Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
katia2902

Dlaczego matki zostają z dziećmi zamiast wracać do pracy?

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo ale to bardzo mnie ciekawi dlaczego niektóre matki nie wracają po macierzyńskim/ rodzicielskim do pracy tylko zostają w domu z dziećmi. Chciałabym w jednym miejscu zgromadzić Wasze doświadczenia w tym temacie, bo domyślam się, że powodów może być mnóstwo począwszy od oczywistych jak przekonania, że tak trzeba dla dobra dziecka po brak opieki dla dziecka, ale może macie jeszcze jakieś inne powody np mąż tak chce, albo po prostu spełniacie się w 100% jako matki i żony i nie potrzebujecie niczego więcej do szczęścia.
Domyślam się też, że dla wielu z Was bardziej oczywistym pytaniem jest odwrotne - dlaczego niektóre matki wracają do pracy zamiast zająć się dziećmi :) Nie chodzi mi o spór kto ma rację, tylko o realne życiowe powody.
Jak to jest u Was?


"Jeżeli wiesz wszystko, to znaczy, że zostałeś źle poinformowany" - przysłowie chińskie.

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sjw4ztyz9vlop.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo ciekawy wątek:) u mnie jest tak, że pracowałam na umowę o dzieło i nie miałam urlopu macierzyńskiego, więc pracowałam bardzo długo, bo do dwóch tygodni przed porodem, potem nie pracowałam przez pół roku, a potem zaczęłam pracować z domu przez internet i tak jest też teraz, więc mnie się udało połączyć bycie w domu z dziećmi z pracą, dla mnie to dobry kompromis na teraz, mam nadzieję, ze będę mogła jeszcze długo pracować z domu i jak dzieci pójdą do przedszkola to dopiero zacznę pracować w biurze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w moim przypadku to było tak że gdybym wróciła do pracy po macierzyńskim mój maż musiałby sie zając małą niestety byłoby to dla nas ekonomicznie nie opłacalne ponieważ on zarabia dużo więcej niż ja ale pracuje prawie cały dzień więc z części tej pracy musiałby zrezygnować dlatego podjęliśmy taką decyzję ze to ja zajmę sie dzieckiem teraz już kiedy mała poszła do zerówki szukam nowej pracy i mam nadzieję ze niebawem zacznę pracować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajny temat - ja jestem mamą która nie kwapi się z zostaniem z dziećmi na rodziecielskim - przy pierwszych dziecku - przymus bo kończyła mi się umowa a szefowa stosowała mobbing więc nie chciałam już tam wracać i zostałam na wychowawczym - teraz decyzję podjęliśmy jeszcze zanim Wiktor przyszedł na świat - mamy możliwość rodziecielskiego a że mój m. jest zmęczony swoją pracą a ja mogę spokojnie dorobić to dzielimy się pół na pół - co będzie po roku - nie wiemy czas pokaże


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ula a co ma być zostawiasz dziecko z ojcem, już lepszej opiekunki nie znajdziesz pierwsze dni mogą być trudne ale spokojnie szybko oswoicie się oboje z nową sytuacją ty potrzebujesz wyjść do ludzi a mąż chce odpocząć wiec wszystko układa się jak trzeba a Wiktorek jest już coraz większy.
największy problem to to że jego pierwsze słowo będzie brzmiało tata:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pewnie tak będzie jak mówisz a co do słowa:D śmiać mi się chce bo starszy był cały czas ze mną i pierwsze słowo to było NIE a potem TATA wrrrr może tym razem Wiktor zrobi mi niespodziankę


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiem Wam. że do opieki nad dzieckiem nie każdy facet się nadaje, mój na pewno nie, jak wróciłam z zakupów do domu, to wszedzie był bałagan, Emi nie przewinięta, ale następnego dnia docenił, jak wyszedł na dwie godziny, że dzieci dopilnowane, bałagan pod kontrolą i nawet pozmywane hahaha, ale może takie rzeczy nie najważniejsze - skupił się na jednym zdaniu, pilnował dzieci:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja szybko wróciłam do nauki i pracy (jesienią; Synek przyszedł na świat na początku lata), a Mąż został z Dzieciątkiem w domu. I dziś widzę, że to rozwiązanie było dla naszej trójki najlepsze. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym zajmować się tylko domem, bo to byłby bardzo zły przykład dla dziecka - raz, a dwa - co można robić tylko w domu? Rodzina dzieli się obowiązkami, więc nigdy nie ma tak, że na głowie jednej osoby jest wszystko. Mam przykład mojej mamy, która porzuciła marzenia zawodowe (pasję), by zostać ze mną w domu i poświęcić mi cały czas. Ktoś powie, że to dla dziecka najlepsze - dla mnie nie było, ja szybko zaczęłam żałować mamy, jej znużenia, uwstecznienie, zniechęcenia. Dopiero, kiedy dorosłam przekonałam mamę, że jeszcze nic straconego i wciąż może pracować i rozwijać się. Wyjście z domu jest zdrowe. Czy dziecko nie jest szczęśliwe, gdy jego mama jest szczęśliwa? Dla jednej mamy szczęściem jest zostać z dzieciątkiem w domu, a dla innej szczęściem jest móc realizować się jako człowiek, by dać przykład dziecku, że i ono w przyszłości może spełnić siebie, robić, co kocha i przy tym nie zaniedbywać rodziny, być odpowiedzialnym, dojrzałym. Najważniejsze jest przekazać dziecku, że wraz z założeniem rodziny nie dehumanizujemy siebie - wciąż jesteśmy ludźmi z pasjami, namiętnościami, pragnieniami, możliwościami.


Aniołowa rodzinka pozdrawia!
http://www.suwaczki.com/tickers/wff2jw4z5sam6zal.png
http://www.suwaczki.com/tickers/gyxwe6ydi0p526n8.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ciekawy temat
Ja pracuję na pół etatu Dlaczego? ponieważ na prawdę nie ma z kim zostawić Julii. Mąż w delegacjach moi rodzice pracują zawodowo a teściowa daleko.
Wracać do pracy aby (dosłownie) pracować na opiekunkę czy jest sens chyba nie.

Rozwiązanie na pół etatu jest dla mnie (na chwile obecną) idealne. Do pracy wróciłam gdy Julcia skończyła 2 latka, mąż gdy jest w domu opiekuje się córcią i od czasu do czasu moi rodzice na razie ten tryb się sprawdza co będzie dalej zobaczę.


http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście gdybym mogła sobie na to pozwolić finansowo,zostałabym z dzieckiem w domu jeszcze trochę,może do ukończenia 2 roku życia (wtedy powoli posyłałabym synka do przedszkola w mojej miejscowości). Wróciłam do pracy,gdy Staś miał 16 miesięcy; z jednej strony szkoda mi tych chwil spędzanych razem,z drugiej - cieszę się,że nie siedzę cały czas w domu,tylko robię coś innego. Po dniu spędzonym w pracy tęsknię za synkiem i czas spędzony razem jest...lepszy pod względem jakości :)
Ale,jak pisałam wcześniej,gdybym miała taką możliwość,zostałabym w domu jeszcze trochę.


https://www.suwaczki.com/tickers/qb3c3e5ewahdy8r5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Preszka

A gdzie teraz warto szukać pracy? W sensie, w sumie po 3 latach na macierzyńskim chciałabym wrócić do pracy, ale trochę nie siedzę w temacie ;/ mam doświadczenie w księgowości, biegły angielski i niemiecki - lepiej szukać na jakimś olx, pracuj czy może na portalach z ofertami włąsnie dla ludzi ze znajomością języków (w stylu linguajob.pl), jak sądzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gdzie chcesz znaleźć tę pracę? Jak rozmawiam z koleżankami, to w dzisiejszych czasach tłumacze też nie mają łatwo z pracą.

A matki zostają w domu z dziećmi, bo to jest najpiękniejszy czas i najlepszy wkład w wychowanie. Możecie mówić, co chcecie, ale nikt nie wychowa nam pod nas dziecko. Żadna praca nie jest warta tych chwil, chyba, że faktycznie musimy wracać do pracy. Ale to już inne pytanie...


J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

problemem jest to, że nawet jeśli matka chce wrócić do pracy po rocznym rodzicielskim to nie ma co zrobić z dzieckiem. Jeśli dziadkowie jeszcze pracują to pozostaje opiekunka na opłacenie której idzie cała pensja jednego z rodziców albo żłobek ale nie zawsze są miejsca. Trudny dylemat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie jest to przede wszystkim osobisty wybór matki, która właśnie taką, a nie inną decyzję podejmuje. Gdybym miała możliwość, też zostałabym z dzieckiem, zamiast pójść do pracy, bo dlaczego nie? Nikt nie może mi powiedzieć czy mam postąpić tak czy inaczej. Oczywiście praca dla mnie też jest ważna, więc po pewnym czasie powrót do niej byłby dla mnie jak najbardziej istotny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MiraLeo

Wróciłam, a w zasadzie poszłam do nowej pracy, jak syn miał 14 msc. Mały w żłobku, moja praca zaraz obok. Jednak długo w tej pracy nie zostałam, ze względu na godziny pracy od 9 do 17. Zanim wróciłam do domu zostawało mało czasu z dzieckiem, tylko kolacja, do kąpania i spania, a pracowałam też czasem w weekendy. Po pół roku zmieniłam pracę i teraz jest bardzo fajnie.
Finansowo jesteśmy na plus, bo w żłobku są dofinansowania i płacimy 350 zł.
I niby moglibyśmy zostawiać synka z dziadkiem, który mieszka blisko i jest na emeryturze, ale pomijając fakt, że dziadek też ma swoje sprawy, szkoda by mi było dziecka, bo zapewne siedziałby cały dzień przed bajkami. A w żłobku ma kontakt z innymi dziećmi, świetnie się rozwija, w wieku dwóch lat gada pełnymi zdaniami i opowiada co się działo, co widział, gdzie był...
Nie wiem, jak to będzie przy następnym dziecku, ale raczej też po macierzyńskim wrócę do pracy. Jednak ciężko by mi było usiedzieć w domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można to połączyć. Można pracować zdalnie albo zacząć budować własną firmę. Wówczas nikt nie będzie narzekał, że bierzemy wolne, bo dziecko choruje albo jesteśmy niewsypane, bo maluch zacząć ząbkować. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem mamą, ale rozmawiam z innymi mamami. Ostatnio wpływ na decyzje zawodowe matek ma 500 +. Jeśli kobieta dotychczas pracowała za najniższą krajową, to rzeczywiście powrót do pracy często nie jest opłacalny. Wiele razy słyszę: "Wiesz, wszystko sobie przekalkulowałam. Za przedszkole pierwszego dziecka muszę zapłacić, drugie musiałabym oddać do żłobka albo zapłacić opiekunce, bo nie mam z kim zostawić, do tego dojazd do pracy kosztuje, to przy moich zarobkach niewiele zostaje. To ja już wolę zostać w domu, zadbać porządnie o mieszkanie, męża i dzieci".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla niektórych kobiet powrót do pracy się nie opłaca - opiekunka, żłobek, przedszkole, problemy z dojazdami... Jeśli ktoś nie musi, to nie pracuje. Sama pracuję zdalnie, zajmując się dzieckiem. Jeśli nie uda mi się teraz znaleźć pracy, w której zarobię wyraźnie więcej niż kosztuje opiekunka i dojazdy, to zostanę z młodym w domu aż skończy półtora roku. Dopiero wtedy poślę go do żłobka i spróbuję znaleźć jakąkolwiek pracę na stałe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość aneczkia

Widocznie mogą sobie na to pozwolić, a zostawienie dzieci też swoje kosztuję i powrót do pracy. A nikt się nie zaopiekuję lepiej niż matka:)
Zresztą nie oszukujmy się w powrocie do pracy zazwyczaj nie ma też nic fajnego.

Najważniejsze by to była przemyślana decyzja jak zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sabciaXL

Moją córkę posłałam do prywatnego przedszkola [reklama usunięta] (jesteśmy z Tarnowa), gdyż jest ono blisko nas i bardzo fajnie się zapowiada. Nie wyobrażam sobie zostać w domu i nie pracować zawodowo - ale zadbałam o elastyczny czas pracy, aby w razie czego móc być z dzieckiem gdy mnie potrzebuje. Przebywanie z innymi dziećmi, zajęcia itp. zdecydowanie lepiej służą rozwojowi niż spędzaniu całego czasu z mamą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...