Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Panda Weranda

Czerwcątka 2014

Rekomendowane odpowiedzi

Oj jak mi smutno tak trochę, bo będę Was zaniedbywać :)

Bia
Kurczę, ciężko masz. Na zdjęcie patrzy się fajnie i z uśmiechem, ale pewnie Tobie nie do śmiechu. Mój T. miał dziś dwa razy uśpić Młodą i nie uśpił ani razu:D
Szkoda,że nie zagrasz na wiolonczeli, uwielbiałam w podstawówce wypady do filharmonii, chociaż ja nigdy nie uczyłam się gry na instrumencie oprócz dzwonków i fletu, no i może kiedys trójkąt:D
Japonia- nie lubię jakoś, ale może gdybym była, to zmieniłabym zdanie, piszesz, że ciekawa, inna, może i fajna.

Beacia
Selfie macie opanowane do perfekcji, pieknie wychodzicie, bo ja na takich okropnie :) a ja myślałam,że Iśka oczy ma Twoje.

Ania
Body Fifi dostał od dziadków? słodkie.Uśmiech ma Twój i jeszcze na zdjęciu z ciocią, to identyczny po cioci:)


http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b15nm2ajrl59g.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny! Mam nadzieje ze u Was wszystko ok :) u mnie super, intensywny dzien za dniem :D Fifi dzielny, drzemie gdzie sie da :D uzupelniam zdjecia na dropie :) pozdrawiamy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!
Iśka przebudziła się dzisiaj o 4 rano, chwilkę pogadała, ale na szczęście dosyć szybko sama usnęła, wiedziała że wyrodna mama do niej nie przyjdzie o tej porze hihih. Dzisiaj na śniadanie też wypiła mniej mleczka, 180ml, chociaż myślałam, że po wczorajszej skromnej kolacji pochłonie całą butelkę.

Ana
Jak tam w szkole? Dzieci pewnie ucieszone, że do nich wróciłaś? Małgonia też pewnie dzielnie daje radę. Dzisiaj ten "najgorszy" dzień z najdłuższym planem chyba, z tego co pisałaś "chrzest bojowy", więc później już będzie z górki!
Iśka jest bardziej podobna do I., ale ogólnie to taki mieszaniec "niewiadompokim" :D Dobrze, że nasz listonosz to kobieta hahah.

Ania
Fajnie, że się odezwałaś :-) Domyślamy się, że intensywnie czas spędzacie, więc się żywiołowo nie dopominamy o Twoją uwagę hihih :D Zdjęcia cudne, już też pisałam o nich wcześniej :-)

Polinka
Co tam u Was? Wszystko w porządku?

Werka
Mam nadzieję, że Iśka będzie raczkować, bo w końcu niektóre maluchy pomijają ten etap, więc zobaczymy. Na brzuszku leży sporo, podnosi się na wyprostowanych rączkach, czasami podniesie też pupę, ale nie potrafi tego zsynchronizować i nie pełza, obraca się tylko w swoim okręgu najwyżej o parędziesiąt stopni.

Blania
Oderwij się trochę od pracy i napisz do nas co nieco!


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS. Wasze maluchy też tak uwielbiają dentinox? Iśka się oblizuje co najmniej jak po pączku z marmoladą :D Szkoda, że można smarować tym tylko 2-3x dziennie... :D


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jedno :-) Pamiętacie moje jesienne łysienie jak Wam o zakolach pisałam itp? Na dropa wstawiłam to co zrobiło z moimi włosami siemię lniane - prawie codziennie dodawałam i dodaję do jednego posiłku. Na razie to wygląda śmiesznie, ale urosną... :-)


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny! Ile Wy piszecie! :D

W Galerii Katowickiej byłam w sumie tylko żebym sobie przypomniała jak się pracuje i żebym zdobyła pierwszy poziom potrzebny mi do awansu, który czeka na mnie tu, w Zgorzelcu.

W końcu coś wrzucę na dropa, ale jeszcze nie wiem kiedy ;p

Ciężko nadrobić Was przy takim tempie dodawania przez Was postów! :D Chciałabym jakoś odnieść się do tego co piszecie, ale nie ogarniam :D

Ostatnio Gośka wypadła mi z wózka. Nie wiem jak to zrobiła, ale potem był oczywiście ryk. Bardzo się przestraszyłam. Starałam się odwrócić jej uwagę przez zainteresowanie czymś innym i przestała płakać, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że bardziej się wystraszyła (szczególnie widząc moją reakcję) niż ją bolało. A teraz jak ją usypiałam (wyjątkowo na rękach) to wydawało mi się, że czuję pod palcami guza na czole. Tyle że spadła centralnie na czoło, a ten guz jest jakby z boku czoła, ale nie na skroni. Może mi się zdawało, ale wymacam tą główkę znowu jak się obudzi.
Upadek był jakiś tydzień temu i nic po nim złego się nie działo. Uważnie obserwowałam Margo i zachowywała się zupełnie normalnie.
Ale strachu było, nie ma co...

Też macie buntownicze dzieci? Gośka zalewa się łzami jak zabraniam jej wkładać palce do kontaktu i nie pozwalam jeść kabli :D


http://www.suwaczki.com/tickers/l22npx9immnk2xo8.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/cbprb2019hzn8nho.png[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem załamana. :( Noc ok, spokojnie, bez bólu brzucha, ale dziś... na mleko wrzeszczy. Po 2h jęczenia o jedzenie, o 9:00 w półśnie wypił 120ml, niestety potem to zwymiotował podczas jedzenia deserku. Od tej pory do teraz darł się i wył. I już nic nie chciał, ani wody, ani mleka, ani marchwianki, ani z łyżeczki czegokolwiek. Odpadł łkając z wycieńczenia. Więc dziś bilans jedzenia i płynów to 0 ml i 3 tabletki przeciwbólowe dla mnie.


http://www.suwaczki.com/tickers/tb739vvj2mx19c44.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poniedziałkowe Dzieńdobry !
Co to był za dzień. Pisałam Wam, że chciałabym się wybrać na jakąś wycieczkę. No i spontanicznie.. dzwoni do mnie siostra o 10:00 czy jedziemy do ZOO. To był najgrzeczniejszy Dominikowy dzień ever. W ZOO siedział w wózku i nie wiedział o co kaman, więc wolał to przemilczeć ;) Potem poszliśmy do niedawno otwartego afrykarium - tam miał ten zaszczyt być noszonym na rękach. Jakie to moje dziecko było szczęśliwe!! Oczywiście na dropie tego efekty. (nareszcie mamy wspólne zdjęcia!) Wróciliśmy pod wieczór, ale wstąpiliśmy jeszcze do siostry na piwko. Dominik bawił się prawie 3h. W Domu byliśmy około 22:00 Myślałam, że mi dziecko podmienili, za nic nie chciał się położyć spać. Ale w nocy oczywiście wrócił do siebie;) Chyba musimy częściej robić jakieś wypady, no, albo się przeprowadzić, może mu to miejsce nie służy;)
No a dzisiaj @ przyszła. Po 73dniach.

Buziaki dla forumowego tancerza- Roberta!

Marcosia, dla świętego spokoju mogłabyś przejść się z nią do lekarza, zawsze to jakoś lżej na duszy, jak się usłyszy, że wszystko ok. I nie martw się, nie jesteś sama, nawet nie wiesz ile już tu było upadków;) U nas sprawa z kablami i gniazdkami wygląda na tyle inaczej, że płaczu nie ma. Ale za jakies 30sekund znów buszuje przy gniazdku.

Beacia, mam to samo!!!!!!!!!! :D Już też miałam Wam wstawić takie foto!! Tyle tylko, że na raczej nigdy włosów nie spinam, chociaż jak wychodzę z domu, to jeża muszę przyklepać żelem, albo lakierem do włosów :P Iza na dropie prześwietna! Modelka z niej rośnie, że nie mam słów, już wie jak dobrze zapozować :P

Ania, baw się dobrze i ciesz rodzinką póki tylko możesz, my tu na Was poczekamy, nic się nie martw:D Filip oczywiście cudowny, jak to Filip!!!!! :)

Anaa, to pobudkę miałyśmy o podobnej godzinie;) Mam nadzieję, że miło spędzasz czas w pracy!! Nie martw się, rozumiemy, że teraz będziesz miała mniej czasu, ale na pewno tu o Tobie nie zapomnimy! :) Ale czekamy na recenzję z pierwszego dnia pracy:) Zdjęcia zimowe piękne!! Ile śniegu u Was! A jaka Małgosia zadowolona jak poznała śnieg :)

Bia, nooo, to widzę, że Piotruś wykończył tatusia do reszty :D Taki mały, a takie zamieszanie ;) A co do mleka, może by spróbować po konsultacji z lekarzem jakieś inne skoro Piotruś tak źle je toleruje? Moja teściowa za to mówi do Dominika za wiele. Wczoraj mówi do niego: "Zacznij nareszcie coś mówić, opowiadaj, gdzie Ty byłeś, Mamo, dlaczego on jeszcze nic nie mówi? Umiesz mówić chociaż mama?" Bla bla bla, nie wytrzymałam i mówię: "No jasne, już mówi całymi zdaniami..." Grrr i tak źle, i tak nie dobrze
Oj, teraz przeczytałam świeżego posta, Bia, idź Ty do lekarza :( Oboje się wykończycie:(

Werka, No nareszcie!! Zdjęcia śliczne!!! Maksio widzę też szczuplasek i to jaki śliczny:) Tylko... proponowałabym obniżyć łóżeczko :D U nas 3 dni po obniżeniu Dominik pierwszy raz wstał, więc nie zwlekajcie za długo;) A "jedzenie" łóżeczka oczywiście i u nas, hmm, chyba z drzewa orzechowego :P Mąż się obraża na jakąś minutę- Ten to jest jednak fajny chłopak;) Ba, nawet nalezy do tych, co może przyjść z kwiatami po pracy, zupełnie bez powodu:)

Monia, choć po czasie, ale i ja przesyłam moc najlepszych życzeń dla Aaronka!

Nicca, ostatni raz wracam do świecowania :P Zdziwiłam się, że o tym nie słyszałaś, bo ja to "cudo" kupiłam w aptece. Ale skoro nie znasz, to dobrze, teraz szybko zapominaj i nie wpadaj na taki głupi pomysł jak ja:P

Mamy wstających/raczkujących dzieci - czy Wy też ściągacie je z telewizora 50 razy dziennie? Mój sobie upatrzył stolik z telewizorem, albo dużego kwiata - benjamina, który już miał 3 razy lądowanie na panele. A dzisiaj na topie jest wyciąganie butów z szafki. Na nudę to ja narzekać nie mogę:)


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j1bbpduq4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(uwaga, mój ulubiony temat :D)

Wiecie co...
ja wiem, że to będzie coraz gorzej... ale... jak zmieniałam dzisiaj pieluchę z grubszą zawartością swojej pierworodnej, to autentycznie bym puściła pawia... :D Wczoraj na obiad jadła spaghetti i chyba nie dam jej więcej (rossmannowy słoiczek od... 4mca!) :D Fakt faktem wyrzuciła z siebie zaległą zawartość, mam nadzieję, że to koniec pojedynczych cochwilowych bobków :D

Gadzina śpi, ja później zumbuję, a że poniedziałek to I. ma wolne, więc wykorzystuję czas na fo, bo wieczorem nie będzie kiedy :D

Marcosia
A to do Zgorzelca na dłużej się przenieśliście? Czy wpadliście "po awans" :D i wracacie? Wierzę, że najadłaś się strachu jak Ci się Małgosia wymknęła z wózka... A guz może być też od jakiejś zabawki, nie pierwszy nie ostatni :-)
Iśka się jeszcze specjalnie nie buntuje, ale to raczej tylko dlatego, że sama się jeszcze nie przemieszcza, więc nie wie że świnki w ścianie i kable mogą być interesujące.

Bia
Może strzykawką dałoby radę Piotrusia nakarmić?? Bo może być już z jednej strony taki głodny, że go brzuszek boli, a z drugiej wszystkiego nie chce... :-/

MamaŁobuza
Do ZOO się przeprowadźcie :D Dominikowi może się "nudzi" w domu i potrzebuje innych opcji rozrywkowych hihih. Zdjęcia świetne! I po raz kolejny piszę, że nie wiem co tam jest tłustego w tym Twoim mężu :-) Normalny facet :D
A na jeżyka lakier do włosów i stara szczoteczka do zębów daje radę! Tobie same z siebie zaczęły odrastać?
Nasz telewizor w razie rozpoczęcia przemieszczania się jest na tyle wysoko, że go na szczęście nie dosięgnie, ale myślę, że ciekawy będzie np. biokominek, w którym są kamyczki... a na szafy przesuwne planuję kupić zabezpieczenia.


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beacia, i dopiero teraz czujesz, że masz już dość? :P O rany, ja już od dawna zatykam kinol, bo źle mogłoby się to skończyć:P A to, że się młodemu w domu nudzi to wieeem, ale nie zamieszkam na podwórku;) Ale w zoo... czemu nie :D Z włosami grubsza sprawa, stosowałam 5 różnych rzeczy (wyłączając zdrową dietę :P) i nie wiem co pomogło. Ale wygląda to przezabawnie^^


http://www.suwaczki.com/tickers/82doj44j1bbpduq4.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość żaba86

Witajcie :) hmm gdyby przyszło mi czytać te wszystkie strony....czyli jakieś 1217 musiałabym chyba w ogóle nie spać....chociaż i teraz od prawie 8 miesięcy nie mam zbytnio okazji :/ Jestem tu nowa Ja i Natalia 20.06.2014 : ))) po ciężkich przeszkodach pojawiła się i jest z Nami prawie od 8 mies. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkiego najlepszego dla Robercika! :))))

MamoŁobuza - świetne zdjęcia! Ja nie wiem, jak patrzę się na Twojego synka przystojniaka to on taki uśmiechnięty :) jaki z niego Łobuz ;) chociaż ma takie iskierki w oczkach :))) Bardzo ładnie Ci w tych wloskach, wyglądasz bardzo mlodziutko :) zazdroszczę Ci że mąż przynosi Ci kwiaty do pracy, no ale mój też jest dobry dla mnie :))). Łóżeczko od 2 tygodni juz jest obnizone bo skubaniec zaczął stawać :).

Beacia - te odrosty wyglądają superasnie :) mojemu starszemu synkowi spodobalaby się (lubi mieć postawione włoski). Zobacz jakie ostatnio Iza zrobiła postępy w rozwoju, już niedługo będzie latać po chałupie :))) Gratuluję mega kupy; )

Ania i Anaa - czekamy na relacje :)

Żaba - witamy Cię:) Jesteś pewna że chcesz się do nas przyłączyć; )? Napisz coś w skrócie o ciąży i swoim dzieciaczku

Dzisiaj Maksiu zaczął sam siadać :)))) No nareszcie:) znowu mnie duma rozpiera:))))


http://www.suwaczki.com/tickers/sbe251pzkrye3etd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kq98nmtk1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ugh. Piotruś zjadł tylko słoiczek szpinaku z ziemniakami i dodatkiem połowy żółtka i wypił 70 ml mleka i 160 ml mleka z łyżką cukrowanej kaszki bananowej - ale mleko w obu wypadkach tylko przed snem, w półśnie. Byłam u pani doktor i umówiłam się z nią, że nas przyjmie jutro nawet, jeśli miejsc nie będzie. Prawie się u niej popłakałam. W ogóle się nie trzymam już. :( Mój AJ zwolnił się z pracy, by nam pomóc, ale jutro musi niestety iść. Nie wiem, jak dam radę sama, chyba w desperacji odezwę się do teściowej z prośbą o pomoc, ale tak bardzo nie chcę się jej w takim stanie psychicznym pokazywać... trudno będzie mi się przemóc.
Piotruś był dziś szczęśliwy tylko z 15 min po zjedzeniu szpinaku, poza tym ciągle jęczał i płakał, nie wiem, czy tylko z głodu, czy może go brzuszek bolał. :(


http://www.suwaczki.com/tickers/tb739vvj2mx19c44.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bia - wiem że jest Ci ciężko. Dobrze że jutro umowilas się do lekarza. Niech w końcu wykryja co dolega Twojemu synkowi, żebyś w końcu mogła odetchnąć patrząc się na szczęśliwego synka. Myślę że był pewnie głodny bo z jakiegoś powodu nie może przyjmować pokarmu, pewnie go coś mocno boli. To jest dobry pomysł żeby skorzystać z pomocy tesciowej, żebyś miała jakieś wsparcie. Każda mama byłaby w takim stanie w tej sytuacji i nie ma co się wstydzić. Trzymaj się Kochana, trzeba wierzyć że może już niedługo będzie lepiej :).


http://www.suwaczki.com/tickers/sbe251pzkrye3etd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/atdci09kq98nmtk1.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziewczyny piszę jedną ręką, CZEŚĆ. na drugiej po prawie godzinnym ryku utuliłam małgosię:(
poszła spac też z płaczem, ale niedługim, bo byla bardzo zmęczona. spała 30 min i ryk. na rece ryk, zabawki ryk, u T. ryk. dałam wodę, otworzyłam okno, bo wydaje mi się,że gorąco, wzięłam pduszkę na ręce i tak jak za noworodkowych czasów bujałam, bujałam, nie dawałam za wygraną bo widz,że śpiąca, że oczy trze, śpi. boję się ją odłożyć :(


http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b15nm2ajrl59g.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bia, w jakimś stopniu łącze się z Tobą w bólu. U nas Ola odrzuciła wszystko co nie jest mlekiem mamy. A tak pięknie nam szlo rozszerzenie diety. I nagle buch nie je nic. Zaczęło się od wody. Myślałam że przestała jej smakować więc kupiłam soczki. Soczkami pluje dalej niż widzi, a woda jest nadal dobra ale na dwa trzy lyki i koniec. Nie ma mowy o sloiczku, czy o kaszce. Zastanawiam się czy jej to mleko modyfikowane na.którym robie Kaszkę nie leży. Nocki....budzi mi się raz ale ja mam taki problem, że jak mnie coś ze snu wyrwie to już koniec spania. Wiec dziś w nocy spałam dwie godziny. Dziś to ledwo kontaktowalam. A Ola ciągle ma problem z qpką. I znów mi płakała z bólu. Lekarka kazała przyjść jak do końca tygodnia się nie poprawi. Co do wychodzenia na chwilę. To jak czytam że dziewczyny wychodzą na jakieś spotkania, ćwiczenia itd to po prostu zazdroszczę. U mnie to niemożliwe. juz tak się cieszyłam że ładnie je, bo wszystko smakowało, miałam nadzieję że chociaż do głupiego sklepu będę mogła sama wyjść ale się Oli odwiedziło jedzenie. jeszcze ciągle jest tak że wszyscy są fajni ale jak mama jest obok, więc nie mam szans na chwilę dla siebie. Ale ja to mało ważne, gorzej że widzę że mi się dziecko męczy. Pojęcie juz nie mam co blokuje. Wszystko poodstawialismy, a nadal boli i płakać mi się chce z bezsilności. Widziałam też kropkę na dolnej trójce. Ale Ola nie da sobie w buzię zajrzeć, mam wrażenie że ciągle się boi, że coś będzie musiała zjeść. Codziennie coś próbuję podać i codziennie nie odnosi to skutku. Bierze na język, sprawdza i zamyka buzię, na siłę nie będę pakować, żeby się traumy nie nabawił. No nic wizja karmienia do 18rż...


http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn15puz0w91q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć jeszcze raz już na spokojnie, leży w łóżeczku, trochę się rzuca. Bałam się własnie tego,że rozłąkę może odbijać sobie w nocy.
Wierci się :( Bo zganiam na to, Cały dzień, grzeczna, babcia zadowolona. Małgosia nie płakała, jadła jak zawsze i spać chodziła bez problemu. Co prawda druga drzemka tylko 40 min, więc wieczorem myślę sobie, szybko zaśnie i już na całą noc :( niestety. Jeszcze myślę o brzuchu, bo puszcza bąki i nie było dzisiaj kupy, no ale wczoraj trzy dorodne i czasem tak już bywało, myślę też o zębach, bo zaczęła się znowu trochę ślinić i rączki wkłada częściej. Ojej!


http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b15nm2ajrl59g.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bia
Wcale Ci się nie dziwię,że się rozklejasz, bo ja po dzisiejszym ataku płaczu i strachu,że tak przeżywa popłakałam się razem z nią. Widziałam zmęczenie, widziałam chęć spania a płacz non stop, nie kwilenie tylko PŁACZ.
U Was to najgorsze te wymioty, dlaczego? Nie umiem nic na ten temat Ci powiedzieć, dobrze,że idziecie do lekarza, może coś zaradzi no i dobrze,że dzisiaj zjadł co nie co. SIŁY CI ŻYCZĘ.


http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b15nm2ajrl59g.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze zanim nastapiło usypianie i noc, to taka byłam happy po pierwszym dniu pracy i chciałam z radością go Wam opisać, a tu taki zonk.
Korzyść z pójścia do pracy - mało czasu na jedzenie :D
Dzieci przeszczęśliwe, gdyby mogły, to byłyby ze mną non stop. Gdzie ja tam one, strasznie to miłe :) Starsze chłopaki poczęstowali mnie kawą (jak już miałam dyżur w internacie) i poplotkowalismy trochę :) Fajnie, na prawdę fajnie jest wrócić do pracy. Jutro inna szkoła, inne dzieci. Juz nie mogę się doczekać.
Wróciłam z pracy 16.40 a o 17.30 spotkanie u Adasia odnośnie komunii. Wysłałam T. chociaż sprawy bardziej kobiece, szycie alb i zdejmowanie miary. Ale tyle nie byłam z Małgo,że mówię, nie mogę cały dzień być poza domem.
Ona jak weszłąm zareagowała jakoś tak normalnie, szykowałam się na bardziej spektakularne powitanie :) A tu tylko zwykły uśmiech i sprint. Natomiast potem nie dała się nikomu wziąć na ręce, tylko mamunia :)


http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b15nm2ajrl59g.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie działa mi koleyna litera w alfabecie po i, więc będę pisać "y" zamiast tey następney. Ciężko się czyta, ale zawsze coś.

Heloł! Strasznie współczuyę Wam przeboyów z dzieciaczkami :(
Mówicie, że nieyadki z Waszych maluchów. Powiem Wam, że Margo też zaczęła gorzey yeść. Nie wypiya całey butelki mleka i zostawia część obiadku czy tam kaszki. I gorzey śpi. Za cholerę nie chce zasnąć w łóżeczku! W wózku muszę yą buyać.
(z tym "y" czuyę się yak yakieś emo ;p)
Co do kupy też rzadziey robi.

Beacia - uśmiałam się z Twoyego prawie wymiotowania - też czasem tak mam :D
Zgorzelec (lub Zgol dla mieyscowych) teoretycznie dla awansu, ale zobaczymy co będzie daley.

MamaŁobuza - 73 dni od @ do @?? I nie bałaś się, że nie przychodzi wcześniey? Nie poszłyśmy do lekarza, bo wszystko było ok :D
A ten niby guz na czole to nie był guz. Ubzdurało mi się.
A co do wszędobylskiey pełzaczki to tak: wciąż muszę mieć yą na oku. Masakra :D wszystko ciekawe!

cześć Żaba!

Buziole dla Robsonka!


http://www.suwaczki.com/tickers/l22npx9immnk2xo8.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/cbprb2019hzn8nho.png[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beacia
Super fryzura :D Powiem Ci,że u mnie podobnie tylko mniej zagęszczona i jasne cienkie więc mniej widoczne:D Cieszmy się,że nam odrastają. Ja nic nie stosowałam.

MamaŁobuza
Masz sposób na Dominika :) Tak jak Werka pisała samo szczęście na jego buźce. To masz orzech do zgryzienia - zająć go co dzień, żeby był taki szczęśliwy, nie lada wyzwanie :D

Ania
Ciesz się, zdjęcia oglądam, na relacje czekamy, chociaż po powrocie meblowanie domu, to znowu mało czasu :)


http://www.suwaczki.com/tickers/ex2b15nm2ajrl59g.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bia, a robiliscie Piotrusiowi badania czy ma w pełni drozny układ pokarmowy. Bo czasami się zdarza, że dziecko rodzi się z taką błona która nie pozwala pokarmowy swobodnie przemieścić się z.żołądka do dwunastnicy. I wtedy dziecko bardzo mocno ulewa, nie przybiera na wadze, nie chce jeść. Tak piszę, bo znam taki przypadek. Wystarczyło chirurgicznie tam udroznić i po kłopocie.


http://www.suwaczki.com/tickers/961lwn15puz0w91q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...