Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Grudnióweczki 2015 - czyli ostatnie dwupaczki tego roku :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Kaisuis

Dzień dobry
U nas pogoda się już trochę popsuła i chyba będzie padał deszcz:-(
Udało mi się wczoraj kupić maliny (rzekomo nasze polskie) W pudełeczku było ok. 10 malin a kosztowały 7 zł. Ale co tam, myślę sobie, podaruje dziecko odrobine luksusu;-)) Maliny wrzuciłam do miseczki razem z arbuzem. Dziecko arbuza zjadło a maliny rozdeptało na podłodze. No, to już wiem, że maliny jej nie smakują;-)

Ja zupe zawsze gotuje dla Zoski i jem razem z nią. Samą zupą na pewno bym się nie najadła dlatego obiad zawsze mam dwudaniowy.
Gdyby ktoś szukał inspiracji na obiad, to dziś mam pieczone boczniaki:-)

Peonia
Mąż jest ode mnie dwa lata starszy. Czyli już pod czterdziestke, dlatego starszy Pan;-)))
Dla mnie był idealny do czasu jak nie było Zoski. Przez ten czas ani razu się nie pokłócilismy.
A tak naprawdę, to oboje przywykliśmy do bardzo wygodnego życia i ciężko było nam się odnaleźć w nowej sytuacji. Choć nie powiem, bo przez pierwszy miesiąc mąż wstawał do Zoski, zmieniał jej pieluche a później przynosił mi ją do karmienia w którym mi towarzyszył. Później się to zmieniło bo mąż uznał, że jak chodzi do pracy, to już nic przy dziecku nie musi robić. I najlepiej żebym jeszcze jego obsługiwała. Przeliczył się i zaczeły być spięcia miedzy nami. Teraz już wyszliśmy na prostą i jest dużo lepiej.
Ogólnie maż to jest dobry człowiek, tyle że niekiedy ma "odpały" Tylko ja sobie nie daje wchodzić na głowę, więc co jakiś czas sprowadzam go na ziemię i jest ok;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamo Wcześniaka
Mm3 daje radę, ja też ogarnęłam dwójkę maluchów na raz. Można, jest trudno, ale do przejścia. Nie martw się tak bardzo. Ty też dasz radę :-)) pomyśl o zatrudnieniu kogoś do pomocy to będzie łatwiej.

A to że się boisz to też naturalne. Masz prawo obawiać się nieznanej sytuacji. Odpuść sobie a poczujesz się lepiej psychicznie. Wiele mam ogarnęło taką sytuację więc dlaczego Ty miałabyś sobie nie poradzić? Na pewno wszystko się poukłada i jeszcze będziesz się spokojnie cieszyć podwójnym macierzyństwem :-))


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaisuis
w takim razie mój to dopiero starszy pan :))) też dwa lata starszy ode mnie co daje pod 50-tke.... :-))))

Lubię treściwe zupy i w sumie na te okolo 3 godz przerwy między posiłkami to się nimi najadam. Rodzina też. Bo nie ma wyboru. Nikt nie angażuje się w gotowanie więc jadlospisem silą rzeczy rządzę sama :-))

Jak pieczesz boczniaki? My też bardzo lubimy ale robienie z nich "schabowych" na tyle osób jest upierdliwe więc może masz jakiś lepszy patent?

To jak męża musisz resetować tylko co jakiś czas to jest w normie :-)) ideałów przecież brak, mogą się tylko do nich zbliżać....


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Peonia
No ja właśnie robie jak schabowe tyle, że nie smaże a piekę. Smaruje papier do pieczenia olejem i w trakcie pieczenia obracam boczniaki na drugą stronę. Są wtedu chrupiące a nie są tłuste.

Małżonek ostatnio poszedł z Zośka na balkon puszczać jej banki. A Zośka jak to dziecko, to sobie siada, to położyła i w efekcie jak wrócili, to Zocha była czarna. Ja co prawda balkon myłam ale nie mam czasu robić tego regularnie. No a małżonek do mnie z pretensjiami, że balkon brudny, to mu powiedziałam, że jak dziecko pójdzie spać, to niech sobie weźmie wiadro z wodą i umyje ten balkon. Oczywiście tego nie zrobił.

A wczoraj miał focha, że mu picia nie kupiłam. No kurde, ponad dwie godziny łazilam z dzieckiem i jak już ją zaniosłam do domu i wróciłam po wózek pełen zakupów, to myślałam, że przepukliny dostane przy wnoszeniu go. A panicz wraca sobie z pracy i ma sklep po drodze ale po co będzie wchodził skoro ma woła roboczego w domu. I przecież jak już robie zakupy, to te dwa litry coli już mi nie zrobią roznicy hehe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Jagoda
A Twoj co nawywijał, że zastanawiasz się nad sensem Waszego małżeństwa? Jest aż tak źle?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj widzę, ze wielu Panom wiosenne słoneczko przegrzewa główkę. U mnie też bym dym i foch przez 2 dni, ale chyba skuteczny bo wczoraj w własnej inicjatywny ogarnął dom i kolacje... I nawet kwiatki kupił (goździki z biedry, ale zawsze :P )
Oligatorka
W głębokiej patelni gotuję pęczak na bulionie, jak jest miękki dorzucam dużo świeżego szpinaku, i suszone pomidory. Do tego szybko robię rybę w piekarniku, albo na patelni, mieszam razem i już :)

Kaisius
Julka w zeszłym roku robiła dokładnie to samo z malinami :) A nie... jeszcze je rozcierała po ubrankach :)

MamoWcześniaka
Wiem że łatwo pisać, ale jestem pewna że sobie poradzisz! Pewnie będą się zdarzać bezsenne noce, jak każdej z nas, ale sama widzisz że to do przeżycia. Zanim urodzi się mały bobas, duży już pewnie będzie przesypiał noce. Wszystko będzie dobrze:)


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaisuis
Musisz małżonka wysłać na zakupy z Zosią. Nic tak nie uczy jak doświadczenie. Ja już to przechodziłam dawno, więc u nas już nie ma focha typu "nie kupiłaś mi" ale czasami jest coś w stylu że nie posprzątałam czy coś ale baaardzo rzadko bo zna odpowiedz...
A poza tym to bardzo niezdrowo takie picie coli :-) możesz mu to sprzedać jako dbałość o jego zdrowie. Myślę że by się zatkal:-))

Dzięki za podpowiedź z pieczeniem. Super pomysl, no nie wpadłam:-))

Skakanka no właśnie tak sobie wyobrażałam robienie tego kaszotto :-)) fajna odmiana dla ryżu. Przypomniałam właśnie sobie że muszę wyciągnąć wreszcie ryż do risotto, bp od dawna czeka na moją reakcję...

Ja do surfinii nie mam cierpliwości. :-) pelargonie są bardziej łaskawe. -))


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne tematy poruszacie ale nic teraz nie odpiszę bo nie mam do tego głowy.
Pojawiła się możliwość pracy w zawodzie i się głowię jak ogarnąć etat, zlecenie i ciążę bo z etatu w korpo nie kalkuluje mi się teraz rezygnować.
Dwa miesiące dam radę bo mam jeszcze trochę urlopu ale co dalej.
Normalnie mózg mi się gotuje....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mamawcześniaka
Na twoim miejscu też bym się obawiała jak się ułoży. To naturalne w nowej sytuacji. Pomyśl o zapewnieniu sobie wsparcia. Jeśli nie masz nikogo z rodziny do pomocy, to może pora rozejrzeć się za kimś do zatrudnienia.

A ja właśnie uciełam sobie dwie godziny drzemki z młodym. Pewnie zaraz się obudzi, bo już się wierci. Z ogniska wróciłam po 2, a od 6 mały biegał i krzyczał. Po 7 musiałam się podnieść, bo mały zaczął wyć pod drzwiami do sypialni i mąż nie mógł go odciągnąć.
Impreza super. Prawie jak za studenckich czasów. Skończyło się wracaniem do domu na piechotę i jeszcze bar w plenerze odwiedziliśmy.


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz idę na ślub i miałam w planie założyć sukienkę przed kolano. Tyle że wczoraj wydepilowałam nogi kremem (w poprzedniej ciąży bezproblemowo) i dostałam uczulenia. I to do tego tylko nad kolanami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mokka
Super, że impreza udana. Bardzo lubię takie spontaniczne zakończenia.
Zaraz idę na ślub z obiadem weselnym i ma on szansę na takie spontaniczne zakończenie tyle że w moim stanie nie realne do realizacji. A może być fajnie.....

MamoWczesniaka
Masz prawo czuć się przytłoczona. Ja się nie zastanawiam jak będzie bo jakoś musi. Damy radę bo nie my pierwsze nie ostatnie.
Martwię się rzeczami bieżącymi. Nie chcę się zamartwiać na zapas.

Na razie myślę co zrobić z kolanami bo pracą też nie zamierzam się przejmować. Przejmowałam się ze 20 minut.
Zakladam, że jakoś to będzie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny udanych imprez.

U nas wczoraj było super, wyśmiałam się całkiem nieźle.

Teraz się pakujemy i ruszamy. Oczywiście małżonek zrobił mnie w jajo i muszę prowadzić ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żoo
Nad morze ruszacie? Miłego wyjazdu :)
My wczoraj zaliczyliśmy grilla u przyjaciół, a dzisiaj siedzimy już w domu. Pogoda się pogorszyła, może to i dobrze, bo muszę mieszkanie ogarnąć to przynajmniej nie żal.


http://www.suwaczki.com/tickers/gg64j44jigxjyf5q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ależ tu cicho dziś...
U nas na weekend byli znajomi, przed chwilą pojechali, chałupa wygląda jak po przejściu huraganu, ale było milutko:-)
Julka właśnie śpi na mnie z gorączką. Nie wiem czy to zęby, czy ją przeziębiłam wczoraj, czy to może jakaś trzydniówka... żadnych objawów nie ma, tylko gorączką, nawet nie wiem jak wysoka,bo termometr za każdym razem pokazuje inaczej.... Kulkach, znowu coś...


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWczesniaka

Dziekuje wszystkim za wsparcie.

Jak starszak jest zdrowy, jest mi lepej I odrazu humor sie poprawia. Nocki juz byly w miare OK I oddycha tez lepej.

Peonia, zoo
Pozdniej sie zaloguje I podeszle namiary na siebie)

Nianie planuje szukac na jesien, jak brzuch mi urosnie I bede sloniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaWczesniaka

Czy wy tez tak macie, ze jak jesteszcie w jednhm pokoju z mezem I dzieckiem, to dziecko wybiera mame? Moj nie chce nawet pojszc spac z tata, musze wychodzic na podworko club znikac gdzieindziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po upojnym weekendzie z komunią w tle padam więc dziś nic tu nie napiszę sensownego....

Jagoda
Jutro około 10 będą odbiory prac pod Twoim blokiem. Może wyskoczysz na spacerek? :-)))


http://fajnamama.pl/suwaczki/8c72mps.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My wczoraj cały dzień spędziliśmy na działce. Niby jest już nasza, ale teściowie nadal tam przyjeżdżają i żądza, więc póki co niczego nie zmieniamy. Młoda właziła wszędzie gdzie się da. Liczyłam na błogi wypoczynek i biegające po trawie, bawiące się grzecznie dziecko. Przeliczyłam się. Zapomniałam już jak to jest gdy dzieciak włazi tam gdzie nie powinien. Okazało się, że na działce pełno niebezpieczeństw typu jakieś ozdobne beczki z wodą, podesty, schodki, murki, krawężniki, iglaki itp. Stale za nią biegaliśmy. Do tego połowę czasu spędziłam w samym domku sprzątając po zimie, wcześniej jakoś nie było kiedy. Starszy syn za to pięknie doprowadził ogród do porządku, skosił trawę, powyrywał chwasty, popodlewał, no spisał się chłopak na medal. Potem okazało się, że nie robił tego bezinteresownie bo chce zaprosić znajomych, ale cel został osiągnięty, działka wygląda pięknie. Mąż robił grilla i też latał za małą, młodszy syn bawił się z sąsiadami, więc jednak generalnie dzień uważam za udany.

Córa jak weszła w jakąś ziemię i pobrudziła sobie sandałki to przybiegała do nas i kazała je sobie natychmiast czyścić, no miła odmiana, bo synom to zawsze było wszystko jedno :))))))

Kaisuis
My z mężem to dwa dni się kochamy a potem trzy kłócimy i tak na okrągło, no męczy mnie to już. Stale przerabiamy te same historie...

Peonia
Postaram się pokręcić tam jutro około 10 :)


http://www.suwaczki.com/tickers/1usat5od4qknx2m7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pierdziele, napisałam rządzić przez ż! Chyba pora wracać już do pracy bo dziury w mózgu od siedzenia w domu mi się robią! :)))))


http://www.suwaczki.com/tickers/1usat5od4qknx2m7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jagoda
hehe, mnie się dziury w mózgu to od pracy robią :) siedź z dzieciakami ile możesz:)))

MamoWcześniaka
U nas to jest różnie, mała czasem ma fezę na tatę czasem na mamę. Ostatnio godzinę jęczała pod drzwiami sypialni w której odsypiałam noc, mimo że mąż stawał na głowie, żeby ją zabawiać. Jak tylko ją wpuścił do mnie, od razu była słodziaczkiem. Ale często bywa w drugą stronę, np jak ja ją usypiał, a ona usłyszy że mąż wrócił z pracy w międzyczasie, to nie ma opcji, żebym ja ją uśpiła, musi on.

Ja dziś jestem w domu na opiece. Julka miała bardzo wysoką gorączkę całą noc, popołudniu idziemy do rodzinnego sprawdzić co się dzieje.


http://fajnamama.pl/suwaczki/wlc5bpf.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/uek4z02.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość żoo z robo

Skakanka
Zdrówka dla Julki. Oby to nie było nic z uszami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaisuis

Witam

Skakanka
A może to trzydniowka skoro innych objawów brak. Mi pediatra mówiła, że przy zębach gorączka może być do max. 38 stopni.

Mamowczesniaka
U nas też tata fajny ale i tak mama do wszystkiego jest potrzebna. Przy usypianiu powyglupia się z mężem ale jak jej się znudzą zabawy, to będzie tak długo plakać aż ja nie przyjde.

Jagoda
Moja też taki czyścioszek hihi.
Jak ją karmię np. kaszką i niechcący spadnie mi co nieco z łyżeczki, to moja panna odrazu wyciąga chusteczkę z pudełka i wyciera.

W ogóle muszę pochwalić moje dziecko. Ostatnio zrobiła się bardzo "grzeczna" (tfu tfu)
Przede wszystkim mniej otwiera szafki, w dzień potrafi się jakoś pobawić, siedzi ładnie w wózku, a rano jak się obudzi, to głaska mnie po głowie, całuje i przytula. Potrafi tak jeszcze pół godziny po przebudzeniu w spokoju ze mną przeleżeć. No tak to ja rozumiem; -)))
Niestety dalej wali głową gdzie popadnie. Aktualnie ma guza na czole. I dziś na dodatek uderzyła tyłem głowy o kafelki. Trochę rozcieła sobie skórę. Dość mocno płakała ale zachowuje się normalnie. Oby nic jej nie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kaisuis
Mnie kiedyś uczono, że rozcięcie jest lepsze od guza i siniaka, bo nie tworzy się krwiak. Nie wiem jak to się ma do rzeczywistości, ale może coś w tym jest.
Dzisiaj zostałam opiekunem prawnym Rudaska. Noo wyrok nie jest prawomocny, ale ja się nie będę odwoływała:).
Sędzina obiecała że prześle faksem postanowienie do PCPR już teraz, czyli ruszy sprawa adopcji. Oby jak najszybciej dla Rudaska, aczkolwiek.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...