Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Bettyy

Przyjaciel na niby

Rekomendowane odpowiedzi

Czy wasze dzieciaki mają takiego przyjaciela ? Kuba ostatnio cały czas udaje że bawi się z Dorą (jedna z ulubionych postaci z bajek) Nawet jak jadł dzisiaj śniadanie przysunął obok siebie krzesełko dla niej Wieczorem przy usypianiu mówi że leży obok niego ...
wasze dzieciaki też tak miały lub mają ?


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje 3 letnie dziecko aktualnie ma takiego przyjaciela jest nim zwykły pies o imieniu francuz jak on to mówi;) zawsze z nami siedzi kapie się śpi je itp;)


http://suwaczki.maluchy.pl/li-69168.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-69169.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U Kuby kiedyś jeszcze był MYSZOREK taki malutki ale jakoś mu to przeszło teraz pojawiła się Dora i chyba zagości u nas na dłużej bo Kuba nie odpuszcza :)


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość dzieciol

Kiedy Marcysia miała 3 lata miała bzika na punkcie bajki "Auta". Jej ulubioną bohaterką była Sally, niebieskie Porsche. Wtedy też wymyśliła sobie przyjaciółkę na niby, która nazywała się Sally. Siedziała koło niej przy stole, spała z nią, bawiła się, rozmawiała... Myślałam, że jej przyjaciółka to auto, takie jak z bajki, ale raz zapytałam się jak ona robi coś mając koła zamiast rąk i się okazało, że Sally to zwykła dziewczynka... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalek_d

U nas był, a nawet byli tacy przyjaciele - kiedyś wysiadałyśmy z córką z autobusu (miała jakieś 2 latka), zatrzymała się przy drzwiach i nie chciała iść dalej, bo "wszystkie dzieci jeszcze nie wyszły" i musiałyśmy poczekać aż wszystkie wysiądą i pójdą z nami :) Później był Agaś i Agatka (nie wiem skąd takie imiona). W każdym razie przeszło jak pojawiła się siostrzyczka i jak córka poszła do przedszkola. To chyba w większości przypadków śmieszna "przypadłość" jedynaków. Młodsza córka teraz też bawi się w różne rzeczy "na niby", ale takich stałych przyjaciół nie ma :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Cyh

U nas był Nenek z Francji,z którym Stasiek (4latek) pracował w warsztacie. Dzwonił do Niego często z klocka lego. Nenek czasem był mały,a czasem miał rodzine,duzo dzieci i był dorosły "jak tata i mama". Nenek odszedł wraz z pojawieniem sie młodszego brata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas przyjaciółmi są koty pluszaki Natasza ma ich kilka i opiekuje się nimi jakby były żywe, gada do nich i nikomu nie pozwala ich dotykać fajnie tak jak czasem ją podsłucham to jestem zdumiona jej słowami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MaAna

No, to mnie uspokoiłyście trochę, bo się martwiłam o syna. Mój czterolatek od ponad roku ma przyjaciela na niby, który ma na imię Jasio, rozmawia z nim, tłumaczy mu różne rzeczy i bawią się razem. Trochę to mnie niepokoiło i zastanawiałam się czy nie podpytać lekarza, czy to nie powód do zmartwienia... I dodam, że jest jedynakiem :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeżeli ciebie to niepokoi to warto zaprzyjaźnić się z tym przyjacielem syna, podsłuchać rozmowy z nim jakie prowadzi - dzięki temu wiele o emocjach dziecka można się dowiedzieć


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że chyba wiele dzieci ma takiego przyjaciela na niby. Moja córeczka też. Od kilku miesięcy mówi o Mechaniku. Skąd jej się to wzięło nie mam pojęcia, bo jedyny mechanik jakiego znamy to ten z książeczki "Auto Artura". Nie bawi się z nim, raczej opowiada o nim "Mechanik poszedł już spać", gdy gdzie jedziemy mówi "tutaj mieszka Mechanik" itp. Nie niepokoi mnie jej zachowanie, raczej bawi, bo jest przyczyną wielu śmiesznych sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana jeżeli możesz i ty się z tym przyjacielem zaprzyjaźnić to dobrze świadczy. A jeżeli dziecko nie za bardzo ucieka w tamten świat to spokojnie gorzej jak tylko żyje w tamtym świecie i nie nawiązuje innych kontaktów społecznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja Tośka do tej pory ma swojego Różowiutka, który kiedyś wypełniał cały jej czas. Teraz nadal ciągle jest z nią, ale już nie rozmawiają ;) teraz stał się ulubionym pluszakiem, z którym nadal się kąpie (swoją drogą to cud że przez osiem lat jeszcze się nie rozpadł, chociaż wygląda tragicznie już ;) )


Ania mama Kuby, Karoliny, Tośki, Kamili i Marka
nowe dzieje wielorodziny i dawne dzieje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...