Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Bebi Kids"

Rekomendowane odpowiedzi

Była sobie wanienka
i wpadła do niej kropelka
taka pachnąca truskawkami
kto jeszcze chce się bawić z nami?

kranik głośno się odzywa
że bez wody nie ma mycia
rzecze woda więc szeroko
na ta wannę ja mam oko

już po chwili wytrysnęła
ciepła woda i zaczęła
bawić się w chowanego z kropelkami
i została pachnącymi bąbelkami

a z tych bąbli wyszły cuda
tam najlepsza zabawa się uda
bo powstała duża piana
co zakryła wannę zwariowana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KRÓL I KRÓLOWA KĄPIELI

Dziś wieczorem w Wannie Wielkiej odbywał się bal, na którym wybierano Króla i Królową Kąpieli. Na zaproszenie Julki - sześcioletniej dziewczynki, która wspólnie z mamą przygotowywała "imprezę"- w Wannie pojawiły się : Lusia i Pusia - kacze bliźniaczki, pirat Igor, ślimak Henio i rybka Stella. Wpadła jeszcze jakaś kropelka, ale nikt zbytnio nie zwrócił na nią uwagi bo była taka... nijaka. "Wysiadła" taka malutka, z butelki i szybko zniknęła pod wodą. Jednak po chwili wszyscy poczuli piękny jagodowy zapach, a ich oczom ukazała się - cała w bieli - Puszysta Piana. Tuż obok pojawił się okrąglutki Tęczowy Bąbelek, a za nim jeszcze kilka, mniejszych. Julka była zachwycona! Bal w Wannie Wielkiej czas rozpocząć! Mama włączyła wesołą muzyczkę i dziewczynka, wraz z gośćmi, zaczęła tańczyć. Puszysta Piana i Tęczowy Bąbel, wraz ze swoimi mniejszymi towarzyszami - Bąbeleczkami - z początku wielce onieśmieleni - teraz zabawiali całe towarzystwo. Piana co rusz zmieniała wygląd dziewczynki. Najpierw wylądowała na jej głowie, sprawiając, że Julka wyglądała niczym kucharz w wielkiej czapie. Potem posłużyła jako broda i tak sześciolatka stała się... Mikołajem! A przykrywając kaczuszce oko zamieniła ją w strasznego morskiego potwora, którego wystraszył się nawet pirat! Z kolei Tęczowy Bąbel uniósł się lekko do góry, po czym dał Julii pstryczka w nos i... zniknął. W ślad za nim ruszyły Bąbeleczki, które dziewczynka ze śmiechem łapała. W końcu po wesołej zabawie Julka ogłosiła, że Królem Kąpieli zostaje Tęczowy Bąbel, a Królową - Puszysta Piana, lecz nie było już po nich śladu. Zniknęli tak jak się pojawili - niespostrzeżenie. Dziewczynka zasmuciła się, wtedy mama podsunęła jej lusterko, a kiedy mała w nie spojrzała jej twarz rozświetlił uśmiech. Na głowie miała koronę. Nie byle jaką bo z Puszystej Piany i Tęczowych Bąbelków!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami była sobie kraina zwana Wannolandia. Tam też raz w ciągu dnia z największego wodospadu leciała życiodajna woda. Wtedy to budziły się do życia Bobiki, czyli malutkie bąbelki, które uwielbiają harce, fikołki, psikusy. Pewnego dnia do Wannolandii zawitała mała dziewczynka -Barwinka. To było nie lada wydarzenie, bo od lat do tej ukrytej głęboko krainy nikt nie trafił. Dziewczynka od razu świetnie się poczuła w obecności bąbelków, które popisując się przed nią skakały, latały, łaskotały. Tak się wszyscy doskonale bawili, że nikt nie zauważył, że do Wannolandii wpłynęły wszystkie okoliczne bąbelki, a woda zamieniła się w gęstą pianę. Było jej tak dużo, że pozwolono część piany i bąbelków zabrać dziewczynce Barwince do jej domu. co odważniejsze Bobinki miały poznać inny kawałek świata i inne dzieci. Tak to bąbelki zaczęły robić karierę na świecie :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz krótką historię, w której głównymi bohaterami będą bąbelki i piana w wodzie przygotowanej do kąpieli

W pewnym domu, gdzie mieszkała bardzo charakterna ale kochana dziewczynka, co wieczór w porze kąpieli piana z bąbelkami wzbudzała ochy i achy wszystkich domowników. Jednak pewnego dnia bąbelki postanowiły, że oderwą się od piany i zagarną dla siebie cały podziw. Nie mogły doczekać się wieczoru, kiedy to zagrają pierwsze skrzypce. Jakież było ich zdziwienie gdy nie zostały w ogóle zauważone, co więcej spowodowały płacz ukochanej dziewczynki. Nazajutrz historia się powtórzyła. Bąbelki zauważyły również, że piana bardzo posmutniała i również nie wzbudza zachwytu. Wtedy zrozumiały, życiu bywa tak, że tylko wspólny wysiłek jest w stanie stworzyć coś niezwykłego a buntownicze pójście własną drogą nie zawsze jest dobrym pomysłem. Tego wieczoru powróciły do piany, która znów wyzwalała zachwyt a one czuły się w pełni spełnione, bo zrozumiały, że wspólny sukces jest również ich zasługą. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnego razu mała Hania,rozmowę taką podsłuchała:
-"Mam w nosie całe ich kąpiele-ja odpoczywać chce w niedziele!"
-"Nie będę dzisiaj do wanny wchodziła i uszów dzieci myła!"
-"Ja będę bąbelkować w mojej butelce ,niech dzieci wodą myją ręce!"
Hania uszu nadstawiła,kto tak rozmawia?-się zadziwiła.
Łazienka nie wygląda na zamieszkałą...
ale, ale!cóż tam wystaje za wanna białą?
nie,nie możliwe!
to przecież bąbelki,co podczas kąpieli biorę do ręki!
czy to możliwe by piana ożyła?i taka rozmowę prowadziła?
chyba pobiegnę po mamusię-opowiedzieć jej wszystko muszę.
Że nasze bąbelki strajk urządziły i o mało się nie pobiły!
że nie chcą już więcej w niedziele pracować,a my musimy ich prawa egzekwować!
Przecież każdy ma prawo do wolnego dnia,nawet piana!
Pobiegła więc do mamy Hania i sprawę swą szybko przedstawia.
Mama słucha,uwierzyć nie może-"na bąbelki skargę złożę!" "Moja córeczka czysta być musi,choć niekąpanie ją bardzo kusi..."
Pobiegła mama więc do łazienki i wysłuchała wszystkie bąbelki.Do kompromisu szybko doszli i do kąpieli banieczki poszły.
A jakie warunki piana zaproponowała? To wie tylko Hani mama...ale tajemnicy tej nigdy nie zdradzi,bo weszła z bąbelkami w pewien układzik.
Pewne jest tylko jedno-mama strzeliła w samo sedno! I nie ma już żadnej wymówki Hania,by nie brać kąpieli co dzień z rana :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W łazienkowym raju mieszkała panna wanna, która czuła się bardzo samotna. Na szczęście miała tą przyjemność być komuś potrzebną otóż jak co wieczór mała Amelka odwiedzała ją by zakończyć swój zwariowany szalony pełen zabawy dzień. Przyszła mama wody nalała a ta z wściekłości zrobiła się wrzawa bo właśnie sobie słodko drzemała. Wanna się oburzyła bo woda ją oparzyła. Zaczęła się kłótnia na 102. Nagle do wody kropelek kilka wpada całkiem obcych i zaczyna się rozdzielać na kolejne mniejsze kłótnia panny wanny z wodą ucichła gdyż powstała reakcja. Amelka krzyknęła hurra jest piana. Piana dala wszystkim radości co nie miara nawet się tego nie spodziewała że będzie taka rozchwytywana.Bąbelki i piana to super sprawa. Wiesz o tym ty wiem o tym ja dozobaczenia jutrzejszego dnia ☺

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-Kąpiel przygotowana, zapraszam Michałku- zawołała mama.
-Jupiii! - krzyknąłem radośnie i w podskokach pobiegłem do łazienki. Ubrałem moje kąpielowe okulary i zanurzyłem się w cieplutkiej wodzie.
- Umyj się dokładnie i nie zapomnij o uszach- rzekła mama i po chwili zniknęła za drzwiami. Pomyślałem sobie o tym, że muszę wykorzystać tę specjalną chwilę i widząc różne buteleczki na wannie zaciekawiony wziąłem jedną niebieską do ręki. Na etykietce całkiem ciekawy obrazek i do tego po otwarciu odlotowy zapach, więc wlałem szybko tą miksturę do wanny i w mig narobiłem ogrom białego puchu. Po czym nabrałem na dłoń garść takiej mięciutkiej piany i nagle coś do mnie przemówiło. Pochyliłem się i wyszeptałem
- To ty do mnie mówisz, jak masz na imię, bo ja jestem Michaś? - Musiałem mówić szeptem bo gdyby mama mnie usłyszała, pomyślałaby że mówię do wody, a ja wcale jej nie chciałem tego tłumaczyć, bo większość dorosłych uznałaby takie rozmowy za coś dziwnego.
- Tak to ja, jestem Bania i uwielbiam latać, dmuchnij we mnie, a zobaczysz, co ci pokażę.-powiedziała grubym głosem. Więc dmuchnąłem tak mocno, że aż przylepiła się do ściany.
- Jeszcze, jeszcze! - krzyczała zadowolona. Po chwili wszędzie na ścianach było jej pełno, wszędzie się poprzylepiała i wszędzie było biało, jak w czarodziejskiej krainie
- Zadowolony dałem nurka pod wodę, wypuściłem powietrze i ujrzałem mnóstwo unoszących się ku górze bąbelków, a gdy się wynurzyłem na głowie miałem uformowaną wielką czapę piany i do tego piankowe wąsy oraz brodę.
- Cześć to my Bąbelki Przyjaźni- usłyszałem piszczące głosiki. - Zapraszamy cię na białe szaleństwo - powiedziały z wielkim entuzjazmem i w parę sekund razem nadrobiliśmy jeszcze tyle piany, że ledwo oczy mi spod niej wystawały.
- Jesteście takie tęczowe i zwariowane. Super się z wami bawi i myje.- powiedziałem, a na mojej twarzy rysował się szeroki uśmiech od ucha do ucha i przepełniała mnie spontaniczna radość. Nagle usłyszałęm mamę.
- Kończymy kąpiel, niosę ręcznik dla ciebie synku.
- Musicie szybko znikać Banio i Bąbelki zanim mama was zobaczy.- rzekłem.
- Ok, świetnie się z tobą bawiliśmy. To do zobaczenia, jutro też przeżyjemy niezapomnianą przygodę i niech zabąbelkuje twój cały świat. - powiedziały i szybko prysnęły.
I tak oto pożegnałem się z moimi przyjaciółmi i już nie mogę doczekać się następnej pachnącej, zwariowanej kąpieli z Banią i Bąbelkami Przyjaźni:)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Były sobie dwa bąbelki,
jeden mały, drugi wielki.
W wannie ciągle przebywały,
radość dzieciom wciąż dawały.
Są bąbelki, jest i piana,
cała kąpiel zgotowana.
Woda ciepła jest i miła,
frajdę wielką znów sprawiła.
Minki dzieci uśmiechnięte,
a bąbelki wniebowzięte.
Bąbelkowa super piana,
jest przez dzieci uwielbiana.
Kąpiel zawsze jest udana,
cieszy się niezmiernie mama.
Podziękować im wypada,
taka moja dobra rada.
By i jutro z nami były,
Dzieci znów rozweseliły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opowiem Wam co mi sie ciekawego ostatnio przytrafiło
było to podczas kąpieli i było niesamowicie miło.
Gdy siedziałam sobie w waniennce
mamusia nalała mi cos na ręce
ja zaczełam nimi chlapac o wodę
i zaczeły sie tworzyć bańki odlotowe
baniek było coraz wiecej i więcej
w końcu w pianie miałam juz całą głowę i ręce
piana wszedzie zaczeła fruwac
bo mamusia zaczeła na nią dmuchać
Pózniej mamusia wzieła rureczkę
i narobiła bąbelków troszekę,
latały one po całej łazience
pękając co chwilę, ja krzyczałam "chce ich wiecej"
Od dzis Bąbelek i Pianka to moi przyjaciele
dzięki nim do szczescia nie trzeba mi wiele .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Codziennie wieczorem to samo wołanie mnie dobiega.
Bąbelku, chodź do kąpieli! Mama już czeka!
Ja jednak jestem tą rutyną już znudzony
I do kąpieli od paru dni chodzę naburmuszony.
Opowiem Wam jednak co dzisiaj się przydarzyło.
Coś co mnie bardzo mocno zachwyciło!
Mama kąpiel dłużej niż zawsze szykowała,
Ale jak zawsze Bąbelku zawołała.
Tata mnie przyniósł, rozebrał i uszykował,
Posadził obok wanny i w główkę ucałował.
Patrzę, a tu wanna jest cała w jakiejś białej mazi
I jak mama nie patrzy to ona na podłogę wyłazi.
Wsadzili mnie w ten biały puszek
To od razu zrobiło mi się miło w brzuszek.
Mama tłumaczy, że to w wannie to jest piana i bąbelki,
A ja się dziwie, bo przecież to ja jestem Bąbel- ale wielki.
Na pewno coś jej się pomyliło i pomieszało!
Z nazwaniem tych bąbelków i piany nie tak być miało.
Zabawa jest przednia, zawodowa i bardzo udana.
Sama woda jest nudna! Lepsze są bąbelki i piana!
Bąbelki lecą w powietrze i pękają,
przy tym wiele radości mi dają.
Widziałem jednego jak poleciał do pokoju.
Pewnie chce zaznać wolności i spokoju.
Chciał dowiedzieć się jak wielki jest nasz świat,
Ale przeszkodził mu ten kujący na parapecie kwiat.
Ja jednak długo o tym nie myślałem,
Bo inny pomysł już w główce miałem.
Zapachniało mi jabłuszkiem zielonym-
Co jest mym owocem ulubionym.
Więc gdy mama na chwile głowę odwróciła
To ja- jej dziecina język wystawiła.
Czekałem, aż bańka spadnie na mój jęzorek
I wtedy zjem jeszcze jabłkowy podwieczorek.
Jakże zdziwiony byłem okrutnie i srodze,
Gdy bańka zamiast na języku pękła na mamy nodze.
Atrakcji stale było mi mało i wymyślałem kolejne psoty.
Wrzucałem pianę do wiaderka i popadłem w kłopoty.
Postanowiłem pianę wyrzucić z wiadereczka.
Pech chciał, że spadła na podłogę obok naszego koteczka.
Kotek nie był szczęśliwy nawet odrobinkę,
A mama miała rozzłoszczoną minkę.
Z wanny wyciągnęła mnie bardzo szybko.
I mówi: Koniec kąpieli moja Rybko!
Już nie wiem czy jestem Bąbelkiem, czy Rybką kochaną.
Wiem jedno! Jurto też chcę się kąpać z bąbelkami i pianą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ależ fantastyczne historie o pianie i bąbelkach napisaliście :-) Bardzo Wam dziękujemy za udział w konkursie i oczywiście ogłaszamy jego wyniki! Oto o zwycięzcy:

natika112
mara881
Daria28
kerocna

Gratulujemy!
W ciągu 14 dni należy przysłać na nasz adres mailowy: konkursy@parenting.pl adresy do wysyłki nagrody. W temacie wiadomości należy wpisać swój nick oraz nazwę konkursu.

Zapraszamy również do innych naszych konkursów :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...