Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
villanelle

Leżenie na boku i na brzuszku

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem, że podobne tematy były już poruszane na tym forum. Jednak moja sytuacja wygląda nieco inaczej. Otóż w 1 miesiącu życia moja córeczka uwielbiała leżeć na brzuszku. Preferowała również zasypianie w tej pozycji na co pozwalaliśmy jej w ciągu dnia. Niestety odkąd zaczęła podnosić wysoko główkę leży na brzuszku tylko 2-3 minuty. Wygląda to tak, że kiedy opiera się na przedramionach obserwuje otoczenie, ale gdy dostrzeże coś interesującego prostuje rączki na boki lub ciągnie jedną z nich w kierunku przedmiotu, który zwrócił jej uwagę. Wtedy zaczyna się protest. Zupełnie tak, jakby chciała a nie mogła go chwycić albo się do niego doczołgać. Ponadto podczas leżenia na brzuszku prostuje całkowicie nóżki i podnosi je do góry lub macha na przemian jedną lub drugą uginając w kolanach. Nie ma szans, żeby ułożyć nóżki w pozycji żaby, bo natychmiast je prostuje.

Poza tym córeczka nie lubi leżeć na boku. Owszem rozgląda się na boki bardzo chętnie. Odpycha się stópkami od materaca, podnosząc lekko pupę i przechyla się lekko w lewo. Czasami nawet przemieszcza się w ten sposób, odpychają się stópkami od podłoża, na którym leży przy okazji odchylając do tyłu główkę. Robi to zwykle wtedy, gdy dostrzeże coś interesującego z tyłu za głową. Niestety przekręcona na boczek odwraca się natychmiast na plecki. Próbowaliśmy podkładać kocyk zwinięty w wałek, ale córcia zaczyna płakać. Podczas spania przekręcona na boczek wraca z powrotem na plecki nie wybudzając się. Czy powinnam się martwić tą sytuacją? Niepokoi mnie to, że lubi leżeć wyłącznie na pleckach.


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Villanelle! Dziecko w wieku 2 m-cy w leżeniu na brzuszku powinno podpierać się na ugiętych rączkach (na przedramionach). W leżeniu na pleckach nie powinno przemieszczać się odpychając się stópkami od materaca. Nie powinno odchylać się do tyłu – bardziej wskazane jest „wyciąganie” się główką do przodu. Staraj się zainteresować córcię jej nóżkami: przyciągaj delikatnie do brzuszka jej ugięte kolanka, sięgaj rączkami dziecka do tych przyciągniętych nóżek – niech próbuje bawić się nóżkami, łapać za stópki. Powieś zabawki przed jej kolankami – żeby interesowała się czymś z przodu i jak najmniej odchylała do tyłu. Myślę, że dobrze by było, gdybyś skonsultowała się z lekarzem rehabilitacji dziecięcej lub terapeutą, żeby obejrzał dziecko „na żywo”, podpowiedział ci, co jeszcze można robić i na co zwracać uwagę podczas codziennej pielęgnacji. A na boczku nie leży najprawdopodobniej dlatego, że ma trudności z utrzymaniem tej pozycji ze względu na te odchylania się do tyłu. Mam nadzieję, że córeczka szybko się nauczy i przyzwyczai do prawidłowych pozycji. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemieszczanie się na pleckach jest raczej kwestią przypadku niż zamierzenia. Lila nie robi tego celowo, a jedynie jest to wynikiem mocnego wierzgnięcia nóżkami. Zwróciła Pani jednak moją uwagę na ułożenie córeczki podczas układania jej na boku. Mała odchyla w tej pozycji główkę do tyłu. Robi tak zawsze i zastanawiam się w czym tkwi problem. Na boku lubiła leżeć tylko w szpitalu w beciku na miękkim materacu, gdyż większość czasu spędzała ze mną w szpitalnym łóżku. W domu mamy materac gryczano-kokosowy, który ciągle budzi moje zastrzeżenia co do twardości. Na początku wydawało mi się, że Małej ta twardość przeszkadza gdyż odkąd jest w domu sypia na zaścielonym prześcieradłem materacu w śpiworku. Kiedy przeglądam zdjęcia w galeriach często widzę dzieci owinięte w miękkie koce polarowe dodatkowo położone na poduszce lub kołderce. Nam jednak mówiono na szkole rodzenia, że kładzenie dzieci na poduszkach jest niezdrowe, ale czy niezdrowy jest też twardy materac?

Porównałam również ułożenie Małej z filmami Pawła Zawitkowskiego i tu też rzuciła mi się w oczy różnica w ułożeniu główki a także rączki, na której maleństwo leży. Nasza córeczka nie daje luźno barku na którym leży bokiem przez co przeszkadza jej ta pozycja. Na filmie rączka ta jest luźno wyciągnięta w bok przez co bark leży bardziej płasko. Ponadto Lila nie poleży na boczku bez podpierania jej plecków jakimś wałkiem. Przeszkadza jej również układanie w foteliku samochodowym, w którym przyjmuje pozycję fasolki, a ostatnio nie lubi także leżeć w leżaczku, gdyż w nim również jest w pozycji leżącej fasolki.

Przy codziennej pielęgnacji od początku stosujemy wszelkie przetaczania na boczki i tym podobne polecane w książce "Co nieco o rozwoju dziecka".

Lila podnosi wysoko nóżki, jednak się nimi nie interesuje. Bardziej cieszy ją fakt kopania wysoko w powietrze :-)

Dodam jeszcze że Mała podnosiła się na brzuszku do takiej pozycji:

Pompki :-) sur Flickr : partage de photos !

gdy miała niespełna 2 miesiące. Bardzo to lubiła i mogła tak leżeć i się podnosic 30 min. a nawet dłużej.


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Villanelle! To przemieszczanie się na pleckach to nie jest tak zupełnie przypadek - to jest sposób jej poruszania się - także te wierzgania nózkami. A to dlatego, że najłatwiejszą formą aktywności jest odchylanie się. Wyraźnie wspominasz o tym przy leżeniu na boczku. Na podstawie tego, co piszesz o pozycji "fasolki" i tego, jak córeczka reaguje, mam wrażenie, że ma troszkę napięte okolice barków.Co do twardości materaca, to uważam, że korzystniejszy jest twardszy. Ale powinien być elastyczny. Same poduszki raczej są za miękkie, ale położone na takim twardszym materacu mogą być niezłym rozwiązaniem. A uwagi i porady Pawła Zawitkowskiego są bardzo mądre i warto z nich korzystać. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W oczekiwaniu na Pani odpowiedź układałam córeczkę na boki rolując raz w lewo raz w prawo z podkulonymi nóżkami. W zasadzie podglądnełam Pani wypowiedź w innym wątku, który nie dotyczył problemu leżenia na boczku tylko przewracania na boczek. Od mojej ostatniej córeczce udało się już samodzielnie raz przekręcić na boczek, ale chyba stało się dla niej to zbyt nudne i teraz kładziona na boku próbuje przekręcić się na brzuszek. Już raz się jej to udało. Troszeczkę mniej odchyla teraz główkę i cały tułów do tyłu, choć nadal lubi odpychać się w leżeniu na plecach od podłoża, na którym leży. Zaczęła też interesować się stópkami.

Jednak nadal mam wątpliwości czy leżąć na brzuszku powinna prostować nóżki. W zasadzie nigdy nie udaje mi się jej ułożyć nóżek w pozycji na żabę. Ostatnio nawet leżąc na brzuszku w łóżeczku na twardym materacu robi coś w rodzaju kołyski. Prostuje nóżki albo półzgięte podnosi do góry, główkę trzyma wysoko pod kątem 90 stopni i podnosząc rączki buja się.
Dodam, że już od dawna wyciąga rączki do przodu by sięgnąć po jakąś zabawkę, ale zwykle jej się to nie udaje.


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Villanelle! Jeżeli córeczka zostaje w pozycji "kołyski" nie za długo (na kilka-naście chwil unosi rączki i nóżki, nawet się troszkę buja, a potem opuszcza je na podłoże), to wszystko w porządku. Bo jest to jeden z etapów rozwoju dziecka. Nie jest zaś najlepiej, jeśli przyjmuje tę pozycję zbyt długo, lub/i zbyt często. W leżeniu na brzuszku dziecko powinno się podpierać na ugiętych rączkach (na przedramionach), nie na prostych (jeszcze nie w tym wieku). I wtedy także i nóżki będą lekko ugięte - a to wystarczy. Bardzo dobrze, że bawi się stópkami i zaczyna się obracać na boczki. Idealnie by było, gdyby to robiła również z ugiętymi nóżkami - ale o tym już było w innych wątkach. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serdecznie dziękuję. Oczywiście córeczka buja się na brzuszku tylko kilka sekund, a później zajmuje się czymś innym. Z opieraniem się na przedramionach nie ma problemu i jest to jej ulubiona pozycja do rozglądania się na dłuugi czas, natomiast często też zdarza się jej prostować rączki i ciągnąć np. za kocyk, na którym leży zupełnie tak, jakby chciała się podciągać do przodu, a jeśli leżą obok niej zabawki to potrafi rączkę wyciągnąć usiłując schwycić, co nie zawsze się jej udaje, ale już coraz częściej.


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio odwiedziła nas pielęgniarka środowiskowa i oglądnęła Małą. Córeczka potrafi już położyć się na boku, szczególnie preferuje lewy i przewrócić się na brzuszek. Jednak pielęgniarka powiedziała, że powinna w tym wieku po złapaniu za nadgarstki i lekkim podciągnięciu podnieść się do pozycji siedzącej, czego nie robi, bo o ile próbuje się rączkami podciągać o tyle nie zgina się do siadu tylko podnosi cały tułów i główkę. Wpisała tę nieprawidłowość do książeczki i powiedziała, że trzeba to obserwować. Niestety mojej uwadze umknęło zapytanie, jak długo? Czy faktycznie jest to poważna nieprawidłowość?


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Villanelle! Przy podnoszeniu takim, jak to zrobiła pielęgniarka, córeczka powinna podnosić (albo przynajmniej próbować) gówkę. Idealnie by było, gdyby do tego jeszcze przyciągała kolanka do brzuszka. Możesz jej troszkę pomóc pokazując kolanka w leżeniu na pleckach (przyciągać zgięte nóżki do brzuszka) - niech także sięga rączkami do nóżek. Myślę, że w ciągu kilku tygodni poradzi sobie z tą nieprawidłowością. Jest to ważne, i tak jak powiedziała pielęgniarka, należy obserwować. Ale jest to do nadrobienia. Córeczka ma jeszcze trochę czasu na to, aby się nauczyć prawidłowo podnosić. Ale nie polecam podnoszenia takiego, jak to zrobiła pielęgniarka. Nie jest ono korzystne dla dziecka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz dziękuję. Córeczka łapie się za kolanka, a czasem nawet sięgnie stópki. Lubi też podciągać nóżki łapiąc za nogawki śpiochów. Poza tym w noszeniu przodem do otoczenia oparta na klatce piersiowej sama podnosi się do przodu - oczywiście asekurowana. Niemniej jednak leżąc całkiem płasko nie próbuje się w ten sposób podnosić. Wieszam jej zabawki nad brzuszkiem, ale narazie ciągnie je tylko do buzi :-)


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Villanelle! Z tego, co piszesz, wynika, że wszystko jest na dobrej drodze. :) Córeczka poradzi sobie - i będzie się dobrze rozwijać. Wszystkiego najlepszego życzę. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już ostatnie moje pytanie, a właściwie wątpliwość. Czy w razie jakichkolwiek obaw w kierunku nieprawidłowego przewracania się etc. powinnam iść z Małą do lekarza pediatry czy jest jakiś inny specjalista? Dodam, że w moim mieście, a nie jest ono za duże, raczej rehabilitantów czy terapeutów typowo dla niemowląt nie ma.


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepszy byłby lekarz rehabilitacji dziecięcej. Ale jeśli masz dobrego pediatrę, to myślę, że też będzie odpowiedni i w razie potrzeby dobrze doradzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ wątek jest jeszcze nie zamknięty zapytam o leżenie na brzuszku. Mała umie już doskonale przewrócić się z plecków na brzuszek i robi to zawsze kiedy ma na to ochotę. Z reguły do południa zajmuje się przyciąganiem do brzuszka nóżek, łapaniem ich rączkami itp. a po południu pzewracaniem na brzuszek. Mała jest zachwycona swoją umiejętnością do czasu, kiedy już osiągnie sukces, czyli położy się w pełni na brzuszku u poprawi rączki. Wtedy zaczyna się albo marudzenie albo odrazu płacz. Niestety Lila naprawdę rzadko przewracała się z brzuszka na plecki nawet przypadkiem, mimo, że na brzuszku była kładziona codziennie. Teraz przewrócić się z brzuszka na plecki przez przypadek nie zdarza się jej wcale. Leżąc na brzuszku strasznie się złości, opuszcza buzię do podłoża i ślini, zaślinia się całą płacząc i zachodząc dopóki nie przyjdzie jej ktoś przewrócić z powrotem na plecki. A kiedy już wyląduje na pleckach wraca z powrotem na brzuszek i znów marudzenie. I tak w kółko. Nie wiem już po której stronie mam szukać powodów tego niezadowolenia, czy po stronie rozwojowej czy innej. Czy można jakoś nauczyć przewracania się z brzuszka na plecki? Nie chcę, żeby Mała przyzwyczaiła się do tego, że płaczem zawoła kogoś kto ją przewróci na plecki zamiast zrobić to samodzielnie. Czy mam ją zostawiać chwilkę, żeby się pozłościła czy odrazu ją odwracać?


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Villanelle! Spróbuj uczyć Lilę odwracania się na plecki w ten sposób, że uginasz jej jedną nóżkę i podciągasz kolankiem pod brzuszek. Córeczka powinna wtedy położyć się nieco na przeciwnym boczku (ugięcie prawego kolanka – położenie na lewym boczku, i nawet na lewej rączce) i zwrócić buzię (i wzrok) w stronę nóżki. Niech z tej pozycji stara się... wybrnąć ;) - oczywiście ideałem by było, gdyby odwróciła się na plecki. Gdyby dziecko zbyt szybko prostowało nóżkę, uciekało z tej pozycji z powrotem na brzuszek, możesz nóżkę przytrzymać chwilkę w takim ugięciu. Dobrze, gdyby córeczka nauczyła się układać na boczku raz jednym, raz drugim (z leżenia na brzuszku) podciągając kolanko. Bo z tej pozycji łatwiej jest odwrócić się na plecki. I mam nadzieję, że jak już jesteś zmuszona przez córeczkę do odwrócenia jej na plecki, to robisz to przetaczając ją po podłożu, a nie podnosząc do góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serdecznie dziękuję za wskazówki. Dzisiaj próbowałam je zastosować, kiedy to okazało się, że córeczka ma tak napięte mięśnie w nóżkach, że ledwo da się jej ugiąć nóżkę. Nie chciałam robić nic na siłę, lekko ugiełam, ale nie da się jej nóżki podwinąć pod brzuszek tak jak Pani to opisała. Nie wiem czy ma to związek z obecnymi problemami z brzuszkiem, któy prawdopodobnie ją boli. Nóżki w leżeniu na brzuszku ma lekko ugięte i lub prostuje je na przemian. Mam jeszcze jedno pytanie czy podciągać kolanko pod brzuszek czy na bok jak żabkę?


http://lb1f.lilypie.com/fgOAp2.png
http://lbyf.lilypie.com/ys5vp2.pnghttp://davf.daisypath.com/BPo8p2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Villanelle! Bardzo dorze, że córeczka na przemian zgina i prostuje nóżki. A kolanko układaj raczej "na żabkę" - ale nie w bok, tylko w przód, tzn. kolankiem w strone główki. M.B.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...