Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
olinek93

Wrześnióweczki 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Kaśka, wybrałam Coto Baby Verona, bo jednak najlżejszy, a dla mnie to bardzo ważne. Jest bardzo podobny do Valco Baby Snap 4, a dwu krotnie tańszy. Smiki Thunder podobna cena co Verona, ale ciut cięższy. Iwa ma Thundera i pisała mi, że jest super, tylko kiepski dostęp do kosza przy położonym oparciu.
Co do nosidełka to zamówiłam klamrowe od Pathi. Dziewczyny z forum już kiedyś polecały jej nosidła. Ma ponad 2200 wzorów do wyboru :-)

Mila_mi, trudno doradzać nie siedząc w tym. To trudna decyzja, ale jeśli zależy Tobie na rodzinie, to może warto jeszcze trochę czasu wytrzymać i zagryźć zęby. W końcu córka R. wyfrunie z "gniazda", a wtedy może byłaby szansa na więcej spokoju i szczęścia w Waszym domu?

Dziewczyny z niejadkami, a po jakim czasie od ostatniego posiłku dajecie obiadek? Może za wcześnie i dziecko nie zdąży zgłodnieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałam jeszcze, Kaśka, tak widzieliśmy na żywo te wózki. Moim zdaniem trzeba się do takiego zakupu przymierzyć. Wsadzić dziecko, zobaczyć jak się wózek składa, prowadzi, przenosi. Ja musiałam jeszcze sprawdzić czy dam radę udźwignąć wózek z dzieckiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje Monikae wysłałam Ci zaproszenie. Dodaj mnie prosze do grupy ☺ Juz pare razy napisałam dluuuugi post i ucięło mi go po pierwszym zdaniu wiec sie zniechecilam! Moze na fb będzie lepiej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dawno nie pisam ale czytam codziennie jestem od was uzależniona choć forum troche zamiera szkoda.
U nas z jedzeniem jest różnie ale chętniej zjada moje obiadki jak zaczęłam dodawać bataty po prostu jest slodsze.Ładnie siedzimy ,gaworzy ale nie ma chęci raczkowac może jej ciężko waży 10,5kg mój kluseczek
11 czerwca wyjeżdżamy do tatusia do Niemiec i pobedziemy do jesieni ,sama nie daję rady a i dziecko tęskni mamy lecieć samolotem mam pietra sama z dzieckiem no ale mus autem nie wytrzyma 11 godz
Kupilam nosidlo tula na olx 300zł i zostalam oszukana kontak sie urwal zglosim sprawe na policję ale nikłe szansę na odnalezienie tej pani awiec uważajcie z placeniwm z góry choć sama sprzedaję na olx nigdy bym nie pomyślała ze to blew wszystko sie zgadzało.
Dzieciaczkom wszystkiego dobrego z okazji ich święta wszystkie są przeurocze
Ja tez z tych matek warjatek które sa coraz bardziej zakochane w maluszku


Tekst linka[url=http://]Tekst linka[/urlhttp://fajnamama.pl/suwaczki/1bkffxm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja Zosia zaczela jeść mije zupki jak zaczelam jej doprawiac odrobine sila czy pieprzem i ciesze sie z każdej łyżeczki:).

A jeszcze di naszej afery wozkowej to przy sakych drzwiach stoja rowery na polpietrze 4wozki i dwa rowery ( wyobrazacie to sobie?) A moj wozek samotny stoi kolo skrzynek.

Czekamy na moich rodziców a Zosia spi.

Czaicie moj maz dostal zajebistego moralniaka od swojej mamy ze ma żonę i dziecko i nie powinien isc ma zaden.kawalerski a dodatkowo skarzyla sie siostrze meza....


http://www.suwaczki.com/tickers/km5srl68tmxs7z2t.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sluchajcie moj M chyba " wrocil".
O 13 ubralam Laure,uspalam mala i obudzilsm M mówiąc ,ze gdy mala sie obudzi to musi się nią zajac ,bo musze jechać do urzędu.
Wzielam Laure i pojechalam. Do jednego urzędu,odeslali mnie do drugiego . Standard. Ok zalatwilam.
Potem wzielam Laure na zamki z okazji dnia dziecka , do galerii pomagala mi wybrać kolor pilki na te przyjeciny. Potem na lody sobie poszlysmy.
Patrzę o M dzwoni ,myślę pewnie musze wracać. Odbieram i on pyta" kochanie a wy tak dlugo w tym urzędzie jesteście?" Na co ja ,ze buszujemy po galerii i ma dac malej jogurcik i mleko . Na co on ze juz dal i idzie wtedy z nia na spacer !

Albo przeczytal moje posty jakimś cudem ,albo się ocknal,bo nic mu nie mowilam.
Także u nas lepiej.
Mila mi życzę zeby sid tobie tez relacje poukladaly.
Mila spi, ja wzielam prysznic szybki i zaraz robimy kolacyjkę.

Ps. Laura byla taka grzeczna! Mowila dzien dobry i do widzenia, wiedziala grzecznie na krzeselku gdy wypelnialam dokumenty, nawet przeprosila jedna panią gdy przypadkowo ja zahaczyla machając nozka. Och moja niunia. To taka moja duma. Chcialabym ,aby udalo mi sie tez tak Milusie wychować...

Co do wózka, to ja chyba bym chciala miec przekladane siedzisko jeszcze, regulowana rączkę nieteloskopowo,duży daszek, rozkladane siedzisko, ten pasek w kroku i wysoki ti bar, amortyzatory lub kola pompowane,duży latwo dostępny kosz . Larwo sie skladal i nie byl za ciężki. A przy okazji piękny z wyglądu. Ahh pewnie nie ma takiej spacerówki.
Ok ide szykować kolacje dziubkom.
Dlugo nie mialsm paru godzin tylko dla Laury. Chyba bylo nam to potrzebne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alik, Makosia, Ardo fajnie, że nadal z nami jesteście :)
Alik to miałaś pecha z tym zakupem :/
Mila mi rozumiem, że się dusisz w tym domu, w takim życiu, czasem nie mamy siły podjąć jakiejś decyzji z wielu bardzo różnych powodów, które blokują naszą siłę, może to nie ten czas, nie jesteś gotowa na radykalne zmiany a może mimo, że źle to wszystko wygląda są szanse na poprawę. Czas pokaże, nie katuj się wyrzutami sumienia, że jest jak jest, ja to myślę sobie, że ty teraz przechodzisz w sobie wielkie zmiany, jedną najważniejszą to to, że uświadomiłaś sobie, że ty tak nie chcesz, że nie podoba Ci się to miejsce w którym teraz jesteś, prawdopodobnie za tym pójdzie coś więcej, co nie oznacza, że będzie to wielkie ciach! Może to będą jakieś malutkie kroczki, które doprowadzą Cie do szczęścia :) przepraszam za mój psychologiczny wywód ale strasznie mi szkoda, że tak wewnętrznie wojujesz. Życzę Ci wszystkiego dobrego :)
Agnes a może teściówka chce Ci się podlizać :)
Monmonka oby nowy wóz się spisywał :)
Maja no cóż, nie każda matka przeżywa euforię w każdej sekundzie macierzyństwa, każda ma wzloty i upadki co nie oznacza, że jesteś do bani, nie myśl źle o sobie, i nie porównuj się v do innych bo v to bezsensu, tak jak już pisała Monika, jesteś najlepszą mamą dla swojego dziecka i nikt ani nic tego nie zmieni :) Buźka :)
Dziewczyny mamy i my, pierwszy ząbek! Wiecie jaka jestem happy :) chyba zgłupiałam do reszty hehe. Nie chce ta moja panna pokazywać paszczy ale test łyżeczką potwierdził :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/t7uie9v.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agnes ja tam uważam że jak facet potrafi się od czasu do czasu kulturalnie pobawić z kolegami to czemu by nie. Nawet mojego na piwo wypycham. Chociaż teraz już koledzy tez mają swoje życie i ciężko.

Milami ogromnie Ci współczuję. Nie wiem dokładnie jak u Ciebie jest. Ale sobie tego nie wyobrażam. Uważam że trzeba walczyć o rodzinę ale nie wiem co Ci radzić. Być ciągle nieszczęśliwym we własnym domu... Dużo sil dla Ciebie.

Wstrętne oszustwo z tym olx.

Z zupami kombinuje na wszystkie sposoby ale nic z tego. Smaki, konsystencja,, pora itd. Dziś udawałam że to moja i zupa w zwykłej misce, normalna i łyżka
i zjadł 5 łyżek... Resztę je. Ogolnie mniej jak jest tak ciepło. Pije pięknie wodę coraz więcej.
Dziś pierwszy raz siadł sam z czworaków. Jupi

I tak pięknie się bawil na dmuchanym zamku na czworaczkach. Uwielbia ludzi, zamieszanie, nowe miejsca. Może wtedy nie jeść, nie spać tylko oglądać.

Kaśka szukasz nowego wózka? A Twoj piękny quinny??
Fajnie że mąż się ogarnął.


http://fajnamama.pl/suwaczki/xgfd81s.png

7al1gpm.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie Kaśka przecież masz ten super różowy wózek. Co z nim?

Nam dziś przyszedł espiro magic i jest super. :) i zrobiliśmy zdj do dowodu Frania.

Dzis okropnie wiało :/ ale byliśmy na dworze. Mnie od tego wiatru chyba głowa boli cały dzień.

Mila mi współczuję. Nie wiem co doradzić. Mąż powinien postawić córkę do pionu. Trzeba jakoś się porozumiewać mieszkając pod jednym dachem...

U nas ostatnio trochę gorsze nocki. Oby dziś było lepiej bo jutro znowu dzień bardzo intensywny... jak codzień. I tego Wam życzę, dobranoc :*


http://suwaczki.maluchy.pl/li-72855.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny moj ukochany moodd okazal sie nie dla mnie na dluzsza metę. Taka bylam zakochana i czar prysl.
Pięknie wyglada, mala w końcu nie krzyczy na spacerach ale ja chyba jestem jednak zbyt funkcjonalna zeby wyglad zwyciezyl.
A powodem pryśnięcia czaru bylo to ,ze nie dalam rady wejść do mamy po schodach na parter z tym wózkiem bo jest cholernie ciężko. Do samochodu ledwo co sama dam rade go wlozyc.
I ciężko mi sie prowadzi jedna reka gdy za druga trzymam Laure. Do tego zawsze mam pelno gratów jak to z dwójka maluchow i musze je nosić w torbie bo kosz jest mikroskopijny. Jak sie cos kocha to sie tych wad nie widzi. A jak czar pryska to wszystko wkurza. Tak wiec dalej będę szukać idealu. Tym razem objadę sklepy i sama przetestuje wózki na żywo zanim wydam znowu kupę kasy . M juz krecil nosem na zmianę wózka, ale koniec końców przyznal mi racje ze ladny jest ale dla nas malo praktyczny. I tak to. Jutro dzieciaczki zostaną z tata a ja oblecę sklepy i poszukam czegoś sensownego. Jeśli mi sie spodoba to po weekendzie pojedziemy z niunia przymierzyć. Smutno mi troche bo zawsze o nim matzylam ,ale jednak to nie dla mnie. Ehh
Gratulujemy ząbków ! I siadania!
U nas placz i marudki ehh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alik, niezła lipa z tym nosidłem. Że ludzie mają czelność oszukiwać tak rodziców z małymi dziećmi. Współczuję sytuacji.
My z olx kupiliśmy kilka rzeczy, ale tylko oglądamy oferty z naszego miasta i okolic i jedziemy osobiście kupić.
Agnes, fajna teściowa :-p Mój mąż to idzie już na 14:00 na ten kawalerski, bo zaczynają od escape room. Już się boję w jakim stanie on wróci...

Sevenka, gratulujemy pierwszego ząbka ;-)
Szczęściara, a Maciusiowi postępów w siadaniu ;-)

Kaśka, fajnie, że u Was lepiej, oby tak dalej :-) Ale co do nowego wózka i Twoich wymagań, to hmmm... takiego wózka jeszcze nie wyprodukowali :-p Chociażby pompowane koła wykluczają niską wagę wózka, a reszta parametrów to chyba tylko w wózkach z 3w1. A co się dzieje z różową strzałą, że szukasz nowego wozu?
Nika, niech się dobrze użytkuje Wam nowy wózeczek. My na swój jeszcze czekamy i już nie mogę się doczekać, bo to co dzisiaj przeżyłam w tramwajach z tym kolosem z 3w1 to dramat. Jestem emocjonalnie wypompowana i już nawet nie mam sił opisywać Wam jaki koszmar przeżyłam. Może jutro znajdę chwilę czasu.
Dobranoc :-*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze tez myślę o spacerowce bo jak znoszę ten 3w1 po schodach z mala w środku to gwiazdy widzę. No i zajmuje cały bagażnik. Koleżanka ma Joli lifetrax 4 i wydaje mi się spoko. Któraś ma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny!

Monmonka czekam na opowieść!!!

Kaśka my mamy kees k2go. Bardzo szczerze polecam! Moim kryterium była waga (mieszkamy na 2p. bez windy i jeśli nie pamiętasz, mam straszne problemy z kręgosłupem) i łatwe składanie jedna ręką. Szczerze to kosz ma mały, ale ja zawieszam zakupy w siatkach na haczykach (ze smyka). Nie ma pompowanych kół, ale jak pisze Monmonka to wyklucza wagę lekką. Waży 6,5kg. W całym Trójmieście był dostępny tylko w Gdyni w bobowózki. Co do wyglądu oryginalny, dla mnie na plus:-)

Maju a jak Ty się czujesz?

Sevenka gratulacje pierwszego ząbka!!!

A Maciek wczoraj zaczął powolutku kroki raczkujące...do tyłu:-)
I my od kilku dni mamy płaczki i marudki. A noc masakra... Wczoraj byliśmy u dermatologa. Zapisała na próbę Bebilon pepti. No i Maciuś dziś nie chciał go wypić. Musiałam mu rozrobić pół na pół ze zwykłym bebilonem. Zobaczymy co będzie dalej.

Miłego dnia kochane!!!


wjwtbxz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maja, ja tego wózka nie mam, ale widziałam go w sklepach. Jest fajny i dość funkcjonalny, ale nie jest wcale lekki. Waży 10 kg. Popatrz sobie na te, o których pisałam, tj. Valco Baby Snap 4, Coto Baby Verona, Smiki Thunder. To są wózki w granicach 6-7kg. Dodaj wagę dziecka i już jest do dźwigania 15 kg albo i więcej. Jeszcze z lekkich możesz sobie sprawdzić Baby Jogger City Mini. Ten chyba waży ok. 7,5 kg.
Ja mam dość lekką spacerówkę 3w1, ok. 12kg, ale wczoraj o mało bym się nią nie zabiła.

Dziewczyny ech, co to wczoraj był za dzień.... Wczoraj miałam jechać do koleżanki na drugi koniec Bydgoszczy, no i po drodze zajechać jeszcze po to nieszczęsne orzeczenie. Jechałyśmy tramwajem i na moście wysiadł prąd w tramwaju. Wszystko się poblokowało. Siedzieliśmy uwięzieni z 15-20 min. W końcu ludzie powychodzili sobie wąskimi drzwiami od kierowcy, a my z wózkami musieliśmy czekać aż dwóch motorniczych siłą otworzy nam zwykle drzwi. No dobra, myślę, idę na dół na autobus. No i co, i dupa... Windy nie działały... Na schodach nie miał kto mi pomóc, bo przecież wszyscy wyszli już dużo wcześniej. Jacyś starsi ludzie z wózkiem inwalidzkim mówią, że można zejść na dół wzdłuż torowiska wąskim chodnikiem, no to idę za nimi. Wyobraźcie sobie, że prawie na samym dole w pewnym momencie z tego dupniastego krzywego chodnika wózek zjechał mi na torowisko. Odwracam się, a za mną już jadą tramwaje, bo je w końcu uruchomili. Na szczęście jechały wolno i się zatrzymały. No ale zablokowałam ich, bo nie mogłam pod wysoki kraweżnik się wbić. W końcu udało mi się wjechać i jak głupia biegłam przez środek ogromnego skrzyżowania tramwajowego, bo nie miałam jak inaczej zejść z tego mostu. Później jeszcze jak wysiadałam z kolejnego tramwaju, to koła wózka wpadły mi pomiędzy tramwaj a chodnik na przystanku i się zaklinowały... Już miałam dosyć i sobie darowałam odbiór tego orzeczenia i pojechałam prosto do koleżanki. Na szczęście z powrotem nie musiałam sama wracać, bo mąż po pracy po nas przyjechał. Orzeczenie odbiorę w przyszłym tygodniu jak będę miała nowy wózek. Tym do tramwaju już nigdy przenigdy nie wsiądę!
Do końca dnia byłam tak wypompowana emocjonalnie, że już na nic nie miałam siły.

monthly_2017_06/wrzesnioweczki-2016_57929.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O właśnie, Monikae, Twój też jest lekki i fajny, choć mi się ten pałąk średnio podobał. Wolę pełny, bo zawieszam na nim Zuzi zabawki. No i cena wózka dość wysoka.
Mi się bardzo Verona spodobała, zwłaszcza, że w modelu 2017 jest już przedłużana budka, a waży tylko 6 kg. No i kolorystycznie bardzo mi się podobał.

monthly_2017_06/wrzesnioweczki-2016_57930.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hahaha Monmonka padlam ze śmiechu :D dzięki i oby Wam też wózek służył! Nasz magic faktycznie nie bardzo lekki, około 8 kg bodajże ale i tak lżejszy niż spacerówka o wiele! I póki co sprawuje się super odpukać.

U nas dziś była znowu noc nie bardzo. 3 czy 4 pobudki to dla mnie za dużo jak juz przesypial całe noce :(

Kurcze trochę się martwię, może niepotrzebnie, ale jak Franus wstaje, podpierajac sie np o meble czy łóżeczko to nie kładzie stopek tak prosto jak człowiek tylko podwija palce i tak dziwnie stoi. Może po prostu jeszcze nie umie bo w sumie od paru dni dopiero staje sam. A jak jest u Was? Te dzieci które juz stają, czy stopki kładą prosto, normalnie...? Nie wiem czy panikować, nie jestem z tych co latają do lekarza z byle pierdola ale tym się martwię jakoś :/


http://suwaczki.maluchy.pl/li-72855.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monmonka dostslabym zawalu na Twoim miejscu jakbym zobaczyla ze moje dziecko stoi na drodze tramwaju! Osz... Masakra
Monikae pamiętam ze masz problemy z kregoslupem kochana !
Nikaa ja juz pisalam ,ze Milka tak robi z paluszkami. Oni dopiero zaczynają swoja przygodę, nie stresuj sie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo!:)
Monmonka,Dzesika rzadzi,posikalam sie ze smiechu:)))Ale przygoda juz nie taka fajna.No niestety podroze wozkiem inwalidzkim(no i dzieciecym) to nadal w naszym kraju ogromne wyzwanie.no ale kogo to interesuje w urzedach skoro to nie oni musza przez to ograniczac seoja aktywnosc nie mowiac juz ze i tak choroba niesie ze soba duze ograniczenia.

Widze ze chyba tylko ja nie zmieniam wozka:))

Kaska co z twoim quinny?????

Dzis zrobie kolejne podejscie do ugotowania zupy Lilce.Wczoraj dalam jek sprobowac naszej:na kurczaku,z mieszanki wiosennej mrozonej,zabielanej,z zacierka,sola i pieprzem-czyli samo zlo....No i otwierala dziobek az milo,dalam 5 lyzeczek i nie chcialam wiecej dziecka truc:)Zrobie jej ze swiezych warzyw i przyprawie pietrucha lubczykiem i lisciem laurowym.Zobaczymy.bo sloiczkowych nadal absolutnie nie.jedyne warzywo to marchewka z jablkiem i winogronem:)


http://fajnamama.pl/suwaczki/9vxecmt.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łooo spoko, mowilam ze serwer padnie z tym moim postem ? wklejam jeszcze raz

Witam się:).
Monmonka ta tesciowa to przesadza – wczoraj był kolejny morlaniak , nie wiem co jej tak strasznie w tym przeszkadza. My z mezem nie gramy w żadne podchody dlatego jak bym miała coś naprzeciwko to bym mu powiedziała. A u nas jeszcze większy hardcore bo jedzie o 12.00 a wraca w niedziele

Wszystkie wozki wymieniacie ? my jeździmy w tym 3w1 i jest ok.
Kaska może faktycznie maz cos tam ukradkiem przeczytal no ale dobrze , mialas czas na starsza corke sam na sam wiec pewnie coreczka zadowolona :)

Ja porusze w tym poscie dwie sprawy ( co się u nas wydarzyło).
Wczoraj moja mama dzwonila ze wpadna do nas ale myslalam ze tylko z dziadkiem ale z nimi zabrala tez się siostra z siostrzenica (6lat) i przywieźli prezenty dla Zosi.
Zosia akurat wstala jak przyszli. Ledwo co zdarzyłam ja wyjąc z lozeka to siostrzenica ( Oliwka ) wziela mnie na bok i z tekstem „ Aga chyba o czyms zapomnialas” no to ja ja przytuliłam i zlozylam zyczenia pwiedzialam że Kocham… ale prezentu nie miałam bo się jej nie spodziewałam. No ale się ofukała i siedziała w kuchni to ja do siostry ze nie mam dla niej prezentu a ona żebym dała spokoj w końcu niedawno mialala urodziny, no ok …. Olwika uciekla do pokoju i już wtedy się spytala czy zapomniałam o niej ze nie mam prezentu na to ja zaczelam tlumaczyc ze nie wiedziałam ze dziś przyjedzie. ( kurde zaczne skracać historie) poszlam z nią na lody i na plac zabaw sama bez Zosi a na koniec dnia jak wsiadała do samochodu to powiedziała jeszcze zbym nie zapomniala dla niej prezentu jak będziemy jechać do nich…
Kurcze mysle o tym caly czas z jednej strony głupio wyszlo ze nie kupiłam nic z drugiej strony wzielam ja na lody i plac zabaw a z trzeciej strony nie powinna tak zebrac o prezenty. Teraz i tak czekamy z utęsknieniem na 10ty bo było dużo wydatków ( dwie komunie i Oliwki urodziny no i dzień matki) i nie mam dla niej kasy.

A druga sprawa nie wienm czy Zosia nie będzie lunatykowala. Już 3 noc przy usypianiu przekreca się na brzuch i wedruje co i raz się kladząc po całym lozkiu z zamkniętymi oczami w lozeczku potrafi usciasc na spiocha… wkurza mnie to ze zaczela tak przez sen się krecic jak kręciołek jakiś, ok koncze bo za dużo już napisałam a pewnie jak dodam to na forum to serwer padnie.
I ide dokonczyc czytanie postow


http://www.suwaczki.com/tickers/km5srl68tmxs7z2t.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny.
Byliśmy na kontroli u lekarza i kurcze nadal coś jej rzezi. Tzn osłuchowo ok ale moje dziecko nie umie odkaszlnąć i jej wydzielina zalega. Dostaliśmy nebbud i mamy brać antybiotyk do niedzieli i w poniedziałek znowu się pokazać. Rączki mi już odpadają. Dobrze że chociaż nie ma temperatury i możemy chodzić na spacery.
Jutro idę do fryzjera więc chwilę odetchnę ;)
Gośka dziś stanęła w łóżeczku. Koślawo ale jej się udało. Próbowała od 2 dni i się wściekała że jej nie wychodzi. Oczywiście potem klęknęła i w płacz - hahaha.
Co do wózków to ja mam zamiar przechodzić zimę w spacerówce 3w1. Mam nadzieję że się uda a potem będę się zastanawiać. Wydaje mi się że na zimę lepszy masywny wózek bo bardziej zabudowany. Ja mam windę w bloku i podjazd dla inwalidów. Jakoś na mieście jeszcze nie narzekam. Poza tym szkoda mi kasy skoro ta jest ok.
Z okazji dnia dziecka Gosia dostała wczoraj szczoteczkę i pastę. Wolska jednak gryźć rączkę szczoteczki niż myć włosiem ;)
Manmonka współczuję przygód.
Mila mi ją ma prawko od 2008 i nie jeżdżę a nie raz taki żal że boję się wsiąść do auta :/
Nikaaa jeśli Franek sam wstaje a Ty mu nie pomagasz to są początki i się pewnie nauczy. Obserwuj ;)


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mind ta Twoja zupa to nie aż taki zło. Jak masz dobrej jakości śmietanę to ok. Ja pieprz dałam ostatnio do zupy jak Gosi gotowałam. Co prawda aż 1 ziarko ale był. Mrożonki podobno zdrowsze niż warzywa z nieznanego źródła czy niesezonowe. Nie powinno się jednak zup dla maluszków gotować na mięsie a już szczególnie mięsie z kostkami. No i sól ;)
Agness ostro z tym kawalerskim. Co do lunatykowania to chyba za szybko żeby o tym przesadzać. Gośka też potrafi usiąść i się położyć potem u wszystko na śpiocha. Też mi się obkręca o 360 stopni w łóżku. Co do siostrzenicy to niestety chyba gdzieś rodzice popełnili błąd bo na pewno nie Ty. Wychodzi na to że powinnaś mieć zawsze w domu coś na w razie w. Chyba to bez sensu.


iv098u698jhjb01j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monike dzięki za pamięć. Z humorem lepiej bo placzki się skonczyly. Powiem szczerze że jak podniosła ten jolie to wydawal mi się mega lekki przy moim. Musze poprzymiezac w sklepie, może przy okazji fotelika. Narazie czekamy na 9 kg. Mąż obiecał ze mi podjazd zmontuje wiec wtedy i ten 3w1 będzie ok. Tylko to pakowanie do auta masakra. My mieliśmy panieński i kawalerski tydzień po tygodniu. Fajnie bo oboje mogliśmy iść. Tak znajomi wymyslili bo większość ma dzieci. Mój mąż umierał na drugi dzień. Musiałysmy iść same na basen i jakoś nawet dalszy rade. Ale byłam z siebie dumna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też myślałam, że wózek 3w1 nam posłuży, ale życie zweryfikowało. Niestety jest mi ciężko poruszać się takim klamotem po mieście.

Agnes, Zuzia robi dokładnie tak samo. Od 2-3 nocy przez sen staje na czworaka, jęczy, buja się albo zaczyna raczkować i uderza głową o barierki albo zagłówek. Jestem wykończona tymi nockami, bo ciągle budzi mnie łomot albo jęki. Nieustannie muszę ją poprawiać. Ale myślę, że to nie lunatykowanie, tylko następstwo zdobywania nowych umiejętności. Mam wrażenie, że Zuzia to robi raczej na półśnie. Najpierw się trochę wybudza i zaczyna robić te rzeczy, tylko ma problem, żeby dobudzić się do końca i otworzyć oczy. Mam nadzieję jednak, że jak najszybciej jej to przejdzie, bo takie nocki na dłuższą metę mnie wykończą.

Niezmiennie zdrówka dla Gosi!
Maja, fajnie że już lepiej u Ciebie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...