Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Paulii

Majóweczki 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Majka wypluj to slowo musisz sie trzymac kochana , zapobiegawczo czosnek nie zaszodzi... Wiem ,ze wam caly czas o nim mowie ale na prawde robi robote! i napewno nie zaszkodzi


http://www.suwaczek.pl/cache/def6c05698.png
http://tickers.babygaga.com/p/dev124pr___.png
http://www.suwaczki.com/tickers/2nn33e3kln87ripp.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Badanie moczu robiłam na początku września wyszły liczne bakterie. Tydzień temu zrobiłam posiew i wyszła e coli. Brałam już na to szczepionkę przed ciaza przez 3 miesiące ale widocznie nie dała temu swinstwu rady. Martwię się żeby to nie miało wpływu na rozwój dzieciątko. Wizytę mam za tydzień. Moja pani dr. na wakacjach i nie odbiera telefonu :( niewiem co robić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulii no i córa dostała antybiotyk ma zapalenie migdałków, pocieszające, że ja migdałków nie mam, choć bakterie to bakterie muszę uważać

Megi leć do sklepu w miarę możliwości i kup ten sok z żurawiny, ewentualnie z apteki żuravit jakiś, w niemczech w sklepie dm są takie soki 100%, a w polsce właśnie w aptekach te żurawity, e.coli pada właśnie przy tym soku, znam temat bo moja córa jak była mała to chorowała na nawracające infekcje e.coli, duże dawki żurawiny i dawało rady, a jak już było kiepsko i liczne e.coli a czasem i tysiące były to wtedy furaginę, ale niestety nie wiem czy w ciąży wolno. Może skonsultuj się z innym lekarzem


http://www.suwaczki.com/tickers/km5smg7yp5sgjy82.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3rq5wsl7y.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny!

Dołączam do Was Majóweczek, termin mam na sam koniec miesiąca - 25 maja :) To moja druga ciąża, mam już ponad 7-letniego synka Tomka, zdolnego młodego piłkarza ;) Poza tym dodam, że moja obecna ciąża jest zupełnie inna od tej pierwszej, która była dla mnie ciężka i kosztowała mnie wiele zdrowia. Teraz cieszę się tym pięknym stanem, jestem pełna energii i mogę nareszcie jeść wszystko ;) Miło mi Was poznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam ecoli zaraz po pierwszym porodzie. Zarazili mnie w szpitalu podczas cewnikowania. Bardzo długo się z nią męczyłam. Wiele antybiotyków i bez skutku w końcu pomogła furagina na receptę, chyba 3×2 wtedy brałam i mocz był jałowym po około 4 miesiącach walki. A teraz posiewu nie robiłam. Któregoś dnia rano poczułam coś dziwnego w okolicy pęcherza i strasznie często musiałam iść do toalety co około 5-10 min brałam urosept 3×2 i na drugi dzień już było okey poszłam zrobić badanie ogóline i bakterii było malutko i mój lekarz nie zalecił posiewu ale kazał brać profilaktycznie urosept. Będzie dobrze zobaczysz!
Witam nowe mamusie :)


http://www.suwaczki.com/tickers/j4x9g8ddtfc3h0jt.png[url]
http://www.suwaczki.com/tickers/74diiei3pjhtpmm7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak tam u was z wagą? Ja mam 8 tydz i przytyłam już 2 kg ;-/

Nie miałam nadwagi, mam wzrost 154 cm, nie jem jakoś za specjalnie dużo, czasem mam nawet wrażenie że mniej niż przed ciążą, bo nie wiele mi smakuje a na słodycze patrzeć nawet mi się nie chce. ważę teraz 53 kg. Wszędzie czytam że w I trymestrze nie tyje się aż tyle. Martwie się trochę czy może coś jest nie w porządku z tym przybieraniem. Nie chciałabym nabawić się nadwagi w ciąży.


http://www.suwaczek.pl/cache/f23e6bd3a2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie kasiunqa nią może gromadzi Ci się woda w organizmie tak na początku ciąży chyba też może być. Ja właśnie raczej schudłam ale to raczej dlatego że spadają mi mięśnie. Przed ciąża dużo biegałam a teraz jak już tylko spacer i mięśnie zanikają;)
A tak poza tym to jak nie zwariuje w tej ciąży to będzie dobrze. Ciągle się czymś martwie. Sto razy myje warzywa i owoce, mięso przyrządzam w rękawiczkach żeby nie zarazić sie toksoplazmoza a i tak sobie wkrecam że może coś przeoczylam :( byłam w sklepie i pani ekspedientka kaszlala strasznie i już się boję że mnie zarazila. Ja po prostu boję się że znów coś będzie nie tak a wiem, że drugi raz mogę się nie podnieść...mam nadzieję że Oluś czuwa nad Kruszynką...przepraszam za ten wywód ale średnio kto mnie rozumie...:(


http://www.suwaczki.com/tickers/j4x9g8ddtfc3h0jt.png[url]
http://www.suwaczki.com/tickers/74diiei3pjhtpmm7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anka naprawdę współczuję przeżyć i rozumię że jest Ci trudno i martwisz się o wszystko, spokojnie możesz się tutaj wygadać, zawsze się ktoś znajdzie z dobrym słowem :) A jeśli mogę zapytać co się stało z Twoim synem ?

Ehh moja waga spada w dół i w moim przypadku to bardzo źle, bo ogólnie to mam niedowagę całe życie, no ale pocieszam się że w pierwszej ciąży było to samo, nawet Wam nie napiszę z jakiej wago startuję bo chyba jestem największą chudzinką na forum, a jeszcze schudłam od ostatniej wizyty u lekarza, ginka powiedziała że mam starać się więcej jeść ale jak to możliwe jak mdłości są na potęgę i apetytu brak, a jeszcze dodatkowo zmagam się z takimi strasznymi zaparciami że nie wiem jak sobie z nimi poradzić :(

martycha witaj :) jak Twój syn przyjął ciążę ?


http://www.suwaczki.com/tickers/km5smg7yp5sgjy82.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3rq5wsl7y.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przed zajściem w ciążę - ostatni rok, dużo trenowałam (przede wszystkim cross fit), tkanki tłuszczowej praktycznie nie miałam, za to tkanka mięśniowa całkiem spora. Przy wzroście 170cm ważyłam 54kg, a w tej chwili na początku 6 tygodnia ciąży ważę 58,5kg, więc waga sporo skoczyła. Generalnie mam wrażenie, jakbym była spuchnięta, choć czuję się świetnie. Jem wszystko i na wszystko mam ochotę, więc to sporo tłumaczy ;) Póki co żadnych mdłości, żadnych awersji zapachowych. Jedyny problem to taki, że od dwóch tygodni budzę się o 4 nad ranem i przez godzinę nie mogę usnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Majka to bardzo długa historia więc wysyłam linka gdzie jest opisana całą nasza walka. http://www.dlaczego.org.pl/forum/view.php?bn=nowe_strata&key=1416385203&first=60
Jak któraś z Was będzie miała ochotę to możecie poczytać. Ale ostrzegam, że to bardzo smutne.
Dziękuję Ci Majka za wsparcie i zainteresowanie moim synkiem to dla mnie bardzo ważne. Bo On istniał, żył a znałam Go tylko ja i mój mąż.


http://www.suwaczki.com/tickers/j4x9g8ddtfc3h0jt.png[url]
http://www.suwaczki.com/tickers/74diiei3pjhtpmm7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anka_hey,
Twoja historia jest bardzo smutna i bardzo Ci współczuję :(

Majka1982,
mój Tomek teraz przeszczęśliwy, co rano całuje brzuch i pyta "jak dzidzia?" Ale pierwsza reakcja była taka, że się rozpłakał i stwierdził, że mama go już nie będzie tak mocno kochać. Na szczęście tak było tylko tego pierwszego dnia, potem już cudownie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anka_Hey... bardzo mi przykro.... pewnie nie wiem co czujesz, ale uwierz jesteśmy z Tobą. Ja też się bardzo martwię, bo jakby nie było jestem wiekowa jak na 1 szą ciążę i zupełnie nie wiem co mnie czeka, a w mojej rodzinie, był już przypadek zespołu DOWNA (mój braciszek), który zmarł jak miał 3 lata, bo dodatkowo miał porażenie mózgowe.
Koleżanka ma dziecko również nie pełnosprawne.... więc tak się boję, że..... sama sobie wszystko wkręcam i latam do lekarza co tydzień.

Ja też się martwię, że zaraz złapię jakieś choróbsko, od 2 m-cy męczy mnie opryszczka wewnątrz nosa, koszmar, co chwila leci mi krew, nie mogę wziąć żadnych leków antywirusowych, z dwoja złego lepiej że w nosie niż na ustach, ale.... boli to i jest nie przyjemne jak nie wiem. Z pracy moja dyrektor pogoniła panią co sprząta bo kaszlała, mam więc sprzymierzeńca ;-]

Co do wagi, nie byłam może jakoś za specjalnie szczupła, bo jestem "grubokoścista" jak to mówią, ale w pasie miałam 59 cm ;-]
Dziś mam 72 cm.... męczą mnie wciąż zaparcia, brzuch mam wzdęty i czuje się jakoś ciężko i aż się boję co bedzie dalej, za m-c będę musiała kupić spodnie ciążowe ;-] Wiem że przy moim wzroście nawet jak utyję 10 kg bedę wyglądać i czuć się jak hipcio, ale cóż, taki urok.


http://www.suwaczek.pl/cache/f23e6bd3a2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anka nawet nie wiem co mam napisać :( naprawdę wiele przeszłaś ciężkich chwil i wierzę że teraz będzie Ci to wynagrodzone, choć wiem że strach zawsze jest... Ja też się boję ciąży, moja pierwsza była trudna, miałam chwile strachu bo też w 22tc miałam operację na wyrostku i jestem w stanie chociaż trochę wyobrazić sobie strach o dziecko, po przebudzeniu z narkozy modliłam się żeby córka się poruszyła, a teraz wiek też robi swoje i czuję się bardzo kiepsko

kasiunqa och te zaparcia i wzdęcia...okropnie mnie to męczy nie wiem jak sobie z tym poradzić :(


http://www.suwaczki.com/tickers/km5smg7yp5sgjy82.png

http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3rq5wsl7y.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wam bardzo, dobrze, że ktoś wymyślił takie forum, nie czuję się wtedy taka sama z tym wszystkim. Mąż oczywiście mnie bardzo wspiera ale jednak co matka to matka lepiej zrozumie. Tak bardzo pragnę maleństwa...
Ja z zaparciami nie mam problemu zawsze rano po śniadaniu idę do kibelka;) jem dość dużo błonnika może to dzięki temu. Mam nadzieję, że niedługo nie będziecie już miały tego problemu. :)


http://www.suwaczki.com/tickers/j4x9g8ddtfc3h0jt.png[url]
http://www.suwaczki.com/tickers/74diiei3pjhtpmm7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co prawda to prawda - dobrze, że mamy forum i nasz majowy termin, a tym samym siebie.
U mnie jeszcze nikt poza mężem i synem nic nie wie. 2,5 roku temu poroniłam w 8tc i z tego też powodu wolałabym się wstrzymać z radosną nowiną.
Dlatego dzielić się na razie będę z Wami moje drogie :)

anjeansan,
ja też na razie mam termin póki co z kalkulatora na podstawie ostatniej miesiączki, bo do ginekologa idę w najbliższy poniedziałek. Może się coś zmieni, ale na dzień dzisiejszy jest to 25 maja :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie wie sporo osób. Praktycznie wszystkie klientki bo musiałam podać powód, że dłuższy czas nie będzie mnie w pracy. Wiedziały też, że staramy się o dzidzie. Więc informacja szybko się rozeszła. Wsrod klientek tez mam duzo kolezanek wiec wiadomo jak to jest ;). Trudno. A i tak myślę nie zmieni to tego co ma być. A im więcej ciepłych myśli i modlitwy tym lepiej. :)
Jeśli chodzi o mój termin porodu to w sumie przypuszczam że może stać się w kwietniu bo termin mam na 2.05 a u mnie raczej będzie planowana cesarka wcześniej. No ale zobaczymy.:)


http://www.suwaczki.com/tickers/j4x9g8ddtfc3h0jt.png[url]
http://www.suwaczki.com/tickers/74diiei3pjhtpmm7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie, że to nic nie zmieni i im więcej przychylnych osób wokół siebie tym dla nas lepiej :) Ale ja pamiętam jak to było po radosnej nowinie przekazywać tą smutną i dla mnie było to bardzo ciężkie przeżycie... A i dla rodziny i najbliższych był to trudny czas, bo jak tu pocieszyć kobietę w takim momencie?
Ale nie ma co tego roztrząsać, trzeba cieszyć się teraźniejszością, nie zapominając o przeszłości.
Dziewczyny, ja życzę Wam spokojnej nocy, a sobie przy okazji w pełni przespanej, bo ile można się budzić nad ranem i to o tej samej godzinie...
Dobranoc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anka_hey jestem z Majówek 2015, z sentymentu trochę Was podczytuję, mam nadzieję, że nie macie za złe, przeczytałam Twoją historię i bardzo się wzruszyłam, przytulam Cię mocno i trzymam bardzo, bardzo mocno kciuki aby tym razem się udało, nie potrafię sobie wyobrazić tego co przeszłaś i podziwiam Cię, że dalej walczysz. Jesteś bardzo silną kobietą:-*
Wszystkim pozostałym mamusiom również życzę szczęśliwego dotrwania do końca ciąży oraz rozwiązania. Zapraszamy też do nas po porady jeśli macie ochotę:-*


http://s4.suwaczek.com/201505065565.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ja też dziękuję za to forum bo wiem ze nie jestem sama, choć życzę wszystkim kobietom by nie doswiadczaly nigdy więcej co to jest poronienie... Anka_hey nawet nie jestem w stanie określic jak bardzo jest mi przykro, wiem co ja czułam jak poronilam w 9 tyg, to był szok, kompletnie się nie spodziewałam, byłam w ciąży taka szczęśliwa, twój ból był jeszcze większy i tak to był twój synek!
Ja usłyszałam na swój temat że to jeszcze nie było dziecko i nie ma tyle co płakać....

Ale jesteśmy tutaj bo mamy wszystkie nowe nadzieje :-)

Ja też mam problem z zaparciami ale mi gin pozwolił pić zielona herbatę, co o tym myślicie bo nie padła taka propozycja więc może jesteście innego zdania. Szkodzi dla maluszka?


http://www.suwaczki.com/tickers/0d1yskjoq5jgc8a9.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...