Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny,
Zycze szybkiego ogarniecia sytuacji w kwestii dzieciaczkow, ktore choruja lub cierpia po szczepieniu !! Oby wszystko poszlo pomyslnie.

Aga
Wow !! Pol godziny trzeba czekac? U mnie niestety nie kazali nigdy czekac. Zreszta Kacper zawsze taki zabeczany wychodzi z gabinetu ze tylko jazda samochodem go uspokaja. Mimo to zawsze lepiej zeby reagowali fachowcy w razie czego bo ja bym nie wiedziała co robic.

Sh88
Slodki Bobanio :-) na pewno na niejadka nie wyglada. Moj tez ostatnio ma kiepskie dni z jedzeniem.

Peonia
U mnie pod schodami czekaja tuje do posadzenia. Wczoraj wyszlam na podwórko ale bylam tylko niecala godzine. Maly sie rozplakal bo jakos owad go ugryzl. Zostala czerwona kropka. Na szczęście znika. Wiec z przygotowaniem gleby pod sadzenie nic nie wyszlo. Musialam zawijac tylek i spadać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje dziewczyny za miłe słowa dla Bartusia :) sama widzę, ze teraz rośnie w oczach i juz nie martwię sie tak jak dawniej, ma czasem gorsze dni do jedzenia ale to chyba normalne, zwłaszcza przy wychodzących ząbkach :)
U nas w przychodni tez trzeba czekac pol godziny i jeszcze w międzyczasie pielęgniarka wychodzi i sprawdza czy wszystko jest ok.
Ramaniu i Cosmic jak tam u was mam nadzieje, ze juz sytuacja jes opanowana :)
My wlasnie w drodze do teściów o jeszcze po drodze odwiedzimy kuzyna męża z żona tez maja małego szkraba ma 2 miesiące :) takze pewnie odezwę sie w poniedziałek. Miłego weekendu życzę wszystkim :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/td9dg3l.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ramania

Cześć
U nas nadal gorączka. Plus jest taki że odstępy czasowe po których temp idzie w górę są ok 8 h a wcześniej już po 2h od podania leku temperatura szła na 39. No i pierwsza noc gdzie mała nie spała z okładem na czułku. O 4 w nocy podawałam nurofen a o 5 mała radosna jak skowronek:) a my z mężem padnięci bo co 2 h mierzyliśmy temperaturę.
O 12 znów temp ale szybko zbiliśmy. Zaczynam się zastanawiać czy faktycznie zęby nie idą (ale są jeszcze bardzo głęboko). Mała jest rozdrażniona. Z radosnej momentalnie przechodź w opcję histeryczny płacz, jak podałam jej butle to się rozbeczała jakby ją coś bolało. Widzę że jest spięta, prawie cały czas ma zaciśnięte piąstki i cały czas coś w buzi musi żuć, tak jakby ją swędziało. Najlepiej póki co sprawdza się nasz "pan Gucio". Męża wysłałam po żelowego gryzaka i po ten żel co doradzałyście. Mam nadzieję że to to i jakoś jej pomożemy.
Trzymajcie się kobitki i korzystajcie z pięknej pogody.
Grudniowa
Ja nadal bez butów. Może po niedzieli pojadę, chociaż nie chce mi się bo to po drugiej stronie miasta i obawiam się korków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

ramania bardzo Ci współczuję ze taką macie sytuację.Mam nadzieję że już niedługo się to skończy.Jak mówisz że gorączka tak szybko nie skacze to już będzie szło mu dobremu.Buziaki dla was i siły dla Ciebie.
Ja wczoraj sciagnelam mleko (musiałam zostawić wczoraj jak wychodziłam jakby co:)) i wczoraj one się nie przydało bo jak wróciłam to mała jeszcze spała ale do czego daze dziś jej dałam to mleko w butelki(z tej tommee tippee )i wypila nornlanie co prawda nie wszystko ale piła normalnie zassala jak trzeba.I widzicie nic innego z niej pić nie chce a mleko lyknela he zadowolona jestem będę teraz ściągać trochę żeby mieć jak będzie potrzeba gdzieś wyjść :) Zaczęłam też jej dawać wodę z kubka takiego z dziubkiem z tej samej firmy taki kapek którego nie trzeba zasysax żeby leciało no i też coś tam pije:)No i dałam dziś pierwszy raz trochę gruszki ze słoiczka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cosmic
Super ze malutka robi postępy. Zawsze to lzej jak dziecko chce współpracować. Moje dziecko dzisiaj wyjątkowo malo je. Nawet zupki dzis nie zjadl bo pore obiadowa przespal i cycki tak mi nabraly ze zupke odstawilam i dalam wyrobu mlecznego. Nie wiem o co mu chodzi. W kazdym razie malo je, dużo spi i non stop cos sobie spiewa i probuje zjesc wlasne stopy. Boski widok :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok Dziewczyny, jak tylko uda mi sie zrobic zdjecie to pochwale sie ;)
Ramaniu, kurczę to się wymeczycie, i Malutka i Wy przy okazji :( Może to faktycznie zęby? Moja co prawda nie goraczkuje ale objawy które opisujesz są podobne. Najgorzej jest późnym popołudniem, jest wtedy mega rozdrazniona, dziś po cycy tez wpadła w taki histeryczny placz jakby cos ja bardzo zabolalo. Położyłam ją na łóżko, dałam smoka na uspokojenie i po chwili już uśmiech na twarzy i zadowolona. Takie wlasnie wahania nastroju towarzyszą nam już od chyba tygodnia. Po kąpieli gdy ja wycieramwycieram i ubieram też są nerwy, ale normalnie takie że aż cała podskakuje na przewijaku. Do tego wrzeszczy. Ech, ciekawe kiedy to minie, bo te ząbki już widać, przebily sie przez dziaselka..
Co do butów - właśnie miałam się pytać czy byłaś po nie. Jakbyś je jednak kupiła, to pochwal się potem fotką w sukience i szpileczkach :)

Cosmic, to fajnie że wypad się udał i ze Mała nie pogardzila mleczkiem z butli ;) A powiem Ci ze moja też kiedyś wypila 20 ml mojego mleka tak za jednym razem, zaciagla i wypila. Natomiast jak daje wodę to taka sama ilosc ledwo wypije na kilka razy. Ale próbuje codziennie jej podawać butelkę żeby uczyła się z niej pić no i żeby w ogóle piła coś bo w końcu już zaczęłam podawać stały pokarm. Marchewkę już skonczylysmy, od jutra zaczynamy marchewkę z ziemniakiem.

Peoniu, to Twój Maluch upodobal sobie marchew :) Ja się cieszę ze moja tak wcina te marchewkę ale w sumie nie wiem czy inne warzywka jej podejda. No zobaczymy.

Sh, no proszę to porządna przychodnie masz. Kurde w mojej to zero zaintetesowania ze strony pielegniarek, jak sobie przypomnę to pierwsze szczepienie gdy Lena tragicznie wyla przez pol godziny i nie dało się jej uspokoić, to te zolzy pielęgniarki nawet nosa nie wysciubily czy aby wszystko ok :/

Inferno, Ty to lubisz te kwiaty, krzewy, sadzonki itp co? :) Ja natomiast do tych spraw mam dwie lewe ręce. W ogóle nie cierpię jakichkolwiek prac związanych z grzebaniem w ziemi ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramania,
Kurcze, myslalam o Was cały dzień i myślałam ze jak zajrze na forum to będzie juz git. W kazdym razie ślę życzenia zdrówka dla Was !!

Grudniowa mamo
Lubie kwiaty na parapecie i ogolnie zadbane otoczenie. Grzebać w ziemi nie lubie ale lubię jak jest ladnie a to niestety wiaze sie z grzebaniem w ziemi :-) takie bledne kolo :-) ale na szczęście przynosi korzyść :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grzebanie w ziemi, nawozach itp. mnie odpręża. Na kwiaty mogę patrzec bez ustanku. Mam tak od dzieciństwa...

Zawsze mówię, że jak nie bedę miała roboty to otworzę kwiaciarnię, bo teraz juz nie mam siły na zakładanie ogrodów. Zajmowałam się tym jak nie było dzieci. Jednak przyznam, że jak przy tym pracowałam, to najlepiej mi było jak targałam donice, świniłam nimi samochód i babrałam sie w ziemi....

Mój mąż jak zobaczył nasz taras zastawiony sadzonkami to tylko jęknął...
Więc dziś się wyzywałam w glebie, tarasy wyglądaja juz inaczej, jestem umęczona, ale jakie to szczęście :)))

Młody dziś zjada wszystko co mu wtykam do gęby, Oczywiście to marchew.... Na kolację zagęściłam mu zupkę jeszcze kleikiem ryżowym, dopił cyckiem i mam nadzieje, że nie wstanie przed 2 w nocy...


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooooo czytam i czytam i juz sporo maluszków z zebolami. Mojemu juz wyszły dwa. Śmiesznie to wygląda jak mały się rechocze. Oczywiście dalej wszystko pcha do buzi no i oczywiście nie raz już mnie udziabal. Bolało oj bolało ale on tylko się śmiał.na szczęście nie goraczkuje mi.

Co do słoiczków ja nie wiem czy to normalne ale mój wcina cały sloiczek 190 gr na obiad. Ale to np ryż, marchew i kurczak albo burak ryż i kurczak.
Wieczorem mu daje kaszki około 20.00 i śpi mi do 5 do 6 a nawet do 7 rano. Ale mam problem mały bardzo męczy się z kupą. Nie żeby płakał ale robi takie twarde klocki ze szok. Dawalam mu już jabłko nie pomogło. Daje już 3 dzień śliwke suszona ale dziś zrobił tez taka twarda kupę. Ja juz nie wiem co mu dawać na rozluźnienie. A może zrezygnować z kaszki lub mniej dawać sloiczka.

Ah mój się rechocze non stop. Piękne uczucie. Tak jak piszecie aż łzy stają w oczach.
Któraś pisała ze juz ma kubek do picia. No ja także ale jeszcze mu z niego nie daje chodź jest od 6 miesiąca a to juz niedługo.

Wczoraj w nocy się wystraszylam. Oczywiście mały dalej spi z nami ale sukces w tym ze sam zasypia nie trzeba go bujać na rączkach jak kiedyś. No i do czego dążę otwieram oczy a on leży na brzuchu prawie na mnie i się śmieje. Nie lubię jak tak robi bo on głowy nie polozy na bok jak coś tylko twarzą na poduszkę.
Wogole w dzień jak lezy pach obróci się na brzuch i wyje. No kurcze sam chce sam robi a za chwilę wyje. Nie rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aga1987

D3382 - to moja jeszcze bez ząbków. ostatnio miała takie napady jak wkładało coś do buzi to kończyło się kwikiem, teraz się uspokoiło a ząbków dalej nie ma.
Obiadki - ja sama gotuje i mniej wiecej ma zawsze tyle samo i zaczyna mi wszystko zjadać a gabarytowo jak duży słoiczek. słoiczek marchewkowa z ryzem którą tak lubi to na deser bo na obiadek odpada.
Moja Klaudia wczoraj oznajmiła ze samo jabłko jej nie smakuje ( ma to oczywiście po mamusi - mnie na wymioty zbiera jak jem jabłko) tak więc zostaje opcja jabłko- banan.
Spanie na brzuchu dla mnie też stres. dziś 02:15 w nocy patrze a ta ryczy bo na brzuchu, odwracam na plecy jeszcze bardziej ryczy.
W końcu pogoda będziemy się grzać na słoneczku.
pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój tez jeszcze bez ząbków, ale luz - nie dośc, że tu jeden z najmłodszych, to moje starsze dzieci i ja tez - dostawalismy zęby około roku. Także spokojnie czekam.

My dzis kontynuujemy marchewkowa dietę :) Po wczorajszej kolacji pt. marchewkowa z ryżem zagęszczona jeszcez kleikiem ryżowym wstał o 2, popił z cyciusia a potem wstał o 6 rano.... Normalnie aż sama się budziłam, bo jakoś mi dziwnie było bez pobudek co chwile. Oby juz tak mu zostało....


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ramania

Cześć
U nas też ząbków nie ma, ale coś jest na rzeczy. Dziś robiąc poranną toaletę buźki najpierw uśmiech a potem histeria. Raz po raz bierze gryzaka schłodzonego ale ogólnie to trzeba ją praktycznie nosić, cały czas płacze. Kurczę synek miał zęby dopiero po 7 miesiącu. Zaczynam się bać tego wesela w pt oraz obawiam się o nasz wyjazd do Łeby:/ wczoraj czytaliśmy z mężem że taki stan może trwać nawet kilka tygodni. Ciężko to widzę. Teraz zasnęła na rękach. Ostatni raz spała tak jak miała kilka tygodni. Próby odłożenia kończą się rykiem.

Peonia Inferno
Zazdroszczę Wam tych kwiatów. Ja za balkon wezmę się dopiero po powrocie z nad morza. I pewnie najwięcej surfini posadzę bo na moim południowym balkonie wszystko pada. W ubiegłym roku jeszcze trawę pampasową kupiłam i też fajnie wyglądała. Jak macie jakieś rośliny które uwielbiają słońce to jestem otwarta na nowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramania
ja mam ultrasłoneczny taras, drugi trochę zacieniony, na obu mocno wieje. Tylko najbardziej wytrzymałe rosliny to znoszą. Oczywiście króluje pelargonia, pewnie to bardzo uproszczone - ale nic lepiej nie toleruje takich warunków.
Surfinie nie daja u mnie rady, tylko takie pełne pachnace fioletowe się udaja i białe z ciemnymi żyłkami.
Do tego jeszcze kocanki i w niektóre lata ipomea, ale jak bardzo wieje to uszkadza się.
Uczepy, bakopa i werbeny u mnie dotrwają góra do lipca.
W tym roku posadziłam lawende, na słońcu powinna czuć sie dobrze. Spórbuję jeszcze z niecierpkami, ale z rodziny Sunpatiens, to może dadza radę.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wlasnie mi przypomniałyścircle, że muszę wysiać moją maciejke!!! U mnie królują sutfinie, w tym roku kupiłam ogromny kwinący i pachnący jaśmin oraz ogromną palmę na taras ;) w ogole w tym roku zaszaleliśmy i kupiliśmy zestaw mebli rattanowych do ogrodu i takie wiszące krzesło- jajko ;)


http://fajnamama.pl/suwaczki/afo6hq3.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Malvina
Zazdroszcze !!! Moj ogród wyglada jak plac budowy a tez juz mi sie marzy zakupic cos zeby to mialo rece i nogi. Wczoraj posadzilam z lubym czesc drzewek ale Kacper mial mnie na radarze i co wyszlam na podworko to wstawal. U nas kompletna lipa ze spaniem w dzien. Kuzwa, cały dzien nie spal!! Pod wieczór urządził sobie 3 drzemki po 15 minut i to na tyle. Na szczęście przespal nocke ale to niespanie w dzień mnie niepokoi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ramania

Peonia normalnie nie lubię pelargoni, ale może coś potem wybiorę. Normalnie z kartką pójdę. Co do surfinii to mi też najlepiej białe rosły i w kolorze fuksji. Czerwone były niewypałem. Fioletowe zaatakował mi jakiś szkodnik więc padły. Przy wietrze zdejmowałam wiszącą donicę, ale te które wsadziłam w korutko to przy wiatrach nieźle obrywały. Chociaż i tak nie było źle. W sumie to dopiero w listopadzie wyrzuciłam, choć jeszcze kwitły.
Malwina
Zazdroszczę Ci tego jaja. Strasznie mi się takie bujaki podobają. Ale tak to będę mogła zaszaleć jak będę miała dom:) póki co wybraliśmy projekt domu, ale budowa ruszy hmm za 2-3 lata?

Inferno
Może Kacprowi było za gorąco? U mnie też czasem są dni bez drzemki - niestety.
W ogóle u nas wczoraj pierwszy dzień bez leków na gorączkę. Do południa jeszcze miałam zgredka ale po drzemce wrócił mój skowronek:) Nawet nie wiecie jaka wczoraj byłam szczęśliwa. Kaśka przestała marudzić choć do buzi nadal wpycha wszystko. Za to przez ostatnie problemy mamy kłopot z zasypianiem nocnym:/Wczoraj musieliśmy ją nosić aż w końcu zasnęła na mężu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramania
super, że Malutką lepiej.

no właśnie ja tez az taką miłośniczką pelrgonii nie jestem:( ale cóż począć, to jedyne kwiaty, jakie u mnie sa naprawde piękne i to całe lato. te grupy zonale (stojace) kupuje w kolorze karminy i koralowym, dodaję srebrne kocanki i biała, pachnąca smagliczke - pieknie sie te kolory podkreslają. A wiszace - bluszczolistne - kupuje najzwyklejsze, bo te o pełnych kwiatach sa zbyt kruche i wiatr je łamał. Jedyna ekstrawagancja, ze mieszam w skrzynkach czerwone z rózowymi, nikt tak nie ma, a wyglada to naprawde fajnie.
No i plusem pelargonii jest to, ze jak nie podejesz, to Ci wybacza:) Surfinie nie bardzo:) no i surfinie wiatr badzo u mnie niszczył, za mi ich zal było....

Malvina
zazdroszcze ogrodu :) pozytywnie oczywiście :)) ale pewnie gdybym go miała, to bym z niego nie wychodziła.... mąż by oszalał....
Kupiłaś jaśmin, czy jasminowiec? U mnie jaśmin przemarza, ciekawe jak u Ciebie. No a jasminowce nie maja zadnych "problemów".
Mam przed domem tak około 50 m2 rabaty, tego nawet ostatnio nie zdąże obrobić przy maluchu :(


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno Ciebie martwi, ze synek nie spi, a ja zaczynam sie denerwowac, bo Lena ostatnio tylko by spala... czasem tez wpada w histerie bez powodu.. nie wiem co o tym sadzic.. dzis spala od 10 do 13, pozniej na spacerze byla radosna, po godzinie histeria az w koncu znow zasnela.. nie jest przeziebiona ani nic.. zaczynam sie martwic. Za tydzien mamy lekarza to podpytam czy to moze tak byc.. ona ogolnie zawsze byla spiochem (chyba po tatusiu, moglby spac non stop), ale troche zaczynam sie niepokoic. Ktoras z Was cos moze wie na ten temat? Spotkala sie z taka sytuacja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramania,
W koncu dobre wiesci !! Super ze u Was juz dobrze.

MMK
Moj Kacper kiedys tak mial. Tylko histerie urzadzal wieczorem od godziny 23 do północy. I tak bylo przez trzy dni. Uwazam ze u Was to stan przejściowy. Ale zapytac dla "spokojnosci" warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

ramania/b] cieszę się ze mała doszła już do siebie:)napewni odetchnelas z ulgą ze już lepiej się czuje:)tak z nami mamami jest ze huk ze noce nieprzespane i człowiek pada na ryj bo dziecko zle się czuję a jak już jest wszystko ok to nawet i mogą być te nieprzespane noce najważniejsze że z dzieckiem dobrze:)
MMK moja mała też dużo śpi.Jak wstaje rano tak ok 6.30 to i 7.40 już śpi a śpi tak do 9-10 potem wstaje i za godzinkę znów idzie spać i śpi ok 2godzin.Potem popołudniu tak po 16 już trochę gorzej ze spaniem bo brat z przedszkola przychodzi ale jeszcze do nocnego spania jeszcze przeważnie drzemkę taka godzinkę czy pół sobie utnie.A co twoja mała wcześniej mniej spała a teraz zaczęła więcej ze się n iepokoisz?
U mnie taka sytuacja ze starszy jest chory i od dziś do końca tyg siedzieć będzie z nami w domu uuuu z jednym siedzieć to bajka:)no ale grunt to dobra organizacja czasu.i jest dopiero początek tyg więc nerwy jeszcze niezszargane hehehe.
Kupowała ktoras słoiczki z Rossmanna?bo ja dziś jeden otworzyłam i nie podpasowal mi wcale.strasznie gęste a jak gorącej wody wolałam to z kolei smak rozwodnilo strasznie.Są jakieś opinie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ramania dobrze słyszeć, że u Was poprawa :)
Peonia kupiłam jaśmin. Jak weszłam na dział ogrodowy w sklepie to coś mi tak pięknie pachniało... Obwąchalam wszystkie kwiaty i okazało sie, że to jaśmin :) kupiłam duży, ponad metr wysoki i kwitnący :) jak siedze na ogrodzie to go czuje i czuje :))) a palmę kupiłam bo marzą mi sie Hawaje, ale poki mała nie bedzie bardziej kumata to nie mam o czym nawet marzyć, wiec urządziłam sobie swoje tropiki na tarasie ;)
Dzis byłam w centrum robic zakupy przed wysłaniem paczki do polski, spowrotem wracałam na pieszo i mała dostała parzącego tyłka w wózku :D nie chciała za nic w świecie siedzieć tam ani sekundy dłużej. Musiałam ją nieść na rękach tzn. ręku, bo drugą prowadziłam wózek obładowany zakupami.


http://fajnamama.pl/suwaczki/afo6hq3.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MMK, a to Lenka teraz zaczela tak czesto i dlugo spac w dzień? Może pogoda tak na nia dziala?
U nas natomiast podobnie jak u Ciebie Inferno, Lena od kilku dni malo co spi w dzien. I faktycznie nie jest to fajne bo nie moge nic zrobic.

Ramania, super ze z Kasią jest lepiej :)
Kiedy wybieracie się nad morze? Powiem Wam ze jak Lena jeszcze siedziała w brzuszku to juz marzyly mi sie wspolne wakacje z nia. A że oboje ja i luby lubimy jeździć na wakacje za granicę to i wtedy myślałam sobie ze z mała się wybierzemy. Tym bardziej ze zeszłe lato nigdzie nie byliśmy. Teraz jak sobie myślę o locie samolotem z nią to na samą myśl mam mega stresa. Także tak jak Ty Jo lecialas sama ze swoją małą to powiem szczerze ze podziwiam. Ja to chyba jednak straszek i panikara jestem. Z drugiej strony ceny kuszą bo do końca czerwca zanim zacznie się sezon naprawdę się opłaca, i co najważniejsze pogoda jest pewna. Nie wiem co robić czy jednak wybrać polskie morze, jedyne co to przeraża mnie ten samolot. Czy Ty Jo karmilas mała w samolocie? Spała Ci w trakcie lotu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, Lenka zawsze sporo spala, ale nie az tak duzo jak teraz. Praktycznie ciagle spi. Moze to przejsciowe i nie mam co sie zastanawiac.. zobaczymy jak bedzie przez najblizsze dni.
ramaniu cieszymy sie, ze z Kasiulka lepiej.
My tez wyjezdzamy w wakacje nad morze, w sierpniu. I juz jestem przerazona iloscia rzeczy, ktore trzeba bedzie zabrac. Wozek, lozeczko turystyczne, a oprocz tego tona ubranek, reczniki, kosmetyki, kocyk... no i jeszcze nasze rzdczy.. jakos to upchniemy.. nie jedziemy sami wiec dorzucimy troche w drugi samochod

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...