Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
olinek93

Wrześnióweczki 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Imbirku,widze ze kolejna milosniczka luksusu rosnie:))))Oj,moj maz juz myslal ze zaczal ogarniac kobiece tematy a tu nagle corka weszla w wiek nastoletni i ZONK,znowu nie nadaza hihi.
Sevenka,na pewno w glebi duszy doskonale wiesz ze zlobek to zadna krzywda dla maluszka,tylko adaptacja jest ciezka nie tylko dla dxiecka ale i dla rodzica,zwlaszcza dla mamy.nie chce sie tu madrzyc bo ja sama miekka faja jestem i jak Lila sie kiedys dostanie do zlobka(a licze ze zdazy zanim skonczy studia;) to tez bede plakac w poduszke.Dorosly tez przezywa jak idzie do nowej pracy a co dopiero taki maluszek.trzeba dac jej czas.organizm niestety szybko reaguje na stres,wiem to po sobie.podobno sa dzieci ktore sie nie zaadoptuja ale wiekszosc potrzebuje czasu,jedne mniej drugie wiecej.Ja mysle ze Wasza szalona Olcia sie tam odnajdzie.trzymam kciuki zeby z kazdym dniem bylo lepiej.Coreczki mojej siostry chodzily do zlobka i sa mega dzielnymi babkami.nie maja problemow z adaptacja w nowych miejscach z nowymi ludzmi,sa smiale aktywne w roznych dziedzinach .Bedzie dobrze!!!!


http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mila_mi, super, że bezpiecznie dotarliście do domu :-) Buziaczki dla Igorka i jeszcze raz wszystkiego naj :-*

Qarolina, zdrówka dla Gosi :-* A trochę gorsze wyniki morfologii, to nie dramat. Będzie dobrze ;-)

Mind, niech Lilce już wyjdą te kiełki, a wysokie temperatury dadzą spokój! :-)

Sevenka, trzymajcie się dzielnie z Olcią. Wierzę, że dacie radę ;-) W końcu Oli się spodoba w żłobku i będzie tam chodzić z uśmiechem na twarzy ;-) A co do kupek, to masz może wgląd w składniki posiłków, które dzieci dostają? Może było w daniu jajko? Pamiętam jak pisałaś, że z żółtkiem macie problem.

Monikae, w takim razie życzę Ci aby ta lepsza nocka to był efekt zmiany mleczka i oby tak dalej szło ku lepszemu :-) A buciki prześliczne kupiłaś :-)

Jeśli chodzi o dostępność butów Befado, to są praktycznie w każdym sklepie z artykułami dziecięcymi. W Akpolu również.
Ja Zuzce buty zakładam na każdy spacer do wózka. Zuzia jak tylko widzi, że sięgam buty to od razu wystawia nóżki i się mega cieszy, że zaraz pójdziemy na dwór :-) Często jak tylko widzi, że się szykuję to siedzi już w korytarzu pod drzwiami i ma banana na twarzy od ucha do ucha.
Dzisiaj moje dziecko uparło się na wędrówki po domu, no w kółko za rączkę nas ciągnie i chodzi nieustannie pomiędzy najdalszymi pomieszczeniami. Że jej się to nie znudzi. Choć te trasy tak ja zmęczyły, że o 19:40 po mleczku od razu padła na moich kolanach bez lulania.
Ja się wzięłam za girlandę i rozety do dekoracji na roczek. Muszę jeszcze ogarnąć do końca pompony. Imprezka dopiero za 1,5tyg, ale chcę wszystko mieć załatwione szybciej, żeby później na spokojnie wszystko było ;-)

Dobranoc Laski :-*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzien dobry!
U nas juz duzo lepiej.Co prawda wieczorem Lili budzila sie co 20min ale po mleczku o 23 zasnela na dluzej.goraczka przyszla dopiero o 2 w nocy i po ibumie zeszla calkowicie,spalysmy do 8!:))Apetyt jeszcze slaby ale mam nadzieje ze idzie do lepszego.A u nas ma byc 13 stopni,do tego deszcz wiec pewnie za daleko to nie wyjdziemy....

Milego dnia!


http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Mamunie!

Monmonka ja też już od dawna ubieram Maćkowi buty do wózka - wcześniej niechodki - właśnie po to, żeby przyzwyczaił się do takiego faktu. Może nie jest fanem jak Zuzia ale nie przeszkadzają mu :-). Najgorsze, że wkłada je do buzi... nie jak leżą w domu, tylko jak ma je na nogach w wózku. Nie wiem co z tym zrobić. Cierpliwie mu je wyjmuję i mówię że nie wolno.

Imbir u nas podobnie. Maciek tak jak tata ma niewymiarową stopę i drogie buty trzeba kupować.... M i jego rozmiar 47 pozwala na zakupy tylko w wojasie (ewentualnie sportowe nike czy coś) a u Maćka jego pulchne stopki- i tu tylko emelki pasują...
A jeśli chodzi o zazdrość to nie mamy z tym do czynienia. Moja mama widuje się z Maćkiem raz na tydzień, czasem na dwa. Cóż, praca zmianowa no i jeszcze problemy zdrowotne. Bardzo bym chciała, że chociaż raz w tygodniu brała Maćka na spacer, albo zajęła się nim na godzinę, dwie, szczególnie kiedy jestem z nim sama. A teściowie, szkoda gadać. Po roczku powiedziałam M, że mam ich w dupie i nie chce się z nimi widywać. Od urodzenia widzieli Maćka chyba 3 lub 4 razy. Z 6 zaproszonych osób (z rodziny M) na roczek przyszły dwie - mama i babcia. Posiedziały godzinkę! Żenua. Już mi nawet przykro nie jest. Jestem taka wkur... sle z drugiej strony mam to już gdzieś...

Sevenka wyrzuty sumienia nie ominą nas... ale pomyśl, że nie robisz tego dla siebie tylko dla Olci. Raz, że królewna przywyknie do nowych miejsc, dzieci. A dwa, że mama wypoczęta i stęskniona to najwspanialszy widok ;-)

Qarolina bidulki z Was! Zdrówka dla Gosiaczka!! Daj znać co tam powie lekarz.

Mind oby ząbki już wyszły o Lili!!

A u nas nocka lepiej!!! Przespałam 5h z rzędu. Rekord. Jak dzisiaj będzie tak samo lub lepiej to poproszę o recepty na więcej!
Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi w sprawie kapci. Qarolina dziś wybieramy się do lotni i gildii, dzięki za info :-)
Miłego dnia!


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.
U nas też gorączka ustąpiła. Na ciele pojawiły się pojedyncze krostki ale nie wiem czy tak mają wyglądać te od 3 dniówki. Tym bardziej że dziecko nie daje mi się dobrze obejrzeć. Chyba ma uraz przez czopki. Będę jeszcze dzwonić o 11 w sprawie wyników do lekarki. Gosia jeszcze marudzi ale może z każdą chwilą będzie lepiej.
Monikae udanych zakupów. Pochwal się potem co tam udało Ci się kupić. Maciuś ma dużą stopkę to może wybór będziesz miała większy bo Gosia i jej 19 to porażka :)
Mind cieszę się że z Lili lepiej :)
Monmonka czekam na efekty Twojej pracy chałupniczej :D
Odezwę się jeszcze później ;)


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sevenka i jak Ola dziś?
Imbir u nas nie ma rywalizacji. Obie babcie mają kawał drogi. Z moją mamą jestem na bieżąco.
Ja dzwoniłam do lekarki. Mocz Gosia ma ok. Z tą krwią podobno tak może być przy infekcji ale musimy powtórzyć badania. Mamy pokazać się w pt. Akurat nasza pediatra jest hematologiem więc podeszła do tematu spokojnie.
Gosia jednak ciągle marudzi. Gorączki nie ma ale kupy są rzadkie i kwaśne. Tylko by chciała na rączkach i to trzeba chodzić. Teraz z 5 min robiła mi porządek w skarpetkach i majtkach to był spokój. Jeść też tylko cycek :( niech już wróci moje dziecko!
Dobrego dnia ;)


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.
Mind, Qarolina to dobre wiadomości przynosicie, że z dziewczynkami lepiej, oby tak dalej :)

Monika powodzenia na zakupach :) no i gratuluję nocki, pięknie ! :)

Nasza malotka też nosi 19 :)

Dziękuję dziewczyny za wsparcie, po waszych słowach dzień zaczęłam z lepszym nastawieniem i mimo, że mała płakała jak ją oddawałam i jak ją odbierałam to jakoś lżej mi to było przetrwać, i co najważniejsze to w domu niedługo zasnęła, także wielkie uffff. Narazie póki jestem w domu chodzi na 3 godzinki żeby adaptacja przebiegała stopniowo, wierzę, że się wszystko powoli ułoży. A o jedzenie pytałam, nie było jajka ale może stres podziałał na te kupki, dziś z rana była idealna :) a w żłobku był luźniejszy kleks, zobaczymy co będzie dalej.
Monmonka też jestem ciekawa co Ci wyjdzie :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/t7uie9v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siema,

Qarolina mam nadzieję że to kurcze tylko ząbki. Powiem Ci że u nas też ostatnio okres burzliwy. Marudzenie, jęki i upierdliwość Maćka doprowadzają mnie do białej gorączki. Dzisiaj nawet na spacerze marudził.
A kapcie kupiliśmy ;-) w ogóle jak weszłam z małym do sklepu (na lotnii) to Panie zachwycały się emelkami Maćka.
A kapcie jak mu założyłam w domu to w ogóle mu nie przeszkadzały. Z Befado mamy rozmiar 20.

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61273.jpg


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech,u nas dzis znow obiad na bogato,3 kluski,6fasolek szparagowych ale za to zupka byla wiec maly postep.no i marudki na porzadku dziennym a kazde niepowodzenie w chodzeniu konczy sie wielkim rykiem:(
Ladne te wasze kapciuszki.u nas na rzepy by nie przeszlo,od razu zostalyby zdjete i wyrzucone 2 metry dalej;)Zetpol pewnie ma inna rozmiarowke bo u nas rozm.22 No i oczywiscie Lilka tez oblizuje buty na spacerze...

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61274.jpg


http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Mamunie :-)
A co tu się dzieje? Znowu kryzys na forum? :-(

Qarolina i Mind śliczne macie te kapciochy dla dziewczyn! W ogóle dla dziewczynek jest kurcze dużo fajniejszych ciuchów.

Sevenka i jak Olcia?

U nas wczoraj strasznie marudny dzień. Już nie miałam siły pisać.
A dzisiejsza noc masakra. Znowu wiele pobudek i mega przewalanki po łóżeczku. O 4 obsikał się więc przebierałam i okazało się że zrobił kupę... nie zdarzało się to prawie nigdy wcześniej. Wzięłam do siebie. Ewidentnie go coś bolało. Wydaje mi się że brzuszek. Rano brzydka kupa ze śluzem. Czyżbym przechwaliła nutramigen? Czy to od niego? Czy zaszkodziło mu coś?? Na obiad ugotowałam zupę pierwszy raz swoją dla Maćka (ziemniak, fasolka szparagowa zielona, pieruszka biała, troszkę szalotki, koperku i czosnku, pieprz, troszkę soli). Ale mały zjadł 3 łyżeczki i pogardził. Zjadł więc suchą bułkę. Na kolację dostał kaszkę z owocami, może to to mu zaszkodziło? Ale to już od kilku dni je i nic mu nie było wcześniej.
Jeju no nie wiem o co chodzi.... macie jakieś pomysły??

Dziś u nas piździ jak na Uralu więc na spacer wybierzemy się do centrum handlowego. I tak planowałam jechać w jakiś gorszy dzień. Wypatrzyłam w Zarze dla dzika spodenki z myszką miki. Straszna drożyzna, ale czasem można zaszaleć. Nie wszystko jest takie tanie jak w pepco. A mi to humor poprawi chociaż ;-)

Miłego dnia!


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.
U nas też noc marudna, ciągle Gosia mi jęczy. Normalnie wysiadam. Jeść nie chce. Tylko cycek. Ja wiem, że ona tak się przy mnie zachowuje. Mogę się założyć, że jakby mnie nie było to by była innym dzieckiem.
Monikae jak znasz już rozmiar Maćka to może na str befado będzie większy wybór bucików. Udanych łowów w zarze, tylko przymierz mu te spodnie bo zara często strasznie zaniża rozmiarówkę


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, wiedziałam, że czegoś zapomnę napisać... U nas zazdrości między dziadkami raczej nie ma. Jest tak, że moi rodzice mieszkają jakieś 4 km od nas, widzimy się z nimi z reguły raz na tydz. Albo bawią się z Zuzią w domu albo zabierają ją na spacer. Mój tata to dosłownie oszalał na pkt Zuzi, mógłby bawić się z nią godzinami. Teściów natomiast mam 100 km dalej i niech tak zostanie :-p Mój teść jest nerwowym człowiekiem i straszną zrzędą. Teściowa, kobieta "do rany przyłóż", ale niestety niereformowalna pod pewnym względem. Nie rozumiem co trudnego do zrozumienia w tym, że dziecko ma alergię na mleko i jajko. Miesiąc temu chciała dać Zuzi galaretkę z owocami i bitą śmietaną ze sprayu, a do tego ciotka męża przyniosła dla Zuzi w prezencie kinder czekoladki... i oby dwie zdziwione, że nie dam tego dziecku. No brak słów...
Moi teściowie bardzo rzadko nas odwiedzają, bo są niemobilni i zbyt wygodni żeby jeździć pks albo pkp.
Choć czuje, że w głębi duszy mój teść jednak jest zazdrosny o to, że moim rodzice częściej widują Zuzkę, ale sam dupy nie ruszy, żeby nas odwiedzić. Czeka tylko aż my przyjedziemy, a mi się nie widzi tak co chwile jeździć z małym dzieckiem uwięzionym w foteliku.

Mind, Qarolina, super, że z temperaturami u dziewczynek już lepiej :-)

Monikae, wydaje mi się, że nic innego nie da się zrobić z tym wkładaniem bucików do buzi. Chyba nie pozostaje Ci nic innego jak dalej cierpliwie wyjmować je z małej paszczy i tłumaczyć, aż w końcu Maciuś zrozumie.
No i współczuję sytuacji z rodziną męża i szczerze, też bym już miała ich w głębokim poważaniu.
Cieszymy się z Waszych nawet dwóch lepszych nocek. Niby lepsze to niż nic, no ale czemu nie mogłoby tak zostać na dłużej...? A może to ten czosnek zaszkodził? Niby śladowa ilość, ale czosnek jest mocną przyprawą, a pamiętam jak pisałaś, że Maćka potrafi uczulać nawet śladowa ilość produktu. Mam nadzieję że dobrze zapamiętałam i nic nie pokręciłam ;-)

Sevenka, cieszy nas bardzo, że już lepiej sobie radzicie :-) oby dalej ku dobremu ;-)

Śliczne te foty papci wklejacie :-) My na razie mamy różowe wiązane wysokie trampeczki z Befado rozm. 19 :-) Chciałam popielate albo granatowe, ale już nie było wyboru w Zuzi rozmiarówce.

W ogóle miałam wczoraj wieczorem pisać, ale zasnęłam...
U nas chyba jakiś szybki i intensywny skok rozwojowy. Zuzia zmienia się z dnia na dzień. Od wczoraj gada jak najęta, całe litanie głosi po swojemu. Od 2-3 dni sama domaga się pewnych rytuałów, no i najważniejsze od wczoraj oficjalnie sama chodzi na dłuższych trasach :-) Idzie, idzie, idzie i idzie! :-D Mąż się wczoraj popłakał haha. Ja poszłam na paznokcie, wracam a on w drzwiach z Zuzią na rękach i z mokrymi oczami. Pytam co się stało, a on, że Zuzia chodzi :-D Cały wieczór jeszcze dawała czadu po mieszkaniu :-)

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61285.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61286.jpg

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61287.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to chyba jakas fisnieta jestem bo az mi znowu swieczki w oczach stanely jak pisalas o dumie meza z Zuzanki:'(

Super te dekoracje,ja tez musze juz powoli zaczac robic te dekoracje bo inaczej nie zdaze do 30ego:)Ogladalam juz filmiki na yt jak zrobic te pompony,laska mowila ze do jednego idzie 10 arkuszy bibuly,a ty jak robilas?Ozdoby piekne!
Lili spi a ja moze zdaze sie wyszykowac na spacer.Chce wstapic do fotografa zeby zrobic zdjecia do paszportu no i do cv bo wstyd dawac stare zdjecie:)Chce tez zajsc do lidla po pizamke i oblukac pepco:)))

Qarolina,jak ja doskonale cie rozumie!Lilka od tygodnia zrobila sie taka męczybuła ze juz nie wyrabiam.jak rusze sie na 5metrow od niej to wrzask.ktos mi dziecko zamienil:(
Temperatury juz nie bylo ale zauwazylam ze od kilku dni ma dziwny zapach z ust.czytalam ze powody moga byc rozne:zbyt jednolita dieta(Lila od kilku dni je w sumie tylko mleko,jogurt,kaszke),angina lub zla higiena jamy ustnej(zabki myjemy:).Zobacze jak dlugo to sie utrzyma jak cos to pojde do lekarza.
Do poniedzialku mam dostac ostateczna odpowiedz ze zlobka wiec BLAGAM o trzymanie kciukow!

Lilka tez zaczela przejawiac wieksze zainteresowanie ksiazeczkami.Chce jej kupic jakas ksiazeczke w ktorej bedzie mozliwilosc odslaniania obrazow,przesuwania elementow,macie cos takiego i mozecie polecic?

Milego dnia!


http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mind, chyba oglądałyśmy ten sam filmik na yt ;) Ja używałam bibuły marszczonej, tzw. krepy. Ten niebieski duży pompon jest z dwóch rolek pociętych na kawałki 38x50 cm i faktycznie 10 arkuszy, no i powiem Ci, że wyszedł tak średnio. Wygląda jakoś tak marnie i mało atrakcyjnie. Te dwa po lewej z krepy we wzory robiłam jeden z jednej rolki i cięłam ją na 16 kawałków, no i te wyszły chyba najlepiej :)

Teraz patrzę na fotę girlandy i widzę, że na zdjęciu nie wygląda tak jak w rzeczywistości. Różowe i zielone trójkąty też mają wzorki, czego niestety tu nie widać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mind kciuki będziemy trzymać na bank ;) a później będziemy Cię wspierać jak już Lili zaprowadzisz pierwszy raz od żłobka. Ja to już się boję jak znowu będę Gosię zaprowadzać :P co do zapachu to czytałam kiedyś że jak się ząbki wyrzynają to też może być dziwny zapach z ust. Czekam na foto zakupów z Pepco. Na bank coś kupisz :) Ja już dziś mojemu powiedziałam, że po obiedzie idę na spacer bo wykituje i może też zajrze do Pepco.
Monmonka ależ Ty zdolniacha jesteś. Ja to mam dwie lewe ręce. Jak mi przyjdzie coś kiedyś dziecku zrobić do żłobka czy przedszkola to chyba będę pisać do Ciebie :D pokaż jeszcze pazury bo na bank są cudowne :)
Gośkę mega wysypało. Wygląda jak trędowata. Brzuszek i buzia najbardziej, ale teraz już mam pewność, że to 3 dniówka. Teraz wali kimę a ja piję kawę. Jak wstanie musimy odkurzyć i zmyć podłogi. Miałam to robić jak będzie w żłobku, ale życie trochę plany zweryfikowało. Na spacer jeszcze nie pójdziemy bo jest osłabiona i jeszcze coś złapie, tymbardziej że te leukocyty takie niskie.
Monikae pochwal się zakupami jak już wrócisz :D nie wychodzę to chociaż nacieszę oko ;)
Miłego dnia laseczki :*


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich, na wstępie życzę dużo zdrówka dla dzieciaczkow i cierpliwości dla rodziców:-)
Moje dziecko po wielkich trudach poszło spac, jak nie zaś nie przy butli to jest duży problem. Jak śpi w domu to chociaż mam chwilę dla siebie, a tak to na spacer go zabieram i chodzę tak aż się książę wyspi. Ciężko tak samej przez 24h.... Pranie, gotowanie, sprzątanie, zakupy ehhh niech ten mój mąż wraca....
Co do relacji z wnukiem to ciężko mi cokolwiek napisać.... Ogóle mieszkamy bardzo daleko od naszych rodzin. Do nas rzadko ktoś przyjeżdża ze względu na odległość. My częściej jeździmy i to zazwyczaj do moich rodziców. I tam jest spoko. Babcia chcetnie się wnusiem zajmuje. A jeżeli chodzi o drugą stronę to szkoda gadać. Mają trzech wnuków z czego uważany jest jeden czasami i ten drugi ( w zasadzie pierwszy). A do najmłodszego wnuka nawet w dniu urodzin nie zadzwonili z życzeniami. Tyle w temacie. Wiem że on nie będzie pamiętał itd ale dla zasady albo z dobrego wychowania? Przykro mi jest z tego powodu, kiedyś zwróciłam uwagę na to mojemu mężowi to zaczął ich bronić. Teraz się nie odzywam ale on sam widzi jak jest i chyba też mu przykro.... Do mnie teściowa nawet nie dzwoni, ja do niej też nie:-) i dobrze mi z tym, nie muszę być na siłę uprzejma i miła:-) my się nie lubimy... Postanowiłam ze na siłę nie będę zbliżać wnuka do nich, jeżeli kiedyś będzie chciał mieć z nimi kontakt to mu absolutnie nie zabronie. Decyzja będzie należała do niego.... Wiece tak sobie myślę, przez ten cały rok teściowa może go miała pół godziny na rękach w sumie.... O spacerze nie wspomnę.... Koniec tych przemyśleń....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo laski :)
kurczę przykro jak babcia z dziadkiem mało się interesują wnukami, a się mówi, że wnuki kocha się jeszcze bardziej, ja na szczęście tego nie doświadczam.
Monika przykro mi, że dzisiejsza nocka znowu gorsza :(
Wogóle mamusie, których mężowie wyjeżdżają, pokłony, że same sobie z tym wszystkim dajecie radę, nie zazdroszczę ale musicie wiedzieć, że jesteście wielkie! :)
Qarolina, Mind jak ja rozumiem o czym piszecie kiedy dziecko jest jęczybułą.
Mind kciuki oczywiście trzymamy, jakby inaczej :)
U nas lipa, jak to się mówi. Olę dopadło przeziębienie, tak ją katar męczy, że spać nie mogła, ciągle płacz, do tego jak chcę jej coś zakroplić albo ściągać gilki to ryk i machanie rękami. Byłyśmy w aptece po zaopatrzenie, Wit c, wapno, maść do smarowania i sól fizjologiczną, na szczęście inhalacje daje robić, trudno, że przy bajkach. A w aptece kolejka, że myślałam, że do kolacji tam stać będziemy na szczęście farmaceutka nas poprosiła bez kolejki, wyobrażam sobie co pomyśleli ludzie ale ja nie pokazując nic po sobie skorzystałam z wielką radością.
Także żłobek poszedł w odstawkę.
Monmonka piękne ozdoby zrobiłaś, zdolna babeczka jesteś :)
Dobra lecę robić obiad.


http://fajnamama.pl/suwaczki/t7uie9v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwaga: gorzkie żale.
Dziewczyny no mam kryzys... dopiero minęły 3 dni od wyjazdu M a ja już czuję, że nie dam rady. Chyba wyczerpały się moje wszystkie pokłady cierpliwości. Czy Wasze dzieciaki są też takimi łobuzami? Już nie wspominam o jęczycielstwie i marudzeniu, o tym, że sam pobawi się max 5 minut, łazi wszędzie za mną i wisi w kółko na nodze, nawet wysikać się nie da. Do tego tak łobuzuje, że dziś kilka razy już na niego nakrzyczałam, nawet dałam klapsa w tyłek, ale nic sobie nie zrobił z tego. Nie dziwię się, jestem anty jeśli chodzi o bicie dzieci i nie mogłabym zrobić tak, żeby go zabolało, ale pomyślałam, że sam fakt podniesienia ręki i klepnięcie w tyłek zrobi jakiekolwiek wrażenie... myliłam się. Potem oczywiście poryczałam się tak, że musiałam uciec do sypialni. Jestem wykończona ciągłym podnoszeniem go, przenoszeniem, zabieraniem rzeczy. Do tego drzemka skrócona do godziny ledwo wystarcza na przygotowanie i zjedzenie czegoś szybkiego. Dziś zastanawiałam się, czy kupić mu jakieś nowe zabawki i jakie, ale ma tego wszystkiego tyle, że nie mam ani miejsca ani pomysłu co zrobić... Jak zajmujecie dzieciaki? Ja wysiadam fizycznie i coraz bardziej też psychicznie...


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monia u mnie na chwilę pomaga włączenie bajki lub reklamy. Pozwalam też Gosi pogrzebać w pampersach czy mojej szafce z bielizną. Zabawki się szybko nudzą. Ja próbuje ignorować Gośkę jak za mną łazi. Wtedy się zniechęca i idzie do zabawek. A Ciebie podziwiam, ja jestem zmęczona a Ty to dopiero masz przekichane. Żeby odetchnąć to musiałabyś Maćka dać do żłobka ale chociaż na kilka godzin oddawać do jakiegoś klubu maluszka czy coś.
A chociaż zakupy udane?


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i ja się użalę,ja też jestem na skraju wytrzymałości,o ile fizycznie,choć słabo daję jeszcze jakoś radę,to psychicznie czuję się jak wrak. W nocy mamy kilkanaście pobudek,z bólu poiersi i tak często nie mogę zasnąć. Do tego pojawiły się u mnie jakieś bóle nóg,ostatnio aż obudziłam się z bólu jednej nogi,potem do rana śniło mi się,że umieram na zator. Na szczęście akurat wczoraj miałam usg dopplera i wszystko ładnie i czysto. Za to pan dr zasugerował,że kręgosłup mi siada... Z braku aktywniści fizycznej i od dźwigania młodego. I bóle nóg są typowym objawem,więc powinnam zrobić sobie rentgen,mimo,że teoretycznie kręgosłup mi nie dokucza. Mały też na mnie wisi cały dzień,tylko mama i mama,nawet jeśli podrzucę go którejś z dziewczyn,albo R. to i tak do mnie przyczłapie. Jeśli chcę zrobić cokolwiek w pokoju,to lecą piosenki z youtuba,a jak idę do kuchni to muszę mu pozwolić zrobić totalną rozpierduchę,wywala wtedy wszystko z pralki i z szafki do której specjalnie dorzucam jakieś graty,żeby miał urozmaicenie. Oczywiście robię w domu tylko to,co muszę,wierzcie,lub nie,ale po roku tych nocek naprawdę nie mam siły zwlekać się z samego rana z łóżka,więc snuję się do jedenastej w piżamie zanim się za coś wezmę. Od R. słyszę,że zwyczajnie się opierd....no przecież on śpi w drugim pokoju i widzę,że zwyczajnie mi nie wierzy,że nie śpię po nocach. Ściemniam,bo mi się zwyczajnie robić nie chce. Od dłuższego czasu traktuje mnie jak bezmózga,kiwa głową z politowaniem,jak coś do niego mówię i wkur... mnie tym na maxa. Oczywiście dziś też się pokłóciliśmy. Tak mu się spodobało w Bułgarii,że już szuka ofert na wakacje,coś tam znalazł i oczywiście już się wszystkim wychwalił jaką wspaniałą ofertę znalazł. Po czym dzwoni jego brat,kiedy my jedziemy,bo oni też by pojechali,kur..,myślałam,że eksploduję!!!!! Dopiero co wróciliśmy z 'zajebistych' wczasów,a on już planuje kolejne,takie same. Jak kategorycznie zaprotestowałam,to co on ma teraz bratu powiedzieć,co ma mu zabronić z nami jechać??? No i dowiedziałam się,że nie lubię jego brata,jestem uprzedzona,cały czas na nich gadam i w ogóle to ostatnio nikt mi nie pasuje! Oczywiście,że nie lubię jego brata,zawsze się na nas bez skrupułów odlewają,jak się do nich pojedzie to nawet nie zrobią herbaty,ale jak brat czegoś potrzebuje to R.musi rzucić wszystko i pomóc,bo brat w potrzebie... To akurat mi zwisa,bo znam ich od lat i zawsze jest to samo?ale jak byłam w ciąży i wyprowadziłam się z domu,to rozpowiedział wszystkim,że z domu wyrzucił mnie R. i na odchodne powiedział mi 'wypier.... szmato'. Powiedziała mi to ze łzami w oczach matka R.,jak Igorek się urodził,że słyszała jaka była u nas w domu sytuacja i jak R.mógł mnie tak potraktować. Nie wiem skąd brat R. wziął takie rewelacje,taka sytuacja nigdy nie miała miejsca,a ja na pewno mu nigdy tego nie zapomnę. Ale to ja jestem winna całej sytuacji,histeryczka,uprzedzona i nie chcę jechać z cudownym bratem R.na wakacje...
Tyle moich żali,Monikae,wiem,że u mnie to głupie pieprzenie rozhisteryzowanej potarganej baby,bardzo Ci współczuję,ale na pocieszenie mogę powiedzieć,że naprawdę jeszcze trochę wytrzymamy i nasze dzieciaki będą naprawdę świetnymi kompanami,a po czasie wszystko,co złe pójdzie w zapomnienie.
Spokojnej nocy.

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61315.jpg


http://fajnamama.pl/suwaczki/4iorh3a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika,moze tak jak pisze Qarolina pomysl o zlobku czy klubiku.Wiem ze to malo pocieszajace ale moze to minie?U Lilki mam nadzieje ze to przejsciowe i w duzej mierze zwiazane z zabkowaniem i tymi goraczkami.Jak moj maz byl teraz na uropie to byl spokoj a od poniedzialku jak zaczal nowa prace i go w domu nie ma(Lili widzi go rano ok 2h) to masakra.no ale od poniedzialku byly tez te goraczki.ja jak wstaje z maty na ktorej sie bawimy to juz jest ryk!W tym tyg moje obiady to mrozona pizza,mrozone pierogi od mamy i spagetti bolognes.jak sobie pomysle ze mam przygotowywac jedzenie z tym placzkiem u nogi to mi sie jesc odechciewa:(Dobrze ze Emi je obiady w szkole.Dzis robilam podchody 20min zeby ja czyms zajac zebym mogla zniesc wozek na parter bo co odeszlam na krok to ryk:(Zaciskam zęby ale jutro maz ma wolne i juz mu zapowiedzialam ze przejmuje mala.

Ja wlasnie skonczylam prasowanie,dzis przez przypadek znalazlam pranie ktore wrzucilam do jednej z szaf jak wpadalam tylko na dzien lub dwa z dzialki na wakacjech i KOMPLETNIE o tym zapomnialam.niezly stosik sie uzbieral.a co dziwne to zaden z domownikow nie skarzyl sie ze czegos mu brakuje hihi:)
A w pepco kupilam dzis tylko jedna bluzeczke.pomyslalam,"a co niech kobitka ma choc jedna rozowa rzecz";)Ale szczerze mowiac to w oko wpadla mi ta miętowa sowka:)

Zdrowka dla Olci,Gosiaczkowi niech szybko znika ta wysypka.Monika i Szczesciara-spokojnej nocki.

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61316.jpg


http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Milami,kurde,moze ze strony R tak to wyglada ze nikt ci nie pasuje ale ja pierdziele,z takim bubkiem ktory tworzy wieksze ploty niz baba z bazaru to w zyciu nie chcialabym miec nic wspolnego.no chyba ze by mnie przeprosil.ale taki tekst!!!??rok po naszym slubie pojechalismy na slub brata meza,wesele bylo wieksze i jacys wujkowie meza ktorych nie znalam wczesniej.no i jeden z tych wujaszkow konkretnie sie do mnie przystawial,ze sila probowal calowac!narobilam takiego rabanu,cala rodzina wsciekla,brat zly ze wesele im psuje a ja bylam w takim mega szoku i sobie myslalam w jaka ja rodzine weszlam.no ale doszlismy do porozumienia z bratem,tesciowa przeprosila za to zajscie i wszyscy o tym zapomnielismy.a goscia juz nigdy wiecej na oczy nie widzialam.

Co do zajmowania dziecka,to tez you tube(hit to Monkey Song),przewalanie w szufladach z ciuchami czy garnkami.Dlatego tak mnie wtedy wkurzyl tekst meza o ktorym wam pisalam,ze on sie super bawi z Lilka i nie potrzebuje do tego dostepu do szuflad.no noz sie w kieszeni otworzyl!!!


http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie Mamusie! Nie wiem już co się dzieje na forum...nie nadrobie tych kilku tygodni więc nie odniose się do Waszych wypowiedzi...wybaczcie :-(. Mam problem z internetem - mieszkam w takim mcu że nie dociera do nas dobrze sygnał i ...dupa, jak jest wiatr, deszcz..to jest kiepsko. Ale postaram się częściej zaglądac bo mimo, że jest fb to jednak do forum mam sentyment :-).
Przede wszystkim sto lat i usmiechu na buźce dla wszystkich Roczniaków!!! Dla Was mamusie zdrówka i cierpliwości!
A co u nas? Franuś 12.09 skonczył roczek - impreza wraz z chzcinami bedzie 30.09 w knajpie. Franek już sam chodzi od jakis dwóch tygodni. A prawdę mówiąc to chodzenie już mu się znudziło i próbuje biegac ale co chwile się przez to wywala..no i przez buciki tez ;-) - jakoś nie może załapać chodzenia w nich. Zagląda wszedzie, oka z niego nie możemy spuscic.. Dodatkowo jakiś strachliwy się zrobił - szczególnie jak coś się głosno i nagle powie to spierdziela szybko do mnie. No pewnie taki okres teraz.. Jeszcze jestem na wychowawczym wiec do żłobka małego nie posyłam ale jak słucham relacji znajomych mam o jestem przerażona! płacz przez kilka godzin..no szok! mamy 6 zebów i ida nam kolejne, stad co pare dni płaczki w nocy. poza tym od 10 dni Franuś jest przeziebiony - zaczęło sie od chrypki , potem kaszel - chociaz wg mnie kaszel był od ząbków. dzis byłam na wizycie konrolnej i jeszcze tydzień ma dostawac groprinosin bo wyglądał niewyraźnie.. Boje się tego okresu jesienno - chorobowego :-(. Starszy syn całe 3-latki w przedszkolu przechorował...ehh.
Agarek, jak Ci smutno to napisz! Chetnie się spotkamy z Wami na spacerku! Powspominamy te dwie godzinki na sali przedporodowej ;-)
Dobrej nocki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny wreszcie mam czas żeby coś napisać ...Sevenka dzięki ze pytałaś , u nas już lepiej. Jutro idę na kontrole z dziećmi i mam nadzieje ze już uszka Ok. Chociaż ten ostatni tydzień to spałam po 3 godziny w nocy , ciagle pobudki małego bo przez katar nie mógł spać , starszak gorączkował , bolało go ucho albo antybiotyk trzeba było dac. Potem budził się młodszy i tak chodziłam od jednego do drugiego .
Jak tak czytam o tych waszych łobuzach to u nas dokładnie to samo. Czasem już mi ręce opadają i wyć się chce . Leoś marudzi jęczy i stęka , w dzień chodzi za mną albo wchodzi tam gdzie nie ma, ciągnie kable, wywala wszystko z szafek. staram się nie sprzątać na bierząco bo i tak zaraz wszystko rozwali ale coś tam jednak trzeba bo jeszcze nie chodzi zbyt pewnie i sie potyka o wszystko ...,także ogólnie chaos i zniszczenie :)))
Monika ja tez czasem krzyknę z bezsilności i to tez niewiele daje bo i tak robi co chce. U nas najbardziej pomaga jak ja się wyluzuje i wygłupiam się z nim , po pół godzinie takiej intensywnej zabawy potrafi się zająć sobą . Jak widzę ze ma gorszy dzień (jeszcze gorszy niż zwykle ;)) to już wiem ze nic nie zrobię i poprostu staram się z nim być nawet nieuczesana i w pidżamie :) przynajmniej mnie to tyle nerwów nie kosztuje a skutek taki sam.
Mind trzymam kciuki za żłobek !!! Będzie dobrze :)
Dobrej nocy wszystkim !!!
Acha mój Leoś skończył w poniedziałek roczek !!!Impreza za 2. Tygodnie także jeszcze czas na przygotowania.
Na razie dostał od nas huśtawkę i teraz właśnie myślimy czy kupić mu ten jezdzik czy taki drewniany wózek pchacz. Może któraś coś doradzi? Nie mamy miejsca na oba;)
Oczywiście jeszcze nie przywieszona:)

monthly_2017_09/wrzesnioweczki-2016_61317.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...