Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Cosmicgirl,

No już myślałam ze tylko ja mam to wrażenie, ze jestem zaniedbana. Wczoraj urzadzilam sobie male spa, ale wszystko szybko i w ogole bo Maly marudzil i nie bardzo chcial spac.
Chciałam sobie wyjsc na zakupy, ale usłyszałam od lubego ze trzeba mame jego odwiedzic. No to mu mowie ze jestem chora i nie moge jej zarazic, bo jest poważnie chora, wiec zapakuje mu Malego i niech jedzie tylko z nim, a ja sobie pobiegam chwile po sklepach. To co uslyszalam??? Ze jak mi nie wstyd.... no klekajcie, Kuźwa, narody.
Przestalam brac do glowy po prostu. Wzielam synka i poszlismy ogladac tv. Resztę mam gdzies.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy waszym dzieciom też się czasem wydaje, że najlepszym miejscem do spania jest mama? Bo mojemu bąblowi to najczesciej nad ranem właśnie tak pasuje. I to jeszcze wybrzydza, że niby na brzuchu to ona już leżeć nie będzie i ułóż mnie mama tak, żebym sobie na pleckach mogła odpoczywać. No i tak leżę obłożona poduchami do koła żeby i mi choć trochę wygodnie było, Krasnal na mnie, śpi w najlepsze.

Inferno ja to czasem nawet nie mam jak się iść wykąpać bo jak moje dziecko ma zły humor to prawie nie śpi w dzień a nawet jeśli to ja muszę koniecznie siedzieć obok bo inaczej spanie kończy się po 5 minutach.


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

Hehe no rzeczywiście tak jest ze dla nas to teraz rozrywka wyjście z dzieckiem w wózku na spacer albo do spożywczego:)też tak mam.ja już prawie 2tyg kupuję stanik do karmienia i dojechać nie mogę.jedyne dobre z tej sprawy z nerka to to ze mała nauczyła się pić z butelki a ja zaopatrzylam się w laktator i teraz mam plan tego użyć.mój mąż już pierwszy chrzest przeszedł bycia sam z mala jak byłam w szpitalu i sam wykapal i w nocy wstawaał karmil i super sobie poradził.więc teraz tylko ściągać mleko i można ruszać po sklepach:)
inferno3używam właśnie bio oil zaczęłam jeszcze w ciąży jak zobaczyłam pierwszego rozstepa i dalej gi używam.zobaczymy no może coś mi pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć ;) z miesiąc już tu nie zaglądałam, więc chciałam pozrodwić mamuski które mnie jeszcze pamiętaja :D mój Piotruś dziś 8 tygodni kończy, już umie pięknie sie uśmiechać, więc osładza mi to nieco te permanentne 24h non stop razem... tata młodego nie uczestniczy w jego życiu kompletnie. Jo a jak u ciebie z tatuśkiem? masz jakies wsparcie? Walczymy z bólami brzuszka, masakra, pół dnia i pół nocy przestękane, wicie się jak jaszczurka, krzyki i spojrzenie z cyklu: mamo ratuj. Przerobione już chyba wszystkie środki na tego typu problemy. Nic to, trzeba cierpliwie przeczekac i tyle, jeszcze pare tygodni, a czas śmiga niemożebnie ;)

D3382 tak mi się widzi, że to nie tyle pomoc mamy była, co wyręczanie i w rezultacie straciłaś wiarę w siebie! Kochana, dzieci płaczą, nie zawsze wiemy dlaczego, zachowaj spokój, poszepcz cichutko do uszka, pogłaszcz, potul, byle ze spokojem ;) serio, jestes w tym najlepsza, każda z nas w pierwszych tygodniach jest nieporadna, możesz mieć wrazenie że ty dłużej, bo w mniejszym stopniu czułas sie za to odpowiedzialna od początku, zamieniłaś sie z mamy w córeczke i teraz pora wrócic do formy :) a co do męża - sama napisałaś, że początkowo się garnął do pomocy, a teraz juz nie i że nie masz zaufania do jego obsługi dziecka, wolałaś sama i babcia... wniosek - nie tylko ty straciłaś zaufanie, że się nadajesz do roli rodzica, ale skutecznie oduczyłaś tego tatusia, a dodatkowo zrobilo mu sie wygodniej z tą wersją: ja sie nie nadaje... z usmiechem, stopniowo, wręczaj dziecko i wychodz z pokoju, da rade!
no to sie powymądrzałam o poranku, przepraszm, jeśli uraziłam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jo,

No ja ostatnio tez wybieglam goła z wanny, bo Maly nagle sie rozbeczal. Mało co nog nie polamalam, a sie okazalo ze smoczek wypadl z buzki i stad ten płacz.
Moje dziecko podobnie jak Twoje lubi z nami spac. Nie za bardzo mi sie to podoba, bo mimo wielkiego loza, Maleństwo zajmuje najwięcej miejsca, a luby w strachu ze go zgniecie, nie rusza sie cala noc. Często zasypia u mnie na brzuchu, ale odkladam go pozniej do lozeczka. Generalnie jak Maly ma kiepski nastroj to na pewno w lozeczku nie zasnie, trzeba go wziac do siebie, polozyc na poduszkę, poglaskac i w ogole i on wtedy jest spokojnieszy i zasypia. Chyba potrzebuje duzo milosci :-)

Milak,

Dawno sie nie odzywalas, ale fajnie ze pamietasz i fajnie ze w koncu dalas znac :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość TheKalinka84

Hej kochane. My dzisiaj ciągnęłyśmy trochę cycka. Na razie na zmianę z butelką. Nawet po odciągnięciu 100 ml mleko tryska na 20 cm... taki już mój urok. No ale próbuję opanować katastrofę. Oczywiście dziękuję wszystkim za rady:)
Niestety poległam ze smoczkiem którego zośka nie lubiła... tak długo jej wkładałam do buzi aż go pokochała. Miała ogromny odruch ssący i ciągle jęczała o jedzenie. Teraz czuję się z tym źle że ją do tego zmusiłam... a byłam antysmoczkowa... do d...
co do artykułu to popełniłam chyba wszystkie z możliwych błędów. Moje dziecko będzie krzywe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hihi ja tez te bledy popelniam, to sie nasze dzieci na zajeciach korekcyjnych spotkaja :) ale małymi kroczkami do ideału :)

Jo doczytalam ze tatus chce uznac dziecko - niby fajnie, ale wraz z odpowiedzialnoscia zyskuje tez prawa... planujesz wystapic teraz o alimenty? bo jesli chwilowo nie, to warto pomyslec o konsekwencjach uznania. Nie wiem jak w UK, ale u nas np do wyrobienia paszportu sa konieczni oboje rodzice, a obecnie mozesz to zalatwic sama - moze szypciutko sie uwin :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MMK

Hej. U nas dzis w nocy bylo troszke marudniej, ale po prostu Malej sie nudzilo, byla wyspana i chciala sie poprzytulac ;-) po 2 godzinkach usnela i poleglam rowniez ja ;-)

Co do artykułu... mam wrażenie, że wiekszosc pozycji snu i noszenia jest uznane za zle i teraz nie mam pojecia jak powinna lezec :p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

Spoko artykuł warto przeczytać ja wszystkie błędy też mam na sumieniu...brakuje mi tylko w tym artykule ilustracji jak to wszystko robić dobrze.
kalinka84a czemu ci przeszkadza teraz ze mała smoka polubiła?
ja nie lubię z dziećmi spać wcale:)człowiek głębokim snem nie zasnie tylko tak jakoś na czuja non stop i na oriencie.ja nie śpię temu Z mała
rano tylko karmie na lezeaco jeszcze przed tym jak sama się z łóżka podmiose.to mała przy jedzeniu zasnie to odkładam do łóżeczka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalinka,

Ja tez bylam antysmoczkowa i smoczek byl dla mnie zlem. A teraz dalabym Nobla dla kogos, kto to opatentowal.
Maly mial potrzebe ssania taka, ze moglabym go przy cycku trzymac 24 na dobe. I nie to ze jadł. Trzymal tylko w buzi tego cyca. Wiec smoczek poszedl w ruch. Nie dość ze cycki bolały wtedy straszliwie, to jeszcze on w ogóle nie spal. Wiec innej alternatywy nie bylo. Nie traktuj smoczka jako zastepstwa za piers, bo dziecko oszukac sie nie da. Jak bedzie glodne to i tak sie rozbeczy. Pomysl ze to jest swego rodzaju moment relaksu dla Bobasa. Wezmie do buźki, uspokoi sie, a Ty również nie bedziesz sie denerwowac.

Artykul nawet spoko, szkoda tylko ze wszystkie pozycje w nim przedstawione sa u mnie codziennoscia. Wychodzi na to, ze kompletnie nie umiem trzymac lub ulozyc dziecka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Milak ja mogę małej jedynie polski paszport wyrobić więc teoretycznie też oboje rodziców potrzeba do tego ale oficjalnie ja jestem jedyną osobą, która ma jakakolwiek władzę rodzicielską nad Krasnalem i właśnie chcę to wykorzystać. Niestety terminy w konsulacie dość odległe ale już wcześniej umówiłam spotkanie i mam wyznaczony termin na 12 lutego więc do tego czasu nie mam zamiaru nic zmieniać. Ewentualnie jak się szanowny tatuś będzie upominał to wtedy umieszczę go w akcie urodzenia. A z jego pomocą to tak różnie. Po wyjeździe mojej mamy przyjeżdżał prawie codziennie, choć na chwilę więc miałam czas żeby cokolwiek zrobić (zjeść coś, wziąć kąpiel) ale wiadomo, że godzina czy nawet dwie to jednak nie za dużo. Z całą resztą zostaję sama, bez chociażby jakiegoś psychicznego wsparcia. Dobrze, że chociaż z mamą mogę codziennie na skype pogadać bo czasem (w nocy zwłaszcza jak Krasnal nie w humorze jest i nic jej nie pasuje) naprawdę dopada mnie kryzys.

Co do artykułu to mnie też właśnie zabrakło przykładów jak należy się obchodzić z berbeciem no i strasznie niegramatycznie to napisane, aż źle się czyta to.


http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkupjy3uak6uyu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że wszystkie mamy te same problemy. Hania robi kup bardzo dużo. Teraz jako miesięczne dziecko ok 3-4 kupy przez samą noc. W dzień więcej. Czasem takie duże że się wylewa i trzeba przebierać. Piję ten Femaltiker i wydaje mi się że mleka w piersiach jest więcej. Wczoraj Hania na cycku wytrzymała od 21ej wieczorem do 7mej rano. Jak na nią to jest ładnie. Rano już musiałam dokarmić butlą. Z butelki potrafi na raz wypić już 90-120ml. A jeszcze niedawno wystarczało jej 30ml! W lewej piersi ciągle mam mniej pokarmu (od czasu gdy miałam stan zapalny i brałam antybiotyk)/ Poza tym ciągle chciałaby być przy mnie. Nic nie mogę zrobić! Śniadanie jem o 11-12tej w południe bo ta się drze jak ją odłożę do łóżeczka. Tak więc od rana jest karmienie, przewijanie, karmienie, usypianie a ta ciągle oczy jak pięć złotych i spać już nie chce. A ja latam w piżamie i nawet nie mam czasu się ubrać. Rodzice mówią że ją rozpuściłam i niech sobie płacze. Ja tak nie mogę i jak tylko zaczyna wyć to ją biorę na ręce. Najlepiej jej się zasypia przy cycku. Mąż nie potrafi jej uśpić. Jak ją weźmie to zaraz znowu płacz a ja sił nie mam. Ciężka jest jak nie wiem. Tak samo jest ze smoczkiem. Wkładam jej to jest grzeczna- zaraz wypluje i krzyczy a ja znowu jej wkładam i tak w koło. Nie ma lekko. Pozdrawiam Was wszystkie! Miłak miło Cię znów "widzieć" :-)


Hanusia przyszła na świat 18grudnia :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jo
Jeśli tatuś chce uznać ojcostwo to musicie być oboje do wyrobienia paszportu. Ja wyrabialam teraz małemu zdjęcie daliśmy i zrobiła nam od reki ale trzeba dwóch podpisów taty i mamy. A jak sama jesteś to niestety tylko do konsulatu. I to czekasz długo.

Ramania
Napisałam do ciebie maila.

No opiekuje się małym juz drugi dzień bez mamy. Trochę nie poradnie mi to idzie ale uczę się. O dziwo mój mi strasznie pomaga teraz. Nawet jak ma do pracy na rano i musi wstać 4.20 to także wstaje w nocy do małego zabawia go zanim ją uszykuje mu butle. W końcu mały zrobił dziś kupke juz się martwilam bo dziś 4 dzień jak by nie zrobil. Uczę się cierpliwości do mojego synka bo nieraz płacze a ja niewiem dlaczego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moj synek wstal dzis o szóstej rano i nie spi juz osiem godzin!!!!
Czy to jest normalne?!!! No pierwszy raz cos takiego mi sie przytrafia, zeby najedzony i przebrany tyle nie spal. I zeby to chociaz lezal sam grzecznie jak zawsze. A tu nie.... trzeba do niego gadac, bo jak nie to beczy. Teraz glaszcze go po brzuszku i sie patrzy w telewizor.. a pranie w pralce lezy juz druga godzine.... nie wiem kuzwa co jest grane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahhhhh ja też się czuje nieatrakcyjnie. Nie wychodzę z domu bo niby gdzie z maluszkiem mam iść. Znajomych tutaj w Niemczech nie mam. Chodzę w dresach po domu.w żadne dżinsy nie wchodzę jeszcze. Teraz ważę 54 kg a ważyłam 46 kg 48 kg przed ciążą. Niby zostało nie dużo do zrzucenia kg ale nie mogę się zapiąć w dżinsy. Brzuszek juz prawie zszedł tylko ta skóra mnie przeraża. Rozstępów nie mam , ani jednego. Ale za to mam zabarwienie na brzuchu brązowe. Ahhh jak mały podrosnie troszkę to się wezmę za siebie. No ale gdzie ja będę się pindrowac jak i tak non stop w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

inferno3nie wiem o co może chodzić ciezło te nasze dzieci pociesz się tym że jak tak czuwa cały dzień to może w nocy da pospac:)
ile razy dziennie i na jak dlugo kladziecie maluchy na brzuchu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno3
Nie martw się. Dzieci tak mają, nie tylko twój. Mój też tak potrafi ostatnio od 12.30 do 00.30 mi nie spał myślałam że oszaleje.i tez nie polezy sobie sam trza go zabawiać. On często zaczyna mi w dzień nie spać dość długo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja też potrafi nie spać pół dnia. Najgorzej jak taka faza na niespanie zdarza się w nocy. Wtedy my padamy a ona chce się bawić. My kładziemy na brzuszku ze 2-3 razy dziennie na jakieś 5-10min max. Zaraz się denerwuje i płacze. Potrafi już sama się przekręcić z brzucha na plecy


Hanusia przyszła na świat 18grudnia :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

beatka90kurde to twoja coreczke już spryciula jak potrafi się przekercic.chyba jakoś szybko co czy mi się wydaje.moja polezy może ze 2-3min i już się denerwuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja za to bardzo lubi spać na brzuszku, ale do wózka kładę ją na pleckach, wiadomo ;) na razie nie ma mowy o spaniu w nocy bez mamusi, jak ją kładę do kołyski to od razu sie budzi i w ryk... A te czopki, to są jakieś specjalne dla dzieci? (Kompletnie sie nie znam )? Po wizycie rodzicow którzy cały weekend trzymali ją na rękach mała nie chce dzis sie kłaść do wózka- rozpieścili mi ją ;) przywieźli misia szumisia- wymiata!


http://fajnamama.pl/suwaczki/afo6hq3.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moj na brzuchu tez krotko lezy. I jeszcze sie nie przekreca, cos tam kombinuje, ale albo nie ma sily, albo mu sie nie chce. Byliśmy dzis u lekarza, wszystko ok procz kataru. I w ciągu swoich 5 tygodni zycia przytyl 1750 gramow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno3
Współczuję Kataru. Wiem co to znaczy i jaka udreka dla maluszka jest no i dla ciebie tez.moj mały przez to tez mało spał bo mu katar przeszkadzał nie mógł pociągnąć noskiem i się budzil. W środę mija 2 tyg jak jest katarek. Tzn juz prawie jest ok ale inhalacje jeszcze robie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...