Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Patrycja_30

Test NIFTY - wasze opinie

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kotka

Ale wam zazdroszczę.... Ja miałam krew pobieraną tak jak Załamana 28.02; ale daleko miała do Warszawy, więc pewnie dotarła 01.03 a wyniku nadal nie mam.... :( Moje NT to 2,6 :(
Też chcę taki prezent na Dzień Kobiet !!!
Moja kotka czasem siedzi pod lodówką gapiąc się w bezruchu i w oczekiwaniu na mięsko które znikło za drzwiami lodówki, potrafi tak godzinami.... ja dziś jak ta kotka.... siedzę i gapię się w maila....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wikaa, mialysmy bardzo podobne wyniki na pewno u Ciebie będzie dobrze . Ja mocno w to wierze.
Ja mam 11 letnią Julkę :-) ona mniej cieszy sie z brata, ale jestem pewna ze go pokocha gdy przyjdzie na świat:-)
Kotka ja mialam pobraną krrw 27.02 28.02 dotarla do laboratorium. I 7.03 widnieje data na kartce sporządzenia wyniku. Wiec jutro powinnas miec wyniki jak dobrze pójdzie.

Modlę sie za Was dziewczyny !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kotka

Też mam prezent na Dzień Kobiet :) :) :)

Wynik: prawidłowy
Ryzyko trisomii 21: 1/5644497810
Ryzyko trisomii 18: 1/1793767803
Ryzyko trisomii 13: 1/1280444486
Liczba chromosomów płci: nieprawidłowości nie stwierdzono Płeć płodu: żeńska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kotka

08.03.2018 Najlepszy Dzień Kobiet ever:) Tego życzę wszystkim, które dzisiaj dostały wyniki i trzymam kciuki za czekające... Chociaż wydaje wam się, że nigdy nie dotrwacie do tej chwili to ona jednak nadchodzi i oby dla wszystkich była pozytywna:) Tego wszystkim czekającym zyczę z Okazji dnia Kobiet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość abcde

Ja często do lekarzy, i do tego co mówią podchodzę z dystansem. Powiem Wam jedno. Zrobiłam test Nifty i nawet nie przyznałam się ginekologowi prowadzącemu, że go robię. Postanowiłam, że jeśli wszystko wyjdzie ok., to nie wspomnę o tym badaniu. Po co miał wiedzieć, że mam za dużo pieniędzy... Po prostu wykonałam je na własną rękę. Wynik wyszedł dobry, a ja bez nerwów oczekiwałam rozwiązania. Dzięki testowi poznałam płeć dziecka na długo nim ginekolog po raz pierwszy sam rozpoznał. Udałam zaskoczoną ;)
Wierzyć mi się nie chce,jak wspomniała któraś z dziewczyn że Nifty pomyliło się z płcią dziecka. To tylko słowa lekarza. Podobno ten test wymyślili Chińczycy, aby poznawać płeć dziecka. Bo wiadomo, u nich najlepiej widziani chłopcy ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wikaa

Dziewczyny mam straszne dziś myśli...nie mogę sobie poradzić.
Dopadają mnie koszmary, że skoro tyle wczoraj pozytywnych wyników to w końcu musi być ten nieprawidłowy.
Strasznie się boję, że to będę ja.... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wika absolutnie tak nie myśl ! Wszystko będzie dobrze, zobaczysz ! W poniedziałek, najpóźniej we wtorek napiszesz nam ze masz zdrowe dziecko :) odpedzaj zle myśli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wikaa. Wszystko będzie dobrze. Masz lepsze wyniki niz ja i jestem pewna ze bedzie dobrze. Ja tak samo mialam koszmary, bardzo malo sypialam w nocy, plakalam, ale w głębi serca czulam ze wszystko będzie dobrze, taka mala iskierka. Wielka szkoda że nie dostałaś tego wyniku dzisiaj ,miałabyś spokojniejszy weekend, ale wiem że w poniedziałek dasz nam znać że u Ciebie również jest wynik prawidłowy ! Mi pomogala modlitwa w trudnych momentach. Oraz ta świadomość że inne dziewczyny miały gorszą statystykę, za wysokie nt i u nich także wynik był prawidłowy.
Glowa do góry Wikaa. Jestesmy z Tobą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fiolka11

Ja odebrałam wczoraj pappa i świat mi się zawalił. Ryzyko ZD 1:91, trisomia 18 1:377.... W poniedziałek idę zrobić Nifty. Mam 29 lat, usg wyszło rewelacyjnie, w rodzinie żadnych chorób tego typu,
przeziernosc 1,2, kość nosowa obecna, dziecko ruchliwe, przepływy, serce wszystko prawidłowe, a potem test pappa... Boze... Mam beta hcg 1,128 mom białko pappa 0,166 mom. Żyje jak w jakimś horrorze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiołka witamy Cię ciepło w naszym gronie.
Na pewno prześledzilas wiele forum, wiele wpisów i wiesz ze badanie pappa jest bardzo niewiarygodne. U dużej większości tam gdzie usg wychodzi dobrze tam naprawde jest wszystko dobrze. My tu na forum jestesmy tego przykładem.
Wiem przez to przechodzisz . Kazda z nas tego doświadczyla, przeplakala swoje, myslala o najgorszym.
Ja czasem mam wrazenie ze ten test pappa to naprawdę sposob na niezły biznes.
U tylu kobiet wychodzi nieprawidlowo, choc w rzeczywistosci dzieci są zdrowe.
Potem gdy swiat nam sie zawali, zdesperowane uciekamy w drogie testy Nimfy, albo amniopunkcję ktorą mamy refundowaną, lecz nfz wyplaca szpitalowi kasę za jej wykonanie.
Zobaczcie same, ile kobiet wystraszyla ta pappa niepotrzebnie.
To bardzo niewiarygodne badanie Ja także podzielam zdanie innych kobiet że test nimfa powinien być refundowany lub gdy wynik USG jest zły i częściowo refundowany dla wszystkich ciężarnych kobiet.

Fiolka zobaczysz bedzie wszystko dobrze ! W nas masz wsparcie :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Ja także podzielam zdanie innych kobiet że test nimfy powinien być refundowany gdy wynik USG jest zły i częściowo refundowany dla wszystkich ciężarnych kobiet.

poprawka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marianka32

dziewczyny głowa do góry, obiecałam sobie ze napisze na forum jak juz bede po porodzie. Przeżywałam ten koszmar co wy. To był tydzien wyjety z życia. Płacz, pytania dlaczego ja. Pappa wyszedł mi fatalnie. Trisomia 21 1:92. Zrobiłam nifty, który wyszedł dobrze a do konca ciazy i tak czułam niepokój. Dzis mam pięknego chłopczyka i gdybym wiedziała ze pappa daje takie fałszywe wyniki to nigdy nie zrobiłabym tego badania bo był to niepotrzebny stres dla mnie i dzidziusia. Trzymam za Was kciuki. Mi pomagała modlitwa. Inaczej nie przetrwałbym tego czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, jeżeli usg jest prawidłowe to wszystko będzie dobrze. Ja żałuje ze zrobiłam pappa, teraz każdej koleżance radzę nifty od 10tyg dla spokojnej głowy i tylko usg prenatalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiolka ja miałam ZE 1:80 i nifty wyszło prawidłowo :) głowa do góry. U Ciebie 1:91 czyli istnieje ryzyko ze jedna na 91 z takim wynikiem urodzi z ZD, to jest tylko statystyka oceniająca ryzyko, a wszystkie wiemy jak to jest ze statystykami ... Ginekolog genetyk z która się konsultowałam mówiła ze miała przypadki pappa nawet 1:3 1:4 i rodziły się zdrowe dzieci. Do czwartku przeżywałam to co Ty, ale starałam się myśleć pozytywnie, modliłam się do sw Rity, głaskałam brzuch( u mnie szybko się pojawiło zaokrąglenie bo mam chłopięca figurę) śpiewałam radosne piosenki, oglądałam śmieszne filmiki, robiłam wszystko co pozwala zapomnieć o strachu i wprowadza w radosny nastrój, to bardzo ważne, trudne jak się dostanie taki wynik, ale bardzo bardzo ważne dla dziecka. Pomysl sobie tez tak, ze normalnie zrobiłabys tylko usg ktoro wyszło prawidłowo- nie masz wskazań do pappa, chociażby z racji wieku :) Takie tez pytanie zadała mi ta gin genetyk, spokojnie i z uśmiechem- dlaczego w ogóle zdecydowałam się na to badanie ? Jestem zdrowa, mąż tez, w najbliższej rodzinie nie wystąpiły żadne wady, choroby itd wiec teoretycznie niepotrzebnie zrobiłam pappa, ktoro, sama tak stwierdziła, jest ostatnio bardzo modne. Także Fiolka, głęboki oddech, spokojnie, uśmiechnij się do maleństwa, bo będzie wszystko dobrze, zobaczysz :) zrób nifty dla spokojnej dalszej ciąży i staraj się wprowadzać w dobry nastrój :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fiolka11

Dziewczyny dziękuję Wam ogromnie za wsparcie. Staram się odwracać myśli od tego, nie być sama, bo wtedy najgorzej. Niestety dodatkowo krwawie i plamie od tygodnia z niewyjaśnionych powodów, 3 lekarzy badalo mnie i nie widzi przyczyn. A tu jeszcze w piątek odebrałam to pappa. Wiem że nie mogę się stresować, może mam jakieś wrażliwe naczynia w drogach rodnych i coś tam pęka. Tak jak pisalyscie, przeczytałam wszystkie fora świata i odchodzę od zmysłów. Nie wiem po jaką cholere robiłam pappa. Chyba bezmyślnie, bo skierowała mnie na nią inna lekarka, nie mój lekarz prowadzący, tylko taka do której poszłam w zastępstwie bo mój na urlopie a miałam infekcje bakteryjna dróg rodnych. "A, to Pani na usg ma skierowanie, to jeszcze dołożę pappa". Jakbym wiedziała to nigdy bym tego nie zrobiła. Pocieszam się że ryzyko 91 jest nie jeszcze aż tak tragiczne. Jakbym miała 1:3 czy 1:4 to bym chyba się z mostu rzuciła. Żaden lekarz nie zauważył nieprawidłowości na tylu usg na których byłam ze względu na te krwawienia. Najgorsze ze musze się bardzo oszczędzać i najlepiej leżeć, a jak leżę to wiecie co robie: myślę i myślę i się podłamuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiolka, a może masz nadzerke/ki ? Ja często miewam stany zapalne, ostatnio jak mi mój gin pobierał cytologię to mi poleciała krew jak przy obfitym okresie. Mówił żeby się nie przejmować, bo to się często zdarza kobietom które maja tendencje do stanów zap. Mi, odkąd pamietam, zawsze na cytologii wychodzi stan zapalny z widoczna regeneracją. Znam tez przypadki kobiet które do połowy ciąży miały plamienia. Myśle ze te plamienia raczej nie maja związku z dzieckiem. Może tak jak napisałaś, masz osłabione naczynia krwionośne, to częsty objaw w ciąży. Bierzesz wit c ? Najlepiej naturalna, w proszku. A może bierzesz jakieś leki ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiolka, głowa do góry! Mi po pappa ryzyko t13 wyszło 1:15, t18 1:156 a t21 1:32. Na Usg NT 3.3, reszta ok. Od razu zdecydowałam się na amniopunkcje, przy tak dużym ryzyku chciałam mieć diagnozę, a nifty jej nie daje. Badanie nie wykazało żadnych dodatkowych chromosomów w tych parach:) mam 27 lat, jakbym wiedziała wcześniej co to w ogóle jest test pappa to tez bym go nie robiła. Trzymam kciuki żeby u Ciebie było wszystko dobrze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fiolka11

Załamana22 - miałam właśnie infekcje bakteryjną pochwy i w 7 dniu brania gynalginu dostałam krwawienie. No ale nie biorę go już tydzień, bo natychmiast odstawilam. Tylko odebrałam wyniki pappa, to od razu zaczęłam krwawic znowu :( mam też mała nadzerke ale ginekolog mówi że jest malutka, że nie powinna powodować krwawienia. I bądź tu człowieku mądry :( z leków biorę duphaston (od zeszłego tygodnia po tym krwawieniu gin włączył), euthyrox (mam hashimoto) , witaminy i magnez.
Pa_ulina - bardzo podnoszą mnie takie historie na duchu. Ja na razie wybrałam Nifty, bo amniopunkcja wiąże się u mnie z przyjmowaniem immunoglobuliny (mam duże prawdopodobieństwo konfliktu serologicznego). Ale jeśli Nifty wyjdzie źle, to na pewno zrobię amnio.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wikaa

Fiolka ja krwawiłam do 4 m-ca...mój gin też biedny nie wiedział skąd to się bierze. Dopiero na usg genetycznym z 12 tc miał lepszy sprzęt i zobaczył krwiaka, bardzo schowanego, który już się właśnie kończył i był przyczyną. Cały czas brałam luteinę dopochwowo, a to podobno fałszuje wyniki biochemii. Ja też czekam na wynik nifty i od zmysłów odchodzę... ale staram się trzymać i wierzyć w moje dzieciątko.
Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa...czytam je sobie co parę godzin :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedna z dziewczyn pisała ze tarczyca ma wpływ na wynik pappa, a ja gdzieś czytałam ze niektóre leki tez maja wpływ na pappa. Mój gin mówił ze bardzo często te plamienia są właśnie z nadzerek, także myśle ze nawet jak masz małą to podrażniona może krwawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę Euthyrox 150 i też właśnie się zastanawiam, czy ta PAPPA przez to nie wyszła tak źle. Jednak mój ginekolog zaprzecza, żeby to miało jakikolwiek wpływ, pytałam też innego ginekologa i endokrynologa, i wszyscy zgodnie twierdzą, że leki nie mają wpływu na biochemię. Sama już nie wiem co o tym myśleć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Fiolka11

Ja się martwię, że na biochemie mogła mieć wpływ ostra infekcja która przechodziłam. No ale teraz to się bardziej martwię żeby przestać plamić, bo zanim zrobię Nifty i będą wyniki to chyba osiwieje. Jutro pobranie, więc wyniki pewnie 23 marca. Ten tydzień to jeszcze jakoś przemecze, jeszcze w międzyczasie na kontrole do ginekologa pójdę. W następnym tygodniu pojadę chyba do rodziców. Tam zawsze w domu ktoś jest. A tu jak siedzę sama bo mąż w pracy to ciężko się "trzymać".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fiolka pamiętaj ze taki permanentny stres ma bardzo negatywny wpływ na maleństwo, staraj się robić wszystko żeby wprowadzać się w dobry nastrój. Zobaczysz ze wszystko będzie dobrze, usg masz prawidłowe, już by było coś widać. Pappa to tylko statystyka, to jest naprawdę bardzo mało prawdopodobne żeby było coś nie tak u Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...