Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

A próbowałyście przed praniem mydełka galasowego? Mi farbki zeszły, tylko trzeba tym galasem namoczyć parę razy i to przed praniem. Po praniu już nic raczej nie pomoże. Dobre są też celowane na różne plamy odplamiacze dr Beckmanna.

Mm3
Z latami zmienia się podejście do stosowania leków. Pojawiają się nowe leki, procedury... Pewnie raz lepsze, raz nietrafione. Mnie faszerowano antybiotykami zamiast wyeliminować dym papierosowy i leczyć alergię. Matka nabawiła mnie krzywicy bo nie karmiła piersią a ówczesne mleko nie miało dodatków, a zaleceń do ciągłego podawania wit. D nie było...

Nebulizatory od czasów, kiedy moje starszaki byly malutkie są na topie. I chyba to lepsze, niż ta szarża antybiotykowa z naszych czasów. Mój mąż jako dziecko notorycznie dusił się podczas stanów zapalnych krtani, matka spala z nim na kolanach w fotelu. Syn jego siostry miał taką samą skłonność do tej krtani, ale nebulizator plus odpowiednie leki pozwoliły na normalny sen, likwidację problemu w zarodku. Jednak chyba wolę tak, niż za czasów mojego dzieciństwa.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana
Mnie w drugiej i trzeciej ciąży od siódmego mca wciąż ktoś podejrzewał o poród za chwilę... Jeszcze wczoraj w pracy wspominali mój przeogromny brzuch. Córkę urodziłam tydzień po terminie, młody zmusił lekarzy do cc bo w ogóle miał gdzieś wychodzenie na świat.
Także może być różnie, no ale na wszelki wypadek bądź przygotowana :-))


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Zakropkowana
Tylko w jakiś śnieg nie wpadnij bo się potoczysz ;)

Gulka mniejsza, całe szczęście bo raz miałam zapalenie i mi wystarczy ;)

Śnieg za oknem to sobie zamówiłam klimatyzator, a co mi tam ;)))))

Śnieg za oknem... U mnie deszczowa breja... Kwitną róże i wiosenne kwiaty...

monthly_2017_12/grudnioweczki-2015-czyli-ostatnie-dwupaczki-tego-roku_63851.jpg

monthly_2017_12/grudnioweczki-2015-czyli-ostatnie-dwupaczki-tego-roku_63852.jpg


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś mi się wydaje, że zaraz po nowym roku zostanę szczęśliwą mamą czwóreczki : dziewczynka 11, dziewczynka 4, chłopiec 3 i chłopiec 1 i 4 mce. Chyba będzie kuracja odchudzająca, bo najmłodszy dopiero zaczyna raczkować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia
ojej, czwóreczka, plus wnuk i seniorka... Skąd tyle sił w Tobie?? Podziwiam :))

ostatnio dowiedziałam się, że jedna z Pań u nas prowadzi rodzinę zastepczą.... tzn ona pracuje, dziećmi opiekuje sie jej mąż. niestety daleko im do Twojego ciepełka... jak słyszę, co wygaduje i jak z tego wychodzi obraz zarabiania pieniędzy na tych dzieciakach, to ja wymiękam.


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kalae

Co do sterydow do nosa, to Tosi raz laryngolog zapisala, po przeczytaniu ulitki uznalam ze tego nie kupie. Tego samego mialam z nia jeszcze isc di pediatry i ona takze odradzila, twierdzac ze takim malym dzieciom sterydiw sie nie podaje, ze jest jeden steryd id 3 rz. Tosia muala ledwo skoncziny rok, a steryd ktory dostala byl od 6rz. Przy czym w ulotce byla informacja, aby przy dlugotrwalym stosowaniu kontrolowac wzrost dziecka bo moze dojsc do zaburzen.
Po tej info uznalam ze jakos z tym katarem damy rade bez sterydu. W koncu to tylko katar.

Bo wiadomo sa rozne sytuacje i jak dziecko ma dusznosci to sie bierze pod uwage inne aspekty. Z katarem uznalam ze damy rade bez sterydu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia
O wow! No to nie będziesz się nudzić:-))

Peonia
U mnie wigilia tradycyjna: pierogi, ryba, barszcz z uszkami, groch z kapustą, kluski z makiem i grzybowa. Od lat to samo :-) Ja robię jeszcze tiramisu, i po raz pierwszy chce zrobić sernik bananowy.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia
Gratulacje :-)))

Peonia
U nas też tradycyjnie ja tu od Was podłapuję sprawdzone przepisy :-)))
Lepiej powiedz co będziesz piekła

Macie sprawdzony krem, masę do tortu??? No nie umiem robić mas do tortów - Julce zrobiłam no, ale masa była beznadziejna :-(


http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poenia
Ja też znam takie, gdzie liczy się tylko pieniądz, ale dla nie to wtedy nie jest rodzina tylko przechowalnia. Sama rozumiem rodzina z przymiotnikiem "zastępcza" to powinna być rodzina normalna, z blaskami i niestety czasami cieniami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
Co do świąt/; potrawy: śałatka śledziowa, jarzynowa, ryba po grecku, śledź z jabłkami, pierogi, barszcz z uszkami, albo ucha (zależy od zamówienia rodziny)
ciasta: babka gotowana, królewicz (składane ciasto góra i dół takie na miodzie, środek biszkopt, a przełożone takim kremem budyniowym, makowiec (albo upieczony przez teściową dla synka, albo kupiony) czasami jak się (nudzę) to jeszcze szarlotka z jabłkami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Peonia
U nas też nic nowoczesnego. Kapuśnica lub barszcz z uszkami, kasza z sosem grzybowym, ryba, groch z kapustą, kompot z suszu, a z ciast to makowiec, sernik, piernik. Ja nic nie robię więc świąt nadal nie czuję. Może mama da sobie pomóc w niedzielę, to trochę je poczuję.

Bamcia
Oj to będzie roboty. Czwórka na raz, nie wiedziałam że tak może być żeby w jednym czasie aż czwórka. Myślałam, że musi być jakiś odstęp na aklimatyzację. Trzymam kciuki. Od razu sobie myślę jak i gdzie te dzieciaki spędzą święta i tak ciężko się na sercu robi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam dzisiaj goowniany dzień.
Najpierw maluch produkował kupę od 4 do 12, popłakując, a potem prężąc się i rycząc. Później niby już po kupie gigancie, która nie zmieściła się w pieluchę dalej mu bąki szły i nie dały spać. Aż do 14.
W tym czasie Tunio powinien mieć drzemkę ale nie zasnął. Aż zadzwoniłam po mamę bo leżałam z maluchem i nie mogłam się ruszyć bo natychmiast był ryk.
Okazało się, że Tunio też zrobił kupę giganta. Ta za to nie zmieściła się w śpiworze.
Kurcze niby te kupy normalne tylko wielkie......
Teraz starszy poszedł z babcią na spacer, młodszy w końcu śpi a ja walczę ze smrodem.
Pralka też dostała robotę ;))))

Skakanka
Ha, ha jak widać ogarnianie ich to nie jest praca dla jednej osoby.
Mąż zazwyczaj jest w domu wieczorem. A jak go nie ma (ostatnio ma dużo imprez świątecznych) to wzywam posiłki.
Resztę dnia mam jakoś zorganizowaną ale rodzice mi pomagają przy wyjściu na spacer. Przejmują na chwilę Tunia a ja mogę w tym czasie spokojnie wyszykować malucha. Tyle że to czasem jest 5 minut a czasem godzina. Potem maluch stoi pod domem z niańką elektryczną i zabieram go jak Tunio już ma drzemkę.

Czasem sobie myślę o MamieDwojki bo ja zawsze mogę wezwać pomoc ale dwójeczkę ogarniać cały dzień w pojedynkę to wyzwanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia
Gratulacje dla nowej mamy ;)

Ale jak zwykle nóż się w kieszeni otwiera jak sobie pomyślę, że te dzieci nie mogą zostać w domu..

Z potrawami wigilijnymi nic nie pomogę. Z nietypowych to teściu robi pasztet z łososia.
Ja z wigilijnych potraw jem tylko barszcz, grzybową i pierogi. Ryb nie tykam.
Jak chciałam kiedyś coś zrobić na wigilię to usłyszałam "a kto by to jadł" ;)
Więc już się nie wcinam w pojedynek mojej mamy z teściową mojego brata. A w tym roku dołącza do nich mój teść.
Bo niby ma być miło i sympatycznie ale czuć rywalizacje kulinarną ;))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ps. A do tego ptak mi obsrał okno i miałam w planie je dziś umyć a do tego kot mi nasikał w łazience.

Jest cuuuudownie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo
Moje dziewczyny też robią giganty :-) Milena na nocnik i czasem jestem pod wrażeniem, że tyle się mieści w tak małych jelitkach :-)))
Mąż też mi pomoga wieczorem :-)) ale teraz jak są większe to jest dużo lepiej :-) bo jak oba maluchy, które potrzebują w tej samej chwili mamy to jest trudne :-)))


http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo
A co z teściową??
Oby dalsza część dnia była lepsza :-)))
U mnie Julka jedt bardzo wymagająca co 1 min mnie woła natomiadt jak jest sama Milena to mam relaks :-) z nią nie ma problemu najgorzej jak są dwie bo muszę je pilnować bo starsza lubi rządzić i dyryguje Mileną, a jak Milena nie chce robić to ją bije :-(

Bamcia
Fajnie, że rodzeństwo razem będzie oby wszystko dobrze się skończyło :-))


http://fajnamama.pl/suwaczki/6mr4ztx.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo
Widzę, że masz dziś dzień pod znakiem fekaliow :-))To teraz już będzie z górki :-))

Czy nie można jakoś pomóc Filipkowi z produkcją kupy? Kurcze już któryś raz piszesz że trwa to po kilka godzin:-( Szkoda i Malutkiego i Ciebie. Może jakiś Windi, albo czopek?


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakanka
Przypomniałaś mi, że mam viburcol.
Niestety nie działa, windi trochę pomaga ale słabo.

On urósł taki wielki (to duże 68, które rzekomo było takie wielkie już jest akurat), że chyba jelita nie nadążają.
Mamy chyba apogeum kolki.
A że smoka nie uznaje to znowu leżymy.
Ciekawe czy tak będzie wyglądać moja wigilia.

Oligatorka
Teściowa jak zwykle nie robi nic. I to dosłownie, nic tzn nic. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
a próbowałaś zetkę na brzuszku rysować? To jest element z masażu Shantala, i wiem że pomaga, tyle że nie można go robić cały czas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaDwojki

Moj starszy odpieluchowany, zalatwia sie na sedes z nakladka, wiec mam przy nim mniej pracy niz Zoo. Nadal jest mamisynkiem I chce zawsze byc ze mna, no ale cos

A mlodszy jest odpukac sto razy spokojniejszy od starszego. Zassal smoczka, potrafi sam zasnac, niema zadnych kolek. Czasami marudzi mi, ale w porownaniu do starszaka w tym wieku, a nawet teraz to niebo I ziemia. Starszy mi ryczal, spal tylko przy piersi, spacery tylko w chuscie, klasyczne kolki do 4 m.z.

Mam takie dni, ze nadal zastanawiam sie, po co mi drugie dziecko, no ale coraz bardziej jestem zakochana w tym malym spokojnym czlowieczku.

Ja na wigilije wszystko od was mapuje. W zeszlym roku od Peonii zmapowalam rybe w sosie beszamelowym I tak nam zasmakowala, ze przwie cotydzien jemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...