Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Paula0305

Styczeń 2016

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie :) dawno mnie nie było niestety musieliśmy się szybko przeprowadzic no i od tygodnia juz na nowym i tak codziennie się jeszcze krzatam i coś tam ustawiam przestawia sprzątam ehhh nie znoszę przeprowadzek :/ u mnie do porodu zostało 85 dni ale będzie wcześniej ze względów zdrowotnych... mi na ból gardła również lekarz mówił o tamtum verde i stosowałam to parę razy w ciąży. Pojawił się temat smoczka ehhhh u mnie z córcia to ciężki temat.. od urodzenia mała była specyficznym dzieckiem.. w szpitalu przesypiala całe noce aż czasem się bałam bo nie wstawala nawet na karmienie, w dzień tez niewiele jadła mój pokarm był przezroczysty codziennie popołudniu były histerie prosiłam żeby ją dokarmili bo może głodna ale nie chciała ani jeść ani glukozy i tak dzień w dzień dziecko dało się w niebo głosy i po kryjomu dostawała smoczka. Po szpitalu spala tylko w nocy nigdy w dzień, żeby ją uśpić w dzień mąż brał ja w fotelik samochodowy i jeździł po ulicach albo wozilismy ja godzinami w wózku.. były to nieustające histerie.. nie chciała jeść i spać.. z czasem chodziła coraz później spać na noc.. w nocy tez częste pobudki i gdyby nie smoczek, butelka z piciem i pieluszka to byłaby tragedia. Niejednokrotnie byliśmy z nią u lekarza bo początkowo nie przybierala ale co lekarz to co innego i w zasadzie zero konkretów i rezultatów. Mieliśmy na lodówce rozpiske z godzinami i ile ml udało jej się zjeść. . Był to ciężki czas ale przetrwalismy z czasem nabrała apetytu ładnie przybierala ale zaczęła nam zachodzić. Nie można było nic wyegzekwować bo łapała bezdech i siniala. Smoka zabraliśmy jej jak skończyła 3 lata. I ten wiek w zasadzie przyniósł dla nas wiele zmian. Zaczęła rozumieć, pięknie jeść, przestała wpadać w histerie, poszła do przedszkola chociaż przez pierwszy rok więcej przechorowala ale to chyba normalne. Teraz drugi rok przedszkola, rozwija się prawidłowo, snu nadal nie potrzebuje za wiele na szczęście jest już w starszakach wiec nie ma lezakowania. Mam nadzieję że synek będzie spokojniejszy ale w razie gdyby wdal się do siostry mamy juz jakieś doświadczenie. Osobiście jestem za wcześniejszym odbieraniem smoka ale to sprawa indywidualna każdego maluszka.
Czy Wy już macie coś naszykowala dla swoich pociech poza ubrankami?


https://www.suwaczki.com/tickers/m3sx0dw4fdkoafyo.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas 104 dni do porodu :) A ze smoczkiem zobaczymy jak to będzie. Moja siostra chciała swojej malej dawać smoczek (2 m-c po porodzie zaczęła studia) a mała jak nie chciała smoczka tak nie chciała.


http://www.suwaczki.com/tickers/w4sq9n73936urp15.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas obyło się bez smoczka, od początku założyliśmy że nie będziemy jej dawać no i jakoś przetrwaliśmy. Co prawda po jakimś czasie kupiliśmy jej ale wcale nie okazywała zainteresowania więc jej nie dawałam. Z perspektywy czasu nie wiem czy to była dobra decyzja, gdyby miała smoczka to pewnie mniej by wisiała na cycku a tak to co 1,5 - 2 godziny trzeba było przystawiać. I naprawdę ciężko było gdzieś wyjść z nią a gdyby był smoczek - uspokajacz może było by inaczej:)
Więc teraz chyba jednak zdecydujemy się na smoczek tak przynajmniej na te pierwsze miesiące.


http://fajnamama.pl/suwaczki/oo5g4y0.png]

http://fajnamama.pl/suwaczki/hmwiang.png]Tekst linka[/url][/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny,

Ja dzisiaj byłam na pobraniu i musiałam trochę poczekać, bo były aż 4 mamy na glukozę. Pielęgniarka miała chyba dobry humor, bo zapraszała "słodkie panie" na "drinka" :) Rat999 Najważniejsze, że udało się przeżyć badanie. Ja w dniu badania rozmawiałam akurat z mamą która miała cukrzycę ciążową i musiała być na diecie, więc chociaż w dniu badania miałam serdecznie dość cukru, to przez kolejny tydzień pozwalałam sobie na różne słodkie pyszności z myślą, że jeśli wyjdzie mi cukrzyca, to na dłuższy czas będzie trzeba się z nimi pożegnać :)

Zaintrygowana Waszymi opisami wizyt położnych udałam się po informację do swojej przychodni i umówiłam się na wtorek na wizytę w gabinecie. Położna była bardzo miła i przyznam, że ulżyło mi, że nie muszę płacić 2000 zł, żeby mieć położną, która będzie dostępna w okresie przygotowań do porodu i w połogu. Wiadomo, że to co innego, niż umówić się na sam poród, ale myślę, że położne z dyżuru też dadzą radę.

Wysyłam poniżej link do tekstu o opiece położnej w ramach NFZ
http://www.gdzierodzic.info/artykul/86?gclid=Cj0KEQjwqNiwBRDnq93MioaqtKQBEiQAb7Ezn2MXepgQ2HnjDnuKWdZ1RSr4pckwnAu4NiUE8iDcQrIaArOJ8P8HAQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dziewczyny :) Z tego co zrozumiałam z artykulu podeslanego wyżej ,jeśli jestem zapisana do szkoły rodzenia to bezpłatne wizyty położnej w domu już mnie nie dotycza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobietki, należy się każdej z nas położna środowiskowa od 21. tygodnia ciąży (w razie potrzeby nawet raz w tygodniu! i to u nas w domu), a szkoła rodzenia to osobna kwestia.

Więc korzystajcie :)

Ja z moją - która jednocześnie jest moją koleżanką - jestem umówiona dopiero na 18. października. I tak chyba już większość tematów obgadałyśmy ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/ckai43r8ws124s8l.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie jak to jest z planowaniem, życie wszystko zweryfikuje :)
Ja chciałam rodzic SN, rodziłam cc, chciałam karmić naturalnie, a dzidzia co 10 min głodna, niezależnie ile siedział przy piersi. Apetyt do tej pory dopisuje :)
Smoka tez nie chciałam dawać, a dawałam heh. Najważniejsze, ze jesteśmy zdrowi i sie rozwijamy.
Powiem Wam tylko, ze trzeba pamietać zeby sie o nic nie zadręczać, bo ja ciagle sie czułam winna, ze miało byc inaczej. I te pytania karmisz i spojrzenia typu wyrodna matka. Wiem, ze zrobiłam ile mogłam wtedy i nikomu nic do tego.

Miłego dnia stycznioweczki.


http://fajnamama.pl/suwaczki/xjel9m8.png
http://www.suwaczki.com/tickers/8p3oskjor3p7ujrr.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny :)
Mój synuś nie miał smoczka, próbowałam raz, naciągało go jakby miał wymiotować. Z butelki ze smoczkiem też nigdy nie pił. Jakby mi przyszło nakarmić dziecko butelką to miałabym problem :)
Maloy pamiętam że twój synuś nie zasypia sam. Za to mój nie chce wołać siku ;) chociaż wczoraj było już lepiej bo nie posikuje co parę minut. Zawsze jakiś postęp.
Byłam dzisiaj na małych zakupach, mój spał po nocy, a małego podrzuciłam dziadkom. Nie dźwigałam, nie chodziłam dużo, a podbrzusze i kość łonowa boli mnie makabrycznie.


http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c4z17lqncj105.png
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9df9hqw46db0j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Esk właśnie wychodzę z założenia, że dziś do 17 tej ( bo o tej odbieram wyniki glukozy) będę jadła słodkości i pyszności :D
,bo jakby mi wyszła ta nieszczęsne cukrzyca to potem już tylko dieta :(( . Myślałam dzisiaj rano ze nie tkne juz nigdy słodkiego, ale po paru godzinach mi przeszło i zamiast obiadku,wcina makowiec z lukrem i pije kawusię,rozpusta na całego :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mycha-ar - jutro o 15 odłączą mi pompę magnezową i się okaże, tylko że brzuch znowu twardnieje jak chodzę do toalety:(. No i jest nas juz 6 w pokoju i od tego gwaru to już głowa zaczyna boleć:). Ale jestem dobrej myśli:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana- sześć kobiet to faktycznie duży gwar musi być, ja pewnie przez to ze jestem w ciąży mam pokój jedynkę, ale tu z kolei głowa od tej ciszy puchnie... Trzymam kciuki żeby jutro po odłączeniu tej pompy było wszystko ok :)

Dziewczyny powiedzcie czym planujecie okrywać maleństwo do snu? Jest tyle różnych opinii ze się gubię... Niby najbezpieczniejsze są śpiworki, ale wtedy ramiona wydają się takie gołe... A z kolei pościele niby zwiększają ryzyko śmierci łóżeczkowej, a wszędzie widzę właśnie puchowe kołderki.... Sama juz nie wiem, a wy co myślicie?


http://www.suwaczki.com/tickers/8p3oskjoreeriec4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dzis była położna środowiskowa.bardzo fajna kobietka.Przegadałysmy prawie dwie godz.To że chodze do szkoły rodzenia to nie znaczy ze nie moge skożystac z położnej.Dużo nurtujacych mnie pytan zadałam i fajnie mi wytłumaczyła,przed porodem mamy sie spotkac w szpitalu i oprowadzi mnie po salach,pokaże jakie sa warunki i wtedy moge sobie spokojnie wybrac szpital do porodu.Jeszcze mamy miec pare spotkan przed porodem.Polecam wszystkim.A właśnie,jakie materace kupujecie do łożeczek??Bo jestem na etapie wybierania??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulina 11p - wyglądacie kwitnąco, śliczna piłeczka :)

Mycha-ar - przymierzam się do śpiworka, widziałam też takie z rękawkami.
Kołderkę też chyba kupię od razu.
Czytałam gdzieś o metodzie, że kocyk zawija się po bokach pod materacyk, żeby dzieciątko nie nakrywało się nim - ale to chyba na początku póki nie ma tyle siły, chyba że będzie strasznie kopać.
Ale rożek też będziemy mieć :P
Po swojej wypowiedzi wnioskuje, że nie jestem zdecydowana :) :) ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/ckai43r8ws124s8l.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paulina 11p

Ja nie wybieram połoznej. Sami zadzwonia po porodzie:) A ja właśnie gotuje sobie na jutro obiadek :) Tymoteuszowe szaleństwa się skończyły bo się przekręcil.I jest baaardzo nisko.Kopniaki Narazie czuje tam na dole :p Wózek juz wybrany w tym miesiącu będzie kupiony. Juz nie mogę się doczekać :D I tylko kosmetyki dla maluszka i dla mnie coś do szpitala. Jak Ja juz o nim marze :))) Jeszcze trochę jeszcze chwilunia.Kochuuniam najmocniej na świecie. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Synek urodził się we wrześniu i na początku przykrywaliśmy go kocykiem, a potem kołderką. Rozkopywał się więc czasami otulaliśmy go w rożku. Poprzednim razem nie byłam przekonana do śpiworków i chociaż je miałam to nie używała. Teraz zobaczę jak będzie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękna fotka piękna mama ciąża służy jak najbardziej:) ja niestety nie czuje się za dobrze w swoim ciele bo przytyłam sporo :/ a jak jest u Was dziewczyny? Tak czytam jak wcinacie słodkości a ja tak się pilnuje a kg cały czas do gory:/
Ja corcie nakrywalam kołderka ( o ile można nazwać to kołderka bo było grubości kocyka ) tak powyżej brzuszka z tym ze wtedy był lipiec wiec teraz nie wiem jak to będzie. Słyszałam dużo o tej śmierci lozeczkowej i oboje z mężem w zasadzie do dziś mamy juz taki nawyk wstawania do córki i sprawdzania czy oddycha itd.. a nawiązując do tego to jest coś takiego co monitoruje czy dziecko oddycha ale nie powiem wam nic więcej na ten temat bo jeszcze nic w zasadzie nie ogarnialam. Przez przeprowadzkę jestem w proszku. Nie mamy ani wózka lozeczka ani fotelika.. dosłownie nic poza ciuszkami pościelą i rozkiem :/ u nas rozwiązanie będzie pewnie pod koniec grudnia wiec czasu niewiele..


https://www.suwaczki.com/tickers/m3sx0dw4fdkoafyo.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paulina 11p

Chocovanila. Ja nie pilnuje się w ogóle z jedzeniem. Jem to na co mam ochotę i kiedy chce. Nie możemy się do siebie wszystkie porównywać... U mnie to wszystko geny. W domu wszyscy chudziny:) Zaczynałam ciąże od 47 kg teraz pewnie jakiś 56. Szczerze mówiąc to nie wiem gdzie to jest :/ nogi patyki ręce tez.brzuszek mały no piersi trochę tylko urosły bo z natury mam dość spore :) Myślę żeby się tym nie przejmować. Urodzisz szybko ćwiczenia i będziesz piękna ;)Nie martw się. Jeszcze będziesx się z tego śmiać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulina 11p ja wiem ze każda z nas jest inna i wiem ze to zrzuce ale mimo wszystko czuję się okropnie.. ehhh takie geny najwidoczniej..
Ostatnio dokucza mi okropna senność i zastanawiam się czy to normalne dla 3 trymestr czy może niski cukier czy coś? Mi te wyniki glukozy przed wypiciem 75 potem 109 i 89 po dwóch godzinach.. lekarz mówił ze to dobrze ale skąd ta senność?


https://www.suwaczki.com/tickers/m3sx0dw4fdkoafyo.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Paulina 11p

Ooo widzę ze nie jestem sama. Ja mam dokładniej to samo. Ciągle bym spala, jestem zmęczona i osłabiona. M tak od 3-4 dni.I tez mnie to drażni :\

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...