Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Bezpieczny bo widoczny"

Rekomendowane odpowiedzi

Bezpieczne będą dla Naszych dzieci wczesne wieczory i ranki jeśli zaczniemy w szkołach ze wspaniałymi Policjantami pogadanki .Nie warto mówić na nich obraźliwie ,,Psy '' bo oni życie uratowali mojemu dziecku i mi .Płyną z mych oczu łezki bo podziwiam jak pięknie o bezpieczeństwie mówi Pan Marek Kąkolewski on nie tylko wypisuje mandaty On dodaje Policji bezpieczeństwa szaty .Pan Marek w swej skórze jak ,,Anioł Stróż '' się czuje i on akcją noszenia odblasków życie ludziom ratuje .Dobrze zdaje sobie sprawę ,że marka Bartek najlepiej z egzaminu na ratowanie życia spisuje się .Ona jako pierwsza buty z odblaskami wyprodukowała i wiele już takich cudeniek na rynku mądrym rodzicom sprzedała.Odblaski są trendy ,zawsze modne i dziecko czuje się w nich wygodnie .One są światełkiem w tunelu a o ich korzyściach mówi na lekcjach w szkołach policjantów bardzo wielu .Nie żałują Nasi Kochani Policjanci na bezpieczeństwo kaski i rozdają opaski tzw.giętkie odblaski .Moje dziecko już sobie taką na rączkę założyło i nauczyć całą swą rodzinę jej noszenia sobie pozwoliło .Bartek to marka ,która pielęgnuje bezcenne życie a każdy model ich butów to dla mnie niezwykłe odkrycie .

monthly_2014_12/konkurs-bezpieczny-bo-widoczny_22755.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezpieczeństwo mojego dziecka zależy tylko i wyłącznie od mojego bezpieczeństwa, ponieważ na razie występujemy w tzw "dwupaku":) W marcu rodzimy i wtedy będę musiała objąć inną strategię bezpieczeństwa, na chwilę obecną jednak mam kilka sposobów. Na drodze występujemy pod 3 postaciami - jako pieszy, jako kierowca i jako pasażer pojazdu. Ale po kolei. Jeżeli poruszam się pieszo to tylko i wyłącznie po chodnikach i na przejściach dla pieszych, jako że poruszam się nieco ciężej i wolnej nie ma opcji, że "zdążę" przed samochodem i nie ryzykuję. Jak tylko robi się szarówka uzbrajam się w odblaski - niezależnie czy w terenie zabudowanym czy nie - to nasze bezpieczeństwo i to nam powinno na nim najbardziej zależeć. Jeżeli siadam "za kółko" zawsze zapinam pasy (dolny pod brzuchem), jeżdżę zgodnie z przepisami (ani 5km/godzinę więcej), tylko i wyłącznie sprawnym samochodem. Mąż zaopatrzył mnie w specjalną plakietkę "pregnant on board", aby informować innych kierowców, że samochodem porusza się ładunek specjalny. Staram się jednak jeździć jak najrzadziej, bo coraz trudniej skupić mi uwagę (zwłaszcza jak maleństwo kopie) i częściej występuję w charakterze pasażera. Zawsze zapinam pasy w powyższy sposób i krzyczę na kierowców, by zwolnili, bo wiozą ciężarną. Rzadko bo rzadko, ale zdarza mi się jeździć autobusami. Zawsze szukam wolnego miejsca a gdy takowego nie ma, proszę osobę siedzącą na miejscu dla ciężarnej o jego ustąpienie. Asertywność, rozsądek i troska są najważniejsze w zapewnieniu mojemu maluszkowi bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkamy w małej podlubelskiej wsi. U nas nie ma chodników ale ruch drogowy jest wzmożony,więc musze na swoje dzieci strzec jak oka w głowie. Żeby dotrzeć do sklepu,szkoły czy choćby sąsiada musimy iść dość ruchliwej drodze. Zwykle idziemy poboczem,ale w niektórych miejscach musimy schodzić na jezdnię. Nie da uniknąc się poruszania po szosie,więc jako mama urwisów muszę mieć oczy dookoła głowy i poruszać się z szybkością światła. Nie ukrywam że nie jest to proste ale mam kilka trików. Podczas spaceru staram się zwykle brać wózek,rowerek,sanki czy chociażby plecaczek. W wózku i rowerku dziecko ma dość ograniczone ruchy,więc można uniknąć nieszczęścia.Natomiast plecaczek ma specjalną szelkę która mogę kontrolować pociechy. No cóż-może ktoś powie,że to smycz,a ja mówię że to bezpieczeństwo. Rowerek jest póki co taki z prowadnicą,ale już ćwiczymy zażądanie kasku i ochraniaczy,żeby bezpiecznie poruszać się większym dwukołowcem. Teraz ,kiedy noce są długie pamiętam o odblaskach.Kupując ubrania i buty pilnuję żeby miały jak najwięcej odblasków z każdej strony-to gwarantuje widocznośc na drodze nocą. Ale nasze bezpieczeństwo drogowe zaczyna się w domu. Mamy książeczkę uczącą zasad poruszania się po drodze. Poznajemy znaki, uczymy jak zachowac się na przejsciu,jakie są zasady jeżdzenia na rowerze,która stroną jezdni się chodzi.Edukacja to podstawa. Makieta zrobiona z kartonu świetnie się sprawdza,to super zabawa i nauka w jednym. Mamy tam znaki drogowe,jezdnię,skrzyżowanie i ludziki. Warto zaszczepić w dziecku wiedze która zapunktuje na lata. Jeśli mówimy o bezpieczeństwu na drodze nie można pominąc najczęstszego pojazdu którym się poruszamy-samochodu. Nie wyobrażam sobie moich dzieci jadących bez fotelików i podkładki. Zanim wysiądą zawsze sprawdzam czy jest bezpiecznie. Jadąc tłumacze im dlaczego wykonuję dane manewry. One same dopytują. Wydaje mi się że zamin staniemy się uczestnikami ruchu drogowego musimy najpierw włączyć myślenie i to wystrczy.A ja ,jako rodzic,musze włączyć myślenie za mnie i za moje dzieci.Być krok przed nimi i móc przewidzieć ich ruch zanim go wykonają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezpieczny widoczny o to nasze zasady:)
1) Rozsądek na drodze zachowujemy
2)Zawsze chodzimy lewą stroną,
3)Dzieci zawsze są miedzy nami.
4)Kazde z nas ma opaski odblaskowe i inne drobiazgi odblaskowe.
5)Podczas spaceru mamy jasne rzeczy na sobie.
6)Pierwsza osoba ma latarkę,ostatnia również.
7)Gdy idziemy poboczem i jedzie samochód naprzeciwko to się zatrzymujemy i obserwujemy.
8)Gdy droga posiada chodnik,to poruszamy się wyłącznie po nim,
bądz po wyznaczonej trasie.
9)Nie wybiegamy na ulicę
10)Rowerami jak jedziemy to jak w marszu robimy jeden za drugim si e ustawiamy i dzieci w środku mamy,
11)Na rower ochroniacze to podstawa,do tego kask,ważna sprawa!!
12)Gdy dziecko małe-to do fotelika przypiete,jak większe to my decydujemy,czy cztery kółka czy tez dwa i czy mądrosć w sobie mama.
13Żżadnych wygłupów na drodze.
14)Przejście dla pieszych bez świateł
a)najpierw rozglądamy się w każdą stronę po dwa razy i gdy nie jedzie za ręce się trzymamy i na drugą stronę trzmychamy.
b)ze światłami to na zielone czekamy,na czerwonym wstep kategorycznie zabroniony jest.
Ale również się rozglądamy,bo inni zieloną strzałkę mogą mieć,i coś złego może zdarzyć się.
15)Czasami się zdarza że mgła nas dopada,wtedy na nic odblaski się zdają,więc dzwiękami znak dajemy że na drodze jesteśmy.Bo na drodze nie tylko na samochody uważać trzeba,ale również na rowerzystów.
16)Nigdy nie poruszamy się tyłem do kierunku ruchu,wtedy nie mamy zdolności obrony przed jakimkolwiek konsekwencjemi naszego złego zachowania.
17)Słuchamy się dorosłych,oni wiedzę i doświadczenie mają.
18)Wiedze również z kreskówek się zdobywa(Bolel i Lolek polecam)
19)Czytanie dzieciom książeczek i częste powtarzanie jak mantra,każda taka lekcja może życie uratować.
20)Każda nauka jest dobra by widocznym na drodze być,
lecz na nic to się zda jak bedziemy pijani.
Dlatego każdy z nas trzeżwy musi być na drodze każdego dnia!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo często, prawie codziennie słyszy się o wypadkach drogowych z udziałem. Niestety, rzeczywistość i statystyki nie kłamią. Według badań przeprowadzonych przez firmę LOTOS, od 2009 roku, niemalże rok w rok, ponad 600 dzieci stają się ofiarami wypadków drogowych. Sama jestem matką 3 urwisów (Kamilka 5 lat i bliźniaków Tomaszka i Piotrusia 4 latka) i przeraża mnie świadomość, że wśród tych dzieci mogą się kiedyś znaleźć moi synowie.

Bezpieczeństwo moich dzieci jest dla mnie najważniejsze, zwłaszcza na drodze, gdzie na każdym kroku czyha na nie niebezpieczeństwo. Pierwsza i najważniejsza rzecz to odblaski – wydawać by się mogło, że to drobny szczegół, lecz w warunkach słabej widoczności jest to spraw priorytetowa, mogąca uratować życie i ochronić przed wypadkiem . Moja ostrożność wzrosła ostatnimi czasy, ponieważ najstarszy syn zaczął chodzić do przedszkola, co stało się pretekstem do tego, aby nauczyć go (a przy okazji jego młodszych braci), najważniejszych zasad poruszania się po drodze. Oczywiście zasady zasadami, ale ważne jest również zapewnienie innych środków bezpieczeństwa. Takimi środkami są chociażby elementy odblaskowe np. na butach BARTEK. Do tej pory buty te ceniłam przede wszystkim za ich wygodę i solidne wykonanie. Dopiero w ostatnim czasie zaczęłam doceniać to, że dzięki nim moje dzieci są bezpieczne na drodze. Oprócz tego na kurteczkach moich synków również znajdują się elementy odblaskowe.
Dzięki tym elementom widoczność moich dzieci wzrasta mniej więcej dwukrotnie, co ważne jest w okresie jesienno - zimowym, kiedy dnie są bardzo krótkie, a poranki spowite są gęstą mgłą. Element odblaskowy jest dla kierowców sygnałem, że na drodze znajduje się dziecko i należy zachować szczególną ostrożność.
Elementy odblaskowe na butach czy kurteczkach sprawiają, że każda matka staje się nieco spokojniejsza, jeśli chodzi o bezpieczeństwo jej pociech. Chociaż pozornie wydają się one niewielkie i nie rzucają się w oczy, to sprawiają, że nasze dzieci bezpiecznie docierają do domu.

Ponadto staram się myśleć za swoje dzieci, bo zdaję sobie sprawę z tego, że moi synkowie nie zawsze mają świadomość niebezpieczeństwa, jakie może ich spotkać na ruchliwej drodze. Oczywiście zawsze spacerujemy chodnikiem, moje pociechy wiedzą, że muszą trzymać rodziców za rękę i nie wybiegać na jezdnię. Ponadto, mogę być dumna z tego, że moi synkowie w jednym paluszku mają znajomość podstawowych przepisów ruchu drogowego – począwszy od przechodzenia na zielonym świetle, skończywszy na zachowywaniu ostrożności przy znaku STOP.
Dodam jeszcze że jak wybieramy się na wycieczkę rowerową, zakładamy kask ochronny, a gdy jedziemy samochodem, dzieci zawsze są przypięte do fotelików.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

B-Bezpieczeństwo na drodze jest dla mnie bardzo istotne, więc:
E-efektywnie wykorzystujemy odblaski
Z- zawsze stosuję się do przepisów ruchu drogowego
P-pasy zawsze zapinam dzieciom w fotelikach i sobie
I- innych kierowców na drodze szanuję
E - elegancko zachowuję się na parkingach
C- często rozmawiam z dziećmi o bezpieczeństwie na drodze
Z - zawsze szanuję uczestników ruchu drogowego
N- nigdy nie wożę dzieci bez fotelików
I- informuję dzieci jak długo będzie trwała podróż, aby były grzeczne i nie rozpraszały mojej uwagi
E - jak END- na koniec podróży chwalę dzieci za dobre zachowanie w samochodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dużej mierze to od nas rodziców zależy czy nasze dziecko będzie bezpieczne na drodze, bo to my rodzice musimy poświęcić czas, żeby z dzieckiem rozmawiać. To my musimy wytłumaczyć naszym pociechom jakie niebezpieczeństwo może je spotkać i jak się przed nim ustrzec. Część rodziców uważa, że jak puści dziecko do przedszkola to tam się wszystkiego nauczy, ale przedszkole może pomóc, a nie wyręczy rodzica. Chociaż przedszkolne spotkania z panem policjantem mają duże znaczenie dla dziecka. Ja jako rodzic o bezpieczeństwo mojego dziecka na drodze dbam w następujący sposób
A) w aucie:
- fotelik odpowiedni do wieku, wzrostu i wagi dziecka dobrze zapięty,
- samochód sprawny, oznaczony, że jedzie maluch i nie przekraczam prędkości, bo to też wpływa na bezpieczeństwo mojego dziecka.
B) na rowerze:
- rower sprawny z odblaskami,
- kask i ochraniacze na kolana, łokcie i nadgarstki,
- jeździmy w miejscach do tego przeznaczonych,
- nadzór osoby dorosłej.
C) na spacerze:
- odblaski już są wszyte w odzież, buty, plecaki a nawet posiadamy już parasol z odblaskami więc ułatwione mamy dbanie o bezpieczeństwo,
- dziecko idzie za rączkę,
- nie bawi się żadną zabawką, za którą mógłby wybiec na ulicę,
- zawsze idzie po wewnętrznej stronie chodnika, nigdy przy ulicy,
- po drodze utrwalamy zasady przechodzenia przez ulicę,
- bawimy się w parku z dala od ulicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze w edukacji dzieci jest ich naśladownictwo dorosłych, dlatego ja i mój mąż staram się postępować na drodze, tak jak oczekujemy od naszych dzieci - stosujemy się do przepisów drogowych, przechodzimy w wyznaczonych miejscach, poruszamy się ścieżkami rowerowymi, kulturalnie odnosimy się do innych użytkowników drogi itp., a w tym roku kupiłam sobie kasa na rower  . Gdy wzór idzie z góry łatwiej przekazywać i egzekwować odpowiednie zachowanie. Podawanie wiedzy merytorycznej to drugi aspekt, dlatego przy każdej okazji przypominam moim pociechom o podstawowych zasadach bezpiecznego zachowania się na drodze. W czasie spacerów i przechodzenia przez drogę, powtarzam refren piosenki: "Czerwone światło stop , zielone światło idź, na żółtym zawsze czekaj tak już musi być". Mój 2-letnia córka doskonale zna tą rymowankę. Młodszy syn zawsze w czasie przechodzenia przez pasy podaje mi rękę lub trzyma się wózka - o tym to on już przypomina Chłopcy doskonale wiedzą o całkowitym zakazie zabaw na osiedlowych uliczkach i zachowaniu dodatkowej uwagi na parkingach w czasie ich przechodzenie. Chłopcy, którzy na placach zabaw mogą się oddalać wiedzą również o ograniczonym zaufaniu do osób nieznajomych. Po trzecie bardzo ważne jest zapewnienie dzieciom kasków i elementy odblaskowe, które chętnie założą i z przyjemnością będą nosić. Obecnie na rynku mamy duży wybór ubrań z elementami odblaskowymi, w czasie zakupów zwracamy uwagę na ten aspekt. Chłopcy samodzielnie wybrali sobie kaski i elementy odblaskowe doczepiane np. do plecaków.
Myślę , że warto edukację zacząć jak najwcześniej i na każdym kroku być konsekwentnym.

monthly_2014_12/konkurs-bezpieczny-bo-widoczny_22955.jpg


http://www.suwaczki.com/tickers/relgha00pg75am1j.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgx1hp8osklq3k.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relghdge7w947kii.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezpieczeństwo dzieci na drodze to bardzo ważna sprawa! O tym powinno się mówić jak najwięcej...
O to bezpieczeństwo staram się dbać najlepiej jak potrafię... gdy jeździmy samochodem- oczywiście fotelik i pasy bezpieczeństwa to podstawa!
Gdy rowerkiem to odpowiedni fotelik z pasami i bezwzględnie kask na głowę + kamizelka odblaskowa :)
Uczę dziecko zasad poruszania się po drodze, po chodnikach, stale powtarzam im to za każdym razem aby wpoić w nich dobre nawyki... gdy idziemy na spacer- dzieci przede wszystkim mają założone buciki z odblaskami, oprócz tego kupując kurtki czy bluzy staram się wybierać takie, które mają elementy odblaskowe. Błyszczące elementy na ubraniach to żaden ciężar, a rozkojarzonemu rowerzyście czy kierowcy pozwalają już z daleka zauważyć maszerujące dziecko. Idąc dzieci zawsze trzymam za rękę i to ja idę od strony ulicy- jak to się mówi: przezorny zawsze ubezpieczony!
Dbam o to by dzieci zawsze chodziły ubrane kolorowo, na zasadzie kontrastu- to przykuwa uwagę na drodze. :)

Dbajmy o bezpieczeństwo naszych dzieci na drodze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwielbiam chodzić na rodzinne spacery, naszym ulubionym miejscem na takie wypady jest miejski parki, na który trzeba dojechać autem, a następnie przejść kilka uliczek. Zawsze twierdziłam,iż takie spacery to doskonały pretekst do nauki. Mój synek to już przedszkolak, więc nie obca jest mu podstawowa wiedza o zasadach bezpieczeństwa, Już jako trzylatek miał niezły komplet książeczek o bezpiecznych zabawach oraz o niebezpiecznych sytuacjach. Bardzo często rozmawiamy z synkiem o przykładowych niebezpiecznych zdarzeniach. Wiem już,że przedszkole doskonale uzupełniło jego wiedzę. Dla nas bezpieczeństwo dla dziecka to dobry i atestowany fotelik do auta. Nie oszczędzaliśmy na nim i korzystamy z niego kolejny już rok. Z przedszkola wracamy często pieszo i zawsze pamiętamy o odblaskach. Mój synek na odblaskowy plecaczek, elementy odblasku na kurteczce oraz na bucikach. Natomiast ja mam mega modną kamizelkę odblaskową zakupioną przez mojego kochanego męża. Jeśli chodzi o tatusia to bawi się z latoroślą autkami przeplatając elementy wiedzy o bezpieczeństwie. Latem, gdy dużo jezdzimy rowerem, na naszych głowach naszych wesołe kaski się mieszczą. Zawsze pamiętamy, aby przechodzić na pasach oraz na specjalnych miejscach tylko dla pieszych. Wtedy omijamy ścieżki rowerowe, aby przypadkowo nie zderzyć się z jakimś rowerem. Synek zawsze trzyma rodziców za rączkę i bardzo ostrożnie przechodzi przez ulicę. Myślę, że bezpieczeństwo naszych dzieci zależy od nas oraz od naszego zachowania. Zawsze należy pamiętać,że to my rodzice dajemy dobry przykład naszemu potomstwu.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieci są skarbem, więc naturalną rzeczą jest, że jako odpowiedzialny rodzic dokładam wszelkich starań, by je chronić. Dotyczy to również kwestii szeroko pojętego bezpieczeństwa na drodze.
W naszym domu przestrzegamy 10 przykazań – dotyczących bezpieczeństwa na drodze…
W przypadku jazdy samochodem:
1. Zawsze przewożę dziecko w foteliku – dopasowanym do wagi i wzrostu dziecka. Nie trzymam dziecka w czasie jazdy na kolanach, bowiem zdaję sobie sprawę, że w przypadku zderzenia waga dziecka wzrasta aż dwudziestokrotnie…
2. Zawsze zapinam pasy bezpieczeństwa w foteliku – nawet, jeśli przewożę dziecko na krótkich trasach – wszak zapięcie pasów bezpieczeństwa zwiększa szansę na przeżycie nawet do 60%.
3. Dbam o to, by dziecko wysiadało z samochodu tylko od strony chodnika.
Zasady bezpiecznej jazdy w aucie przećwiczyłam z córką w domu - w formie zabawy: bardzo przejęta testowała zapinanie misiów i lalek w foteliku samochodowym :-)

W przypadku poruszania się po ulicy jako pieszy – od najmłodszych lat uczę dziecko:
4. Przechodzenia tylko w wyznaczonych do tego miejscach,
5. Przechodzenia tylko na zielonym świetle oraz stosowania zasady - przed przejściem przez jezdnię: „ spójrz w lewo, w prawo, znów w lewo”…
6. Nie wbiegania na przejście dla pieszych,
7. Nie stawania zbyt blisko jezdni przy przejściu dla pieszych,
8. Poruszania się po poboczach gęsiego i zawsze lewą stroną – by widzieć nadjeżdżający z naprzeciwka samochód,
9. Zakładania kasku ochronnego – w przypadku jazdy na rowerze; Nie pozwalam dzieciom poruszać się rowerem poza obszarem odpowiednim dla nich – aż do osiągnięcia przez nie odpowiedniego wieku i zdania egzaminu na kartę rowerową….
10. 7. Konieczności noszenia odblaskowych gadżetów o zmroku i nocą – głównie w terenach niezabudowanych.
Dlatego tez zakupiłam tornister, kurtkę i buty wyposażone w elementy odblaskowe. Wytłumaczyłam dziecku, że w przypadku, gdy nie mamy odblasków – światła mijania pozwalają kierowcy zauważyć pieszego z maksimum 50-60m. Zastosowanie zaś elementów odblaskowych – pozwoli zwiększyć naszą widoczność na drodze nawet do kilkuset metrów!
Córka ma również do dyspozycji opaski i breloczki, które może dodatkowo założyć na ręce, ubrania.. Oczywiście pozwalam córce wybrać je osobiście – tzn. takie, które się jej podobają, aby rzeczywiście chciała je użytkować.
Poza tym ważny jest mój przykład – sama posiadam opaskę fluoroscencyjną - przecież od 1 września od zmroku nawet ja – jako dorosły - w terenie niezabudowanym muszę ją nosić…
Zdając sobie sprawę, że rodzic jest dla dziecka autorytetem (przynajmniej do pewnego wieku :-)) – nie przebiegam z córką na czerwonym świetle, staram się nie skracać drogi – poza przejściem dla pieszych….
Nie do przecenienia jest nauka poprzez zabawę. Zasady bezpieczeństwa na drodze – utrwalamy zatem przy pomocy „Mózgu elektronicznego” – gry, która polega na połączeniu znaku drogowego z odpowiednim opisem…

monthly_2014_12/konkurs-bezpieczny-bo-widoczny_22965.jpg

monthly_2014_12/konkurs-bezpieczny-bo-widoczny_22966.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każde dziecko jest ciekawe świata, chodzi, biega tu i tam,
dlatego o jego bezpieczeństwo na drodze od małego, jak mogę dbam…
3 zasady w życiu mam pod ręką,
by codzienność nie była dla nas udręką.
Po pierwsze: edukacja i z tematem oswojenie – to jest podstawowe założenie!
Pogadanki z dzieckiem, „praktyka w terenie” –
to naprawdę niebagatelne ma znaczenia.
Naukę o bezpieczeństwie na drodze poprzez zabawę – szczerze sobie cenię -
wówczas wiedza wchodzi dziecku do głowy niepostrzeżenie.
Po drugie: rozsądek wiedzie prym- bezpieczne dotarcie do celu, bez pośpiechu, jest ważnym punktem w przekazie mym.
Nawyk prawidłowego poruszania się po drogach - ważny jest szalenie.
Uczulam dzieci, by chodziły lewym poboczem, gęsiego, by widzieć auto, które może nadjechać niepostrzeżenie.
Uczę przechodzenia przez jezdnię w miejscu oznakowanym
i sprawdzania lewej, prawej i znów lewej strony razem z dzieckiem kochanym…
Zawsze przewożę malucha czy starszaka w foteliku, z zapiętymi pasami,
nawet jeśli cel podróży znajduje się w pobliżu i spieszę się czasami.
A teraz kolejne istotne zagadnienie – zapewnienie widoczności ważne jest szalenie!
Dlatego jasną odzież o zmroku dziecku serwuję,
tornister, kurtki – z odblaskowymi elementami kupuję.
Dodatkowo odblaskowe breloczki, opaski zawsze mamy pod ręką…
Wtedy konieczność spacerku dziecka o zmroku nie jest dla mnie lękową udręką!
Rodzicielskiego przykładu nie sposób przecenić –
dlatego nie przebiegam na czerwonym świetle, by się potem przy dziecku ze wstydu nie rumienić…
Odpowiedzialność za własne i cudze życie na drodze u naszych pociech – zaszczepiać musimy,
wówczas edukację nauczyciela i policjanta mądrze uzupełnimy!
Oto masz „magazyn” odblaskowego sprzętu oraz gra edukacyjna, dzięki której poznajemy zasady ruchu drogowego :

monthly_2014_12/konkurs-bezpieczny-bo-widoczny_22971.jpg

monthly_2014_12/konkurs-bezpieczny-bo-widoczny_22972.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na spacerze:
- mamy odblaski
- chodzimy chodnikiem
- przechodzimy przez przejścia dla pieszych
- przed przejściem zatrzymujemy się i rozglądamy w lewo - w prawo - w lewo
- dostosowujemy się do sygnalizacji świetlnej
- dorosły idzie od strony ulicy
- przechodząc przez ulicę trzymamy się za ręce
- jesteśmy czujni i ostrożni

W samochodzie:
- jeździmy w foteliku
- mamy zapięte pasy
- stopy dziecka nie dotykają oparcia od siedzenia pasażera
- nie kładziemy nic z tyłu za głową
- mamy naklejkę "dziecko w aucie"
- jesteśmy uważni i przestrzegamy przepisów drogowych

Od początku uczymy dziecko bezpieczeństwa na drodze. To bardzo ważne!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeden, dwa, trzy, cztery
bezpieczeństwo na drodze jest z wyższej sfery.
Ale tylko wtedy gdy zachowanie rodziców zalet ma bez liku,
I to wszystko w wygodnym buciku.
Każdy rodzic pragnie życia dla malucha cudownego,
Bezpieczeństwo to coś najważniejszego.
By przyjemne z maluchem było spacerowanie,
istotne jest od małego wychowywanie.
Drodzy Panowie i miłe Panie
odblaskowe buty Bartek to pomysł świetny niesłychanie.
To w jednym bezpieczeństwo i wygoda,
i mam nadzieję, że wejdzie w świadomość rodziców jak na sezon moda.
Nasz szkrab jest widoczny z daleka,
samochód go dokładnie widzi i omija - z dala "ucieka".
Te 150 - 250 metrów kierowcę uspokajają,
wypadki na drodze się wówczas nie zdarzają.
Ma czas na reakcję bez wątpienia,
psychika rodzica , kierowcy i malucha na lepsze się zmienia.
Takie odblaski uczą dziecka odpowiedzialności,
o których będzie pamiętał w przyszłości.
Droga do szkoły, spacer już nie taka straszna,
z butami Bartek niebezpieczeństwu na drodze mówi się basta.
Nasz maluch jest dumny, że w takich butach chodzi,
chętniej je zakłada i na dwór wychodzi.
Tzw. uczestnikowi ruchu drogowego,
z butami odblaskowymi Bartek nie stanie się nic złego.
Z butami odblaskowymi jesteśmy za pan brat,
ale także innych zachowań nie jest brak.
Maluch nigdy nie idzie od ulicy strony,
przechodząc przez pasy odwracamy się w obydwie i jeszcze w prawo strony.
Na drodze się nie bawimy,
tzn. nigdy ze sobą np. piłek w rękach nie nosimy.
Aby czasem z rąk nam się nie wymcknęła,
by czasem nasza stópka na środek jezdni z piłką nie cmyknęła.
Oczywiście tylko na tzw. zebrze przechodzimy,
po takiej stornie drogi idziemy, że samochód z przodu widzimy.
Maluch uczy się poprzez zabawę czy śpiewanie,
to właśnie jest najlepsze utrwalanie.
Wtedy na drodze bezpieczeństwo wzrasta,
Niepotrzebnemu stresowi „mówi się” basta.
Droga nie taka straszna jak ją malują,
dzieciaki wpajania powyższych rad potrzebują,
i co najważniejsze by rodzice- kierowcy na drogach tak bezmyślnie nie szarżują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo kocham mojego syna i dlatego robię wszystko, aby był bezpieczny na drodze. To bez różnicy w jaki sposób się przemieszczamy- jedziemy autem, tramwajem, rowerami czy idziemy pieszo... Zawsze pamiętam, aby przed wyjściem z domu włączyć logiczne myślenie, zarówno swoje jak i dziecka! Na drodze trzeba myśleć nie tylko za siebie, ale też za każdego innego uczestnika ruchu drogowego. Uczę syna przewidywania i ograniczonego zaufania do innych.
Gdy jedziemy samochodem to rzecz jasna w foteliku z zapiętymi pasami. Mały wie, że samochód to nie plac zabaw i nie bierzemy do niego balonów, piłek i innych zabawek, które mogą stać się przyczyną wypadków.
Podczas jazdy tramwajem szukam dla mojego syna miejsca siedzącego nawet jeśli wiąże się to z nieustąpieniem miejsca starszej osobie. Wolę nie myśleć, co by było, gdyby gwałtowne hamowanie "wyrzuciło" mojego syna do przodu. Młody wie, że podczas jazdy pociągiem, autobusem i tramwajem nie można spacerować ani biegać.
Na rowerową wyprawę zawsze ubieramy kask i ochraniacze. Sprawdzamy dzwonek, hamulec i oświetlenie. Dodatkowo nie zapominamy o kamizelce. Staramy się wybierać na przejażdżki ścieżkami rowerowymi. Zawsze przed wyjazdem powtarzamy zasady ruchu drogowego.
Piesze wycieczki wymagają od dziecka największej dyscypliny, a od rodziców niezwykle dużo cierpliwości. Wciąż tłumaczę dziecku na jakim świetle przechodzimy, jak sprawdzić czy nic nie jedzie i że nie wolno zbliżać się do krawędzi chodnika. Mieszkamy na uboczu, gdzie nie ma chodnika, idziemy więc zawsze po lewej stronie i mamy opaski odblaskowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przestrzegam zasady, aby mój syn był zawsze dobrze widoczne. Zaopatruję go w elementy odblaskowe na wierzchnim ubraniu (z przodu i z tyłu) tak, aby odbijały światła reflektorów nadjeżdżających pojazdów oraz odblaski na butach.Warto zapoznać dziecko od małego z zasadami ruchu drogowego: poruszania się chodnikiem lub lewą stroną drogi, przechodzenia na pasach tylko na zielonym świetle itp.,tak aby weszło mu to w nawyk.Rodzic zawsze jest przykładem :) Wiem,że syn obserwuje mnie,więc staram się przy nim nie popełniać błędów .Przestrzegam syna, by pod żadnym pozorem nie korzystał z propozycji nieznanych osób, które oferują podwiezienie, poczęstunek.Mój syn chodzi do szkoły,od tego roku już sam,kilka razy szłam za nim ze strachem jak sobie poradzi na mieście i jestem naprawdę dumna z niego!!!Przestrzega wszystkich zasad,które wpajałam mu od małego,a dzięki odblaskom jestem spokojna o jego bezpieczeństwo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kochana mamuśka o bezpieczeństwo mojego brzdąca na drodze dbam,
"A jak?"- pytacie? Zaraz przedstawię to wszystko Wam!
Zasady ruchu drogowego znamy
i wspólnie ich przestrzegamy.
Gdy chodnika nie mamy,
to lewą stroną jezdni się poruszamy.
O odblaskach pamiętamy
i zawsze je ze sobą zabieramy.
Zaś gdy przez przejście dla pieszych przed nami się znajduje
to mój synek sygnalizacji świetlnej wyszukuje.
I na zielone światełko cierpliwie oczekuje,
a gdy się zaświeci bezpiecznie przez to przejście maszeruje.
Lecz nie zawsze taką sygnalizację mamy,
wtedy o zasadzie: "Spójrz w lewo, w prawo, w lewo" pamiętamy.
Co znaczą dane znaki drogowe w domku mojemu maluchowi tłumaczę,
a gdy w plenerze gdzieś jakiś znak zobaczę,
to pytam mojego synka: "Co ten znak znaczy?",
a on mi zaraz wszystko wytłumaczy.
Zaś gdy na rowery się wybieramy,
to kaski ochronne i ochraniacze zakładamy.
I jeszcze apteczkę ze sobą zabieramy,
wtedy poczucie bezpieczeństwa większe mamy.
Z dala od jezdni się bawimy
i w taki sposób bezpieczeństwo sobie zapewnimy.
Zaś gdy samochodem się gdzie wybieramy,
to mojego brzdąca w foteliku samochodowym zapinamy.
I gdy tak jedziemy to czasu na zabawę nie mamy,
tylko ostrożnie jedziemy i na wszystko uważamy.
Bezpieczeństwo na drodze?
Oto co Wam pomóc jeszcze może:

"Drodzy Rodzice! Pamiętajmy również o tym, że dzieci uczą się poprzez naśladowanie. Tak, więc najpierw my pokażmy dziecku, jak bezpiecznie zachowywać się na drodze, a później zobaczymy zaskakujące efekty. I jeszcze coś: nauka poprzez zabawę! Ja wykonałam mojemu synkowi specjalną matę, na której jest jezdnia, są samochody, sygnalizacja świetlna itp. Nawet nie wiecie jak on lubi się nią bawić, a bawiąc się powtarza różne zasady ruchu drogowego. Dla starszych dzieci polecam wszelkie planszówki, quizy, gdzie można powtórzyć sobie różne ważne informacje dotyczące bezpiecznego poruszania się na jezdni."- Aga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie najważniejszą zasadą jest dbanie o to żeby moje dziecko było bezpieczne! Bardzo ważne nawet podczas zwykłej zabawy są odblaski-bardzo się cieszę że Bartek w swych bucikach zwraca na to uwagę! Nie trzeba nic doszywać czy doczepiać do ubrania! a wiadomo jak dzieci chwila nieuwagi i są wszędzie-dlatego nawet podczas dzisiejszej zabawy zadbaliśmy z mężem o to.Nie rozumiem rodziców którzy kupują foteliki a potem wożą dzieci na kolanach i niestety ale nie wynika to z głupoty dzieci- bo one są nadzwyczaj mądre tylko z głupoty rodziców. Bądźmy rozsądni- uczmy dzieci pewnych zasad i nie patrzmy tylko na własną wygodę

monthly_2014_12/konkurs-bezpieczny-bo-widoczny_22985.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drodzy Forumowicze :-)

nadszedł czas ogłoszenia wyników konkursu! Oto i szczęśliwcy, którzy otrzymają kod rabatowy na kwotę 100 zł do wykorzystania w sklepie internetowym BARTEK:

nauzyka
Ewelinaer.
monika1404
grazka_84
arlettax
AngelaS77
aniacieminska
MamaChłopców
onca
Tata
justyna1983p
Lineczka192
julia26062011
małgorzata83
AsienkaPL

Serdecznie wszystkim gratulujemy! Proszę o zgłoszenie się po kod mailowo. Należy wysłać wiadomość z adresem mailowym, na który mamy wysłać kod. Czekamy na konkursy@parenting.pl. Oczywiście w temacie wiadomości należy podać swój nick z forum oraz nazwę konkursu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...