Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs "Pokonaj Pana Katara i wygraj nagrody!"

Rekomendowane odpowiedzi

Moje sposoby na katar? Po pierwsze nie dopuścić skubańca do domu, jak już się pojawi to absolutnie nie pozwalać mu zagościć na dłużej.
Niepojawienie się zapewnić może (ale nie zagwarantować - to jest ta subtelna różnica) obecność miodu (słoiki kupione od znajomego pszczelarza!), imbiru - tu niestety wygrywa supermarket i cytryn lub limonek - patrz źródło drugie. Moje dziecko nie pije kupnych soków. Pije wodę z miodem, cytryną i imbirem oraz... Oraz - i to jest rzecz druga - domowej roboty sok z aronii (wyśmienity). Zajada też dżem z żurawiny lub czarnej porzeczki. Koszmarnie słodki (drżyjcie zęby, trzeba was częściej myć!) ale zdrowy - bo nie gotowany, są to po prostu owoce mieszane z cukrem i zamykane. Doskonałość.

Obecność kataru to na pewno smarowanie klatki piersiowej przed snem jakimiś aptecznymi specyfikami. Ale - żeby łatwiej było kaszleć i w nocy lepiej się oddychało - pijemy syrop z sosnowych szyszek. Albo żywicy. Wersja mojej mamy. Emerytura ją znacząco uekologiczniła i z naturalizowała - powiedziałabym :) W każdym razie syrop ułatwia oddychanie, odkaszliwanie (mnie pomógł wyjść z zapalenia opłucnej, więc przestałam gadać głupoty o medycynie ludowej - teraz muszę być miła, wdzięczna i mam za swoje)...

No i nosek - maść z masła klarowanego i nagietka. Tak, mamo, napiszę, że twojej roboty. Idealna na podrażnienia i odparzenia.

Reasumując - na katar najlepsza jest babcia. W wersji eko. Tylko trzeba przymnkąć oko na jej triumfujące spojrzenie, co może być - niestety - czasem ciężkie :)


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Wszystko jest ładnie napisać, gorzej zastosować w praktyce. Nasza malutka jak spotyka Pana Katara, jest strasznie rozdrażniona. Naczytałam się jeszcze przed porodem dużo o katarze itp. Praktyka okazała się jednak sporo trudniejsza. Obecnie W czasie spotkania z Panem katarem Sanrdunia pozwala wytrzeć sobie noska tylko mokrą chusteczką i tylko w taką chusteczkę dmucha nosek. W czasie dnia chodzimy też do łazienki i Sandrunia sama przemywa sobie nosek cieplutką wodą z kranu. Czasami zgadza się na użycie wody morskiej ale tylko wtedy jeśli sama może trzymać buteleczkę i wybrać moment psiknięcia. Poza tym na noc wsypujemy do miseczki łyżkę tymianku i zalewamy gorącą wodą. Pozwala to lepiej oddychać.


http://www.suwaczki.com/tickers/nzjdgywl5lopj6o9.png
http://www.suwaczki.com/tickers/iv092n0azzw9lniu.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odkad Milenka sie urodzila,
jej mama Pana Katara wrecz nie znosila.
Czyscila nosek po kazdej kapieli,nawilzala
a na koniec w czubek noska-calowala.

Podawala tran i zdrowe lakocie,
którymi sa tylko przepyszne owoce.
I zdrowe mleczko i w wodzie chlupanie,
z warzyw witaminka C spelniala swe zadanie.

Lecz nosek jak nosek,jest za malenki
aby samemu przezwyciezyc Katara udreki.
Trzeba go wspomóc,Pana przechytrzyc
dbac o wilgotnosc w domku i czesto wietrzyc.

Bardzo pomocne sa czeste spacery,
a gdy dziecko starsze-to i rowery.
Hartowanie to podstawa-
dla Pana Katara-trudniejsza sprawa.

Lecz czasem Pan Katar sprytniejszy bywa,
i hop do noska - z noskiem wygrywa .
I beda pluski,bedzie chlupanie...
Oj,biedny nosek !!! Ciezkie zadanie.

Wnet mama pedzi do Milci z pomoca,
oczyszcza nosek i dniem i noca.
Potem zakrapla,mascia smaruje,znowu caluje...
I tak dni kilka,i przeczekuje.

A Pan Katarek dzien w dzien maleje,
a nasza Milcia tylko sie smieje.
Bo myslal sobie,ze jest the best,
lecz Milci mama duzo lepsza jest.

A tak naprawde ,ciezka to sprawa,
gdy czysty nosek z brudnym sie zada.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agnessko

Aby zwalczyć zły katarek trzeba mieć w zanadrzu parę, inhalując tak swój nos, można ćwierkać tak jak kos.
Do apteki udać się można, kupić to co kazała położna, noworodek będzie zdrów, mama prześpi noce znów.
Kiedy tata ma swój katar, zachowuje się jak Tatar, trzeba szybko wyjść na spacer, a poczuje się jak laser.
Jabłek, trzeba dużo jeść no i wtedy katar precz !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Krystyna

Jak juz nasz maluszek ma Pana Katarka to stosujemy sól fizjologiczną lub odciągamy smarki aspiratorem do noska i po problemie :))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lula_Mamula

A my łykamy witaminę c i siedzimy nad ziołowymi wyciągamy. Dodatkowo plecki smarujemy mentolem zmieszanym ze... zwykłym bambino!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość isia27

My na katar stosujemy:
1.bańki lekarskie - zapomniane już przez co niektórych, ale dla nas są skuteczne;
2.smarujemy nosy maścią majerankową;
3.moczymy nogi w gorącej wodzie z dodatkiem musztardy, soli i majeranku, następnie stopy chowamy w skarpetki i pod kołderkę;
4.dym ze skórki od chleba - bierzemy kawałek skórki z chleba i trzymamy ją chwilę nad ogniem aż zacznie iść dymek, następnie szybko owy dymek wciągamy nosem, tak żeby się zaciągnąć tym dymem (uczucie w gardle średnio przyjemne ale kuracja skuteczna);
5.wkładamy w dziurki nosa obrane ząbki czosnku i tak go nosimy jak najdłużej robiąc krótkie przerwy;
6.robimy inhalacje z użyciem olejku eukaliptusowego;
7.chrzan – spożywany w postaci utartego korzenia lub poza sezonem ze słoiczka. Powoduje odblokowanie zatkanego nosa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na pana katara nie ma mocnych jak sieprzypląta to 7 dni gości czy tego chcemy czy nie.......najgorzej jak upatrzy sobie noworodka bo to bidulka mała ani sie nie wysmarka ani nie zaczerpie powietrza przez buxke i tak się męczy z tym bezlitosnym katarem......ale matki polki muszą byc przygotowane do kontrataku i w doswiadczenia wiem ze sól morka do noska, inhalacje i świeże powietrze są niezastapione......w walce z panem katarem któego fakt nie odpędzimy ale możemy go nieco osłabic.....mój synek ma teraz 3 tygodnie i pierwszy atak katara mamy za sobą....bo wiadomo jak w domu jest inny jegomość zakatarzony to nie ma bata by sie nie zarazić...oj nabiegaliśmy się przez tego katara nasz mały Maciuś krzyczał bo nie mógł oddychać.....mama biegała , kombinowała czyściła nosem i tak w kółko na szczęcie daliśmy rade.....i ten "zły" juz odszedł...;)a złotym środkiem po oczyszczaniu noska roztworem z soli , jest uwaga......głowa wysoko!!!....a od razu oddycha się lepiej;)....Macius sypiał w bujaczku i dzieki temu przetrwalismy ten tydzień z nieproszonym gościem

monthly_2014_03/konkurs-pokonaj-pana-katara-i-wygraj-nagrody_9142.jpg

monthly_2014_03/konkurs-pokonaj-pana-katara-i-wygraj-nagrody_9143.jpg

monthly_2014_03/konkurs-pokonaj-pana-katara-i-wygraj-nagrody_9144.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oto jest mój przepis złoty
na wypędzenie Pana Katara- a więc do roboty :)
My stosujemy zazwyczaj lekarstwa domowe,
które są zawsze pyszne i zdrowe.
Do herbaty wrzucamy kawałki cytryny-
i znów wszyscy będziemy mieli kwaśne miny.
Czasem dolewamy soczek z malinek- hm.... sama słodycz, a ile witaminek.
Wypity duszkiem z lipy napar?
Niech już sobie znika- niedobry Pan Katar.
W wodzie z solą mocz nogi- to nie koniec jednak z walką trwogi.
Nosek trzeba czyścić ładnie, no a przy tym bardzo dokładnie.
Wodę morską często psikaj- Panie Katar- Ty już znikaj.
Aspirator noś przy sobie lub chusteczki, gdyś już w dorosłej osobie :)
Z czosnkiem żyj już za pan brat, a gdy to nie skusi Katara, aby poszedł w świat
Do apteki szybko pędź, bo na inne specyfiki teraz on ma chęć:)
Na pewno mu zaszkodzi olejek eukaliptusowy
Katar ma od niego już zawroty głowy.
Rumianku tez nie lubi, na niego narzeka, bo gdy zeń stosujesz inhalacje, to z noska Katar ucieka.
Oto moje przepisy tajemne, bo każdy wie, że bez Pana Katara żyje się przyjemnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aby pozbyć się Pana Katara, stosujemy wodę morską do noska, oczywiście też krople. Kiedy nosek jest zaczerwieniony wyśmienita jest maść nagietkowa. Oczywiście często czyścimy nosek. Pan Katar nie ma szans i szybko znika, a my o nim zapominamy.


http://fajnamama.pl/suwaczki/w7e0oow.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bfaregz2mib36tc2.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sposób na katara doskonale znamy więc go tutaj przedstawiamy :
- Aspiratorem wszystko zalegające ściągamy, lub kto duży to często w chusteczkę dmuchamy;
- Nosek zakraplamy - także go nawilżamy,
-przy pomocy fizjologicznej soli, bo nic dzięki temu nas nie boli;
- Majrankową maścią pod noskiem smarujemy, dzięki temu lepiej w przeziębieniu żyjemy;
- Pomieszczenia dotleniamy! Okna mimo kataru uchylamy!
- Poduszkę do góry podnosimy, kiedy śpimy.
- Pokój na noc nawilżamy, leppiej oddychamy.
- Na spacery wychodzimy, katar przepędzimy!
Jeśli kataru masz już dość spróbuj naszej rady będziesz gość!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mój niezawodny sposób na katar jest bardzo prosty i działa dosłownie w ciągu kilkunastu minut.Sposób ten przekazała mi babcia .Otóż 2 łyżkę kropli miętowych/bez rozcieńczania/ mocno podgrzewam np.nad palnikiem kuchenki , potem zatykam jedną dziurkę w nosie,a drugą nachylam jak najbliżej łyżki z kroplami i wdycham parę przez kilka minut.Potem podgrzewam drugą łyżkę kropli i robię to samo drugą dziurką nosa.Po kilku minutach katar ustępuje.Czynność tą można powtórzyć jeszcze ze dwa razy w ciągu dnia,a o katarze zupełnie zapomnisz.Doskonale udrażnia drogi oddechowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniaaaaa

U nas działają ;
1.plasterki specjalne kupowane w aptece naklejane na piżamkę lub na kołderkę - jak dla mnie nr 1
2, nawilżacz powietrza włączony na noc
3, masć majerankowa oraz woda morska sporadycznie gdyż córka tego nie lubi,

U nas sprawdzają się tylko sposoby nr 1 i 2 które wypisałam.

Oczywiście nie przegrzewać dziecka .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan Katar przychodzi nieproszony i nie chce opuścić twojego domu? Co można zrobić, aby go skutecznie odpędzić?

Nasze sposoby na nieproszony katar to:
- maść majerankowa pod nosek,
- sól fizjologiczna do płukania noska,
- w dzień na przemian, do dziurek od nosa wkładamy mały ząbek czosnku, na kilka minut od 2-3 ,
- dobrze nawilżone powietrze w pokoju,
najczęściej kładziemy mokry ręcznik na kaloryfer, można również użyć nawilżacza powietrza,
- na noc układamy wyżej poduszkę.
Stosujemy te wszystkie domowe sposoby i katar trwa u nas do siedmiu dni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako mama dwójki maluchów wiem co to uciążliwy katarek.
Dlatego staramy się przede wszystkim zapobiegać jego pojawieniu poprzez hartowanie!
Codzienne spacery to nasz rytuał, i to nic że wieje, jest mróz czy kropi deszczyk. Krótki spacerek nas dotlenia, udrażnia drogi oddechowe i sprawia przyjemność!

Jeśli jednak katarek się pojawi, staramy się go pozbyć jak najszybciej.
Stosujemy nebulizacje morską wodą, co doskonale nawilża śluzówkę. Ponadto zakrapiamy nosek wodą morską i często odciągamy katarek. Nawilżenie jest bardzo ważne, woda bowiem rozrzedza wydzielinę, ułatwiając jej wydmuchanie lub ściągnięcie.
Gdy nosek jest bardzo zatkany stosujemy kropelki do nosa. Z reguły tylko przed snem, by dziecku łatwiej się oddychało. Staramy się jednak zbyt często i długo ich nie stosować bowiem nosek się przyzwyczaja do takiego oczyszczania i potem może mieć problem z samooczyszczaniem.

Przed snem zawsze nosek oczyszczamy, poduszkę kładziemy troszkę wyżej przez co łatwiej jest oddychać. Dbamy także o odpowiednie nawilżenie powietrza w domu, by ciepło z grzejników nie wysuszało nam śluzówki nosa.
Mimo katarku często spacerujemy, nawet gdy jest mróz. Na świeżym powietrzu dziecku dużo łatwiej jest oddychać. Dlatego też dbam o to, by często wietrzyć mieszkanie oraz pościel w której dziecko śpi.
Katar jest bardzo męczący zwłaszcza dla dzieci, dlatego robię wszystko by do nas nie zawitał!


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zatkany nos to nic przyjemnego nawet dla dorosłego, a co dopiero dla dziecka. Niby katar to nie choroba, ale kłopotów przy nim jest sporo. Dlatego ciągle w mojej głowie słyszę głosik: nawilżaj, nawilżaj, nawilżaj!... i tak sobie to zakodowałam. :) Nawilżam na różne sposoby: najzwyklej w świecie - podaję córeczce wodę, bo przekładam nawilżenie noska również na cały organizm:), nawilżam powietrze: mokre ręczniki, lub czasem mam pożyczony nawilżacz:), i najważniejsze: wkrapiam do noska sól fizjologiczną - zwykle przed karmieniem i spaniem.
Gdy córcia była całkiem malutka, a miała zakatarzony nosek, to często kładałm ją na brzuszku, bądź nosiłam ją w pionowej pozycji, żeby wydzielina sama wypłynęła z noska. A jeśli to nie skutkowało, to po zakropieniu solą fizjologiczną oczyszczałam nosek za pomocą aspiratora. Zresztą dziś również go używam, bo świetnie się sprawdza. Jako wsparcie w oddychaniu, lubię stosować maść majerankową, którą smaruję skrzydełka nosa, albo ciut pod noskiem - nawet sama sobie. :)
Z katarem walczymy również wychodząc na spacer, bo świeże powietrze troszkę obkurcza śluzówkę w nosie i łatwiej się oddycha, a gdy nie możemy wyjść, to wietrzę dokładnie całe mieszkanie, żeby wywiać wszystkie zarazki. :)
Gdy tak pomyślę o "zakatarzonych dniach"+ nocach, to przychodzą mi do główki jeszcze inhalacje z gorącego roztworu soli fizjologicznej i zabawy w łazience, w której wanna napełniona jest gorącą wodą!
I oby "nieżywość katarowa" (określenie używane przez moją pociechę) dopadała nas jak najrzadziej, i żeby nie wiało wówczas nudą, od których robią się przeciągi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy mnie kaszel i katar dopada...
to koalicję z nimi zakładam,
idę na pewne ustępstwa,
w pewnych sprawach jestem nieugięta...
Wycieczkę do ciepłych krajów im sponsoruję,
sama zaś już nie choruję.
Infekcje wakacje mają,
na mnie uwagi nie zwracają


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ania99999

Pan Katar , to nieproszony,bardzo uciążliwy gość.Oto 10 sposobów na wyproszenie go z domu.
1.przebywać w przewietrzonym pomieszczeniu, lub na świeżym powietrzu jak najdłużej
2.robić inhalacje/nigdy na noc/z obiórków ziemniaków , ziół
i olejków eterycznych/ kamfora , mięta , eukaliptus, macierzanka....
3.moczyć stopy w musztardzie :), lepiej w gorącej gorczycy z imbirem/ i na zmianę wkładać stopy do zimnej wody na moment
4.pić domowe syropy, z cebuli , czosnku , miodu , imbiru .
kroi się , zasypuje cukrem i po kilku gdz ,syrop gotowy
burak ćwikłowy przeciąć u góry , wydrążyć , nasypać cukru do środka , zatkać odciętą częścią warzywa i zapiec w piekarniku / pyszny syrop na katar i grypę/
5.do diety włączyć koniecznie maliny /zimą mrożone / imbir/cytrynę / gałkę muszkatałową/
sadło z borsuka z mlekiem ,miodem , masłem i czosnkiem/
pić kogel -mogel z naparem z lipy/
znam jeszcze mnóstwo takich mikstur :) bardzo pomocnych
6.kropelki do nosa : 1 łyżeczka oleju z oliwek ,kilka kropel miętowych i z melisy.....smarować nosek i pod noskiem / lepiej się oddycha
7.spać wysoko na poduszkach , aby wydzielina z nosa nie spływała na oskrzela i płuca
8.dużo kichać/ dawniej zażywano na katar /TABAKĘ/
dziś , pieprz wciągnać nosem/ODROBINKĘ!...to oczyszcza nos i zatoki
9.spać na poduszce z GORCZYCY
10.NIE LEŻEĆ , JAK SIĘ NIE MA WYSOKIEJ TEMPERATURY / oklepywać plecy ,natarte sadłem z borsuka , smalcem z gęsi , olejkiem kamforowym , lub spirytusem/ dobrze jest na zmianę. stosować takie nacierania /
10.nie przegrzewać głowy!!! i nie chodzić powietrze / zachować temperaturę zgodną z temp. ciała pod czapką/ po prostu odpowiednio chronić głowę PAMIĘTAJMY , ŻE W NIEJ JEST PASKUDNY GOŚĆ .,KTÓREGO CHCEMY WYWALIĆ ZA DRZWI :)
na czoło i policzki robić cieple okłady np. z duszonych ziemniaków w łupach .
NIE ZAPOMINAĆ o herbacie ziołowej i naturalnych witaminach zawartych w owocach , warzywach , przyprawach / podczas kataru na noc zakładać na stopy od spodu kompresy /gaza, wazelina kolendra.....taki okład zakleić plastrem ....jest skuteczny .....sami się przekonacie/
ania99999-1972@o2.pl życzy zdrowia / sio panie katarze .....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pan Katar nie zna litości – zaatakował mój dom ! Mąż i dziecko już niestety zakatarzeni, dlatego nie mogę doprowadzić do tego bym i ja Panu Katarowi się poddała. Zaczęłam z nim walkę, by wypędzić go z domu na zawsze. Aby się go pozbyć jak najczęściej podaję zakatarzonym (i sobie) ugotowany rosół z kury z dodatkiem cebuli, co świetnie rozgrzewa i ułatwia pozbycie się śluzu zalegającego w oskrzelach i płucach. Kilka razy dziennie przygotowuję herbatę z miodem, która łagodzi podrażnienia i blokuje rozmnażanie się bakterii oraz używam inhalacji w celu złagodzenia kataru. Do spożycia daję również mężowi i dziecku utarty korzeń chrzanu, który doskonale leczy i na stałe pomaga pozbyć się Pana Katara.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całkowicie naturalnym sposobem i skutecznym jest umycie głowy i wysuszenie jej ciepłym strumieniem powietrza z suszarki. Pomaga też nagrzewanie nasady nosa lampą Solux.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nasze domowe porzekadła-rady o katarze:
1. Eukaliptus polub jak miś koala,
Olejek oddychać lżej pozwala.
2. Inhalacje – dobra rzecz
Przeziębienie pójdzie precz !
3. Pij gorące płyny w sporych ilościach
A katar rozejdzie się wkrótce po kościach.
4. Nawilżanie nosa wodą
I katar nie jest niewygodą!
5. Często nos wydmuchuj
Dwa dni poleniuchuj
Kryzys zażegnany
Katar pożegnany!
6. Codzienny spacer pozwala na pozbycie się z nozdrzy brzydala!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia_J

No cóż... Katar to chyba nieuniknione schorzenie. Wiadomo, dorosły wydmucha raza, drugi, trzeci, weźmie krople i po problemie.
Z dziećmi jest gorzej, nie potrafią sobie z nim poradzić, katar trwa znacznie dłużej, i męczy dzieci.

Żeby pomóc dziecku i ulżyć jemu cierpieniu już od pierwszych objawów stosuje witaminę C i wapno. Od razu otwieram w sypialni dziecka okno, i żeby dodatkowo nawilżyć powietrze włączam nawilżać powietrza. Dla starszego dziecka dodatkowo zakroplam olejki eteryczne. Ostatnio odkryłam też z olejkami plasterki, które nakleja się na piżamkę i w nocy dziecko oddycha zdecydowanie lepiej. Niestety, są one od 3 roku życia. U tych młodszych stosuje nebulizator z solą fizjologiczną. Oczywiście, o ile dziecko ma ochotę i czas posiedzieć przez parę minut na dupce (a bywa to ciężkie:)). Kilka razy dziennie oczyszczam nosek wodą morską. Ostatnio, bo nadarzyła się katarowa okazja, chciałam wypróbować wodę Humer. Niestety, poza sklepami internetowymi nigdzie jej nie było. A wiadomo, czas nagli w takim wypadku, więc sięgnęłam po inną:(
Przy katarze, kiedy jest już naprawdę duży, używam też kropli do nosa- Nasivin Soft- pomagają, zwłaszcza na noc. Aby dziecku się lepiej spało staram się aby jego główka była wyżej niż reszta ciała.
Nie unikamy u dziecka kąpieli- gilki pięknie w czasie nie wychodzą o nosek jest gotowy na przyjęcie innych kropli. Tak jak zawsze chodzimy na spacer.

Polecamy nasze metody- katar szybciej opuści każdego malucha:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My kataru bardzo nie lubimy, więc skutecznie z nim walczymy. Gdy się tylko on pojawia, chrzan i czosnek skutecznie go odprawia. Do posiłku chrzanu 2 łyżeczki oraz z mlekiem,miodem czosnku 2 ząbeczki.Herbatka z majerankiem gdy nos zatkany, gorąca kąpiel do której eukaliptus dodany. Jeszcze z gorącej wody i Amolu inhalacja, skarpety wełniane na stopy i do łóżka ewakuacja.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka dni temu Pan Katar przyszedł nieproszony do mojego domu. Zaatakował szóstkę moich dzieci przez co non stop lało się im z nosa. Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Robiłam co w mojej mocy by go wypędzić. Świetnie sprawdziły się zimne kompresy: zwilżona chusteczka z dodatkiem kropli mięty przykryta następnie suchą i położona na nasadzie nosa – gdy robiły się ciepłe skrupulatnie zmieniałam je przez 10 min. Kilka razy dziennie wykonywałam dzieciom płukanki do nosa przygotowane własnoręcznie z soli kuchennej i wody. Szybko przynosiły rezultaty. Jednak najlepsze rezultaty przyniosło wdychanie oparów z gorącej herbatki z malinami, która przynosiłam dzieciom do picia. Upłynniało to śluz, dzięki czemu z łatwością można się było go pozbyć. Dzieci już zdrowe. Działanie zakończone sukcesem – Pan Katar wypędzony na zawsze !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...