Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Fasolki sierpień 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Ewulka8

Hey! W końcu zabrałam się za siebie byłam u lekarza, zrobiłam wyniki umówiłam się do ortopedy i do stomatologa na usunięcie "8". Wczoraj uderzyłam się małym palcem stopy w łóżko (ten palec podobno jest właśnie do tego stworzony) i od wczoraj wieczorem chodzę ledwo, ledwo. Jednak zakupy zrobiłam i spacer z Olim zaliczyłam, mam nadzieje że to tylko zwykły ból a nie jakieś uszkodzenie ;/

Oli też szuka wyzwań wszędzie! Dzisiaj np. ukradł taty maszynkę do golenia i rozciął wargę ;/ eh... wczoraj spadłby z krzesła zdążyłam go złapać... poza tym chyba dzisiaj na noc podam mu paracetamol może lepiej będzie spał, bo odkąd wyrzynają się te "3" to noce średnie. Dla mnie oczywiście, bo mąż śpi jak zabity, a Oli w śnie marudzi nawet oczu nie otwiera więc tylko ja się zrywam za każdym razem, eh! matka!

Pytanie mam kobietki o depilacje bikini, byłam kilka razy na wosku ale jednak mnie to boli i szukam jskiegoś dobrego kremu... polecicie coś? Przeglądałam rossmana i masa jest tego tam, ale mało opinii. Liczę na was! :)

Na 16 idziemy z Olusiem do Kościoła... poza tym jakoś nie mam nastroju dzisiaj chyba dlatego że ta gira mnie tak boli ;/

Miłego dnia :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo
Ja od kilku dni znów nie mogłam dodać posta wrrrrr!!! Na szczęście widzę ze teraz ruszyło.
Wlasnie siedzę u ginka i zaraz sie dowiem jak wynik z glukozy wiec Wam odpowiem. Robiłam u mojego doktorka w gabinecie wiec wyniku wczesniej nie odbierałam:)

Rewolucja bardzo współczuje straty całej Waszej rodzinie!:( Kochana masz tak mądrego synka ze nie wychodzę z podziwu.. Taka nieprzyjemna a wrecz tragiczna sytuacja go spotkała a on taka postawa... No szok. Masz naprawdę wielki powód do dumy. Buziaki dla Was:*

Kasia bardzo sie ciesze ze firma powoli tworzy i rozkręca. Fajnie ze poszłaś do przodu. Ja swoj biznes muszę znów odłożyć na "pozniej". Ciąża, budowa i maleńkie dziecko to dla mnie jednak zbyt wiele:) Powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie! Gratulacje dla Zuzu za postępy nocniczkowe:)! U nas jeszcze ani razu nie udało sie złapać siusiu do nocnika mimo świadomości ze tam sie "to robi":)

Mamuśka i jak zdrówko? Kobieto oszczędzaj sie i dbaj o to zdrowie. Wiesz ze prace można znaleźć zawsze nowa ale zdrowie czasami cieżko odzyskać. Zazdroszczę wypadu babskiego. Mi tez sie taki marzył na dzien kobiet teraz ale juz z moim brzuchem i samopoczuciem to nie da rady:) Chyba tylko kino zaliczę:)

Marta ciesze sie ze po badaniu wszystko ok z Tobą i dzidziusiem:)! Jakie masz przeczucie co do płci? Jak sie czujesz?;)

Rewolucja co do jedzenia w kościele to nic a nic bym sie na Twoim miejscu nie przejmowała. Ja tez Tosi brałam chrupki kukurydziane:) I tak jak mamuśka pisała moja Antosia tez chodzi po kościele i nikt mi nigdy uwagi nie zwrócił:) wiesz jak to jest, różni ludzie są i tego nie zmienimy.. Choc nie ukrywam ze jest to mega denerwujące, uważam ze starsze osoby tym bardziej powinny zrozumieć i miec wiecej wyrozumiałości i ciepła w sobie, no ale...:)

Kończę bo zaraz wchodzę..:)
Buziaki i pozdrowienia dla fasolek i mamusiek:*


http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c9vvjlced7c2d.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bfarxzdvzp7wry0j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny! Justynka mnie też czasami to forum denerwuje bo jak już naskrobac post i się nie doda to wrrr. Mam nadzieję że wyniki ok. Z tym przeczucie to ciężko bo ja bardzo bym chciała dziewczynkę o wydaje mi się będzie chłopak bo to juz za dużego farta bym miałA. Przy Jasku było mi obojętnie ale czułam chłopaka. A jak się czujesz? Trochę mnie zmartwilas ze na babskie wyjścia się już nie nadajesz bo ja w pod koniec maja mam wesele i mam nadzieję że się pobawil bo później to niewiadomo kiedy. Ty masz już konkretny pomysł ma biznes? Wiesz dzieciaki podróżna zanim się obejrzysz wiec juz całkiem niedługo będziesz mogła wdrażać plan w życie.

Ewulka tak to z tymi naszymi szkraba mi jest ze teraz trzeba mieć oczy dookoła głowy. Niezły maraton po lekarzach Cię czeka.

Kasia wytrwałości w diecie. Pewnie nie możesz się już doczekać aż ruszy Twój gabinet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamuska no niestety nie pomyślał o tym ze tylko ciążowe l4 to pelna wypłata. A Kazik em dalej zajmuje się Twój mąż czy juz babcie? Z babskie go wypadu korzystaj . Należy Ci się ! Od czasu do czasu wypoczynek jest wskazany! Jak juz drugie będzie w drodze to pewnie będziesz miała więcej czasu dla Kazika. Chociaż u mnie czas jesr a sił brak . Juz myślam ze mdłości i wymioty mam za sobą a tu nie powróciły. W dodatku w niedziele byliśmy w aquaparku o Jasiek był zachwycony tylko teraz się rozłożył od poniedziałku nocy gorączkuje uszy zaczerwienione katar i zawalone gardlo. Ta noc była tragiczna co chwile pobudka a zasnął dopiero po 24 bo cały plan dnia nam się rozwalił przez chorobę.

Dziewczyny napiszcie chociaż kilka słów co u Was. MamaEwy Mmadzia Inez Truskawka Daniela Ania125 Tosio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie kochane.

Długo się nie odzywalam wiem przepraszam. Ciężka sprawa. W domu kiepsko z M się bardzo nie dogadujemy i jakaś taka niemoc życiowa mnie ogarnęła.
No ale ze teraz mam 3/5 rodziny chore w tym Żabę która o 4 mi zaczęła wymiotować i dziwnie oddychać to siedzę i nadrobilam zaległości.

IWCIA gratulacje !!! Rosnijcie zdrowo.

REWOLUCJA czytając twoje posty pomyślałam o jednym a mianowicie jakimi jesteście niesamowitymi ludźmi i mądrymi że potraficie tak wspaniale wychować dzieci! Jaś jest cudowny i mądrzejszy od niejednego dorosłego. Hania na pewno taka sama będzie. Współczuję straty i tego co przezyliscie.
Co do kościoła to nie przejmuj się takimi uwagami tym bardziej jeśli to jest msza dla dzieci. Jak komuś nie pasuje to niech idzie na inną.

MAMUŚKA mam nadzieję że już lepiej u Ciebie. Złą matką nie jesteś. Daj spokój :) Ja też wychodzę jeśli się da i nie mam wyrzutów sumienia :)

Szczepienie my mamy od grudnia odkladane bo ciągle ktoś chory.

Jeśli o kapcie chodzi to my mamy. U nas zimno i nie ma opcji żeby w skarpetkach chodzić. Miałam coś podobnego jak attipasy ale moja w nich przepada bo one są takie z przodu trochę zaokrąglone ta guma.

Z wagą podobnie mamy coś koło 11kg. Jedzenie praktycznie non stop ale bieganie też więc spala. Teraz przy chorobie nie je jedynie.

Z mową różnie. Trochę mówi ale mało słów zna. Za to mądrości zbiera i wszystko wie i pokaże i za rękę zaprowadzi. Najważniejsze że o jedzenie się upomni :)

Kochane narazie tyle. Ściskam Was mocno :*


http://www.suwaczki.com/tickers/er3m8u69afywnlln.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, dawno nie pisałam ale ostatnio tyle spraw mam na głowie i do tego zmęczenie niesamowite, że nawet nie ma kiedy, a jak doczytam do konca Wasze wpisy i kwietniówek to zasypiam na siedząco.
Co u nas: usamodzielnianie Patrysia idzie mi całkiem nieźle, nauczył juz się sam zasypiać i dzięki temu usypianie trwa krócej i nie budzi już mnie w nocy, chociaż dalej zdarza mu się gorsza noc i wtedy śpi ze mną a M na kanapie, bo mały tak się wierci w nocy, że potrafi sturlać się z łóżka.
W końcu zrobiliśmy szczepionkę 3w1 odra, świnka, różyczka. Bardzo jej się bałam ale wszystko jest ok, poza tym że Patrys zrobił się marudny na jedzenie. Najchętniej by tylko jogurty i owoce jadł. Ale to może być też przez wyżynajace się trójki, bo już 2 są na wierzchu a dwie w natarciu i ciągle coś gryzie, a że już nie używamy smoczka to wszystko co popadnie i nawet swoją rączkę.
na szczepieniu wyszło, że Patryś waży juz 12 kg (50 centyl) i ma 80 cm (10 centyl) ale ja z M wysoka nie jestem więc i on wielki raczej nie będzie, a co do wagi to uważam, że jak nie je słodyczy ani nie pije słodkich soków ani kaszek z cukrem tylko zdrowo się odżywia to z gruby nie jest, chociaż brzuszek trochę ma.
Pożegnaliśmy się też całkowicie z oglądaniem bajek, do tej pory oglądał tylko w samochodzie, ale mamy teraz nowy wysoki fotelik i juz ma oglądać tylko to co za oknem, chociaż jeszcze czasem jęczy żeby mu bajkę włączyć w aucie. No ale jak się braciszek mu urodzi to pomyslałam, że źle by było dla niego od urodzenia bajki oglądać.
A co do braciszka to już kupiłam podwójny wózek bo jakoś Patrys za rączkę nie chce chodzić i lubi uciekać wiec nie wyobrażam sobie go bez wózka. Już zaczynam prać też ubranka bo to juz 33 tydzień i czasu coraz mniej.
MMADZIA - dużo zdrówka życzę dla całej Waszej rodzinki. A co do M i zmęczenia to myślę, że może na to mieć wpływ też pogoda, bo każdy już zmęczony tą zimą i przez to nic się nie chce. Mam nadzieje, że już niedługo przyjdzie wiosna i słońce i Wam się wszystko poukłada i tego Ci życzę.
MAR86TA - każda ciąża jest inna, u mnie odpukać druga ciąża to rewelacja, często zapominam, że w niej jestem i robie dużo więcej niż w pierwszej. A co do przeczucie to ja też w pierwszej ciąży czułam, że będzie chłopak i był. W drugiej czułam, że będzie dziewczynka a jednak będzie chłopak. Wiec z tymi przeczuciami to różnie bywa. Ale dwóch braci w podobnym wieku to tez super sprawa. A kiedy masz połówkowe i sie dowiesz jaka płec? Mam nadzieję, że w trzeciej ciazy uda mi się z dziewczynką.
Justynka - a jaki biznes planujesz? Bo mi też parę pomysłów chodzi po głowie ake jakoś na razie brak sił i budżetu żeby się za to zabrać.
KASIA trzymam kciuki, źeby Tobie wszystko fmdobrze poszło z firmą. A nazwę w końcu wybrałaś juz? Jak mogę coś podpowiedzieć to najważniejsze w dzisiejszych czasach to strona www w tym mobilna i dobra jej promocja w wyszukiwarce Google. Tu masz darmowe szkolenia google: https://rewolucje.withgoogle.com/
Mamuśka, zazdrosżyczę takiego wypadu babskiego ale prawda jest taka, że tatusie tez powinni być juz na tyle ogarnięci żeby się umieć 1.5 rocznym dzieckiem przez 24 godziny zająć. Chociaż ja też się boje jak mój M sobie poradzi jak ja będę w szpitalu rodzic. Chociaz chyba bardziej boje sie jak to Patrys zniesie niz jak M sobie poradzi. Na wszelki wypadek przysle swoje siostry bliźniaczki i może mały się nie zorientuje ze to ciocia a nie mama, szczególnie w nocy. Bo chyba na razie nas nie odróżnia.
Wszystkiego dobrego dla pozostałych mamusie..


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, dawno nie pisałam ale ostatnio tyle spraw mam na głowie i do tego zmęczenie niesamowite, że nawet nie ma kiedy, a jak doczytam do konca Wasze wpisy i kwietniówek to zasypiam na siedząco.
Co u nas: usamodzielnianie Patrysia idzie mi całkiem nieźle, nauczył juz się sam zasypiać i dzięki temu usypianie trwa krócej i nie budzi już mnie w nocy, chociaż dalej zdarza mu się gorsza noc i wtedy śpi ze mną a M na kanapie, bo mały tak się wierci w nocy, że potrafi sturlać się z łóżka.
W końcu zrobiliśmy szczepionkę 3w1 odra, świnka, różyczka. Bardzo jej się bałam ale wszystko jest ok, poza tym że Patrys zrobił się marudny na jedzenie. Najchętniej by tylko jogurty i owoce jadł. Ale to może być też przez wyżynajace się trójki, bo już 2 są na wierzchu a dwie w natarciu i ciągle coś gryzie, a że już nie używamy smoczka to wszystko co popadnie i nawet swoją rączkę.
na szczepieniu wyszło, że Patryś waży juz 12 kg (50 centyl) i ma 80 cm (10 centyl) ale ja z M wysoka nie jestem więc i on wielki raczej nie będzie, a co do wagi to uważam, że jak nie je słodyczy ani nie pije słodkich soków ani kaszek z cukrem tylko zdrowo się odżywia to z gruby nie jest, chociaż brzuszek trochę ma.
Pożegnaliśmy się też całkowicie z oglądaniem bajek, do tej pory oglądał tylko w samochodzie, ale mamy teraz nowy wysoki fotelik i juz ma oglądać tylko to co za oknem, chociaż jeszcze czasem jęczy żeby mu bajkę włączyć w aucie. No ale jak się braciszek mu urodzi to pomyslałam, że źle by było dla niego od urodzenia bajki oglądać.
A co do braciszka to już kupiłam podwójny wózek bo jakoś Patrys za rączkę nie chce chodzić i lubi uciekać wiec nie wyobrażam sobie go bez wózka. Już zaczynam prać też ubranka bo to juz 33 tydzień i czasu coraz mniej.
MMADZIA - dużo zdrówka życzę dla całej Waszej rodzinki. A co do M i zmęczenia to myślę, że może na to mieć wpływ też pogoda, bo każdy już zmęczony tą zimą i przez to nic się nie chce. Mam nadzieje, że już niedługo przyjdzie wiosna i słońce i Wam się wszystko poukłada i tego Ci życzę.
MAR86TA - każda ciąża jest inna, u mnie odpukać druga ciąża to rewelacja, często zapominam, że w niej jestem i robie dużo więcej niż w pierwszej. A co do przeczucie to ja też w pierwszej ciąży czułam, że będzie chłopak i był. W drugiej czułam, że będzie dziewczynka a jednak będzie chłopak. Wiec z tymi przeczuciami to różnie bywa. Ale dwóch braci w podobnym wieku to tez super sprawa. A kiedy masz połówkowe i sie dowiesz jaka płec? Mam nadzieję, że w trzeciej ciazy uda mi się z dziewczynką.
Justynka - a jaki biznes planujesz? Bo mi też parę pomysłów chodzi po głowie ake jakoś na razie brak sił i budżetu żeby się za to zabrać.
KASIA trzymam kciuki, źeby Tobie wszystko fmdobrze poszło z firmą. A nazwę w końcu wybrałaś juz? Jak mogę coś podpowiedzieć to najważniejsze w dzisiejszych czasach to strona www w tym mobilna i dobra jej promocja w wyszukiwarce Google. Tu masz darmowe szkolenia google: https://rewolucje.withgoogle.com/
Mamuśka, zazdrosżyczę takiego wypadu babskiego ale prawda jest taka, że tatusie tez powinni być juz na tyle ogarnięci żeby się umieć 1.5 rocznym dzieckiem przez 24 godziny zająć. Chociaż ja też się boje jak mój M sobie poradzi jak ja będę w szpitalu rodzic. Chociaz chyba bardziej boje sie jak to Patrys zniesie niz jak M sobie poradzi. Na wszelki wypadek przysle swoje siostry bliźniaczki i może mały się nie zorientuje ze to ciocia a nie mama, szczególnie w nocy. Bo chyba na razie nas nie odróżnia.
Wszystkiego dobrego dla pozostałych mamusie..


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, dawno nie pisałam ale ostatnio tyle spraw mam na głowie i do tego zmęczenie niesamowite, że nawet nie ma kiedy, a jak doczytam do konca Wasze wpisy i kwietniówek to zasypiam na siedząco.
Co u nas: usamodzielnianie Patrysia idzie mi całkiem nieźle, nauczył juz się sam zasypiać i dzięki temu usypianie trwa krócej i nie budzi już mnie w nocy, chociaż dalej zdarza mu się gorsza noc i wtedy śpi ze mną a M na kanapie, bo mały tak się wierci w nocy, że potrafi sturlać się z łóżka.
W końcu zrobiliśmy szczepionkę 3w1 odra, świnka, różyczka. Bardzo jej się bałam ale wszystko jest ok, poza tym że Patrys zrobił się marudny na jedzenie. Najchętniej by tylko jogurty i owoce jadł. Ale to może być też przez wyżynajace się trójki, bo już 2 są na wierzchu a dwie w natarciu i ciągle coś gryzie, a że już nie używamy smoczka to wszystko co popadnie i nawet swoją rączkę.
na szczepieniu wyszło, że Patryś waży juz 12 kg (50 centyl) i ma 80 cm (10 centyl) ale ja z M wysoka nie jestem więc i on wielki raczej nie będzie, a co do wagi to uważam, że jak nie je słodyczy ani nie pije słodkich soków ani kaszek z cukrem tylko zdrowo się odżywia to z gruby nie jest, chociaż brzuszek trochę ma.
Pożegnaliśmy się też całkowicie z oglądaniem bajek, do tej pory oglądał tylko w samochodzie, ale mamy teraz nowy wysoki fotelik i juz ma oglądać tylko to co za oknem, chociaż jeszcze czasem jęczy żeby mu bajkę włączyć w aucie. No ale jak się braciszek mu urodzi to pomyslałam, że źle by było dla niego od urodzenia bajki oglądać.
A co do braciszka to już kupiłam podwójny wózek bo jakoś Patrys za rączkę nie chce chodzić i lubi uciekać wiec nie wyobrażam sobie go bez wózka. Już zaczynam prać też ubranka bo to juz 33 tydzień i czasu coraz mniej.
MMADZIA - dużo zdrówka życzę dla całej Waszej rodzinki. A co do M i zmęczenia to myślę, że może na to mieć wpływ też pogoda, bo każdy już zmęczony tą zimą i przez to nic się nie chce. Mam nadzieje, że już niedługo przyjdzie wiosna i słońce i Wam się wszystko poukłada i tego Ci życzę.
MAR86TA - każda ciąża jest inna, u mnie odpukać druga ciąża to rewelacja, często zapominam, że w niej jestem i robie dużo więcej niż w pierwszej. A co do przeczucie to ja też w pierwszej ciąży czułam, że będzie chłopak i był. W drugiej czułam, że będzie dziewczynka a jednak będzie chłopak. Wiec z tymi przeczuciami to różnie bywa. Ale dwóch braci w podobnym wieku to tez super sprawa. A kiedy masz połówkowe i sie dowiesz jaka płec? Mam nadzieję, że w trzeciej ciazy uda mi się z dziewczynką.
Justynka - a jaki biznes planujesz? Bo mi też parę pomysłów chodzi po głowie ake jakoś na razie brak sił i budżetu żeby się za to zabrać.
KASIA trzymam kciuki, źeby Tobie wszystko fmdobrze poszło z firmą. A nazwę w końcu wybrałaś juz? Jak mogę coś podpowiedzieć to najważniejsze w dzisiejszych czasach to strona www w tym mobilna i dobra jej promocja w wyszukiwarce Google. Tu masz darmowe szkolenia google: https://rewolucje.withgoogle.com/
Mamuśka, zazdrosżyczę takiego wypadu babskiego ale prawda jest taka, że tatusie tez powinni być juz na tyle ogarnięci żeby się umieć 1.5 rocznym dzieckiem przez 24 godziny zająć. Chociaż ja też się boje jak mój M sobie poradzi jak ja będę w szpitalu rodzic. Chociaz chyba bardziej boje sie jak to Patrys zniesie niz jak M sobie poradzi. Na wszelki wypadek przysle swoje siostry bliźniaczki i może mały się nie zorientuje ze to ciocia a nie mama, szczególnie w nocy. Bo chyba na razie nas nie odróżnia.
Wszystkiego dobrego dla pozostałych mamusie..


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, dawno nie pisałam ale ostatnio tyle spraw mam na głowie i do tego zmęczenie niesamowite, że nawet nie ma kiedy, a jak doczytam do konca Wasze wpisy i kwietniówek to zasypiam na siedząco.
Co u nas: usamodzielnianie Patrysia idzie mi całkiem nieźle, nauczył juz się sam zasypiać i dzięki temu usypianie trwa krócej i nie budzi już mnie w nocy, chociaż dalej zdarza mu się gorsza noc i wtedy śpi ze mną a M na kanapie, bo mały tak się wierci w nocy, że potrafi sturlać się z łóżka.
W końcu zrobiliśmy szczepionkę 3w1 odra, świnka, różyczka. Bardzo jej się bałam ale wszystko jest ok, poza tym że Patrys zrobił się marudny na jedzenie. Najchętniej by tylko jogurty i owoce jadł. Ale to może być też przez wyżynajace się trójki, bo już 2 są na wierzchu a dwie w natarciu i ciągle coś gryzie, a że już nie używamy smoczka to wszystko co popadnie i nawet swoją rączkę.
na szczepieniu wyszło, że Patryś waży juz 12 kg (50 centyl) i ma 80 cm (10 centyl) ale ja z M wysoka nie jestem więc i on wielki raczej nie będzie, a co do wagi to uważam, że jak nie je słodyczy ani nie pije słodkich soków ani kaszek z cukrem tylko zdrowo się odżywia to z gruby nie jest, chociaż brzuszek trochę ma.
Pożegnaliśmy się też całkowicie z oglądaniem bajek, do tej pory oglądał tylko w samochodzie, ale mamy teraz nowy wysoki fotelik i juz ma oglądać tylko to co za oknem, chociaż jeszcze czasem jęczy żeby mu bajkę włączyć w aucie. No ale jak się braciszek mu urodzi to pomyslałam, że źle by było dla niego od urodzenia bajki oglądać.
A co do braciszka to już kupiłam podwójny wózek bo jakoś Patrys za rączkę nie chce chodzić i lubi uciekać wiec nie wyobrażam sobie go bez wózka. Już zaczynam prać też ubranka bo to juz 33 tydzień i czasu coraz mniej.
MMADZIA - dużo zdrówka życzę dla całej Waszej rodzinki. A co do M i zmęczenia to myślę, że może na to mieć wpływ też pogoda, bo każdy już zmęczony tą zimą i przez to nic się nie chce. Mam nadzieje, że już niedługo przyjdzie wiosna i słońce i Wam się wszystko poukłada i tego Ci życzę.
MAR86TA - każda ciąża jest inna, u mnie odpukać druga ciąża to rewelacja, często zapominam, że w niej jestem i robie dużo więcej niż w pierwszej. A co do przeczucie to ja też w pierwszej ciąży czułam, że będzie chłopak i był. W drugiej czułam, że będzie dziewczynka a jednak będzie chłopak. Wiec z tymi przeczuciami to różnie bywa. Ale dwóch braci w podobnym wieku to tez super sprawa. A kiedy masz połówkowe i sie dowiesz jaka płec? Mam nadzieję, że w trzeciej ciazy uda mi się z dziewczynką.
Justynka - a jaki biznes planujesz? Bo mi też parę pomysłów chodzi po głowie ake jakoś na razie brak sił i budżetu żeby się za to zabrać.
KASIA trzymam kciuki, źeby Tobie wszystko fmdobrze poszło z firmą. A nazwę w końcu wybrałaś juz? Jak mogę coś podpowiedzieć to najważniejsze w dzisiejszych czasach to strona www w tym mobilna i dobra jej promocja w wyszukiwarce Google. Tu masz darmowe szkolenia google: https://rewolucje.withgoogle.com/
Mamuśka, zazdrosżyczę takiego wypadu babskiego ale prawda jest taka, że tatusie tez powinni być juz na tyle ogarnięci żeby się umieć 1.5 rocznym dzieckiem przez 24 godziny zająć. Chociaż ja też się boje jak mój M sobie poradzi jak ja będę w szpitalu rodzic. Chociaz chyba bardziej boje sie jak to Patrys zniesie niz jak M sobie poradzi. Na wszelki wypadek przysle swoje siostry bliźniaczki i może mały się nie zorientuje ze to ciocia a nie mama, szczególnie w nocy. Bo chyba na razie nas nie odróżnia.
Wszystkiego dobrego dla pozostałych mamusie..


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, dawno nie pisałam ale ostatnio tyle spraw mam na głowie i do tego zmęczenie niesamowite, że nawet nie ma kiedy, a jak doczytam do konca Wasze wpisy i kwietniówek to zasypiam na siedząco.
Co u nas: usamodzielnianie Patrysia idzie mi całkiem nieźle, nauczył juz się sam zasypiać i dzięki temu usypianie trwa krócej i nie budzi już mnie w nocy, chociaż dalej zdarza mu się gorsza noc i wtedy śpi ze mną a M na kanapie, bo mały tak się wierci w nocy, że potrafi sturlać się z łóżka.
W końcu zrobiliśmy szczepionkę 3w1 odra, świnka, różyczka. Bardzo jej się bałam ale wszystko jest ok, poza tym że Patrys zrobił się marudny na jedzenie. Najchętniej by tylko jogurty i owoce jadł. Ale to może być też przez wyżynajace się trójki, bo już 2 są na wierzchu a dwie w natarciu i ciągle coś gryzie, a że już nie używamy smoczka to wszystko co popadnie i nawet swoją rączkę.
na szczepieniu wyszło, że Patryś waży juz 12 kg (50 centyl) i ma 80 cm (10 centyl) ale ja z M wysoka nie jestem więc i on wielki raczej nie będzie, a co do wagi to uważam, że jak nie je słodyczy ani nie pije słodkich soków ani kaszek z cukrem tylko zdrowo się odżywia to z gruby nie jest, chociaż brzuszek trochę ma.
Pożegnaliśmy się też całkowicie z oglądaniem bajek, do tej pory oglądał tylko w samochodzie, ale mamy teraz nowy wysoki fotelik i juz ma oglądać tylko to co za oknem, chociaż jeszcze czasem jęczy żeby mu bajkę włączyć w aucie. No ale jak się braciszek mu urodzi to pomyslałam, że źle by było dla niego od urodzenia bajki oglądać.
A co do braciszka to już kupiłam podwójny wózek bo jakoś Patrys za rączkę nie chce chodzić i lubi uciekać wiec nie wyobrażam sobie go bez wózka. Już zaczynam prać też ubranka bo to juz 33 tydzień i czasu coraz mniej.
MMADZIA - dużo zdrówka życzę dla całej Waszej rodzinki. A co do M i zmęczenia to myślę, że może na to mieć wpływ też pogoda, bo każdy już zmęczony tą zimą i przez to nic się nie chce. Mam nadzieje, że już niedługo przyjdzie wiosna i słońce i Wam się wszystko poukłada i tego Ci życzę.
MAR86TA - każda ciąża jest inna, u mnie odpukać druga ciąża to rewelacja, często zapominam, że w niej jestem i robie dużo więcej niż w pierwszej. A co do przeczucie to ja też w pierwszej ciąży czułam, że będzie chłopak i był. W drugiej czułam, że będzie dziewczynka a jednak będzie chłopak. Wiec z tymi przeczuciami to różnie bywa. Ale dwóch braci w podobnym wieku to tez super sprawa. A kiedy masz połówkowe i sie dowiesz jaka płec? Mam nadzieję, że w trzeciej ciazy uda mi się z dziewczynką.
Justynka - a jaki biznes planujesz? Bo mi też parę pomysłów chodzi po głowie ake jakoś na razie brak sił i budżetu żeby się za to zabrać.
KASIA trzymam kciuki, źeby Tobie wszystko fmdobrze poszło z firmą. A nazwę w końcu wybrałaś juz? Jak mogę coś podpowiedzieć to najważniejsze w dzisiejszych czasach to strona www w tym mobilna i dobra jej promocja w wyszukiwarce Google. Tu masz darmowe szkolenia google: https://rewolucje.withgoogle.com/
Mamuśka, zazdrosżyczę takiego wypadu babskiego ale prawda jest taka, że tatusie tez powinni być juz na tyle ogarnięci żeby się umieć 1.5 rocznym dzieckiem przez 24 godziny zająć. Chociaż ja też się boje jak mój M sobie poradzi jak ja będę w szpitalu rodzic. Chociaz chyba bardziej boje sie jak to Patrys zniesie niz jak M sobie poradzi. Na wszelki wypadek przysle swoje siostry bliźniaczki i może mały się nie zorientuje ze to ciocia a nie mama, szczególnie w nocy. Bo chyba na razie nas nie odróżnia.
Wszystkiego dobrego dla pozostałych mamusie..


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, dawno nie pisałam ale ostatnio tyle spraw mam na głowie i do tego zmęczenie niesamowite, że nawet nie ma kiedy, a jak doczytam do konca Wasze wpisy i kwietniówek to zasypiam na siedząco.
Co u nas: usamodzielnianie Patrysia idzie mi całkiem nieźle, nauczył juz się sam zasypiać i dzięki temu usypianie trwa krócej i nie budzi już mnie w nocy, chociaż dalej zdarza mu się gorsza noc i wtedy śpi ze mną a M na kanapie, bo mały tak się wierci w nocy, że potrafi sturlać się z łóżka.
W końcu zrobiliśmy szczepionkę 3w1 odra, świnka, różyczka. Bardzo jej się bałam ale wszystko jest ok, poza tym że Patrys zrobił się marudny na jedzenie. Najchętniej by tylko jogurty i owoce jadł. Ale to może być też przez wyżynajace się trójki, bo już 2 są na wierzchu a dwie w natarciu i ciągle coś gryzie, a że już nie używamy smoczka to wszystko co popadnie i nawet swoją rączkę.
na szczepieniu wyszło, że Patryś waży juz 12 kg (50 centyl) i ma 80 cm (10 centyl) ale ja z M wysoka nie jestem więc i on wielki raczej nie będzie, a co do wagi to uważam, że jak nie je słodyczy ani nie pije słodkich soków ani kaszek z cukrem tylko zdrowo się odżywia to z gruby nie jest, chociaż brzuszek trochę ma.
Pożegnaliśmy się też całkowicie z oglądaniem bajek, do tej pory oglądał tylko w samochodzie, ale mamy teraz nowy wysoki fotelik i juz ma oglądać tylko to co za oknem, chociaż jeszcze czasem jęczy żeby mu bajkę włączyć w aucie. No ale jak się braciszek mu urodzi to pomyslałam, że źle by było dla niego od urodzenia bajki oglądać.
A co do braciszka to już kupiłam podwójny wózek bo jakoś Patrys za rączkę nie chce chodzić i lubi uciekać wiec nie wyobrażam sobie go bez wózka. Już zaczynam prać też ubranka bo to juz 33 tydzień i czasu coraz mniej.
MMADZIA - dużo zdrówka życzę dla całej Waszej rodzinki. A co do M i zmęczenia to myślę, że może na to mieć wpływ też pogoda, bo każdy już zmęczony tą zimą i przez to nic się nie chce. Mam nadzieje, że już niedługo przyjdzie wiosna i słońce i Wam się wszystko poukłada i tego Ci życzę.
MAR86TA - każda ciąża jest inna, u mnie odpukać druga ciąża to rewelacja, często zapominam, że w niej jestem i robie dużo więcej niż w pierwszej. A co do przeczucie to ja też w pierwszej ciąży czułam, że będzie chłopak i był. W drugiej czułam, że będzie dziewczynka a jednak będzie chłopak. Wiec z tymi przeczuciami to różnie bywa. Ale dwóch braci w podobnym wieku to tez super sprawa. A kiedy masz połówkowe i sie dowiesz jaka płec? Mam nadzieję, że w trzeciej ciazy uda mi się z dziewczynką.
Justynka - a jaki biznes planujesz? Bo mi też parę pomysłów chodzi po głowie ake jakoś na razie brak sił i budżetu żeby się za to zabrać.
KASIA trzymam kciuki, źeby Tobie wszystko fmdobrze poszło z firmą. A nazwę w końcu wybrałaś juz? Jak mogę coś podpowiedzieć to najważniejsze w dzisiejszych czasach to strona www w tym mobilna i dobra jej promocja w wyszukiwarce Google. Tu masz darmowe szkolenia google: https://rewolucje.withgoogle.com/
Mamuśka, zazdrosżyczę takiego wypadu babskiego ale prawda jest taka, że tatusie tez powinni być juz na tyle ogarnięci żeby się umieć 1.5 rocznym dzieckiem przez 24 godziny zająć. Chociaż ja też się boje jak mój M sobie poradzi jak ja będę w szpitalu rodzic. Chociaz chyba bardziej boje sie jak to Patrys zniesie niz jak M sobie poradzi. Na wszelki wypadek przysle swoje siostry bliźniaczki i może mały się nie zorientuje ze to ciocia a nie mama, szczególnie w nocy. Bo chyba na razie nas nie odróżnia.
Wszystkiego dobrego dla pozostałych mamusie..


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczęta.
Karolu, co do wagi Patrysia to jest dobrze, przecież 50 centyl to praktycznie środek, więc nie ma się co martwić, brzuszkiem się nie przejmuj, bo wszystkie dzieciaki ich dostają i taki stan rzeczy trochę się utrzymuje. Zuzka też ma brzuszek i to taki sobie całkiem pokaźny.
Poza tym to zazdroszczę tak samodzielnego synka, Zuzia niestety nie chce sama zasypiać, choć był taki etap, że zasypiała, ale poszłam do szpitala na jedną noc i wszystko się zepsuło. A i dzięki za link.Mmadzia, fajnie cię znów czytać. U mnie też jakieś sprzeczki z M, ja też jakaś drażliwa się zrobiłam, pewnie to wina pogody itd.
Justynka, dołączam do pytania Karolu, jaki to biznes?

A mi się, że tak powiem, trochę popieprzyło z działalnością, bo nie dostanę dofinansowania z UP, gdyż jest ono tylko dla osób bezrobotnych, a ja nie mam statusu bezrobotnej tylko poszukującej, gdyż posiadam dchód w postaci renty socjalnej i inna jednostka płaci ubezpieczenie. Druga opcja jaką miałam to środki z PFRONu, ale w moim mieście od wielu lat nie przydzielano na rozpoczęcie działalności z tego funduszu, ponieważ nie było zapotrzebowania. Środki zostaną rozdysponowane na konkretne zadania na sesji rady miasta 23 marca i nikt nie wie czy na działalność będą, oczywiście jaka miałaby to być wysokość również niewiadomo. Pani oznajmiła mi, że rada miasta ma prawo przesunąć pieniądze z jednego zadania na inne i może to uczynić w każdej chwili, ale umówmy się, taka rada to raczej codziennie się nie zbiera.
Suma sumarum, zostaję bez dotacji. I wcale nie jest mi z tym źle, bo stół do masażu mam, a, że przenośny? A co to za różnica? Że nie kupię sobie wybajerzonego stołu elektrycznego? Klient raczej nie będzie zwracał uwagi na taki szczegół. Fakt, muszę zainwestować z własnych środków, ale głównie w olejki itd., a z dofinansowania i tak nie kupiłabym tego, gdyż dotacja jest tylko na materiały trwałe, czyli na sprzęt.
Oczywiście podgrzewacz i kamienie i podgrzewacz do stępli ziołowych kupiłabym z dofinansowania, ale to tylko tyle, albo aż tyle, więc bez tego póki co się obejdę, albo kupię sama.
Moje dziecię zaczęło samo jeść łyżeczką i nie pozwala się już karmić. Z jednej strony fajnie, a z drugiej- trochę żal, bo panna mi dorośleje.
To chyba na tyle.
Dobranoc wszystkim życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Kochane, ja tylko na chwilkę i nie odniosę się do poprzednich postów nawet:(
U mnie jakiś kołowrotek!!! Mam dosyć pracy, męża czasami też, nie mam czasu dla Kazika, źle mi z tym.... non stop śpię po kilka godzin i ogólnie ostatnio do d..... Dziś miałam płaczliwe popołudnie :/ Mam nadzieję, że wiosna szybko nadejdzie i ciemne chmury przegoni!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewulka8

Kochane, Najpiękniejsze, Najwspanialsze mamy, żony, kochanki(?) :P wszystkiego najlepszego, zawsze uśmiechu na twarzy, spokojnych nocy, cierpliwości i dużo, dużo miłości!!!!!
Pomyślnych łowów w galeriach, dobrych stosunków ;P i wszystkiego, czego same byście sobie życzyły :*:*:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmarszczki na czole,
zmarszczki na dupie,
więc nigdy lustra sobie nie kupię!
Dziś nasze święto, niech będzie radośnie,
cukierki wcinam, a dupa niech rośnie!
Dzisiaj Dzień Kobiet, więc cycki w górę
i zdmuchnij z twarzy gradową chmurę :)
Niech żyje cellulit i kurze łapki,
i tak jesteśmy FAJOWE BABKI :)))

No, ja znowu na sekund pięć! Jakoś dziś mało świętuję, poza nadprogramowym obżarstwem... Tulipanki od męża są, ale jak zwykle (zwykle odkąd jesteśmy małżeństwem) przekonałam się, że jeśli chodzi o świętowanie, to muszę liczyć tylko na siebie. Mój mąż rzadko miewa inwencję twórczą...... Smutno mi. No ale jestem FAJOWA BABKA, więc nie taki mąż straszny.... :P Chyba muszę pomyśleć nad prezentem urodzinowym dla siebie, bo to za równe 3 mieszki!!! - o, właśnie wręczył mi książkę - no i się poryczałam, bo napisał piękną dedykację.... nie lubię go!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamuśka, to masz urodziny wtedy co mój mąż :))))
J też na krótko, bo kiepskie chwile w moimi życiu....
Jaś ma problemy z kolegami i generalnie z zachowaniem w szkole po śmierci dziadka i już nie wiem co robić...
Zawsze był żywotnym dzieckiem, ale teraz wszyscy w kółko na niego skarżą :((( że nie słucha, że bije dzieci...Eh... nie wiem co robić...

Lecę. Odezwę się ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio obcieło mi posta. Może dlatego,że się zaś żaliłam. My na zastrzykach,bo to kur... bakteria ze szpitala już 3 miesiące nie wyłazi. Chociaż tyle,że udało nam się w domu,a nie do szpitala. Czekają nas jeszcze badania immunologiczne i endokrynolog,bo ma powiększone gruczoły piersiowe. Mam wrażenie,że to nigdy się nie skończy.
Mam pytanie


http://www.suwaczki.com/tickers/3i49roeq5e26op88.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kowalska niestety (a może jednak na szczęście) nie wiem nic na temat tej kliniki.... Współczuję Wam tych wszystkich przejść :/ zdrówka!!!!!!!!!!!!
Rewolucja ale Ci się chłop-marzenie trafił :D nooo, takaaa dataaa :D aż zazdroszczę hihi
Kurczę, jednak Jasiu przeżywa cały czas.... i musi to jakoś odegrać.... te złe emocje wyrzuca z siebie w ten sposób. Może warto wybrać się do dobrego psychologa? Tylko wiem na swoim przykładzie, że warto by był sprawdzony. Wszystko Wam się poukłada, na pewno. Jaś to mądry chłopczyk, może i lepiej, że teraz wyszły jakieś problemy i nie tliło się to w nim na później. Trzymam kciuki :*

Ja dziś wzięłam mężczyznę mego życia (Kazika rzecz jasna!) i zrobiłam sobie prezent z okazji Dnia Kobiet - pojechaliśmy razem na moje ulubione lody :-) a co! nie ma co czekać na inicjatywę męża, bo bym się nie doczekała....
Od kilku dni robię wszystko, by pójść spać przed północą. Inaczej nie daję rady już funkcjonować.

Drogie Ciężaróweczki, jak samopoczucie? Odpoczywajcie, ile możecie, bo na przykładzie milczenia Tosio można stwierdzić, że przy dwójce to jednak ciężko z czasem i - pewnie - siłami..... :)

Ja starania przekładam na maja najwcześniej. Teraz - raz, że chcę co nie co zrzucić, dwa, że moja druga połówka mnie denerwuje.... no:)

Miłego tygodnia!! :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny,
Powiem Wam, że właśnie mieliśmy z Patrysiem mega ciężki weekend chociaż nic tego nie zapowiadało. Nie chce Was straszyć tylko przestrzec.
Jak pisałam we wtorek 28.02 Patrys był szczepiony Priorix świnka, odra, różyczka. Dokładnie tydzień później, w miniony wtorek dostał gorączki ok 38 stopni i niby to normalne po szczepionce i puki nie było powyżej 38.5 to nie podawałam leków bo tak mi kazali w przychodni mimo, że Patryś jak nigdy przespał prawie cały dzień, nie chciał chodzić, nie był w stanie stać na nogach i nie chciał się bawić, trochę zjadł i zaraz szedł znowu spać. Dzień później, w środę jadł i bawił juz prawie normalnie i nie miał już gorączki ale w czwartek wieczorem zaczął wymiotować i dostał biegunki, nie wiadomo czy po szczepionce czy złapał wirusa Rota albo coś podobnego. W piątek rano już był tak osłabiony, że praktycznie nie kontaktował i się nie ruszał, w przychodni dostaliśmy skierowanie do szpitala. Tam cały piątek i pół soboty praktycznie cały dzień spał i był tak słaby, że nawet nie płakał i podejrzewali problemy neurologiczne!. A jeszcze się okazało, że ja nie mogę z nim być w szpitalu bo to za duże ryzyko dla dziecka, które nam w brzuchu. Przepłakałam cały piątek i sobotę bo on się strasznie czuł i prawie nie ruszał a ja nie moglam przy nim być. Patrysiem zajmował się mój M i siostra na zmianę. Na szczęście w sobotę wieczorem i dziś rano juz zaczął biegać i ładnie się bawić wiec na szczęście go wpisali. Teraz jeszcze robi rzadkie kupy ale jest już z nami w domu i zachowuje się normalnie :) Jest to ogromna ulga bo dom bez niego taki smutny i pusty..Do tej pory nie wiadomy co się stało, czy to przez tą szczepionkę czy był osłabiony i dlatego coś złapał. Czekamy na wyniki badań jeszcze czy to te Rota wirusy czy jednak powikłania po szczepionce. Jeszcze miał coś podwyższone we krwi i mamy to jeszcze sprawdzić za tydzień czy jest już ok. Minęły w sumie 3 dni a dla mnie tu tęskniącej w domu i nie rozstawającej się z Patrysiem na więcej niż kilka godzin od urodzenia, minęła wieczność. Jeśli jeszcze nie szczepiłyście dzieci na to, to polecam, badanie krwi dzień przed szczepionką i kwarantanne przez 2 tygodnie po, bo nikomu nie życzę takich przeżyć i strachu jaki my mieliśmy. Teraz jeszcze jest zagrożenie, że ja się tym zarażę a to może być bardzo ryzykowne dla ciąży, wiec w domu mamy juz zapasy żeli antybakteryjny do rąk, płynu dezynfekujacego i rękawiczek jednorazowych do przewijania Patryka. A Patrys ma kwarantanne przez następne 2 tygodnie i zakaz kontaktowania się z innymi dziećmi.
Kowalska - współczuję Ci tych ciągłych przeżyć ze szpitalami i bakteriami ciągle, jesteście dzielne - to musi się kiedyś skończyć. I na prawdę Ci współczuję..
Rewolucja - myślę, że z czasem Jasiu zapomni o tym co się wydarzyło ale teraz rzeczywiście może lepiej iść z tym do specjalisty. A z jakiego jesteś miasta - bo w Warszawie może mogę kogoś polecić.
Trzymajcie się I dużo zdrówka życzę bo na prawdę to najważniejsze..


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HEJ dziewczyny!

Karolu współczuję przeżyć. Jasiek tez miał w 10 dobie gorączkę a później jelitowke ale u nas było spokojnie. Przy gorączce trochę panikowal am ale jak ustąpiła to mi ulzylo. Ja jak jest 38,5 to podaje przeciwgoraczkowe bo widzę ze Janek się już męczy i tylko śpi a tak to odzywa i normalnie funkcjonuje i tak mi lekarka mówiła ze jeżeli go męczy goraczka to dawać a jak nie to nie dawać ale wiem ze są różne szkoły i opinie. Tylko trochę bym się bała ze przeczę i zanim podami zadziała to będzie 42 stopnie. Najważniejsze że Patryk jest juz w domu. Noi I cudowna sprawa z Twoja bliźniaczka. Uświadomiłam sobie ze ja bym nie miała z kim Jaska w takim szpitalu zostawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

REWOLUCJA Jaś to mądry chłopczyk ale potrzebuje triche czasu żeby to odreagowac. Wiem ze dużo z nim rozmawiacie wiec pewnie za niedługo jakoś się to poukłada i wszystko wróci do normy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamuska a w maju mąż przestanie wkurzać?;) Oni już tacy są. Mojego czasami pochwałę to potem zaraz mnie wpieni. I nie dołu się. Ha tez ostatnio nie ma sił. JASIEK wysysa ze mnie cała energię i wieczorem padam . Dzisiaj poszedł do żłobka wiec mam wolne ale rzeczy do ogarniecia tyle ze masakra:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...