Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Fasolki sierpień 2015

Rekomendowane odpowiedzi

I dzięki dziewczyny za info na temat testów alergicznych. Jeszcze trochę poobserwuje moja mądrale i jak trzeba będzie to zrobię testy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mar86ta ja rodziłam na Borowskiej i bylam bardzo zadowolona z warunków (sala rodzinna) i opieki. Po porodzie na oddziale gdzie wszyscy leżeli to już masowka, ale ja nie oczekiwałam nie wiadomo jakiej pomocy. Sama sobie radzilam. Jedzenie dobre, wygodne łóżka, w miarę cicho, czego chcieć więcej :-)

Pisaliście o wozkach rok po roku. Sama się zastanawiałam, ale trochę szkoda mi pieniędzy, no i wózka po Bartku, bo jest super. Nie wiem też czy mały będzie chciał jeździć w wózku, bo już teraz wózek to wróg nr 1 i płacz jest jak nim ma jechać. Żądło kiedy go używam, tylko do sklepu spożywczego, bo a galerii też chodzi na własnych nogach i uwielbia chodzić po sklepach :-) ale do czego zmierzam... Chciałabym jednak mieć coś awaryjnego do parku np i znalazłam dostawkę składana http://www.buggypod.pl/mobile.php
O wiele taniej niż nowy wózek, są też w kolorze czarnym no tylko przez którą kasę ja przejdę w sklepie takim szerokim wózkiem? Będę musiała składać za każdym razem, ale podobno szybko to się robi, więc poważnie nad tą dostawką się zastanawiam. Co myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny,
U nas drugi dzień zasypiania bez smoczka. Pierwszy poszedł o dziwo bardzo dobrze. Fakt, że i do drzemki i do wieczornego snu Patrys był bardzo juz śpiący, bo troche go specjalnie przetrzymalam ale zasnął bez większych krzyków i zajęło to może 5 min dłużej. Dziś już aż tak kolorowo nie było, wieczorem pokrzykiwal ok pół godziny ale nie była to histeria i w końcu zasnął. Pierwszej nocy obudził się standardowo 3 razy o 22 o 2 i o 7 rano ale też zasnął szybko i bez krzyków. Musze być konsekwentna i mam nadzieje, że dla dobra jego ząbków wytrwam. Właśnie nadejscie jego braciszka za 2 miesiące tak mnie mobilizuje żeby Patryś wydoroślał szybciej ale myślębe szybciej ale myślę że to tylko dla jego dobra. Nie chce chodzić za rączkę a w sklepie ciężko go dogonić wiec dla mnie nie ma opcji wyjścia bez wozka. A wozek podwójny wybrałam baby active twinni, w który można wpiąć adaptery i zrobić z niego pojedyńczy Ja po Patrysiu wozek juz sprzedalam wiec teraz ten podwójny kupie pewnie używany.
IWCIA - a taka przystawka to tez fajny pomysł ;)
U mnie chinski kalendarz płci się nie sprawdził bo teraz niby powinnam mieć dziewczynkę chociaż starajac się nie patrzylismy na niego.
MARTA - ja robiłam testy alergiczne pokarmowe Patrykowi z krwi jak miał rok ale nic nie wykazały, a potem się dowiedziałam, źe bez sensu bo to za wcześnie i że na podstawie ogólnych wyników z krwi a dokladnie chyba wskaźnika IGG można stwierdzić czy dziecko jest w ogóle na coś uczulone. Wiec może nie warto już teraz płacić za takie badania ale to musisz z alergologiem pogadać.
Mamuśka współczuję tych chorób i zazdroszczę imprezy...
A co do kapci to mój mały tylko w skarpetkach i często je ściąga w domu i biega boso a wszędzie praktycznie same panele..
Miłych snów dziewczyny życzę i juz tez idę spać bo to po.północy juz..


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl6iyev4vhztvl.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo:)

Wlasnie siedzę na badaniu poziomu glukozy:/ Dwie godziny muszę czekać wiec nadrabiam Was i cos naskrobię:)

U mnie horoskop chiński sie sprawdził w obu przypadkach:) Ale tez nie planowaliśmy ani za pierwszym ani za drugim razem.

Marta chciałam Ci wczesniej odpisać a teraz widzę juz ze nie aktualne odnośnie chodzenia. Moja Antosia taka oporna na chodzenie była. W listopadzie tylko stała przy stole lub meblach a o chodzeniu za rączki mogliśmy zapomnieć. W grudniu chodziła wokół stołu powolutku a dokładnie w wigilie zaczęła sama po prostu chodzić. Teraz biega:) Ominęła całkowicie etap prowadzenia za rączki i raczkowania. Tylko ze ona bardzo duzo gadała przy tym wszystkim i wszyscy mówili ze skupia sie na innych umiejętnościach a ja wiedziałam ze do 18 mż ma czas wiec sie nie martwiłam. Teraz biega ze jej nie moge dogonić i opowiada całymi zdaniami. Nawet wierszyk potrafi powiedzieć oczywiscie zjadając cześć słów - no ale mowi:)
Trzymam kciuki za badanie. Nie martw sie ze będzie cos nie tak. Po prostu musi byc dobrze i koniec. Jestes zdrowa, maz tez, Jasieńko rowniez okaz zdrówka sie urodził wiec co i dlaczego miało by byc zle. Pamiętaj dbaj o siebie i przede wszystkim zostań czasami "leniwą" mamą;) Olej bałagan i poleż, ugotuj na dwa dni albo zamów gotowca. Odpoczywaj:)

Mamuśka a Ty sie kuruj kochana:* Trzymam kciuki i pozdrawiam:)

Karolu gratuluje sukcesu smoczkowego. Moja Antosia ostatnio miała takie dni ze do usypiania wieczorem sama wyciągała z buzi i mowila zebu odłożyć na szafkę ale pozniej przy pobudce w nocy szukała i jej dałam. I ja wlasnie sie tych nocnych pobudek boje. Ze sie rozbudzi i rozpłacze jak nie jej nie dam. Ale masz racje ze moze to faktycznie dobry okres na oduczanie.

W marcu chcemy ruszyć tez z nocniczkiem. Wie do czego jest i mowi czesto jak zrobi siku wiec moze sie uda. Zobaczymy:)

Ewelad niech moc będzie z Tobą!:) Wysyłam jej trochę choc u mnie tez baterie "low":D Choc czuje ze wystarczy trochę ciepłego dnia i słońca przede wszystkim i zaraz sie naładuje. Duzo zdrówka dla Was:*

Pozdrawiam i mam nadzieje ze post wskoczy bo chyba sie znów rozpisałam...:)
Buziaki


http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c9vvjlced7c2d.png
http://www.suwaczki.com/tickers/bfarxzdvzp7wry0j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rewolucjaa

Heloł :)

Marta, trzymam mocno kciuki za badanie. Staraj się nie denerwować, bo wszystko będzie dobrze :)

Ewelad, zdrówka dla całej rodzinki życzę :)
Poproszę o przepis na bułeczki, skoro takie pyszne ;)

Iwcia, według chińskiego kalendarza Jaś powinien być Hanią, a Hania Jasiem :))
Tak w skrócie... ;))
Co do pantofli, to ja zakładam Hani, ale u nas same panele i płytki i trochę zimno od podłogi.
Może Attipasy się sprawdzą?

Mamuśka, a jak Ty się dziś czujesz?
Dobrze, że w tym wszystkim mogłaś przynajmniej potańcować :)

Co u nas?
Mieliśmy ostatnio bardzo ciężkie dni, stąd moja nieobecność.
Otóż, zmarł mój teść. Przyjechał do nas na kilkanaście dni i zmarł u nas w domu. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że znalazł go mój Jaś.
Na szczęście na razie trzyma się nieźle. Mam nadzieję, że żadnej traumy mieć nie będzie... :(

Co jeszcze? W środę mamy zaległe szczepienie (odra, świnka, różyczka) i mam nadzieję, że nie przyplącze się znów przeziębienie.... Od pół roku przekładam szczepienie.....

No i mam do Was pytanko. Ile ważą Wasze pociechy? Moja Hania miesiąc temu ważyła jeszcze ponad 12, a teraz kilogram mniej. Czy to możliwe, że dziecko zdrowe w tym wieku chudnie?
Dodam, że Hania nie ma apetytu. Tak naprawdę to tylko zupę zje w całości. Inne posiłki w połowie lub nawet mniej..
Ma bardzo dużo energii, ospała nie jest, więc nie doszukuję się jakieś choroby, choć troszkę się martwię.
W sumie przez ostatnie pół roku przybyła półtora kilo. Nie za mało? Jak u Was?

Kończę na razie i zabieram się za obiad :)
Dobrego dnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Kochane,
ja na szybko, w przerwie w pracy - czuję się słabiej niż zwykle :/ ale mniejsza o to, mam nadzieję, że szybko mi to dziadostwo minie!!

Rewolucja nie wiem nawet, co napisać.... Śmierci teścia współczuję, wiadomo!! Chorował? ale bardzo, bardzo mi szkoda Jasia - dobrze, że jakoś w miarę to przechodzi, oby tak dalej!! :((( Biedny Maleńki :((( płakać mi się chce jak pomyślę o tym wszystkim :(
My zaległe szczepienie załatwiliśmy w ubiegłym tygodniu (również przekładane), a wagowo Kazik nie powala, bo ma 11kg (przytył w ciągu pół roku jak Hania). Co do apetytu to też podobnie - zupę jeszcze zje, ale reszta to tak tyle o ile :/ Póki co nie martwię się, podobno dzieci powinny jeść ile chcą (ilościowo) i nie ma co ich na siłę zmuszać - a zresztą nie da się w przypadku Kazika - "nie" to znaczy "nie" i żadne czary nie pomogą :) Kazio też jest żywym dzieckiem, takie sreberko, za długo nie usiedzi, energii ma za dwóch ;)
Trzymajcie się dzielnie!! Ucałuj Jasia:***

Justynka post jest :))) uff!! daj znać jak wynik badania!!

U nas po domku to tylko skarpetki :) sporadycznie attipasy, ale kurczę coś mu się w nich poci nóżka :/

Muszę już lecieć. Chodzę dziś poowijana na szyi, żeby się nie przeziębić. Mam nadzieję, że szaleństwa imprezowe (przegrzanie, przepocenie od tańców) nie wyjdą mi bokiem :)

Buziaki :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KaroLu my też działamy jeśli chodzi o odsmoczkowanie ale metoda "skracania'. Nie wiem czy słyszałas, ale polega to na skracaniu smoczka stopniowo. Odcielam końcówkę i to już wystarczyło, żeby smoczek był be. Bartek był w szoku na początku i oddawał mi smoczka i rzucał nim, coś było nie tak :-) teraz już się przyzwyczaił. Plus jest taki, że nie zabierasz smoczka, dziecko nie płacze, tylko samo wypluwa z buzi. Póki co skrocilam raz a już smoczek jest w rączce zamiast w buzi. Bartek pomemla go trochę na początku i wyrzuca. U mnie się sprawdza :-)

JustynKa Antosia mega rozgadana, brawo! :-) wierszyk w wieku 1,5 roczku, szacun! Bartek po swojemu gada, a po naszemu potrafi powiedzieć mama, baba, papa, dziadzia i nie ma. Naśladuje zwierzatka, pokazuje w książeczkach o co się go spyta, dużo rozumie (poda ścierke, wytrze stół, poskłada klocki, kopnie piłkę, bawi w stary niedźwiedź mocno śpi i chowanego, pomaga wstawić pranie - szkolony od małego :-)), ale nie mówi tak jak Antosia i pewnie daleko do tego. Za to sam odblokuje telefon i włączy ulubioną grę haha :-)

Rewolucja współczuję z powodu teścia, pech okropny że Jaś to odkrył. Niech szybko zapomni! :-(
Bartek waży 12kg, przytyl od września 2kg ale też niewiele je ostatnio, wszystko jest be. Je zupy i połowę (jak dobrze pójdzie) drugiego dania i najlepiej suchy chleb lub bułkę. Jak posmaruje czymkolwiek to odwraca na drugą stronę i je to suche. A z jedzeniem to u niego jak u Kazika Mamuśki, je je i nagle mówi NIE i koniec! Nawet grama więcej nie wcisne. A może Hania byla ważona wcześniej po obiedzie np i przed kupą? Kg to dużo trochę, może była wazona na innej wadze? Też tak czasami może być, że jakiś błąd pomiaru. Ja bym się nie martwiła, poczekala od 2 tyg- miesiąca i znowu zwazyla kontrolnie.

Udanego dnia wszystko życzę!

JustynKa daj znać jak krzywa cukrowa wyszła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Justynka, jestem pod wrażeniem umiejętności Tosi :) Brawo :) nasza intelektualistka kochana :*
Moja to wypisz wymaluj Bartuś Iwci.

Mamuśka, teść miał kilka lat temu udar i przez to był trochę słabszy, ale ogólnie czuł się dobrze. Teraz nagle dostał zatoru.

Iwcia, Mamuśka, Jaś przede wszystkim bardzo wierzy w Pana Boga i to mu pomogało przeżyć tę śmierć. On wszystkich w koło pocieszał, że nie ma o co płakać, bo dziadziuś jest szczęśliwy w niebie. Dużo mu na pewno dały rozmowy z nami. Ale powiedział też, że jak ja umrę, on pójdzie razem ze mną :(
Mój kochany synuś :*
Oboje z Hanią przytulali i całowali dziadka jak leżał....:(
Jaś nawet napisał do niego list, że bardzo go kocha. Teściowa włożyła go do marynarki teścia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze chciałam się Was zapytać, czy Wasze dzieci jedzą w kościele?
Ja zawsze biorę Hani paluszki i picie, bo czymś muszę ją zająć...
W niedzielę zwróciła mi uwagę starsza kobieta, że dziecko nie powinno jeść w kościele. Bardzo mnie denerwuje takie wtrącanie się dla "dobra" dziecka i rodziców....
Dodam, że chodzimy na mszę dla dzieci.

Zmieniliśmy kościół po incydencie z Jasiem ( jakieś 4 lata temu) kiedy to, tym razem starszy pan zwrócił mi uwagę, że mały chodzi po kościele.
Odpowiedziałam mu, że "nie pamięta wół jak cielęciem był" , po czym facet mnie zbeształ, że jeszcze wołem go nazywam :) haha
Myślałam, że w innym kościele dadzą nam spokój, a tu masz, kolejna krytyka...
Sama już nie wiem jak reagować. Poprosiłam ją grzecznie, żeby wszelkie komentarze zostawiła dla siebie i nie wtracała się, ale wcale nie czuję się z tym dobrze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rewolucja współczuje bardzo , ale z tego co piszesz Jaś dobrze sobie z tym radzi- bardzo mądry z niego chłopiec , u nas z jedzeniem nie ma problemu, ale nie wszystko oczywiście dobrze wchodzi, za to zupy kremy made by mama idą jak złoto , aż czasami za dużo jak na mój gust, ale mój synek tez stanowczy : nie znaczy koniec, ale jak brzuch nie napełniony dostatecznie to dziób otwarty na oścież i przy próbie wyjęcia z fotelika jest opór , za to wagowo bez szału , tzn 11 kg i w ostatnich miesiącach niewiele się zmieniło , ale ja się nie martwię , je , biega wyglada zdrowo , wiec myśle ze Ok

U nas w domu wyłącznie skarpetki, w żłobku attipasy


http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5esvprfs90.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq8u696a8ri931.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marta jak usg? Ja idę jutro po wynik cytologii...
Iwcia w mojej miejscowości widziałam latem mamę prowadzącą wózek z maleństwem, a czteroletnia córcia jechała właśnie na takim jakimś "podeściku", brzdąc był tyłem do mamy, a za nim ten podeścik, na którym stała dziewczynka :) Wyglądał inaczej niż ten z linka, ale bardzo mi się ta opcja spodobała :)) fajny pomysł z tym smoczkiem!! u nas sucha bułka/ chleb również najlepiej wchodzi hihi
KaroLu gratuluję odsmoczkowywania :) Ja póki co nie mam takiej mobilizacji... Kazik rzadko korzysta, no ale kiedyś trzeba będzie bezpowrotnie porzucić.
JustynKa No, no, Antosia zrobiła Wam piękny prezent w Wigilię :)) Mała gadułka z niej :D u nas wierszyków jeszcze brak, ale śpiewa zdania z piosenek i czasem Kazio uzupełnia wyraz jak czytamy książeczkę - ja czytam i celowo robię przerwę, a on mówi dane słowo :)
Rewolucja oj :/ czyli jednak nagła śmierć... Jaś to naprawdę mądry chłopczyk - ale to Twoja/ Wasza zasługa!! :* i ten list.... wzruszające to wszystko i - mimo okoliczności - takie piękne... najszczersza miłość i wiara z możliwych...
Co do kościółka - tak, Kazio wcina paluszki - jak wiele dzieci u nas w kościele :))) i nikt mi nie zwrócił uwagi (a tylko by spróbował hihi). Na dodatek chodzi, gdzie chce.... Reaguję tylko w sytuacjach niebezpiecznych i gdy zbytnio zbliża się do ołtarza :) Nie hałasuje, nie przeszkadza.... Ksiądz twierdzi, że jest grzeczny. Ja co mszę stresa przeżywam, co to będzie, ale odkąd zabieram Kazika jest fajnie! On dobrze się tam czuje, a ja przy nim...jakoś tak wyjątkowo :)) Czasem wydaje mi się, że ktoś krzywo patrzy na to Kazikowe chodzenie.... ale pewnie mi się wydaje ;)
Spróbuj nie przejmować się uwagą tej pani.... Ludziom się nie dogodzi. Tyle. A Hania nikomu krzywdy nie robi chodząc i jedząc w kościele :)) a to najważniejsze!! A w poprzednim kościele to rzeczywiście trafiłaś na jakiegoś woła hihi

Mnie dziś gorzej boli.... no ale cierpliwie czekam na wyzdrowienie :)
Buźki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewulka8

Cześć dziewczyny!
Rewolucja, to straszne :( bardzo wam współczuję i Jasieniek jest taki wrażliwy, mam nadzieję że szybko sobie poradzi z tym.
Olek też nade wszystkich uwielbia dziadków - ma dziadków i nic mu do szczęścia nie potrzeba.

U nas smoczek jest tak strasznie potrzebny, że szok. Nigdy wcześniej go tak nie używał. Może spróbuje tego skracania.

Olek w czwartek i piątek miał gorączke ok.39 zbijałam czopkami. Poza tym żadnych objawów, jadł pił bawił się, może bardziej marudny.
Ostatnio jest bardziej nerwowy, sam się nie pobawi itd. Miałam też wrażenie jakby trochę mniej sikał, ale sika normalnie... Czasmi mi mówi, że boli go głowa, brzuch czasem noga - nie wiem czy żartuje czy faktycznie coś go boli? Idę jutro do lekarza bo jakaś taka niespokojna jestem :( Nie wiem czy to ząbkowanie czy coś... eh!
Sama też w czwartek idę do lekarza mam nadzieje, że da mi skierowanie na ogólne badania i prześwietlenie nadgarsta, bo niestety od listopada nadal boli ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny!

Dzięki za kciuki bi na usg wszystko dobrze. Dziecko jak powiedział lekarz super się ułożyło i wszystko dalo się dobrze zbadać a płeć dalej nn;) a na usg 3d to już tak duży człowiek. Moja siostra miała zostać z mlodym jak będziemy u lek i stwierdziła ze bierze gi na noc tak więc wczoraj po badaniu swietowalismy. Najpierw kino a z wybór poza Sztuka Kochania jak dla mnie był żaden to zobaczyliśmy Poland je film nawet ok a potem mc donald bo ja się lepiej czuje po cheesburgerze. Dzisiaj musze rano odebrać młodego i idziemy na szczepienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rewolucja bardzo mi przykro. Dobrze kojarzę ze Wy kiedyś mirszkaliscie z teściem i zajmował się Jasiem przez co pewnie zzyci byli. Jaś to dzielny chłopczyk i ma mądrych rodziców i dzięki temu wszystko będzie dobrze.

Justynka jak wyniki krzywej. Dla mnie to najgorsze badanie w ciąży. Jestem pod mega wrażeniem Tosi. Musi toby cudne jak taki maluch mówi wiersz.

Ja to się czasami boję o mojego Jaska bo zawsze gdzieś tam z tyłu głowy jest ta torbiel w główce. Oczywiście neurolog mówiła ze wszystko ok ale wiecie jak to jesr. Całe życie człowiek się o te nasze maluchy juz będzie bal.

Mamuśka Kazik tez robi nieźle wrażenie. Po mamusi taki madry ! A nie możesz pozwolić sobie na jakieś l4 albo wolne teraz? Szkoda żebyś teraz musiała chodzić do pracy. Zdrowie najważniejsze.

U nas ostatnio apetyt dopisuje. MAZ zrobił mi kanapkę z dżemem a Jasiek zabrał i zjadł a jak się skończyła to z krzykiem palcem na tatusia żeby do kuchni leciał kolejna mu robić. Jak juz chce jeść to tez jest nie nie nie a jak niedihedzoby to pokazuje i krzyczy na nas żeby mu dołożyć. NOI I niestety jeszcze często nocny posiłek się pojawia.

IWCIA o Borowskiej właśnie słyszałam dużo dobrych rzeczy Noi I mam teraz stamtąd lekarza. Brochow tez nie jest zły tylko ja cc i tam było tak ze z dzieckiem później na różnych piętrach leżysz. Ta dostawka wygląda super i myślę że się jakiś zmieści w większości sklepów bo wózki bliźniacze są przecież jeszcze większe.

Mamuśka z tymi piersiami co dziecko stoi to słyszałam różne opinie i chyba zależy od wozka. Mu zależy żeby Jasiek jak będziemy gdzieś dalej mógł posadzić pupę b będzie jeszcze mały. Przy większej różnicy wieku mogłaby być juz dostawka.

Iwcia my mamy buty profilaktyczne Adamki bo tak zalecił ortopeda i na początku Jasiek tak śmiesznie w nich chodził jakby za sztywne były a teraz wszyscy mówią ze widać ze w kapcie ch mu wygodniej. Ale nie chodzi w nich cały czas . Dużo biega boso tzn w skarpetkach.

REWOLUCJA Jasiek w kościele zwykle śpi ale jakby mu trzeba było to by dostał paluszki i chrupki i nie uważam żeby to było nie na miejscu. Wiadomo sama bym nie jadła i dużemu dziecku tez nie ale t jeszcze maluchy. Ale kościoła nie zmieniaj jo zawsze się pewnie znajdzie jakąś życzliwa osoba co zamiast skupić się na modlitwie będzie szukala kogoś ze się czepic.

Ewulka rzeczywiście idź do lek niech osluchala Olusia to będziesz spokojniejsza.

MIŁEGO DNIA!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marta, my też byliśmy dziś na szczepieniu. Bardzo zaległe, bo dopiero odra, świnka, różyczka..
Hania waży 11,300.
Lekarka sobie dziś uświadomiła, że Hania nie ma jeszcze czwartej dawki Infanrixu. Przeoczyła ją, więc za 5 tygodni znów szczepienie. Najgorsze jest to, że tę szczepionkę wycofują i już w sierpniu nie mogłam jej dostać.
Gdzie bym nie zadzwoniła, to wszyscy mówią, że nie ma :(
No nic, na pewno znajdę.

Super, że na badaniu wszystko ok. Myślami byłam z Wami. A kto tam w brzuszku rośnie...? Przyjdzie Wam jeszcze poczekać :) najważniejsze, że zdrowe :)

Miłego dzionka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

REWOLUCJA Jaska tez czeka jeszcze jedna dawka 5w1 no teraz był szczepionka na ospę. A korzystasz z tej strony ktomalek.pl Słyszałam że jest bardzo pomocna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej kobietki. :)
Rewolucja, przykro mi z powodu teścia, a dla Jasia pełen podziw, z resztą dla was też, że tak mądrze to wszystko przepracowaliście.
Co do wagi to Zuzu waży podobnie do Hani, bo 11100 g.
Marta, też jestem ciekawa co tam w brzuszku rośnie? :) A co do torbielki to u nas też była, ale już sobie poszła, znaczy wchłonęła się, więc u Jasia też pewnie sobie pójdzie precz. :)
Mamuśka, a sobie porę na chorowanie znalazłaś, no tylko pogratulować. Mimo wszystko jednak wracaj szybciutko do zdrowia.
Justynka, nie będę oryginalna, ja też jestem pod wrażeniem umiejętności Tosi i troszkę ci zazdroszczę. No i daj znać ak tam krzywa cukrowa.
A u nas katar się przyplątał i Zuzanna do końca tygodnia do żłoba nie idzie, w prawdzie mogłabym na upartego ją póścić, ale po co ma łapać dodatkowe bakcyle, tak więc w domu sobie posiedzi i z mamusią będzie lokale na wynajem oglądać.
Ja cały czas walczę z biznes planem i lokalu szukam, choć powiem szczerze to trochę jestem przerażona kosztami jakie będę musiała w związku z tym ponosić.
Nadal wcinam zupki, a na minusie jest już 2,7 kg, myślę, że po miesiącu będę miała jakieś 4,5 do 5, więc całkiem ok.
Tym optymistycznym akcentem pożegnam się.
Wszystkim życzę dobrej i spokojnej nocki. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejka,

Kasia, gratki wagi. Trzymaj tak dalej. A te zupy to zjadasz 3 razy dziennie? Czy może więcej? I tylko zupy?
A propos diety, to moja córa właśnie zadbała, aby mamusia za wiele nie przytyła, bo zjadła mi połowę pączka :) I to najlepszą część z marmoladą :))))

Co do lokalu, to rzeczywiście ceny są niemałe, a z drugiej strony szybko powinno Ci się zwrócić jak zaczniesz działać. W każdym razie powodzenia, a dla Zuzi zdrówka :)

Marta, wczoraj od farmaceutki dowiedziałam się o tej stronie, ale być może nie będzie mi potrzebna, bo chyba udało mi się zamówić... Trafiłam na super kobietę, która przez pół dnia obdzwaniała producentów i chyba się udało.....

Powiem Wam, że wczoraj przeżyłam chwilę grozy. Hania zaczęła przed spaniem narzekać na ból nóżek. Nigdy na nic się nie skarżyła, więc powiązałam to z porannym szczepieniem. Uruchomiłam Internet, a tam opisane przypadki, jak to dzieci tracą czucie w nogach, przestają chodzić i tak dalej... Nakręciłam się i przez całą noc nie zmrużyłam oka. Czekałam rana aż zobaczę Hanię biegającą... I tak też się stało :) głupia ja....

Od kilku dni nie mogę nic ugotować w kuchni, bo moja pomocnica podsuwa sobie krzesełko pod blat i chce kroić, mieszać...Wczoraj poszły tylko dwie szklanki :)
Strasznie jest to uciążliwe, ale może w późniejszym wieku zaowocuje...:)

Mamuśka, jak zdrówko?

Ewulka, byłaś z Olli u lekarza?

Justynka, czekamy na wieści :)

Narka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

HEJ HO !

Kasia super ze idziesz do przodu z założeniem firmy. Trochę nawet zazdroszczę bo ha nie mam pomysłu na siebie w przyszłości a z dwójką takich maluchów chyba łatwo nie będzie ale mam jeszcze trochę czasu ... Lokal niestety jest na pewno dużym kosztem ale Zuza pomoże mamusi znaleźć coś odpowiedniego.

Rewolucja ta szczepionka ma to do siebie ze budzi dużo kontrowersji. Tez się nacxytalam i z jednej strony wiedziałam że będę szczepić a z drugiej bałam się jak cholera. Jasiek miał gorączkę w 10 dobie wiec późnjej bałam się czy wszystko będzie jak wcześniej i jest. Chyba nie można czytać internetu za dużo .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewulka8

Witam!
Tak byliśmy u dr Olek zdrowiutki tylko że trójki wychodzą i stąd ta gorączka i zmiana nastroju... ale od wczoraj mój synuś "Wrócił" jest taki jak wcześniej, bez marudzenia :D kooocham Go! Jak marudz, też kocham :P
Rewolucja Oluś tez po szczepienu ostatnia dawka 6w1 i pneumo wieczorem nie mógł chodzić, zaraz tel do lekarki ona uspakoiła że może troszkę nużki bolią i mardzi ale nic złego się nie dzieje to niestety nie powstrzymało mnie żeby nie zajrzeć w necie i ...masakra! też dostałam stresa na szczęście nawinął się tel męża kuzynki i jej mały też tak miał. Po kąpieli mięsnie Olusia się rozliźniły i już biegał :D ale do dzisiaj pamięta że go nóżki bolały.

Olo waży ponad 12kg i jest co nosić mimo, że tego tak nie czuje to co rano po przebudzeniu kręgosłup boli do momentu aż się "rozbujam". Może nowy materac by się przydał.

Olo wysoki facet, wyciąga wszystko z szuflad, najgorsze są noże musiałam to jakoś pochować no i tłuczek bo ściany też się fajnie "ubija". Nie wiem jak to będzie z płytą gazową bo dotyka już kurków :P

Olo właśnie zasnął na łóżku przed tv :P wiem, wiem... mało ogląda akurat ja coś przeglądałam, a że nuda to nawet dziecko zasnęło. Obiad gotowy... spacer dzisiaj wyjątkowo odpuszczam bo wieje u nas tak, że łeb chce urwać. Dzisiaj w końcu Oli ma nocke u teściów bo mimo, że mieszkaja obok to się zbierają i zbierają. Moi rodzice dalej mieszkają a częśto zabierają Olusia, ba! moi rodzice to nawet sobie fotelik dla Olusia kupili :D
No nic ja sobie coś poszperam w necie wypiję herbatkę :D

buziaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Kochane,

Marta świetne wieści :) a płeć dalej tajemnica, ale to może i lepiej, jeszcze jest czas :P niech Was Fasolka potrzyma trochę w niepewności :))) ale jak pisałam - aż sama jestem ciekawa!! hihi Fajne takie odstresowanko, nie? Maluszek w dobrych rękach, a Wy - niczym za dawnych lat ;) - bezstresowo kino i inne takie rozrywki :)
Na zwolnienie nie chciałam iść.... raz, że nie czuję się jakoś bardzo źle, dwa, że niedawno byłam :/, trzy - zawsze to niższe finanse. Wiecznie coś, wiem...
Kasia wow, wow, wow, niezły wynik :) dobre te zupki? Działaj z działalnością, działaj! :)
Rewolucja dlatego ja wczoraj jednym pączkiem podzieliłam się z synkiem, a drugiego zjadłam w ukryciu hihi
O, matko! Wcale nie dziwię się Twojej reakcji!!! Każda z nas bałaby się o swojego maluszka... U nas mija 9 doba po szczepieniu, mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzy...
Marta powiem Ci szczerze, że ja też nie mam pomysłu na siebie... Pracę dziś mam, "jutro" zawsze niepewne, zresztą nie wiem, czy to jest naprawdę TO :) Niby lubię to, co robię, a jednak zawsze są jakieś wątpliwości :/
Ewulka ooo, no to trójeczki wszystkiemu winne :) Ciekawe, kiedy nam wyjdą! U nas też sięganie wszystkiego.... na sekundkę zostawić nie można. A jak już kiedyś zauważyłam jak...hmmm...jakby go wytłumaczyć.... zawisnął? w pewnej pozycji - czyli nóżki zahaczył o taki narożnik w kuchni, rączki miał na stole - zrobił z siebie taki mostek.... no to już był zawał... Ma pomysły chłopak :) A! Nasz też lubi "ubijać" - ściany, stolik, podłogę...

Cóż jeszcze? Czy jak Wam się przyznam, że na jeden dzień i jedną noc zostawiam chłopaków i wybywam z przyjaciółkami do kolejnej przyjaciółki na babski wypad, to nie pomyślicie, że jestem złą mamą? Ja ostatnio mam wyrzuty, bo tyle rzeczy, non stop coś i mam wrażenie, że często mijam się z Kaziczkiem :((( ale z drugiej strony większość zajmuje mi praca, więc taka rozrywka troszkę mi się nalezy (tak się pocieszam:)).

Mmadzia, OLGA!!!! ej no, bez jaj !!!

A, melduję, że cytologia ok i nie ma przeciwwskazań do kolejnego bąbelka :) Melduję również, że od poniedziałku zaczynam walkę o zrzucenie kilku kg, bo wiem, że dopiero wtedy będę mogła cieszyć się ze starań... poważną walkę! Ale więcej napiszę pod koniec marca :)) Melduję, że mój stworek chyba już mniejszy i na szczęście mniej boli i swędzi :))

Dobrej nocki i zdrówka!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczęta.
Rewolucja, dlatego nie czyytam już tych wszystkich wątpliwych doniesień co to po internetach krążą niczym złe stwory, które niepokojami nas, matek, się żywią.
Co do dietyy bądź jak kto woli, przemiany, to jemy same zupy do 6 razy dziennie. Zasada jest taka, iż możemy jeść praktycznie wszystkie zupy, alemmuszą być one przygotowane według pewnych zasad, a mianowicie: nic nie smażymy, nie pieczemy, wszystko gotujemy, nie zaciągamy mąką, ale śmietana lub jogurt jak najbardziej mogą być. Zupy powinny mieć konsystencję 50 na 50, czyli połowa gęste i połowa rzadkie. Do 14 jemy zupy, które są cięższe do trawienia, czyli wszelkie na warzywach strączkowych i z grzybami oraz na tłustszym mięsie i mleczne. Po 14 natomiast - te lekkie, gotowane albo na chudym mięsie, najlepiej drobiowym, lub na bulionie warzywnym, bądź na maśle. Kawę wypijamy jedną do 14, poza tym trzeba pić dużo wody, można też herbaty ziołowe i owocowe. Owoce jemy wszystkie z wyłączeniem winogron i bananów. Dodam też, że na czczo wypijamy szklankę wody z sokiem z połówki cytryny, a zupy na śniadanie mogą być mleczne i to w każdej konfiguracji, ale również warzywne, wedle upodobania. Nie jemy surowych warzyw i soków też nie pijemy. A i zapomniałabym dodać, nie jemy zup typu kremy, żegnamy się z chlebem i serem, oraz wszelkim wędzonym. Ostatni posiłek zjadamy około 4 godzin przed pójściem spać, tak więc nocne marki mogą jeść późno. :) I za nim pójdziemy spać to możemy również wypić wodę z miodem. To chyba tyle jeśli chodzi o zasady, wiem, że dość haotycznie, ale nie chciałam, żeby coś mi umknęło, a i tak mam wrażenie, że o czymś zapomniałam.
Marta, korzystaj jak możesz, fajnie tak móc czasem zostawić fasolkę pod czyjąś opieką i zwyczajnie sobie iść z mężem do kina i takie tam.
Mamuśka, złą mamą absolutnie nie będziesz, korzystaj kobieto, w końcu nam też się coś od życia należy. A co do zup, to owszem, dobre są. :)

Mamaewy, żyjesz? Gdziekolwiek jesteś.
Ach i zapomniałam jeszcze dodać, że w poniedziałek byłam na klubie przedsiębiorczych mam i powiem wam, że mam zamiar częściej chodzić.
Lokalu wczoraj nie obejrzałam, bo u nas tak wiało i padało, że nie miałam sumienia Zuzi ciągać na taką pogodę, więc oglądanie przesunęło się na poniedziałek.
Co jeszcze, panna coraz chętniej siada na nocnik i coraz częściej zdarza się siusiu tam zrobić, choć na ogół to przynosi nocnik jak już jest po fakcie :) ale skoro już taki etap osiągnęła to pewnie za chwilę zreflektuje, że szybciej trzeba go przynosić.
Równie chętnie Zuzanna uprawia wspinaczkę górską.
Ok to ja już uciekam, bo właśnie się obudziła, to papa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...