Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość kalae

też przepis poproszę na rybę :)

przerażające jest to, moja Tosia nie miala kolek, czyli gdybym się na kolejne zdecydowała to będzie miało, jakąś taką zasadność widzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny,

To ja się chowam w takim razie do Waszych kulinarnych dokonań :). My tylko z Ryśkiem zrobiliśmy tartę mango, co by dziecko miało ciasto, gdyby jakimś sposobem mu się takowego zachciało ;).

Bamcia- długo nie musiałaś czekać na nową 'młodzież' ;). Tylko tak sobie myślę, że skoro u nich nieciekawie, to w takim razie szkoda, że nie trafią do Ciebie na święta :(

Dziewczyny nie straszcie tymi obowiązkami przy dwójce na raz. Mnie to niedługo czeka i powoli zaczynam mieć obawy jak to będzie. Niby teściowa się zapowiedziała do pomocy, ale zobaczymy jak to wyjdzie, bo ciężko pewnie będzie pogodzić wyjazdy do nas jak w domu też ma co robić. Do tego luby w lutym zmienia pracę i mniej go będzie w domu i najbardziej się obawiam sytuacji, jak Rysiek będzie wymagał szpitala, a ja sama....ehh...zobaczymy :)

U nas nocnik nadal nie w użyciu. Wie do czego służy, ale na razie jeszcze parzy. Doszły ostatnio majtki treningowe z aliexpress i jestem w szoku jakie są fajne jakościowo, ale pewnie jeszcze poleżą i poczekają ;).

Jutro podróż i dwie Wigilie. Heh, moja 'ostatnia wieczerza' ;). Dlatego dzisiaj już składam Wam dziewczyny życzenia Zdrowych i Spokojnych Świąt w rodzinnym, ciepłym gronie. Co by poszło nam w cycki i piękne włosy, a Mikołaj sypał prezentami jak pokerzysta asami z rękawa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkiego dobrego, więcej cierpliwości w kolejnym roku i mniej trolujących i... ów

Zakropkowana
Spoko w razie W to ja też oferuje pomoc. Moź=że będzie ciężko, ale wesoło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kobietki
Ciepłych i rodzinnych Świąt w miłej atmosferze. Zdrówka dla całych rodzinek i spokojnie spędzonego czasu z bliskimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana
Dasz radę na pewno!! Raz w pełnym "make upie" a raz z nieumytymi zębami do 12 godziny ;-)
A Rysiek będzie coraz większy, odporniejszy i nie będzie wymagał hospitalizacji.

Bamcia
Oby życzenia cierpliwości się spełniły, bo z powodu zmęczenia tej mi ostatnio brakuje..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalae
Podobnie jak u Reni u nas żadne z mojej trójki nie miało kolek.

Zakropkowana
Dasz radę, w sumie też byłam większość dnia sama z maluchami, to się daje ogarnąć. U nas było 22 mce różnicy.

Ufff... Większość na wigilię przygotowana.
U mnie w tym roku jak zawsze barszcz na własnym zakwasie z uszkami, pierogi z grzybami i z kapustą i grzybami, karp zapiekany w maśle i płatkach migdałów, sandacz na paskach warzywnych z sosem maślano -cytrynowym. Upiekłam ciasto marchwiowe z orzechami i ananasem, jutro sernik i keks. Z rosolnika do barszczu zostały mi jarzyny to jutro jeszcze sałatkę zrobię. Sledzie w smietanie szwagierka ma zrobić, a teściowa piecze makowiec. Pierniki jeszcze dzieci jutro udekorują, dziś kleiliśmy razem uszka i pierogi. Fajnie tak z nimi coś razem robić, mnie tego w domu brakowało. W zeszłym tygodniu razem piekliśmy pierniki.

Wszystkim Wam życzę spokoju, przespanych nocy i dzieci i naturze aniołów. :-))
Niech Wasi mężczyźni wciąż pamiętają jakie jesteście dla nich ważne i nie zapominają Wam o tym mówić.
No i super prezentów i radości w domu :-))


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalae
Pod beszamelem robię smażonego dorsza. Kładziesz na niego smażoną z dodatkiem kurkumy i pieprzu cebulę, na to tarty ser żółty i zalewasz beszamelem. Najczęściej do tego robię go na maśle z zeszkloną cebulą albo szalotką. Zapieka się to w piekarniku, więc danie jakie lubię na imprezy bo można przygotować wcześniej, bardzo nie lubię stać przy garach jak są goście. Podaje się z ryżem, używam basmati, czasem mieszam go z brązowm lub dzikim, jak mam wcześniej ugotowany.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Skakanka
Przypomniałaś mi, że mam viburcol.
Niestety nie działa, windi trochę pomaga ale słabo.

On urósł taki wielki (to duże 68, które rzekomo było takie wielkie już jest akurat), że chyba jelita nie nadążają.
Mamy chyba apogeum kolki.
A że smoka nie uznaje to znowu leżymy.
Ciekawe czy tak będzie wyglądać moja wigilia.

Oligatorka
Teściowa jak zwykle nie robi nic. I to dosłownie, nic tzn nic. ;)

Twoja teściowa to potrafi się ustawić :-))

To duży chłopiec, po małżonku tak rośnie?
Właśnie uświadomiłam sobie, że mój najstarszy 68 nosił jak miał ze cztery mce, tzn zaczynał nosić. I długo z tego rozmiaru nie wyrastał.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia - złota kobieto, dziękuję za pomoc, ale to Ty niedługo będziesz miała pełne ręce roboty przy swojej 4! :)

Ogólnie nie nastawiam się źle. Rysiek jest uczynny, lubi pomagać i coś przynosić, więc o ile 'ogarniemy' kwestię zazdrości i podzielenia się mamą to jakoś damy radę. Lubi nadal jeździć w wózku, tylko teraz będzie musiał się przestawić na nowy, bo kupiliśmy podwójny i zakupy też jakoś ogarnę :). A ogólnie wie, że w brzuchu u mamy jest 'Lelo' ;) i jak Leon ma czkawkę to lubi przykładać rączki lub ucho do brzucha, więc jakaś więź braterska mam nadzieję, że już się zawiązuje :)

Peonia - aż mi ślinka pociekła jak czytałam Twój wpis :). Fajnie, tak kucharzyć z całą rodziną :).

Mm3 - heh, z make up-u już zrezygnowałam przy Ryśku, także, oby tylko zęby czyste i w miarę brzuch pełny i nie mam o nic pretensji ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę że przygotowania do świat pełną parą :-)
My z Julcia zrobiłyśmy dziś sernik i sałatkę. Sernik w tym roku ozdobiony jest malutkimi odciskami paluszków na polewie :-) a sałatka koniecznie musiała być z makaronem w literki. Miał być ryżowy, no ale cóż :-) Reszta zrobiona wcześniej, teraz robimy babki z piasku kinetycznego ( oczywiście na świeżo umytej podłodze:-) Gorączka swiateczna puki co nas omija, i oby tak zostało.

Peonia
Szalejesz kobieto :-) takiego sandacza, to bym schrupala :-) Super że tak rodzinnie przygotowujecie święta, u Was to chyba prawdziwie świąteczną atmosfera :-)

Zakropkowana
Tarta mango też brzmi fajnie :-)
Wygląda na to że będziesz miała pomocnika z Rysia, przy Leonie :-)

Kobietki,
Pewnie już później żadna z Was nie będzie tu zaglądać, wiec już teraz składam Wam najlepsze życzenia. Radości, spokoju, żebyście w te święta naprawdę odpoczęły, naładowany akumulatory, i spędziły miło czas z najbliższymi Wam ludźmi. Żeby wszystkie maluszki szczęśliwie i zdrowo, (aczkolwiek nie zbyt szybko :-)) rosły.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny radosnych i rodzinnych świąt.

Oligatorka
Dla Was dodatkowo życzenia urodzinowe? Sto lat dla Mileny :)))

Mnie też gorączka świąteczna omija. Zanosi się na to, że wigilia też nas ominie za sprawą Ryczawicy ;))))

Nie zrobiłam nic, tylko świadczę cyckiem.....

Peonia
Renifer cudny.

Zakropkowana
Wczoraj umycie zębów było prawdziwym wyczynem ale może Twoi chłopcy będą mieli łagodniejsze charaktery. U Ciebie mały miłośnik betoniarek więc polecam ukladankę czuczu Rączka buduje pojazdy budowlane. U nas w ciągłym ruchu od 2 tygodni.

Peonia
Renifer świetny. U mnie leżą gałęzie ale chyba nie dam rady nic zrobić.

Ogólnie nastrój mi siadł a i uszy bolą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Na szczęście to wszystkim dzieciom wreszcie mija. Jesteś zmęczona to i o humor trudno :-((
Jednak z czasem będzie lepiej.
Mój najmłodszy też był rykwą, a kolek nie miał, przez pierwsze pół roku praktycznie nie spałam. Ratowała mnie myśl, że to nie będzie trwać wiecznie i spokój pomógł mi przetrwać.

Oj co Wy z tym brakiem makeup etc... Nie ruszę się na zewnątrz bez umalowanego oka i żadne dziecko mnie od tego nie odwiodło. Paznokcie też muszę mieć zrobione i już. :-)

W kwestii świąt... Żyję po tej orce i mam sie ogólnie nieźle. Tylko schylić się nie mogę bo mi kręgosłup odmówił współpracy po przeciążeniu. Ale dojdzie do siebie, od jutra zwalniam tryb na oszczędny. Dziś za to nawet teściową doprowadziłam do pochwal w temacie mojej organizacji i jakości usług. :-))
A młody najwyraźniej lepiej funkcjonuje w gwarze, dziś nic nie marudził mimo, że mało spał w dzień i poszedł spać dopiero około 21:30. Zwykle popołudniami maruda z niego.
Kupiłam mu skoczka i to był strzał w 10-tke.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdrowych, pogodnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w miłej, ciepłej, rodzinnej atmosferze. Dużo prezentów, smacznego jedzonka i odpoczynku oraz wytchnienia od codzienności życzymy Wam mamusie :)


http://www.suwaczki.com/tickers/klz98u69k0kjj99a.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny,

Jak święta mijają?
Żoo - humor lepszy? Będzie lepiej :). Ja, patrząc wstecz jakiego konesera cycka miałam i prawie rok bez snu, zastanawiam się jak tak szybko zdecydowaliśmy się na drugie dziecko ;)

Mój miłośnik sprzętu budowlanego dostał smieciarkę, koparkę, wywrotkę, statek i pociąg :). Także o ile nie będzie próbował 'załadować' brata na nie, to ma się czym zająć, a tu jeszcze urodziny przed nami ;).

My już w domu. Rysiek niestety po wojażach po rodzinie, wczoraj wieczorem dostał duszności, do tego mój bratanek reagował na niego płaczem, bo niestety to głośne dziecko i od dwóch dni jego ulubione słowo to 'daj' i 'moje'. Mi wszyscy też mówili, że mam bardzo nisko brzuch i tak jakoś padła szybko decyzja, że wracamy do domu. W domu duszność minęła, także na plus. Szkoda tylko, bo widać, że w tłumie Rysiek czuje się jak ryba w wodzie i znowu mnie dopadły myśli, że w żłobku to by chłopak się wyszalał, a nie może :(. No ale coś za coś. Jak wypady po rodzinie się tak kończą, to co dopiero by było po żłobku.

Także ja jutro mam w planach przeleżeć cały dzień, a chłopaki mają w planach się bawić w firmę budowlaną ;). Wiecie, nie wiem już kto bardziej się cieszył z tych zabawek przy rozpakowaniu - tatuś, czy syn :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,
Maluch o dziwo w wigilię i wczoraj nawet współpracował.
Dziś wraca do ryków :( noc też była fatalna.

Tunio dostał warsztat z lidla i mąż mu złożył samochodzik z tych elementów. A Tunio położył na samochodzik rolkę po papierze toaletowym i stwierdził, że jest to betoniarka :))))))
Potem betoniarka została przerobiona na koparkę :)

I jeszcze dostał hujajnogę ;)
Czytałam opinie o hulajnogach z decathlonu i były wpisy o tym, że dzieci lecą przez kierownicę. Nie wiem o co chodzi bo Tunio stanął wręcz na przednim drążku i nie przeleciał.

Zakropkowana
U nas poród wypadł w samym środku buntu dwulatka. Teraz jest dużo lepiej. Z Tuniem można podyskutować i o dziwo daje się przekonać do niektórych rzeczy. To duża zmiana. Do malucha nadal podchodzi obojętnie. Dobrze, że trochę mniej reaguje na jego ciągły płacz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana
Ja nie mam dodatkowego obciążenia w postaci ciążowego brzusia a też odpadłam i mam lenia :-))

żoo
Czyli dzieci dorośleją w kierunku nastawienia się na współpracę. To raczej dobry kierunek. Tunio może potem zainteresuje się bratem, a lepiej że się nie interesuje, niż miałby strzelać fochy z zazdrości. Taka opcja chyba lepsza.

U nas hity to skoczek i odkurzacz zabawkowy. Jak nic ekipa sprzątająca mi rośnie...


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo - dzięki za książkę, podpowiem komuś by kupił na urodziny, bo zabawek teraz mamy ogrom :)

To super, że Tunio współpracuje :).
Mi szwagierka opowiadała, że u jej znajomej jest też ok 2 lata różnicy i starszak jest na etapie testowania młodszego brata. W sensie, próbuje wkładać palce i zabawki do oczu, uszu itd. młodszemu. Będę musiała mieć oczy dookoła głowy.

Co do płaczu innych dzieci to Rysiek reaguje emocjonalnie i chce się tulić w tym czasie. Pomijam kwestię, że często jest przyczyną tego płaczu. Ale po, zawsze przyjdzie zrobić 'cacy', albo poda rękę na przeprosiny.
Także na razie mamy problem tylko w nocy, bo nie chce spać w łóżeczku i mam nadzieję, że młodszy brat będzie choć w nocy odkładalny do łóżeczka, bo się w naszym łóżku nie pomieścimy w 4. No chyba, że w poprzek ;)
A co do buntu to ja nadal uważam, że najgorzej było w wakacje. Teraz też trochę próbuje robić pod górę, ale jak skieruje się go w innym, ciekawym dla niego kierunku to odpuszcza. Luby twierdzi co innego. Ale teraz przebywa trochę więcej w domu, więc ma okazję podpatrzeć jak to wygląda na co dzień. Pytanie tylko, jak się sprawa buntu potoczy po narodzinach brata.

Jak po świętach? Objedzone? To jakie teraz plany na Sylwestra? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Urlop zamieniam na opiekę bo młody kaszle brzydko, już zarejestrowałam się do lekarza.

Zakropkowana
Taką sama Wigilię robię od czterech lat... Czyli w końcówce ciąży też, bo termin miałam na 30 grudnia z pierwszego USG. Jakoś to idzie. Najtrudniej mi było wtedy z tą cukrzycą, ciast żadnych nie piekłam, ograniczyłam się tylko do pozostałego jedzenia :-))


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas armagedon katarowy. Maluch też ma katar. Do tego dzisiaj w nocy przez godzinę darł się jak opętany. Już chciałam jechać do szpitala bo wyobraziłam sobie galopującą sepsę. Po wyciągnięciu glutów z nosa okazało się, że to bardzo silna kolka.

Chyba wrócę do Entitisu. Skakanka, jeszcze podajesz Julce? Jak to się sprawdza?
Małżonek testował na sobie i uznał, że działa lepiej niż neosine ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...