Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
troopek

Uzależnienie od komórek - jak walczyć?

Rekomendowane odpowiedzi

Najgorsze jest to, że dzieciaki nie tylko gapią się w telefon: Internet jest dla nich jeszcze większym uzależnieniem. A taki nastolatek, który z nudów przegląda sieć, może trafić na stronę typu www.darmowetesty.com
gdzie zrobi sobie ankietę np. "Czy jesteś psychopatą?" a potem święcie przekonany, że taki test dał prawdziwy wynik, będzie zachowywał się nienaturalnie co może doprowadzić nawet do tego, że zrobi sobie krzywdę. Z ciekawości zrobiłam 1 taką ankietę i powiem tak: większych bzdur w życiu nie widziałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wczoraj widziałam dziewczynkę..może miała 7 lat.. szła sobie, podejrzewam, do szkoły.. rozmawiała przez komórkę z kimś "jak stara" - przepraszam za określenie... ale naprawdę to aż niestosowne, niesmaczne.. biedne te dzieci!

za naszych czasów............;)

w temacie uzależnienia to BARDZO poważny problem, te starsze dzieciaki nie potrafią ze sobą rozmawiać, w domu - podobnie, specjaliści przyjmują coraz młodszych - mam znajomą, to wiem - albo gry albo internet, komórka.. smutne

też jestem za tym - zabierać i już (jeśli już się dało) - wyznaczanie limitów dziennych albo tylko na specjalne okazje dla młodszych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja by zapobiec takim problemom zapisałam swoje dziecko na naukę jazdy konnej w ]http://www.osrodek-pegaz.pl/index.php/jazda-konna] http://www.osrodek-pegaz.pl/index.php/jazda-konna[/url]. Zajęcia dodatkowe bardzo dobrze wpływają na nasze pociechy. Świeże powietrze i więcej ruchu jest jak najbardziej wskazane. Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, w ogóle nie zgadzam się ze wszystkimi, których świetnym sposobem radzenia sobie z problemem jest wydzielenie dziecku czasu na użytkowanie telefonu!
To odzwyczaja dziecko od podstawowej definicji telefonu, umacniając w nim przekonanie, że telefon to zabawka, rozrywka, przyjemność, którą rodzic sankcjonuje.
A przecież jak już ktoś kupuje telefon dziecku, to - mam nadzieję! - nie maluszkowi, żeby mu czymś łapki zapchać, tylko np. 9-latkowi, który sam wraca ze szkoły do domu, żeby mieć z nim kontakt.
Telefon służy do komunikowania się z innymi - dziecko musi to wiedzieć. I dlatego skoro już kupujemy mu telefon, nie powinniśmy ograniczać jego użytkowania. Może przecież zadzwonić do kolegi, żeby się z nim umówić na wyjście na dwór. Może zadzwonić do babci, żeby powiedzieć, że mama tego, czy innego mu zabroniła i niech babcia coś z tym zrobi! - to jedna z najsłitaśniejszych znanych mi historyjek o dzieciakach - może wykorzystywać telefon zgodnie z przeznaczeniem.
I najprostszą radą z możliwych wydaje mi się po prostu nie kupowanie dziecku smartfona/iphone'a. Do tego, do czego naprawdę służy telefon, wystarczy mu komórka bez internetu.
A jeśli to kwestia mody, żeby mieć smartfona... no cóż, uważam, że nie należy takiej modzie ulegać.
Podsumowując: moja "metoda" zmierza do tego, żeby oswoić dziecko z faktem, że telefon służy do dzwonienia i jako taki jest ważny. Z czasem, kiedy dorośnie, z pewnością sięgnie po nowocześniejszy sprzęt, będzie już jednak na tyle zżyty z podstawowym zastosowaniem, że Internet go nie pochłonie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość nike002

Pewnie prawie każdy rodzic myśli że zabranie dziecku telefon jest najlepszym rozwiązaniem... MYLICIE SIĘ!!!

Każde dziecko ma inny tok myślenia , ale jedno wiedzą... że telefon to ich własnośc i że są jak nietykalni. Zrobiliby wszystko dla tego urządzenia. Zaczną się buntować .

aby uniknąć tego wystarczy znaleźć dla nich jakieś hobby; jazda na rower z przyjacółmi, pojście na spacer ze znajomym... możecie i wy również dołączyć się do tej czynności. Dziecko nie szuka żadnych zainteresowań bo myśli że wszystko do niego przyjdzie i to jest najorsze, ale co mamy na to poradzic? zamiast szukać jakiś zainteresowań to właśnie siedzą na tych telefonach i serfują po internecie. ://

mam nadzieje że chociaż trochę pomogłam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się teraz zaczęłam zastanawiać czy moje dziecko w ogóle powinno mieć komórkę, a jeśli tak, to jaką. Zauważyłam, ze nie tylko ja się nad tym rozwodzę

Pod uwagę trzeba było brać tyyyyyle czynników ;p I póki co odsuwam tę decyzję w czasie ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja chyba znalazłem rozwiązanie CALMEAN Child Watch (www.calmean.com). Zegarek z funkcją dzwonienia (wkłada się kartę SIM jak do normalnego telefonu) i w dodatku podaje lokalizację dziecka.

W sam raz dla młodszych dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość DoradcyPrzyszlosci

Nadużywanie telefonów komórkowych przez nastolatków to bardzo realny problem. Nie dotyczy tylko czasu wolnego po szkole, ale rownież czasu spędzanego z rówieśnikami podczas przerw, a nawet na lekcjach. Dlatego warto wprowadzać kulturę offline w szkołach. Jednym z takich rozwiązań są Kluby Przyszłości, w których rozmawia się ze sobą w realu. [reklama usunięta]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość coala20

Witam wszystkie mamy!
Mam też taki problem. Córka dojeżdża do szkoły na drugi koniec miasta. Wcześniej miała normalną , komórkę na przyciski. Największe problemy zaczęły się kiedy za dobre wyniki w nauce dostała od nas smartfona, w szóstej klasie. Wchodziła w temat powoli. Obecnie kiedy ma odłożyć telefon jest agresywna, opowiada że musi od razu odpowiedzieć koleżankom, bo je straci. pisze na fB z podejrzanymi osobami, nie pozwala dotknąć swojej komórki, ma kilka blokad ekranu. Nic ją nie interesuje. Otrzymuje coraz gorsze stopnie. Nie umie się zupełnie skupić. Wybieram się i do psychiatry i do psychologa, Rano pojawiły się odruchy wymiotne i nerwica. Odebrać zupełnie komórki nie mogę, gdyż córka ma problemy z orientacją w mieście. A chce do tej szkoły dojeżdżać. Najgorzej jest w weekendy. Wszyscy domownicy (ojciec) są przeciwko mnie, bo też cały czas korzysta z internetu w komórce. Dom "leży" sama wszystkim się zajmuje...sytuacja jest "Patowa" Nie interesują ją wyjścia do parku, na rower, basen. I co dalej nie wiem. Jeszcze mnie nie uderzyła...ale używa okropnych słów, obraża mnie itp. Co na to powiecie. Moja rada. Tak dlugo dopoki to możliwe, nie dawac dzieciom komórek. Córka ma 14 lat i zupelnie nie jest dojrzala do tego aby mieć smartfona. pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, że wiele osób z was obawia się zabrania telefonu dziecku, ponieważ np. dojeżdża samodzielnie do szkoły i chcecie mieć z nim kontakt. To w takim razie przekazuj dziecku telefon wtedy kiedy jest mu potrzebny. Warto wprowadzić w domu zasadę, że np. w danych godzinach nie korzystamy z telefonu tylko spędzamy czas wspólnie. Tylko jeśli chcesz wprowadzić taką zasadę musisz pamiętać o tym, że ona będzie dotyczyła również i Ciebie. Dzieci właśnie tak często wygrywają z nami tą walkę, ponieważ pokazują nam, że my też zbyt często korzystamy z telefonu. Najgorsze co możemy zrobić to poddać się. Pisząc, że nie warto z tym walczyć, przejdzie im. Ja odczytuję to jako: ,,Nie warto wychowywać swoich dzieci, wychowają się same.” Pamiętajmy, że my jesteśmy wzorem dla swoich dzieci. Może warto zmieniać zachowanie dzieci od swojego. Nigdy nie neguj tego, że telefon, a właściwie internet, bo on jest główną wartością tego sprzętu nie jest dziecku potrzebny. Bywają takie sytuacje zwłaszcza u starszych dzieci, że potrzebne jest skomunikowanie dziecka z grupą. Kontroluj korzystanie z internetu, rozmawiaj z dzieckiem z jakich stron, portali korzysta. Warto jest podsunąć pomysł wychowawcy na przeprowadzenie warsztatów o uzależnieniach związanych z telefonem. Natomiast jeśli widzisz, że sama nie masz już pomysłów na walkę z tym uzależnieniem, nie warto czekać na najgorsze tylko zgłosić się z tym problemem do wychowawcy i/lub pedagoga szkolnego. Zadaniem pedagoga szkolnego jest znalezienie odpowiedniego rozwiązania z tej sytuacji, jeśli będzie taka konieczność to przekieruję Cię to odpowiedniej placówki, a oprócz tego ułoży plan działania. Warto pamiętać, że bez zaangażowania Was rodziców, ale nie tylko, bo i całej rodziny sam pedagog, czy poradnia nic nie wskóra. Ważna jest współpraca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...