Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Margeritka

Jak zachęcić dziecko do sprzątania?

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny macie jakieś sprawdzone sposoby? Bo teraz moja córka ma sposób na mnie, proszę ją o posprzątanie zabawek, to obraża się na mnie, idzie w kąt i siedzi....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja stosowałam dwie zasady - albo piosenka z Barneya - wszyscy razem sprzątamy i to świetna zabawa jakoś tak to było albo zwyczajnie przeczekam i chcąc nie chcąc dziecko po nawet po godzinach posprząta


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margeritka, a wcześniej ze sprzątaniem nie było problemu? Jeśli nie było, a problem teraz się pojawił, to zastosowałabym coś w rodzaju "szantażu", coś typu "jak nie posprzątasz, to nie obejrzysz bajki", "jak nie posprzątasz, to nie będzie wieczornego czytania książki". Coś w ten punkt co córka najbardziej lubi.


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

problem dotyczy obu córek i mamy go od niedawna, kiedyś na hasło sprzątamy, było zdecydowanie lepiej. Dziubala próbowałam szantażu i niestety obraża się i wychodzi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mem

Jeśli starsza nie sprząta, gdy jej nie ma bez słowa wchodzę do pokoju i zrzucam na ziemie wszystko co jest nie na swim miejscu, albo pakuje do jej szafy i tak przymykam drzwi, ze gdy otworzy ciuchy spadają na nią . Działa i ze śmiechem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margeritka, niech się obraża, z czasem jej minie ;). Natomiast jeśli nie posprząta mimo Twoich próśb i "szantażu" ;), to potem bądź konsekwentna i nie pozwól na oglądanie bajek itp. (czyli na to czym ją "zaszantażowałaś" ;))
Jest jeszcze druga metoda, która się sprawdza (wśród znajomych w 99%, u nas w 100% ;)). Chodzi o to, że jak ją poprosisz o sprzątanie, a ona tego nie zrobi, to powiedz, że sama pozbierasz zabawki i... wyrzucisz je do śmieci. U mnie rzucali się do sprzątania w momencie jak je zbierałam do worka, ani razu nie udało mi się donieść zabawek do kosza, bo tak szybko nagle chcieli sprzątać :D
W razie czego, to worek z zabawkami pokazowo wyrzuć, ale docelowo schowaj ;)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak kiedyś pracowałam jako niania z 1,5 rocznym i 3 letnim chłopcem, byłam tam 2lata, to zawsze sprawdzało się to, że jeśli chcieli inną zabawkę, poprzednie musieli sprzątną, to samo, gdy chcieli bajkę itp. Dzięki temu było na bieżąco sprzątane więc mniej na raz. Czasem im pomogłam, czasem nie. Gdy się buntowali siedzieli w pokoju aż wreszcie sprzątnęli. Czasem było tak, że mówiło się im, że zabawkę wyrzucę, to też działało. Jak nie, to zabieraliśmy im i gdzieś chowaliśmy, bo przecież nie wyrzuciliśmy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziubala
Margeritka, niech się obraża, z czasem jej minie ;). Natomiast jeśli nie posprząta mimo Twoich próśb i "szantażu" ;), to potem bądź konsekwentna i nie pozwól na oglądanie bajek itp. (czyli na to czym ją "zaszantażowałaś" ;))
Jest jeszcze druga metoda, która się sprawdza (wśród znajomych w 99%, u nas w 100% ;)). Chodzi o to, że jak ją poprosisz o sprzątanie, a ona tego nie zrobi, to powiedz, że sama pozbierasz zabawki i... wyrzucisz je do śmieci. U mnie rzucali się do sprzątania w momencie jak je zbierałam do worka, ani razu nie udało mi się donieść zabawek do kosza, bo tak szybko nagle chcieli sprzątać :D
W razie czego, to worek z zabawkami pokazowo wyrzuć, ale docelowo schowaj ;)

próbowaliśmy tego ze śmieciami i starsza ryczy niemiłosiernie, a młodsza myśli, że to taka zabawa:), bardziej działa, że "oddamy innym dzieciom"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na hasło zabawki do śmieci starsza wpoda w histerię. Kiedyś ładnie po sobie sprzątała, a teraz jej minęło. Podejrzewam częściowy wpływ młodszej siostry, trudno mieć takie same wymagania "sprzątaniowe" wobec malucha jak przedszkolaka. U nas pomaga wspólne sprzątanie, "kary" dla zabawki, która mimo próśb o sprzątnięcie nadal zalega na środku pokoju, w przejściu, na stole w kuchni (zabawka ląduje wysoko na szafie na dobę lub dwie). Pomaga też sprzątanie w miarę na bieżąco, typu dam farby kiedy sprzątniecie klocki. Oraz wyznaczanie deadline'ów (np. mają posprzątać przed ulubioną bajką by zdążyć ją obejrzeć) i przypominanie o nich. Tak zamiennie różne sppsoby stosuję w zależności od sytuacji. Teraz jeszcze przypominam, że Aniołek patrzy czy zachowują się odpowiednio, w końcu święta za pasem, to się tak niepedagogicznie wspomagam.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na każde dziecko trzeba znaleźć sposób, ale też te sposoby trzeba zmieniać, bo dzieci rosną i to co działało rok temu, to niekoniecznie sprawdzi się za kolejny rok ;)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margeritka
u nas też tylko wspólne sprzątanie, chociaż starsza ostatnio próbuje metody: "mamo zobacz jak mnie plecy bolą, nie mogę się schylić..." ręce opadają

:-)


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze zadbaj o to, aby w pokoju wszystkie zabawki dziecka miały swoje miejsce aby podczas sprzątania wiedziało, gdzie ma je odkładać. Dziecko to dobry obserwator, dlatego sama musisz pokazać, że dbasz o porządek . Sprzątajcie wspólnie . Gdy sama sprzątasz daj dziecku drugą ścierkę do sprzątania kurzu , niech Ci pomaga, pozwól jej spróbować odkurzyć, pokaż jej, że sprzątanie jest fajne. Chwal dziecko gdy pomoże Ci posprzątać. Możecie urządzać zawody np. kto szybciej ułoży swoje książki. Dobrym sposobem jest także rzucanie do celu (np. rzucanie zabawek do kosza z zabawkami) .Stosuj system kar i nagród. Nagradzaj dziecko kiedy posprząta swój pokój pochwałą, naklejką, tytułem mistrza sprzątania( wybór należy do Ciebie), a także karaj je gdy nie posprząta np. utratą swojej ulubionej zabawki do czasu aż nie posprząta. Pamiętaj aby nie pozwalać dziecku brać nowej zabawki dopóki nie odłoży poprzedniej . Nie odkładaj sprzątania na koniec dnia, ponieważ dzieci są już wtedy zmęczone i jeszcze bardziej nie będzie im się sprzątać.
Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej zacząć od rozmowy z dziećmi i uświadomić im, że bałagan to coś złego oraz jak ważny jest porządek. Możesz też opowiedzieć im bajkę np. że pewna dziewczynka nie sprzątała po sobie zabawek i pewnego dnia nie mogła znaleźć swojej ulubionej lalki, oraz jak bardzo się cieszyła kiedy z pomocą dobrej wróżki posprzątała zabawki i znalazła ukochana lalkę. od tego czasu odkładała na miejsce każdą zabawkę, jak tylko skończyła się nią bawić.

Następnie warto by było razem z dziewczynkami ustalić zasady sprzątania np. kiedy sprzątamy, gdzie co odkładamy.

W związku z tym, że zabawek cały czas przybywa coraz trudniej jest dzieciom utrzymać porządek, dlatego zastanów się czy nie warto by było je podzielić i tę część którymi dziewczynki się rzadko bawią odłożyć do pudła i schować np. do piwnicy, pawlacza, szafy. Po jakimś czasie możecie te zabawki wymienić. Staną się bardzej atrakcyjne dla dzieci, a przy mniejszej ilości zabawek dzieciom będzie łatwiej utrzymać porządek.

Warto razem z dziewczynkami zorganizować miejsce w pokoju na zabawki. Twoje córki mogą same wybrać gdzie co będzie stało.
Możesz także sprawić, że sprzątanie nie będzie się kojarzyło z długotrwałym i nudnym zajęciem - zamienić to w zabawę.
Aby ułatwić, przyśpieszyć sprzątanie warto wprowadzić system pudełkowy. dziewczynki również możemy zaangażować w wybór a nawet udekorowanie pudeł. Wkładanie i wyjmowanie zabawek stanie się proste, łatwe i przyjemne.

Dziewczynki są jeszcze na tyle małe, że nauka sprzątania oraz nabierania nawyku odkładania na miejsce przedmiotów powinna być dostosowana do ich możliwości i mieć charakter zabawy. W żadnym wypadku nie powinna być kojarzona przez nie, jako kara.

Zachęcaj dziewczynki do sprzątania. Jeśli dziewczynki nie chcą sprzątać nie krzycz na nie, nie sprzątaj za nie, nie każ im sprzątać samym. Czasami warto też pozwolić dzieciom popełniać błędy, aby mogły uczyć się na własnych doświadczeniach. Jak zgubią w bałaganie ulubioną zabawkę, lub nadepną na klocek i je to zaboli - to może być to dla nich cenne doświadczenie skłaniające do zrozumienia dlaczego warto sprzątać. Dzieci w tym wieku potrzebują zdobywać własne doświadczenia. Nie są jeszcze w stanie zrozumieć jak do nich tylko mówimy i słownie tłumaczymy. Oczywiście warto dodatkowo wspierać się systemem nagród i kar.

Pomagaj im zatem w porządkowaniu zabawek, a one niech również pomagają ci w twoich obowiązkach.

Pamiętaj również, że jesteś wzorem dla swoich córek, jeśli pokażesz im, że sprzątanie nie jest niczym strasznym ani nieprzyjemnym nie będą tego unikały.

Polecam Ci również książkę „Moje dziecko nie chce sprzątać. Praktyczne porady jak nauczyć dziecko dbania o porządek”, Magdalena Goetz, wyd. Wiedza i Praktyka, 2013

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda24

A może spróbuj kupić do pokoju jakieś skrzynki czy pudła do chowania rzeczy. Musisz w jakiś sposób uatrakcyjnić dziecku robienie rporzadków i sprawić, by takie rzeczy nie kojarzyły się tylko i wyłącznie z czymś przykrym. Poza tym warto spróbować w jakiś sposób ozdobić pokój. Dobrze wyglądają np. takie płyty ścienne [reklama usunięta] Z jednej strony stanowią one element ozdobny, a z drugiej sa praktyczne i łatwe do utrzymania w czystości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My z mężem stusujemy system nagradzania, ponoć lepiej się sprawdza niż karania, przynajmnije narazie. Zależy jak dziecko duże, Zuzi roku dajemy ulubione owoce/warzywa natomiast Franek ma swój cennik. np. 20 groszy za zbieranie naczyń ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas zawsze działał tekst: "co leży na podłodze to idzie do kosza". Kiedyś dziecko powiedziało: no to wywal. No to schowałam w pudło i wyniosłam do piwnicy i powiedziałam że wywaliłam. Był płacz, ale później już ładnie sprzątał :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas początkowo były problemy z sprzątaniem, jedna teraz wiem, że nie należy dziecka zmuszać do sprzątania i zostawiania go samego. Zawsze po zabawia sprzątamy razem, na pewno jest to dla Niego bardziej przyjemne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacznij sprzątać razem z dzieckiem. Pokaż mu, że to wcale nie jest takie trudne i żmudne zadanie i że można się przy nim świetnie bawić, a potem poproś go, żeby pokazało ci jak samo sprząta. Na pewno wtedy się przekona do sprzątania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...