Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nala

Zazdrość o ginekologa

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mój narzeczony za każdym razem kiedy idę do ginekologa (mężczyzny) jest okropnie zazdrosny. Myślałam że z biegiem czasu się to zmieni, że się przyzwyczai ale niestety, teraz jestem w ciąży, moją ciążę prowadzi ginekolog (mężczyzna) już raz zmieniałam na kobietę ale niestety, okazało się że nie może mnie prowadzić bo nie ma do niej terminów i znów trafiłam do mężczyzny. Nie wiem co mogę z tym zrobić, nie chce w prawie połowie ciąży znowu zmieniać ginekologa na kobietę, chciałabym żeby w końcu prowadził jeden lekarz aż do rozwiązania. Za każdym razem słyszę że to zboczeńcy, że lubią popatrzeć sobie na młode kobiety i ze nam kobietom to się podoba, tłumaczyłam mu nie raz że to jest lekarz, że wykonuje swoją pracę, że chce mi i dziecku pomóc, ale niestety on ma swoje zdanie i cały czas to samo, czasem są nawet o to kłótnie już nie wiem co mam robić. Jest na to jakiś sposób? Nie spotkałam się jeszcze z takim czymś żeby mężczyzna miał z tym problem, a jest to problem bo nietsety boję sie kolejnych wizyt żeby znowu nie było wyrzutów że nie szukam kobiety, że nie chce iść do kogoś innego...a ja po prostu tylko chce żeby JEDEN konkretny lekarz poprowadził moją ciążę do rozwiązania.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.


http://www.suwaczki.com/tickers/klz9krhm0yj8b9b8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nala, jeżeli Twój narzeczony jest zazdrosny o to, że chodzisz do ginekologa mężczyzny, to podejrzewam, że racjonalne tłumaczenia do niego nie trafią. On jest chorobliwie o Ciebie zazdrosny i nie rozumie logicznych argumentów, że tutaj chodzi o zdrowie Twoje i dziecka, że płeć lekarza nie ma nic do rzeczy. Nie wiem, skąd zrodziła się zazdrość u Twojego partnera. Czy on na co dzień też jest o Ciebie taki zazdrosny? Czy kiedykolwiek dałaś mu jakiś powód, by Ci nie ufał? Czy jego zazdrość nie wynika przypadkiem z lęku, że może Cię stracić albo z niskiej samooceny i myślenia, że na Ciebie nie zasługuje? By uporać się z chorobliwą zazdrością, konieczne jest poznanie jej przyczyn, a tego nie da się uczynić przez Internet. Może spróbuj namówić partnera na konsultację u psychologa. Na taką wizytę możecie wybrać się obydwoje. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość TeżZazdrosny

Tak, jak facet bzykał inne przed Tobą i bzyka nadal inne będąc z Tobą, to na pewno nie będzie zazdrosny o ginekologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeju, co on, naoglądał się telenoweli?

Ciekawe, czy gdyby poszedł do urologa i obsługiwała go kobieta, "pozwoliłby" Ci strzelać fochy i robić sceny zazdrości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Achna

Moim zdaniem najbardziej zazdrośni są ci, którzy zdradzają albo nie mają przed tym oporów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość maż

Jakie wy baby jesteście głupie... Czy nie rozumiecie że nie jest zazdrosny o ginekologa tylko o faceta przed którym się rozbieracie? Idź do ginekologa kobiety i wszystko będzie ok. Problem jest w tym że tłumaczycie swoim mężczyznom, że to lekarz ale my tego nie kupujemy bo dla nas jest to taki sam facet jak każdy inny tylko że ten ukończył ginekologię a zrobił to dlatego bo martwił się o kobiety :P sorry ale namawianie męża na wizytę u psychologa tylko pogorszy temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mikisa

Powiem wam jedno miałam swojego gina od 7 lat. praktycznie od początku jak chodziły do niego moje siostry tak i ja. Lekarz rodzinny można powiedzieć. Poznałam swojego męża po kilku latach zaszłam w ciążę. Mąż troskliwy nie odstępował mnie na krok, interesował się ciążą, mną, dzieckiem, prawdziwy facet nigdy nie robił mi problemu o mojego gina. Aż do chwili w której poprosiłam go czy zechciał by być podczas wizyty zobaczyć dzidzi na ekranie podczas usg i potrzymać mnie za rękę. Weszliśmy do pokoju lekarza i jak znałam tego Pana doktora tyle lat nie poznałam go. Pierwsze co mnie uderzyło na początku to pytanie do męża
- a Pan tu po co ?
Rozmowa przebiegała bardzo oschle jak nigdy. Zamiast troskliwego i miłego lekarza siedział przede mną opryskliwy gbur który musi tu być na siłę.
Przygotowałam się do badania. Mit o delikatności prysnął jak bańka mydlana. To było moje najgorsze badanie.
Dało się wyczuć w tonie głosu złość tego Pana w stosunku do mojego męża. Przecież to mój facet z nim mam dziecko a ty tu jesteś tylko żeby mnie zbadać.

Powiem wam po badaniu wręcz wybiegłam z tego miejsca w 6 miesiącu ciąży zmieniłam lekarza na Panią Anię która do dziś mnie prowadzi. Od zdarzenia minęło kilka lat, a ja dalej czuję się źle myśląc o tym że ten obleśny facet traktował mnie jak swoją własność. Mąż nie zauważył nic dziwnego po prostu dziwił się że chodzę do tak niemiłego lekarza. Kiedy mu powiedziałam o tym co myślę, stwierdził.
- Jestem facetem i wiem że facet to zawsze będzie facet choć by był księdzem, ginekologiem, czy joginem. Facet to zawsze facet.

Po rozmowach z moimi koleżankami na ten temat przyznały mi rację. Facet jest delikatniejszy bo podchodzi do kobiety nie jak do pacjentki ale może nawet nie świadomie(może są porządni) jak do kobitki której trzeba sprawić przyjemność nie ból.

Zastanówcie się moje Panie i zrozumcie Panów ja mojego kochanego nigdy nie skazała bym na cierpienie na dziwne myśli. Jeżeli widziała bym że go to boli poszła bym do lekarki bo ich też nie brakuje i są prawdziwymi specjalistami w swoim fachu.

Pozdrawiam
Alicja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość przypadkowy gosc

On nie jest zazdrosny o ginekologa,jest zazdrosny o obcego faceta miedzy nogami swojej zony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zazdrosny

dokładnie , jest zazdrosny o mężczyznę, który wkracza w intymny świat należący do dwojga ludzi. Żadnemu facetowi nie podoba się gdy inny facet ogląda i dotyka tej jedynej. Co intymnego pozostaje dla mnie gdy drugi mężczyzna systematycznie od lat dotyka i ogląda moją ukochaną, ba w czasie wywiadu za moimi plecami pyta czy ze mną współżyła... Po jakimś czasie nie jesteśmy zazdrośni już tylko o dotykanie i oglądanie ale i o to, że między ginekologiem mężczyzną a pacjętką kobietą wywiązuje się rodzaj intymnej znajomości (nie erotycznej ale bardzo intymnej) ona mu ufa, ma faceta który dba o jej sprawy intymne, któremu pozwala się dotykać. No tak, żeby jeszcze tak silnie nie broniła tych wizyt u tego mężczyzny. Jak mam się czuć ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Zazdrosny

i wiecie co - kiedy ten zazdrosny przstanie już być zazdrosny to znaczy że jest mu już wszystko jedno czy ten facet to ginekolog czy nie.
I jeszcze jedno - rozumiem, gdy jest to bezwzględnie konieczne np. poród, zabieg usunięcia nadżerki - w szpitalu nie wybieram lub jeśli chodzi o życie przeboleję. Jednak w innych przypadkach jest to świadomy wybór mężczyzny przez kobietę KROPKA. Czy ginekolog-kobieta nie potrafi pobrać materiału do cytologii? no nie wciskajcie mi kitu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Radek

Witam
Zgadzam sie z panem wyzej.
Jest to swiadomy wybor kobiet,ciekawe jak zaczna one reagowac gdy my zaczniemy wybierac lekarki!
Moja kobieta ma wizyte u gina w tym tyg , za to Ja chce umowic wizyte u urologa pani doctor. Zobaczymy jak zareaguje . Wiem ze take zachowanie nic pozytywnego nie wnosi do zwiazku ale chce by poczula sie tak jak Ja . Jezeli to tylko Lekarz to nie powinno by problemu. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iksińska

Normalnie bym zareagowała jakby mój facet poszedł do kobiety urologa.
Dla mnie to chore byc zazdrosnym o ginekologa. Z tego co piszecie to ta specjalizacja powinna być zarezerwowana tylko dla kobiet.
Ja osobiście uważam że faceci są lepszymi lekarzami i wolę chodzić do facetów (I nie po to by mnie pomacali). A swojego ginekologa w życiu bym nie zamieniła. Bardzo dobry lekarz i bardzo miły. W czasie jednej i drugiej ciąży mój mąż ze mną chodził do niego i był tak samo mily i uprzejmy jak zawsze. Nawet jak zdarzyła się wizyta kiedy maz nie mógł przyjść to zagadywal o niego.
Nie wiem jak można myśleć ze taki lekarz został ginekologiem zeby się napatrzec. Przecież nie tylko atrakcyjne kobiety bada, ale też kobiety w podeszłym wieku i te ważące 130 kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iksiński

do Iksińskiej
Wierzę, że wolisz chodzić do facetów :) Kiedyś nie przeszkadzało mi to, że mojea żona chodzi do innego faceta na wymianę intymność i kasa za zdrowie. No może nie lubiłem tego i wolałbym aby chodziła do kobiety ale było to dla mnie akceptowalne. Nagle coś się ze mną stało i nie chcę dotykać mojej żony, myślę "tego dotykał tamten - stały mężczyzna opiekun od jej spraw intymnych więc niech idzie do niego" nadmieniam, że moje libido nie osłabło. Nie żyszę Ci aby kiedyś taka reakcja Twojego męża urodziła się w jego głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiony

Jak to strasznie ciezko dla ukochanego partnera zrezygnowac z ogladania i dotykania przez obcego mezczyzne .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jest możliwość, żebyś go wzięła ze sobą na badanie, żeby zobaczył co i jak? Może dlatego się tak zachowuje? Sama chodzę do mężczyzny i nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mi zabraniał;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kolejny zazdrośnik

Umiliano. Dawno dawno temu byłem z żoną (w ciąży) u ginekologa i po badaniu USG przez powłoki brzuszne poprosił mnie o wyjście abym nie był przy dalszych badaniach. No to co on tam tak wyprawiał że nie chciał tam męża? Ale nie o to chodzi. Jakkolwiek sobie nie będę tłumaczył, że to lekarz, że miliony kobiet badane są ginekologicznie przez mężczyźn, że ... to i tak na koniec przychodzi myśl "żona wybrała mężczyznę aby to z on ją oglądał, dotykał i był sam na sam w super intymnej relacji, prowadząc intymne rozmowy" na dodatek przez lata to już jej znajomy (może nie drugi mąż ale..) pewnie już zna ją lepiej niż ja. Wiesz jakichkolwiek słusznych argumentów nie użyjesz my zazdrośnicy będziemy czuli to podobnie jak zdradę (choć zdajemy sobie sprawę, że to nie jest zdrada). Gorzej - gdybyśmy mieli do czynienia z prawdziwą zdradą to tamta strona przynajmniej żałuje że zdradziła i to uspokaja a w przypadku ginekologa uważa dalej za słuszne obnażanie się przed tym mężczyzną. Z twojej perspektywy nie widzisz problemu ale z mojej jest. Uwierz ja nie chcę ciągle dzień w dzień wyobrażać sobie jak męzczyzna dotyka moją żonę. Jestem już tym zmęczony, nie chcę tak myśleć ale taki jest fakt - przez lata obnażała sie przed nim i pozwalała się mu dotykać jakby nie mogła to być kobieta. Zebrały się już całe godziny tych intymności :) Wiem, że dla wielu kobiet moje myślenie jest dziwne, ale tak myśli wielu mężów. Czy mają rację czy nie - to tak myślą i teraz czekamy na decyzję naszej kobiety czy nas zrozumie czy oleje nasz problem. Szkoda, że przed ślubem nie oświadcza mężowi, że wybiera sobie też drugiego mężczyznę na całe życie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szkoda

Nie pochodze z Ciemnogrodu i nie jestem durniem (jak pisza o nas nasze mile Panie).Nigdy nie zabranialem mojej zonie wizyt u ginekologa,chociaz chodzila do mezczyzny i zawsze mialem z tym problem (zona zreszta tez,i to duzy,ale nie bylo u nas w miescie ginekologa-kobiety).Ale nie o tym chcialem pisac.Moja zona przeszla menopauze i zaczely sie powiklania.Przeszla juz 4 lyzeczkowania i za kilka dni czeka ja piaty zabieg.Doszly rowniez inne dolegliwosci,co oznacza czestsze wizyty kontrolne (5 do 6 razy w roku).Badalo ja i ogladalo juz mnostwo lekarzy.No tak,zdrowie najwazniejsze.A teraz zwracam sie glownie do kobiet.Moja zona pewnie sie w koncu wyleczy,ale co bedzie ze mna?Przeszla juz przez tyle meskich rak,ze brzydze sie ja dotykac.Jest nadal kobieta atrakcyjna i nasz sex dawal nam mnostwo satysfakcji - od ponad 2 lat juz nic nie bylo.Problemow z libido nie mamy i chce sie nam obojgu,ale ja jej juz nie dotkne.Swiadomosc,ze ogladalo ja i dotykalo tylu obcych mezczyzn odpycha mnie od niej.Powiedzialem jej juz,ze jesli chce sie kochac,musi sobie poszukac kogos innego (ja nie szukam i nigdy nie zaczne).To tyle w temacie "Ginekolog-mezczyzna" i "Zdrowie jest najwazniejsze".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzony

Niech to szlag!Dlaczego ciagle powtarzacie,ze mezczyzni sa zazdrosni o lekarza?MY JESTESMY ZAZDROSNI O OBCEGO FACETA ,KTORY MIEDZY NOGAMI NASZYCH PARTNEREK NIE MA NIC DO SZUKANIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mnie tez nie podobaja sie wizyty mojej zony u faceta,ale nigdy sie o to nie sprzeczalismy-jakos,chociaz ciezko,akceptuje.Natomiast do wscieklosci doprowadza mnie uzywanie przez "madrzejsze" kobiety tylu wyzwisk pod naszym adresem.Kazda z was chce byc kochana,ale zadna nie wie,ze milosc i zazdrosc ida w parze - zabraknie jednej,umrze druga.Zastanowcie sie dobrze przed nastepna wizyta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...