Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Mnie lekarka zabroniła przy kp używać furaginu. Po cewnikowaniu przy cc miałam zapalenie pęcherza i wypisała mi antybiotyk bezpieczny przy kp.

Jestem padnięta wiec odezwę się jak wrócę do żywych. Koniec urlopu to straszne zapalenie jednej z piersi- telepało mnie jak przy grypie. Potem starszy syn dostał kataru, a teraz najmłodszy:( ostatnie dwie noce z głowy. Jedną mnie męczyło a ostania młodego. I jeszcze pakowanie i powrót... No mam doooość...


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór! Dopiero teraz mam chwilę, żeby przeczytać posty z ostatniego tygodnia.
Mój Maluch nie pozwala mi zniknąć na chwilę z zasięgu wzroku, więc tydzień był ogólnie ciężki + szczepienie, po którym był marudny i niespokojny. W dodatku mąż w sobotę też pracował i efekt jest taki, że ledwo żyję. :(
Ale dość narzekania :)
Widzę nowe mamusie-super :)
To mamy na forum dwóch Jaśków :) Bamcia napisz coś więcej o swoim Szkrabie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do pęcherza, to ja bym pojechała na dyżur nocnej i świątecznej pomocy. Antybiotyk, przy którym można kp i szybko będzie po problemie.

Ja łóżeczko obniżyłam na środkowy poziom, tak na wszelki wypadek, chociaż Młody sam jeszcze nie siada. Ale kto wie, kiedy zacznie? ;)

Nie pamiętam, która z Was pisała, że zastała Malucha śpiącego na siedząco- wyobrażałam to sobie i poplakalam się że śmiechu :-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak u Was Maluchy załapały jak się raczkuje? Mój próbuje podnosić tyłek wysoko do góry, ale wtedy kładzie się na buzi a jak prostuje mocno ręce,to tyłek leży. No i się wkurza bo nie wie co robić. A ja wyrodna matka nie mogę się powstrzymać od śmiechu, bo komicznie to wygląda :)
No i zostaje mu turlanie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mm3
Mój robi dokładnie tak samo i też nie może wykombinować co dalej. Jak ostatnio byliśmy u pediatry to pytałam czy można jakoś dziecko nauczyć, zachęcić do raczkowania. Powiedziała że na tym etapie dziecko wszystko robi intuicyjnie i choćby milion razy pokazywać to nic nie da.


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peoniu współczuję zapalenia :/ Nic przyjemnego, tez przez to przechodziłam. Okropność :/ Jednym słowem nieciekawy koniec urlopu.

A u nas kolejny ciężki wieczór. Mała zasnęła z wielkim trudem :/ Cały czas zachodze w głowę co może byc nie tak. Ubieram mała do snu lekko, pokój wywietrzony, noszę, tule, śpiewam i nic. Nawet w łóżeczku kładlam ja odwrotnie niz zazwyczaj i bez rezultatu. Widać że bardzo chce spać, a nie może. W końcu sama zaczyna sie denerwować i ze zmęczenia pada. No masakra jakas. Nigdy wcześniej tak nie było.


http://www.suwaczki.com/tickers/klz98u69k0kjj99a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas też na początku (zaczął jak miał 5 mies) podnosił oddzielenie górę a odzielnie pupę aż w końcu uklekną z podparciem i zaczął się bujać do przodu i do tyłu i po jakimś czasie chyba ok miesiąca poszedł do przodu. A potem zrezygnował z chodzenia na rzecz nauki siadania. Z tej pozycji z klęku siadał na półdupku. A potem ćwiczył psa z głową w dół (pozycja z jogi) a teraz staje na nóżki i siedzi swobodnie.

Peonia współczuję, wybitnie parszywa przypadłość. Szkoda, że na końcówce urlopu :(

Bamcia witaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A najsmieszniej jest jak bierze zabawkę do buzi i biega z nią na czworaka jak taki rozbrykany szczeniaka. Tego mi będzie już za chwilę brakować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Ale masz fajnie, już nie mogę się doczekać raczkowania.
janka
Może spróbuj trochę wcześniej zacząć usypiać? Mój jak jest bardzo zmęczony to zaczyna marudzić przy usypianiu. Albo na odwrót zmeczyć ją bardziej, może akurat na nią zadziała. A zęby na pewno nie idą? Może trzeba żelem posmarować. U nas jak jest marudzenie i trwa to chwilę to daje mu nawet kilka razy pić, jakoś zauważyłam że wtedy mu się bardziej chce. A jak zapominam o tym piciu to się bardziej nerwowy robi.


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, cały czas tu jestem ale Krasnal czasem nie daje żyć. Dobrze, że chociaż ze spaniem nie ma problemu i przesypia całą noc. W ciągu dnia tylko czasem marudzi nie wiadomo dlaczego no i znów się obrazila na butelkę więc na śniadanie i kolację robię jej mannę albo ryż.

W środę wracamy w końcu do domu i zastanawiam się jak Krasnal to zniesie bo lecimy późno. Samolot mamy o 21 a o tej godzinie to ona akurat spać już idzie.

Krasnal też się nie garnie do raczkowania za to czołganie idzie jej świetnie. Usiąść sama nie usiądzie (chyba że klęczy oparta o mnie) ale jak ją posadzić to nie przewraca się już.
Oprócz "kosi kosi" robi jeszcze "pa pa" i wygląda to przesłodko :)
Ostatnio upodobała sobie również dziwny sposób na jedzenie. Otóż będąc przy cycku zaczyna się obracać na brzuch i tak chce ciumkać sobie. Wczoraj nawet tak zasnęła.


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś pechowy ten urlop, Krasnal ma pleśniawkę:/ Najgorszy moment bo wszystko pcha do buzi jeszcze a jak próbuję jej wsadzić palec/patyczek do paszczy to mnie gryzie.
W ogóle kąsacz z niej straszny. Dziś jak ją próbowałam do wózka wsadzić i zapiąć pasy to mnie ze złości ugryzła w rękę.


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, u mnie już lepiej z pęcherzem. Na szczęście powoli przechodzi.
Zanim zaszłam w ciążę to miałam bardzo często zum, w ciąży ani razu i w sumie dopiero teraz pierwszy raz. Myślałam, że poszło juz w cholerę:)
Jo, wspominałaś, że będziesz miała zamiar stosować blw, jakieś postępy są?
Ja wlasnie sie przymierzam, ale na razie daje papki.
Czekam tylko jak zacznie samodzielnie siedziec.
Dziś dałam myszakowi banana ze słoiczka w kubeczku. Pięknie zjadł- wypił ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/tb739vvjbl2ukhim.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny! Dzięki za przygarnięcie "kropka". Nasz Kapsel ur. 3.01 waga 3 kg, wzrost 53 cm. Obecnie waga 8,5 kg wzrost 70 cm.
Siłą rzeczy na mleku modyfikowanym (ja pokarm straciłam 26 lat temu). Od 2 tyg. raczkuje, siada z pozycji na czterech, próbuje się podciągać, jak dotąd udaje się stanąć na kolankach. W łóżeczku najniższy poziom już od mca. Generalnie pogodny żarłoczek, jedzenie musi być na wczoraj. Moje biologiczne takie sprytne nie były. Wogóle cała rodzina zakochana w małym , nawet wnuk 3,5 roku próbuje się nim opiekować i o dziwo nie jest o niego zazdrosny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daises na razie to postępów żadnych bo w ogóle nie chce jeść prawie niczego . Nie mam też jej za bardzo gdzie posadzić tutaj a na kolanie to nie robota więc jak wrócimy do domu to wtedy dopiero zaczniemy na dobre. Papek zupowych nie chce jeść, już prędzej zje jak jej kawałeczki warzyw daję na łyżeczce. Jedyną rzeczą, której nie odmawia to kasza manna, ryż i owsianka. Całą miseczkę wciągnie na śniadanie albo kolację.


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam dziewczyny po urlopie t,n jedziemy jeszcze do teściów no ale tak juz zasięg jest.
Odpoczywałamna łonke naturyas rzeka, staw rybny i basen dużo zieleni no dzicz do sklepu było kawałek i była jedna jedyna budka z jedzeniem obiad do.owy był na zapisy ale niestety bez zupy ale było dobre i smacznie

jeśli chodzi o odpoczynek to starsza dawała czadu tzn chyba teraz przechodzi bunt dwu latka wiec nerwy mam nadszarpnięte e Milenka była bardzo grzeczna dużo spała w dzien natomiast w nocy budziła się czesto i budzi nadal więc oczy na zapałkach


http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko miało tym razem dramatyczny katar, taki z lejącymi się z nosa "świeczkami" i załzawionymi oczami. No ale swoim zwyczajem bardzo krótko bo dziś już po sprawie. W zasadzie to był katar trzydniówka. Na szczęście, bo nie wiem jakbym dłużej z takim Smerfem marudą wytrzymała...
Daises
to dobrze że mija problem tak szybko:)

Babcia
podziwiam za odwagę:) mój w prawie tym samym wieku, jest z 5.01. 8500 g i 70 cm miał jakiś miesiąc temu, więc gabaryty też podobne. No i też wszystko na wczoraj...


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oligatorka, peonia
Witajcie po urlopie. Z dzieciakami to chyba już tak jest, że ciągle coś.
daises
Chyba dzisiaj ruszasz na wakacje, więc udanego wypoczynku.
bamcia
Również podziwiam za odwagę i chęci. Może napiszesz coś więcej o waszej sytuacji. A mały rzeczywiście spryciula, mój chociaż sporo starszy nie robi połowy tych rzeczy.
U nas za dwa tygodnie chrzciny. Zaczęliśmy przygotowania i mamy zawrót głowy :)


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej! Prowadzimy pogotowie rodzinne. W ciągu 2,5 roku przewinęło się przez nasz dom 17 dzieciaków, ale starszych. Kapsel to pierwszy noworodek (8doba), który do nas trafił. jak zostaną wszystkie sprawy załatwione, to trafi on do adopcji. Jakaś rodzina zyska wspaniałego syna, tylko ja nie wiem jak zniose te rozstanie. Muszę, choć będzie nam wszystkim bardzo trudno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia
to musisz mieć wielkie serce, żeby prowadzic pogotowie opiekuńcze. No i to wyjasnia, skąd w Twoich rekach Kapsel :)
Karmiłam piersią dziecko kolezanki, która po porodzie zapadła w śpiaczke, ale to nic, w porównaniu z tym, co Ty robisz dla dzieciaczków.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daises
Dobrze ze już lepiej, co końcu brałaś? Byłas u lekarza?

Peonia, Oligatorka
Myślę ze po tych prejsciach nalezy Wam się urlop numer dwa :)
Peonia, wspomniałaś o sąsiadce, czy czuje się już lepiej?ma kontakt malutką?

Jo
Charakterny ten Twój Krasnal, jak własną matkę kąsa :)
Zaintrygowało mnie ta owsianka, jak robisz? Po prostu gotujesz zwykłe płatki owsiane na wodzie? blędujesz to?


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia! Tak naprawdę każdy to może robić. Fakt czasami bardzo trudno, bo dzieciaki mają różny bagaż emocjonalny , ale jaka satysfakcja jak uda się pomóc,nic tego nie zastąpi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia
pewnie tak :) Na razie jednak nie byłabym gotowa, zwłaszcza z trójką własnych, jeszcze dośc małych w domu. Może kiedyś? Myslałam juz kiedys o tym. Była dawno temu taka telenowela "pierwszy krzyk" i właśnie o takim pogotowiu pod jej wrażeniem pomyślałam.

Skakanka
no mama malutkiej bez konkretnych zmian :(
Lekarze twierdzą, że ona wszystko słyszy. nie wiemy co ją wciąż blokuje. Neurologopeda zaleciła kolejne, nowe metody stymulowania. Czekamy.

A ta, urlop by się przydał... Ale chyba kilka dni bez maluchów... Ot, taka ze mnie wyrodna matka czasami:)

Krasnal musi słodko wygladac z tym machaniem "pa pa" :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć.
Właśnie jesteśmy w drodze na wakacje. Pół godziny pakowaliśmy samochód.
Caly bagażnik załadowany, jeszcze z przodu spacerówka i z tyłu w nogach zawalone wszystko.
Masakra jakaś. Ja nie wiem co by to było jakbym miała chociaż o jedno dziecko więcej:)

U lekarza nie byłam, biorę żurawit i raz na jakis czas łyknę neofuraginę.
Najważniejsze, że pomaga


http://www.suwaczki.com/tickers/tb739vvjbl2ukhim.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...