Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. No ! Troche nadrobiłam
Widzę ze cos odżyło forum :-)
Fajnie ze się odzywacie. Bo jakos tak jesteście mi bliskie. Tyle razem przeszłyśmy :-)
Panifiona mów co u was i to szybko ! Dw jak to nie płakała w nocy ? Co ty jej zrobiłaś :-) ha!!! ha!!!
Dominika udanego grila !
Hanka i mnie chłopaki tez mieli ospę i nie zazdroszczę. Teraz chce zaszczepic Wiktorka ale jeszcze to przemyśle. Narazie szczepilismy tą obowiązkową. A !!! Wiktorek waży 11 kg.
Rusanka Antoninka do schrupania.
Emagdalenka fajnie ze się odezwałaś. Tak myślałam co tam u was.
Elala ja to chyba nic nie poradzę bo mój tez straszny cycoch ale jak mnie nie widzi to zasypia i zachowuje się normalnie wiec może jak zostanie z kimś innym to da rade bez cyca a jak wrócisz to tez pewnie nie pogardzi z powrotem. Będzie dobrze :-) i napisz mam koniecznie co i jak bo sama jestem ciekawa .


http://www.suwaczki.com/tickers/17u9i09k995ttuhf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny! Melduje się po kilku tyg przerwy.. mam nadzieję że wybaczcie ale dużo się dzieje i cały zasób energii pochłania Alicja. Na forum i kilkadziesiąt innych rzeczy tej energii po prostu nie starcza. Muszę doczytać trochę stron wiec nie jestem na bieżąco. Ale chorym maluchom współczuję i szczerze życzę zdrowia.
Dw Gratuluję sukcesów w zasypianiu. Ja nadal bujam na rękach i na piłce a z brzuchem to coraz trudniej. Mam nadzieję że już po przeprowadzce.
Pracujące mamy i żłobkowe dzieci wszyscy jesteście zuchy. Mamy rozumiem bo ja też nie nadaję się na pełnoetatową panią domu chociaż Kocham moje dziecie i trudno mi się z nią rozstawać to chce wrócić do pracy ... za jakiś rok ;-)
Dominika, miłego wypoczynku.

A u nas w miarę ok. Mała zaczęła przygodę ze żłobkiem. Zaczęło się dobrze i obie jesteśmy zadowolone. Niestety po 3 dniach złapała katar i już 2 tyg jest w domu. Musi jej całkiem przejść bo na szczepienie musimy iść. U mnie też ok oprócz pleców. Dokucza mi rwa kulszowa i raczej do końca nie odpuści. Z miłych wieści to kilka dni temu moja kuzynka urodziła córkę 3,5 kg sn. A tydzień temu moja szwagierka urodziła synka. Chciała sn ale mały okazał się duży i miała cc (4440g, 60 cm, główka 36 a klatka 39!). Jak dobrze że nie walczyła sn. Niestety mały nie chce cyca mimo że mama bardzo się stara. Biedna odciaga a i tak jej pokarm zanika.
To tyle. Do przeczytania i buziaki dla wszystkich


http://fajnamama.pl/suwaczki/a9vtqke.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Elala trzymam kciuki za Was! Ja nic nie poradzę bo nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji:| daj znać ze sie udało!:)
Dorota my na basen albo w pampersie albo strój - Izabelcia woli bez:) a strój za cale 3czy 4zl z lumpeksu:D żeby próbujemy myć ( Iza nie lubi jak Jej myje, sama tylko gryzie szczoteczkę ) woda,bo pastę je:P
Hanka zdrowiejcie szybko!!
DW serce mi pęka pod tym zlobkiem razem z Tobą. Po raz milionowy- podziwiam wszystkie Pracujące Mamusie!! Z moja przeogromną nadopiekuńczością to chyba nigdy nie pójdę do pracy:/:/
Ela ja tez sie cieszę ze forum taki duuuzy oddech złapało :D
Emka no nareszcie!! Juz Cie dzis znowu miałam przyzywać :) no to macie wesoło ze nowe Maluszki w rodzinie:) a chłopak jak dąb :D szkoda tylko ze cyca nie chce a mama tak chce- może sie mu odmieni:) ach a z tą rwą...:| współczuję! 3mam kciuki żeby jednak odpuściła!
A my walczymy z katarem - Iza się zaraziła od kawalerów ( aż 3miala, takie powodzenie;) ) a ja od Niej:|
Amellek, MamaBartka a Wy gdzie? :D
Dobrej nocki:)


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sej2897inpbov.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Mamuśki, jestem z Wami i cieszę się, że forum odżyło. Za to ja opadłam z sił. Czuję się fatalnie, wygladam paskudnie, brakuje mi energi i coraz gorzej w moim małżeństwie. Niestety odkąd urodziła się Martynka, mimo iż oboje ją uwielbiamy, ciągle się kłócimy i na siebie warczymy. I to wszystko przez pieprzone papierosy. Mąż nie dotrzymał słowa, że rzuci palenie z okazji narodzin dziecka, a ja po kilkunastu latach błagania, negocjowania, ufania w kolejne obietnice nie mam już złudzeń, że kiedykolwiek to zrobi, ale nie mogę się z tym pogodzić, bo osobiście znałam kilka osób, które umarły właśnie przez papierochy. Nie trafiają żadne argumenty: zdrowotne, finansowe, uczuciowe. I tak to z troski o zdrowie najbliższej osoby stałam się upierdliwą zołzą a miłość ulotniła się wraz z papierosowym dymem. Może macie jakieś sprawdzone pomysły na ten paskudny nałóg, bo mi pozostał już chyba tylko rozwód.

Poza tym w poniedziałek moja mama wraca do siebie i nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzę, bo brakuje mi cierpliwości do małej marudy. Babcia świetnie dogaduje się z Martynką i mała ją uwielbia.

Uciekam, żeby nie smucić więcej. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i każdej kibicuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny !! Ostatnio ciężko mi coś napisać bo mój tablet odmawia współpracy i zacina się kiedy jestem w połowie pisania, wtedy muszę wszystko usunąć i zacząć od początku a nie bardzo mam czas...moje dziecko od 2dni nie robi sobie drzemki w ciągu dnia i lękam się że tak mu zostanie :( a ja w ciągu tych dwóch czy trzech godzin wolności spędzam czas doprowadzając dom do porządku lub gotując obiad czy nawet drzemiąc z młodym regeneruje siły:P Powiem Wam że serio jestem już zmęczona wiecznym sprzątaniem:( codziennie to samo....odkurzanie co drugi dzień, mycie podłóg, pranie dwa razy w tygodniu...i wieeeczne zmywanie:\ serio gary się nigdy nie kończą:(ehhhh mój mąż wraca dzisiaj szybciej z pracy więc chyba się urwe do kumpeli na ploty i kawkę :D aaa i w dodatku czuję że tyje w oczach...w sumie co się dziwić jak ciągle w lodówce siedzę:\ oj muszę coś ze sobą zrobić bo dola łapie....Więc Amellek nie jesteś sama:( może jakaś wspólna motywacja?? Z tą walką na papierosy to wiem co czujesz....znam tuzin osób które po porodzie dziecka obiecywali rzucić palenie i zadnejie nie udało..może niech mąż się na elektronicznego przerzuci?? Jest też taka książka chyba prosta metoda jak rzuć palenie się nazywa koleżanką po jej przeczytaniu rzuciła od zaraz może też pomoże? Dziewczyny mam pytanie bo nie wiem co robić :( ostatnio byłam z wizytą u teściów, moja szwagierka szwagier i ich prawie 3letni syn mieszkają z nimi no i ich syn Kuba wszystko zabierał Bartkowi dosłownie wszystko !! Mógł się tym akurat nie bawić ale widział ze Bartek to bierze i juz sie rzucal zabierał i krzyczał ze to jego.....zabierał nawet zabawki Bartka mimo ze to Bartek sie tym bawił.....jest tak złośliwy ze zabrał Bartkowi jego małe pianinko(Bartkowi jeszcze wtedy nie robiło ze mu ktoś cos zabiera) i bawił się w ganianego z Bartkiem tylko zejak wbiegali do pokoju to słyszałam płacz synka, weszłam a Kuba naparzal małego tym pianinkiem po głowie więc powiedziałam że tak nie wolno i mu je wzięłam (nie wrwalam nie wyszarpalam tylko powiedziałam żeby mi to oddał i wzięłam mu je) mały zrobił taka aferę jakbym go uderzyła!! Nie chcial się uspokoić a jego mama patrzyła się na mnie jakbym jej dziecko zbila:\ w innej sytuacji Kuba nałożył maskę wydawał straszne odgłosy i straszył Bartka ja z teściową prosilysmy żeby przestał bo Bartek aż płakał tak się bał aKuba że nie bo on jest potworem i będzie straszyć ....a tesciu pow ale przecież Bartek się za chwilę przyzwyczai....zabił mnie tym tekstem bo dlaczego to moje dziecko musi się przyzwyczajać ustępować i oddawać zabawki mimo że się nimi pierwszy bawił :( a Kuba jest strasznie złośliwy i wystarczy że dobrze się rozplacze i mu wszystko dają:( czuję że powinnam bronić swoje dziecko ale nie chce wyjść na historyczke bo przecież,,to dzieci,zawsze będą biły i klocily"....w dodatku Kuba tak go męczył że Bartek zaczął mu oddawać iplakal jak tylko Kuba się do niego zbliżał:\ po ostatniej wizycie u teściów Bartek zaczął bic dzieci na podwórku :( juz nie daje im buzi i nie przytula tylko naparzal łapka po głowie:( co Wy byście zrobiły na moim miejscu??


http://fajnamama.pl/suwaczki/tea6zi4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ola1992

Hej :) Nie odzywalam się z 2mies ale jestem na bieżąco :)
U nas anemia, co mnie nie dziwi bo moje dziecko nic nie chce jeść...A najgorsze to, że ma odruch wymiotny na grudki. Jajecznica nawet jest ble. Choć np wafla twardego z lodów to wcina. Nie wiem już co mu robić do jedzenia żeby jadł, w kółko to samo a jak zrobię co innego to nie chce. Odechciewa mi się starać, gotować, piec, wymyślać.
Poza tym będziemy potrzebować niani od października i mam strach wielki..Moje pytanie do mam które wybraly nianię, gdzie szukalyscie, na co zwracalyscie uwagę?

MamaBartka ja bym zwróciła uwagę 3latkowi a najlepiej poprosić jego rodziców o interwencję..W końcu sama widzisz jak twój synek szybko nasiąka tymi zachowaniami.

Amellek mój mąż też dał się prosić długo i terax nie pali gdzieś 3-4tyg ale jeszcze nie mówię hop.
Emka może jakiś doradca laktacyjny w okolicy jest albo chociaż dobra położna pomoże szwagierce z kp? Moim zdaniem warto walczyć i szukać pomocy :)

My dziś dzień 1 nauki usypiania samemu w łóżeczku w dzień. Zasnął po ok 15min, troszkę płaczu było. Uczę go bo niania cycusia nie da :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zieloona, Tygrys wymiata. Napisz jakiś poradnik jak nauczyć dziecko ..
Rusanka, gratuluję pierwszych kroków. Antoninka to sama radość na zdjęciu.
Dw, co podalas Odsetce że z nocnikiem tak wypalila? Ja trochę liczę na pomoc żłobka w tym temacie :-)
Mamabartka, mysle tak: Kto ma bronić twoje dziecko jak nie ty. Nie pozwalaj żeby ktoś dokuczal twojemu synkowi. Ale zawsze trzeba pamiętać że ten mały "agresor" to też nadal dziecko. Pogadalabym też z rodzicami a jak nie pomoże to twardo bronić swoje dziecko, temu drugiemu tłumaczyć i wszystko na oczach rodziców. A jak nadal jest nie do zniesienia to ograniczyć spotkania. Ps na placu zabaw czesto spotykamy takie dziecko i nigdy nie pozwalam aby Alicja przez nie ucierpiała. Ona na mnie liczy. Temu drugiemu tłumacze i nie pozwalam zabierać zabawek. Chyba że ona się tym nie bawi to pozyczamy.
Amellek, myślę że z nałogiem trzeba konkretnie. Jeśli nic nie pomogło to może jakiś wstrząs pomoże? Może jak się wyprowadzisz ma trochę to zrozumie? A kłótnie, cóż. Też przez to przechodzimy/przechodzilismy. Było kiepsko, bardzo kiepsko ale doszlam do wniosku że mamy córkę i syna w drodze i musimy jakoś to wyprostować. U nas kłótnie zwykle z przemeczenia są lub niecierpliwej natury mego malza.
Pola, co dzień myślałam żeby napisać ale łóżko wygrywa z telefonem notorycznie. Teraz siedzę w aucie bo mała zasnela. A nie miała dziś jeszcze drzemki bo miała szczepienie. Wisi mi ile paliwa zuzyje, , mała musi pospać


http://fajnamama.pl/suwaczki/a9vtqke.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Mamuśki, u nas wieczorem przeszła porządna ulewa i zrobiło się całkiem przyjemnie i rześko, ciekawe jak długo.

MamaBartka, oczywiście masz bronić swoje dziecko przed małym agresorem. Rozumiem, że jego rodzice nie reagowali na takie zachowanie? Kolejne dziecko bezstresowo wychowywane? Ja bym wymusiła na rodzicach Kubusia, żeby interweniowali, bo to oni powinni go wychowywać a nie ciocia. I nie odpuszczaj, bo dlaczego Twoje dziecko ma cierpieć, zwłaszcza że młodsze. A teść niech się stuknie w łeb i nie faworyzuje starszaka. Ostatecznie unikałabym ich towarzystwa.
Współczuję braku drzemki, ja też w tym czasie mogę spokojnie coś zrobić albo po prostu odpocząć. Myślę, że to przejściowe, ostatnio czytałam, że w tym wieku dzieciom po prostu szkoda czasu na spanie, bo jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia. Należy upierać się i kłaść dziecko, żeby chociaż trochę odpoczęło. U nas też czasem Martynka drzemie niecałą godzinę i potem jest strasznie marudna. Dlatego ja, mimo porad żeby tego nie robić, zaciemniam wtedy sypialnię i chodzę prawie na palcach, żeby tylko dziecko spało jak najdłużej.
Jeśli chodzi o tycie, to u mnie podejrzewam problemy z tarczycą, bo ja dużo nie jem, tylko jakoś nie mogę się zebrać, żeby się przebadać. A pociążowy brzuch wpędza mnie w depresję.
Co do papierosów, to elektroniczny był już przerabiany, ale małżon wyczytał, uwaga będzie hit, że są niezdrowe!!! Taki wrażliwiec! Książka też już dawno zakupiona i leży gdzieś zakurzona. Jeszcze zastanawiam się, czy by mu nie sprezentować na urodziny wizytę u hipnotyzera, tylko cykor pewnie nie pójdzie a kasa się zmarnuje.

Ola1992, wspólczuję problemów z jedzeniem, wyobrażam sobie jakie to musi być frustrujące. U nas czasem też Martynka nie docenia kulinarnych starań mamusi, ale raczej apetyt ma, tylko szybko ją nudzi jedzenie i trzeba jej oganizować jakieś zabawki, książeczki, gazety itp.
No i gratuluję niepalącego męża, chwal go za to często, żeby się nie złamał.

Emka, już dawno bym się wyprowadziła, żeby mu dać nauczkę, tylko niestety nie mam dokąd. Do rodziców nie mogę, bo mój ojciec jeszcze gorszy palacz i w całym mieszkaniu śmierdzi petami, mąż to przynajmniej nie pali w domu i w ogóle przy mnie, bo wie, że ja wtedy dostaję szału. Poza tym już nie dałabym rady mieszkać z ojcem, bo ma strasznie trudny charakter, moja mama to medal powinna dostać, że z nim wytrzymuje.

Buziaczki Mamuśki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mi się jeszcze przypomniało że ktoś pytał o chdzik/pchacz. My mieliśmy pchacz. Jesteśmy z niego zadowoleni ale krótko był używany bo po ok 2-3 tyg (nie pamiętam dokładnie) poszedł w odstawke bo mała zaczęła śmigać zupełnie sama. Mimo to uważam że to dobry zakup był. Tylko w małym mieszkaniu raczej będzie kiepsko. Na dywanie pchacz nie był za szybki. Na parkiecie jest trochę szybki ale można koła podkleic. U nas to nie był problem bo mała szybko obcykała co i jak. A zanim pchacz się pojawił to stawała i chodziła przy piłce do ćwiczeń, takiej dużej :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/a9vtqke.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ola, współczuję kochana. Wiem jakie to frustrujace jak dziecko nie chce jeść. U nas to na szczęście rzadkość ale są takie dni. Dziecko nie chce za nic tknac jedzenia a mama wymyśla i kombinuje i wyciąga kolejne rzeczy z lodówki. I ta myśl w głowie że moje dziecko jest głodne i jak nie zje to będzie płacz. Znam to. Nas najczęściej ratuje makaron. Taki tylko ugotowany na miękko żeby sama mogła wziąć do łapki i zjeść.
Amellek, to trudna sytuacja. Nałóg to trudny temat niezależnie od używki. Pomysłów brak. Tylko takie radykalne przychodza mi do głowy.

Odnośnie forum to bardzo podoba mi się jego tempo. Za to je lubię. Fb nie dla mnie, nigdy bym nie zdążyła nic przeczytać na czas a tym bardziej odp. I taka jakby anonimowość mi tez odpowiada :-)


http://fajnamama.pl/suwaczki/a9vtqke.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pola-88

Hej:) albo Tel mi sie psuje albo forum mnie nie chce bo 2dni próbuje sie zalogować i nie mogę:| no nic ... Próbny post;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pola-88

No to jest:D
Dobrze, ze jesteście:D juz myślałam że Pouciekałyście;)
Amellek papierosy samo zło:| ja i P jestesmy totalnymi przeciwnikami a i mój Tata i jego kopca jak smoki. Najgorsze jest to właśnie to ze do nich nie dociera to, że my (czyli dzieci) boimy sie o nich. Moja Mama wyprowadziła się di Niemiec pod warunkiem rzucenia palenia- juz 5 lat mija a Tata dalej swoje:| My jako Male dzieci łamaliśmy Tacie papierosy, chowaliśmy,płakaliśmy i nic:| mam nadzieje, zw Twój Mąż pójdzie po rozum do głowy! A Ty sie poddawaj- lepiej być upierdliwym. My dalej Tacie suszymy głowę i mamy nadzieje na zmianę.
MamaBartka broń i wnikaj w te mądrości " dzieci zawsze"!! Teścia może tez pookładaj patelnią i powiedz ze sie przyzwyczai!:P a sprzątanie ostatnio też mnie przerasta troszkę- nie jesteś Sama:) ja to po sezonie chyba w ogóle sprzątać nie będę przez msc;)
Ola1992 współczuję tego niejadkowania:( powodzenia w nauce usypiania- u nas Iza buntuje się ale w większości zasypia sama- tylko ze musze Ja po główce głaskać wiec tak "sama" to za duzo powiedziane;)
A u nas jakiś pechowy tydzień sie zaczął - poszlam zjeść kilka porzeczek- wróciłam z kleszczem:| wyszliśmy z Mama na spacer- powietrze nam zeszlo z kola w wózku :| oby jutro bez niespodzianek!!
Dobrej nocki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Kochane za rady ! czyli nie jestem nienormalna..ufff całe szczęście :D No właśnie nie wiem czy zauważyłyście teraz jest moda na to że jak dziecko się nie chce dzielic to nie musi bo jak podrośnie to samo zdecyduje i tyle..no fajnie tylko że wtedy niech nie zabiera zabawek innym dzieciom:/ nie podoba mi się ta ,,moda" rozumiem nie zmuszać a zachęcać i tłumaczyć że dziecko nie zabierze na zawsze tylko pożyczy ale nie że zabiera wszystko bo uważa że on może i jemu sie należy ;/ tak jak mówicie to rodzice wychowuja i to oni powinni zwracac uwage na to jak dziecko sie zachowuje..skoro ja moge uczyc prawie 1,5 rocznego synka że nie wyrywa sie zabawek z raczek innym dzieciom to prawie 3 latek chyba jest w stanie to pojąć? Po rozmowie z mężem obmyśleliśmy plan działania.. bedziemy jeździć razem żeby choć jedno miało oko na synka a jak już sama to wtedy kiedy Kuby nie bedzie :P w dodatku zaczne go upominać przy rodzicach i nie pozwalać zabierac zabawek Bartkowi i następnym razem zabiore mu maske jeśli Bartek bedzie sie bał bo na to nie moge pozwolić zeby mały był straszony bo ,,Kuba tak chce"! A na głupie teksty tescia czy kogokolwiek bede odpowiadała podobnie jak napisała Pola_88 Podbudowałyście mnie ! :) Dziękuje Wam :*
Amellek oj to niestety pomysłow brak bo ileż można sie kłocic z mezem czy nie odzywać sie do siebie :( zapytaj Go czy nie jest juz tym zmeczony i czy nie prościej by mu było sprobowac zrezygnować..a jak nie to moze serio ultimatum albo Wy albo papieros? Powodzenia :)a właśnie tesciowa tez mi mówila ze slyszała ze elektroniczne to szkodzi ale nie wiedziała dlaczego moze Ty wiesz? jeśli chodzi o drzemki to probuje go kłaść o tej samej porze czyli o 13 jak zawsze ale ten wiariuje skacze chichra sie jak szalony i ani mysli spac:P tylko oczki zdradzaja jak bardzo jest padniety..codziennie wychodze z nim na dwór i te dwie godziny jestesmy minimum (jak teraz sa te upały to troche krócej bo strasznie sie meczy ale w domu az go nosi wiec idziemy) i wczoraj nie spał ..a dzisiaj padł o 15...zasnal mi na kolanach jak mu paznokcie obcinałam jeszcze bez pieluszki bo taki upał to niech sobie dupka odpocznie :P lipna godzina bo pozniej bedzie szalec do poznych godzin wieczornych ale co zrobic ?
Ola1992 również współczuje bo ze słyszenia wiem jaki to problem..a powiedz przybiera mniej albo chudnie? bo podobno dzieciaki tak od 1,5 do 2 przestaja sie interesowac tak jedzeniem bo przeciez ważniejsze rzeczy sa na głowie. To podobno mija.. mój żarty na wszystko od malenkosci wiec ja nie mam problemu jak na razie. Moze notuj co je ( moze sie okaże ze wcale tak mało nie zjada tylko nam rodzicom sie tak wydaje) i ustal konkretne pory posiłków żadnych przekasek miedzy.. Przyjaciólki córeczka jak poszła do przedszkola (miała wtedy prawie2 latka) przestala jeść a wczesniej wszystko jadla, kazda nowosc bez problemu. kumpela na zmiane gotowala rosół, pomidorówke, nalesniki i takie domowe warzywne frytki z piekarnika, no i jogurty i to wszytsko...teraz juz jej to minelo i je wiecej choc nie tak jak kiedyś..może i u Was to etap przejsciowy?
Rusanka Antoninka śliczna i jejku widać ze chodzenie sprawia jej wielka frajdę :D w końcu sama może przebierać nóżkami jak mama i tata :D My jesteśmy na etapie samodzielnego jedzenia z miseczki łyżeczka i to jest dopiero radość jak sam trafi do papki :D tylko w połowie jedzenia sie mu nudzi bo nie umie jeszcze tak nabrac na łyżeczke i mi ja daje zebym go karmiła :P
Czas na obiad :) pozdrawiam !! :D


http://fajnamama.pl/suwaczki/tea6zi4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wisienka2

Cześć dziewczyny, pozdrawiamy Was serdecznie z polskich gór! Jest cudownie i przepięknie.
Hania śpi, a my z mężem relaksujemy się na balkonie przy dobrym winku i w końcu mam chwile zeby coś napisac. Hania miała dziś tyle wrażeń, ze noc cała musi być przespana.
MamaBartka zgadzam się z dziewczynami, nie można pozwolić na to, zeby ktoś w taki sposób traktował Twoje dziecko. Im więcej tłumaczymy dzieciom od małego,tym więcej w nich potem zostanie i zaprocentuje.
Amellek współczuje tego palenia. Ja bym tez postawiłam warunek, od kiedy pamietam nie znoszę palenia, wręcz nie cierpię i nigdy tego nie zaakceptuje; nikt nigdy nie będzie palił przy moim dziecku, nie pozwolę na to. Domyślam się ze jest Ci bardzo cieżko, ale walcz o swoje, w końcu tu chodzi o to co jest najważniejsze, czyli zdrowie.
Rusanka, Antoninka jest przepiękna, jaka radosna, i jaka juz duża! Szcześliwe dziecko szczęśliwych rodziców.
Pola88, ja nie mam konta na FB i nie zamierzam mieć, wiec na pewno stad nie ucieknę :)
My ostatnio miałyśmy wizytę u pediatry, Hania wazy 10,6 kg i ma 81,5 cm, ogólnie okaz zdrowia,z czego bardzo się cieszę. Biega juz jak szalona, szaleje za dziećmi i zwierzakami, wszystki psy i koty w okolicy są nasze.. :) dziś pół dnia zaczepiala pieska na terenie hotelu, aż mi było głupio, bo non stop do niego podchodziła i chciała głaskać, na szczęście pies był baaaardzo cierpliwy, jego właściciele rownież. Poza tym u nas wszystko dobrze, jestem szczęśliwa bo jeszcze sporo urlopu przed nami.
Hanka co u Was, jak zdrówko Kacperka??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wisienka2

Ola 1992 współczuje tego niejedzenia i anemii. U nas z jedzeniem tez bywa rożnie, raz jest lepiej, raz gorzej - czasem Hania wcale nie chce jeść, ale nic na sile. Nie stresuje się, widocznie każdego dnia potrzebuje innych porcji. Jak jest gorąco to pije bardzo dużo i wtedy nie chce jeść, a czasami ma taki apetyt ze zjada naprawde duże ilości. Przybiera na wadze, nie wyglada na niedożywiona, tez jakiś czas temu miałyśmy anemię ale wszystko się uregulowało. Trzymam za Was mocno kciuki! Zobaczysz ze za jakiś czas będzie dużo lepiej.
Ściskamy mocno i życzymy dobrej nocki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pola-88

Hej:) Tel dalej nie chce mnie logować :|
MamaBartka o tak!jest taka moda, a potem dziwią sie wszyscy co w gimnazjach i podstawówkach sie dzieje.ba! Nawet w przedszkolach. Siostra w tym roku pracowała w świetlicy to by mogła przytoczyć duuuzo przykładów wychowania " wszystko mi wolno" i " nie musze się dzielić". Ja Izie tez na dużo pozwalam( moja pieta achillesowa to noszenie na rękach ustawicznie :P) ale bez przesady- nie chce potem miec małego terrorysty ( jaj mówi mój Tata;) i potem jechac z dzieckiem z wesela, czy innej imprezy lub spotkania bo dziecko MUSI bajkę obejrzeć. Tak było i jest dalej u moich Teściów - makabra! Mam nadzieje tylko ze uda sie Nam uniknąć ich błędów ;)
U nas drzemki zazwyczaj ( dzieki Bogu) są jeszcze dwie ok 12:00 i jest nawet po 18:30 ( jak np dzis) . I Iza po 21:30 idzie spac. Jak nie ma 2drzemki to w nocy daje nam w kość ;)
Wisienka zazdroszczę gór!! Bylam tylko raz w zyciu( w liceum) a mój P nigdy- nie wie jak tam cuudnie! A pieski hotelowe zazwyczaj są przemiłe:D Hania to ma super!! Taaaakie wczasy!!:) odpoczywajcie i podziwiajcie ile możecie!:)
A my wczoraj jak bylo tak goraco i duszno wystawiliśmy basenik do ogródka, wody nalaliśmy i co? Dzis pada deszcz i Iza nie poszalała w wodzie;)
Dobrej nocki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wisienka - winko z widokiem na góry - ale Wam fajnie - odpoczywajcie :))) cieszę sie ze Hania taka kochana i tak fajnie sie rozwija:) u nas poza chorobami chyba tez niemam porodu do zmartwień :) Lacpwrek na razie zdrowy - zostało kilka strupków po ospie we włosach. Ogólnie ospę przeszedł dość lekko wiec znając nasze szczęście zachoruje jeszcze raz :/ dzisiaj wypowiedziałam umowę ze żłobka i szukam niani :/ zupełnie nie wiem jak talie spotkanie z kandydatka powinno wyglądać? O co pytać ? Ajjjj ze żłobkiem było łatwiej :/
Wisienka a w jakim rejonie jesteście na wczasach? My sie od tyg nie możemy dogadać ani zdecydować czy morze czy góry :( a urlop mamy po 20.08 :/ chciałabym żeby było co z Kacperkiem porobić także przy gorszej pogodzie. Poza tym jakoś mam dzis zły dzien i już :p i z praca mi sie jakoś nie układa ahhh nie wiem jak to będzie :/


http://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44jg4siydgu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wisienka - winko z widokiem na góry - ale Wam fajnie - odpoczywajcie :))) cieszę sie ze Hania taka kochana i tak fajnie sie rozwija:) u nas poza chorobami chyba tez niemam porodu do zmartwień :) Kacpwrek na razie zdrowy - zostało kilka strupków po ospie we włosach. Ogólnie ospę przeszedł dość lekko wiec znając nasze szczęście zachoruje jeszcze raz :/ dzisiaj wypowiedziałam umowę ze żłobka i szukam niani :/ zupełnie nie wiem jak talie spotkanie z kandydatka powinno wyglądać? O co pytać ? Ajjjj ze żłobkiem było łatwiej :/
Wisienka a w jakim rejonie jesteście na wczasach? My sie od tyg nie możemy dogadać ani zdecydować czy morze czy góry :( a urlop mamy po 20.08 :/ chciałabym żeby było co z Kacperkiem porobić także przy gorszej pogodzie. Poza tym jakoś mam dzis zły dzien i już :p i z praca mi sie jakoś nie układa ahhh nie wiem jak to będzie :/


http://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44jg4siydgu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mama Bartka - co to za rodzice ze nie reagują :( dzisiaj na placu zabaw taki ok 3 letni chłopczyk posypywal mojego piachem - zwróciłam mu uwagę i zablokowałam rączkę żeby nie mógł tego zrobić a ten patrzy na mnie z wyrzutem i na rodziców którzy siedzą na ławce i nie reagują. Wyglądał jakby chciał na mnie naskarżyć :) denerwują mnie tacy rodzice - ciekawe jakby to Tepje dziecko biło czy straszyło ich dziecko - czy tez by byli tacy wyluzowani!
Ammelek wdpolcZuje sytuacji z papierosami :( hsnkiedys trochę paliłam, nie duzo. Jak poznałam T. to od razu jak diw tylko dowiedział ze pale to było albo fajki albo ja no i rzuciłam bo byłam zakochana ;) ale trudny temat :/

A Wisienka - super waga ale wzrost to hoho :)))))) modeleczka rośnie <3 <br />
Przespanej nocy ;)

Ela, DW, zielona - nasze pracusie - jak tam u Was?


http://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44jg4siydgu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Wisienka2

Hanka, dziekuje *)
Trzymam kciuki zeby w pracy wszystko sie ułożyło i zeby to był tylko taki jeden gorszy dzien. Bedzie dobrze! Ciesze sie tez ze z Kacperkiem juz dobrze, moze juz jednak nie bedzie chorował.
My dlatego wlasnie nie zdecydowaliśmy sie na żłobek bo obawiałam sie tych wszystkich chorób. A tak przynajmniej Hania jesli cos złapie to ewentualnie katar ktory szybko przechodzi.
Temat niania tez nie jest łatwy, ale moze akurat bedziecie mieli tyle szczęścia w tym temacie co my. Tego Wam zycze.
My jestesmy w Krynicy Zdrój, przy samej Jaworzynie; jest pięknie. Jak jest troche gorsza pogoda to jesteśmy w sali zabaw dla dzieci, albo na basenie, albo na kawie, dziś z kolei ide na masaż, troche relaksu dla siebie:) nic mi wiecej nie potrzeba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej;-)
Wisienka zazdroszczę urlopu. My może we wrześniu pojedziemy w góry. Chciałabym już zmienić otoczenie.
Niestety jak narazie mamy najprawdopodobniej trzydniówkę, ale to jeszcze się okaże czy na 100%. Tak mi szkoda mojej kochanej, jest śnięta jak ryba i trochę bardziej marudna.
Hanka mam nadzieję, że uda Wam się z opiekunką. Nie podpowiem nic jednak bo sama bym nie wiedziała jak to ma wyglądać. Ale cieszę się, że podjęłaś konkretne kroki bo już mi szkoda mojego zięcia, tyle się biedak nacierpiał w swoim krótkim życiu. Obawiam się, że u nas byłoby podobnie gdyby Lena poszła do żłobka bo ona łapie wszystko po kolei z czym ma do czynienia. Dlatego jeśli będę wracać do pracy to też raczej rozejrzę się za opiekunką. Zdrowie mojego dziecka nie ma ceny.
Co do papierosów to u mnie w domu wszyscy do tej pory palą, ja jako jedyna nie i zawsze miałam starcia na tym gruncie, zwłaszcza w aucie jak wszyscy naraz palili a ja pośrodku omal nie umarłam. Nienawidzę papierosów. Ten dym jest okrutnie śmierdzacy.
Do później.


http://s4.suwaczek.com/201505065565.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pola-88

Hej:)
Na forum weekend;) taka piękna pogoda( u nas dzisiaj przynajmniej była bajeczna) to i forum ledwo zipie;) jutro poniedziałek to wracamy! :D
Dobrej nocki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pola-88

Hej:)
Gdzie Jesteście??
Hanka na pewno uda sie Wam i znajdziecie super fajną nianię. Trzymam kciuki!✊ I żeby w pracy też wszystko sie wyprostowało i bylo ok:)
Wisienka jak tam urlopowanie? Jak masaż? Ja bym chyba na takim tylko sie smiala i uciekala bo mam takie łaskotki ze hoho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...