Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
oby Laura

Sierpnióweczki 2014

Rekomendowane odpowiedzi

Mama trzeciaczka gratuluje z całego serducha.
E dziewczyny , mimo że urodziłam w lipcu to nadal jestem z Wami.:-)
A poniżej zdjęcie mojego przystojniaka. Wszyscy na sali są pod wrażeniem , wogule nie wiedzą , ze mam dziecko. Jest jak aniołek, nie płacze, mało je i cały czas śpi. Aby nie zapeszyc :)

monthly_2014_07/sierpnioweczki-2014_14139.jpg


http://www.suwaczki.com/tickers/relg4z17qkz6mdot.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ann - żebyś mnie źle nie zrozumiała - stoję po tej samej stronie co Ty. Na studiach miałam duży problem z uczuleniami, zarówno po związkach organicznych jak i nieorganicznych.
Ale nie mam fioła na punkcie naturalnych kosmetyków, bo nie raz przekonałam się, że te super naturalne kosmetyki bardzo silnie alergizują.
Nie mówię tutaj o naturalnych olejkach, które nie sądzę żeby mogły komukolwiek zrobić krzywdę.
A chemik ze mnie jak z koziej d... trąbka :) to tylko wykształcenie (i to w dziale rafineryjno-petrochemicznym, a nie w kosmetykach). Lubię sobie czasem poczytać takie stronki, jak strona Sroki (do której link wrzuciłam) lub to co ty wrzuciłaś. Na co dzień nie sprawdzam jednak co wchodzi w skład kosmetyków, które kupuję aż tak dokładnie. Po prostu testuję :)
Kosmetyki to ciekawa działka i może kiedyś zacznę zgłębiać temat. Nie jest to trudne, trzeba trochę poczytać i zapamiętać parę nazw ale póki co brak mi motywacji ;-p
Ciąża mnie rozleniwia :)
A tak nawiasem - skład np. oliwki emolium którą się tak zachwycam to: olej macademia, omega3 i 6, PAO i trójglicerydy, czyli nie ma tragedii :)
Ann, gdzie kupujesz olejki naturalne?

Iwko - cudo!!! :)


http://www.suwaczek.pl/cache/673b0f16bd.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9ee138bc50.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mama trzeciaczka - moje gratulacje :) Mały przystojniacha :) Tak samo jak Maluch Iwko :) Zazdroszczę Wam dziewczyny, że macie już to za sobą. Ciekawe jak tam Nomika :)

Właśnie wróciłam od lekarza. Muszę się Wam wygadać, mam mega doła.
Ale nie z powodu Małego. To, że wszystko z nim ok, jest najjaśniejszym promykiem dzisiejszego dnia. Ostatnio się martwiłam, że ma tylko 2700, a w ciągu 2 tyg. przybrało mu się do 3250 :) Jedyne co nie podobało mi się w słowach lekarza, to to, że poniekąd patrzymy na termin OM…czyli 13.08., mimo że USG 2 tygodnie temu pokazywało na 07.08…. Ale tak naprawdę Młody wyjdzie wtedy kiedy on zadecyduje :) Pytałam jedynie co jeśli do 13.08. nic nie będzie. To mi powiedział, że nie jest jednoznacznie w stanie określić. Zależy od kobiety i dziecka. Jeśli ich stan będzie pozwalał, to czekamy jeszcze tydzień i do szpitala na wywołanie. Czyli wiem tyle, że najpóźniej 20.08. będę rodzić. Wcale mnie to nie pociesza, bo już bym chciała to mieć za sobą. Tym bardziej po dzisiejszym badaniu. Myślałam, że urodzę na tym fotelu. Powiedział mi, że teraz te badania będą już bolesne. I wiecie, teraz przyszłam, wpakowałam się na łóżko i nie potrafię się z niego podnieść, tak mnie boli naokoło brzucha i pleców. Dlatego nie wyobrażam sobie chodzić jeszcze 3 tyg z brzuchem… Muszę chyba poważnie porozmawiać z Małym :D
Aha… no i paciorkowiec mi wyszedł i muszę antybiotyk brać :(
A ta gorsza strona dzisiejszego dnia…Nie miałam dziś wyjścia i musiałam jechać autobusem. Choć gdybym wiedziała, że tak będzie to taksówkę bym wzięła. Burza mnie w drodze złapała jakiej nie pamiętam. Miałam na 15 KTG, potem wizytę, ale jak wysiadłam z autobusu to na drugą stronę nie dało się przejść, bo dosłownie rzeka płynęła jezdnią. Jednej babce nawet auto się zbuntowało, stanęło w tym potoku i nie chciało ruszyć. Siłą rzeczy zostałam na przystanku, bo tak waliło piorunami, że nawet bym nie miała odwagi iść. Jak w końcu ustało trochę, to weszłam do pierwszego lepszego autobusu, żeby podjechać na następny przystanek z nadzieją, że tak jezdnia nie wygląda jak rwący potok, choć i tak w butach miałam mokro i szłam do lekarza z tysiącem myśli na głowie, że fajna siara będzie jak je będę musiała ściągnąć u lekarza. Po drodze jeszcze zaliczyłam knajpę – musiałam skorzystać z wc, bo już mnie brzuch bolał od trzymania. Udało mi się też tam trochę podmyć nogi. Na miejsce dotarłam pół godziny po czasie. Tyle, że i lekarz i położna liczyli się, że różnie może dziś być z pacjentkami z uwagi na tę ulewę. Przed wizytą jeszcze spryskałam nogi wodą toaletową, żeby czasem nie spalić buraka :p
A z powrotem mój chłop miał po mnie przyjechać. No i przyjechał. Ale żałuję. Tak się pożarliśmy, że szkoda gadać :( Przywiózł mnie do domu i pojechał. Cholera wie gdzie. Powiedział, że mam na niego nie czekać, że nie wie czy wróci na noc, a jakby się coś działo, to mam se zadzwonić po karetkę. Wiecie…naprawdę wiele potrafi powiedzieć przy ostrej kłótni. Nie będę tu wszystkiego wypisywać co dziś usłyszałam, ale leżę teraz i ryczę :( Mam dziś taki dzień, że wychodząc od lekarza marzyłam, by mnie przytulił, a tymczasem zostałam zje…na z góry na dół, bo nie tak odebrał moje smsy i dopowiedział sobie swoje co do mojego zachowania.
Najbardziej to mi szkoda Małego, bo wiem, że to odczuwa, a ja nie umiem się po tym wszystkim uspokoić :(


http://suwaczki.maluchy.pl/li-70194.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5earvv9unf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Asia1608 - hahaha.. Stronka Sroki? Nie widziałam i myślałam, że to jakaś stronka mało wiarygodna i wgl.
Dlatego tak napisałam z tym dyskutowaniem na wyższym poziomie.
Co do kosmetyków to sporo czytałam ale i tak więcej nie wiem niż wiem, jednak z doświadczenia zawodowego wyniosłam, że jak czegoś nie jestem pewna to nie gadam na dany temat.
Ja czytam składy zanim kupię, bo to mi oszczędza moją kieszeń i skórę przy testowaniu kolejnego specyfiku.
Np. wszystkie szampony z drogerii zawierają SLS na drugiej pozycji a ja znalazłam z Fitomed gdzie SLS jest gdzieś tam daleko i jest o niebo lepszy od wszystkich z drogerii.
Wiem, że to może głupie ale tym ja się tym jakoś podniecam, hehe.. :p
Kupuję na allegro, e-bayu ten mamalbo w sklepach z naturalnymi kosmetykami.
Wcześniej miałam ten marchewkowy i 30 ml starczyło mi na 3-4 miesiące. Dla mnie jest super :)
A emolium z tymi swoimi dodatkami poza tym o czym dyskutujemy, to jest super, jest chyba najlepszy z tej całej grupy, chyba, że weszło coś nowego, bo nie jestem na bieżąco..

cora - O nie.. Tak Ci współczuję. Kurcze, nie zadręczaj się tak, faceci to debile i nawet Ci najfajniejsi są czasem debilami. :/ W ryjek bym takiemu dała, żeby się opamiętał, wrr..
Mój też zachował się jak debil po alkoholu ale nie powiedział mi nic przykrego, więc po trzykroć Ci współczuję :( Weź zrób sobie jakąś przyjemność na osłodę, dziś zasłużyłaś i się nie przejmuj, bo jesteś najważniejsza na świecie teraz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wiesz ją bym naprawdę takiemu nie powiedziała że rodze tylko radziła bym sobie sama .kobiet nie wolno tak traktować a tym bardziej ciężarnych ją sobie czegoś takiego nie wyobrażam. :-/. Ale się wszystkie rozpisuja chyba każdego łapie już stres:-) ją dziś sprzatalam na siłę jutro pomyje okna ponoć ruch wskazany. Czy którąś z was ma termin koło 12.08?


http://suwaczki.maluchy.pl/li-68792.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A n n, mój nie pije prawie wcale. Ale może dlatego mu odwala. A wiesz, że zjadłabym coś słodkiego. Tyle, że w domu poza dżemem nic nie mam, a taka obolała jestem, że jak wyjdę do sklepu, to potem chyba dźwig będę musiała zamówić, żeby mnie wciągnął na 3 piętro :) Ale jutro nie omieszkam osłodzić sobie nastrój :D
Stokrotkaa, a wiesz, że to samo mi w głowie świta - że jak przyjdzie co do czego, to zadzwonię po karetkę albo taxi i po prostu pojadę? Odkąd jestem w ciąży, trzeci raz mi wypomniał, że ta ciąża była moją decyzją. Poniekąd tak było. Mieliśmy zacząć starania w tym roku. Ale po rozmowach z paroma znajomymi parami, które starały się o dziecko 1-1,5 roku, w listopadzie odstawiłam tabletki. I nie sądziłam, że już po 2 tygodniach będę w ciąży. Tak naprawdę zrobiłam to bez ustalania z nim. Ale nie sądziłam, że kiedykolwiek mi to wypomni. Dzisiaj jak znów walnął takim tekstem, to mu powiedziałam, że takiego ojca moje dziecko nie potrzebuje.
Wiecie, ja przy takich kłótniach naprawdę wysiadam. A tym bardziej teraz w ciąży mam wrażenie, że hormony i moje samopoczucie w końcówce potęguje moje emocje w takich momentach. Chciałabym znaleźć jakiś złoty środek na takie sytuacje. Bo poza tym, to nie mam co na niego narzekać. A przy konkretniejszej kłótni nie wiem co w niego wstępuję. Fakt - uderzyć mnie nie uderzył i nie sądzę by był w stanie to zrobić. Tylko czasem słowa tak potrafią zaboleć, że wiecie...
Stokrotkaa, po dzisiejszej wizycie to w sumie ja mam termin na 13.08 :) A wiesz ile do tego czasu jeszcze dni z temperaturą powyżej 30 stopni...?


http://suwaczki.maluchy.pl/li-70194.png
https://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5earvv9unf.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cora nie wiem co Ci napisać... (a to mi się rzadko zdarza, jak już pewnie zauważyłyście).
Wyjścia są chyba dwa. I chyba oba złe.
Pierwsze - zagraj bohaterkę i samowystarczalną kobietę, jak przyjdzie co do czego.
Drugie - odpuść i pogódź się z tym, że faceci nawet Ci najwspanialsi czasami są gnojkami. Taka ich natura.
A no i nie zapomnij mu przypomnieć, że ta ciąża to był Twój pomysł i te wszystkie męki przeżyłaś z marnym jego wsparciem jak już dzidziuś się urodzi i twój chłop pokocha go nad życie.
Współczuję Ci paskudnego dnia. Sugeruję włączyć sobie jakąś komedię i zamówić pizze z dowozem do domu :)

Ann - tak coś czułam, że nie wiedziałaś o co chodzi z tą Sroką ;)


http://www.suwaczek.pl/cache/673b0f16bd.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9ee138bc50.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cora, daj spokoj. Olej faceta! Ja na fochy mojego meza od dawna nie reaguje. Skupiam uwage na dziecku, a on niech tam sobie mowi co chce. A Ty spokojnie poczekaj, az wroci i zobaczysz, co powie. A moj, jakby sie tylko osmielil nie wrocic na noc, to juz w ogole nie mialby sie po co pojawiac.
Ja mam ogolnie dzis dosc melancholijny nastroj. A dziwne, bo w poludnie spotkalam sie z jedna przyjaciolka, aprzed chwila wyszly ode mnie dwie kolezanki. Ale przyznaje sie Wam - jestem po prostu zmeczona. Tym, ze jest goraco i nie mam sily, by cokolwiek robic. Ze jestem wielka i nie mam co ubrac. Ze ciezko mi sie spi. Tak po ludzku jestem tym zmeczona. A do terminu z OM 4 tyg... Chyba stąd to załamanie. Oby chwilowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Cora nie przejmuj się i błagam Cię nie płacz, bo żadna Twoja łza nie jest tego warta. Mój mąż też miał czasem humory, ale nie zwracałam na to w ogóle uwagi i jakoś wyszło mi to na dobre. Ja do tej pory jeżdżę samochodem i to w dodatku bardzo często sama - lubię być po prostu niezależna. Zresztą wszędzie mam dosyć daleko i muszę sobie jakoś radzić :D Ja mam znowu najgorszy problem z teściową, która najchętniej władowała by się nam z butami w życie. Już nawet mojego męża zaczyna irytować jej tok myślenia. Wiecie co wymyśliła? Że jak mały się urodzi to ona od razu przyjedzie w odwiedziny do szpitala i będzie tam spała w pokoju razem ze mną i z dzieckiem :O Jak to usłyszałam to myślałam, że wybuchnę śmiechem :D Już ogłosiłam wszystkim, że nie ma przychodzenia do szpitala w odwiedziny, bo to nie jest jakiś dom schadzek. Co najwyżej 24h po porodzie i to dosłownie max na pół godziny. Przy mnie może być tylko mąż. Nie wiem czy ona jest jakaś nienormalna czy ja? Ale po prostu cenię sobie swoją prywatność. Moja mama uszanowała moją decyzję i przyznała mi rację, ale do teściowej chyba jeszcze to nie dotarło - także muszę postawić na straży chyba mojego męża :D
Strokrotkaa ja mam termin na 13.08, ale tak jak pisałam wcześniej jeżeli to tego dnia nie urodzę to mam się zgłosić 12.08 i lekarz daje mi skierowanie do szpitala na wywołanie porodu. Z dzisiejszego USG wychodzi termin na 09.08 Pożyjemy, zobaczymy - dam synkowi jeszcze trochę czasu do namysłu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rachell też sobie nie wyobrażam odwiedzin w szpitalu. I zapowiedziałam to oficjalnie, że sobie nie życzę. Mało tego po porodzie w domu przez tydzień również. Jak nie posłuchają to będę się darła.
Nie wyobrażam sobie że ktoś się gapi mi na gołe cycki albo wietrzące się krocze :-/
To jest nasza intymna chwila i koniec.

Mogu głowa do góry! Już niedługo.
Popatrz na to tak: to jeszcze tylko max. 4 tyg. :) (nie lepiej to brzmi?)


http://www.suwaczek.pl/cache/673b0f16bd.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9ee138bc50.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Noomika grstulacje, śliczny maluszek.
cora nie przejmuj się aż tak bardzo , jak urodzisz i zobaczy maluszka to przeprosi Cie za wszystko.
U mnie nareszcie trochę pospalam , czuję się super. Maluszka oddalam na salę noworodkowa i moglsm spokojnie trochę postać. I on jest bardzo grzeczny , ale tam ma bardzo dobrą opiekę , a na pewno woli wypoczeta mamę niz zestresowana.
Zaraz mi go przyniosą, już za nim tęsknie:)


http://www.suwaczki.com/tickers/relg4z17qkz6mdot.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nomika - śliczny mężczyzna :) Gratuluję z całego serduszka!!! Mąż widzę też się spisał - żona prosiła żeby zaspokoić naszą ciekawość, mąż wykonał ;) Pozdrowienia dla Was. Odpoczywajcie, a jak odzyskasz trochę sił to skrobnij nam jakąś pozytywną instrukcję porodową :)


http://www.suwaczek.pl/cache/673b0f16bd.png
http://www.suwaczek.pl/cache/9ee138bc50.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hej dziewczyny, nie było mnie już tu taaaaak długo, że nie wiem czy któraś z Was mnie jeszcze pamiętam. Ale to sierpień, nasz czas, więc stwierdziłam że wpadnę:)
Co u Nas? aj przeprawa przez te 9 miesięcy to trudna rzecz, ale wraz z Mężem daliśmy radę, z porodu w wodzie nici, dzisiaj jadę się umówić na cesarskie cięcie. Z Naszego wymarzonego Karmela nici, ale będzie Toffinka :P Nawet ma już imię- Alicja!!!
Alicja z Krainy Czarów:)
jesteśmy szczęśliwiiiiiiii:)
W końcu za niedługo będziemy najwspanialszymi rodzicami na świecie.
p.s. w Naszym domu wszystko gotowe od 7 miesiąca, ale jeszcze wpadam w szał zakupowy jak coś zobaczę:P
p.s.s. wszystkie Was mocno ściskam i gorąco pozdrawiam :)


http://www.suwaczki.com/tickers/oeua43r8yivziedp.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dziewczyny gratuluje ślicznych dzieciaczków!!! Chyba narazie chłopcy rządzą :)
Mamo trzeciaczka ja też zamierzam rodzić w Rydygierze, także jakbyś znalazła kiedyś chwilke to napisz prosze wiecej o plusach i minusach tego szpitala. I jak jest z opieką po porodzie? Z góry dzieki. U mnie to pierwszy poród więc chyba tak gładko nie pójdzie ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/7v8rdqk3j0kd8828.png]Tekst linka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ale śliczne te Wasze dzieciaczki - normalnie można zacałować hehe :D Też zauważyłam, że na razie chłopcy rządzą :P Przejmuje się tymi Waszymi porodami zarówno jak i swoim - ale im bliżej terminu tym bardziej odczuwam jakiś niepokój i jednym słowem zaczynam się bać - nie tego jak to będzie, bo pewnie będę w dobrych rękach - lekarz to lekarz, ale tego bólu do jakiego stopnia się to nasila i czy będę w stanie wytrzymać? Ogólnie miałam bardzo bolesne miesiączki - przepisany miałam Ketonal, bo nic innego mi nie pomagało, ból kręgosłupa, drętwienie rąk i nóg - kilka razy zdarzyło mi się mieć mroczki przed oczami i po prostu zemdleć - niemiło wspominałam comiesięczne wojaże tym bardziej, że dzwoniłam do pracodawcy i musiałam wziąć dzień wolnego - najgorzej jak zrobiło mi się tak w pracy (a pracuje jako jedyna kobieta na cały zakład z 20 - stoma mężczyznami). Na początku było mi wstyd, ale co miałam zrobić? Zawiózł mnie jeden z kolegów do domu i tyle, a ja po drodze zdychałam mu w samochodzie :/ Ciekawa jestem jaki jest ten ból porodowy, bo na pewno boli bardziej niż ten który ja przeżywałam. Pytanie tylko o ile bardziej? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

DZIEŃ DOBEREK SIERPNIOWO :p no i mamy w końcu ansz jakże długo wyczekiwany magiczny SIERPIEŃ :P ciekawa jestem który dzieciaczek będzie pierwszym sierpniowym :)

NOOMIKA WIELKIE GRATULACJE MALUTKI JEST CUDNY I JAKI RÓŻOWIUTKI :* <3 <br /> ostatni lipcowy :p teraz same czerwcowe się posypią :P

dziś mój synek kończy 3 latka o mamciu ale ten czas zasówa aż nie wierzę ... a na jutro mamy termin z drugim dzidziolem :p hmmm mąż obstawia że dziś urodze bo chciałby żeby dwa dzieciaki z 1 sierpnia były :P eheh ale hmmmm nadzieje i rokowania marne na dziś jutro po jutrze.... :p

wczoraj mieliśmy ostatnią wizytę u gina szyjka zamknięta mocno trzyma, główka wysoko marne szanse... potem ktg w szpitalu a tam co zero skurczy małej tętno 130-150 i trzy razy musiałam zmieniac pozycję bo przysypiała ehhhh :P mało ruchliwa w dzień a z rana to w ogóle jakbym w ciązy nie była... Najgorsze nocki skacze, wierci, kopie masakra spać nie da w ogóle... no nic czekamy z niecierpliwościa na wielkie wejście NADUSI:P
wczoraj jak byłam na ktg to akurat jakiś dzidziuś sie urodził i słyszałam jego pierwszy płacz PORYCZAŁAM SIE JAK DZIECKO i mówię położnej która robiła badanie żeby mi ze składziku załatwiła oksytocyne bo ja tż chce już usłyszeć malutką. oczywiście położna sie zaczęła śmiac i mówi że na lewo to ona nie może :P :( wałek .. musimy czekać ... :P

jak sie czują sierpniowe mamuśki, brzuszki i bobaski??? :)


http://www.suwaczki.com/tickers/1usakrhmdembn5yu.png
http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6sg18viijjczi.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kochane, zaczął się sierpień więc ruszamy pełną parą :) :) :)

Nomika, gratuluje najmocniej, jak potrafię!!!!!

Jeśli chodzi o odwiedziny - ja właśnie zaznaczyłam, że na odwiedziny zapraszam do szpitala - zobaczyć malucha, posiedzieć i wystarczy :) W domu przez jakiś czas nie chcę przyjmować gości, żeby nie stresować się brakiem obiadu, bałaganem i tym, że nie mogę usiąść na tyłku. A jeśli kogoś będę potrzebowała do pomocy, to będzie to moja mama. Smarowanie sutków i wietrzenie krocza to raczej zbyt krępująca sprawa, bym miała ją dzielić z teściową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Oby Laura faktycznie jakbyś dziś urodziła to dwójka bobasków byłaby z jednego dnia - życzę Ci tego abyś urodziła jak najszybciej. U mnie też zero rozwarcia, wszystko trzyma, ale główka dość nisko, skurcze sporadycznie (3 razy dziennie po jakiejś minucie) - na razie mam siedzieć w domku i czekać :) A o nocnym baraszkowaniu u mnie w brzuszku to już czasem mam go dosyć hehe :D - w ciągu dnia jest tak grzeczny jakby dziecka w ogóle nie było, śpi cały czas, a na noc masakra - falujący brzuch :D Jestem dziś szczęśliwa, bo temperatura wynosi "tylko" 21 stopni. JUPI! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No właśnie próbuję wszystkim wytłumaczyć, że nie życzę sobie aby każdy przychodził mi do szpitala i patrzył jak karmię i leżę tam za przeproszeniem z gołą psiochą :D Ja rozumiem, że moja teściowa się cieszy z wnuka itp. ale na litość boską ja też mam prawo do odpoczynku i własnej intymności - tym bardziej, że jest to moje pierwsze dziecko i nie będę zapewne potrafiła wszystkiego od razu - człowiek uczy się całe życie, a ona na pewno będzie mnie strofować, że to robię nie tak czy coś innego. Ehh... już na samą myśł o tym coś mi się robi :/ W domu odwiedziny też jak pobędziemy tydzień, a nie przyjadę ze szpitala i wszyscy huzia na Józia :D Syn będzie rozdrażniony, a i ja będę wkurzona - wiecie jak to jest jak się zostawi samego chłopa na jakiś czas - w domu brudno, naczynia w zlewie i inne "przyjemności". Pomocy jedynie będę pewnie potrzebowała od mojej mamy - ale to też jak ją poproszę. Zresztą mama to mama, a teściowa to teściowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość MegiB

Dziewczyny, jesli nie ma innych chetnych i zadna z Was nie wypakuje sie do wieczorka to chyba zgarne ta nagrode dla pierwszej sierpniowki. Na dzisiejszy wieczor mam zaplanowane cc. Jade do szpitala w poludnie ale gin powiedzial ze samo ciecie bedzie wieczorem. Zachecam do wyscigu ;)
Trzymajcie za mnie kciuki, bo mimo ze to drugie cc to stres mnie zzera. "Kruszynka" (ok 4 kg) chyba cos przeczuwa bo w nocy wiercila sie i od rana tez nie spi.
Emocje mam na wierzchu. Starsza corke 10 razy przytulalam zanim puscilam ja do przedszkola.
Ciesze sie ogromnie ze po takich przejsciach jak odplywanie wod , skurcze na ktg w 26 tyg, kilka tyg w szpit, reszta lezenia w domu w koncu dotrwalysmy i dzis zobacze moja corcie.
Zycze Wam szybkich porodow i obyscie jak najszybciej trzymaly w ramionach swoje szczescia.
Oczywiscie odezwe sie jak tylko odzyskam sily i dorwe dostep do netu.
Trzymajcie sie cieplo i klimy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...