Skocz do zawartości
Forum

Listopad 2015


Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, Velvet :) bądź dobrej myśli, szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, więc nie ma co martwić się na zapas ;) ja w czwartek mam kontrolne usg, bo trochę krwawiłam, ale wiem, że wszystko będzie dobrze. Bo musi i tyle! :)
Z tą grupą krwi to dziwne... myślę, że to po prostu jeden z przesądów, tak samo jak kalendarz chiński, kształt brzucha czy smak na kwaśne / słodkie. Nie są szkodliwe, a zawsze to dodatkowa rozrywka dla przyszłych mam, tak samo jak wróżby andrzejkowe ;)
Wiolinka, co do naleśników, to ja ostatnio żyć bez nich nie mogę. Na słodko, na ostro, na słono itd. Wszystko co się da, co znajdę, zawsze jakoś z naleśnikiem połączę :D Lubimy oboje tort naleśnikowy. Do ciasta dodaję pokrojone parówki (ale jakieś dobre, w UK najczęściej można dostać Sokołów, których nie polecam, bo są paskudne, normalnie jak pies zmielony z budą. Lepiej znaleźć jakieś Berlinki lub podobne. W Polsce najlepsze i niedrogie były pamiętam podwędzane drobiowe z Biedronki) i smażę z nimi, a każdy zdjęty z patelni naleśnik posypuję serem, na to następny i tak w kółko, ile warstw się chce :) i kroję to jak tort na kawałki :)
a na słodko to wiadomo, z owocami, powidłami, dżemami, sosami. Pyszne są z bananami, malinami albo brzoskwiniami i do tego trochę nutelli lub jogurtu owocowego mmm. No i z twarożkiem. Ja najbardziej lubię twaróg rozrobiony z żółtkiem z jajka, odrobiną mleka i cukrem do smaku. Tak nauczyła mnie mama od dziecka i uwielbiam ten smak ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3csqv4xghmbg2.png

Odnośnik do komentarza

No i mnie Silvara rozbroiłaś, bo masz rację :D a ja już myślałam, że może jakoś niedługo sobie zrobię, bo już daaawno tak nie jadłam przez to, że mój nie lubi na słodko.
No kolejna niesprawiedliwość, z tylu rzeczy już zrezygnowałam. Sery pleśniowe, feta itd, to wszystko moje życie, ogólnie pół jadłospisu skreślone, a tu kolejny cios :P
ale jakoś przemęczę, wynagradzam to sobie aktualnie naleśnikami :D
a właśnie, słyszałyście może o wątróbce? Moja położna powiedziała, że nie mogę jeść watrobki, owoców morza i właśnie serów z niepasteryzowanego mleka (czyli wymieniła wszystko, co najchętniej jadam :P), ale nie wiem dlaczego tej wątróbki nie?

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3csqv4xghmbg2.png

Odnośnik do komentarza

Wątróbka ma dużo witaminy A, której w ciąży powinnyśmy unikać.

Ja właśnie wróciłam z urlopu z mężem i po całym dniu w aucie czuję się jakby mnie ktoś przeżuł i wypluł;/ zaraz zbieram się do spania.

A jutro czeka mnie wizyta z pitami w urzędzie, czyli pewnie parę godzin stania bo krzesełek u mnie nie ma:P

Co do płci ja liczę na małego Stasia, za dwa tygodnie usg genetyczne choć wątpię żebym wtedy się dowiedziała, ale może jak się ładnie ułoży to się uda;) w sumie ostatnio nawet coraz mniej wariuje na punkcie tego, że stracę. Będzie dobrze mam nadzieję;)

https://www.suwaczki.com/tickers/oar890bv170x3e89.png
https://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jy2ak5h0b.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv098rib2uua2rqv.png

Odnośnik do komentarza

Dziękuję wam za ciepłe słowa, dodajecie otuchy jak nikt :) powoli mój strach też zaczyna się przeradzać w nadzieję, zaczynam się z dnia na dzień bardziej cieszyć ciążą. Cały czas jestem na lekach podtrzymujących (luteina i duphaston). Co do samopoczucia to wszystkie objawy są dla mnie błogosławieństwem po stracie więc dzielnie przez miesiąc znosiłam wymioty, które jakiś tydzień temu zaczęły ustępować, mdłości nadal są, zapachy może nie tyle że mnie drażnią co po prostu intensywniej je wyczuwam no i doszły niedawno bóle głowy. Z powodu silnego tyłozgięcia pojawiają się też bóle pleców, ale jestem na L4 więc trochę poleguję także da się wytrzymać ;) no i leżąc gdy położę dłoń na podbrzuszu czuję już brzoskwinkę :) dzisiaj pozwoliłam sobie poczuć się jeszcze bardziej ciążowo, mama wyciągnęła mnie na miasto więc zaszalałam i kupiłam spodnie (tylko na gumce wchodzą w grę już niestety), 3 piękne bluzeczki i mój najlepszy zakup - olejek Babydream fur mama <3 po wieczornym prysznicu wysmarowałam się nim i teraz pachnę jak bobasek, jest cudownie :) <br /> Apetytu robicie tymi naleśnikami! Ja dziś na kolację zrobiłam sobie sałatkę z ryżu, jabłek, bananów, kiwi, mandarynek i migdałów. Gdzieś wcześniej w wątku czytałam o nagłym zamiłowaniu do wody gazowanej - mnie też to spotkało ;)

Odnośnik do komentarza

~agata37
kamila.kotowicz1992
Witam!
Dziewczyny,pomóżcie...
Jestem w mojej pierwszej ciąży i bardzo boję się,czy nie zaszkodzę mojemu dziecku.
Napiszcie,czego się wystrzegać?
Pozdrawiam serdecznie wszystkie listopadowe mamy!

Witaj a o co konkretnie pytasz?
Jeśli chodzi o styl życia jeżeli wszytko jest ok to nie ma co go zmieniać. Natomiast jeśli chodzi o odżywianie to czego nie wolno to alkoholu, kawę można ale z umiarem, filiżanka raz na jakiś czas jeść przede wszystkim dużo ryb i warzyw. To świetnie działa na nasz i dziecka organizm. Najlepiej nie przesadzać z ilością jedzonych posiłków nie wiele więcej potrzebujem niż do tej pory zjadałyśmy.

Dziękuję Ci bardzo :) pytałam ogółem ;) Twoja odpowiedź bardzo pomogła i teraz wiem co można a co nie.

Odnośnik do komentarza

Expirate, ja słyszałam , że wątróbkę można jeść raz w miesiącu, bo ona magazynuje wszystkie toksyczne substancje a my to jedząc wszystko przekazujemy naszym Maluchom. Z drugiej strony jednak zawiera bardzo dużo naturalnego i dobrze przyswajalnego żelaza, więc ten raz na miesiąc warto. Ale jak Ci lekarz nie pozwala to lepiej nie kombinować ;)

Odnośnik do komentarza

Mi również położna zabroniła wątróbki i ja też mam z tym problem bo ją uwielbiam.Co do serów pleśniowych to już dawno słyszałam, że nie wolno.
Ja też lubie naleśniki z parówkami ale w innym wydaniu bo z sosem pomidorowo-paprykowym i żółtym serem w środku.A do tego sałatka warzywna.Ostatnio najbardziej posmakowały mi naleśniki kakaowe.Dodaje się kakao do masy i są takie fajne brązowe.Te się jada tylko na słodko bo mają specyficzny smak.Chyba sobie jutro nalesniki zrobię bo mi ślinka pociekła.

http://www.suwaczki.com/tickers/ukdy73sbt5qthy3z.png
https://www.suwaczki.com/tickers/6sutgywls7knbkel.png

Odnośnik do komentarza

Witam wszystkie Mamusie :) po dzisiejszym usg jestem znowu spokojniejsza. Maluszek szalal w brzuszku wiec wszystko jest ok. Jeszcze nie wiem kto w nim mieszka niestety ale grunt to fakt ze sie dobrze rozwija. Nie wiem czy ktoras z Was tak ma ale ja raz na kilka dni dostaje ostry bol w lewej skroni..wtedy tylko zimny oklad i lezenie a w bardzo ostrym przypadku to i paracetamol.
Malgosiabo - jesli nie mozesz sie przemoc do ryb to smaruj pieczywo margaryna z kwasami omega 3. Je tez mam ten problem jesli chodzi o swieze ryby.

Odnośnik do komentarza

Eva23 to wspaniale, że wszystko dobrze u Maluszka! :)
Ja też za nic w ciszy nie zjem ryby. Od mięsa też mnie odrzuciło. Juz nie pamiętam kiedy jadłam szynkę!;( a kurczak, szczególnie piersi, to dla mnie zło w czystej postaci :P ale nie zmuszałam się do jedzenia i może dlatego też ani raz nie wymiotowałam. Rozmawiałam o tym z moją ginekolog i mówi, że nie warto się zmuszać i, że to całkiem normalne. Któraś z Was pisała, że Feminion 2 to byle jaki suplement, ale mi go akurat teraz moja pani doktor poleciła. Szczególnie dlatego, że zażywa się dwie tabletki - jedna to witaminy a druga to właśnie kwasy Omega. Oczywiście powiedziała, że może być też cokolwiek innego:)

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry ciężarówki :-D
Was odrzuca od mies a ja jem normalnie, wczoraj na obiad rybka i tak jest co najmniej raz w tyg. Co do zapachów to weszłam ost do mięsnego i myślałam że zwymiotuje na podłogę!Taki smród od tego leżącego wszędzie mięsa...Zapach straszny ale pyszny kurczakiem wtedy był w sosie brokulowym :-D

Do zobaczenia wieczorem, bo niestety lecę do pracy...A tak mi się nie chce...

http://fajnamama.pl/suwaczki/w09y2ey.png

Odnośnik do komentarza

Ja już dwa dni lepiej się czułam i nie wymiotowałam, a oczywiście dziś, kiedy muszę zaraz jechać do tego głupiego konsulatu, a wcześniej jeszcze zdjęcia zrobić, to oczywiście od rana mnie skręca. Mam przed sobą prawie 2h jazdy autem, z mdłościami i chorobą lokomocyjną.
Jestem pewna, że będę miała śliczne zdjęcie w paszporcie :D haha

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3csqv4xghmbg2.png

Odnośnik do komentarza

A ja byłam wczoraj prywatnie u endokrynologa. Lekarz z powołania. Chyba pierwszy raz trafiłam na takiego. Miał żal dlaczego narażam sie na koszta i nie przyszłam do niego na NFZ. W ciazy przyjmuje bez kolejki. Anioł ? ;) Musze obniżyć Tsh bo troszkę za wysokie, ale nie jest złe. Kobiety w ciazy musza miec na poziomie 2. Powiedział , ze beda nowe zakresy ustalane i maja wprowadzić tsh-2. Teraz jest 2.5. Aa i ktos wczesniej pisał , ze przy hashimoto nie bierze sie jodu. Mi powiedział , ze w okresie ciazy trzeba brac bo to wazne dla dziecka.

http://fajnamama.pl/suwaczki/a3x7fdv.png

Odnośnik do komentarza

Cześć!
Dziubi ja leczę się na tarczycę od kilku lat. Teraz w czasie ciąży utrzymuję poziom tsh 1,5. Dodatkowo biorę witaminy, w których znajduje się jod, tak jak piszesz jest on bardzo ważny :)

Teraz mam trochę inne pytanie do Was czy robiłyście już badania genetyczne? Ja 11 maja mam wizytę i z wynikami krwi (pappa, beta hcg) wybieram się na usg.

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Odnośnik do komentarza

Część Dziewczyn już miała badania genetyczne. Ja mam za tydzień :)

Co do tarczycy to ja mam na poziomie 3,02 . W poniedziałek pani doktor powiedziała mi, że jest za wysokie, ale skoki w ciąży zdarzają się często. Mam powtórzyć badanie i przynieść wynik na następną wizytę (czyli 01.06- dzień dziecka!). Widocznie nie jest to jakaś tragedia skoro nie zostałam wysłana od razu do endokrynologa. A przynajmniej taką mam nadzieję, że to nie zagraża mojemu synkowi :(

Odnośnik do komentarza

Szczerze to dziwie się, że nie wysłała Cię do endokrynologa, no ale zapewne wie co robi. Tarczyca jest bardzo ważna w ciąży, tzn to żeby poziom tsh był unormowany u mnie lekarze i ginekolog i endokrynolog bardzo o to dbają i co miesiąc mam robione wszystkie badania. Przed ciążą leczyłam się ale również cały czas byłam ustawiona i miałam tsh ok. 1,5.

https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cjw4zpfihujt1.png
https://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj48abqs12fxc.png

Odnośnik do komentarza

Tez mam problemy z tarczycą. Biorę euthyrox. Chyba trafiłam na dobrą ginekolog, bo już przy pierwszej wizycie jak tylko zaczęliśmy się starać o dziecko powiedziała, że jeden ze wskaźników (już nie pamiętam który) mimo, że jest w normie to powinien być sporo niższy. I cały czas monitoruje ten wskaźnik. To chyba TSH o ile pamiętam. Dziś mam stresa, bo rano jak się przekręcałam z pleców na bok to strasznie zabolało mnie w dole brzucha po lewej stronie. Po chwili przestało boleć, ale się przestraszyłam. Na szczęście nie krwawię. A kolejne usg dopiero za 2 tygodnie.

Odnośnik do komentarza

Iza0602 ja miałam juz genetyczne. Masz jakieś pytania ? ;) Silvara ja miałam 2.98 i mi zwiększył dawkę bo to za duzy wynik. Ty bierzesz euthyrox na obniżenie ? To prawda , ze w ciazy wynik tsh sie zwiększa, ale to dlatego bo dziecko nam kradnie. Dziwne, ze nie wysłała Cie do endo, ale lepiej sie sama zainteresuj i zapisz gdzieś.

http://fajnamama.pl/suwaczki/a3x7fdv.png

Odnośnik do komentarza

Małgosia i, nie martw się tymi bólami. Ja mam je prawie codziennie. Raz po prawej raz po lewej i też pytalam o to mojej pani doktor i mówi, że normalne. Nawet jakąś nazwę tego rodzaju bólu mi podała, ale kompletnie nie pamiętam. Pojawia się on przy przekręcaniu się w łóżku, przy wstawaniu a już zawsze przy podnoszeniu się z podłogi. Póki się nie plami lub krwawi to nic się nie dzieje :)

Iza0602, ufam swojej pani doktor, chociaż powiem Ci szczerze, że i tak mnie to martwi ...

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...