Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kaisuiss

Mamowczesniaka
Moja Zosia urodziła się równo w 36 tygodniu. Oprócz niskiej wagi (choć na ten tydzień prawidłowy) nic jej nie dolegało. Dostała 10 punktów. Jak ją wyciągnęli, to tak się darła, że wiedziałam, że nic jej nie jest;-)) Nawet anestezjolog żartował, że będzie miała dziewczyna charakterek (no nie pomylił się);-)
Cycka też normalnie od razu załapała, tylko nie miała siły długo ssać przez co musiałam ją bardzo często przystawiać.
Ja Cię doskonale rozumiem bo nade mną też wisiało widmo przedwczesnego porodu. Rok przed zajściem w ciążę miałam zabieg skrócenia szyjki i bardzo bałam się jak to będzie. Mi lekarz mówił żebym wytrzymała do 35 tyg. a później już mogę rodzić; -))
Nie martw się, Twoje dziecko jest już bezpieczne. Będzie dobrze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja skakanka

Dzień dobry :-)
Powróciłam do rzeczywistości, wczoraj rano. Słońca nie wyślę, bo wcale nie miałam go tak duzo:-)

Chorowitkom dużo zdrówka życzę, a mamusiom w dwupakach dużo siły i cierpliwości:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWczesniaka

Kaisuis
Dzieki. A raczej mala dostala sterydy na plucka? I jak u ciebie akcja zaczala sie?

Ja fizycznie czuje sie calkiem-calkiem. Raczej brzuch mi nie boli I nie twardnieje, tylko sporadycznie sie stawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuiss

Mamowczesniaka
Na wizycie kontrolnej okazało się, że mam mało wód płodowych i lekarz skierował mnie do szpitala. Tam natomiast zrobili mi usg i stwierdzili, że mała może mieć tachykardie więc jeszcze w ten sam dzień miałam cięcie. Wszystko dobrze się skończyło. Zośka zdrowa:-) Chociaż strachu co niemiara bo przed cesarką przyszła pediatra z oiom-u poinformować mnie, że różnie może być w związku z tą tachykardią. No nie wspominam tego dnia najlepiej; -)
Żadnych sterydów wcześniej Zośka nie dostawała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj spontanicznie małżonek mnie zabrał do teatru. Było fajnie tylko w trakcie spektaklu myślałam, że mi odpadnie kręgosłup.
I niestety po spektaklu narastała mi migrena bo było dużo migających świateł. Więc efekt jest taki, że bardzo słabo spałam a teraz jestem nieprzytomna. Najchętniej poszłabym spać ale z synalem to nierealne.

Ale i tak było fajnie, wieczór bez dziecka wśród dorosłych wart był nawet migreny ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A do tego nie odpalił nam samochód przed samym wyjazdem do teatru.
Całe szczęście odpalił z kabla a potem z powrotem już było ok.
Mam nadzieję, że to tylko akumulator bo nie chciałabym teraz mieć samochodu w warsztacie.
Nie jest to dobry czas na unieruchomienie auta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żoo - moim szwagrom w dniu porodu okazało się, że ukradli lampy w aucie. Także na porodówkę jechali taksówką ;)

Bamcia- a przez telefon nie mogli powiedzieć? Tylko na wycieczki każą jeździć? :)

MamoWcześniaka - trzymam kciuki za dotrwanie do terminu! A jak mąż? Nadal chodzi do pracy, czy odciąża Ciebie i pozwala polegiwać?

Kaisuis - miło Ciebie tu zobaczyć :). Co tam u Was nowego? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakropkowana
Absolutnie nie. Żeby odebrać wyniki (czekałam 2,5 mca) gdzie w innych ośrodkach jest on dostępny w ciągu 2-3 tygodni i przysłany do domu. Tu należy odebrać osobiście po zarejestrowaniu się na kolejny termin. Pani dr poszła mi na rękę i pozwoliła przyjechać w dowolny dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie ostatnio spadek formy. Rysiek za to przechodzi sam siebie. Teraz sobie upatruje na placu zabaw najbardziej ruchliwe i najstarsze dzieci i pajacuje za nimi. A ja tylko biegam w tą i w tamtą. A od Pani na kasie w Biedronce ostatnio usłyszałam, że ona by z takim dzieckiem oszalała. W myślach sobie pomyślałam, że jestem chyba bliska. Trzeba chyba zacząć pić melisę ;).

Z przyjemniejszych rzeczy, to zamówiłam dzisiaj buty Bartka na limango. I dopiero dzisiaj sobie uświadomiłam jakie tam fajne rzeczy są. Tylko gruby portfel by się przydał, bo limit zakupowy na ten miesiąc wykorzystany ;)

Byłam też dla swojego spokoju na usg u kardiologa dziecięcego z Leonem w brzuchu (bo u Ryśka przez jakiś czas była fala wsteczna w zastawce, ale z czasem zniknęła). Pan doktor wad żadnych nie zauważył, a syn się wypiął do nas tyłkiem i kompletnie nie chciał współpracować, kopiąc co chwila w głowicę. Także chyba kolejny charakterek mi rośnie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bamcia, ach to Trójmiasto ;). Ciekawe, czy to nie to samo miejsce, gdzie 20 lat temu powiedzieli mojej mamie, że podejrzewają u mojej siostry zespół Downa i że mama ma się umówić na badania genetyczne w dodatkowym terminie (powiedzieli to przy wypisie, gdzie siostra leżała tam po operacji 2 miesiące). Mama wtedy tupnęła nogą i powiedziała, że nie wyjdzie jak nie zrobią badań. W końcu chyba nawet pocztą przysłali wyniki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWcesniaka

Maz juz tak teksnie za praca jak nie wiem co. Placze, ze chociaz na trzy godzinki pojedzie sobie. Ha ha.

Ja staram sie polegiwac, ale zawsze cos po domu jest do zrobienia. Na dwor wychodI mlody tylko z tata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoWczesniaka
Zdecydowanie go wyślij na rodzicielski ;)
A jak samopoczucie? Pewnie zaglądasz ale na październiku sypnęło przedwczesnymi porodami więc już chyba się nie załapiesz bo co za dużo to nie zdrowo ;)

Zakropkowana
Ja już odliczam moment do porodu bo jakoś z tym moim synciem i brzuchem nie mam szans.
Kondycyjnie nie jest łatwo ale jak się okazuje to jak trzeba to wszystko można ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWczesniaka

Zoo
Czuje sie calkiem ok. Boli mi brzuch tylko jak sie przemecze, czy po dluzczym spacerku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renia74
Pochowały się nam dziewczyny na równoległych forach. Wczoraj byłam w 3mieście na po wyniki Rudaska. W akademii pad system i właściwie cudem udało mi się odebrać wyniki. Trwało to prawie 2 godz, zanim drukło ale... Oczywiście wyniki prawidłowe, ale dzięki nadgorliwości pań z adopcji, mały będzie jeszcze czekał na nowych rodziców, a mógł ich mieć już w czerwcu. Ręce opadają, ale ktoś udowodnił, że jego żądania muszą być spełnione, choć są nie zasadne. ech zycie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nigdzie się nie chowam. Niestety jestem w kiepskiej formie bo obolała i nieco opuchnięta po wkręceniu implanta i do tego @ mnie nawiedziła. Pod koniec zabiegu znieczulenie odpuściło i już miałam ugryźć dentystę ale wreszcie się zorientował dlaczego chrząkam...
Mam już dość bo trzecia ciąża obdarzyła mnie @ dwa razy w miesiącu, zaopatrzyłam się w kubeczek menstruacyjny bo wszelkimi jednorazowymi akcesoriami już jestem zniechęcona...
No i sezon grzybowy w pełni więc weekend to ja tonę w obróbce grzybów. Wszyscy lubią zbierać jednak do obróbki jestem sama.

Bamcia
czyżby rodzice opóźniali dziecku przyszłość czy to urzedolenie pracowników ośrodka?


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry,
Ja przyznam, że się zniechęciłam. Czasami są dni, że mam wrażenie, że piszę sama z sobą.
A do troli to mi się pisać nie chce.

Tęsknię za dziewczynami ale tak jak kiedyś pisałam, nikogo nie będę namawiać bo nawet nie mam takiej mocy ;)

Zresztą na ciążowym forum też dziewczyny rodzą i znikają. Więc ogólnie mam coraz mniejszy zapał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWczesniaka

Moj najmlodszy jeszcze w brzuchu. Zwiekszyla sie ilosc wydzieliny z tam tego miejsca. Wyglada jak geste gluty. Chyba juz niedlugo do ewakuaciji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoWczesniaka
A jak samopoczucie? Wydzielina jeszcze o niczym nie świadczy ale nie zmienia to faktu, że do porodu coraz bliżej.

Ja mam dzisiaj emocjonalny zjazd. Ciągle nam wyskakują jakieś niespodzianki a ja o wszystko muszę się prosić. Mam już dość ograniczeń własnego ciała.

Do tego młody upodobał sobie wypychanie pupy w jedną stronę i do tego prostuje sobie nogi i wbija je w żebro. Było przez to trochę stresu przed usg bo z zewnątrz wygląda to jak ułożenie poprzeczne ale całe szczęście głowa jest w kanale a reszta ma jeszcze dużo miejsca bo mam dużo wód więc młody kombinuje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWczesniaka

Czuje sie dobrze. Nawet psychicznie jest niezle, gdyz jest to juz 36 tydzien I uczieszylam sie opowiescia Kaisuis ze z jej Zosia bylo wszystko ok. Oczywiszcie zdaje sprawe ze kazde dziecko jest inne, ale takie "zywe" przypadki dodaja mi sile.

Ciezko spac w nocy, nie chce mi sie jeszcz, I to tylie z dolegliwosci. Na wadze juz nie przybieram, od kiedy nie wychodze z mlodym na dwor, nie boli mi kregoslup.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MamoWczesniaka
U mnie kręgosłup też ostatnio w lepszej formie. I w sumie to mam trochę więcej energii.
Ale cierpliwości to już nie mam za grosz.
Trochę mnie to martwi bo poprzednio miałam epizody autoagresji, niby niewielki ale nie chcę znowu przez to przechodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, heej :)
Żoo
Już niedługo wszystko wróci do normy :) nie zadręczaj się głupotami, już niebawem będziecie wszyscy w komplecie, to wróci i humor i siły:)
Co tam u Tunia, dalej taki huragan, czy odpuścił Ci trochę?

MamoWcześniaka

Odpoczywaj ile wlezie :) Ja śluzowałam chyba z 3 tygodnie przed terminem ( wtedy myślałam, z to ten sławetny czop odchodzi), a rodziłam prawie 2 tygodnie po terminie:)

Peonia
Zazdroszczę grzybobrania, ze mną nikt nie chce iść, mąż się chyba boi że mu zupę z trujaków ugotuje :)
Jak tam powrót do szkolnej rzeczywistości? Starszaki ogarniają się same, czy dużo im pomagasz? No i jak tam Ignaś w "drugiej klasie"? Panie się coś poprawiły, czy nadal nie bardzo?

Bamcia
Super, ze wyniki Rudaska ok, a co do adopcji to brak słów...

U nas wszystko po staremu, ciągle czuje się trochę wakacyjnie, bo ciągle mam sterty wakacyjnych ubrań do prania i prasowania. W pracy padaka, i raczej szybko się to nie zmieni. Za to dużo radości daje mi czas z Julką, jest teraz taka śmieszna, jak uczy się nowych rzeczy. Dużo już mówi, chce nam we wszystkim pomagać, a najlepiej robić " ja siama" :)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...