Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
marzen@

Zwierzęta w cyrku - rozrywka czy cierpienie?

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio coraz głosniej mówi się o cierpieniu dzikich zwierząt występujących w cyrkach. Coraz więcej miast w Polsce zakazuje takich wystepów na swoim terenie. W niektórych krajach jest w ogóle ustawowy zakaz takiej działalności. W moim mieście właśnie toczy się batalia, bo prezydent nie widzi w cyrkach niczego złego.
Przy okazji dowiedziałam się, że ogłaszanie się (plakaty, darmowe wejsciówki dla dzieci, ulotki itp) cyrków, w których wystepuja dzikie zwierzęta w przedszkolach i szkołach jest niezgodne z Konwencją Praw Dziecka.
A co wy drogie mamy i tatusiowie sądzicie o cyrkach ze zwierzętami? Czy powinny byc zakazane jako, że uczą dzieci traktowania zwierząt jak zabawek czy może to świetna rozrywka i szansa na zobaczenie tygrysa na żywo?
Czy nie lepiej byłoby, gdyby w cyrku wystepowali tylko ludzie. Przecież występy akrobatów to piękna sztuka. Gdyby taki cyrk zwitał do mojego miasta chętnie poszłabym na spektakl a wy?


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marzen@, ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony - z dzieciństwa pamiętam, że chodziliśmy do cyrku dość często i pamiętam, że zwierzęta zawsze w nim były i tak mi się cyrk właśnie kojarzy m.in. z różnymi tresowanymi zwierzętami :). Ale z drugiej strony rozumiem też obrońców praw zwierząt, bo zapewne nie bezpodstawnie chcą zakazać ich występów.
Nie wiem czy jestem za czy przeciw. Tak sobie teraz myślę, że może nie powinno się odgórnie zakazywać występów zwierząt wszystkim cyrkom, tylko w tych, gdzie są one źle traktowane.
My byliśmy w cyrku z dziećmi dwa razy, raz w dużym znanym, a raz w takim malutkim (objazdowym tylko po wsiach). W obu były też zwierzęta i ludziom ich występy bardzo się podobały. Nigdy nie słyszałam skandowania czy jakiegokolwiek głosu sprzeciwu przeciwko ich występom. Akrobaci, klauni, itd. też byli :)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też jako dziecko bywałam w cyrku, niemniej prócz wystepów pamiętam też klatki, w których przetrzymywane były zwierzęta (niektóre cyrki w przerwach pozwalały zwiedzać "zaplecze"). Dzikich kotów, niedźwiedzi czy słoni nikt na specery nie wyprowadza, a sezon cyrkowy trwa od wiosny do jesieni. I one tak w tych klatkach siedzą i podróżuja miesiącami (a kwatery zimowe też często gęsto są bez szału). Poza tym tygrys to nie ratlerek czy pomeranian, któremu radość sprawia uczenie się skakania przez płotki i chodzenie na dwóch łapkach. Dzikie zwierzę nie nauczy się sztuczek po dobroci - tylko przemocą.
Zakaz wykorzystywania dzikich zwierząt w cyrkach obowiązuje w wielu krajach m.in. Grecji, Austrii,Finlandii, Izraelu, Peru, Szwecji, Węgrzech. MEN oraz Instytut Psychologii PAN krytycznie wyrażają się o wpływie takiej działalności na kształtowanie właściwych postaw dzieci wobec zwierząt.
W dzisiejszych czasach dzieciom mozna zaserwować rozmaita rozrywkę, nie tylko tę okupiona cierpieniem zwierząt :)


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, swoich dzieci do cyrku nie prowadzam.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja lubię oglądać pokazy akrobatyczne, kręcą mnie ludzie którzy są tak gibcy, wysportowani, i wyćwiczeni, oczywiście w sensie podziwiania :) A zwierząt w cyrku nie lubię oglądać i dlatego też nie chodzę do cyrku.

Mam jednak mieszane uczucia, co do tego czy negować czy tolerować istnienie cyrku. Na pewno nie mam jakiś emocji co do ludzi lubiących tego typu rozrywkę i chodzących na te pokazy.

Ale pomysł z występowaniem tylko akrobatów w takich miejscach wydaje mi się sensowny.

Ciekawe, co sami cyrkowcy mogli by powiedzieć o cyrku, pracujących tam ludziach i zwierzętach?


J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wygląda "opieka" nad zwierzetami w cyrku można sobie obejrzeć na you tube. Sporo tam filmików ukrytą kamerą, czyli to czego widz w cyrku nie zobaczy. Wiele osób po prostu nie zdaje sobie sprawy, czy nie zastanawia się czym dla zwierząt jest cyrk. A najsłynniejszy chyba cyrk bez zwierząt to Cirque du Soleil, jest jeszcze kilka innych, znanych, miedzynarodowych, więc da się.
Na pokazy akrobatów też bym chętnie poszła :)

Margeritka też się czasem nad sensem ogrodów zoologicznych zastanawiałam, ale doszłam do wniosku, że dziś w takich miejscach dba się o zwierzaki. Wybiegi sa przebudowywane, dostosowywane tak, by zwierzęta czuły się tam jak najlepiej. Poza tym zwierzęta są tam w stadach (te stadne) i nikt nie każe im skakać przez obręcze czy stawać na trąbie. I ogrodyy zoologiczne odgrywaja dużą rolę w przypadku podtrzymywania ginących gatunków przy życiu.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marzena różne są ogrody zoologiczne, naprawdę różne. Ja mam negatywne wspomnienia po wizycie w zoo w Zamościu, byłaś tam może? Małpy, papugi stłoczone w klatach. A ludzie bezmyślni, przechodzą koło tych klatek, rzucają jakieś śmieciowe jedzenie, albo robią jak ta pani http://lublin.eska.pl/newsy/zamosc-nieodpowiedzialni-rodzice-w-zoo-matka-przelozyla-dziecko-przez-ogrodzenie/54936, straszne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uh, od piatku zbieram się na odpowiedź i ciagle cos mi się wykrzacza :-/
Marg masz racje, różnie bywa z tymi ogrodami. I faktycznie w Zamościu jest bardzo słabo, choć byłam tam milion lat temu. Mówisz, że nic się nie zmieniło? Hmm, to niedobrze.
Ja miałam okazje odwiedzić ogrody, gdzie dba sie o zwierzaki, remontuje i powiększa im wybiegi, ogrody te mogą się pochwalić mlodymi od gatunków, które nie chca rozmnażać się w niewoli. Wiadomo, że te zwierzaki nie są tam bo lubią, ale tez to zazwyczaj kolejne pokolenie w niewoli i na wolności by zginęły. I uważam, że jak człowiek wyrwał te stworzenia naturze iles tam lat temu, to teraz jesteśmy za nie odpowiedzialni i powinniśmy stworzyc im jak najlepsze warunki bytowania oraz w miarę możliwości "zwracać" je środowisku naturalnemu. Chybą są nawet specjalne programy w tym kierunku w niektórych ogrodach zoologicznych.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będąc dzieckiem chodziłam do cyrku, ale wtedy zupełnie inaczej na to spoglądałam. Zwierzęta powinno się chronić, a nie wystawiać je na stres, bo występy są dla nich stresem. ZOO to inna sprawa, może i też jest to stresujące dla zwierząt, ale w wielu przypadkach to jedyne miejsce, gdzie niektóre gatunki mogą przetrwać, bo na wolności nie dałyby rady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...