Skocz do zawartości
Forum

Lipcowe 2015! :)


bella09

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, u nas pobudka o 5:00, ale od 6:30 do 8:00 pospałyśmy. U nas aktualnie drzemka spacerowa, ja się staram maszerować, ale brakuje mi dziś sił.
Pogoda nie rozpieszcza, zimno i kropi deszcz, może dlatego takie pustki w parku? U nas jedynie wichura lub/ i ulewa jest powodem do braku długiego spaceru, no i może mój brak chęci, ale staram się mobilizować, co by w domu nie zgnić/ nie oszaleć.

Irysek, daj znać, jak po weselu i jak Hania.

OlaFasola, może to uszy Franka męczą? Choć pewnie lek. badał?

http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bmg7ykx2zcftk.png

Odnośnik do komentarza

U nas pierwsza drzemka. Katar dalej się leje, ale przynajmniej oczka już nie są czerwone jak u królika.

Olafasola niestety nie umiem nic sensownego podpowiedzieć. A może to faktycznie uszy? Nie dotyka się do uszu często? Zdrowia i cierpliwości życzę.

Karolina jakbym w Białymstoku mieszkała, to też bym z przyjemnością spacerowała. Park park park. Można między drzewami chodzić i chodzić. Od pałacu Branickich aż po filharmonie zoo i prawie do Politechniki. Albo aleja zakochanych.. A tu u mnie blok ulica blok. Najbliższy park to jakaś pomyłka. Małe to to i bez sensu.

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkjw4z7rnaggcp.png

Odnośnik do komentarza

hejka
OlaFasolaa może zrób podstawowe badania krwi i moczu, może jakaś bakteria albo cuś, ja jestem z tych lajtowych mam, ale jakby dziecko non stop się darło i spać nie mogło to bym dla pewności udała się na badania, a chyba rene lekarka tez mówiła, że do zębów daleko a on chyba po tygodniu czy 2 wyszły więc nie byłabym taka pewna słów lekarki, no a może to faktycznie uszy- choć wtedy powinna być gorączka?

niemniej zdrówka dla chorowitków!!!!!

a co u nas po weselu- uwaga przeżyliśmy i przetańczyliśmy z Hanią całe wesele ale ale uwaga skończyło się ono o 22giej :D młoda była po pannie młodej gwiazdą imprezy- zaraz wrzucę foty na dropa.
w międzyczasie spała sobie w wózku jakieś 2x po 25 min ;P zasnęła nocnie o 21.45 w chuście, twardo nie chciała spać, ale w końcu poległa, jak przyjechaliśmy do domu 0 23 przebrałam pampersa i dałam cyca i znów zasnęła i tak się budziła chyba co godzinę, dziś w nocy też powtórka, chyba odreagowywuje imprę, w sumie impra udana poza mega wkur..m na M i fochem z mojej strony na niego ;P
mój M ostatnio zanadto poczuł się kawalerem i "koniecznie musiał" obtańcować inne panny na weselu, nosz wkurw, jak już teście się zajmowali Hanką a ja mogłam pójść tańczyć to albo on tańczył z inną, albo poszedł na papierosa i go nie było z 20 min, no porażka
za 2 tyg minie nam 7 lat małżeństwa a on takie szopki odstawia, szwagier się hajtnął, a my się rozwiedziemy ;P
strzeliłam focha, teście mnie poparli, nie ma chłop życia w domu teraz ;P
ech się wygadałam.

Hania śpi, z rana choć mi się spać cholernie chciało zostawiłam mojego "kawalera" i pojechałam na fitness się odstresować ;)

http://www.suwaczki.com/tickers/relgdf9hsqsl0n6p.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jbggezgg8.png

Odnośnik do komentarza

OlaFasola, irysek dobrze pamięta. Doktor stwierdziła wirus (biegunka) a za tydzień mielismy pierwszego zeba.
Ja bym podala nurofen i zobaczyła czy się troszkę uspokoi. Ewidentnie cos go meczy.
U nas dzisiaj ze spaceru nici. W miejscowosci obok wybuchł pożar zakladow chemicznych (farby, rozpuszczalniki). Dym bylo widac w oddali,odtrzegali kobiety w ciąży i opiekunow z malymi dziecmi... Mize jutro jak wszystko opadnie..a najlepiej jakby deszcz spadl..

Jeśli chodzi o moje samopoczucie to znalazłam źródło mojej frustracji... Niestety to moj N. Z braku pomocy z jego strony, denerwuje się na dziecko. Przez.cały weekend nie bylo go w domu.. Ja ledwo się poruszalam i jak w koncu zjechal w nd wieczorem i maly mu ciagnal za kabelki, wchodzil między nogi itd..yo się wkurzyl ze 5 min spokoju nie ma
Helol!!!! Ja nie mam jak spokojnie sie...nie bede konczyc.. Eh..
Mam na niego focha,witaj w klubie irysek.

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15q03p2bpy.png

Odnośnik do komentarza

OlaF i jak Franek? Powodow jego zachowania moze byc duzo. Oby to tylko zeby.
Rene takie rzeczy bajlepiej na biezaco wyjasnic zeby sie nie kumulowaly.
irysek mam nadzieje, ze i Wy sobie wyjasnicie wszystko.
Anwa zdrowka Wam zycze
U mnie dzis znow kilka spraw bylo ale udalo sie zalatwic. Zostal mi tydzien wolnego, jestem w szoku... a M sie cieszy jak glupi ze zostaje z malym. Woli to niz prace.

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09hdgeywb1h2o0.png

Odnośnik do komentarza

K_H hehe my już sobie wszystko wyjaśniliśmy, ja powiedziałam mu prosto z mostu co mnie boli, ale foch musi być,a co ;P
czekam kiedy mnie przeprosi, a nie jak dziś przed bramą "no dobra przepraszam" z łaski
ach te chłopy

a co do twojego M, jeszcze zatęskni za pracą, ale z drugiej strony on tak dużo pracował, że nawet jak Olek da mu w kość to chyba i tak będzie zadowolony ;)

Hania opanowała nowy sposób raczkowania, ręce pięknie idą jedna i druga , jedna noga zgięta, a druga na zewnątrz i tak przesuwa się skubana, jak jej poprawię nogę to gleba jest, choć już pare razy tyłek dźwignęła do góry, jest progres, ciekawe kiedy zajarzy prawidłowe raczkowanie :D ma jeszcze 3 tyg by dogonić brata w tym temacie :D

http://www.suwaczki.com/tickers/relgdf9hsqsl0n6p.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlj44jbggezgg8.png

Odnośnik do komentarza

OlaFasola moze podaj syrop przeciwbólowy lub czopek a jak nic nie pomoże to do lekarza

Irysek ja też bym miała focha za takie zachowanie, można potańczyć z innymi ale nie do przesady.

Rene dalej są kupki ? U nas dzisiaj 4.
Kubuś ma alergie na kasze jaglaną :((( biedny drapie sie, czerwone plamy i płacze. Wypiłam wapno i dałam mu Zyrtec ale troszkę tylko pomógł.
Powiększa nam sie lista produktów uczulających:((((

Odnośnik do komentarza

Cześć Wam :)
Miesiąc niepisania, wow!
U Nas ostatnio dość płaczliwie bywa - Alkowi wyszły górne dwójki, do wybicia szykują się jedynki. Bywa ciężko niekiedy.
Raz w nocy pobudka na jedzenie (ok 3), śpi max do 6.30, w ciągu dnia jedna czasami dwie drzemki. Rośnie jak na drożdżach, zauważyłam że zaczyna się zaokrąglać wreszcie :P
Raczkuje, jak wreszcie się odważył i załapał jak to zasuwa jak szalony. Nie staje sam na nóżki, ale to pewnie kwestia czasu, nie ma pośpiechu.
U mnie ze zdrowiem różnie, jestem po 10 dniach antybiotyku (miałam anginę!), ciągle biorę tyroksynę na niedoczynność, a zaczynam mieć objawy nadczynności. Kosmos. Wreszcie zaczęłam chudnąć więc jest promyk nadziei na jako taki wygląd. Śmigam na fitness (z racji choroby miałam przerwę), świetny sposób na odreagowanie stresów.
Macie pomysł na majówkę last minute?
Moja teściowa mnie poddenerwowała, jak wiele z was mamy w planach kupno mieszkania, ale wychodzi na to że musimy sporo kasy jeszcze dozbierać żeby kredyt zaciągnąć, także trochę uszedł z nas entuzjazm, a moja teściowa ekspertka od wszystkiego już sto pytań do, już ona chce wiedzieć wszystko i ona uważa tak, wg niej najlepiej tak, nosz nerwa mam takiego że aż się z mężem mega pożarłam, no i padło parę nieprzyjemnych słów. No ale zobaczymy co to będzie, do teściowej mam zamiar się nie odzywać, bo kobieta tak mnie wnerwia że szkoda słów

http://www.suwaczki.com/tickers/relghdge48qprui2.png

Odnośnik do komentarza

Współczuję Wam nieporozumień z M. Mój w temacie tańczenia z innymi jest bezproblemowy, bo to typ introwertyka raczej :D.
Ola Fasola, mam nadzieję, że już minęło Frankowi!
SzczesliwyLipiec, kurcze, sporo rzeczy uczula Kubusia.
U nas póki w kwestii alergii sytuacja opanowana, ale w ogóle nie chce jeść warzyw poza dynią. Owoce i kaszki chętnie, a jak próbuje jej podac obiadki nie chce otworzyć buzi :/. Próbowałam blw, obiadkow ze sloikow, sama gotowałam - wszystko jest beee.

http://www.suwaczki.com/tickers/ojxe20mme8xnfduo.png

https://www.suwaczki.com/tickers/010igzu3unfednv7.png

Odnośnik do komentarza

mamaAlka irysek fajnie, ze u Was postepy.
mamaAlka wspolczuje tesciowej. Moja jest ok moze dlatego, ze daleko mieszka ;P ale za to moj tata do wszystkiego sie wtraca ech.
Widze, ze moje dziecko na stale juz upodobalo sobie wstawanie ok 5:45. Juz chyba z poltora tyg tak wstajemy.
Wiecie stwierdzam, ze musze zaczac zyc z kalendarzem i notesem i wiele rzeczy planowac bo moj M to taki typ zlotej raczkin jest techniczny, wszystko zrobi ale nie ma glowy do innych rzeczy. A w zwiazku z tym, ze ja wracam do pracy to musze z wyprzedzeniem planowac co maly bedzie jadl i szykowac mu wieczorem a M zostawiac instrukcje co kiedy maly maly ma jesc. I nam tez musze planowac posilki bo zdarza sie, ze siedze i nagle sie orientuje, ze obiadu na dzis nie mamy...przytlacza mnie ilosc spraw wiec jak czegos nie zapisze to zwyczajnie zapomne.
Dostalismy w weekend od mojej znajomej ciuszki dla chlopca ale tak na ok 4lata. Mam juz w szafie ciuszki dla ok 2latka i jeszcze tesciowa ponoc ma cos dla malego. Brakuje mi miejsca a bie mam piwnicy.
A w ogole bylam wczoraj w domu samotnej matki bo mam do oddania wozek, wanienke, zabawki, spiworek itp. I pytam sie czy sa zainteresowani. Myslalam, ze sie uciesza a tu zonk. Uslyszalam, ze MOGE przyniescn jesli nie wykorzystaja oni to przekaza gdzies. Dzwonilam tez do MOPS i uslyszalam, ze nie maja gdzie trzymac takich rzeczy! I wez tu czlowieku pomagaj....

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09hdgeywb1h2o0.png

Odnośnik do komentarza

Młody obudził mnie wrzaskiem przed piątą. Straszny głód go dopadł. Zjadł, pokręcił się trochę i śpi do tej pory. Tylko ja zasnąć nie mogłam już ;)

MamaAlka pójdź do lekarza jeśli myślisz, że w nadczynność przechodzisz. Łatwiej chudnąć przy nadczynności, ale więcej złego to niesie ze sobą niż dobrego.

Poziomkowa a może przemycaj warzywa razem z dynią? Najpierw najwięcej dyni i stopniowo mniej i mniej. Kiedyś też maluchowi mieszałam owoce z warzywami, żeby powoli do smaku sie przyzwyczajał. Gruszkę z marchewką mieszałam.

SzczęśliwyLipiec na szczęście dzieciaki z wiekiem wyrastają z większości alergii.

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkjw4z7rnaggcp.png

Odnośnik do komentarza

K_H słyszałam sporo takich historii, że człowiek z dobroci serca chce coś oddać. Wtedy albo sępy się rzucają na darmoszkę i sprzedają później, albo nikt nie chce. Najgorzej chyba jak ktoś podchodzi do tego, że mu się należy i najlepiej czyste uprasowane najlepiej z metką dowieź do domu. Może po prostu na allegro wystaw? Licytacja od 1zl? ktoś kupi niedrogo, a Wy będziecie mieć pare groszy. Będzie na wypad na kawę i lody :D albo ciuszek Olkowi.
Co do kalendarza, to u mnie podobnie. Nie ogarniam wszystkich spraw w koło i np terminy opłat rachunków mam od kilku m-cy w kalendarzu zaznaczone. Tzn te zmienne, reszta poszła jako "zlecenie stałe" i nie zaprzątam sobie głowy. Ostatnio też zaczęliśmy planować obiady na cały tydzień. Gotuję wieczorem dzień wcześniej nam i maluchowi. Następnego dnia tylko odgrzewam.

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkjw4z7rnaggcp.png

Odnośnik do komentarza

SzczęśliwyLipiec u nas wczoraj tez juz mniej kupek ale nadal sporo,5? Chyba jakoś tak..
Wczoraj podalam ostatnia dawke antybiotyku,moze juz będzie lepiej? Podalam tez kaszkę, z tych gotowych,one kiedyś Filipka zatykaly. Pierwsza kupka juz z samego rana poszła ale normalna,zobaczymy dalej.. Filipek dostal tez czegos w rodzaju pokrzywki? Takie czerwone plamki z malutkimi jakby krosteczkami. Na.brzuszku i karku,hm?? Nie zarejestrowalam od czego,bo juz tak bardzo nie zwracam uwagi czy podaje.cos nowego,czy juz było. Na początku rozszerzenia diety owszem, ale do tej pory nic się nie działo..
Dzisiaj bilans to zapytam. Ciekawe ile Filipek waży?

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15q03p2bpy.png

Odnośnik do komentarza

A propos alergii. Mlody zjadl wczoraj cielecine z dynia. Jedno i drugie chyba 3 raz jadl. Dzis pierwszy raz odrzucila mnie jego kupka. Okropnie smierdziala. Kwasna byla. Czesciowo stala czesciowo plynna. Chyba najpierw poszlo twarde a potem reszta i oczywiscie kapiel musiala byc. Czy to objaw alergii czy po prostu tak wyglada i pachnie kupka po cielecinie albo dyni?

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09hdgeywb1h2o0.png

Odnośnik do komentarza

K_H a może to dlatego że pierwszy raz jadł i organizm nie przygotowany był na taki zestaw? Ja bym spróbowała jeszcze za jakiś czas, żeby potwierdzić/wykluczyć swoje przypuszczenia.
Mój maluch za to kiepsko reaguje na owies... Co jakiś czas robilam mu kaszkę owsiana i zawsze plamy i szorstkie na nogach wychodziło. Ostatnio zrobiłam kaszkę owsiano-jaglana i to samo. U nas brzoskwinie i owies nie sprzyjają maluchowi.

http://www.suwaczki.com/tickers/qdkkjw4z7rnaggcp.png

Odnośnik do komentarza

Anwa, dzięki, chyba dzis tak spróbuję, może zje. Co ciekawe do niedawna normalnej jadla warzywa, wszystko jej smakowalo i z dnia na dzień taka zmiana. Oby to było przejściowe.
K_H, cielęciny nigdy nie dawałam, ale po dyni kupki zupełnie normalne są u nas. Taka śmierdząca rzadka kupa jak najbardziej może być efektem alergii ale nie musi. Też bym radziła, żebyś jeszcze raz spróbowała podac i dynie i cielęcinę (choć może nie w połączeniu).

http://www.suwaczki.com/tickers/ojxe20mme8xnfduo.png

https://www.suwaczki.com/tickers/010igzu3unfednv7.png

Odnośnik do komentarza

Moja teściowa niby też mieszka kawałek od nas bo ok 140 km, ale napastuje telefonami mojego męża, a jak się nie odbiera to np w niedzielę o 8 rano dzwoniła do mojej mamy że my nie odbieramy (byliśmy u moich rodziców na weekend) i że ona koniecznie o mieszkaniu musi pogadać, wczoraj dostałam wieczorem sms że jej "przykro że nawet nie odpisałam sms" i tego typu szantaże emocjonalne z jej strony. To już nie na moje nerwy.
Co do nadczynności, zrobię teraz tsh, no i zobaczymy jak endokrynolog skomentuje wynik, na szczęście jesteśmy w stałym kontakcie a wizyty mam co 3 miesiące więc nie jest źle.
Ja Alkowi daję słoiczki, miałam gotować dla niego to co dla nas ale kurcze jestem mega zachowawcza w karmieniu, no i teraz już nie wiem. Niby próbowałam blw, ale Alek tylko się bawił jedzeniem, z talerza chce nam zabierać ale trochę się boję mu dawać. Chyba muszę nabrać w tym odwagi, bo nie widzę żeby miał jakieś alergie, więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby jadł to co my

http://www.suwaczki.com/tickers/relghdge48qprui2.png

Odnośnik do komentarza

Olek dostal kiedys dynie i cielecine ale nie w takim polaczeniu i nie bylo problemow. Kupki mialy rozne zapachy ale ten dzisiejszy to kosmos. Zobaczymy jeszcze. Generalnie do tej pory wszystko jadl i nic mu nie bylo.
Ale sie wkurzyyyyyylam. Nie dostalam zasilku za kwiecien. Wchodze na epuap ten ZUSowski a tam info, ze urlop do 1.05 ale wyplaty zaznaczone do marca. Dzwonie a babka na infolinii ZUS kloci sie ze mna ze ona widzi, ze pieniadze wyszly na poczatku tego tyg i na pewno cos nie tak w banku. A ja jej mowien ze na portalu nie ma info o wyplacie za kwiecien, to ona dalej swoje, ze widzi w systemien ze poszlo na poczatku tego tyg wiec pytam sie jej o dokladna date kiedy wyszly pieniadze a ona mi na to, ze nie moze mi podac i zebym poczekala to jeszcze cos sprawdzi. Skonsultowala sie i oczywiscie to co widziala w systemie to nie data wyplaty tylko decyzji o skroceniu urlopu! Ja pierdykam. W pracy zajmuje sie analizami wiec wystarczyn ze spojrze na daty cyfry itd i umiem wyczytac pewne rzeczy, dobrze, ze obstawalam przy swoim. Oczywiscie mam czekac na telefon z ich strony...a kredyt hipoteczny to sam sie zaplaci...

http://www.suwaczki.com/tickers/iv09hdgeywb1h2o0.png

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny dzięki za wsparcie:)
Wygląda na to, że mieliśmy trzydniówkę - 3 dni gorączki a po nich wysypka.
A jeśli chodzi o napady wrzasku, pisku itp.... wygląda na to, że chwilę przed chorobą mały rozpoczął kryzys ósmego miesiąca, który trwa nadal. Z tego co czytałam w necie jest bardzo powszechny i normalny i może trwać nawet 4 miesiące;/
Objawia się zmiennością nastrojów, wrzaskiem przy ubieraniu, zasypianiu, przewijaniu, lękiem separacyjnym, brakiem zainteresowania czymkolwiek na dłuższy czas, wyraźnym akcentowaniem swoich emocji, kiepskimi nockami, problemami przy jedzeniu - to wszystko nas dopadło!!!!!!!
Aczkolwiek nie przypominam sobie z waszych wpisów, zeby ten kryzys tak ewidentnie się zaakcentował i rozpoczął... chyba, ze coś mi umknęło:)
W każdym razie jak czegoś chce albo nie chce to potrafi wrzeszczeć i piszczeć tak jakbym go torturowała. Staram się mu wtedy spokojnie tłumaczyć, że nic złego mu nie robię, że go kocham itp... bo coś mi się zdaje, że nadszedł czas na wychowywanie, bo rośnie mi niezły buntownik i terrorysta.
Co ciekawe jest dużo grzeczniejszy jak jest tylko ze mną. Jak gdzieś pojawi się tatuś to zaczyna się marudzenie na potęgę, bo doskonale wie, że tatuś zawsze go ratował z 'opresji', nosił, husiał, robił samoloty itp... tak więc łazi za nim i jęczy dopóki nie zostanie wzięty na ręce. Skubany:)
I tak sobie wytłumaczyłam diametralną zmianę mojego syna, która gdzieś tam zbiegła się z chorobą... W każdym razie kryzys ósmego miesiąca to też kryzys macierzyństwa. Kolejny...

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3cj44jtq7ddk90.png

Odnośnik do komentarza

OlaFasola współczuję i rozumiem. Filip tez mial gorszy czas, noze nie wszystko na raz,ale chwilami mialam dosc, potem sie przeziebil.teraz wychodzimy na prosta-niestety zerknelam ze lada moment może się zacząć kolejny skok OMG!!
Jesli chodzi o przewijanie to jest TRAGEDIA! Nie pamiętam kiedy na spokojnie dal się przewinac. Wygina sie,ucieka,lata z brudnym dupskiem bo nie mam sily i serca trzymac go kiedy drze sie i wije jak opetany. Pampersa zakladam na stojaco w biegu,bo sekundy nie moze nawet postac. A propo, dzisiaj puscil się lozka i sam zrobił kilka krokow zeby przejść do auta i stanal przy nim bez trzymanki :) diabel tasmanski.
OlaFasola proponuje Filipa i Franka zamknac razem w.kojcu i wiac gdzie pieprz rośnie :)

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15q03p2bpy.png

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...