Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kalafiorki

Fasolki sierpień 2015

Rekomendowane odpowiedzi

Mamuska nie smuc się kochana. Wiesz że jakby co to zawsze masz nas :-* :-* :-*

Kowalska ślicznie Natalia wygląda :-) i przypomnialas mi ze my też musimy zdjęcia zrobić...

Mmadzia tak więc czekam na zdjęcia bo z tego co piszesz to zmiana duża
A co do zdjęć to czy ktoś może mi wrzucić link na priv? Bo resetowalam telefon i go straciłam...


http://www.suwaczki.com/tickers/wnidio4plwcv7nsg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczęta.

Mamuśko kochana nie płacz, żadna robota nie jest tego warta. Nie daj se w kachę dmuchać. :) :) A jak będzie bardzo źle to o dzidziusia drugiego się starajcie, tym samym będziesz ogła wypiąć się na całe towarzystwo, które krew ci psuje.

Ewulka, gratuluję wagi, taką to ja miałam daaaaawno temu, chyba pod koniec liceum. :) :)

Marta, jak tam Jasio w żłobku?

A ja zaczęłam szukać potencjalnego żłobka dla mojej niuni i zdaje się, że coś tam znalazłam, stosunkowo niedrogi jak na żłobek prywatny i opinie ma całkiem ok.

To chyba tyle co u nas, kochane dobrej i spokojnej nocki.

P.S ja też jestem molem książkowym i dopisuję się do czytania za pieniądze. :) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę bardzo: https://forum.parenting.pl/malenstwa-sierpniowe-2015 :)

Dzięki, Dziewczynki :) Musiałam się wyżalić..... a bo wiecie co?! Ja to dupa jestem i tyle!!! Zamiast odezwać się i bronić kulturalnie samą siebie (tym bardziej, że sytuacja na moją korzyść, naprawdę!), to przyjmuje jakieś bezpodstawne pretensje, na forum wszystkich, a potem w domu ryczę i rozpaczam:/ Zatkało mnie totalnie :( Do tej pory jak pomyślę, to mam łzy w oczach. Zostałam potraktowana niesprawiedliwie (nie chodzi o pieniądze) i zamiast kopa do działania na początku powrotu, to poczułam się jakbym dostała prosto w twarz:(( Mąż, siostra i reszta obiektywnej ferajny (także z pracy) radzą mi, bym jutro grzecznie zapytała: why?? :D no ale zobaczymy, chyba jednak przemilczę:))
Rewolucja wracałam do domu z taką właśnie myślą - robimy dzidziusia ;) to tak pół żartem, pół serio, ale nie ma co odwlekać na kilka lat, co najwyżej rzeczywiście na kilka miesięcy.
Kasia ooo, ciekawe jak Zuzu odnalazłaby się w żłobku :)
Kowalska ślicznota!!!! My też mamy sesję..... nie powiem odkąd już :) ale dziś właśnie dzwoniłam umówić się na termin!! za 2,5tygodnia będzie pstrykanko :)
Ewulka ja tyle to w podstawówce ważyłam :)) a ten tego... mam nadzieję, ze mąż jak mówi, tak robi :D :D
MMadzia oooo, to nieźle!! ja planuję skrócić, ale pewnie aż tyle to będzie mi szkoda, bo od lat zapuszczam, ścinam nieco w przypływie takowej ochoty, potem troszkę żałuję i znowu zapuszczam (tak mam też z grzywką) :D
MamaEwy ooo, widzę, że podobnie miałyśmy z wagą :))) no i patrz - ja ostatnio nie podjadam, ale to tylko dlatego, że mam nóż na gardle (czyt.weselicho tuż, tuż).

Dobra, wracam do zajęć. Jeszcze raz wielkie dzięki!! Muszę powtarzać sobie to, co pisałyście: NIE WARTO!!!
Spokojnej nocki :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejo!

Mamuska01 jak ja Cię rozumiem . Ale musisz być silna. Jak nie Ty to kto. Dasz radę. Ja tez się będę pocieszać tym ze za kilka miesięcy może uda się z drugą dzidzia. A z drugiej strony boję się że mój plan może nie wyjść.
A kto się teraz zajmuje Kaziutkiem? Coś mi świta ze babcia. Jak Kazik zniósł rozłąki? Oby dzisiejszy dzień był lepszy.

Kasia Jasiu miał wczoraj wolne po szczepieniu a dziś poszedł na cały etat. Nie chciał zostać ale zobaczymy jak to będzie.

Kowalska piękne zdjęcia! Natalka normalnie modelka. My robiliśmy sesje ale jestem o nią wściekła bo to było 1,5 miesiąca temu i zdjecia miały być po tygodniu ale nadal ich nie ma. Wprawdzie nie zapłaciliśmy ale kurde taka sesja jest trochę męcząca dla dziecka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, ja mam taką nietypową sprawę do Was. Mój mąż, w przypływie uczuć, wykupił mi w maju ( imieniny) masaż balijski całego ciała.
Umówiłam się w końcu i teraz mam zakminę. Co to znaczy, że masowane jest całe ciało? Piersi też? Może któraś z Was korzystała już z takich usług...?
Ja głupia zamiast się cieszyć, to mam stresa, że jak? Że piersi będą mi masować? Że mam się tam rozebrać?
W sumie to cnotką jakąś nie jestem, ale boję się, że będę czuć się niekomfortowo....
Tylko się nie śmiejcie.....:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rewolucja mnie takie światowe rozrywki są niestety obce, ale odrzuć stres oraz biustonosz i korzystaj!!! A poważnie to zapytasz na miejscu i jeśli cos ma być dla ciebie niekomfortowe, to po prostu poprosisz o pominięcie


http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5esvprfs90.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq8u696a8ri931.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamuska dziękuję za link :-*
I pamiętaj nie daj się tam! Wiem że łatwo jest tak mówić. Ją tak jak Ty pewnie bym przemilczala temat bo wiem że są pewne sytuacje gdzie po prostu odzywanie się nie ma sensu ale znowu z drugiej strony nie można udać sobą pomiatac. Oby dzisiejszy dzień był lepszy niż wczorajszy.

Rewolucja ja się na masazach nie znam ale uważam że piersi raczej q grę nie wchodzą bo gdyby tak było to już tak raczej pod masaż erotyczny podchodzi :-D

Marta to ile dni Jasiu chodził po kilka godzin? I za pierwszym razem też został od razu sam? Pytam bo nas to też już za niedługo czeka i nie wiem jak to rozkminic...

A ja po wpisie Mamuśki zaczęłam coraz bardziej myśleć o pracy, jak bardzo mi będę robić pod górkę i o tym ze będę miała jak zwykle więcej 2zmian do 21 (w weekendy również) a co wtedy z moją córcia? Ehh aż mi się płakać chce jak pomyślę ze ponad pół miesiąca będę ją widywac tylko rano i wieczorem...


http://www.suwaczki.com/tickers/wnidio4plwcv7nsg.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jako ekspert pozwolę się wypowiedzieć. Piersi się nie masuje raczej, ewentualnie do okoła nich, ale to też nie jest konieczność, tak więc droga Rewolucjo, bez obaw, idź i korzystaj. :) Ehh, sama bym poszła. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana Fasole, ponadrabiałam trochę forum i widzę, że mnie przywołano, więc z opóźnionym zapłonem składam meldunek:) U nas ok, chodzimy do żłobka, choć teraz akurat pauzujemy, bo pierwsze choróbsko mamy. I, abstrahując od tego, że tęsknię za dziecięciem, taki żłób to super sprawa! Mogę iść dokąd chcę i nie patrzeć wokół!
no, sorry, dziecię się obudziło, muszę lecieć. zdjęcie na privie i całus tutaj!!!


http://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h3owv88nw.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczynki!!!!

No Daniela w koncu!!!! :)

Rewolucja piersi omijane ale czasami pytaja. Dostaniesz fajne stringi papierowe :D

MamaEwy Kreta jest piekna! Szalej na maksa tam :)

Kowalska fiu fiu jakie kolczyki! Malutka cudowna!!!!

Mamuska nawet nie wiesz jak mi bylo zal Ciebie czytajac o powrocie do pracy! Ale teraz bedzie jedynie lepiej! No i nie daj sie i walcz o swoje! Nie daj sie po takim dlugim powrocie bo pozniej ludzie to wykorzystuja. Jestes swietna kobietka wiec wierze w Ciebie :*! A jak dzis bylo?

Marta na ile Jasiu juz chodzi do zlobka?

Powiem Wam, ze bylam przerazona wizja zlobka itd. Ale jestem bardzo zadowolona :) malutki juz prawie wcale nie placze. Dobrze sie tam bawi, poznaje dzieci. Panie mowia, ze super! I naprawde widze jego rozwoj przez te dni. Spiewa sam sobie po swojemu, slucha mnie uwazniej, dluzej sie zajmuje soba. Rewelacja :) a wiadomo, ze zycie toczy sie dalej i trzeba do pracy wrocic i pogodzic wszystko. A ten czas z maluszkiem wykorzystuje na maksa :)))


http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5eyvsx3zrf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olga super, ze u was tak dobrze ze żłobkiem !!! Ka tez byłam bardzo zadowolona psy starszej, liczę na powtórkę przy młodym


http://www.suwaczki.com/tickers/74di3e5esvprfs90.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq8u696a8ri931.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny! U nas ze zlobkiem coraz lepiej. Przy odprowadzaniu jest płacz ale potem ładnie się bawi. Pani mówiła ze jest problem jak inne dzieci płaczą to Jasiu wtedy zaczyna a tak to się bawi. Wczoraj pierwszy raz spał i nie było problemu. Jadł po trochę wszystkiego ale myślę że jak porcję są takie same dla 3 latka to nic dziwnego że zje tylko trochę. A najbardziej smakował nu paczek ale nic dziwnego jak mama go chciała bez cukru chować.

Mama Ewy my etap adaptacji przeprowadziliśmy w taki sposób bo nie było innej opcji w żłobku ale gdybym mogła to robiła bym bardziej stopniowo. U nas było tak w 1 tyg po 2h w drugim po 2,5h ( w pt miał wolne bo katar) a potem w poniedziałek i wtorek po 2,5 w środę wolne po szczepieniu a teraz już chodzi od 8 do 14:30 ale czasami w związku z praca będzie wcześniej zaprowadza ny i później odbierany. A aty na razie myśl o Krecie ma martwiśnie przyjdzie czas.

Ja myślę że u nas okres adaptacji przypadł na słaby okres. Jasiek ostatnie 2 tyg bardzo cierpiał przez zęby a wiadomo ze jak coś boli to najlepiej przy mamie która do teraz zawsze była pod ręką. Ogólnie teraz to mój syn jest strasznie za mama i tak się cudownie do mnie przytula a do teraz nigdy nie było takich przytulanka bo zawsze go coś gdzieś ciekawilo i musi się rozglądac.

Daniela Helen juz długo chodzi do zlobka?

Olga super ze u Was tak spokojnie to przebiega.

Mamuska01 w pracy się trochę unormowalo? Ja niestety w przyszłą środę zaczynam walkę o przetrwanie w robocie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hejka, swego czasu pisałyśmy o tych szczotkach odkurzających Kaśkach, czy jak im tam było. Pamiętam, że któraś z Was nawet kupowała. Czy możecie zatem polecić fajną, sprawdzoną?
Doszłam do wniosku, że pomimo niezdecydowania mojego męża, które tak naprawdę oznacza sprzeciw, i tak kupię. Codzienne wyciąganie odkurzacza doprowadza mnie do szewskiej pasji, a mój mąż jako, że nie ruszy palcem jeśli chodzi o porządki, niech się po prostu nie odzywa.
W ogóle to jestem zła na niego. Głupie te chłopy jak nie wiem :/

Miłego dnia. U mnie szykuje się beznadziejny, ale co tam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bmar86ta: no tak chodzi/nie chodzi:) była od 1. września do zeszlego piątku, teraz mielismy tydzien przerwy (infekcja), w poniedzialek planuje, zeby znow poszla, ale jeszcze slady kataru/kaszlu są.. nie wiem sama, bylam dzis u pediatry, mowila, ze wszystko czyste i juz na pewno nie zaraża, ale.. same wiecie..
żłobek to generalnie super sprawa, bylam sceptyczna (balam sie), a teraz to juz sie nie boje, ale te potencjalne choroby mnie wkurzaja..:( ale ten czas dla samej siebie... bezcenna sprawa! (wiem, ze wyrodna matka i egoistka:()


http://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h3owv88nw.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny.

Ja tak na szybciutko.

Marta, dobrze, że coraz lepiej w żłobku.

Rewolucja co się dzieje? i podzielam opinie, że te chłopy to jednak są głupie, mój tu nie jest wyjątkiem. I podpinam się pod prośbę Rewolucji odnośnie kaśki czy tam innej odkurzającej zośki. :)

Mamuśka, jak tam sytuacja w pracy?

Olga, udanej imprezki.

My wczoraj byłyśmy na spotkaniu chustomam i było cudnie. Zuzia znów odpłynęła w połowie spotkania, ale przymierzyłyśmy się do nosidełka may tay, mimo to jednak wolę mojego storchena klamrowego. :)

W pn mam zamiar zadzwonić do żłobka i zasięgnąć informacji odnośnie ewentualnego zapisu. Tymczasem uciekam, bo moja ferajna wraca. :)

Miłego wieczoru życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny!
Kasia powodzenia w załatwianiu żłobka. Jako specjalistki zapytam która chustę najlepiej na początek nabyć? Chciałam już przy Tosi ale nie zaopatrzyłam się w ciąży a potem Tosia była tak niewymagająca że uznałam ją za zbędną...teraz już przez brzuch coś czuję że się nie obędzie...ta mała chyba wcale nie śpi...non stop mam dyskotekę w brzuchu...aż się boję i już teraz chcę chustę! ;-))
Mamuśka trzymaj się tam w tej pracy i nie daj się kochana...ktoś przyjął brzydką ale skuteczną metodę totalnego podporządkowania pracownika...Dobrze wiedzą że kobieta po takiej przerwie wraca rozbita i zdezorientowany i łatwo zmanipulować...ale jak czujesz niesprawiedliwość to walcz o swoje...pokaż że macierzyństwo dodało Ci skrzydeł a nie jak niektórzy myślą osłabiło... Buziaki dla Ciebie dla otuchy...jak trzeba to popłacz wieczorem a w pracy głowa do góry!! Będzie dobrze!!
Rewolucja no ja po namowach ani125 zakupiłam takową kaśkę...jestem zadowolona, choć manewrowania trzeba było się nauczyć ale dodam że diablica sama z szafy wyjść i posprzątać nie chce... ;-)) ja mam bosch bbhmove. No a z tymi facetami tak niestety jest...w pierwszej ciąży czułam dużo większe wsparcie we wszystkim...narzekać nie mogę bo jak poproszę to absolutnie wszystko zrobi...no ale nie ma już tej troski "kochanie usiądź ja to zrobię" marzenie...widać że jego podejście do drugiej ciąży też się zmieniło...echhhh
Miłej niedzieli oby była lepsza od soboty :-))
Daniela super że jesteś...a gdzie tam wyrodną, trochę swobody też się nam należy.... My też walczymy z infekcją już ponad tydzień...w środę byłam z Tosią u pediatry po 5 dniach gorączki z tendencją słabnącą bez innych objawów i wydawało się ee już wszystko ok a wieczorem po tych wojażach znowu gorączka a od czwartku totalna chrypka a nocą i tylko nocą duszący suchy kaszel...już prawie nie ma chrypki ale kaszel jest i zmienia się w mokry ale jest tylko w nocy...bez sensu bo wykrztuśnych leków nocą nie podam i boję się żeby to nie zeszło na oskrzela...paskudny ten wirus...wszystkie dzieci z przedszkola w rezultacie odchorowały go na krtani. Marzy mi się żeby ją jutro puścić do przedszkola...waham się jeszcze ale chyba odpuszczę mimo tego że mam kupę roboty...muszę przeorganizować całą kuchnię bo w piątek zamontowali mi nowy segment półek zamówiony z powodu braku miejsca i coraz większej ekspansji sprzętów i akcesoriów kuchennych w pokojach...także czeka je ekstradycja do kuchni ;-) ach ten syndrom wicie gniazda...wiecie o co chodzi;-))
Daniela a co u Chio? Macie kontakt...
Ach i bym zapomniała...w nocy z czwartku na piątek mieliśmy hardkor...Tosi puściła się krew z noska...Dobrze że mnie obudziła kaszlnięciem...sporo tego było, mała wysmarowana jak indianin...musiało to pod ciśnieniem pójść bo nawet ściana przy łóżeczku obryzgana i krew na całej długości łóżeczka...My wystraszeni...Tosia płacz bo ją wybudziliśmy...wszystko do przebrania...no masakra i nie życzę nikomu tego przeżycia...póki co to jednorazowe zdarzenie ale ponoć jak dziecko ma tendencję podczas podrażnienia śluzówki nosa to możemy spodziewać się takich akcji jeszcze...z tym że to strasznie wygląda ale niegroźne i następnym razem będę już spokojniejsza. Po tej akcji Tosia pierwszy raz została u nas w łóżku i odziwo zasnęła...bo normalnie nasze łóżko to do zabawy i fikania jej służy. Oczywiście jak zasnęła to ją przełożyłam do łóżeczka bo ja bym nie spała...koniec opowieści i gdyby którejś się zdarzyło to sadzamy dziecko i uciskamy nosek palcami po obu stronach tak na wysokości pod kością - żeby nie zatkać noska ale zatrzymać krwawienie...

Miłego dnia wszystkim fasolkami i ich rodzicom...;-)))


http://fajnamama.pl/suwaczki/fijqsye.png
http://fajnamama.pl/suwaczki/ei0rt0s.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć Dziewczynki!!
Jestem, jestem i już piszę - w pracy...hmm... w piątek wróciłam na skrzydłach, bo czułam, że było tak jak być powinno!! Niestety czasem pojawiają się schodki :/ no ale jakoś będzie trzeba sobie radzić, dziś już jestem pozytywnie nastawiona (ciekawe jak długo, pewnie do następnego płaczu:)). Nie wróciłam już oczywiście do sytuacji z czwartku, bo znając siebie to mogłabym zbytnio się wzruszyć hihi ;) a wolę w pracy zachować twarz :))
Mar86ta mój mąż ma obecnie urlop, więc siedzi z Kaziem - przynajmniej jedno zmartwienie mniej, bo jak zacznie z malutkim babcia urzędować, to niestety będzie ciężej :/ Kazio chyba za mną nie tęskni jakoś szczególnie :) tzn. on do męża jest przywiązany, więc przechodzi bezboleśnie brak mamy :) (no i tu pojawia się pytanie, co będzie jak zmieni się niania)
Fajnie, że Jasiek przyzwyczaja się do nowego :) początki zawsze są najgorsze, a jak jeszcze dochodziły do tego ząbki, to rzeczywiście mały miał ciężko.
Rewolucja daj znać jak już skorzystasz z masażu :)) ja oczywiście nie mam pojęcia z czym to się je ;) A już miałam pisać, że fajny gest od męża (ten masaż), mojemu już tyle razy przygadywałam o jakimś spa, mini spa, miniminiminiSPA, no ale najłatwiej jest kupić coś na szybko niż przemyśleć, zaplanować, poszukać, poczytać... Faceci:/ Oni są po prostu inni!! Nawet mój - dość w porządku póki co, to jednak czasem tak mnie potrafi pięknie wkur..., że nawet zastanawiam się, czy nie czekać z drugą dzidzią kilka lat!!! Potem mi oczywiście przechodzi, ale co nerwów stracę przy nim i jego pomysłach, odzywkach....
MamaEwy a kiedy wracasz? przepraszam jeśli pisałaś, a ja zapomniałam. Nie zazdroszczę zmian i tego wszystkiego :/ Ja ogólnie nie mam źle, po prostu muszę być twardsza i odporniejsza na humorki niektórych!! i co najważniejsze - robić swoje! a to zawsze staram się robić dobrze.
ps. Teraz myśl o Krecie :)))
Olga świetnie czyta się takie pozytywne wieści, aż serce się raduje!! :* i jeszcze bardziej żałuję, że nie mamy żłobka!! Jak po imprezce? Który jubilat bardziej poszalał?:D U nas jeszcze przed :))
Tosio dziękuję :* Oszczędzaj się trochę, Dziewczyno!! Ciekawe jak u nas będzie przy drugiej ciąży... Pierwsza to taka wyjątkowa (bo pierwsza!), druga dla kobiety na pewno też, a facet pewnie wychodzi z założenia: ale to już było ;) i mniej się stara. Zdrówka dla Tosieńki!! Dobrze, że piszesz o tym krwawieniu - warto wiedzieć! Mam jednak nadzieję, że u Tosi taka sytuacja więcej się nie powtórzy - trzymam kciuki!!

U nas Kazio ma jakiś bunt, bo nie bardzo chce jeść z łyżeczki, najchętniej sam... no a z tym to różnie wychodzi :)

Mimo, że szaro, buro i ponuro, to życzę udanej niedzielki!! Mnie mój mąż lekko podkurzył, a ze zbliża mi się okres, to siedzę nabuzowana :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczynki.

Mamuśka, dobrze, że jest lepiej i oby tak zostało. jednakw każdej pracy są lepsze i gorsze dni, szkoda tylko, że to gorsze potrafią pojawić się tuż po powrocie po bądź co bądź dość długiej przerwie, ale trzeba być pozytywnie nastawionym, bo inaczej to można zwariować. Chłopy.. cóż, potrafią wkurzyć. Z nimi źle, ale bez nich jeszcze gorzej, tak to chyba jest.

Tosio, jaka ja tam specjalistka, ot, coś tam wiem i tyle, ale dzielę się tą wiedzą. Na początek najlepsza jest chusta tkana o splocie skośno-krzyżowym i tu cenowo najlepiej przedstawiają się chusty z Little Frog, Lennylamb czy Nati Baby, ja mam akurat tę ostatnią i jest cudowna. co do długości to są rozmiary, ale nie pamiętam ich odpowiedników jeśli chodzi o długość w metrach. W każdym razie do kangurka, który jest wiązaniem dla noworodków i plecaka prostego, ale to już dla większych dzieci, wystarczy chusta 3,2 lub 3,6. Do kieszonki natomiast potrzebna jest dłuższa, bo 4,2 lub 4,6, a ja mam 5,2, więc dłuuuuugą. Teraz pożyczyłam któtszą i będziemy z plecaczkiem się zaprzyjaźniać.

To jest ta wiedza, którą sama posiadłam od doradczyni w moim mieście, ale generalnie zasada wszędzie jest ta sama. Nosidełek używamy tylko w przypadku, gdy dziecko już siedzi bądź raczkuje i nie można dać się wodzić producentowi, że niby 0+ i noworodki można już nosić, bo to bzdura totalna. Ważne też, aby takie nosidło nie było wisiadłem. Musi mieć ono szeroki panel, taki od kolanka do kolanka i tu mogą być to nosidła typu tula, wspomniany już przeze mnie may tay, mój storchen wiege ukochany albo fidella, choć tego ostatniego akurat nie mierzyłam, ale widziałam je.

Ja mam dziś zły dzień, wszystko mnie wkurza, boli mnie głowa i jestem śpiąca strasznie, ale to chyba od pogody.
Ja uciekam do mojej niuni, miłego popołudnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny My juz po drugim roczku u teściów i w sumie było ok. To był dobry pomysł żeby rozdzielić imprezy na rodziny. Ostatnio była impreza z tańcami a teraz na spokojnie torcik i kawka. Była mała wtopa ale nie moja bo były dwa torty ale oba były z alkoholem. Cukiernia nawalUla a ze to nie ja zamówiłam wiec się tym przynajmniej nie przejmowałam . Dobrze ze tam w rodzinie nie ma poza Jaskiem dzieci.

Dziewczyny nie wiem czy to siła tego forum czy to moje nocne oszukiwanie nie chce też zapeszac ale Jasiek 5 noc przesypia całą tzn je tako kolo 6/7 rano ale biorąc pod uwagę ze kolacje ma o 19:30 i wtedy idzie spać to wydaje mi się to już ok.

Daniela na bank nie jesteś wyrodna zresztą szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko. Mnie też zlobek chyba mniej cieszy bo dzięki niemu mogę wrócić do pracy a wcale mi tam nie spieszno.

Tosio podziwiam Cię ze ogarniasz.

Rewolucja jak masaż?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tosio zapomniałam jeszcze dodać, że śmiało możesz kupić chustę używaną, z tymi jest o tyle łatwiej, iż są one już złamane i nie są takie twarde jak to bywa z nowymi, choć podobno teraz coraz częściej można trafić na nową i mięciutką chustę. Możesz również kupić tzw. drugi gatunek, są to chusty, które mają jakieś drobne wady np. niedociągnięta nitka przy tkaniu, lub krzywo przyszyta krawędź, jednak wady te nie mają żadnego wpływu na jakość użytkowania chusty, a jedynie dzięki temu są one po prostu tańsze. No i pierwsza chusta podobno powinna być pasiakiem, pasy pomagają przy dociąganiu materiału, ale ja tam nie wiem, mi one akurat do niczego się nie przydały. :)

Jeśli natomiast przygodę z chustą zaczynasz później, kiedy maleństwo jest nieco większe, to dobrze zacząć od chusty kółkowej, jednak o tej nie wypowiem się absolutnie, bo nie mam o niej zbyt wielkiego pojęcia, ale podobno do wiązania na bioderku s fajne.

I jeszcze wiem, że bodaj w ostatni bądź pierwszy weekend miesiąca little frog ma w ofercie jakieś promocje. Jak jeszcze coś mi się przypomni to dopiszę.

I pochwalimy się, od piątku Zuzinia chodzi i cały czas mówi "nie nie nie". :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mamuśka, kochana, dobrze, że w pracy już lepiej. Oby teraz już było tylko z górki :)

Kasia, gratulacje dla małej Zuzinki :*

Marta, ja wierzę w forumową moc, bo u nas też noce bez mleczka od kilku dni, choć pobudek nadal sporo. No i wtedy podaję wodę. Hania traktuje butelkę jak smoczek. Niestety sam smoczek odrzuciła przy pierwszym ząbku.
Gratki dla Jasieńka :*

Powiedziałam mężowi stanowczo, że Kaśkę i tak zakupię, bo jest mi niezbędna. Stwierdziłam, że albo mi pomoże w wyborze i kupimy najlepszą z możliwych albo sama podejmę decyzję i możliwe, że wybiorę jakiś bubel. Wybrał opcję nr 1 :) Mały szantażyk i od razu zmądrzało to moje męzisko :)

Tosio, przy pierwszej ciąży mąż traktował mnie niemal jak jajko, z drugą już tak pięknie nie było, choć obowiązków dużo więcej. To chyba normalne. Już wiedzą czego mogą oczekiwać, nie ma takiej niepewności, obaw....
Życzę zdrówka Tosi i siły dla Ciebie :*

Olga, mam nadzieję, że imprezki udane ;)

Wczoraj sobie wykrakałam ten zły dzień. Rzeczywiście cały był do bani.
Przede wszystkim za sprawą okresu, ale i nie tylko. Planowaliśmy jechać że znajomymi w góry. Wszystko było umówione, zapięte na ostatni guzik i kilka dni wcześniej, mąż stwierdził, że nie chce mu się jechać z "moimi" znajomymi i woli sam z nami. Zgodziłam się i właśnie w sobotę mieliśmy pojechać w Tatry słowackie. Pogoda się popsuła, więc w rezultacie zostaliśmy w domu :/
No i to była główna przyczyna. W sumie to przez całą niedzielę coś między nami iskrzyło :/

Na nadchodzący tydzień, życzę maluszkom dużo dobrej zabawy w żłobkach, z nianią, a Wam Mamusie wytrwałości i miłych chwil w pracy :)

Dobranoc:*

PRZYWOŁUJĘ NASZĄ KOCHANĄ JUSTYNKĘ :*******

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...