Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Redakcja

Konkurs: "Moje dziecko..."

Rekomendowane odpowiedzi

Moje dziecko nauczyło mnie przede wszystkim dwóch rzeczy:

Pierwsza to kreatywność. W każdej dziedzinie. Kiedy na świecie pojawia się maluszek, człowiek odkrywa w sobie nowe niezmierzone pokłady pomysłów, sposobów i idei na wszystko. Od zabawy i spędzania wspólnie czasu, przez usypianie, karmienie, po organizację prostych z pozoru czynności, jak np. zakupy z dzieckiem. Przy córce stale rozwijam się intelektualnie i kreatywnie.

Druga to... myślenie o sobie. Nie, nie egoizm, powodujący przedłożenie swoich potrzeb nad rodzinę, ale dostrzeganie czego więcej potrzebuję do pełni szczęścia. Po narodzinach dziecka odkryłam pasję do fotografii i grafiki, uczestniczyłam w kilku kursach i warsztatach, zrobiłam (w końcu!) wymarzone prawo jazdy, porzuciłam pracę na etacie, którego nie znosiłam. I choć mąż i córka to 99% mojego szczęścia, dzięki tej malutkiej osóbce odkryłam, że o ten jeden niewielki procent też muszę dbać. By być w pełni szczęśliwa i szczęście to dawać mojej rodzinie.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie kilku rzeczy: cie­szyć się zupełnie bez po­wodu, po prostu z życia, kazdym dniem;
być ciągle zajętą czyms ciekawym, fascynującym, co sprawia mi dużo radości;
ze wszystkich sił dążyć do spełnienia swoich marzeń i pragnień, nawet tych mało realnych...

Moje dziecko tak naprawdę po prostu przypomniało mi jak to wspaniale być dzieckiem:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...nauczyło mnie bezwarunkowej miłości. Teraz wiem, że można kochać kogoś nie za to, że jest dobry, miły, uczynny itd. Można kochać kogoś za to, że po prostu jest! Takiej matczynej miłości do dziecka nie da się porównać do żadnej innej i nie zrozumie tego ten kto rodzicem nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie wyznawać swoje uczucia i nie wstydzić się tej miłości, którą czuję do mojego 2 letniego(dokładnie dzisiaj kończy 2 latka) synka- Jędrusia. Mam już dwie dorosłe córki, które 'wyfrunęły' z domu , a po 20 latach pojawił się ON- chłopiec, który nauczył mnie , że życie lubi zaskakiwać. Potworna energia, wybuch radości i skarb czułości - właśnie tak wygląda moje życie od 2 lat, od kiedy Jędruś przyszedł na świat. Moje dziecko nauczyło mnie cieszyć się z codzienności, którą on, maluje magicznymi słowami: MAMA. Tak! Stałam się MAMĄ, która mówi mu codziennie: Kocham Cię!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem mamą od niespełna dwóch miesięcy a moja córeczka zdążyła zmienić mój światopogląd o 180 stopni. Moje dziecko nauczyło mnie większej cierpliwości i dokładności. Pewności siebie i odpowiedzialności. Dzięki niej nauczyłam się także szybko spać i jeść w "locie" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość to_ja_monia

Moje DZIECKO nauczyło mnie... cierpliwości- po prostu! Choć jest z nami dopiero 4 miesiące, przestawiliśmy je już z zasypiania poprzez kołysanie na zasypianie w łóżeczku! to nasz największy sukces, bo Maluch do niedawna nie zasnął ani razu bez rączek lub wózka, ale trochę cierpliwości czyni cuda!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dwa smyki nauczyły mnie SŁUCHAĆ. I może brzmi to śmiesznie biorąc pod uwagę, że młodszy ma niecały rok, ale tak właśnie jest. Dzieci komunikują nam swoje potrzeby na różne sposoby i w większości wypadków wystarczy ich umiejętnie wysłuchać, aby żyło nam się fajnie, aby pomóc im pokonać ich lęki przed nam już znanym, aby zdobyć ich zaufanie. Przed pierwszym dzieckiem przeczytałam stos poradników, w jego pierwszym roku życia - drugi stos. Przed drugim - nie otworzyłam ani jednej książki, ale otworzyłam się na Niego. To fajna umiejętność i ułatwia życie zarówno z dziećmi, jak i z mężem :) i innymi ludźmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co mnie moje dziecko nauczyło,
odkąd na świecie się pojawiło?

Jest tego bardzo wiele, przede wszystkim inaczej patrzę na świat- patrzę oczyma dziecka :)

1. Nauczyłam się śmiać nawet z tych najmniejszych rzeczy. Śmiech to zdrowie.
2. Potrafię robić w jednej chwili wiele czynności naraz. Trzymam maluszka na rękach, mieszam zupę, a w między czasie odbieram telefon czy nastawiam pranie...
3. Doceniam czas. Spokojna godzinka snu dzieciaka w dzień. Ufff... W końcu można odpocząć. No, ale jest jeszcze tyle do zrobienia.
4. Potrafię zrobić "coś z niczego", czyli np. zabawki z przeróżnych pudełek, misio uszyty własnoręcznie itp.
5. Nauczyłam się gotować zdrową żywność, bo czego się nie robi dla maluszka.
6. Pobudzam swoją wyobraźnię, czy to podczas opowiadania bajeczek czy podczas zabawy.
7. Synek nauczył mnie doceniania prostych przyjemności. Życie to nie tylko praca, ale i zabawa.

A więc, po prostu: "Dzieciństwo jest jedyną porą, która trwa w nas całe życie."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie,że wiara w coś czyni cuda.
Moje dziecko nauczyło mnie,że jeśli CHCĘ to wszystko mi się uda.
Moje dziecko nauczyło mnie zjadać posiłek palcami.
Moje dziecko nauczyło mnie biegać z zamkniętymi oczami.
Moje dziecko nauczyło mnie,że szczęście leży na wyciągnięcie ręki.
Moje dziecko nauczyło mnie,że gdy się tulę uciekają wszystkie lęki.
Moje dziecko nauczyło mnie po cichutku w kącie szlochać.
Moje dziecko nauczyło mnie bezgranicznie kochać.
Moje dziecko nauczyło mnie 1000% z siebie dawać.
Moje dziecko nauczyło mnie być mamą i,że niczego w życiu już nie muszę udawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój synek nauczył mnie cierpliwości, wyrozumiałości tego że każdy nowy dzień jest czymś wyjątkowym. Nauczył mnie wiary w siebie i swoje siły, pewności siebie i odpowiedzialności... Dzięki niemu potrafię wykonywać kilka czynności naraz i nie jest to już dla mnie żadnym problemem jak wcześniej tylko czymś naturalnym :) Moje dziecko nauczyło mnie być mamą, jest to najwspanialsze uczucie jakie może być w życiu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie czerpać radość z życia :) Jestem mamą- to moja duma! -największe marzenie i wielka miłość, to cudowne uczucie... To cząstka mnie, najpiękniejsze w życiu chwile, ucieczka od trosk, to radość z drobnych rzeczy, na które wcześniej nie zwracałam uwagi. Ta mała istotka przewróciła nasze życie do góry nogami, wyzwoliła w nas pokłady rodzicielskiej miłości i pokazała co to prawdziwa, bezgraniczna miłość. Nie potrzebuje naszyjnika z brylantów, oplecione ręce mojego synka wokół mojej szyi są cenniejsze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mama Hania

A mnie moja maleńka nauczyła cierpliwosci, gdy patrze na nią jak poraz setny probuje cos zrobic a jej nie wychodzi, a kiedy w koncu sie uda przychodzi po mnie bierze mnie za reke i i i .......znowu wędrujemy do punktu wyjscia..... bo znow sie nie udalo... ;p nauczyła mnie równiez rozmowy z jej tatą bo czasami cieżko bywało a ona to taki znak pojednawczy. Tu sie przytuli tu ukocha da buziaka i złosci mijaja ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie ... żyć! dokładnie mając ją wreszcie na rękach, tak na nią patrząc pojęłam sens życia; pojęłam że dotąd nic nie wiedziałam, że moje życie było bez celu, bez sensu... Moje dziecko nauczyło mnie przede wszystkim też cierpliwości, miłości i radości z małych rzeczy!!!!! Więc ten mały smyk nauczył mnie spraw najważniejszych, których sama nie umiałam pojąć przez 27 lat!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja córka nauczyła mnie miłości, z każdym dniem rosnącej,
cierpliwości nigdy się nie kończącej,
nie przejmowania się drobiazgami,
chodzenia spać "z kurami",
wstawania bardzo wcześnie,
czuwania we śnie,
uśmiechania się do wszystkiego,
wiary w to, że dopóki jest ze mną, nie wydarzy się nic złego,
a przede wszystkim tego,
jak z dnia na dzień stawać się lepszym człowiekiem.
DZIĘKUJĘ CI CÓRECZKO...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie:
J - jednej bardzo ważnej rzeczy: Kochać bezgranicznie
E - ekscytacji z życia
D - dostrzegania prostych malutkich rzeczy
N - nie spieszyć się - zwolnić aby w 100% oddać się synkowi
O - opiekuńczości wobec innych
Ś - śmiać się częściej ze wszystkiego
Ć - ćwiczyć rączki aby nosić synka dniami i nocami nieustannie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie cierpliwości. Mogę tą samą czynność poprawiać nawet i pięć razy a nie zdenerwuje się.
Nauczyłam być się punktualną, bo zawsze się spóźniałam, a mając dziecko zawsze nawet przed wyznaczoną godziną jestem, czy to sama czy z dzieckiem.
Z natury jestem wielkim śpiochem, a jak tylko usłyszę mojego małego brzdąca budzącego się tak chwila i jestem pełna energii na cały dzień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Moje dziecko nauczyło mnie..."
czym jest prawdziwa radość i szczęście!
To codzienność z moimi dwoma mężczyznami - mężem i trzymiesięcznym synem. Karmienie piersią i towarzysząca temu bliskość, przewijanie i ubieranie z elementami zabawy, śpiewanie (moje "wlazł kotek na płotek i mruga" z włączeniem "a gee" syna), spacery na świeżym powietrzu za miastem, kąpiel, której towarzyszy ciekawość - ile to można wychlapać wody z wanienki? Czy dzisiaj wychlapałem więcej niż wczoraj? I wieczorne przytulanie się całej trójki...bajka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja córka nauczyła mnie miłości do mnie samej. Miałam strasznie dużo kompleksów, nie czułam się wartościową osobą, nie umiałam walczyć o swoje i byłam zazdrosna o wszystkich i wszystko. Po jej narodzinach - zupełnie inaczej na wszystko spojrzałam, poczułam się wolna od wielu rzeczy które mnie od dawien dawna dołowały i z którymi nie umiałam walczyć, właściwie to nawet mi się nie chciało. Córka to zmieniła.


Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie...
-że pobudka w niedziele o godzinie 5.45 to część mojej codzienności.
- być osobą, która kocha za nic i zawsze.
-, że czas wolny mamy nie istnieje!!
- zapominać o swoim śniadaniu, bo tyle zawsze rzeczy jest do zrobienia.
-, że tekst ‘’TO NIE JA DAŁAM CI ŻYCIE, TO ŻYCIE DAŁO MI CIEBIE ‘’jest mottem mojego życia.
- usypiać wszędzie, bo wygoda ma wówczas drugorzędne znaczenie,
- że brudne dziecko to szczęśliwe dziecko,
- że spanie w trójkę ( mąż, dziecko, ja ) nie zawsze wychodzi mi na dobre.
-że spacery muszą być codziennie , nawet jak wieje lub deszcz czy śnieg pada,
-że mama to nie to samo co tata!!!
-że na placu zabaw ( lub figloraju), mamusia i tatuś też muszą aktywnie spędzać czas :)
- że oglądać można tą samą bajkę pięć razy i być zachwyconym!!
- że moje dziecko najuważniej słucha mnie wówczas kiedy nie mówię do niego !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie, że można kochać „aż tak” i być kochaną „aż tak”. Sama jestem nauczycielką, ale kiedy zostałam mamą, okazało się, ile rzeczy jeszcze nie wiem o wielu ważnych sprawach, ile zapomniałam, a pewnych zjawisk pewnie w ogóle bym nie dostrzegła, gdyby nie moja córeczka. Dorosłym wydaje się, że to on uczy dziecko. Jest o tym przekonany, dopóki nie będzie z nim obcował, tak na dłuższą metę. Dlaczego warto skorzystać z wiedzy małego nauczyciela? Dziecko wnosi w życie nowy system wartości. Uzmysławia nam, że potrzeby drugiej osoby stają się dla nas najistotniejsze. A to najlepsza lekcja zmierzenia się z własnym egoizmem, która uczy, że najważniejsza jest relacja z drugim człowiekiem, a rzeczy, czy zdarzenia, bez których wcześniej nie wyobrażaliśmy sobie życia – nagle tracą na znaczeniu i dobrze nam z tym. Wysunę dalej idące wnioski - siła tej relacji jest źródłem energii, dodaje skrzydeł, wzmacnia.
Dziecko na nowo uczy nas patrzenia na świat.
Nie ma chyba dorosłego, który nie byłby zaskoczony dociekliwością maluchów i pytaniami, na które on – mądry dorosły, nie zna odpowiedzi. Kontakt z tak chłonnym i ciekawym umysłem zmusza więc nas do rozwoju i … uzupełnienia wiedzy.
Będąc rodzicem jesteśmy ciągle zapraszani do świata dziecięcych pomysłów. Dawno już zrezygnowałam z przedstawień w teatrzyku kukiełkowym, bitwy na śnieżki, kolorowania, puszczania baniek. Ale córka nie lubi bawić się sama. Nagle więc okazało się, że to co cieszy moje dziecko, wywołuje mój szczery uśmiech i relaksuje. To właśnie bycie z dzieckiem wymaga od dorosłych, aby się otworzyli. Na nową relację, nowe emocje i doznania. Dzięki temu zmieniają się, dojrzewają, rozwijają emocjonalnie. Czy znacie lepszą szkołę, która oferowałaby tak szeroki pakiet korzyści intelektualnych, wychowawczych i emocjonalnych? Raczej nie. A wszystko to dzięki małym nauczycielom :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko nauczyło mnie, że można mieć gorączkę i całkiem dobrze radzić sobie z karmieniem nocnym, myciem butelek, praniem, prasowaniem, kąpaniem, czytaniem bajek, noszeniem i kołysaniem. Nauczyło mnie, że można czuć się naprawdę paskudnie i uśmiechać do córci. Moje dziecko nauczyło mnie, po prostu, że mogę znacznie więcej, niż mi się wydaje, że jestem dużo silniejsza, niż sądziłam więcej we mnie optymizmu, niż kiedykolwiek mi się wydawało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...