Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
olinek93

Wrześnióweczki 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Hej dziewczyny :-)

Calineczka, jeśli Wojtusia kupki to nie od zębów tylko dłużej utrzymująca się biegunka, to może spróbuj podać mu smecte. Wiem, że to ochydne, ale jest też taka o smaku pomarańczowym. Zuzia odziwo piła ze smakiem aż się oblizywała. U nas ostatnio krążył jakiś wirus i Zuzi bardzo Smecta pomogła, do tego probiotyki i dieta - ryżowo-marchwiowa + gotowany kurczak i duża ilość borówek :-) już po 2 dniach było widać poprawę :-)

Agarek, powodzenia i udanego rozwiązania :-*
Ależ ten twój synek jest rezolutny. Super, że już etap pieluch zażegnany :-) Ale musicie teraz uważać, bo dzieci w tym wieku potrafią zrobić regres. Mój brat miał 1,5 roku jak się urodziłam i już też był odpieluchowany, no ale chyba stwierdził, że skoro jego siostra może robić w pieluchę, to on też ;-) chyba po prostu chciał w ten sposób zwrócić na siebie uwagę. Oj gotowały się tetry dzień w dzień ;-)

Monikae, Qarolina, my też mamy lalki Metoo z Chin. Moja mama zamawiała przez Aliexpress i powiem Wam, że ja to nie wiem czy to nie przypadkiem oryginalne. Mają z boku wszytą oryginalną metkę i do tego miały przyczepione oryginalne tekturowe metki z certyfikatami. I też uważam, że są piękne :D

Monia, super ciuchy :-) Ta ostatnia koszulka ekstra :-) Mój mąż najchętniej taką kupiłby Zuzi :-p

Dziewczyny, chyba wszystkie dzieci tak się odkrywają, Zuza też. Śpi prawie przez całą noc odkryta. Ale niezależnie od tego czy ma długie spodnie czy krótkiego rampersa, zawsze zakładamy skarpetki, no inaczej stopy lodowate.

Moja mama na takie niegrzeczne dzieci na placu zabaw jest mega cięta, nie pozwoli swojej wnuczki krzywdzić. Od razu reaguje, albo poucza dzieciaka albo przywołuje rodzica, Pani szeryfowa hehe ;-)

Peonia, cudo ten Twój dalmatyńczyk :-) Ignacy (mam nadzieję że nie pomyliłam imienia ;-) ) wygląda na mega super fajnego i sympatycznego chłopca :-)

Szczęściara gratuluję szybkiego odstawiennia i mega się cieszę, że w końcu i Ty możesz doświadczyć całkowicie przespanych przez Maćka nocy ;-)

Ostatnio poruszany temat książeczek i zabaw dla dzieci. Przez przypadek wpadła mi w ręce książeczka FP "Zgadywanki". Jest piękna :-) Zagadki może jeszcze trochę trudne jak na nasze maluchy, ale Zuza od razu polubiła książeczkę, opowiada jakie zwierzątka widzi i co robią albo co trzymają :-) Przy tej książeczce uczy się kolejnych słówek :-) i najzabawniejsze słówko "Godyl", czyli krokodyl, hehe. Ona tak to smiesznie wypowiada, że mogłabym jej słuchać godzinami ;-) Gorąco polecam książeczkę :-)

I ja czekam na urlop :-) w przyszłym tygodniu idę do pracy tylko w poniedziałek i wtorek, reszta tygodnia hipotetycznie laba ;-) później tydzień pracy, a następnie 2 tygodnie wolnego :-)
Mam nadzieję, że sobie odpocznę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O Momonka! Hej hej!
Właśnie ta jelitowka u nas zbiegła się z wyrzynajaca sie drugą 5.dietę wojtus ma dokładnie taką jak napisałaś , i nie wiem czy mi teraz z nienawidzi ryżu i marchwi. Smekte mam o smaku pomarańcz -waniliowa ale nie bardzo mu podchodzi. Dziś było już lepiej z kupą, była tylko jedna taka luźnej sza. Dostał nawet kabanosa, barszczyk czerwony i na kolacje jsjecxnice i nic go już nie przegnalo. Ostatnie dwa dni marudzi. Schemat taki jak przy pierwszej 5. Wczoraj w nocy trochę poplakiwal. Rano się pytam ci go boli, czy ząbek czy brzuszek a on pokazuje na tą 5 wyrzynajaca się. Zaglądam w paszcze a tam zecxyeiscie kawałek juz się przebił. Czyli ze dwa tyg po pierwszej.
Ale macie ładne te lale.
A wybieracie się gdzieś na urlop Momonka?
Monika fajowe zakupy. Te trampki tez super. a jaki rozmiar ma już Dzik? Mój 24 sandały a trampki czy adidasy to 25 mu kupowałam .
U nas skarpety na noc nie przejdą.
Mila, dobrze, niech synuś poznaje życie. Mój też chcę wszystko sam. było lepienie pierogów, latanie z mopem, podlewanie kwiatów ,karmienie królików tylko mamusia musi mieć straszną cierpliwość do tego. A co do pms, to u mnie, mam wrażenie że trwa z pół miesiąca.
W sobotę szwagier wyjeżdża do roboty do UK, wiec jednego wariata w domu mniej.


[url://fajnamama.pl]http://fajnamama.pl/suwaczki/0biq621.png[/url]=http

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O Monmonka a myślałam, że już nas na dobre opuściłaś.fajne są te lale:-D

Calineczka Dzik ma sandały 23, są akurat a trampki właśnie kupuję 24.
Oby te ząbki szybko wyszły! U nas żadna piątka nie przebiła się jeszcze a już miesiąc ponad dzik pokazuje że boli... Znając życie wszystkie idą na raz!


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorki, książeczka o której pisałam to nie zgadywanki tylko wyszukiwanka Kolorowe ZOO ;-) Coś mi się pokręciło ;-)
Calineczka, Monikae, oby chłopakom te ząbki jak najszybciej wyszły. U nas piątek ani widu ani słychu. Wszystkie pozostałe są od dawna, więc pewnie i u nas niedługo piątki ruszą.
Calineczka, tak wyjeżdżamy :-) Jedziemy na 9 dni na pojezierze wałeckie, potem na kilka dni do koleżanki nad morze i pewnie w międzyczasie do innej koleżanki na działkę :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oooo Monmonka dawno Ciebie u nas nie było :)
Jejku jak dobrze, że dzisiaj jest piątek. Wiecie ja nie wiem kto opracowuje te prognozy pogody ale z zapowiadanych dzisiaj u nas 26 stopni i pełnego słońca było ok. 18stopni i cały dzień pochmurne niebo. Za cienko ubrałam Adę do żłobka, a dzieciaki dużo czasu spędzają na dworze, i w pracy myślałam tylko czy Ada nie zmarznie. Dobrze, że w worku Panie odszukały zostawiony w razie W cienki sweterek bo tak by dziecko cały dzień marzło. A paradoks jest taki, że cały tydzień mimo tego, że było ciepło to ubierałam Adę w krótkie rzeczy ale na wieszaczku w razie czego zostawiałam sweterek. A dzisiaj sobie pomyślałam, że po co ja taszczę ten sweterek jak jakaś nawiedzona matka skoro tak ciepło ma być. Ehhh nauczka na przyszłość.
My w tygodniu dostałyśmy zamówienie z 5 10 15, nie powiem bo ubranka fajne ale rozmiarówka tak rozjechana, że legginsy na Adę są dobre ale spodnie to chyba za 2 lata ubierze- są za duże o ok. 5 cm.
Hym co tam jeszcze u nas? Ada ostatnio zaczęła się częściej budzić w nocy, nie wiem o co chodzi? może to na zęby? a już była chwila spokoju.
No i jeszcze o mnie. Otóż dzisiaj mam imieniny i o dziwo mój mąż nic w tym temacie nie mówił. Do tej pory nawet na kilka dni przed urodzinami czy imieninami cały czas powtarzał, że niedługo moje święto itd. A teraz jakaś cisza. I tak sobie myślałam czy zapomniał, czy szykuje niespodziankę. Cały tydzień temat imienin był nieporuszany, nawet mu nic nie wspominałam, że w pracy szykujemy ciasto z dziewczynami bo akurat się złożyło, że 2 koleżanki mają urodziny. Po pracy ja pierwsza byłam w domu, zrobiłam obiad, mąż wrócił z pracy i nadal zero życzeń. W końcu o 18-ej zrobiłam kawę i ciasto, mąż patrzy zdziwiony z jakiej to okazji? na to ja: spójrz w kalendarz. Mina jego bezcenna. Wychodzi na to, że to ja zrobiłam mu niespodziankę mając dzisiaj imieniny. No cóż i tak bywa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu fajne ciuszki. Wszystkiego najlepszego z okazji imienin ;) ja miałam wczoraj ale J pamiętał ;)
Monmonka witaj, fajnie że jesteś.
Calineczka ta smecta waniliowo-pomańczowa jest obrzydliwa. Ja mam problem żeby ją wypić.
My dziś rano byłyśmy w Lidlu. A po drzemce Gosi pojechaliśmy do mojej bratanicy i mojej mamy. Dziewczyny się pobawiły. Chyba moje dziecko będzie kucharzem. Zawsze jak jesteśmy w gościach i ktoś ma kuchnie to ona działa w garach ;) fakt, że do prawdziwej kuchni nie ma wstępu, więc może dlatego ;) jutro popołudnia wybierany się do znajomych na kawę. Mają dom i ogród więc jak pogoda pozwoli to Gosia będzie hasać po dworzu.
Mam zamiar do południa jutro wyskoczyć na jakiś szoping ale jeszcze nie wiem czy się uda. Cieszę się, że J od poniedziałku ma urlop, bo nawet do WC spokojnie nie mogę iść jak jestem sama z Gosią. No i przez to, że jesteśmy razem całymi dniami to cycek jest więcej grany.
Spokojnego wieczorka, ja właśnie skończyłam sprzątać kuchnię i spiłam piwko 0,0% ;)


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Qarolina i Alilu
Serdeczne życzenia:-))
No Alilu, chciałabym zobaczyć minę małżonka:-)) no ale wybacz mu, pewnie zabiegany... Wstyd się przyznać, ale kiedyś też zapomniałam o imieninach męża:-))
Obstawiam, że jesteś Dominika:-))
My dziś ze starszakami kupiliśmy prezent bo mój mąż będzie miał za kilka dni urodziny, zresztą jak i ja :-)) różni nas dwa dni.

Dziękuję za Wasze komplementy w imieniu synka:-)) Monmonka, tak Ci wygląda na pogodynkę z fotki? Fakt, jest wciąż uśmiechnięty, slodziak jest w sumie jak wszystkie maluszki tutaj. Nawet Panie ze żłobka z innych grup mają do niego słabość. Imienia nie pomyliłaś:-))

Dziś mój pierwszy dzień urlopu. Jestem tak wykończona orką jaką ponad tydzień miałam w pracy, że padam... Idę spać. ..jutro się odezwę.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej laski!

O Agnes! A może wrócisz do nas? Ja już Ci dawno na fejsie pisałam, że forum działa dalej:-) i mamy dużo nowych mamuś:-) dawajcie z Zosią do nas:-*

No Qarolina Alilu i Peonia od raz też - sto lat! Zdrówka i spełnienia marzeń!
No i Peonia miłego urlopu!
My nigdy imienin nie świętowaliśmy, ani rodzina ani znajomi, nawet nie wiem kiedy kto ma:-P

Alilu super zakupy, i rzeczywiście mega różnica między długością getrów a spodni...

Wiecie wczoraj postanowiłam, że będę odsmoczkwywać Dzika. Prawie cały dzień bez smoka był i stwierdziłam że z grubej rury wieczorem niech zaśnie bez. Zasnął ostatecznie, ale godzinę trajkotał. No jak to dziecko gada (po swojemu oczywiście), gęba się nie zamyka. Niestety w nocy smoka dałam bo nie mógł spać, tylko się rzucał, budził i popłakiwał. Zbyt drastycznie podeszłam do tego. Poczytałam że nikt nie zaleca zabrania smoczka z dnia na dzień, tylko żeby dziecko przeszło proces. No cóż, w takim razie musimy najpierw nauczyć się żyć zupełnie bez smoczka w dzień, noc potem. A jak i waszych smoczkowych? Nie pamiętam kto używał, napewno Wojtuś Calineczki i chyba Maciuś Szczęściary?

Ja nie śpię od 5.45! Pewnie podekscytowanie przyjazdem M:-D. Cóż, będzie i tak dopiero za ok.10h...

Miłego dnia!

Ps. Qarola za tydzień na Ergo będą jakieś ruszające się dinozaury. Wybieramy się z Dzikiem najprawdopodobniej w sobotę. Może też Gosię zabierzecie? Tanie to nie jest ale Maciek lubi dinozaury:-D
http://ergoarena.pl/wydarzenia-lista/dino-expo-show/


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikae
My zastosowaliśmy patent na smoczkową wróżkę. Kupiliśmy dużą koparkę (wielka miłość). I przez kilka dni nakręcaliśmy Tunia, że przyjdzie wróżka i wymieni smoka na koparkę pokazaliśmy mu zdjęcia koparki.
Sam któregoś dnia oddał smoka bo już się nie mógł doczekać.

Potem chciał się wycofać z wymiany ale koparki nie chciał oddać więc niby marudził ale tak nie do końca.
Wtedy mu przypominaliśmy, że to była jego decyzja.

Polecam sposób. Na nasz huragan się sprawdził, przeszło w miarę bezboleśnie.

Wcześniej smoka lovi zamieniłam na Drifax. Mają twarde smoki do odzwyczajania. Musiałam zmienić bo zwykłe smoki przegryzał a z różnych powodów jeszcze mu nie chciałam zabierać.

Ja też szaleję w smyku. Tylko w internetowym :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

U nas ze sm0czkiem poszło gładko bo nie był jakimś wielkim fanem. Miał tylko do spania. Powiedziałam że się zgubił. Miał ciężko zasnąć na początku Ale przeszło.

Siostrze mama odcięła końcówkę i mala sama to wyrzuciła bo się zepsul.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikae no i się doczekałaś :) może jak mąż będzie to uda się wypad na kawę uskutecznić. Co do dinozaurów to cena poraża, ale nas nie będzie wtedy w Gdańsku bo w czwartek wyjeżdżamy do moich rodziców na Kujawy ;)


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo a ile miał Tunio jak to wprowadziliście? Bo mi się wydaje że Dzik nie zczai że mógłby coś dostać za smoka. On tak nie ma jeszcze ciśnienia że coś by bardzo chciał...
Zastanawiam się też czy teraz jest dobry pomysł żeby to robić bo te piątki idą i idą i wyjść nie mogą...


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikae
Zabierałam mu tuż przed porodem młodszego (dlatego nie chciałam jeszcze zabierać) czyli w październiku. Miał rok i 10 miesięcy.
Tylko że koparki to jest jego wielka miłość i wiele na koparki załatwiamy.
Też duże łóżko ma z koparką bo się bałam, że nie odda swojego maluchowi.

U nas to super zadziałało.

Super jest też smok Drifaxu bo on jest sztywny. Nie da się go ssać.
https://m.ceneo.pl/42903010

Tunio sam przegryzał smoki i sobie takie przygryzione ciumkał. Odcięcie końcówki nic by u nas nie dało.
A bałam się, że odgryzie i się udławi.
Do tego doszły problemy logopedyczne. I z zalecenia logopedy miałam zabrać jak najszybciej.

A moje dziecko umie walczyć o swoje, oj umie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikae
Dzięki:-))

Mój wciąż ma smoka, głównie do spania. Z mojego lenistwa. Czasami wolę go przytkać i mieć spokój.
W żłobku nie używa wcale.
Najstarszy też miał długo, zabraliśmy jak był bardziej rozgarnięty i się z nim dogadaliśmy.
U nas w grę wchodzą tylko niektóre smoki z Lovi, części nie chce i domaga się konkretnego. Więc zamiana na inne, oduczające nie ma racji bytu.
Jednak kiedyś i na niego przyjdzie czas, mam jednak luz na to, kiedy dojrzeje... W każdym razie nie chodzi z num w dzień, wcale nie dostaje poza domem. Mój to taki dzieciuch wciąż jest...

Może jak nie masz przekonania, to sobie podaruj na razie walkę ze smokiem. Jeszcze zdążysz:-))

Jak pomyślę o pakowaniu to wymiękam... Tak jestem zmęczona...


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My tez mamy smoka jeszcze. Jakos nie mam na to cisnienia. Nam dopiero 3 ida i nie mam serca zabrac. I fakt tez przegryza czyli mamy 1 na tydzien. Probowalam zmienic lovi na inne ale sie dlawi. Trudno czekam na dobry moment. Z siusianiem na nocnik tez slabo idzie lata bez pieluchy ale nie wola. Siadzie na nocnik ale zaraz wstaje. Czekam moze nie jest gotowa wkoncu zalapie chyba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monikoe a pamiętam że mówiłaś ale jakoś takos nie wyszło z moim powrotem . U nas jest smoczek choć Zosi prababcia strasznie nas gani za jego i czasem się wkurzam jak dam Zosi smoczka gdy jest zmęczona albo gdzieś się uderzyła i bardzo płacze a babcia swoje "ble smoczek oddaj go , jak brzydko z nim wyglądasz" a ja tez serca nie mam żeby dziecko się zanosiło z płaczu. Nie mam ciśnienia żeby zabierać. Jedziemy za tydzień w Bieszczady z małą. W sumie pierwszy daleki wypad na tydzień. I się zastanawiam czy czegoś nie zapomnę ważnego. Macie jakąś fajną listę zeczy niezbędnych na wyjazd dzieckiem ?:)


http://www.suwaczki.com/tickers/km5srl68tmxs7z2t.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agnees w dzisiejszych czasach to w razie wu wszystko idzie kupić. Pamiętaj o czymś przeciwgorączkowym i termometrze. Coś na komary i od słońca. Polecam zrobić sobie listę rzeczy jakie chcesz zabrać i skreślać ;)
My wróciliśmy od znajomych. Gosia świrowała na trampolinie. Nie chciała wracać. A już ledwo na oczy patrzyła.
Dziś cały dzień słabo jadła. Ugotowałam jej zupę a ona pogardziła. Normalnie otworzyłam jej aż sloiczek, który miałam na czarną godzinę, ale też zjadła jak wróbelek.
Spokojnego wieczorka :*


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za życzenia, Peonia tak zgadłaś moje imię :) Qarolina i Tobie wszystkiego najlepszego z okazji już minionych imienin. A Peonia Tobie wszystkiego najlepszego już na przyszłe urodziny :)
Ada jest bezsmoczkowa więc w temacie smoczków się nie wypowiadam.
My dzisiaj z mężem byliśmy na ślubie mojej koleżanki, lubię śluby kościelne, wtedy mimo woli wracam do swojego ślubu i jakoś milej robi się na serduszku :)
Adka na czas uroczystości została u babci i cieszyła się z dobrodziejstw jej ogródka, w ruch poszły maliny, zielony groszek, marchewki i wiśnie. Ogólnie spała dzisiaj tylko 15 minut w samochodzie, a wstała o 6:30, więc w drodze powrotnej walczyłam z nią żeby nie zasnęła ale dosłownie ledwo żyła, na końcu już miała ochotę spać z otwartymi oczami :) jakoś cudem dotrwaliśmy do domu, zjadła kolację i padła.
Ja dzisiaj pomyślałam sobie, że jak się pracuje i ma się dziecko to naprawdę mało tego czasu zostaje na codzienne obowiązki. Rano wstaję, wiadomo jemy z Adą śniadanko, ubieramy się i jedziemy do żłobka i do pracy. Po pracy biegiem po Adę, która po drodze krzyczy tylko, że chce jeść. Wpadam do domu, wszystko rzucam i robię obiad dla Ady. Jak ona je to w między czasie robię obiad dla siebie i męża, a jak ma popołudniówkę to tylko dla siebie, jak jest potrzeba to wrzucę pranie. Posprzątam po obiedzie i jest przed 17-stą, wtedy spacer, czasami drobne zakupy, albo siedzimy w domy i się bawimy. Później jest kolacja, kąpiel i jak Ada zaśnie to jeszcze ogarnę zabawki, czasami poprasuje, przygotuje jakieś dokumenty jak jest coś do załatwienia., przygotuje rzeczy na następny dzień, wykąpie się i po 22-ej idziemy spać. Dzień za dniem tak szybko ucieka, że szok. Weekend to już w ogóle szaleństwo, większe zakupy na cały tydzień, pranie, sprzątanie, odwiedziny u rodziny, spacery i zabawy z dzieckiem i nawet się nie obejrzę a już budzę się w poniedziałek. Ostatnio zastanawialiśmy się z mężem nad drugim dzieckiem. Oboje jesteśmy już wiekowi więc jeżeli chcemy myśleć o powiększeniu rodziny to czas najwyższy. Ja już byłam zdecydowana ale mąż stwierdził, że jeszcze musi o tym pomyśleć. A jego myślenie spowodowało, że i u mnie pojawiły się wątpliwości. Ogólnie Ada jest już"odchowana z najgorszego", a nasze życie jest już w miarę uporządkowane i naprawdę trudno zdecydować się na powtórkę z rozrywki, w sensie nieprzespane noce, karmienie piersią, a jeszcze ja miałam mnóstwo problemów w ciąży z którymi muszę liczyć się również przy następnej ciąży. Teraz jest mi ciężko a co dopiero jakbyśmy mieli dwójkę dzieci i ja jeszcze bym pracowała - a kwestia powrotu do pracy nie podlega dyskusji bo mąż nas z jednej pensji nie utrzyma. Z drugiej strony wiem, że za kilka lat będziemy żałować, że mamy tylko jedno dziecko, ehhhh
A czy któraś z Was myśli jeszcze o powiększeniu rodziny? A te, które zdecydowały się na drugie i kolejne dzieci łatwo Wam było podjąć taką decyzję?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Alilu ja na pewno chciałabym mieć jeszcze dzieci, marzę by mieć troje. Ale jeszcze nie teraz. By ruchliwość i pomysłach Maćka nie wyobrażam sobie na razie być w ciąży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alilu ja to w ogóle nie podejmuje tematu. Niekiedy jestem tak sfrustrowana na moje dziecko, że przy 2 to bym się zeshizowała. Ogólnie w tym roku kończę 34 lat a J 42 więc to też już ostatni moment. Ja to zawsze chciałam mieć 2 dzieci ale życie się ułożyło tak a nie inaczej. Warunki lokalowe mamy słabe...ach i strasznie się boję o to że coś z ciążą i dzieckiem mogłoby być nie tak. Także widzisz nie tylko Ty masz rozsterki.


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęściaraaaa

Alilu a jak tam piersi po odstawieniu? Wróciły już do stanu sprzed ciąży?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...