Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ulla

Dzisiejsze trendy w wychowaniu

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio miałam okazję za pośrednictwem mojej znajomej zapoznać się z ciekawym artykułem który moim zdaniem dość przejrzyście opisuje jak zmieniło się podchodzenie do macierzyństwa. A wg was - jakie są dzisiejsze trendy w wychowaniu?


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie się podoba nastawienie na miłość i zrozumienie dziecka, że jest tyle książek o rozwoju dzieci, że większa świadomość godności dziecka jako osoby, że jest nastawienie na dobry, zdrowy rozwój, że rodzice chcą wiedzieć więcej, że czytają o wychowaniu, szukają dobrych rad, każdy chodzi z dziećmi do kilku specjalistów i zdanie lekarza pediatry to nie wyrocznia, rodzice sami doczytują, zadają pytania, sprawdzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi podoba się odchodzenie od kar cielesnych/klapsów na rzecz kar typu "karny jeżyk" itp.Przynajmniej to obserwuję w swoim otoczeniu,nie mówię o patologii,gdzie bicie jest na porządku dziennym pewnie...
I,jak pisała Margeritka,liczenie się ze zdaniem dziecka.


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mi się wydaje...widać to np podczas jakichś rodzinnych uroczystości czy spotkań-jak byłam mała,to trzeba było siedzieć cicho,odzywać się wtedy,gdy było "można";teraz z uwagą słucha się tego,co dziecko ma do powiedzenia.Przynajmniej tak jest u nas...


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też się podoba, że jest tyle źródeł informacji dla nas, nie tylko stare prawidła mam i babć, które czasem nie mają zastosowania. Chociaż z drugiej strony od tych wszystkich książek, poradników itd można po prostu sfiksować. Moim "trendem" w wychowaniu syna jest umiar we wszystkim. Ważne dla mnie jest to co próbuje mi powiedzieć moje dziecko. Jeśli czegoś nie chce, to go nie zmuszam, np. jak raz nie zje śniadania to przecież nic się nie stanie, zje szybciej drugie śniadanie. Zawsze daje synkowi wybór. Może nie jest do końca świadomy o co chodzi ale uczę go dokonywania wyborów. Nie złoszczę się gdy obleje się zupą, ważne że sam chce próbować więc biję mu brawo. Ja chcę aby kiedyś mój syn był w życiu po prostu szczęśliwy. Nie ważne czy będzie wziętym prawnikiem czy malarzem lub mechanikiem, ma być szczęśliwy z tego kim jest. Ja zawsze goniłam za marzeniami rodziców i każda czwórka to był dla mnie cios bo rodzice byli zawiedzeni. Dlatego nie chce tego dla syna. Chcę aby to on był zadowolony z siebie.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usaj44j6npfr40t.png

http://www.suwaczki.com/tickers/6qw2s8fwoxc2zo6y.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja napisze o tym co mi się w dzisiejszych trendach w wychowaniu nie podoba. Wg. mnie współcześni rodzice na zbyt wiele dzieciom pozwalają, zbyt pobłażliwie się traktuje dzieci tam gdzie powinno się być surowym. Nie mówię o biciu, klapsach ,ale o jakichś zakazach, karach tego typu że coś dziecko nie dostanie, bo nie zasłużyło bo było niedobre. Ile razy widzę dzieci które kopią, biją inne dzieci na placu zabaw, a rodzice nie reagują albo ledwo słowem zwrócą uwagę i nadal siedzą z telefonem w dłoni, bo przecież nie będą sobie przerywać rozmowy tylko dlatego że ich synek sypnął koleżance piaskiem w oczy. Jak takie dziecko ma w przyszłości lepiej się zachowywać,nie powtarzać swoich złych zachowań, skoro widzi że tak naprawdę może robić co zechce. Stąd coraz większa przemoc wśród dzieci, zwłaszcza w szkołach. Skądś się to bierze. Dziś po prostu zbyt mały nacisk kładzie się na dyscyplinę, dzieci mają tylko prawa, a jedyny obowiązek to się uczyć. Nie wymaga się już by dziecko kłaniało się sąsiadce, przywitało z rodziną podczas zjazdu rodzinnego czy po prostu słuchało starszych. Mam w rodzinie kilkoro nauczycieli i wszyscy zgodnie mówią jak trudne są dzisiejsze dzieci i młodzież. Najdziwniejsze że rodzice oczekują że to szkoła wychowa ich dziecko na porządnego człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety zgodzę się z tym,co napisała Adasaga3...Nie wiem,co się dzieje ze współczesnymi rodzicami,czy to wina "bezstresowego wychowania"...Mam wiele przykładów dookoła,najwyraźniejszy to moja 15-letnia sąsiadka,która właśnie trzeci rok jest w 1 klasie gimnazjum,codziennie odmalowana tak mocno,że ja nigdy tak nie byłam (nawet na sylwestra czy inne szalone okazje),farbuje włosy od 12 roku życia,pali,popija,spotyka się z chłopakami (niby normalne w tym wieku,ale jakoś człowiek w dni powszednie nie urywał się ze szkoły,żeby do północy,dzień w dzień,chodzić na randez vous do pobliskiego lasu),a mama-odkąd pamiętam -ciągle ją usprawiedliwiała,głównie jej chorobami (zdobywała kolejne papierki na dowód jej słabych wyników w nauce-przecież to nie wina dziewczyny...;a powtarzanie klasy to wina nauczycieli...).Potrafi zwyzywać matkę czy ciotkę,używając niewyszukanej łaciny,przy ludziach,a ojciec na to milczy...Trudno mi oceniać jej rodziców,sama nie mam doświadczenia,pewnie popełniam i będę popełniać błędy,ale wychowywać wg mnie trzeba od najmłodszych lat-nie zostawiać dzieci ciągle samych sobie,a ja idę na kolejną imprezkę albo wieczorek przy piwku i papierosku..


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciężki przypadek tej Twojej sąsiadki Ola...ja uważam, że jak dzieci nie przechodzą z klasy do klasy, to jest wina rodziców...to ta dziewczyna będzie siedziała w gimnazjum do 18 roku życia? czy w ogóle tego nie skończy, bo zajdzie w ciążę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stawiam na szybką ciążę niestety...choć,kto wie,może przez problemy z tarczycą jej się to nie przytrafi.
Ale to niestety już raczej trend,że młodzież ma takie zainteresowania i zero aspiracji.Z kolei dzieci siedzą w domu przed komputerami,i to też wg mnie jest niepokojące.Ja rozumiem,że ważne,by się na tym znać,iść z duchem czasu itd,ale ewolucja tak szybko nie postępuje i póki co powinniśmy się ruszać,a nie non stop w czterech ścianach i w sieci czy grać.Mam niedaleko domu dwa boiska do piłki nożnej,dwa do siatkówki,jedno do kosza i plac zabaw dla dzieci ;na palcach jednej ręki zliczę,ile razy widziałam tam dzieci...za to moich rówieśników częściej;)


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a u mnie niedaleko jest Orlik i tam sporo dzieciaków przychodzi z podstawówki i liceum, mają jakieś ustalone godziny treningów, jest tam też boisko do tenisa, sama bym się na to zapisała:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się zgadzam co do dyscypliny. Czasami widzę dzieci 8mio 9cio letnie wracające ze szkoły to jak słyszę ich słownictwo to aż uszy więdną. Szkoła nie wychowa za nas dzieci, choć niektórzy rodzice tak właśnie uważają.


http://www.suwaczki.com/tickers/1usaj44j6npfr40t.png

http://www.suwaczki.com/tickers/6qw2s8fwoxc2zo6y.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasem bywa tak,że w domu dziecko nie słyszy takiej łaciny,a idąc do przedszkola/szkoły uczy się jej i z uśmiechem na twarzy powtarza...i bardzo trudno to potem wyplenić,bo "Bartek tak ciągle mówi!".Pamiętam,jak siostra miała ten problem z synem...


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj tak - ja też czasami muszę tłumaczyć mojego mądremu chłopcu czemu ktoś jest pijany, czemu dorośli źle mówią a jak już dziecko tak w przedszkolu mówi to mam nadzieję, że panie odpowiednio reagują


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi podoba się obecnie w wychowaniu dzieci to że mają większą świadomość co do swoich praw powoli stają się w naszym kraju tak samo ważni jak dorośli oczywiście są wyjątki a co do przeklinania to teraz nauczyciele boją się cokolwiek robić bo zaraz rodzice pędzą na skargę do dyrekcji lub kuratorium już nie raz był u nas w gimnazjum taki przypadek że dziecko robiło źle a rodzic stawał po jego stronie a potem pretensje do wszystkich w koło tylko nie do siebie ehhh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

świadomość świadomością ale trzeba przyznać że w dzisiejszych czasach ogólnie popada się ze skrajności w skrajność - brak zaufania, podważanie zdania wszystkich, brak wiary w możliwości swoje i dziecka, lub zbytnie przesadzanie w umiejętnościach - czyli brak obiektywizmu - zbyt dużo można by było pisać - trend w wychowaniu - to wiedzieć dużo - czy to źle - nie ale trzeba umiejętnie tą wiedzą dysponować


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz trendi jest wychowywac dzieci RB -czyli rodzicielstwo bliskosci,jak sie o tym poczyta to ogulnie jest nawet fajne,bo pokazujesie dziecku ze jest wazne,to co mowi itp,ale no wlasnie jest duze ale rodziece chca byc tak bardzo w tym trendy i odnioslam wrazenie ze zachlysneli sie tym,ze stalo sie to dla nich fanatyczne i stawiaja dziecko na piedestal ,dziecko jest najwazniejsze i jego potrzeby,np dluga spia z dziecmi nawet do 5_8 rz bo widocznie tego potrzebuje,poczuje ze dojzalo do spania samemu to bedzie spalo,rezygnuja z nauki ze szkol masowych na rzecz edukacji domowej bo dziecko wrazliwe,bo w szkole karaja,nagradzaja a oni wychowuja bez kar i nagrod. I duzo by pisac.
Ja lubie umiar po za tym wychowywac swoje dzieci trzeba w tym tez dobrze sie czuc,no bo jak nam cos nie pasuje to nie bedziemy tego stosowac tylko dlatego bo trendy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Janka_Szlachcianka

Teraz to co trendy nie zawsze jest dobre dla dziecka. Bezstresowe wychowanie? Nie jestem zwolenniczką... Każde dziecko uczy się życia według pewnych zasad, które kierują światem. Niestety w bezstresowym wychowaniu dzieci są pod kloszem rodziców i tego świata na wskroś nie poznają...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Tom_Dan1

Dlatego tez rodzice powinni spędzać większość czasu z maluchami. Dziecko uczy się poprzez naśladownictwo, warto o tym pamiętać!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna 19

Nigdy nie zostawiłabym dzieci w domu na te nauczanie domowe, nie można ich schować bo potem będą się zachowaywac jak burek co się urwał z łańcucha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z jednej strony podoba mi się, że dzisiaj podkreśla się, że dziecko to człowiek, a nie zabawka lub "forma życia", którą trzeba przetrwać, że wiele mówi się o tym, żeby rodzice zaprzyjaźnili się z dzieckiem, a nie byli nastawieni wyłącznie na to, że natura wszystko za nich załatwi, czyli dziecko będzie kochało ich zawsze, bez względu na wszystko, bo przecież to ich dziecko... A z drugiej strony naukowców, filozofów, poetów, malarzy, muzyków dziś jak na lekarstwo, co najlepsi już byli, już żyli, a zapewne ich rodzice nie mieli pojęcia o tych sprawach, które dla współczesnych są oczywiste, jak chociażby rozwój inteligencji dziecka od najwcześniejszych miesięcy. Wielcy ludzie, geniusze, artyści często byli pozostawieni sami sobie i proszę bardzo - wyrośli na utalentowanych i inteligentnych bohaterów po wsze czasy. Odbiło się to na pewno w jakimś stopniu na rozwoju emocjonalnym, ale nie jestem pewna, czy dzisiejsze standardy wychowawcze rzeczywiście stworzą nowego, cudownego człowieka, doskonale rozwiniętego w sferze intelektualnej i emocjonalnej; zwłaszcza patrząc na dzisiejsze dzieci mam mieszane odczucia...


Aniołowa rodzinka pozdrawia!
http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4z5sam6zal.png
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwe6ydi0p526n8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyta kiedyś taki fajny artykuł w którym było że dzisiaj "dzieciństwo zostało wyoutsourcingowane" tzn. zabraliśmy dzieciom kompetencje bycia dziećmi, programując je tylko na dorosłe życie, na osiągniecie sukcesów. A jak potrzebują pobyć dzieckiem, to my się tym zajmujemy totalnie i kompletnie organizując im również czas na zabawę i mówiąc jak mają się bawić.

A czasy się zmieniają, nie wiadomo jakie kompetencje będę potrzebować jutrzejsi dorośli, czyli dzisiejsze dzieci.


J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...