Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs „Korzyści z karmienia piersią”

Rekomendowane odpowiedzi

Mam dla Ciebie, mój maleńki
Skarb, który przeliczyć mogę na kropelki!

Pierwsza kropelka jest dla odporności,
druga zapobiega nadwadze, otyłości.
Trzecia pomoże uniknąć alergii,
a czwarta doda niezbędnej energii!

Piąta i szósta intelekt rozwinie.
Siódma sprawi, że ból brzuszka minie.
O ząbki zadba ósma kropelka,
O mózg i wzrok dziewiąta kropelka.

Na wagę złota jest dziesiąta kropelka.
Niby taka mała, a naprawdę wielka!
Dzięki niej co dzień, co noc, co rano
Widzę Twoją twarz radosną, roześmianą!

Mam dla Ciebie, mój maleńki
SKARB, który przeliczyć mogę na kropelki.
I choćbym mogła świat dać Ci cały-
nie będzie jak ten SKARB- tak doskonały.
Zaraz po życiu to drugi dar dla Ciebie,
tak ważny i cenny- bo kawałek siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Karmię mego synka piersią
już ponad połowę roku,
cieszę się z tej możliwości
i dziękuję za nią Bogu.
Bo karmienie naturalne
niesie z sobą zalet wiele,
więc pozwólcie że pokrótce
kilka z nich tutaj wymienię:
Pierwsza korzyść - najważniejsza,
a zarazem najpiękniejsza,
to więź z dzieckiem, która co dzień
staje się coraz mocniejsza.
Druga - wsparcie odporności
na infekcje i choroby,
żeby mogło się w przyszłości
dziecko cieszyć zdrowiem dobrym.
Trzecia - mniejsze jest ryzyko
alergii w przyszłości,
czwarta- to że malec zdrowe
ma stawy i kości.
Piąta korzyść - nowe smaki
poznaje wraz z mlekiem,
szósta to że szkrab nasz mały
rozwija się lepiej.
Teraz troszkę egoizmu:) :
Ja nie muszę w nocy wstawać,
żeby szybko biec do kuchni
by mieszankę przygotować.
Mleko zawsze jest gotowe,
ciepłe, pyszne, idealne,
dla Dzidziusia lekkostrawne,
Łatwo przyswajalne.
Oprócz tego, że wygodne
jest to także bardzo tanie,
i sylwetką jakże smukłą
cieszą się karmiące panie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jest najlepsze, gdy się dziecko rodzi.
Emocje szybko cycuś złagodzi.
Skraca połogu czas.
To ono bliskości uczy nas.
Ekologiczne, produkujemy mniej śmieci.
Mniej chorują nasze dzieci.
Skład mleka jest zawsze do potrzeb malca dopasowany.
Szybki powrót wagi sprzed ciąży jest uzyskiwany.
Alergie dziecku niestraszne.
Karmić można zawsze i wszędzie, to jasne.
Idealnie wpływa na rozwój mowy.
Ekonomiczny, bo tani i do podania gotowy.
Mamę chroni przed rakiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

“- Mogę cię o coś spytać Mamusiu?
Dlaczego ssę kciuka w twoim brzusiu?

- Nie przejmuj się tym Sysaku kochany,
Uczysz się tylko jak pić mleko Mamy.

- Straszny ze mnie łakomczuszek.
Mleko dobre na mój brzuszek?

- To dla ciebie samo zdrowie,
A nie jakieś sztuczne, krowie…
Mleko moje szyte na twą miarę,
Ochroni cię przed najmniejszym katarem!
To taka bomba witamin i przeciwciał dla Bobasa.
Będziesz chłop jak dąb – pierwsza klasa!
Już teraz jesteś mądrym chłopczykiem,
A mleko jest dla twojego IQ mocnym zastrzykiem.
Potężne kwasy omega pływają w mamy mleku,
Zrobią z ciebie Einsteina mój Mały Człowieku.

- Kciuk ciągle w buzi ląduje…
Mamo, a jak to mleko smakuje?

- To mleko smakuje jak cały świat…
Jak mama i tata i starszy brat…
Jak miłość i przytulanie,
Twe bezpieczeństwo i spokojne spanie…

- To ciężka praca dla Ciebie Mamo?
Tak mnie nim karmić, w dzień, w nocy, rano?

- Oj, jakaż znów praca, Sysaku mały!
Wszak zrobię wszystko byś rósł wspaniały.
Poza tym plusy też widzę dla siebie.
Na przykład relaks z Tobą przy wspólnym obiedzie,
Wypady na miasto i długie spacerki
Bez żadnej przerwy na grzanie butelki.
Przy sobie mleczko, Sysak w wózeczku
I tak do przodu drogi Syneczku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Natura jest niewyobrażalnie mądra, a to właśnie ona wymyśliła, że dziecko powinno być karmione piersią. Robimy wiele rzeczy wbrew niej, ale akurat tej nie możemy zmienić, bo pokarm matki to najcenniejsze źródło odżywcze. Karmienie daje poczucie bliskości i wyzwala u matki pozytywnie działające na nią hormony. Każdy nowonarodzony Człowiek jest cudem i należy mu się najlepsza opieka, żeby każdego dnia rósł w siłę. Nie ma lepszego sposobu odżywiania dla niego niż mleko matki, więc każda powinna się starać, aby jak najdłużej zapewnić mu je.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Cerien

Dlaczego karmienie piersią jest tak ważne dla dziecka?

Nie chcę tu pisać o atutach typu: bo to wygodne, pomaga szybko wrócić do formy, bo mleko mamy jest najlepsze....bo to wszystko jest oczywiste!

Chcę skupić się na czymś innym. Jakimi prawami rządzi się natura?
Jesteśmy ssakami prawda? Więc kobieta tak jak w naturze samica została stworzona przez Matkę Naturę w taki sposób aby karmić swoje dziecię własnym mlekiem. Po to mamy piersi z których po porodzie wypływa mleko aby nasze dziecię mogło z nich pić. Więc to że Nasze mleko jest najlepsze jest niepodważalne. Jest przystosowane w taki sposób aby było odpowiednie dla naszych najmniejszych ssaków.
Nasza anatomia oraz naturalne odruchy i reakcje wręcz krzyczą do czego zostały stworzone. Nie mówię że mleko modyfikowane jest złe i be ale Matka Natura stworzyła nas tak abyśmy byli samowystarczalni a z czego niestety nie każdemu jest dane skorzystać (z powodu różnych czynników).
Karmię swoje dziecko już 8 miesięcy. Nie chce tego zmieniać i pozwolić naturze robić swoje i karmić moje dziecię tak długo jak to będzie konieczne.
Można w dzisiejszych czasach wspomagać się w różne sposoby. Sama osobiście miałam na początku mojej drogi mlecznej zapas mleka modyfikowanego gdy zdarzały się kryzysy laktacyjne....ale z synkiem poradziliśmy sobie z tym świetnie i dzisiaj już nie jest nam ono potrzebne. Nie rezygnuję z tego co dała mi Matka Nautra bo to piękne. Ta więź która łączy rodzicielkę z własnym potomstwem....ta bliskość. To jest wspaniałe!
Drogie mamy które napotykacie trudności na początku swojej mlecznej drogi: nie poddawajcie się bo warto walczyć! Wiem nie każdemu jest to dane patrząc na tempo dzisiejszego życia (niestety stres....) ale drogie mamy jeśli zrobicie już wszystko co mogłyście i się nie uda utrzymać laktacji wtedy możecie powiedzieć "zrobiłam wszystko ale się nie udało". Niestety ten kto poddaje się już na początku bo twierdzi że itak mu się nie uda to już lenistwo i rezygnowanie z tego co jest naturalne....słyszałam historię takich mam która na prawdę zrobiły WSZYSTKO a miały na prawdę marne szanse na utrzymanie laktacji....i w większosci im się udało! Tak nie poddawajcie się!

Szcześliwa mama dwójki cudownych dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dla mnie - pierworódki, dosłownie za chwilę młodej mamie i jednocześnie zapracowanej i uczącej się kobiecie najważniejszą spośród wszystkich opisywanych korzyści z karmienia piersią będzie te kilka intymnych chwil spędzonych z moją córeczką w ciągu doby. Podczas ostatnich 9 miesięcy ciąży, które z różnych powodów były bardzo pracowite dla mnie, nie codziennie miałam możliwości na dłuższą chwilę zwolnić i rozmyślać o tej małej rosnącej istotce. Takie chwile jak ruchy, aktywność maluszka przy kończącym się pracowitym dniu pozwalały mi zwolnić, uśmiechnąć się, pomyśleć o rodzinie, pomarzyć i wzruszyć. Myślę, że lada dzień kiedy oczekiwana przez nas pociecha pojawi się na świecie zmieni się oczywiście codzienność, ale i przede wszystkim mój tryb życia i pracy. Mam nadzieję, że prócz zajmowania się malutką i prócz standardowych czynności oraz obowiązków - to właśnie karmienie piersią będzie takim momentem, chwilą gdzie zatrzyma się czas specjalnie dla nas na te kilkadziesiąt minut. Ja włączę pauzę w tym codziennym biegu życiowym, zasiądziemy w wygodnym fotelu oraz przytulnym kąciku który dla nas przygotowałam i będziemy tylko dla siebie, budując naszą miłość, bliskość, więź zaczynając od pierwszego dnia narodzin. Będą to momenty specjalnie dla nas niosące obustronne korzyści w danej chwili jak i przyszłym życiu.
Dziękuję i pozdrawiam
Paula

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Myślę, że jest tautologią, w kółko powtarzaniem
I wystarczyło by podkreślić kwestię tylko jednym zdaniem,
Że karmienie piersią to sprawa podstawowa
Bo dieta to wyborna, dynamiczna, rzec można wzorowa.
Inaczej, karmienie jest pakietem korzyści płynącym z natury
Bo wzmacnia immunologicznej obrony mury,
Co chroni w pierwszych dniach po narodzeniu
A przy tym ku wszechobecnemu zdziwieniu
Substancje o nazwach skomplikowanych aktywnie działają
Na wszystkich poziomach maluszka ochraniają!
Zmniejszają wchłanianie substancji uczulających
Opóźniają wtargnięcie alergenów - źle działających,
Przy tym dojrzewa prawidłowo śluzówka jelit słodkiego maluszka.
I tak rośnie wszystko - włoski, brzuszek, uszka.
Pokarm kobiety wciąż się modyfikuje,
Bo przecież dziecko w każdym miesiącu rozszerzonej diety potrzebuje.
Tak dojrzewa bobas rzec można by z mlekiem,
I powstaje nić zażyłości człowieka z małym człowiekiem
Kiedy tak skóra przy skórze przemijają chwile
Wokół robi się ciepło, jakoś tak jest milej, czulej...
I nic nie zastąpi takiego zaszczytu
Kiedy głodny maluch prosi mamę: przytul :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja – mama 4 tygodniowego szkraba, Szkrab – urodzony metodą cesarskiego cięcia, dopiero oswajamy się ze sobą oraz z karmieniem. Początki były trudne i piękne, bo kiedy ułożono mi małe zawiniątko po porodzie na piersi, od razu zakochałam się w tej jego bezbronności i dopiero wtedy zrozumiałam zasłyszane slogany o karmieniu piersią, dotarło do mnie, że „tak, chcę go karmić naturalnie, aby był zdrowy i silny”. Mój synek musiał się nauczyć ssać pierś, a ja musiałam się nauczyć odpowiednio mu ją podawać i kiedy się „zgraliśmy” – wtedy karmienie stało się przyjemnością, maluch czuje moje ciepło, bliskość, a przez to bezpieczeństwo, uspokaja się momentalnie przy karmieniu.
Ja także mam frajdę ze wspólnego leżenia, głaskania go po główce i mówienia do niego. Poza tym wiem, że stosując odpowiednią dietę, daję mu razem z naturalnym pokarmem najcenniejsze składniki odżywcze oraz większą odporność zapewniając jego organizmowi przeciwciała. Nie bez znaczenia jest fakt, że mleko matki zapewnia dziecku wszystko, czego potrzebuje czyli śniadanie & obiad & deser i kolację w jednym. No i mamina pierś nie wymaga podgrzewania, studzenia, mieszania jak mleko z puszki, przez co dziecko nie musi czekać, aż dokonamy wszystkich tych czynności. Nawet ja jako mama czuję zbawienne skutki karmienia, brzuszek mimo zaledwie miesiąca od porodu już ładnie mi się zmniejszył, a waga poleciała w dół o 10 kg!
Teraz muszę tylko dbać o siebie, o dietę i mam nadzieję, że uda mi się karmić syna piersią przynajmniej do ukończenia 1 roku życia, z tym, że ze względu na powrót do pracy przydałby mi się laktator!

monthly_2014_09/konkurs-korzysci-z-karmienia-piersia_16633.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Matka Natura – tak często używamy tego określenia, że nawet nie zastanawiamy się nad jego znaczeniem i sensem, a to jest właśnie sedno naszego życia. To Matka Natura stworzyła nas ssakami, to Matka Natura pomaga nam nosić dziecko pod sercem przez 9 miesięcy i naturalną koleją rzeczy jest to, że pomaga nam karmić nowo narodzone maleństwo. Już Janusz Korczak pięknie to ujął mówiąc „…bo karmienie jest dalszym ciągiem ciąży, jedno dziecko z wewnątrz przeniosło się na zewnątrz, odcięte od łożyska pochwyciło pierś, nie czerwoną, a białą krew pije". Skoro w naszym ciele rozwija się życie, jest chronione, wzmacniane, jest otoczone tym, co dla niego najlepsze, to również pokarm Matki, wytworzony naturalnie, jest tym, co najlepsze dla tego nowego życia. Można analizować aspekty zdrowotne, psychologiczne, ekonomiczne, i rozkładać to na czynniki pierwsze, ale wystarczy spojrzeć na Maleństwo przy piersi Matki i od razu robi się lepiej na sercu. Wystarczy uświadomić sobie, że miliony ludzi przez tysiące lat nie szukały sztucznych rozwiązań i tyle pokoleń zostało wykarmionych bez kursów, poradników, bo Natura wie, że to jest najlepsze dla Maleństwa. Jeśli będziemy ze spokojem podążać za Naturą, żyć z Nią w zgodzie i korzystać z jej darów, z pewnością damy naszemu Dziecku to, co najlepsze. I dlatego już nie mogę się doczekać, kiedy moje Maleństwo, które spędza już ostatnie dni w moim brzuchu, po raz pierwszy przytuli się do mojej piersi i otrzyma to, co najlepsze dla niego na tym świecie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Karmienie dziecka piersią ma same zalety,
Ale nie tylko dla niego - także dla kobiety!
Razem leżeć można w łóżku przez noc całą,
Malcowi mleka nigdy nie będzie mało!
I przy tym witamin daje co niemiara,
Energii - by do krzyku była w płucach para!
Naturalną odporność mleko da od razu
I nie zachoruje dzidzior ani razu!
Ewidentnie mleko mamy to podstawa.

Przed alergiami znika też obawa !
I daje dzieciątku bliskości poczucie
Esencje miłości i szczęścia ukłucie,
Rośnie więc każdy maluszek zdrowo
Szybciutko osiąga masę prawidłową!
Imamie zabiera zbędne kilogramy-
karmienie piersiĄ to również korzyści dla mamy! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie chcę kolejny raz powtarzać o witaminach, przeciwciałach w mleku, bo o tym już wszyscy wiedzą. Ja napiszę o praktycznych powodach dlaczego każda kobieta, która ma możliwość powinna karmić. Mogą się wydać nieco płytkie, ale może trafią do osób, które nie są przekonane co do karmienia naturalnego i uważają je za pasmo wyrzeczeń. Oto one:
1. Biust wygląda świetnie. Każdy kto cię spotka na ulicy będzie cię pytać gdzie znalazłaś tak zdolnego chirurga plastycznego. Będziesz wyglądać jak gwiazda filmowa tyle, ze w twoim wypadku biust będzie NATURALNY.
2. Nie muszę ćwiczyć aby stracić pociążowe kilogramy (nawet z nadwiązką).Karmienie spala ok. 500-800 kcal dziennie. Pomyśl ile musiałabyś się napocić w siłowni żeby tyle spalić. Wątpię aby istniało ćwiczenie podczas którego siedzę na tyłku i tyle spalam.
3. Nie da się zapomnieć zabrać piersi i wyjść z domu. Tyle razy zapominałam pieluch, chusteczek nawilżanych, na szczęście piersi automatycznie zawsze mam przy sobie.
4. Nie muszę stale uważać na ilości jakie jem, bo zawsze mogę powiedzieć, ze to dla dobra produkcji mleka.
5. Mam gwarantowaną przerwę podczas nudnych spotkań - zawsze mogę powiedzieć, że muszę iść nakarmić dziecko.
6. Brak okresu przez min. pół roku lub dłużej.
7. Najłatwiejszy sposób na płaczące dziecko. Smoczki wypluwa, bo nie da się łatwo oszukać, a w ten sposób uspokoi się i ma pyszne mleczko.
8. Seks bez zabezpieczenia. Podczas regularnego karmienia nie trzeba się obawiać zajścia w ciążę.
9. Kupy dziecka karmionego piersią mają dużo przyjemniejszy (o ile można tak powiedzieć) zapach od karmionych sztucznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość agrafka13

Karmiąc piersią budujemy prywatny pomost, który łączy matkę z dzieckiem. W ten sposób nie tylko zaspakajamy głód dziecka, ale doświadczamy czegoś nowego... to cały ogrom doznań... oddanie, radość, że spełniamy się w nowej roli, bezgraniczna miłość, uczucie dumy. Pojawia się również niesamowita bliskość z maluszkiem. Dziecko wtulone w nasze ramiona, czuje się tak jakby było jeszcze w brzuszku. Czuje ciepło, poczucie bezpieczeństwa i uspakajający odgłos bicia serduszka swojej mamy, ale otrzymuje również bogaty w witaminy pokarm, dzięki któremu wzmacnia swoją odporność. Dostaje bezpieczny świat, który potrafi zrozumieć tylko dzięki bliskości swojej mamy. W ten sposób buduje się niezwykła więź między matką a dzieckiem. Uaktywniamy również jego zmysły. Dziecko widzi, słyszy, wącha, smakuje, a także czuje. Inwestycja w uczucia i jakże ważną dla maluszka troskę o jego zdrowie to najpiękniejszy wspólny start.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W te wakacje urodziłam wcześniaczka, na poród, a tym samym na pojawiający się pokarm w moich piersiach nie byłam zupełnie gotowa..Rozpoczęła się walka o dobro, które mogę zapewnić swojej córce. Mogłabym powiedzieć, że był pot, łzy i rozpacz nad kropelkami mleka, które nie chciały się pojawić..a ja usilnie chciałam mieć pokarm dla tej małej istotki. Niezwykle trudno jest utrzymać pokarm, gdy nie ma bodźca, który by go pobudzał, gdy córka zamiast być przystawiona do piersi przebywa w inkubatorze. Przeczytałam kilkanaście książek o laktacji, zastosowałam porady pielęgniarek i położnych dotyczące odciągania pokarmu co 3h, ewentualnie mrożenia go. Mozolna droga, gdy praca jelit u wcześniaków jest dość niedojrzała, gdy zaczyna się od 1milimetra przez sondę, by sukcesywnie zwiększać pokarm i zmniejszać kroplówkę, by z sondy przejść na strzykawkę i smoczek..by w końcowym etapie karmić córkę butelką. Długa droga jeszcze przed nami, by kryzys laktacyjny nas nie dopadł, by pokarm był przyswajalny, by porcje sukcesywnie się zwiększały..z utęsknieniem czekam, aż zamiast butli położę ją na piersi, by pobudziła receptory. Jednym słowem, mogę powiedzieć, że mój pokarm po części uratował jej życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Biały Deszcz i Kraina Maleńkiego Księcia

Dwadzieścia godzin. Dwadzieścia długich i męczących. Tyle trwało wynurzanie się Krainy Maleńkiego Księcia z Matczynego Oceanu. Zmęczyła go ta podróż, wyczerpała wszystkie siły. Wkrótce po wynurzeniu zapadł w głęboki sen.

Kiedy się obudził był wczesny ranek, słońce nisko zwisało nad horyzontem. Zaczął się bać. Wszystko dookoła obce, był sam w kompletnie nieznanym miejscu. Zaczął czuć wielki głód. Zapłakał głęboko z bezsilności. Wtedy nagle spadł Biały Deszcz, a wraz z nim pojawiły się liczne malutkie postaci, które otoczyły Maleńkiego Księcia.

- Kim Jesteście? - zapytał.
- Jesteśmy z Matczynego Dworu, przybywamy z pomocą.
- W jaki sposób chcecie mi pomóc? Jesteście tacy mali, mniejsi niż ja - Maleńki Książę.
- Jesteśmy niewielcy, ale dobrze zorganizowani. Ci ubrani na biało to twoi żołnierze - będą dbać o bezpieczeństwo i odpierać ataki z Krainy Wielkich Zarazków. Tamci z boku przynoszą Ci pożywienie, różnorodne i smaczne - dokładnie takie jakie lubisz i jakiego potrzebujesz. A ta ta grupa z tyłu jest odpowiedzialna za prace budowlane - będzie dostarczać materiałów, które sprawią, że twoja Kraina będzie rosła w siłę. Pozwól, że teraz oddalimy się do naszych zadań.
- Jak Was mogę wezwać? - zapytał Książę, przestraszony tym, że małe ludziki rozpierzchną się po rozległej Krainie.
- To proste - wystarczy, że zapłaczesz lub zakwilisz - wtedy pojawimy się z Białym Deszczem.

Dobrze żyło się Maleńkiemu Księciu przez następnych kilka miesięcy - częsty i regularny Biały Deszcz sprawiał, że jego Kraina rosła, a sam Książę był zdrowy i bezpieczny. Ciepło i spokój jakie odczuwał podczas Białego Deszczu dawało mu siły i radość.

Po kilku miesiącach poczuł, że czas na zmiany, że Biały Deszcze już mu nie wystarcza - wtedy też zaczęły pojawiać się różnokolorowe ludziki - posłańcy z krain Warzyw, Owoców, Nabiału i wielu innych. Maleńki Książę cieszył się z ich towarzystwa i każdego dnia był coraz silniejszy i coraz bardziej niezależny. Coraz rzadziej wzywał Biały Deszcz.

Pewnego dnia zdecydował, że jest już na tyle duży, że nie potrzebuje Białego Deszczu i przestał go wzywać. Zachował jednak w serduszku ogromną wdzięczność dla Matczynego Dworu i przekonanie, że Biały Deszcze był jedną z najważniejszych rzeczy w jego życiu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Można byłoby pisać całe opowiadania na temat tego, jak ważne jest karmienie piersią. Według mnie wystarczy kilka prostych słów. Karmienie piersią to najcenniejsze, co możesz dać swojemu dziecku od pierwszych chwil jego życia.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość joanna dyjak

sama karmiłam więc wiem jak jest to ważne. wzmacnia odporność, dajemy dziecku przeciwciała, chronimy je, wszystko co dobre dajemy mu właśnie z mlekiem matki. wierze że dzięki karmieniu utrzymujemy z dzieckiem specyficzną więź dziecko czuje bliskość, bezpieczeństwo a to jest najważniejsze ja taką więź mam z dziećmi i to sobie cenię najbardziej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wiele pozytywnych rzeczy można pisać o karmieniu piersią, o jego zdrowym wpływie na dziecko, o tym jak ważną rolę odgrywa w budowaniu więzi matki z maluchem, a nawet o takich podstawowych rzeczach, jak to, że jest po prostu wygodne.

Przez tysiące lat większość z tych faktów nie była znana ludziom i nie zdawali sobie oni z nich sprawy. Robili to, co podpowiadał im instynkt. I nie mylili się. Tyle setek lat pozwala Nam dzisiaj zauważyć, że przy braku dostępu do substytutów naturalnego mleka matki ludzkość znalazła się w miejscu, w którym jesteśmy dzisiaj :). Matczyny pokarm dostarczył światu wielu naukowców, wielkich dowódców czy literatów. Trudno przecież wyobrazić sobie, że Isaac Newton każdego ranka wzmacniał swój organizm syntetyczną kaszką. Juliusz Cezar też na pewno nie oczekiwał na przegotowane i (nie dajcie rzymscy bogowie) pasteryzowane kaszki. Z mlekiem matki wielcy tamtego świata uzyskiwali umiejętności i możliwości popychające ich cywilizację do przodu. Jest to oczywiście szalona teoria, ale całkiem nieźle popiera istotę karmienia piersią :) myślę, że można spojrzeć na to w ten sposób, jeśli próbujemy przekonać przyszłą mamę do tego sposobu odżywiania swojego malca!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Karmienie piersią jest tak ważne dla dziecka, ponieważ w dalszym ciągu dziecko czuje bliskość swojej mamy, bicie jej serca, jej ciepło. Mama podczas karmienia daje mu nadal to co ma najcenniejszego w sobie – doskonałe mleko, które nie można kupić w żadnym sklepie a kosztuje matkę niewiele. Matka po tym jak dała dziecku życie, musi dać mu zdrowie i siłę, by mogło żyć na tym świecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dla każdej mamy dobro dziecka jest najważniejsze i to dobro dzidziuś dostaje wraz z mlekiem matki. Dla mnie najważniejsze korzyści płynące z karmienia piersią to zdrowie jakie dajemy swojemu maleństwu, mnóstwo witamin, dzięki którym rośnie i rozwija się najlepiej oraz więź jaka jest wtedy między dzieckiem a matką. To jednak tylko nieliczne zalety karmienia. Dzięki temu dzieci czują się bezpieczne, kochane, wiedzą że jak jest im źle zawsze jest ktoś kto przytuli, pocałuje, da cycusia, który pomaga na wszystkie bolączki. To również zdrowy start w przyszłość. Dzieci karmione piersią rzadziej zapadają na poważne choroby, zmniejsza się możliwość wystąpienia alergii, lepiej rozwija się mózg i wzrok. Korzyści są również dla mamy, która oszczędza czas, pieniądze i energię, którą może przeznaczyć na zabawę z maleństwem, w końcu nie trzeba przygotowywać mleczka, wszystko jest na miejscu. To również zdrowie dla mamy, karmienia chroni przed występowaniem raka piersi i jajnika, dzięki niemu można szybciej wrócić do wagi sprzed ciąży, a także po porodzie szybciej "stanąć na nogi". Nie myślmy też ze zgrozą o nieprzespanych nocach, badania dowiodły, że długie karmienie dziecka w nocy sprzyja lepszemu rozwojowi jego mózgu. Nie rezygnujmy z karmienia piersią, to najlepsze co możemy dać swojemu dziecku i sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość myszaj

Pierwszą córkę karmiłam do 2 r.ż, dzięki czemu kilkakrotnie uniknęła hospitalizacji w trakcie rotawirusa i innych paskudztw które się przypałętały. Przy jej awersji do medycznych specyfików lekarz wielokrotnie podkreślał że moje mleko uratowało ją przed odwodnieniem.
Mój organizm jest objęty ryzykiem osteoporozy i nasłuchałam się ostrzeżeń przed karmieniem piersią. Tymczasem nic bardziej mylnego. Organizm kobiety po zakończeniu okresu karmienia zaczyna odbudowywać kości co nie zdarza się w żadnej innej sytuacji. Im dłużej karmisz, tym większa odnowa.
Dziecko zdrowe, moje kości wzmocnione, a wzajemna bliskość bezcenna. Czy trzeba dodawać coś więcej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Drodzy Panowie, ale przede wszystkim miłe Panie
karmienie piersią wpływa pozytywnie na maluszka niesłychanie.
Jest to bliskość z maleństwem wyjątkowa,
każda inna bliskość się po prostu „chowa”.
Maleństwa dotyk i Jego ciepło tak na mnie działało,
iż non stop przy sobie by się mieć Go chciało.
Ja prawie rok naszego maluszka karmiłam,
i wcale nie uznaję, że się poświęciłam.
Były oczywiście chwile, że miałam już czasem dość,
m.in. w święta czy uroczystościach dawało mi w kość.
Ale gdy tylko pora karmienia nadchodziła
moja" złość" czy zmęczenie „odchodziła”.
To oprócz bliskości i wzajemnego się poznawania,
to pokarm nie do zastąpienia - wie o tym każda karmiąca Mama.
Nie tylko dostarcza pożywienie,
ale poprawia odporność i poniekąd to leczenie.
To eliksir zdrowia bez wątpienia,
mleko Mamy życie na przyszłość na lepsze zmienia.
Maleństwo mało choruje,
mleko Mu jak najbardziej smakuje.
Ssąc mleko przez nosek oddycha ,
wtedy to zanieczyszczonego powietrza nie wdycha.
Mleko przeciwciała zawiera,
ich magiczna moc to aż dech zapiera.
Chroni przed infekcjami,
nie ma problemu z niestrawnościami.
Maluch wraz z pokarmem Mamy witaminy i mikroelementy przyjmuje,
Dlatego gdy tylko Bóg pozwoli
to naszego drugiego dziecka mój pokarm zadowoli.
Karmienie piersią ma w sobie magiczną moc,
działa jak prawdziwy wełniany koc.
To także na zasypianie maluszka sposób znakomity :)
w naszym przypadku to sposób należący do elity.

monthly_2014_09/konkurs-korzysci-z-karmienia-piersia_16665.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...