Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Fasolki sierpień 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry i ja. Czasami podczytuję i się zbieram do napisania,ale u nas rewolucja od sierpnia. Poszłam na staż. Kierowniczka od września w żłobku. Jak wracam do domu to obowiązki odwalam i padam. Natalka do żłobka chodzi chętnie,aż w szoku byłam i w dodatku dużo tam je. Teraz ma brzuszek jak tatuś. Przez te 1,5 mc się rozgadała. I tfu tfu,żeby nie zapeszyć ,pokrorniejsza. A ja i więcej cierpliwości mam. Nocnik? W żłobku owszem,ale siada w spodniach :)
Tyle pokrótce u nas. Szukam wywiadu :)


http://www.suwaczki.com/tickers/3i49roeq5e26op88.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rewolucja a

Kasia, a jeszcze Ciebie chciałam zapytać o rezultaty w diecie zupowej?

No i Ciebie, Mamuśka.... jak odchudzanko? Nadal tak aktywnie?

Paaaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooo, rewelacyjna Rewolucja łaskawie się zjawiła ;) myślałam, że ta zmiana nicka już na stałe hihi Cóż - rewelacja, żeś w końcu trochę czasu znalazła, Kobieto!! Chyba musisz częściej popijać wino (ej, całkiem przypadkiem ja też dziś piję winko hihi), no ewentualnie dobranocki dzieciaczkom puszczać.... W zasadzie to dobranocka powinna być codziennie, więc wiesz z czym się to wiąże... Świetnie opisałaś typowego dwulatka - opis w 100% pasuje do Kaziczka (i to ostatnie sformułowanie - że przekochana :))). Fajne masz dzieciaczki :) My próbujemy z drugim, no ale póki co cisza.... :((( a ja niestety wiem, że jak w krótkim czasie nie uda się, no to będę załamana :/
O, matko!! Dziękuję za te słowa o scalaniu.... aż się zarumieniłam, to duży komplement :))) nie wiem, czy do końca słuszny, no ale zawsze to miło :)))
Ja wracałam sama!! Ja i Ksawery, i walące się drzewa... Mąż był wtedy w domku, no i chciał po mnie wyjechać, ale kategorycznie mu zabroniłam, bo pomyślałam sobie, że jak spadnie drzewo na mnie, to przynajmniej on zostanie Kaziczkowi :) eh, dawno się tak nie bałam!!!
Współczuję Ci tego strasznego snu :/ wyobrażam sobie Twój strach w nim.... Chyba każda z nas ma takie obawy.... ja najbardziej boję się choroby :( Serce mi pęka jak czytam o chorych dzieciaczkach :((
Zmienię temat na bardziej optymistyczny... choć.... czy ja wiem, czy bardziej :P otóż schudłam te 12kg i póki co stoję w miejscu, ale nadal jestem aktywna - 2x w tyg.trening z trenerką, raz zumba.... jak pilnuję się z żarełkiem, to chudnę, ale nadchodzą weekendy - jakieś spotkanka, imprezki, no i zaprzepaszczam postne dni... :) taka jestem pusta dziołszka - zamiast wziąć się raz a porządnie, to ciągnie mi się to odchudzanie jak flaki z olejem :D ale cieszę się, ze ćwiczę - uważam, że aktywność jest baaaardzo ważna i choć nie chce mi się jechać na trening, to jadę i daję z siebie wszystko, padam, ale pozytywnie się ładuję!!!
Kowalska no nie.... tak dawno nie pisałaś, że jak przeczytałam "Kierowniczka od września w żłobku", to pomyślałam, że pracujesz w żłobku i Twoja szefowa non stop wisi Ci nad głową!!! :D masakra!! zapomniałam, że Natalka jest Kierowniczką :)) super, że żłob się sprawdza :D i że takie pozytywne zmiany u Was!!

Napiszę krótko, co u nas... Kaź zaczął chodzić do złobka - są dwie grupy, on jest w sumie ze starszakami, czyli w grupie przedszkolnej :))) Jest bardzo dzielny, czasem popłakuje, ale od momentu pójścia włączył mu się tryb MAMAAAA i mimo, że to ja go tam wożę i zostawiam, to jestem ubóstwiana :D mam wstawać do niego w nocy (taaaak - moje dziecię jeszcze je w nocy :D), mam go kąpać, usypiać, rozbierać do kąpieli.... no masakra!! :)) ale nie narzekam, pocieszam się (za słowami Inez), ze do 18stki przejdzie mu budzenie się na mleczko i inne takie (nie)dogodności też miną :)

Ojjj, chętnie powywoływałabym tu niezłą grupkę, ale aż mi wstyd tak wywoływać, no bo czasem myślę, że może któraś z tych milczących po prostu nie chce pisać i tyle....
Ja tam czasem popiszę :D

Piję winko dalej..... Wasze zdrówko!!! Mamusie i Dzidziusie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :)

Oj tak MAMUSKA scalasz scalasz te nasze resztki tutaj... ;)
Kochana 12 kg pięknie! A co do starań to trzymam kciuki na pewno się uda :)

REWOLUCJA co do snow to ja dzisiaj miałam potworny. Śniło mi się że urodziłam małą dziewczynkę taka chyba wczesniaczka i wszyscyi mówili że nie ma sensu że i tak umrze i ja nawet pampersów nie kupiłam a ona żyła i normalnie też nie mogę dojść do siebie... I taka bidulka mała była... Grr nie myślę już o tym.

Nam wyskoczył problem z oczkiem. Możliwe że niedowidzi w lewym. Bo tak je przymruza jak coś ogląda. Niestety zbadać się nie dała za bardzo. A to trzeba. No i mamy czekać pół roku i obserwować i to drugie jej zasłaniać czy widzi tym lewym. Nie da się spokojnie pożyć... Jakieś grzeczne dzieciątko by się pewnie dało zbadać ale nie mój mały rozrabiaka :) Aha i do tego lekki zez ale to po mamusi bo ja też mam ale funkcjonuje normalnie bez okularów i nawet nie widać :) więc tym jednym się nie martwię.

Nocnik dalej ok. Kuuupa dalej czasem w gacie. No cóż. Za to jak robi to leci i wylewa sama :)

Narazie tyle. Buziaki :*


http://www.suwaczki.com/tickers/er3m8u69afywnlln.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczynki kochane chciałabym Wam wszystkim i Waszym Rodzinom życzyć wszystkiego najlepszego, zdrowych i spokojnych świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie kochających się ludzi, aby każdy dzień Nowego Roku był dla Was szczęśliwy i wspaniały, bogaty w zdrowie i miłość . Pozdrawiamy z Bartkiem i mężem


http://www.suwaczki.com/tickers/wff29vvjhoucq3sg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej dziewczyny...
aż mi sie głupio odzywac po takim czasie...
Ale chciałam też przesłać Wam moc życzeń na Święta oraz na caly kolejny rok!
Obyście realizowały się jako mamy, jako partnerki, zawodowo, jako kobiety po prostu!

Ja jestem mega zabiegana między pracą zawodową a domem, ale jakoś udaje się to wszystko połączyć, niania opiekuje się Krzysiem bez zarzutu, on pięknie rośnie, z mężem się układa...
Jedynie czasu dla siebie mi brak, ale chyba to kwestia złej organizacji, powinnam popracować nad grafikiem i pewnie znalazłabym ten czas.
Więc to takie postanowienie noworoczne, może dzięki temu będę częstszym gosciem i tu? :)
I koniecznie muszę wziąć się za siebie -będe brała przykład z Mamuski, że można... ruchu mi brak, za to cm w pasie mam aż nadto...

Czy wy też patrzycie na swoje dzieci nie wierząc że są już takie duże? Ja z jednej strony jestem w szoku, a z drugiej nie pamiętam już jak było trzymać w ramionach taką kruszynkę parotygodniową czy nawet połroczną...
Ale bycie mamą to naprawdę wspaniała rzecz, chociaz czasem trudna, no ale zawsze wynagradzająca wszelkie trudy.

Jeszcze raz wszytskiego naj, Mamuska - dzieki że wyołujesz... moze jeszcze tu zajrzysz... i wszytskim Wam dziekuje że pamiętałyscie o mnie


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No heja, hej!!!

Szczerze mówiąc myślałam, że w tym wyjątkowym - świątecznym - czasie, odezwie się troszkę więcej zapominalskich :P wiecie.... czas wybaczania, zapominania, przypominania ;) no ale mimo wszystko baaardzo się ucieszyłam z tych ostatnich postów!!! (nareszcie nie moich ;))
Ania125 Dziękujemy za życzonka :) no w końcu!! I nie powinno Ci być głupio - tzn. powinno, bo możesz częściej, ale mimo wszystko - warto dać znać, nawet po długim czasie milczenia, bo np. ja zaglądam tu bardzo często i jestem ciekawa, co u Was, i zawsze czekam... :)
Rozumiem to zabieganie.... Ja mam wrażenie, że czas ucieka mi przez palce... że gubię gdzieś te dni, a mój maluszek już nie jest takim maluszkiem... że gdzieś tracę te chwile... No ale ostatnio troszkę chorowaliśmy, więc - chcąc nie chcąc - spędzaliśmy ze sobą całeee dnie (aż Kazik pytał o przedszkole hihi chyba miał mnie dosyć :)) - szkoda, że akurat w chorobie, bo pierwszy raz zdarzyło nam się kilkudniowe gorączkowanie... ale jednak razem - to jest duży plus całej tej sytuacji :))) Ja też patrzę na tego mojego chłopczyka i nie wierzę, że już taki rezolutny z niego przedszkolak..... nie to co taki mały bobo :) kiedy to było.... :))) Jest szansa, że za kilka miesięcy - jak nic się złego nie wydarzy - przypomnę sobie tamte czasy..... :))))) także póki co gubienie kilogramów zawieszone - staram się rozsądniej jeść, choć w święta poluzowałam pasa i nie mogę przestać - wpadłam w trans objadania się :P
Ucałuj Krzysia od nas :*
Ewelajna pozdrowionka dla Waszej rodzinki :-) fajnie, ze dałaś znak, że jednak tu czasem jesteś :* Zdrówka dla Was iiii.... wspominałaś coś kiedyś o fasolkowych planach.... chyba dobrze kojarzę :) jeśli tak, to może ten rok... ?:)
Mmadzia sen rzeczywiście paskudny :( U mnie ostatnio troszkę przykrych wiadomości dookoła było (poronienie szwagierki, dzidziuś znajomej umarł miesiąc przed porodem) i powiem Ci, że boję się do końca cieszyć moim stanem..... najgorzej jest wieczorami, jak się nakręcę, to zasnąć nie mogę :/
Mam nadzieję, że z oczkiem Żaby wszystko pójdzie w dobrym kierunku :* U nas dalej rządzą pieluchy, więc..... lepiej przemilczę nocnikowanie, bo aż wstyd :P

Dziewczynki, ja Wam życzę w nowym roku więcej czasu - dla siebie, dla rodzinki, dla forum :P, ale przede wszystkim zdrówka!!!! bo to naprawdę największe dobro.... Nie zapominajcie o tym w pogoni za swoim szczęściem i spełnieniem :*

Jak już pisałam - zaglądam tu nawet często, najczęściej z telefonu przed zaśnięciem, ale z telefonu nie lubię pisać, no i nie lubię pisać sama ze sobą :D ale jestem!!! Ciekawe, czy prędzej urodzę, czy odezwą się niektóre panie zapominalskie (choć ja nie wierzę, że tak po prostu można zapomnieć o fasolkach....:).

Buźki dla Wszystkich!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny! Oj wstyd mi! Trochę nadrobilam, ale żałuję że nie zaglądałam na bieżąco! Szczerze mówiąc zapomniałam, w domu zapierdziel z dwójką malych dzieci. Czasami nie wyrabiam i płaczę ze zmeczenia i bezradności. Nie mam czasu dla siebie w ogóle! Nie wiedzialam, ze moze byc az tak ciezko...
Ale jednocześnie tak strasznie kocham te moje niedobre stworki potworki, ze poświęcę ten rok tylko dla nich :-) a paznokcie odpoczną od lakieru haha :-)
Bartek - wulkan energii, wszędzie go pelno, krzyczy, biega, bije tylko mnie (zaszczyt), mowi coraz więcej, ale raczej na spokojnie sie rozkręca :-) w każdym razie jak wiesz o co chodzi, bo jestes z nim caly dzien, to bez problemu sie dogadzasz. Ty zadajesz pytanie a on odpowiada: tak, nie lub naprowadza pojedynczymi slowami. Kupe wola od 4 dni do nocnika, siku coraz czesciej tez, ale czesto jak nie złapie, to nasika w majtki. Je glownie pulpety, królika, rosół, pomidorowa i warzywną zupę z ryżem. Mięso musi byc rozdrobnione, az wstyd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze nie nauczyłam go normalnie jesc. Ale co mam zrobić jesli wszystko jest blee i fuj!? Skakalam do gory w wigilie jak zjadl troche uszka (trochę jednego uszka) z barszczem. Chleb tylko suchy najlepszy. Jak chce zeby zjadl z wędlina to musze robić wagoniki i do buzi wkładać, przy tym musi byc tablet i bajka w tv obowiazkowo. Ale sobie wychowalam :-({-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(Coś mi net szwankuje)
Ale bystry z niego chlopak i to najważniejsze. A jesc jeszcze sie nauczy :-)
A Ala jest kochana, tylko musze byc non stop kolo niej. Najchetniej z rak by nie schodziła. Tak wiec lekko nie jest :-) nawet zasnac nie chce sama, ja muszę lezec kolo niej i trzymac za rączkę. Ale to nie moja wina, to kwestia charakteru raczej. Bartek zawsze sam zasypial i spal w jej wieku, a metod wychowawczych nie zmienilam. Tak sobie to tlumacze :-)
Moj maz tez od rana do wieczora pracuje, w domu jak jest o 18.30 to to jest wcześnie. Jakos trzeba sobie radzić, jak wroce zdrowa na umysle po tym roku do pracy to będzie cud!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nic, nie uzalam sie nad soba juz, bo mimo trudnosci to nie zamienilabym tego na nic innego w swiecie :-)
Marta86 a Ty jak sobie radzisz?
Mamuska gratulacje! Szybko poszlo. Jak sie czujesz? Jak maleństwo?
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla Was wszystkich! Spełnienia marzeń, realizacji planów, powodzenia w zyciu osobistym i zawodowym i co najwazniejsze! Zdrowia, szczęścia i miłości dla Was i calej rodziny!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mamuska00001

Iwcia jak super, ze się odezwałaś!! Miałam ciekawą lekturę do snu :) jako, ze prawie śpię, to nieco więcej skrobnę za dnia!! Super! Dzielna Mamo :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rewolucja a

Mamuśka, gratki, gratki, wielkie gratki!!!!
Bardzo się cieszę, że Kaziu będzie miał rodzeństwo:) i nie bój się cieszyć. Wszystko będzie dobrze;)

Iwcia, ciężko na pewno jest z dwójką maluchów, ale tak sobie myślę, że jeszcze zatęsknimy do tych nieprzespanych nocy i małych ciężarków na rękach.....

Życzę, Wam bardzo dobrego roku. Spokojnego, pełnego radości i miłości:*

A Ty, Mamuśko ciesz się swoim odmiennym stanem ( na pewno się cieszysz) i dawaj nam znać, jak Bejbiś się rozwija:*
Zdradź kiedy termin....

Justynko, czekam na Ciebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heja, hej!!
Muszę troszkę przygotować się na jutro do pracy, a nie chce mi się strrrrasznieee... :) więc zajrzałam na forum :D
Iwcia Przekichane z dwójką, prawda? Ja mam jedno, a kombinuję nieraz, co by tu zrobić, żeby ten dzień jakoś szybciej upłynął :P Czasem jeżdżę troszkę później po Kazika do przedszkola, albo babcia go odbiera, żebym tylko miała chwilę dla siebie (oczywiście mam przy tym wyrzuty sumienia), a z dwójką?! Jak ja to mówię - dwoje dzieci to już taka prawdziwa rodzinka :))) i jeszcze więcej wyzwań, wyrzeczeń.... i jeszcze mniej czasu, i jeszcze więcej miłości, radości - wiadomo :))
Mój Kaź też z jedzeniem różnie... Gryzie wszystko, w domu i w przedszkolu je sam, ale u babci różnie to bywa - czasem z rozmowy wynika, że puszcza mu tv, żeby zjadł... Póki co nie wnosiłam sprzeciwu :D a niech ma! I masz rację - nauczy się Twój Bartuś jeść!! a mój wołać na nocniczek :) hihi Także nie ma co za bardzo sobie pluć w brodę, że to, czy owo... :)
Znam ten ból - mojego męża też całe dnie nie ma :/ i dlatego aż się boję, co to będzie.... Niby mieszkam z mamą, tylko ona najlepiej od dzieci z daleka :P
Haha dobre - "jak wrócę zdrowa na umyśle..." :D :D :D
Rewolucja noooo!!!! Ty mi tu nie bajeruj, tylko pisz co u Hani i Jasia..... ?????? Oj, ja też myślę o Justynce.... Mam nadzieję, że wszystko w porządku z dzieciątkiem.
Ewelajna to ja Ci życzę, by w tym roku spełniły się te fasolkowe marzenia :))) :*

Jak się czuję? nooo, dooobrzeeee:) Zmęczona jestem, spać się chce... zapachy mnie denerwują :D, ale generalnie nie mogę narzekać :) Jak dobrze pójdzie, to dzidziuś pojawi się w lipcu :) No i cieszę się ogromnie (choć boję też...)!!!! W październiku dni płodne pomogły mi wyznaczyć testy owulacyjne i.... udało się :))) Test robiłam w listopadzie, późnym popołudniem - w sumie ot tak, pomyślałam: "A, siknę sobie" (sorki za szczerość:) i zobaczyłam II :)))

Właśnie Kaź marudzi, bo spać nie chce...... :)
To ja może wracam do pracy :P

Szczęśliwego 2018!!!!!!!!! :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziewczyny również zyczę Wam w 2018 wszystkiego najlepszego - ale przede wszystkim i najbardziej zdrowia - cała reszta to są już detale i niuanse...
Mamuśka - gratulacje! pamiętam jeszcze z ciązy swojej jak radosc się mieszała ze strachem , to normalne, ale cały czas powtarzałam sobie że trzeba myśleć pozytywnie, wizualizowac sobie to szczęście i maluszka a to pomoże , poza tym jednak ciąza powinna mimo dolegliwości być radosnym czasem i czekaniem, więc mam nadzieję że bedziesz umiała sie mnie bać a więcej cieszyć bobaskiem :)
U nas drugiego na razie w planach niet - pozbyłam się więksozści rzeczy po Krzysiu - tylko łózeczko zostało w piwnicy... tak a nuż... jakby się nam odmieniło jednak.
Krzyś na nocnik robi siku jak sie go posadzi ale nic nie woła wiec na zdjęcie pieluszki zdecydowanie za wczesnie...
Z jedzeniem też bez szału bo je w kólko to samo, nie chce gryźć kotleta czy cos, w ogole niechętnie patrzy na nowe rzeczy :( ale mam nadzieję ze stopniowo się rozwinie.
W koncu do 18 nie bedzie jadł pulpetów co? ;-)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wli09kiovyujc1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ja sobie właśnie uświadomiłam że strasznie się za Wami stęskniłam. Ania ja mam tak z sikaniem jak Ty z jedzeniem - do 18 tki chyba wyrośnie z pampersów. U nas przyzwoicie. Siku oczywiście robi tylko do kibelka i tylko wieczorem, w ciągu dnia nie ma mowy. Je wszystko, łącznie ze słoikami, ale najbardziej to makaron świderki z sosem pomidorowym i kaszę gryczaną z gulaszem i ogórkami konserwowy mi. Poza tym też super. Nie mogę narzekać. Od października mamy nową nianię, bo poprzednia wyjechała i Bartek w miarę szybko się przyzwyczaił w przeciwieństwie do mnie... Nawet kamerę miałam przez miesiąc... Tak do końca to zadowolona nie jestem, ale Bartkowi krzywdy nie robi, bawi się z nim, ale niestety dużo czasu spędza na telefonie... Od września czeka nas przedszkole, więc jakoś dotrwamy, bo nie chcę mu fundować kolejnej zmiany. pozdrawiam cieplutko


http://www.suwaczki.com/tickers/wff29vvjhoucq3sg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, ja też zawsze z tyłu głowy mam słowa Inez o tej 18stce :D hihi No i u nas z jedzeniem to też rewelacji nie ma - generalnie próbuje wszystkiego, ale żeby tak pojeść porządnie (jakby mamusia chciała:).... co to, to nie :D Są lepsze i gorsze dni, ale najchętniej je w kółko to samo - także "piątka" z Krzysiem :D
Ewelajna na a myślisz, że dlaczego ja tu tak zaglądam nawet jak cisza aż dudni?! :) Do września zleci - pewnie! choć trochę mnie zadziwiają takie nianie... to tak jak do mojego chrześniaka przyjeżdżała babeczka na angielski, no i - podobnie - siedziała non stop na telefonie:/ Miała z nim przede wszystkim rozmawiać, a dawała jakieś karty pracy, żeby mieć z głowy... Ja rozumiem czasem zajrzeć na telefon, czy napisać smska, no ale skoro ktoś podejmuje się pewniej odpowiedzialności (czy to nauki, czy tym bardziej opieki), to przecież nie fair :/

Dziewczyny, ja dziś dowiedziałam się, ze mojej przyjaciółce wyszły II na teście!!!! To byłby kolejny dzidziuś w naszym gronie na 2018 rok!!! aż zaczęłam bardziej optymistycznie patrzeć na wszystko!!! :))) Muszę, wiem!!!! Postaram się wizualizować :)))

Dobrej nocki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opłaca się nie wchodzić przez jakiś czas na forum i mieć tyle do nadrobienia.

Mamuska jak się ciesze. Będzie dobrze! A z dwójką sobie poradzisz. KAZIK będzie już 3 latkoem a ja się pisze że 3 latek jest łatwiejszy.

U Jasia bunt na całego. Najpierw brata kochał teraz nawet to dotknąć nie może. Odbieram bo ze żłobka to ryk i nie chce iść i na ulice ucieka więc wracamy oglądając Strażaka Sam w tel. Trochę już klęsk wychowawczych musiałam przełknąć. Na nocnik nawet nie usiądzie. Jak zmieniam pampersy to wrzask ze chce starego a czasami nawet ze śmietnika wyciąg i z płaczem niesie mi brudnego zeb y mu założyć. Ciągły krzyk tak więc ciekawie jest.

Antek też nie jest łatwy Ale już lepiej. Wyszło nam trochę problemów i teraz ćwiczymy i mały zrobił się odkładalny i bardziej pogodny.

Iwcia mój mąż wraca przy dobrych woateach o 18 a czasami 21. W weekendy też czasami wychodzi i też miałam dni ze chciałam uciec zeb y przez pół godz mieć ciszę. Ale jakoś leci boi i ja mam żłobek dla Jasia co ma swoje plusy i minusy bo niestety Antek ma 4,5 m-ca a ma już 3 katar.

Ania mieszkacie już na nowym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewelajna też bym już został W przy tej niani skoro Bartek zaakceptował zmianę Ale rozumiem też Twoje niezadowolenie.

Mamuska co do porodu to miałam duże zrosty po Jasiu i operacja była ciężka a lekarka to locno komentował a a jeszcze patrzyłam w lampy gdzie się to wszystko odbijalo.

Miłego dnia dziewczyny!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martusia powitanko!!! ej, no co to za "reklama" forum :) że opłaca się nie wchodzić?!!??!! nununu :)
Wybacz, Kochana, ale napiszę Ci coś szczerze..... No tak się uśmiałam czytając ten opis buntu Jasia, że.... normalnie w głos i nawet mężowi musiałam przeczytać :))) Ja wiem, że Tobie do śmiechu nie jest, ale ta sytuacja z brudnym pampersem rozłożyła mnie na łopatki :D :D a biorąc pod uwagę fakt, że mam ostatnio stresa i w ogóle (niedługo prenatalne), to przydała mi się taka porcja spontanicznej radości :D No i oczywiście u nas tez bywają takie komiczne (dla ludzi z boku) sytuacje, no bo nasz dwulatek też miewa swoje za uszkami :)))
Zmartwiłaś mnie Antkiem natomiast i to bardzo. Mam nadzieję, że te problemy są do pokonania i dacie sobie z nimi radę :* Cieszę się, że jest poprawa....:*
Wiesz co, ja też podczas cc patrzyłam w lampy troszkę, potem przestałam... :) ciekawe jak będzie u mnie ze zrostami, itd.

Super, że dałaś radę skrobnąć do nas :)))))) Umiliłaś mi zasypianie :D

Buźki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie moje drogie.wstyd się odzywać po tak długim czasie ale wybaczycie mam nadzieje. Rewolucja wywoływałaś mnie :D urodziłam 2 sierpnia oczywiście cc. Poza tym z 3 to na nic czasu nie mam... ostatnio najmłodsza córa sie zepsuła i nosić zaczęła się chcieć :| Oliwia to podobnie do waszych typowa 2 latka buntowniczka ;) z mową ciężko (chyba po bracie to ma) ale coś tam mowi i narazie sie nie martwie. Sukces mamy z pielucha a raczej jej brakiem. Od chyba pażdziernika jestesmy bez pieluchy. Całkowicie. Spacery, noce, wyjazdy tylko majteczki :D postaram się częsciej zagladac na forum :) a poniżej przedstawie wam Natalie no i Diabełka też zaktualizuję. Całuję :*

monthly_2018_01/fasolki-sierpien-2015_64277.jpg

monthly_2018_01/fasolki-sierpien-2015_64278.jpg

monthly_2018_01/fasolki-sierpien-2015_64279.jpg

monthly_2018_01/fasolki-sierpien-2015_64280.jpg

monthly_2018_01/fasolki-sierpien-2015_64281.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie kochane :)

Jak miło wejść i mieć aż tyle do czytania :D

TRUSKAWKA okej ale cuda. Jak dobrze że napisałaś :) a jak Twoje zdrówko? Wszystko w porządku?

MAMUŚKA ale Ci zazdraszczam ;) oczywiście bardzo pozytywnie :)

Kochane my byłyśmy u laryngologa który stwierdził że ze słuchem wszystko ok. Czyli czekamy po prostu aż ja puści z nową. Niby mówi coś tam ale niedużo. Nowych słów się uczy ale to tak jedno na dwa tygodnie może... Pocieszam się że to wina jej temperamentu i tego że jest ciągle w biegu i nawet nie ma czasu żeby poczytać książeczkę ze mną. Muszę się po prostu uzbroić w cierpliwość :)
Odpieluchowana też już jest całkowicie. Przynajmniej tyle :) nie zakładam już jej pampersa ani na noc ani nigdzie :)
A tak to w dalszym ciągu żywioł taki że ja nie nadążam :D

Buziaki :*


http://www.suwaczki.com/tickers/er3m8u69afywnlln.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...