Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Roziczek

Simin - porodówka w Chorzowie

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Olek_91

Już czemam i czekam doczekać się nie mogę ;D
Córka ❤ pierwsze dziecko także ogarnia mnie stres Ale mam nadzieję że wszystko pójdzie sprawnie ! Mieszkam w Tychach i trochę się boję że za późno wyjade do Siminu, chociaż wiem że od skurczy mam jeszcze sporo czasu na dojazd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie, na pewno zdążysz :-) życzę szczęśliwego i chyba szybkiego rozwiązania :-) piękne są to chwile ... Szczególnie przy pierwszym dzieciątku, takie wszystko nowe, niewiadome i przede wszystkim piękne :-) odezwij się jak będziesz po wszystkim :-) wszystkiego dobrego dla Was :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Olek_91

Urodziłam równe dwa tyg temu :)
Wszystko super 10/10 Zosia jest naszym cudem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yyy

NIE Polecam !
W piątek po kontroli lekarskiej w 39 tyg mialam zgłosić się na oddział do dokładnych pomiarów miednicy ( podejrzenie że dzidziuś jest za duży oraz skierowanie na cc)
Na szpitalu uzyskałam odpowiedź że miednica jest na dolnej granicy ale spróbujemy aby urodzić naturalnie.
Poród miał być wywoływany w ten sam dzień.
Po paru godzinach czekania na kroplowke położna oznajmiła że nie podepna kroplowki bo jest za dużo porodów nagłych.
W sobotę z rana po obchodzie podpięto kroplowke (nie przyniosła rezultatów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda2106

Rozdziałm w simin w dniu 07.09.18 z cudowna Panią Mariola położoną wszystko pod kontrolą i od chwili przyjęcia w nocy o 01:30 moja córeczka przyszła na świat nad ranem o 05:17 zdrowa siłami natury wielkie dziękuję. Polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Marikah

Ja też wypowiem się na tema SIMIN. Rodziłam w Chorzowie niedawno - pod koniec września 2018. Gdybym miała podsumować poród i pobyt w kilku słowach - średnio. Przy drugiej ciąży już nie wrócę...
Ale po kolei. Wszystko było idealnie aż do momentu, gdy opiekę nade mną i moim dzieckiem przejął oddział noworodkowy. Sama porodówka, opieka, personel - piątka z plusem. Położna, która odbierała poród (Asia) anioł, nie kobieta. Lekarze wspaniali i pomimo tego, że poród skończył się cc - byłam bardzo zadowolona. Sam oddział - trochę lipa. 1 łazienka na dwa pokoje, ale można było korzystać z toalet na porodówce i w pokoju KTG - w razie potrzeby (są w nich także prysznice). Posiłki smaczne, obfite, Panie, które pomagały mi dojść do siebie po operacji - wspaniałe (Pani Justyno, duże uściski dla Pani). Jedyny DUŻY minus - w pewnym momencie w szpitalu zabrakło opatrunków, tak zwanych plastrów miodu, które zakłada się po cięciu. W związku z tym z raną miałam trochę przebojów. Poza tym - wszystko super. Porodówka czysta, przyjazna rodzicom. Można korzystać z gazu rozweselającego (mąż docenił) ;) Pan Doktor, który mnie znieczulał trochę gburowaty, ale w tym momencie było mi wszystko jedno ;) Po porodzie opiekę nade mną i moim maluszkiem przejęły Panie ze wspomnianego wcześniej oddziału noworodkowego. I tu zaczęły się schody. Niektóre Panie, które tam pracują, są tam chyba z przypadku i za karę - niemiłe jak sto diabłów, aż wszystkiego się odechciewało. Młoda mama, często po pierwszym w życiu porodzie pozostawiona jest sama sobie. Niby pomagają przy przystawianiu do piersi, ale to jak to w praktyce wygląda jest niepoważne. Wpychanie na siłę sutka do ust dziecka i nie zwracanie uwagi na cierpienie mamy jest wręcz niewiarygodne. Pytania o podstawową opiekę nad dzieckiem często wywoływały w niektórych Paniach frustrację i złość, którą można było wyczuć na kilometr. Po kilku dniach takiej "opieki" płakałam w poduszkę praktycznie non stop modląc się, aby wypuścili mnie do domu. W tym, jak zajmować się noworodkiem pomogła mi doświadczona mama z mojej sali, od której "położne z gigantycznym doświadczeniem" i "świetne doradczynie laktacyjne" mogłyby się uczyć empatii i zwyczajnej życzliwości. Na ogromny szacunek i wielkie podziękowania zasługuje Pani Ordynator oddziału. Pani Joasiu jest Pani wielkim skarbem tej placówki. Cudowną i ciepłą osobą. Bardzo, ale to bardzo miło Panią wspominam. Na oddziale pracuje także starsza Pani (nie pamiętam imienia - blondynka, włosy do ramion) - cudowna, przemiła kobieta. Drogie Panie - gdyby wszystkie Panie były tak miłe i oddane swojej pracy - nie chciałoby się wracać do domu :) Nie będę opisywać wyglądu Pań, które wpędzały mnie w płacz, aby Was drogie przyszłe mamy negatywnie nie nastawiać. Jeśli jakimś cudem czytają moją wypowiedź - miejcie na uwadze, że kobiety, które rodzą pierwszy raz są zagubione i mają zupełne prawo do tego, aby tak własnie się czuć. Jesteście dla nas autorytetami (przynajmniej na początku) i byłoby naprawdę super, gdybyście tymi autorytetami pozostały aż do wypisu z Waszego oddziału.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc123456789

Hej, czy któraś z Was miała umówioną cesarkę w SIMINie? Możecie opisać jak to wygląda? Chodzi mi głównie o to czy tną "na zimno" czy najpierw są wywoływane skurcze żeby przygotować/zawiadomić organizm matki i dziecko o zbliżającym się rozwiązaniu?
Ja niestety mam zaplanowaną cesarkę - dziecko pozostaje w ułożeniu pośladkowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Haus

Nic tu dodać nic ująć wystarczy poczytać, w Chorzowie mają cudowną P.Ole która walczy do końca przy porodzie naturalnym,zdobywczyni nagród i pochwal.duzo pochwał od rodzących, inne położne też nie dostają swoim profesjonalizmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hpmobil

Kto chwali P,Asie to chyba z porodu prywatnego za grube setki to i obsługa była miła i przyjemna,jeśli kogoś stać zapłacić 1500 albo wiecej za to że położna do niego podejdzie i przyjmie poród to niech dalej wychwala przyjemny poród.
Jeśli ktoś się liczy z groszem to urodzi naturalnie bo wiele tam położnych co odbiorą za przysłowiowe DZIĘKUJĘ i starają się w pełni profesjonalnie odebrać.
Wystarczy poczytać,profesjonalizm P. mgr. jest pozytywnie oceniana .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ola

Hej, zastanawiam się nad wyborem tego szpitala (termin sierpień 2020). Czy któraś z Was rodziła tam niedawno i może opowiedzieć o swoich wrażeniach? Ile kosztuje "prywatna opieka" położnej? A sala VIP ? Bardzo dziękuję za informację 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna

Hej, też chciałabym zapytać o porody w tym szpitalu. Czy przy planowanym cc wywołują wcześniej skurcze? Bo nie znalazłam odpowiedzi. I czy któraś rodziła tam teraz w tych trudnych czasach wirusa? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iza
W dniu 29/3/2020 o 1:10 PM, Gość Ola napisał:

Hej, zastanawiam się nad wyborem tego szpitala (termin sierpień 2020). Czy któraś z Was rodziła tam niedawno i może opowiedzieć o swoich wrażeniach? Ile kosztuje "prywatna opieka" położnej? A sala VIP ? Bardzo dziękuję za informację 

Hej, koleżanki dwie rodziny dosłownie 1 dwa dni temu, a druga dzisiaj i sobie chwalą. Bardzo dbają o to, aby było sterylnie. Nie ma oczywiście odwiedzin w czasie pandemii, lecz jak najbardziej przez położną można przekazać jakieś potrzebne rzeczy. Sala VIP z tego co wiem kosztuje 800zl. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iza
W dniu 2/4/2020 o 3:51 PM, Gość Anna napisał:

Hej, też chciałabym zapytać o porody w tym szpitalu. Czy przy planowanym cc wywołują wcześniej skurcze? Bo nie znalazłam odpowiedzi. I czy któraś rodziła tam teraz w tych trudnych czasach wirusa? 

Hej, przy planowanym cc nie wywołują żadnych skurczy. Wiem, bo sama jestem po cięciu. Umawiasz się na konkretny dzień i godzinę przyjścia. Podają Ci do kręgosłupa znieczulenie, które działa od pasa w dół. Operacja trwała przy moim przypadku razem z szyciem 20 minut. Do pół godziny po zabiegu dostajesz maleństwo na pierwsze karmienie. Po 6 godzinach stawiają Cię na nogi, abyś poszła się umyć i próbowała zacząć normalnie funkcjonować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...