Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość aga1987

Agacia moje gratulacje.
Ja praktycznie cała noc nie spałam jakaś dziewczyna rodziła i od 3 do 6 tak sie darła ze ja chce cc. Boze leżenie na takim oddzilae i słuchanie powinno być zakazane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość TheKalinka84

Inferno, Agacia gratulacje!

Dziś mija 12 dni od porodu. Szwy mam ściągnięte bo mnie tylko denerwowały. Krocze nadal boli jak cholera. Myję Tantum Rosa I pryskam octanisept em. Nadal mocno krawawię. Okazało się też że w szpitalu źle mnie zszyli. I to co jest właśnie źle zszyte piecze i szczypie. Niestety już tak zostanie bo za żadne skarby nie dam się tam znowu pokroić. W kroczu czuję ucisk i ciągłe ciągnięcie. Masakra.
Co do piersi. Już mam rozmiar dd:) mleczka jest dużo bo laktatorem rozstała łam laktację. Zosia pije średnio przy jednym karmieniu z jednej piersi ok. 10 min. I jest najedzona. Budzi się co 3-4 godziny. Piersi też miałam poranione do krwi. Potem przez moment używałam kapturków dla mnie wielka ulga, ale Zosia ich nie lubiła także przestałam. Teraz już nie czuję bólu już jest super. Moje kochanie jest bardzo grzeczne i daje mega dużo radości. A energii mam za całą rodzinę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

Moj koszmar zaczal sie 17.12 o 00:35.
Odeszly mi wody, nie mialam zadnych skurczy. Lezalam tak do wpol do dziewiatej rano. Podłączyli mi pompe w sumie okolo 12:30 juz sie skrecalam. Mowie do młodego doktorzyny ze skurcze mam mocne, bo az lzy mi lecialy z bolu, a on mi mowi ze to tylko brzuch sie lekko stawia. Tylko brzuch sie stawia!!!!!
Dobrze ze ta metoda zadzialala bo jak nie to zrobiliby mi cc.
No i potem skurcze parte, to tamto i sramto i sie okazało ze nie mam sily wypchac dziecka. Uzyli proznociagu, maly byl jeszcze owiniety dwa razy pepowina. Bylam ogromnie zmęczona, prosiłam lekarzy zeby mi pomogli bo zabije własne dziecko. Rodzilam 12 godzin, mialam bole krzyżowe, na znieczulenie był za pozno zeby dac.
Na chwile obecna nie chce już byc w ciąży i nie chce rodzic. Bede zawsze miała przed oczami widok tego mlodego doktora z tym proznociagiem w dłoniach. I ich doping w uszach, ze jeszcze troche i ze tak ladnie mi idźie. Ladnie? Nie umiałam wyprzeć dziecka. A no i mialam nacięcie. Zgodzilam sie bo juz wcale by nie wyszlo moje Maleństwo.

Teraz robia mu badania bo niby szmee w sercu slysza. Jutro mamy wyjsc ale pewnie sie. Przekimamy jeszcze jedna noc.

A co do obsługi mnie w szpitalu. Jestem bardzo zadowolona. Polozna mialam swietna. Po prostu fach miala w reku. Lekarze ok również.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wlasnie zastanawiam sie co to próżnociag. Rozumiem cie doskonale bo miałam kleszcze. I faktycznie jak ktoras pisala- choc byś miała zjechać i nie miec skurczy to dziecko będziesz wypychala z bólu i myśli,zr zaraz bol minie,ze musisz to zrobić,normalnie inaczej chyba żadna nie pomyśli w takim momencie.. Nie da sie po prostu. Taka sile sie wtedy dostaje...
Chciałam sie pochwalić ze po miesiącu prawie normalnie siadam na dupce:-) oh tak:-)
Inferno gratuluje oczywiście,oby po badaniach bylo Oki i żebyś szybko doszla do formy,buziaki!!!


Laura :*
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pbhyqqx6o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

inferno3
oo kochana bardzo Ci współczuję ze było tak ciężko.wiesz co tak ci lekarz powiedział że brzuch tylko się stawia to też ładnie...wiesz co czasami jak się nie uprzesz naprawdę mocno na znieczulenie to do ostatniej możliwej chwili będą ci doradzać a potem powiedzą że już za późno...eh tak to z nimi jest.a powiedz mi czemu nie umialas wepchnąć dziecka...to było spowodowane takim długim wyczerpującym porodem ze już poprostu nie miałaś sil czy chodzi o to ze mały się zaklinowal jakoś z ta pepowina...z drugiej strony czy na Iga nie można dojrzeć tego że pempowina jest owinieta?
z małym napewno będzie wszystko dobrze.
Dochodz do siebie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno
teraz jestes obolała, ale to na szczęście minie. Zyczę dużo sił i szybkiego zapomnienia całego bólu. Ne zawsze tak musi być.
Z tego co mówią doświadczone położne, to bóle wywołane oksytocyną sa bardziej bolesne i mniej efektywne, stąd pewnie masz takie odczucia. Daj sobie czas, popłacz nawet - to nieraz duzo daje, życze potem spokoju.

Ja to się boje, czy tego mojego wielkiego klopsa wypchnę, ponad 4 kg.... Jakos wcale mi się do porodu nie spieszy....Ale urodzić trzeba.
Na razie postanowiłam się świętami zacząć, bo jak przygotowałam pokój i wyprawkę młodego, to nie mam na co energii zuzyc i mnie nosi....


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A pisałam Wam, jak marudziłam przy córce na porodówce, że mnie boli bardziej niz przy pierwszym dziecku, to usłyszałam jak personel zaczął się śmiać i powiedzieli - "my tu lubimy jak boli, to znaczy że do przodu idzie"....
No fajnie, ale to mnie bolało....
A oni rzeczywiście wszyscy nie lubią się ze znieczuleniem i jakimkolwiek uśmierzaniem bólu porodowego. Naturalnie ma byc wszytsko k...a mać, tylko nie ich boli....
Łyżeczkowanie "na wszelki wypadek" tez pamiętam, miało byc bezbolesne podobno, a wspominam to gorzej niz porod. Przy drugim dziecku sie nie zgodziłam i okazało się, że wcale nie było konieczne.... Na wszelki wypadek to niech sobie podpaski zakładają....


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie lyzeczkowali ale nic nie pamiętam bo na dwie h zjechalam po porodzie:D takze "wspominam " to bezboleśnie xD
Co do oxy- na jednych fajnie zadziała,na innych wcale a na innych z bólem potrójnym.


Laura :*
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pbhyqqx6o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widocznie nie miałam "odpowiedniego" odjazdu po porodzie, bo pamietam gorzej to łyżeczkowanie niż dwa porody...... Powiedziałam im przy drugim, że jak coś zostało, to wolę przyjśc później i pod narkozą to wyczyścić, kuzynka tak miała.
Ale nie było takiej konieczności, więc miałam rację, że to tylko na zapas chcieli zrobić.... Fizjologicznie mocno krwawię przy porodzie i to ich tak pobudziło.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godzinki z kroplówka mija na razie mam mieć ją podłączoną, ale będą przebijać pęcherz bo musze dziś urodzić. Mam podwyższone próby wątrobowe.

Inferno współczuje takiego porodu obym miała lżejszy a Ty za niedługo zapomnisz o przykrościach.

Lekarze i położne super pomocne tłumaczą wszystko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie moglam go wypchnac bo skurcze mi mijały. Może to wina tego ze zgielam rękę i przez jakis czas oxy nie dolatywalo. Próbowałam cos tam przec ale położna kazala czekac na skurcze i zbierac sily.

Mam ogromne wyrzuty sumienia ze nie dalam rady sie ogarnac z dzieckiem. Wstyd mi wrecz ze niektore tak ladnie sobie radza a ja po prostu lezalam i czekalam na akcje porodowa. Nie wiedzialam ze mozna nie mieć skurczy. Inaczej wyobrazalam sobie poród.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno, nawet nie dopuszczaj do siebie takich mysli, wsyd, a niby czemu?? Tak Twoj organizm dzialal i tyle. Na pocieszenie moj porod byl podobny do Twojego. Rodzilam godzinami na koncu nie mialam juz sily przec. blagalam o cc. To bylo 9 lat temu i powiedzialam nigdy, nigdy wiecej. No ale los chcial inaczej... Za trzy dni mija mi termin,mam 38 lat na karku, mam rodzic sn, boje sie jak cholera. Lekarz obiecal, ze jak zobaczy, ze nie moge urodzic, to cc, no ale kuzwa pewnie wymecza mnie skurcze najpierw zanim zrobia to cc. I ze drugie dziecko latwiej, nie ma reguly. Gratulacje dla wszystkich rozpakowanych Mamusiek:Di trzymam kciuki dla nie rozpakowanych:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

No co Ty inferno3 nie możesz tak myśleć!przecież to nie twoja wina ze twój organizm reaguje tak jak reaguje...nie masz nad tym kontroli ani wpływu dlatego nie powinnaś czuć się w ten sposób.to ze u Ciebie porod przebieg tak a nie inaczej to niestety tak się złożyło.Tym bardziej że nie miałaś skurczy...przecież bez tego nie da się urodzić przecież one nie powstaną tylko dlatego że tego bardzo chcesz...Tak organizm twój zareagował i tyle .nic na to nie poradzisz.jak było tak było najważniejsze że malutki wyszedł..nie ważne jakim sposobem.masz go przy sobie i to się liczy.przezylas to wszystko i możesz być z siebie dumna bo koniec końców wszystko dobrze się skończyło i teraz już będziecie razem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno spokojnie. Teraz hormony cie dobijają,zmęczenie i stres. Odpocznij.,zbieraj sily. Jest po porodzie i ciesz sie. W ogole w taki sposób nie myśl bo skurcze nie sa zależne od ciebie i twojego chce mi sie lub nie! Ze spokojem :* ja tez padłam na końcówce,nie dość ze kleszcze miałam to brzuch mi naciskali zeby wyszla. Lozysko tez tak rodzilam ze brzuch mi nacisnela.... Spokojnie.


Laura :*
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pbhyqqx6o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno nie zadręczaj się, było jak było, żadna w tym twoja wina. Ważne że maluszek cały i zdrowy, Ty zbieraj siły i regeneruj się. Dużo uścisków wysyłam.

Malvina i cosmicgirl
Tak lekarka sama zaproponowała masaż szyjki, ale u mnie jest taka sytuacja, że lekarka daje mi jeszcze kilka dni na poród naturalny, a jak nie to indukcja. A to dlatego, że mam spore obrzęki i nadciśnienie tętnicze, przy 5 tabletkach dopegytu oscyluje przy górnej granicy normy.
Plus łożysko dojrzałe ze zwapnieniami, a mała moja już duża ponad 3kg. Także słowa mojej lekarki: Rodzimy dziecko maks do tygodnia. Masażem uzyskałam 2cm rozwarcia plus wypadł mi czop
Rzeczywiście nie jest to przyjemne, ale idzie wytrzymać. Mnie badanie ręczne wogóle nie boli odkąd zaczęłam przygotowywać się do porodu balonikiem aniball, wcześniej to masakra była.
Teraz mam dużo spacerować, kręcić biodrami na piłce- żeby główka się przyparła i do tego nospa 3x 1 tbl - ponoć pomaga szyjce się rozwierać i ostatnie zalecenie dużo współżyć.
Także działamy i czekamy aż coś się rozwinie. Jakby nie było na wigilię przytulę swoją kruszynę.


12.2015 Córcia
10.2016 Aniołek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cosmicgirl

Peonia a o co chodzi z tym lyzeczkowaniem ze niby łożysko całe nie wyszło i trzeba resztę wyskrobac?moja szlagierów też to miała ale pod narkoza właśnie.
pattuska11 no to dziś już będzie dzidziuś.trzymam kciuki powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno
kochana, nawet tak nie myśl - tak jak dziewczyny piszą nie wszytsko zalezy od Ciebie. Dobrze, że już po wszytskim, teraz skup się na dochodzeniu do sił i Maluszku. Trzymam za Ciebie kciuki !!
cosmicgirl
tak, powinni to robić, jak łozysko nie jest całe. u mnie było całe, ale jak pisałam - krwawię dośc mocno, wtedy chcą łyżeczkowac na wszelki wypadek. niestety po porodzie robią to na żywca, wychodzą z założenia, że bab w euforii nie czuje... potem juz tylko pod narkozą.
miałam raz i więcęj sobie nie winszuję takich urozmaiceń tak "na wszelki wypadek"....


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak lyzeczkije sie jak lozysko cale nie wyszlo lub jak jest wxzesniak to zawsze. I z tego co ka wiem to zawsze jest znieczulenie. Ale to jak zwykle teoria swoje a praktyka swoje....


Laura :*
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cio4pbhyqqx6o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roksi
mnie łyżeczkowali po porodzie bez znieczulenia, podobno to powszechna praktyka po porodzie. Więcej się nie zgodzę.
Do szycia sluzówki pochwy dali znieczulenie, a do grzebania w macicy nie....Chore to było....


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inferno A daj se kobieto spokój, przecież nie miałaś na to wpływu. Kto to z reszta będzie pamiętał ??? Skup sie kochana na maluszku i na tym zeby wrócić do formy - to zależy od Ciebie moja droga!!!


http://fajnamama.pl/suwaczki/afo6hq3.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...