Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Edzia

Mamy, które nie pracują, zajmują się dziećmi i domem - zapraszam

Rekomendowane odpowiedzi

Edzia
Witam serdecznie.

Anka dasz radę, początki są najtrudniejsze. Później już kwestia przyzwyczajenia i będzie szło :D. Dobrze, że masz pomoc ze strony teściowej, nie ma dodatkowego stresu co z dziećmi. Kto jest najbardziej zorganizowaną osobą jak nie my KOBIETY. To całe logistyczne przedsięwzięcie (czyt. dom-praca-dom :D) tylko my ogarniamy:D i wiadomo, że jesteśmy w tym najlepsze!!!!

Życzę miłej niedzieli.

No muszę dać radę. Mam zamiar tam zagościć aż do emerytury:)
I masz w tym rację- tylko my kobiety dajemy radę to wszystko ogarnąć tzn. dom,prace,dzieci. Niestety ale taka jest prawda...


http://www.suwaczek.pl/cache/6b95887841.png

http://www.suwaczek.pl/cache/9b7b482066.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Dziewczyny :)

My się też dołączymy. Od momentu gdy zaszłam w ciążę jestem w domu a córcia urodziła się w czerwcu 2011 r. Serdecznie pozdrawiamy.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,
to i ja się chętnie dołączę:) mamą zostanę wprawdzie za niecałe dwa miesiące, ale przynajmniej do września następnego roku będę siedzieć w domu z moim maluchem. Aktualnie dorabiam sobie trochę pracując w domu, ale to się nie liczy:P


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

Witam nowe mamusie - napiszcie coś więcej o sobie.

A u nas - zapalenie spojówek... buuuu.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam właśnie zaczynam uczyć synka spać samemu, a to nie lada wyczyn, bo zawsze spał ze mną, z babcią lub tatą. W łóżeczku spał sporadycznie jak bylam u moich rodzicow, a w dzien w lezaczku.
U nas bylo o 22 temp +1 i sluszalam, ze 17 pazdziernika ma byc snieg


http://www.suwaczki.com/tickers/1usal6d8mgl46wyn.pnghttp://s10.suwaczek.com/20090912310214.pnghttp://www.suwaczek.pl/cache/2eacb1e78a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmmm coś więcej o sobie.... Mam 24 lata (i nie wiem dlaczego miałam napisać 22, chyba zatrzymałam się na tym wieku i basta;), w czerwcu skończyłam studia i przeprowadziłam się do Kielc. Zamieszkałam na czas remontu naszego domu u moich teściów i powiem Wam, że bardzo dobrze mi się z nimi mieszkało! Teraz siedzę już "na swoim" i staram się jakoś przygotować do porodu. Muszę przyznać, że bardzo się boję...to moje pierwsze dziecko i zupełnie nie wiem jak to będzie i czego się spodziewać. Całe szczęście mój mąż jest bardzo wspierający i cierpliwie wysłuchuje wszystkich moich obaw:D a trochę tego jest.

Ponieważ ta wątek o mamach niepracujących, jestem ciekawa jak wygląda Wasz dzień. Szczerze mówiąc nie wiem jak kobiety pracujące to wszystko ogarniają, bo ja już się martwię, że dzień będzie za krótki:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Szczególnie NOWE mamusie-jak fajnie, że nas przybywa :D .
Pogoda już nie rozpieszcza, więc popołudniami siedzimy w domu. Dzisiaj padało i wiało.

Pozdrawiam


http://s6.suwaczek.com/19990417650123.png
http://s4.suwaczek.com/200609141762.png
http://s2.suwaczek.com/200001315372.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwu-Kropek ja też życzę szybkiego powrotu do zdrowia.. też miałam kiedyś problemy z oczami.

mili17199 mój synek ma 3 latka i też pomału przenosi się na swoje łóżko. Na razie spał na moim wielkim łożu, czasem śpi z babcią na dole, a ja na górze zostaję z cócią. Córcia około 3 urodzin przeniosła się na swoje łóżko i nie mam z nią większych problemów. Wiec może z synkiem też jakoś gładko pójdzie...:)

beata88 ja też się przy pierwszym dziecku trochę bałam, tym bardziej, że byłam trochę młodsza od Ciebie. Ale miałam okazję zajmować się rodzeństwem i dziećmi sąsiadów, więc nie było tak źle. Często pisałam również z innymi mamami nas forach i wiele się od nich dowiedziałam o małym dziecku.Ty też sobie dasz radę:)
A co do mam niepracujących.. to ja też do niedawna taka byłam.Siedziałam z dziećmi w domu, mąż tylko pracował. Obecnie pracuję od poniedziałku, w domu jestem około 15-16 i jakoś daję radę. Dzieci już nie są takie małe, wiec dam rade i ugotować coś,posprzątać,wykąpać się itp. Wszystko da się jakoś pogodzić jeśli tylko dobrze się to zorganizuje:)


http://www.suwaczek.pl/cache/6b95887841.png

http://www.suwaczek.pl/cache/9b7b482066.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA23

anka599
Dwu-Kropek ja też życzę szybkiego powrotu do zdrowia.. też miałam kiedyś problemy z oczami.

mili17199 mój synek ma 3 latka i też pomału przenosi się na swoje łóżko. Na razie spał na moim wielkim łożu, czasem śpi z babcią na dole, a ja na górze zostaję z cócią. Córcia około 3 urodzin przeniosła się na swoje łóżko i nie mam z nią większych problemów. Wiec może z synkiem też jakoś gładko pójdzie...:)

beata88 ja też się przy pierwszym dziecku trochę bałam, tym bardziej, że byłam trochę młodsza od Ciebie. Ale miałam okazję zajmować się rodzeństwem i dziećmi sąsiadów, więc nie było tak źle. Często pisałam również z innymi mamami nas forach i wiele się od nich dowiedziałam o małym dziecku.Ty też sobie dasz radę:)
A co do mam niepracujących.. to ja też do niedawna taka byłam.Siedziałam z dziećmi w domu, mąż tylko pracował. Obecnie pracuję od poniedziałku, w domu jestem około 15-16 i jakoś daję radę. Dzieci już nie są takie małe, wiec dam rade i ugotować coś,posprzątać,wykąpać się itp. Wszystko da się jakoś pogodzić jeśli tylko dobrze się to zorganizuje:)

Witam nowe koleżanki :)
A z tym pracowanie to jest tak że kobieta pracująca więcej ogarnie niż ta siedząca w domu bo jak siedzisz to wiesz ze jak dziś nie dasz rady to zrobisz jutro a pracująca na ogół robi wszystko od razu bo nie ma na kiedy przełożyć :):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anka599- Widzę, że jesteś z okolic Rzeszowa, ja oryginalnie też:) Teraz mnie dopiero wywiało, no i na czas studiów oczywiście. To super, że piszesz, że można wszystko ogarnąć. Pewnie to kwestia organizacji. Ale... w końcu kobieta naprawdę może wiele (bo mężczyźni to jacyś tacy mało zaradni są;)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iwa23-coś w tym jest. Początek ciąży przypadł na ostatnie miesiące studiów i do tego miałam dwie prace a jakoś sobie ze wszystkim dawałam radę. Teraz troszkę pracuję w domu, ale każdy dzień jest taaaaak rozwleczony, ze często nie mogę się zmusić do zrobienia np. prasowania, które czeka i czeka na mnie


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość IWA23

beata88
Iwa23-coś w tym jest. Początek ciąży przypadł na ostatnie miesiące studiów i do tego miałam dwie prace a jakoś sobie ze wszystkim dawałam radę. Teraz troszkę pracuję w domu, ale każdy dzień jest taaaaak rozwleczony, ze często nie mogę się zmusić do zrobienia np. prasowania, które czeka i czeka na mnie

Tak właśnie,ja poszłam do pracy jak mój najstarszy syn miał 7m-cy pracowałam po 12h,fakt że na drygi dzień miałam wolne ale w ten dzień wszystko musiało być zrobione łącznie z obiadem na drugi dzień bo po pracy nie było szans tzn mogła bym co nieco zrobić ale wolałam spędzić wieczór z synem,potem zaś wróciłam jak już miałam dwoje i jeszcze jeden już chodził do 1kl i też było do ogarnięcia wszystko a teraz w domu jestem i czasami jestem sama na siebie zła że nie umiem się zmobilizować do roboty na bieżąco tylko czasami przekładam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Dwu-Kropek

Dzięki za kciukasy, za zdrówka; a to zapalenie spojówek, to mój 2-latek ma niestety.
I coś ta maść mu nie pomaga, chyba dlatego, że ciężko mi 'trafić'' do oczka - mały walczy ze mną i basta.

Beata - a na kiedy masz termin?
U mnie dzień jak co dzień... rutyna....
Wstajemy między 6-7, potem zawożę starszaka do przedszkola... sprzątam, i w zależności od pogody - albo dłuższy spacer na nogach i potem gotowanie, albo od razu (jeśli np. pada) to gotowane.... Jemy, śpimy - a ja w tym czasie jadę do przedszkola po starsze dziecko (żeby nie było - dziadkowie są w domku :P); potem zwykle znowu jakieś 2-3 godziny na podwórku, kąpiel, kolacja, zabawa i nyny.

Jeśli wizyta u koleżanki to zwykle rano jadę, tak, żeby wrócić na wcześniej ugotowany obiad.

U mnie jak widzisz, sporo czasu na podwórku..... chyba pobijam rekordy uliczne :36_1_21:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...