Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich!
Chorym mamom i dzieciaczkom życzę dużo zdrowia! Wiem co to katar u małego dziecka bo parę tygodni temu też przez to przechodziliśmy. Pogoda jest bardzo zdradliwa. Mi już parę razy zdarzyło się, że podczas popołudniowego spaceru musiałam małą przebierać w cieplejszy polarek, pomimo tego że gdy wychodziłam to było cieplutko. Dziś rano starszy syn mnie rozbroił, 7 stopni na dworze było a on wybiera się do szkoły bez kurtki, no bo w końcu jak będzie wracał to będzie już ciepło - ręce opadają. No ale on już za dorosłego się uważa, w końcu 16 lat ma :). Myślę jednak, że to jakaś koleżanka go tak "rozgrzewa" :) Teraz założył krótkie spodenki bo jest cieło... No cóż. Mam nadzieję że się nie przeziębi, a potem nas. Jak to mówią małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot.

Chciałam Wam podziękować za wszystkie żywieniowe inspiracje! Chociaż nie mogę tak często udzielać się na forum to czytam wszystko i korzystam z porad :)


http://www.suwaczki.com/tickers/1usat5od4qknx2m7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hej:)
My już po spacerze, obiedzie i rehabilitacji, teraz do wieczora tylko zabawa:) Dziś młoda budziła się tylko 3 razy na jedzenie i spała do 8. Pewnie odsypiała zębowe nocki. Szczerze mówiąc myślałam ze skoro mamy zęba na wierzchu to i jedzenie wróci do normy, ale oczywiście nie. Zupę znowu musiałam wywalić, ale pieczona rybka z brokułem w kawałkach była pyszna.
żoo
U nas maść na zęby nie pomogła, leciałam po hydrokortyzon w kremie. Po dwóch smarowaniach rączka wygląda o niebo lepiej.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Peonia
Zdrowiej szybko!

Kaisius
A czemu sie zastanawiasz nad żurawiną? Nigdy nie słyszałam żeby się nie nadawała dla dzieci, wręcz by mi się wydawało że rodzimy owoc, i do tego zdrowy, to trzeba dawać:) Oświećcie mnie proszę :)
Mokka
Jak tam z ćwiczeniami? Jest lepiej? Oprócz tego że dziecko powinno być "podłogowe", to kazali jeszcze powyrzucać wszystkie bujaczki, huśtawki, kołyski. U nas na szczęście nie było czego wyrzucać.
U nas tez się zaczęło przeglądanie szuflad, na szczęście narazie tych z bezpiecznym składem :)

Jo
Zdrówka dla Krasnala. Miałam się pochwalić plackami warzywnymi, więc melduję, że z piekarnika wyszły suche i bardzo długo się robiły, ale smażone na oleju kokosowym były ok, no i nie było żadnego zwrotu :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

skakanka
Z chęcią do ćwiczeń jest różnie. Zwykle chęci brak. Ćwiczymy kilka razy dziennie po 5 do 10 min. Potem zaczynają się krzyki, a w końcu płacz. Postęp jest taki, że zaczął pełzać do przodu, ale nie wiem czy ma to związek z ćwiczeniami. W piątek idziemy na rehabilitację, zobaczymy czy coś się zmieniło.


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Skakanka, Jagoda
dzięki :)

zdrowieję, moje dziecko cały dzień z przerwami na karmienie jest wożone przez męża na rowerze albo do lasu, albo do dziadków, więc mam trochę spokoju :)
nawet śpi - ale chciałam zamieścić foto i nie wchodzi :( - a może weszło i tylko info, ze błąd?

niestety kask baaaardzo mu przeszkadzał.
nie dziwię sie, że kiedyś widziałam takiego delikwenta z kaskiem przyklejonym taśmą...

ugotowałam mu dziś zupkę, oj, ale smakowała. może po tym wietrzeniu.
robiłam przerwę z domowycm jedzeniem i jakiś czas był na słoikach, bo obraził sie na domowe - ale widac wróciło do łask :)

u nas dziecko też podłogowe, a do raczkowania mu nie jest spieszno. w krzesełku siedzi tylko podczas jedzenia, a huśtawek itp wcale nie mam w domu.


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mokka
No to świetnie że pełza, podobno do pełzania trzeba mieć mocne rączki i brzuszek, a z tego co pamiętam pisałaś,że miał słabe rączki. Ja bardzo wierzę w moc ćwiczeń, bo na przykładzie Julki widzę, że to działa.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

żoo
normalnie mnie rozczarowujesz... rozkminianie cukru, śledzenie maltodekstryny... kozie mleko... A Ty zdrowia nie cenisz :)

zbieram zakłady ile dziś będę miała pobudek :)
Choć mam nadzieję, że po wietrzeniu prawie cały dzień będzie dobrze spało...


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Peonia
Bo te moje śledztwa ta raczej wynikają z faktu, że ktoś mnie oszukuje:(

Wietrzone dziecko powinno spać dobrze, tylko czy on o tym wie?

Wszedł mi Twój małżonek na ambicję, zamówiłam lusterko wsteczne do roweru:))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

żoo
no tak. Dlatego ja kiedyś uprzedziłam się do kaszek Nestle i gdyby nie Kaisuis to bym więcej na nie nie spojrzała.

Moje dziecko Malo wie w ogóle, najmniej chyba o oszczędzaniu chorej matki :( nie spodziewam się więc zbytniej łaski...

Ależ mi dziś podnieśli ciśnienie"fachowcy" od konserwacji dachu... Rozmowa jak z psem o kolorach. Normalnie mi krzak wykopali bo im przeszkadzal i jak przedszkolaki udawali, że oni nie wiedzą o co chodzi... Pewnie sam się na ich widok wykopal :)


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

wrz
Stronka fajna,korzystam z niej od dawna, chociaż niektóre przepisy, które wg dziewczyn są ok dla naszych maluchów,wg mnie są zbyt dorosłe.

A moje dziecie, dzisiaj pierwszy raz w życiu nie zjadło mleka przed snem. Tyle że to odmrażane było,bo w cycach zabrakło, może inaczej smakowalo że odmówiła, niewiem.

Peonia
Oj to musiał być naprawde mały krzaczek, skoro im przeszkadzał w konserwacji dachu, mogli niezauważyć.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

żoo
ha, gdyby wkopali to pewnie bym tej zbrodni od razu nie zauwazyla... Stał sobie bidak schowany ciut dalej, golutki bez bryły korzeniowej na tym cieple... Jego żywot więc przesądzony. Ale ja twardy zawodnik, zrobiłam pranie mózgu nawet szefowi tej ferajny bo mnie zezłościli. Krzak odpuszczam bo i tak planowałam tam zmianę dekoracji tej jesieni... Ale ściemy i durnoty nie trawię...
Skakanka
tak tak, trudno go było zauważyć... Roślina była kompozycją z identycznymi pozostalymi i teraz mam szczerbaty szpaler... Dupki cholerne...


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeszcze jedna taka noc (a nic nie zapowiada żeby miało być lepiej) i umrę z przemęczenia. Co 5 minut było wycie syreny a jedyną pozycją, w której moje dziecko pospało trochę dłużej to na mnie. Z nosa jej cieknie, z buzi też ciągle potoki płyną. Wszystko obsmarkane i uślinione włącznie z matką :( Katar to niby nie jakieś straszne choróbsko ale tak upierdliwe i wredn, że nie wiem...


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Peonia
Ja to bym temu szefowi kazała za krzaczek zapłacić.
Co to jest żeby bezmyślnie niszczyć cudzą własność. A jakby to było super drogie zielsko. Taki np. Klon dissectum 20 letni, wart pewnie ze 3 pensje tych panów....

Jo
Zdrówka Krasnalowi życzę. Dzisiaj katar już powinien być gęstszy to łatwiej go będzie wyciągnąć.

U nas dzisiaj w nocy kilka pobudek i impreza od 5.
Ale w zęby to ja już nie wierzę, nic kolejnych nie zapowiada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jo_
a co podajesz, aby przynieść Wam obu ulgę? W ten sposób obu Wam na pewno jest bardzo ciężka, naprawdę współczuję :(
U nas katar juz w miarę opanowany - po 3 dniach, wczoraj i dziś w nocy tylko pobudka około 2 i 6 na mleko a wstał po 7.

żoo
dziś i ja juz jakoś lepiej funkcjonuję, przechodzi mi.

Nawet wkurzenie na dupków od wykopanego krzaka mam zlewkę... szybciej zabiorę sie za przekomponowanie rabaty... Właśnie miałam ten sam pomysł, aby mi dostarczyli piękny i nowiutki w doniczce z ogrodnictwa. Czytasz w moich myslach :)

Tylko z wrodzonego i konsekwentnie realizowanego sprzeciwu przed niszczeniem zieleni - jak będą sie opierać wspomnę, że ja chcę polubownie sprawę załatwić, ale jak oni niechętni to zawsze postępowanie administracyjne za zniszczenie zieleni mogą sobie przechodzić, to wspaniale na zawsze uczy szanowania przyrody...

Za to na męża przechodzi infekcja, to dopiero będzie "sajgon", gorzej jak z dzieckiem....


o148j44jsuj4r1nc.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

peonia
U nas tak samo. Katar młodego opanowany, u mnie jakieś resztki, a dzisiaj rano mąż mi mówi, że coś gardło go boli...
jo
Byłaś z Krasnalem u lekarza? Może by coś zaradził.
żoo
Młodemu górne jedynki idą już czwarty tydzień. Wtedy pediatra tak stwierdziła. W poniedziałek byliśmy u innej i też twierdzi, że idą. No to czekamy.


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

peonia
Fajnie, że napisałaś bo muszę kombinezon na zimę kupić.

Koleżanka mi powiedziała, że w poniedziałek będą buty i kurtki zimowe w lidlu za 50 zł. Buty od rozm 20. Kurtki od 86. Zachwalała, że w zeszłym roku kupiła i była bardzo zadowolona.


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...