Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ditta

Listopad 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Ja często powtarzam, że najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe i mądre ;) nie mówię tu o wybitności jak jakiś Einstein, bardziej mam na myśli, pojętne, żeby sobie w życiu poradziło. Chociaż wybitnym nie pogardzę hihihi :D
no, ale szczerze przyznam, że mam cichą nadzieję na dziewczynkę ;)
Ja mam szczęście jeśli chodzi o opiekę zdrowotną - przychodnia jest na mojej ulicy, mam 5 minut spacerem. Szpital trochę dalej, zawrotne 10 minit ;)
Z tego co czytałam to mają całkiem dobry oddział położniczy, nawet inne szpitale w okolicy mają informacje, że w razie problemów z porodem preferują odesłać tam, bo to niby najlepszy w okolicy.
Mają też różne wariacje porodowe, np basen do rodzenia.
Nie chciałabym rodzić jak mnie moja mama, która miała ciężki poród, ostatecznie cc, tak spaprane, że 10 lat cierpiała przy każdej miesiączce (dopiero po takim czasie zrobili jej operację i ją "naprawili", bo miała źle zszyte), do tego pielęgniarki oczywiście ledwo wychylające nos z kantorka, gdy się o coś pytało to bura w stylu "nie widzisz, że serial oglądamy?!", a ja byłam płaczka straszna i mama zaraz po tym porodzie na czworaka chodziła ze mną, brrr. Dobrze, że teraz są inne czasy!


http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3csqv4xghmbg2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anya, ja chodzę do gin prywatnie w klinice na Bielanach, bo mam blisko z domu... no i najbliżej do Szpitala Bielańskiego, ale powiem szczerze, że nad wyborem szpitala się jeszcze nie zastanawiałam. Bielański najbliżej, ale dobre opinie słyszałam o św.Zofii. Czas pokaże.

Silvara, no ja też tylko 0,0% wypiję, jeśli przyjdzie ochota. Niestety zanim się dowiedziałam, że jestem w ciąży, to byłam na imprezce... no ale staram się teraz o tym nie myśleć i dbam o nas jak tylko mogę najlepiej.

expirate fajnie, że masz tak blisko do szpitala, zawsze spokojniej!

Dziewczyny, czy któraś z Was ma może dwurożną macicę? Ja mam i doktor od pierwszej wizyty wspomina o cc, ale mówi, że to się może zmienić. Moja siostra też ma taką, ale rodziła naturalnie - z tym, że pielęgniarki kładły jej się na brzuch, żeby pomóc wypchnąć, co nie jest generalnie praktykowane...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiolinka

Heja.
O jak miło, że tu tyle osób od rana.
Ja zrezygnowalam z pracy od razu jak się dowiedziałam czyli koło 5 tyg. ciąży a to z tego względu, że pierwsze dziecko poroniłam.Jak pracowałam czułam silne bóle ale ignorowałam.Teraz odpoczywam i nic mnie nie boli.Dodam, że pracuję z dziećmi, w żłobkach,przedszkolach więc sporo musiałam dźwigać na rękach, każdego dnia.Praca marzenie ale mój gin. z Polski radził tym razem zrezygnować z pracy na cały okres trwania ciąży.
Nie rodziłam więc nie wiem jak powinna wyglądać prawdziwa,dobra,fachowa opieka.Od niedawna mieszkam w UK i wiem tylko tyle, że tu wygląda to trochę inaczej niż w Polsce.Przychodnię mam bliżiutko a mój szpital kilka lat temu był remontowany i oddział położniczy wygląda cudnie i ma wszystkie bajery.To mała miejscowość więc jest tylko jeden szpital. ;) Nie mam wyboru.hehe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiolinka

Ja pół roku temu dowiedziłam się, że mam macicię jednorożną czyli prawie o połowę mniejszą niż normalna plus jeden jajnik i jeden zdrowy jajowód.Nie w każdym cyklu mam jajeczkownie,tylko jakieś 6 razy w roku.To rzadka wada.Byłam przerażona ale się nie poddaję i myślę pozytywnie.Lekarz dokałdnie mi wytłumaczył co to oznacza dla mnie i dla dziecka.Mam super ginekologa w Polsce! Jakbyś byłą z Lublina to bym ci poleciła.Poczytaj o tym więcej lub idź do dobrego specjalisty.Mój odpowiada szczególowo na każde pytania.
Wiem np że z moją mamcicą jednorożna ciężko urodzić naturalnie bo dziecko ma mniej miejsca i trudno u się odwrócić główką w dół.Mam duże szanse na cesarkę i już to wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiolinka no u mnie gin powiedziała, że to zależy od tego jak dziecko się ułoży, kiedy będzie rosło - bo może być tak, że niejako wypchnie mi ten środek i z dwurożnej macicy zrobi się kształtem normalna, ale jeśli postanowi siedzieć sobie w jednym rogu, to już gorzej i cc gwarantowana. Ja pracuję w podstawówce i teraz dostałam zwolnienie na m-c, bo łapałam wszystkie możliwe infekcje, a do tego u nas w szkole teraz epidemia ospy i rumienia zakaźnego. Super, że udało Ci się zajść w ciążę mimo przeciwności, trzymam kciuki, dbaj o siebie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiolinka

Darka86, a twoja macica jest normalnych rozmiarów i dziecko ma dużo miejsca na rozwój? Bo przy mojej wadzie a mniej miejsca w śródku.Dziecko może być małe bo poprostu macica nie rozciąga się tak jak normalna.To też mnie martwi bardzo.
Dzięki za słowa wsparcia.Ja długo czekałam na ciążę.Mam już 30stkę.Trudno było.Długie miesiące starań.Powinnam napisać lata...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

darka ja też chodzę prywatnie do lekarza. Nie mam cierpliwości do kolejek na NFZ ;)

O problemach z macicą nie wypowiem się, bo nigdy z tym problemów nie miałam ale wizja położnej, leżącej na moim brzuchu i wypychającej dziecko, nie przemawia do mnie w ogóle. Nie pozwoliłabym tak siebie potraktować...


Nie ma dla mnie większego szczęścia niż świadomość, że moje dzieci s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja spodziewam się pierwszego dziecka. Trochę mnie przytłacza nadmiar informacji, które przemycacie w swoich postach.

Papierosy - oczywiście, nie palę i nie przebywam w towarzystwie palaczy. Co do alkoholu, podchodzę z dystansem i luzem - nie nadużywać, jasne, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić na piwo, kieliszek wina czy likieru. To żaden grzech i z pewnością nie zaszkodzi dziecku - tak uważa 90% ginekologów, jakich znam.

Basen jest bezpieczny i wskazany. Infekcje można złapać wszędzie. Wystarczy obniżona odporność.

Ja jestem wściekła bo pewien nieodpowiedzialny człowiek chodzi z paskudnym wirusem i mi coś zaszczepił - gardło mnie boli niemiłosiernie. Dostałam od lekarza Prenalen i Tantum Verde... liczę, że na tym się skończy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Darka, nic się nie przejmuj impreką. Zarodek do 5-6 tygodnia jest bardzo dobrze chroniony przed czynnikami zewnętrznymi. Matka Natura mądrą kobietą i specjalnie tak nas ukształtowała, że w czasie w ktorym zazwyczaj nie wiemy, że jestesmy juz w ciąży podobno chroni nasze maleństwa :)

Dziewczyny, zaczynacie juz przybierać na wadze? Ja nadal chudnę powolutku, ale brzuszek już troszkę wystaje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiolinka

Ja się nie ważyłam więc nie wiem.Nie posiadam wagi w domu.Kilka tygodni temu, w 7 tyg ważyli mnie w przychodni i miałam swoją normalną wagę a teraz pewnie zważą mnie za tydzień.Idę 23 kwietnia do szpitala.Nie dopinam już swoich spodni od około 3 tygodni.Raz spróbowałam to potem pół dnia miałam bóle w dole brzucha i się przestraszyłam.Zapięłam się na wdechu.Idiotka.Od tamtej pory zakółądm tylko leginsy.Dobrze, że wiosną i latem nie trzeba zakładać na siebie tyle warstw ubrań.Będzie lżej i łatwiej.
Ja też byłam na zakrapianej imprezie jak jeszcze nie widziałam, że jestem w ciąży.To był może 4 tydzień.Sporo wypiłam.Też słyszłam, że na początku ciąży organizm chroni maleństwo przed takimi czynnikami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę mnie uspokoiłyście... no ale zobaczymy co będzie, najbardziej boję się tego usg, które mam za tydzień.
Jeśli chodzi o wagę, to już chyba gdzieś tu pisałam, że pierwsze 2m-ce przytyłam ze 2kg, bo stale podjadam,żeby nie mieć nudności, ale ostatnio na wadze u gin pokazało, że schudłam 0,7kg :/ Nic nie mówiła więc zapewne to jest ok, chyba dopiero od drugiego trym waga musi ruszyć w górę. Mam jeansy takie rozciągliwe więc się spokojnie mieszczę, chociaż wyglądam już w nich taka 'wypchana' ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hihih, u mnie też juz królują leginsy i luźne tuniki. Dobrze nam się ciąże trafiły, ze akurat na okres coraz cieplejszy. Nie wyobrażam sobie chodzić w tych wszystkich płaszczach, kożuchach i innych wynalazkach i wyglądać jak słonik. Podziwiam ziomowo-wiosenne mamusie;)
U mnie ponad 2,5 kg mniej... Ale podobno noc się nie dzieje, niektóre kobiety tak mają. I tez słyszałam, że od II trymestru się zacznie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiolinka

Myślę, że zaoszczędzimy sporo na ciuchach ciążowych dzięki temu, ze wiekszość okresu ciąży przypadnie na wiosnę i lato.Mnie bardzo cieszy, że nie będę kupować kurtek i swetrów jak dla słonia. :) I nie będe musiała zakładać tyle warstw ubrań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiolinka

A kto powiedział, ze wszystko trzeba kupować nowe prosto ze sklepu? Ja zamierzam sporo zaoszczędzić. :) W pierwszym roku życia maluchy szybko wyrastają ze wszystkiego więc można kupować używane ubranka i inne sprzęty, które są jak nowe,niezniszczone.Teraz dużo kobitek tak robi.Fajnie jak ma się wsparcie u koleżanek, które mogą się podzielić ciuchami itd.po swoich maluszkach.
Nowy to na pewno kupię wózek a co do reszty to się zobaczy.Troszkę za wcześnie żeby o tym myśleć. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, pozytywne podejście najważniejsze :)
ja już nawet nie myślę o jeansach :D mam sporo getrów i legginsów, kilka tunik... Także też się cieszę, że trafiłam na ciepły okres.
Inna sprawa, że cerę mam w strasznym stanie, a włosy mi lecą garściami, w ogóle są takie... jak to gdzieś na tym forum jakaś dziewczyna pisała "jakbym nimi podłogę myła" :P a zawsze miałam takie mięciutkie. I siwieję, znalazłam kilka białych włosów, to był dla mnie szok, dopiero niedługo kończę 23 lata.
Ciężko znoszę tę ciążę, ale jeśli za to moja dzidzia będzie zdrowa, to mogę nawet wyłysieć ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3csqv4xghmbg2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

joan04 witaj :)

expirate gdzieś czytałam babcine zabobony, że jak przyszłej mamie się cera i włosy pogarszają, to nosi w brzuszku dziewczynkę, bo dziewczynka zabiera mamie urodę :D więc może się spełni Twoje marzenie ;)

Znacie jakieś inne śmieszne zabobony? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiolinka

Też słyszłam o tym zabobonie,że jak mamie pogarsza się "stan urody" to będzie dziewczynka. hehehe :) Babcie tak gadają. Ja wyglądam coraz ładniej to pewnie chłopak według tych przesądów. ;) Nie wierzę w takie przepowiednie i nigdy nie wierzyłam. Słyszłam taki jeden ze wsi, ze jak baba na polu przez krowi łańcuch przechodzi to dzieco będzie owinięte pępowiną na szyi. :) Często słysze od koleżanek, że nie wolno zbyt wcześnie kupować nic dla dziecka bo to przynosi pecha.Wiele mówi, że zakupy dla malucha dopiero pod koniec,tak koło 7 miesiąca. Ja nie poddaję się presji.Za stara jestem na takie pierdoły. W czarne koty , kominiarzy i inne takie tam też nie wierzę ale jak to ma komuś pomóc to niech wierzy. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O rety, wczoraj trafiłam na facebooku na taką stronkę, gdzie dużo można znaleźć takich rzeczy. Najpierw myślałam sądząc po nazwie, że na stronie będą się nabijać ogólnie z mam piszących na forach, ale okazało się, że chodzi tylko o takie niezbyt inteligentne, często wręcz szkodzące maluchom.
I wyczytałam, że np jak ktoś zauroczy dziecko, to trzeba mu buzie przetrzeć brudnym pomywakiem- fuj, co za matka zrobiłaby coś takiego dziecku. Albo np podczas ciąży i okresu lepiej nie piec ciast, bo zawsze wyjdzie zakalec :D dobre też było, że jak dziecko przed ukończeniem roku spojrzy w lustro to nie będzie mówić, czy jeśli w pierwszym roku życia zetnie mu się włosy to potem nie będą rosnąć.


http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3csqv4xghmbg2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiolinka to o krowim łańcuchu to straszne! A z tym kupowaniem rzeczy to też słyszałam... ale z tego co wiem, to moja siostra już zaczęła kompletować za mnie małe ciuszki :O Ja myślę, że lepiej zabrać się za takie rzeczy później, ale nie wierzę, by kupowanie przed 7mcem miało coś zmienić;)

Lili19 myślę, że jak do tej pory nie miałaś, to już mieć nie będziesz, szczęściara!:)

expirate upiekłam dzisiaj ciasto i wyszło super :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehehe a ja leniuchuję :D
z rzeczami dla maluszka to mi się nie spieszy jeszcze, chociaż tutejsze ceny są bardzo kuszące. Jak na razie mam taki uroczy komplecik czapeczka+rękawiczki z lisim motywem :)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3csqv4xghmbg2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...