Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nikawa

Kąpiel_rodzeństwo

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyny, mam pytanie. Czy Wasze dzieciaki (w przypadku rodzeństwa) kąpią się razem? Do jakiego wieku można na to pozwolić chłopcu i dziewczynce? Jakie macie doświadczenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna 19

Myślę ze to zależy od dzieci, mam 9 letnia córke i 7ipółletniego syna, pewnie latem kiedyś zdarzało się że razem kąpałam teraz to by się w wannie nie zmieścili, ale tez nie chcieliby już. U nas akurat dość długo dzieci sie nie wstydziły

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie chłopcy nadal razem... Ale wiadomo płeć ta sama.
Myślę jednak, że przynajmniej przez pewien czas dzieci traktują naturalnie swoją odmienność i nawet jak są ciekawe to taka wspólna kąpiel im nie zaszkodzi a troszkę wytłumaczy. Przestałabym razem kąpać chłopca i dziewczynkę gdyby ciekawość któregoś z nich przerodziła się w hmmmm... badanie.... no nie wiem sama jak to inaczej nazwać. Myślę, sądząc po moim starszym synu, że 6/7 latek powinien już się kąpać osobno, ale to też zależy od dojrzałości dziecka. Ale póki co nie mam tego problemu i pewnie mieć nie będę. Więc nie poradzę za wiele.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-70301.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-70299.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas kąpiel razem i lubią to bardzo, ja sama kąpałam się z młodszym bratem do 2 klasy szkoły podstawowej, w tym czasie zaczęłam się go wstydzić i siedziałam do niego tyłem, od tego czasu kąpałam się sama:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciężki temat wbrew wszystkiemu, bo właśnie kiedy jest ta granica która wyznacza różnice a dzieci zaczynają się siebie wstydzić, tak jak Margeritka napisała takie w wieku szkolnym raczej powinny kąpać się osobno czyli takie 6-7 latki bo to już w końcu młodzi ludzie jakby nie patrzeć :)


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki dziewczyny za Wasze głosy w tej sprawie. Moje dzieciaki często się kąpią razem i zastanawiam się, do kiedy mogą. Moja córa oczywiście na początku chciała syna złapać, za to, czego ona nie ma ;) Ale ostatnio już tego nie robi. Zastanawiam się tylko do kiedy jest to odpowiednie dla starszaka. Mój syn ma teraz etap, że wszystko by pokazywał i latał by z gołą pupą. Mam nadzieję, że mu to szybko minie. Nie pomyślałam, że wanna może być za mała, ale istotnie, to też będzie niebawem dobry argument, bo wielka nie jest, a oboje rosną ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no moje chłopaki powoli też kąpią się razem teraz i w sumie całkiem dobrze sobie z tym radzą ale w sumie oni są tej samej płci to może i łatwiej


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna 19

Mój syn tez biega po domu z gołym tyłkiem, ale tylko nas się nie wstydzi, jak byliśmy u babci to chował się przy przebieraniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nasze smyki (córka 6 ,5 a synek 3,5 ) uwielbiali wspólne kąpiele bo bawili się super ale ze względu na wielkość wanny od niedawna kąpią się osobno i odkrywają jak samemu bawić się w wannie i tez im to się podoba ;) a wiek do którego można kąpać razem dzieci ? zależy od dzieci bo każde dojrzewa w swoim tempie i poczucie wstydliwości pojawia się w różnym wieku ale myślę ze do wieku 6-7 lat .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziecko samo zacznie się wstydzić??? Że niby taka wrodzona, naturalna wstydliwość???
Ludzie, przecież nie ma czegoś takiego! Wstyd bierze się, ze środowiska, rodziny w jakiej przebywa.
W dzikich plemionach nawet dorośli chodzą nago, i co? co z ich naturalnym wstydem?

Po co uczycie dziecko czegoś czego później będziecie musieli odzwyczajać?
Jak wytłumaczycie dziecku, że do wczoraj miało 5 lat i wg waszego uznania mogło kąpać się z siostrą czy bratem a dziś ma już 6 lat i nie może?
Trudno będzie dziecku zrozumieć, dlaczego najpierw mu na coś pozwalaliście a później nagle nie.

Ludzie, a co z higieną? Może zostawcie sobie tę wodę po dzieciach i później wy się w niej wykąpcie?
A później użyjcie ją jeszcze do prania :)

Jedynymi osobami które mogą się kąpać razem w waszym domu drogie Kobiety to WY ze swoimi PARTNERAMI podczas seksu pod prysznicem.

Jesteście bardzo wygodni, wykąpać rodzeństwo razem to nie dość że oszczędność czasu to jeszcze oszczędność wody, dwie pieczenie na jednym ogniu :)

Zastanówcie się czy wspólne kąpiele mają naprawdę tak wiele plusów i czy robicie to dla dobra dzieci czy dla własnej wygody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

krolewnafiona321 zapomniałaś jeszcze o tym, że mają oboje dzieci w tym samym czasie, w tym samym miejscu. Nie chce obrazić żadnej z mam, które kąpią razem dzieci ale wg. mnie jest to niedopuszczalne i nie jest ważne ile dziecko ma lat. Zgadzam się, że wstyd jest zjawiskiem kulturowym i w pewnym sensie każdy musi się go nauczyć. Jeżeli rodzina nie uświadomi dziecku, że kąpanie się z rodzeństwem jest nie na miejscu ono samo z siebie nie zacznie się wstydzić. Wspólne kąpiele staną się problemem gdy jedno z dzieci pójdzie do szkoły albo do przedszkola i ktoś mu powie, że robi coś dziwnego. Radziłabym jak najszybciej przestać kąpać dzieci razem, chyba, że chcesz żeby rówieśnicy uświadomili twoje dziecko, że powinno się wstydzić. Poza tym rzeczywiście jest to niehigieniczne. Myślę, że dorośli nie biorą za zwyczaj wspólnych kąpieli nie tylko dlatego, że się wstydzą ale także dlatego, że nie chcą wymieniać flory bakteryjnej z innymi ludźmi. Myślę, że dzieciom także przysługuje prawo do mycia się w czystej wodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie mi się nasuwa pytanie....
Jakby to powiedział mój syn (poddając wszystko ostatnimi czasy w wątpliwość): "retoryczne może"
Czy aby dwóch powyższych nie pisała jedna osoba? I jakoś mam wrażenie, że osoba która czasem tu się już wypowiada w podobnym zakresie "doradztwa wychowawczego"? No ekspertem nie jestem, ale.... jakoś sformułowania dziwnie zbieżne...

Wracają c do tematu:
Kąpiel razem.
Minusy:
-no, ok - wymiana flory bakteryjnej (ale na litość... czy dezynfekujecie wc po każdym z korzystaniu z toalety-tam następuje większa wymiana bakterii, a co z przedszkolem-no wybaczcie, nie znam przedszkola, gdzie kiedy dzieciak np. pogryzie końcówkę kredki - pani ją dezynfekuje/ścina/wyrzuca)-poza tym istnieje coś takiego jak "spłukanie" po kąpieli.
-zalanie łazienki - przy dwójce to już możliwe ;)
- i...... i innych nie widzę.... ale może mnie ktoś oświeci-naprawdę czekam
Plusy:
-Jak najbardziej jeden czas i miejsce-czas który można poświęcić np. na czytanie dzieciakom i zabawę z nimi, lub po prostu tulenie - nikt kto wie jak wygląda dzień pracującej matki z min. dwójką dzieci, nie powie mi (no niech tylko śmie), że w czasie kiedy dzieci kąpią się razem, matka leży i pachnie (!)
-wstyd nabywamy-owszem -ale hellou - właśnie dziecko samo zaczyna się wstydzić nabierając wieku i "dorosłej maniery". To często nie rodzice wpajają dziecku wstyd, ale ono samo dorastając i obserwując zachowania dorosłych zaczyna rozumieć czym jest intymność w sferze własnego ciała - i dzięki za to! Jakoś nie wyobrażam sobie moich synów, kiedy w wieku dorastania, będą latali po świecie jak ich Pan i rodzice stworzyli. CO WIĘCEJ - naturalność zachowań - gdzie jeśli nie w domu dziecko ma (i powinno!) czuć się swobodnie i bezpiecznie? Wstyd nie jest złym uczuciem, ale swoboda między najbliższymi też nie! I nie mówię tu o całkowitej bezwstydności! Tylko o pewnej dozie naturalności, do której nie tylko dziecko, ale każdy człowiek ma prawo.
- dopisywanie wspólnym kąpielom ideologii:
"Jedynymi osobami które mogą się kąpać razem w waszym domu drogie Kobiety to WY ze swoimi PARTNERAMI podczas seksu pod prysznicem.
jest dla mnie chore i to dopiero zaburzenie! Wynika z powyższego równianie: Wspólna kąpiel = sex ??? E-E nie bardzo - i ja nie mam prysznica. Więc już nie mogę się z mężem kąpać? No tak nieszczęsne bakterie... bo my tak na co dzień jak prosięta żyjemy, żadne z nas się nie myje, a mydło i woda to za drogie (o to, to! ten argument-taniości wody pobił mnie jak bokser na ringu) więc zazwyczaj zbieramy deszczówkę - gorzej jak nie pada...
No a przecież, nasze dzieci to też takie siedlisko brudu i bakterii, że jak tarką nie oskrobiesz to od razu dwa kg cięższe... i nawet lepiej z tym wyglądają - na takie pełniejsze, zupełnie jakbyśmy je karmili zdrowo i na dodatek owocami w WODZIE mytymi (i znów takie marnotrawstwo?)

Uniosłam się - ale cóż- zdarza mi się rzadko, ale moim zdaniem"sytuacja wymagała wyjątkowych środków".
Mogą mnie powyższe 2 osoby/osoba zlinczować.

Każda z mam kąpiących swoje dzieci razem ma ku temu powody i ŻADNEJ z tu obecnych nie podejrzewam o to, że głównym motywem jest oszczędność wody!
I oduczać dziecko wspólnego kapania? Po co? Kiedy samo zechce kąpać się oddzielnie to przyjmiemy to w sposób naturalny i my rodzice i nasze dzieci. Założę się o mój kredyt, że mamy tu obecne mają na celu dobro własnych pociech i rozmawiają z dziećmi! Inaczej żadnej z nich by tu nie było.

Ps. Czytając wczoraj powyższe (tuż po tym jak się ostro zbulwersowałam) zadałam synom pytanie: A może byście chcieli kąpać się osobno?
Odpowiedź: "ale mamusiu, to by nie była frajda"
Bo dla dzieci wspólna kąpiel to nie tylko "zeskrobanie" z siebie bakterii. To nie obowiązek. To po prostu świetna zabawa!


http://suwaczki.maluchy.pl/li-70301.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-70299.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nauzyka święte słowa .. ja znam plus jeszcze wspólnych kąpieli moich córek ...świetna zabawa w wodzie zabawkami.. a zabawa jest fajna jak się jest z kim pobawić.
a sterylność wcale na zdrowie nie wychodzi :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisałam wcześniej nie miałam na celu nikogo obrazić ani zbulwersować, a jedynie wyrazić własne zdanie. Przepraszam jeśli ktoś poczuł się urażony. Jestem przekonana, że każda z mam, które kąpią razem dzieci ma swoje powody by to robić. Ja jednak nie koniecznie muszę się z nimi zgadzać. Nadal uważam, że wspólne kąpiele nie są dobrym pomysłem. Co do wspólnej zabawy to myślę, że jest wiele miejsc w których wasze dzieci mogą bawić się wspólnie i nie musi to być koniecznie łazienka ale to oczywiście tylko moja opinia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy może mieć swoje zdanie. Zgadzam się. Mam też swoje. Podobnie, jak Nauzyka, przed wyjściem z kąpieli dzieci "opłukuję" :P Wanna to mini basen dla moich dzieci (jak wiadomo po kąpieli w basenie również należy się opłukać).
Co raz rzadsze są u nas wspólne kąpiele, ale jeszcze od czasu do czasu pozwalamy im na tę wspólną zabawę. Zastanawiałam się, kiedy będzie odpowiedni moment, żeby kąpać ich oddzielnie obowiązkowo. Przestali nalegać na wspólne kąpiele. Nie będzie dramatu.
Moja mama pochodzi z wielodzietnej rodziny. Kranów nie było... Jak dziadek przyniósł ze studni wodę, to starczyło na wszystkie dzieci (5). Gdy, któreś było starsze i chciało mieć "swoją" wodę, to musiało sobie przynieść... Kąpali się jedno po drugim w misce... (wanna? rarytas)
Trzeba przyznać, że chorowali znacznie mniej niż dzisiejsze dzieciaki. Ta flora bakteryjna mnie nie przekonuje.
Bardziej jestem na NIE gołym dzieciom na plaży. A właściwie temu jest całkowicie przeciwna.
A jeżeli chodzi o tłumaczenie, to sądzę, że nie będzie problemu. Z wielu rzeczy dzieci "wyrastają" i dość płynnie przechodzą do nowej "rzeczywistości" zapominając, co robili wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość antire

Nie ma granicy wieku, gdy dziecko zaczyna się wstydzić - jak ktoś napisał jest to zjawisko kulturowe. Jednak... Zapomniałyście o seksualności. Małe dzieci interesują się swoim ciałem, tym co sprawia im przyjemność. Oczywiście rozwija się to u każdego człowieka różnie ale trzeba brać to pod uwagę. Może ktoś słyszał o niemowlęcej masturbacji? Dziecko nie koniecznie rozumie co robi, ale równie dobrze może pokazać to rodzeństwu.
Zgodzę się też, że jest to nie higieniczne, pomyślcie też o godności dziecka. Kto chciałby się kąpać w wodzie po kimś innym? Nawet po swoim partnerze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kończąc temat, wyjaśniam: moi synowie nie kąpią się w wodzie "po kimś"-oni kapią się razem i tak jak mówiłam, są spłukiwani po kąpieli, na dodatek flora bakteryjna rodzeństwa jest do siebie zbliżona poprzez środowisko w jakim przebywają, więc trudno tu mówić o drastycznej wymianie bakterii (co innego wrażliwość poszczególnych organizmów na nie).

Ale, ale: w związku z powyższym pytanie do innych mam: Jak rozumiecie seksualność dzieci? Czy jako poznawanie własnego ciała, czy właśnie stricte seksualność?
Bo dla mnie to dwa odrębne pojęcia.

Ps. Dziecięca masturbacja nie jest przestępstwem i nie należy jej traktować jako czegoś złego. Moim zdaniem usilne odwodzenie dziecka od takich czynności wpaja mu, że jest to złe i "brzydkie, co z kolei prowadzi do późniejszych frustracji, zahamowań i zaburzeń seksualnych - ale wolałabym, aby w tej kwestii wypowiedział się jakiś ekspert.
Myślę, że należy z dzieckiem rozmawiać o niewłaściwości zachowań w towarzystwie, ale w sposób łagodny i delikatny. A maluchowi, któremu nie da się wytłumaczyć, trzeba po prostu znaleźć w danym momencie zajęcie - a nie (czego byłam świadkiem) bić po ręce i mówić "fuj, jaka brzydka dziewczynka".
Poza tym wydaje mi się, że każdy ma własne granice wstydu i naturalizmu, a sprowadzanie innych do własnego poziomu też nie jest właściwe.

Ps2-Nikawa ja też jestem przeciwna golaskom na plaży - nawet tym najmniejszym. Sama byłam świadkiem (jako dziecko), gdy mężczyzna robił sobie dobrze obserwując na otwartym basenie małego nagiego chłopczyka-masakra-zarówno z punktu widzenia dziecka jak i matki.


http://suwaczki.maluchy.pl/li-70301.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-70299.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nauzyka poznawanie ciała to poznawanie ciała jak poznawanie świata ..a seksualnośc to seksualność .... trochę jest to dla mnie jak czepianie się niektórych bajek :P gdzie dziecko w ogóle nie ogląda ich przez taki pryzmat.
a "nieodpowiednie" zachowania jeśli występują to się tłumaczy dziecko jak i tłumaczy się co jest w życiu codziennym dobrym czy złym/nie ładnym zachowaniem.

golaski na plaży też jestem na nie i od maleńkości ubierałam kostium na basenie ..choć mówiono mi co męczysz dziecko bo mu nie wygodnie itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Forum służy do wymiany poglądów i wyrażania swoich opinii.
Nie miałam na celu nikogo obrazić, ale krew mnie zalewa gdy na jednej stronie czytam wpis kobiety, która skarży się na 16 letnią córkę, która nikogo i niczego się nie wstydzi, potrafi chodzić w domu przy ojcu i rodzeństwu bez bielizny a za chwilę czytam, że dziecko samo zacznie się wstydzić i nie będzie chciało się już kąpać razem.
Jeżeli pozwalacie dziecku na to, to nie zacznie się samo wstydzić.

Oburzył was mój argument oszczędności wody. Niestety nie jest to wyssane z palca, niejednokrotnie słyszałam od rodziców, że dlatego kąpią dzieci razem, a później zostawiają tę samą wodę w wannie dla siebie.. dla mnie nie jest to normalne..

Nie mówię, że moje dzieci będą wychowane idealnie, każdy ma swoje zasady, których stara się przestrzegać. Nigdy nie kąpałam córki razem z synem ale wczoraj również zapytałam swoje dzieci czy może chciałyby się razem wykąpać, nakręcałam ich że będzie tak fajnie, jak na basenie, nie pomogło :)
Dzięki temu, wiem, że za kilka lat nie będę musiała radzić się was co zrobić z córką, która nikogo i niczego się nie wstydzi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

krolewnafiona321, myślę, że czym innym jest wspólna kąpiel, a czym innym chodzenie na golasa przy dziecku. Ja tego nigdy nie praktykowałam.
I też mi się światełko zapala, jak słyszę od matek córek (jedynaczek), że one chodzą przy dziecku nago, bo dlaczego nie? I nie martwi ich ta bezwstydność. Ja może przesadzam, ale na basenie w szatni też nie rozbieram się przy innych. Nie potrafię. Mam opór. Tego uczę dzieci...
Ale jeżeli chodzi o kąpiel w domu, to ja tak nie dramatyzuję.
Po dzieciach się nie kąpię. Nie wpadłabym na to :P
Gdy synek miał 10miesięcy, to potrafiłam z nim wejść do wanny (w stroju kąpielowym) dla zabawy. I też nie widzę w tym niczego niestosownego. Z córą się nie kąpaliśmy, bo ma brata, któremu przypadła ta przyjemność
Najlepszym argumentem jest to, że mam dwójkę dzieci razem o jednym czasie. Nie muszę znajdować zajęcia drugiemu, gdy pierwsze się kąpie. Jesteśmy razem w jednym pomieszczeniu, do dotykania, o którym wcześniej czytałam nie ma prawa dojść.
Gdy jesteśmy z mężem oboje w domu to łatwiej kąpać ich oddzielnie.
Tyle moich 5. groszy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak szczerze mówiąc to trochę się uśmiałam czytając wpisy w tym wątku. Można by powiedzieć "awantura w szklance wody". Argument o tym że wspólna kąpiel jest niehigieniczna "powalił" mnie. Rozumiem że ta osoba nie korzysta z basenów, nie chodzi tam z dziećmi, bo przecież na basenie kąpie się codziennie kilkaset osób i na pewno nie wszyscy wzięli wcześniej prysznic. Nie wspomnę już o basenie odkrytym, gdzie latem przewinie się przez niego nawet i 2000 spoconych osób. Moje dzieci kąpią się razem, bo lubią, a nam wygodniej jest zająć się ta dwójką razem.

Co do nagości to różne jest nastawienie ludzi do niej. Ilu ludzi tyle opinii. Ja czasem wchodzę do wanny z którymś dzieckiem. Synuś jest w tym wieku że nie lubi zostać nawet na chwilę sam, gdy więc biorę prysznic a mąż jest w pracy synek kręci się po łazience. Nie widzę nic zdrożnego w tym że dzieci widzą mnie czy męża gołego. Gdy będą starsze będę mogła zamknąć drzwi od łazienki i w spokoju się wykąpać. Oczywiście nie wyobrażam sobie bym miała chodzić nago przy 12 letnim synu czy córce, ale póki są małe czemu nie? Uważam że oswajanie ich z nagością jest potrzebne, bo wiadomo że "zakazany" owoc kusi najbardziej, potem nawet przedszkolaki chwalą się że podglądały swoją mamę. U mnie w domu nieraz widziałam rodziców w samej bieliźnie i taki model mam zamiar stosować i u siebie. Nie wyobrażam sobie byśmy mieli zaraz po wstaniu z łóżka ubierać się po szyję, z rana zawinięci w kołdrę przemykać cichaczem do łazienki itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...