Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mako12

6-latki do szkoły

Rekomendowane odpowiedzi

Czy wysyłacie swoje dzieci do szkoły w tym roku, czy wyślecie w wieku 7 lat? Wśród moich znajomych większość chce wysłać jednak teraz. Mi jest szkoda wysyłać dziecko tak szybko do szkoły skoro może jeszcze poświęcić ten czas na zabawę, co Wy drodzy rodzice sądzicie na ten temat, czy jestem odosobniona?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój syn rozpoczął pierwszą klasę w tym roku szkolnym. W połowie września skończył 6 lat. Na dzień dzisiejszy - radzi sobie. Wiedziałam, że jest gotowy. Co prawda tliły się we mnie wątpliwości czy emocjonalnie sobie poradzi. Ale się udało. Trafił pod skrzydła wspaniałej wychowawczyni.
Córeczka w tym roku będzie miała problem z dostaniem się do przedszkola publicznego. Mam powtórkę z rozrywki, gdyż syn się nie dostał jako 3.latek... Rozważam, żeby ją najpierw, jako 6.latkę, posłać do szkolnej zerówki. Jeżeli ona rozpocznie naukę rok później, to ja będę miała rok więcej na pomoc synowi przy lekcjach (tak na spokojnie). Ale, co życie przyniesie? To się jeszcze okaże.

Mako12, patrząc na klasę syna, to widzę, że choć wielu 6.latków świetnie sobie radzi w szkole, to nie każdy jest gotowy, żeby pójść do niej tak wcześnie.
Trzeba sobie zadać pytania, czy dziecko jest w stanie skupić dłuższą uwagę na zadaniu. Czy wysiedzi kilkadziesiąt minut w ławce, czy jest gotowy, żeby zostać kilka godzin w świetlicy, jeżeli rodzice muszą pracować (z tym 6.latki mają duży kłopot, do dziś koledzy i koleżanki mojego dziecka płaczą, gdy trafiają na świetlice, bo rodzice się spóźniają). Warto się zorientować, jakiego może dostać wychowawce.

Jestem pewna, że każda decyzja, którą podejmiesz będzie właściwa dla Twojego dziecka, bo Ty je znasz najlepiej :) Niech moc będzie z Tobą! :)

ps. Napisałaś, że nie chcesz odbierać zabawy dziecku. Ja powiem więcej. Mnie się nie podoba, że moje dziecko będzie musiało płacić wcześniej podatki...a pracować do emerytury musi dłużej :( Wiek emerytalny został przedłużony do 67r.ż. Czyli dla mężczyzn o 2 lata? Biorąc pod uwagę wcześniejsze posłanie dzieci do szkoły, to nawet o 3 lata, a dla kobiet o 6 :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też posłałam jako 6 latka ale był gotowy jeżeli jednak dziecko zgodnie z obserwacją pani wychowawczyni nie jest jeszcze gotowe pod różnymi względami to ogólnie można było odroczyć dziecko teraz by poszło szybciej trzeba będzie mieć podkładkę z ppp


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w zależności o czym mówimy, wszystko uzależnione jest od placówki czy jest przygotowana na pracę z 6 latkami bo trzeba pamiętać, że dzieci są mniej samodzielne, bardziej wrażliwe i co ważne ten rok różnicy jest bardzo widoczny nawet podczas przekazywania wiedzy dlatego trzeba umiejętnie ją modyfikować i stosować ciekawe formy przekazu wiedzy by dzieci zachęcić


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie zgadzam się z tą "wrażliwością".
Właśnie o to głównie się martwię.
I rzeczywiście nie każdy nauczyciel jest przygotowany do pracy z tymi "wrażliwymi bardziej" dziećmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja znam nauczycieli, którzy pracują z tymi dziećmi, jeśli chodzi o różnice na miesiące, to jest to prawie dwa lata między dziećmi w jednej klasie, niektóre sześciolatki nie rozumieją co to znaczy lekcja, chcą jeść, pić sikać, biegają po klasie, zależy od dzieci i od placówki, nauczyciele, których ja znam, nie są zadowoleni, a może nie za bardzo potrafią sobie poradzić? nie wiem, trudno oceniać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ukrywam że wiem że dzieciaki 6 letnie potrzebują lepszego podejścia i przede wszystkim wsparcia ze strony nie tylko nauczyciela ale też rodzica
poza tym trzeba pamiętać że forma prowadzenia lekcji dla dzieci 6 letnich jest naprawdę z goła inna od tego co my się uczyliśmy


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niektórzy rodzice również nie są gotowi, by ich dziecko poszło do szkoły. Jak słyszę, że rodzice mają prośby, żeby dziecko jadło na lekcji, bo przerwę ma mieć dla siebie, to skóra na głowie zaczyna mnie swędzieć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nikawa
Niektórzy rodzice również nie są gotowi, by ich dziecko poszło do szkoły. Jak słyszę, że rodzice mają prośby, żeby dziecko jadło na lekcji, bo przerwę ma mieć dla siebie, to skóra na głowie zaczyna mnie swędzieć...

naprawdę takie rzeczy? nie wiedziałam, że rodzice mogą o coś takiego poprosić? a nie proszą, żeby nauczyciel poszedł z dzieckiem do łazienki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy tego żądają, czy o to proszą...
Ale poprosili o wilgotny papier toaletowy, żeby sobie dziecko poradziło...
A swoją drogą to jest kolejny temat, który doprowadza moją głowę do swędzenia...dlaczego my rodzice musimy kupować mydło, papier toaletowy, ręczniczki, chusteczki...
A więźniowie mają wszystko od Państwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to jest dobre pytanie ale nie do nas niestety ogólnie przyjmuje się, że to rodzice mają współfinansować placówkę bo przecież inaczej mają problem z tymi podstawowymi rzeczami


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nikawa
Nie wiem, czy tego żądają, czy o to proszą...
Ale poprosili o wilgotny papier toaletowy, żeby sobie dziecko poradziło...
A swoją drogą to jest kolejny temat, który doprowadza moją głowę do swędzenia...dlaczego my rodzice musimy kupować mydło, papier toaletowy, ręczniczki, chusteczki...
A więźniowie mają wszystko od Państwa?

zgadzam się tym:) ja też nie rozumiem, dlaczego więźniowie nie płacą, mają jeszcze jakiś dobre kieszonkowe i w ogóle obeznani są w swoich prawach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja Starsza córka była pierwszym rocznikiem, kiedy do szkoły szły 6 i 7 latki. Teraz jest w pierwszej ginazjum. Jeśli chodzi o te młodsze rocznikowo dzieciaki, z którymi sie uczyła, to pomimo krytycznych uwag w telewizji, wszytkie mamy tych dzieci były zadowolone i co najważniejsze te dzieci lepiej sobie poradziły, niż ogólnie 7latki (i jeśli chodzi o oceny i jeśli chodzi o test 6klasisty na koniec podstawówki).

Ja swoja młodszą na pewno poślę jako 6 latkę, jeśli będzie wtedy taka możliwość :)


J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam jeszcze kilka lat na podjęcie takiej decyzji, zresztą do tej pory przepisy mogą się zmienić jeszcze kilkakrotnie. Ale denerwuje mnie to że rodzice mają wybór i to oni decydują w jakim wieku wysłać dziecko do szkoły. Już teraz jest tak że we wrześniu spotykają się w jednej klasie dzieci mające 5 lat i 8 miesięcy jak i takie które mają 7 lat i 8 miesięcy. W tym wieku różnica roku, półtora czy dwóch to bardzo duża różnica. Według mnie powinno być tak jak "za naszych czasów", czyli jednolitość, np. do szkoły idą wszystkie siedmiolatki i koniec.

Mako, moja kuzynka ma dziecko 6 letnie, chodzi do przedszkola, od ubiegłego września rodzice tłumaczyli jej że to jej ostatni rok w przedszkolu, że po następnych wakacjach pójdzie do szkoły. Agatka oswoiła się z tą myślą, chce iść do szkoły. Jednak jak wiadomo pod koniec roku przepisy się zmieniły, obowiązek przedszkolny sześciolatków został zniesiony. I jak się okazało tylko Agatka wybiera się po wakacjach do szkoły, rodzice pozostałych dzieci z jej przedszkolnej grupy chcą by ich dzieci pozostały nadal w przedszkolu. Podobno w całym przedszkolu tylko kilka czy kilkanaście 6 latków pójdzie do szkoły, reszta zostaje. Przed Tobą rzeczywiście trudna decyzja.

Nikawa, mi też się nie podoba myśl że moje dziecko miałoby dłużej pracować, wcześniej płacić podatki.
Nikawa piszesz że Twój synek nie dostał się jako 3 latek do przedszkola, posłałaś go zatem do prywatnego przedszkola czy siedział rok dłużej w domu?
Piszesz też że Twoja córeczka będzie miała problem z dostaniem się do przedszkola, a wydawało mi się że na innym forum pisałaś że już chodzi do przedszkola, chyba pogubiłam się. ;--)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to prawda że jest to duża różnica ale takie mieszanie ludziom w głowie a przede wszystkim dzieciom nie służy niczemu dobremu


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słyszałyście że wiele gmin, z powodu zamieszania z sześciolatkami, przenosi zerówki do szkół z przedszkoli. Czyli dzieci, które zostają w zerówkach w przedszkolu w tym roku faktycznie będą w szkołach.


J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :)
Moja córcia w styczniu skończyła 6 lat i jesteśmy zdecydowani ze mimo zmiany ustawy pójdzie od wrzesnia do szkoły.
Teraz chodzi do zerówki która też jest w szkole.
Piszecie tu że często jest tak że w klasie miedzy dziecmi jest duża różnica wieku. Myslę ze warto jest sie dowiedziec w szkole jak to faktycznie wyglada bo w naszej szkole jest tak ze dzieci są dobierane do klas wg daty urodzenia tak że różnica wieku wynosi tylko kilka miesiecy. I tak zerówce teraz córka ma dzieci urodzone od listopada 2009 do marca - kwietnia 2010


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sbd3m3idh8jwb.png http://s2.pierwszezabki.pl/030/030082970.png?5601

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy czy Twoje dziecko jest gotowe, żeby pójść do szkoły. Czy radzi sobie w przedszkolu, czy rozwija się, a może już się nudzi w przedszkolu i chce poznawać nowe rzeczy, czy jest samodzielny w toalecie i jaki jest jego kontakt z rówieśnikami. W tym wieku dzieci mają ogromne możliwości intelektualne i może warto się nad tym zastanowić, aby poszło do szkoły. Przed podjęciem decyzji warto byłoby pójść do szkoły na dni adaptacyjne i poznać przyszłe środowisko dziecka, oczywiście razem z nim. Zobaczyć jak wygląda szkoła czy klasa jest przystosowana dla dziecka i wyposażona w odpowiednie przedmioty. Warto również zapytać czy klasa będzie składała się tylko z dzieci sześcioletnich czy zostanie połączona z siedmiolatkami, to będzie miało wpływ na samopoczucie dziecka w szkole i jego edukację, czyli równe szanse w klasie sześciolatków bądź nierówne w klasie łączonej. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama 7l.

Jestem mamą już 7l. Poszła do szkoły mając 6l. Córka radziła sobie świetnie, jest najlepszą uczennicą w klasie, ale... nasze szkoły nie są przygotowane do takiej pacy z 6l., jest za dużo uczniów w klasie (u córki było 20 osób). Na nic nie ma pieniędzy, nie ma ani mydła w szkole, ani papieru do kseru, chusteczek, itd. Wszystko kupujemy.
Co do nauczycieli...oni również powinni być weryfikowani. Pani u córki w klasie została od nich odsunięta, bo to co się działo (później okazało się, że tak działo się latami) zakrawało o kpinę.

Podsumowując, gdyby rząd chciał naprawdę coś zmienić, to klasy powinny być mniej liczne (począwszy od 1kl., skończywszy na klasach szkół średnich), a nauczyciele badani czy są psychicznie zdrowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój synek poszedł również do szkoły jako 6 latek i skończył pierwszą klasę, poradził sobie, ale .... W zerówce Pani stwierdziła, że jeśli mojego synka miałaby odroczyć, to musiałaby odroczyć prawie całą grupę 6 latków. Po prostu rozwój emocjonalny i intelektualny jak u dziecka w wieku 6 lat. A szkoła oczywiście nie dostosowana do dzieci 6 letnich. Do tego przez dwa pierwsze tygodnie lekcje każdego dnia prowadził inny nauczyciel. Po interwencji nas rodziców ilość nauczycieli ograniczyła się do dwóch w tygodniu (przez kolejne dwa tygodnie). Od października lekcje prowadziła Pani z super przygotowaniem i doświadczeniem w pracy z małymi dziećmi - świeżo po studiach. I chociaż wiem, że również ta pani musiała zdobyć doświadczenie zawodowe, jednak mam zastrzeżenia do tego, że właśnie pracując z 6-latkami. Dzieci nie skończyły materiału. Świetlica przepełniona, ale najważniejsze, że jest. Uważam, że dzieci powinny rozpoczynać naukę w wieku 7 lat, rok wcześniej moja córeczka poszła do pierwszej klasy jako 7-latka i mam porównanie. Oczywiście są takie dzieci, które spokojnie mogą iść do szkoły wcześniej i jak najbardziej powinny mieć taką możliwość, ale większość dzieci nie musi się spieszyć do siedzenia w ławkach. Bo z tymi przerwami podczas lekcji, kącikami zabaw itp rzeczami wcale nie jest tak jak obiecywali. Tak więc uważam, że bardzo dobrze, że wszystko wróciło do normy. Szkoła dla 7 latków, 6 latki do zerówki a jeśli nauczyciele i rodzice stwierdzą, że dziecko powinno iść do szkoły wcześniej to ma taką możliwość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...