Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Panda Weranda

Czerwcątka 2014

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie Mamusie!
Bardzo przepraszam za tak dluga nieobecnosc ale ciagle cos mi przeszkadzalo w znalezieniu czasu nawet na czytanie. Przyznam ze nie wiem co dzieje sie na forum ale mam nadzieje to nadrobic. Moj Bartek jest na piersi w niedz skonczyl 6 tyg wazy 6100 i mecza nas kolki ale jest wspanialy i usmiechniety. jutro idziemy na szczepienie ale ciagle sie zastanawiam na co i jak szczepic..
Obiecuje juz bywac codziennie na forum. Pozdrawiam Goraco


http://www.suwaczki.com/tickers/74dip07w1214dvx7.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie wieczornie!
Ciężko wygospodarować więcej czasu na dłuższy wpis, więc muszę się bardziej zmobilizować do bycia na bieżąco z pisaniem :)
Macie tak cudne bobaski, że nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia!
Powiem Wam, że wyprałam ubranka Małej w Persil Sensitive, miałam próbkę ze szpitala i jestem szczęśliwa, bo nic jej nie jest, więc mogę spokojnie kupić całą butelkę żelu, trochę ubolewam że nie ma z tego kapsułek, no ale trudno.
Chyba po skoku rozwojowym Iśka przestała mieć problemy z ulewaniem! Czasem jej się ciut ciut jeszcze zdarzy, ale jest nieporównywalna różnica z tym co było wcześniej, szczególnie że naprawdę sporo je. Zastanawiam się ile jeszcze będę w stanie karmić piersią, bo ona ma coraz większe potrzeby, a u mnie pokarmu coraz mniej. Dla przykładu o 17 skończyła cycowanie i niedługo po tym zaczęła marudzić, po wypróbowaniu wszelkich metod uspokojenia zrobiłam jej butlę z mm i wyduldała niemalże 120ml, a było to po godzinie 18...

Sprawdzanie łączności.
Mycha ma tzw. oko szpiega :D Nie otwiera tak oczu jak pisałyście, otwiera tylko pół jednego na przykład jak zatrzymuje się wózek albo wchodzimy do sklepu/klatki schodowej. Czasami też zezuje, wcześniej się zdarzało rozbieżnie, teraz znowu do środka jednym okiem, ale na szczęście rzadko, bo przerażająco to wygląda.

Papierosy
Nie mnie oceniać czy ktoś pali czy nie, to sprawa indywidualna każdego. Kiedyś na studiach popalałam, na zasadzie "na imprezach" i tyle... Moja mama pali 2 paczki dziennie, mój tata paczkę, teściowa też kopci. Dla mnie to po pierwsze śmierdzi nieziemsko, zawsze po wizycie u nich mam prześmierdnięte ubranie, włosy, torebkę, no dosłownie wszystko. Po drugie, trochę dla mnie niepojęte jest to jak można wydawać tyle $$$ na takie śmierdziejstwo i po trzecie na własne żądanie się tak truć. Sorry że piszę tak dosłownie, ale ja tak to widzę. Wiadomo, że z uzależnieniem od tego świństwa ciężko walczyć, ale dla przykładu moja babcia rzuciła palenie po ponad 40 latach, więc można.

Blania - dziwne z tym brakiem miejsc, może gdzieś indziej będą mogli zaszczepić? I co tam dziadek wytworzył?
Pati - niezła akcja ze zdjęciami, ale miałaś szczęście z tym papierem :) Na czym oni to drukują, że te zdjęcia takie drogie?? Mycha nie ma blizn po wkłuciach, nie spotkałam się z takim czymś też.
Bia - super pierwsza "kąpiel" w morzu Pulpeta! Już widzę jak niektóre "matki polki ciepłolubne dzieciokrzywdzące" by Cię za coś takiego zlinczowały, bo przecież raz że woda w naszym morzu zimna, dwa że jakich to tam bakterii nie ma! :D Na szczęście nasze forum jest normalne i mamy normalne Mamy :D
Dziubala - moja Mycha jest już mniejszą terrorystką, chyba się w miarę dotarłyśmy i dogadałyśmy :) Jak tam rozrywka z całą trojką w domu?
Magiee - witaj na forum Czerwcątek :) Mycha zniosła szczepienie bardzo dobrze, nawet bardzo nie płakała, tyle co przy wkłuciu, później się przytuliła do mamy i już było dobrze. Niedługo po temperatura jej się wahała od 37 do 37,5 ale pielęgniarka powiedziała żeby do 38 nic nie robić bo organizm sam sobie poradzi. Przy większej temperaturze poleciła paracetamol w czopkach, nie wiem jak będzie u Ciebie, bo tam czopek jest od 5kg i to jest najmniejsza dawka, Mycha ma 4800g i powiedziała że już spokojnie mogę podać, może Tobie polecą coś innego.
Werka - ja na pneumokoki będę szczepić jakoś przed 1 rokiem życia, wtedy jest taka dłuższa przerwa w innych szczepieniach.

Mycha padła o 20.30, bo w zasadzie cały dzień nie spała nie licząc dwóch drzemek po 10 minut, wieczorem już ją ledwo wykąpałam bo się tak darła ze zmęczenia :) Po kąpieli trochę possała cyca i usnęła. Trochę na główce zaczęła nam się łuszczyć skóra, taka sucha. Nie wiem czy to początek ciemieniuchy czy coś... W razie czego profilaktycznie jej dzisiaj umyłam główkę ziajką do ciemieniuchy, którą też miałam w próbce ze szpitala.

No to się rozpisałam...
Zerknę jeszcze na tą stronkę Hippa i zbieram się spać, bo jak Mycha śpi to trzeba to wykorzystać :)


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marcosiaa

Emisia - witamy wiec ponownie. Super ten Twoj superbohater ;) jak nic przymierza sie do ochraniania swojej mamusi ;) i spory z niego klusek po wadse sadzac, a wcale nie widac! Tylko pucki ma jak moja ;)

beaciaW - no pieknie, ze juz zapominacie co to ulewanie! Nam tez sie rzadko zdarza. Czasem sobie tylko rzygnie, ale niewiele. Kazdy taki incydent porownuje do pierwszego wielkiego chlusniecia i zawsze jestem szczesliwa, ze takie samo jej sie juz nie zdarzyło.
Co do łuszczącej się skóry - jak niedokładnie wyczeszę Gosi główkę, to następnego dnia znajduję właśnie takie maleńkie placki z suchą skórką. Ale zdrapuję to paznokcie. To samo zdarza się jej mieć na brwiach. Staram się nie dopuścić do powstania ciemieniuchy poprzez dokładne wyczesanie główki. Robię jej wręcz mały peeling szczotką.

Dobra, zmykam spać , bo już mąż do mnie przyszedł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Emisia to moj majac rowno 3 m. i wazy 6300 wiec twoj bobas duzy:) a ubranko zaje...fajne:)
Wiecie co....ja to w szpitalu najwiecej dostalam gazetek do poczytania:) a w tych paczuszkach dali mi pampersy i wode :/


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór :)

Zaglądam teraz, bo w ciągu dnia nie ma kiedy, tzn. nawet byłoby kiedy, bo Jasiek więcej śpi (ale mu się odmieniło ;)), ale wtedy czas spędzam ze Starszakami, korzystam póki jeszcze chcą mojego towarzystwa :D, a w dodatku w sobotę jadą na obóz, to się nimi teraz nacieszę :)

Werka, ja szczepiłam tylko 5w1, skutków ubocznych nie było. Jak planowałaś szczepić 5w1 + żółtaczka, to i tak jak 6w1, tyle, że więcej zapłaciłaś za szczepionkę. Głowa do góry, nie wszystkie dzieci źle znoszą tę szczepionkę. Ja już nie czytam o skutkach poszczepiennych, bo musiałabym w ogóle ze szczepień zrezygnować.
Na pneumokoki nie szczepię, jeśli miałabym to zrobić to po 2rż.
Super, że zszedł Ci „schodek” dzięki wysokim gaciom :D. A jak długo je nosisz?

Mamuśka, faktycznie 5 tygodni bez dziecka to sporo, więc pewnie jesteś mega stęskniona. Ja najdłuższą przerwę miałam raz 2 tygodnie, a tak to po tydzień do 10 dni. Dzieci też sobie odpoczywają od rodziców ;)
Jeszcze nie zdecydowaliśmy gdzie pojedziemy. Pod uwagę bierzemy Karpacz, Białkę Tatrzańską i Istebną, ale w tym tygodniu musimy coś wybrać, a tu nawet dzieci mają dylemat :D

Emwro, Jaś od kilku dni też się ślini. To nie ząbkowanie, tylko po prostu fizjologia, wytwarza im się ślina, a nie umieją sobie z nią jeszcze radzić.

Magiee, witaj na Czerwcówkach :)
Co do szczepień, to jak pisałam wyżej Werce, Jaś jest zaszczepiony na razie 5w1, bez żadnych dodatkowych wkłuć, bo będę szła takim trybem jak przy starszych dzieciach i jak nam doradzała poprzednia pediatra (obecna lekarka też jest tego zdania), czyli jak najmniej szczepień na raz i jak największe przerwy między nimi. Na następnej wizycie Jaś będzie zaszczepiony tylko na żółtaczkę. Tą 5w1 zniósł bezproblemowo, zobaczymy jak będzie z następnymi.

Bia, Jasiek miał pobieraną krew z wierzchu obu dłoni ale blizn nie ma. Za to długo miał siniaki (pewnie żyłki mu pękły), które zeszły w końcu po miesiącu.
Świetny Pulpet nad wodą :)

Pati, ale numer z tymi zdjęciami! Dobrze, że po 9 szt. skończył się papier. Czyli na przyszłość trzeba najpierw pytać po ile 1 zdjęcie, żeby potem fortuny nie zapłacić ;)

Blania, Marcosia, jak palicie, to nie karmcie dzieci piersią! Gdy matka pali i karmi, to substancje toksyczne i rakotwórcze zawarte w papierosach przedostają się do mleka matki, które potem dostaje dziecko. Tak więc paląc i karmiąc szkodzi się dziecku! Sama nie palę ani nikt mojej rodzinie, ale czytałam o paleniu z ciekawości i byłam w szoku jak się dowiedziałam, że wypalenie tylko 1 papierosa powoduje uwolnienie około 4000 substancji, wśród których ponad 40 to substancje rakotwórcze (!!!) i to wszystko spija potem dziecko :(. Dlatego paląc papierosy i karmiąc niemowlę trzeba mieć świadomość, że karmi się dziecko substancjami toksycznymi zawartymi w papierosie. Jak poczytacie na necie to zobaczycie też, że dzieci palaczek częściej chorują niż ich rówieśnicy, łatwiej i szybciej łapią infekcje, częściej występują choroby takie jak zapalenie ucha środkowego, bakteryjne zapalenie opon mózgowych, choroby układu oddechowego, i częściej chorują na raka w życiu dorosłym. Mam nadzieję, że podziała to na Waszą wyobraźnię i Dzieciaczki nie będą pić takiego toksycznego mleka. Sorry, że tak dosadnie, ale mnie akurat razi paląca matka i szkoda mi tych maleństw, które palą biernie :(

Ancia, mam nadzieję, że będziesz tak zadowolona z wizyty u tego gastrologa jak ja.

Blania, a co do fasolki, to od razu ją zamroziłaś, czy wcześniej blanszowałaś?
A jak nie ma terminów na szczepienie do końca miesiąca, to się nie przejmuj, im dziecko starsze do szczepienia tym lepiej :)

Cyranka, słodki Dominiś :)

Monika, zapisałam się do Klubu Maluszka Hippa. Ciekawe co mi przyślą :D

Emisia, witaj po dłuższej przerwie :). Widzę, że Bartuś przybrał na piersi ponad 2 kg w ciągu 1,5 m-ca, wow!
Powodzenia na szczepieniu.

Beacia, ja już 2 prania rzeczy Jaśkowych zrobiłam w kapsułkach Vizir Sensitive i na razie nic mu nie jest. Więc jak chcesz Sensitiv to polecam ten Vizir :)
Rozrywek z 3 dzieci mi nie brakuje :D, wesoło jest :D, ale wkurzające momenty też są, bo dzieci idealne nie chcą być, nie wiem czemu, haha :D



Idę spać bo już po północy.
Dobrej nocki :)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszę do Was nocnie, bo czekam aż Mycha uśnie po karmieniu, a to z tego co widzę może potrwać. Nic dziwnego po 6,5h snu, ja zdążyłam wstać wcześniej i się odessać, bo mało brakowało a prawy cycek by mi eksplodował...

Dziubala - a widzisz, myślałam że te kapsułki Vizir są do delikatnych ubrań, zmyliła mnie nazwa "Vizir Sensitive Clothes", teraz jak napisałaś to jeszcze doczytałam na necie i jest że też można używać dla niemowląt tak więc na pewno kupię bo wolę kapsułki od żelu, nie wspominając o proszkach. Nie wiem skąd znajdujesz w sobie energię dla 3 chłopaków :D

marcosia - też codziennie wyczesuję łepetynkę, ale robię to dosyć delikatnie. Na razie wygląda mi to po prostu na suchą skórę, niestety mamy też bardzo twardą wodę w kranie i pomimo tego, że mamy zamontowany filtr zmiękczający to dla takiego maluszka i tak jeszcze może być za twarda. Poza tym jeszcze zarówno ja i I. borykamy się z suchą skórą chociaż teraz z tym filtrem z nami jest lepiej :-) A skóra naszych maluszków jest strasznie delikatna, zauważyłam że niewiele potrzeba żeby zszedł naskórek i zrobiła się czerwona więc staram się dosyć delikatnie z nią obchodzić.

emisia - ubranko naprawdę czaderskie :-) Ze szczepieniami chyba każda mama ma dylemat co i jak, no ale jakąś decyzję w końcu trzeba podjąć.

Oj, zanosi się na długie usypianie, bo słyszę coraz głośniejsze marudzenie :-/ Na razie jeszcze twardo czekam, bo wiem że Mycha vel Terrorystka mnie sprawdza i jak jej się pokażę teraz na oczy to koniec :D


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

beacia - może posmaruj czymś główkę?

Ja się męczyłam z tą ciemieniuchą, chociaż nie jestem pewna czy to to było, może początki. Oliwka nie pomogła nic a nic, a dodatkowo jeszcze bardziej główkę wysuszyła. Pomogła wazelina. Fakt, że nie mogę jej dokładnie za pierwszym razem zmyć, nie wiem czy dodatkowo nie zatka skóry. Ale te suche płaty poschodziły i dodatkowo skóra się nawilżyła. Zobaczę za jakiś czas. Kupiłam zapobiegawczo szampon musteli w piance, tzn. idzie dopiero do mnie. Ciekawe czy takie cudo jak piszą.

Czy u Was też chodzą z "wizytą środowiskową?". Na szczepieniu pielęgniarka pow.mi, że jak Damian skończy 2 mce przyjdzie na przeszpiegi ;)

Zawiesiłam temu Ancymonowi szachownicę czarno-białą nad przewijakiem (mam półkę). Jak on ją czyta! Od lewej do prawej i na odwrót. Osiem kwadratów. Jest zachwycony! Gada z nią, uśmiecha do niej. Już kilka razy płacz się uspokoił jak na nią spojrzał.

Waga. Patrzę na tego chomika i nie wiem czy się nie przekarmia. Wyszliśmy ze szpitala z wagą ok. 2700, po 2mcach ma ok.5300, czyli przybrał mi 2600. Jego buźka to same poliki i podbródek.
Pewnie tak to widzę, bo był chudzinką niesamowitą, szczególnie właśnie na buźce.
Tatko mój niedowierza, że na samej piersi tyle przybiera.

Wyczytałam, że chyba ok.6-8tyg laktacja się normuje czyli nie ma aż tak wielkich różnić w twardości piersi. Fakt, rzadko mam b.twarde, nawet jak nie je ponad 4h. Ale zastanawiam się czy nie zrobić jak beacia i nie spróbować dokarmić, bo krzyczy mi czasem już po 1h - 1.5h.
Przeczekam, jak będzie notoryczny marudkowy i nieutulony płacz coś tam mu zarzucę na ząbek. A póki co niech mnie międli. Ale skoro tak przybiera.. Sama już nie wiem. Smoka nie chce.

beacia - z główką jakoś samo się naprawiło. Kilka razy zrobiłam mu blokadę na preferowany bok i teraz już sam się układa na tę mniej lubianą wcześniej stronę. Czyli pewnie po prostu tak mu było wygodniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

emwro - super że z główką się samo poprawiło :-) widocznie Damianek potrzebował tylko takiego bodźca że na drugą stronę też może sobie leżeć. Ładnie przybiera na cycu! Teraz się nie przejmuj tymi pućkami, bo to okres kiedy maluchy najszybciej przybierają, za chwilę zacznie im to znikać jak będą więcej brykać, raczkować itp. Jeżeli masz czas tak często kp i w żaden sposób Ci to nie przeszkadza to też bym na razie z mm odpuściła, tym bardziej że po mm dzieci bardziej przybierają. A ja nie mam po prostu takiej ilości pokarmu żeby wykarmić tylko na piersi tego mojego ssaka. Fajny pomysł z tą szachownicą, też mam półkę nad przewijakiem więc to chyba wykorzystam. Po tej wczorajszej ziajce widzę że troszkę lepiej z tą główką, nie ma już takich przylegających suchych płatków tylko ładnie zaczęło schodzić. Muszę coś kupić nawilżającego do tej łepetynki.

Od 1,5h wybieram się z Mychą do urzędu w sprawie wyrobienia prawa jazdy, bo gdzieś swoje zapodziałam :-/ Dałabym sobie ręce poucinać że jest w dowodzie rejestracyjnym, wczoraj zaglądam, a tu zonk! Przeszukałam torebki i tym podobne skrytki w poszukiwaniach i nic... Nie wiem od kiedy jeżdżę bez :-p Tyle że i tak miałam wyrabiać nowe z racji zmiany miejsca zameldowania więc się po prostu szybciej zmobilizowałam. A 1,5h się wybieram bo Mycha mi usnęła zaraz na początku karmienia i nie mogłam kej dobudzić, a nie chciałam jej brać na głodnego żeby mi zaraz koncert zrobiła :-) no i myślałam że z pustym brzuszkiem zdrzemnie się z 15 min :-) Na szczęście teraz już się lepiej dossała więc niedługo wyruszamy.


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że też ja nie trafiłam na ten artykuł w okolicach porodu http://www.siostraania.pl/artykul/karmienie-piersia-poczatki

Chciałabym wrócić do pierwszych dni Maleństwa i być dla niego bardziej wyrozumiałą i cierpliwą. Jak patrzę na jego pierwsze zdjęcia to nadziwić się nie mogę jak kruchy i maleńki był.
Przy drugim będzie łatwiej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

emwro jeśli chodzi o środowiskową to do mnie też bedzie przychodziła jak mały skończy dwa tygodnie na to się odbywać przez rok po jednej wizycie w miesiącu ale w praktyce wygląda to tak że przychodzą raz max dwa razy i dają sobie spokój. Bylismy dzisiaj na wizycie przedszczepiennej i mój mały waży 4555 a dziś kończy 6 tyg więc od wagi wyjściowej ze szpitala (2990 ) bardzo ładnie przybiera i tylko na piersi więc się nie martw. Później zgubią;)

No i nas też dopadła ciemieniucha... by to gęś kopnela...


http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371u60um7mu.png

http://s1.suwaczek.com/200706242438.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Emwro nie dokarmiaj mm dziecka jesli tak ladnie ci przybiera na piersi ,je co godzine bo ma skoki albo poprostu szybko trawi twoje mleko, moj je co dwie godziny i ciagle to sie zmienia. Po mm plus piers moze ci za duzo przybierac na wadze i wtedy juz zaczyna sie problem. Przebolej troszke i wstrzymaj sie z dokarmianiem. Wszystko sie zmienia ,dopiero 2 m.temu urodzilyscie wiec dajcie wszystkie sobie czas .Nic juz nie bedzie takie jak wczesniej:) Dziubala ma dwoje starszych synow mysle ze potwierdzi ze wszystko sie zmienia u takich malenstw . JA do konca 2m.zycia mojego malego nic nie moglam zrobic nawet isc do toalety teraz mimo ze nie spi moge naprawde wiecej zrobic, to tylko miesiac a jest ogromna roznica. A co do wagi byla niska urodzeniowa wiec nadrabia i dobrze ,ciesz sie, w ktoryms momencie zatrzyma sie :)
NAjpierw przychodza połozne do pomocy a po 2m. zycia przychodzi na kontrol jakas tam babka . Zeby "zlapac cie na goracym uczynku":P Ja mialam pecha poniewaz wpadla gdzie nie spalam prawie cala noc (maly dawal popalic ) i nadodatek mialam syf:/ Zobaczyla malego ,pogadala ze mna ,popytala sie ,dala pare wskazowek i tyle i poszla. Nie jest ta kontrola jakas zla tylko wpada bez zapowiedzi wiec nie masz kiedy sie przygotowac:/ JA caly czas staralam sie utrzymywac porzadek ,i ten jeden dzien odpuscilam sobie i o...wpadła:)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marcosiaa

Hej! Ją tylko na chwilę, bo szczerze nie chce mi się nic... Dziś byliśmy na szczepieniu. Braliśmy te bezpłatne więc trzy wkłucia. Krzyk niesamowity, ale Gosia szybko się uspokoiła. Potem przez cztery godziny spała.
Uch, na dodatek pokłóciłam się z suchą mężem... Wyjechał w środku dnia z pretensjami, że za dużo od niego wymagam, a sama nic nie robię i go wykorzystuję w domu. A ja mu akurat robiłam karpatkę czyli jego ulubione ciasto... Aż mi się odechciało, ale byłam już w połowie... No nic. Przynajmniej dobra wyszła, ale nie zjadł.
Sorki za moje żale.

Co do papierosów i kp - ja nie karmię piersią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu tak jest że jak jestem sama w domu z małym jest on aniołem a jak wraca mój mąż z pracy zaczyna się wojna? Płacze, ciągle na ręce nawet 5 minut sam nie zostanie a jak męża nie ma to leży gada śpi no normalnie mogę wszystko zrobić i jeszcze mam czas żeby się z nim pobawić. Nie rozumiem tego. Teraz śpi a ja już wykapana zaraz idę spać tak mi dal popalic dzisiejszego popołudnia.

Miłego wieczoru i przespanej nocy wam i sobie życzę ;)


http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371u60um7mu.png

http://s1.suwaczek.com/200706242438.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pati a ja mam jak juz cos to na odwrot:P
Marcosia na bobovita sie zalogowalas? tam tez niby przysylaja ale jeszcze nie dostalam nic:) A co do facetow zauwazylam ze czesto maja tak ze oni wszystko a my nic:) No ale coz zrobisz.... ja juz przywyklam ze nie mamm prawa byc zmeczona: bo przy dziecku niby nie mozna sie zmeczyc:)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość marcosiaa

Monika - na bobovita jeszcze się nie zalogowalam, bo tam jest jedzonko dla większych dzieci.
Co do facetów. Święta prawda. To nic, że po dniu spędzonym z dzieckiem, a szczególnie z dzieckiem marudzącym pada się na pysk. Ja wiem, że on haruje jak wół w pracy i na remontowany mieszkaniu... Ale słyszę, że go wykorzystuję... Bo chce żeby poszedł wsadzić małej smoczka do buzi ... I że on nie ma sił, bo chce usiąść na kompie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ach ci faceci... :-) Temat rzeka. Co się pochwali takiego osobnika to zaraz coś wymyśli. Z płaczem Mychy u mnie nie ma reguły czy tatik jest czy go nie ma, ale najbardziej mnie wkurza to jak ma ten płacz, który ciężko uspokoić, ja tu się dwoję i troję co tu zrobić, a on przychodzi i pyta czemu ona tak płacze... Nosz... Pewnie gdybym wiedziała to by nie płakała. No ale to facet, już się chyba przyzwyczaiłam że nie ogarnie pewnych tematów i kropka. A z drugiej strony mam dziką satysfakcję że coraz lepiej "dogaduję się" z Małą, a on często nie wie co ma zrobić, poza tym Mycha uwielbia się do mnie przytulać :-)
Nockę miałyśmy trochę ciężką, kp odkładanie do łóżeczka, 5 min drzemki i płacz, okazało się że Mycha nie mogła się z cyca najeść i musiałam koniec końców zrobić butlę, zjadła 80ml i usnęła. Swojego pokarmu powoli już nie ogarniam, nie ma reguły kiedy jest go więcej kiedy mniej, raz wstaję w nocy i cycki mam twarde, a raz kapciuchy. Wiem że teraz się ostatecznie laktacja normuje i kapciuchy nie oznaczają braku pokarmu, ale u mnie niestety właśnie tak często jest... Przy takich cycochach najczęściej Mycha nie daje rady się najeść. Aaa, oczywiście jak ja miałam w nocy 2-godzinną akcję karmienie-drzemka-powstań z wyra to tatik, który miał dzisiaj wolną nockę nie wstał ani razu nawet zapytać o co kaman czy może mi pomóc... ech... no ręce opadają. Kobietom naprawdę niedaleko do cyborgów...
To sobie też trochę ponarzekałam z rana, a co sobie będę żałować. Przynajmniej już mi lepiej :-)

Miłego dnia!


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!
Skoro porannie narzekamy na facetów, to i ja dorzucę swoich 5 groszy. :D
Wczoraj do 1 w nocy się krzątałam przenosząc rzeczy z kartonów do świeżo zrobionej garderoby, zmywając i robiąc przetwory, podczas gdy mój AJ grał na konsoli. W nocy 3h snu, bo młody wybudzał się rączkami, lub się wiercił i szybko robił się głodny (śpimy osobno, by mógł się wyspać do pracy). Z rana potykam się o zostawiony przeze mnie worek śmieci do wyniesienia, który widziałam w nocy, że się rozsypał na podłodze. AJ zapytany, dlaczego nie sprzątnął i nie wyniósł stwierdził, że pogoda nie ta (padający deszcz najwyraźniej blokuje klapę śmietnika przed otworzeniem). Macki opadają. xD
Ponadto, niedawno próbował na mnie tekstu, że ja powinnam coś zrobić, bo on jest zmęczony, b o o n p r a c u j e. Ma krótką pamięć czasem, bo w weekend sam się wściekał, że Pulpet taki marudny i czasożerny.
Jak to jest, że kobiety są o wiele bardziej wytrzymałe, pracowite i mniej marudne?
Beacia, dobre porównanie.


http://www.suwaczki.com/tickers/tb739vvj2mx19c44.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Beacia ja wprost kocham te pytania "czemu on tak płacze ? co mu jest?" I to spojrzenie gdy mówię że nie wiem a wygląda ono mniej więcej tak jak by chciał powiedzieć "Ty nie wiesz przecież siedzisz z nim cały dzień w domu nic nie robisz i nie wiesz czemu on płacze?" :-P Ja też już się coraz lepiej z małym dogaduje co naprawdę pomaga. A wiecie jaki Robert jest cwany? W nocy co karmienie jest przewijany czyli standardowo 22-2-6 no i jak go o 6 przewinę to wyobrazcie sobie że no qpy nie zrobi w te nocne pieluchy no cm przecież są osiusiane to 3 min po tym jak mu założe o 6 nowa jest mega produkcja a potem wołanie że skończył i mam go przebrać taki cwaniak z niego ;-)

Miłego dnia


http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371u60um7mu.png

http://s1.suwaczek.com/200706242438.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście jestem do tyłu, więc tylko kilka odpowiedzi:
DZIUBALA faktycznie to mleko to 500g. coś mi się po... ale dzięki za info , jak będę w Auchanie to sprawdzę,
BLANIA: jeśli chodzi o takie nagłe budzenie się i łapanie rączkami powietrza jakby się mała przestraszyła, to moja też tak miała, teraz coraz rzadziej, to chyba normalne, co prawda mój się bał że to jakaś choroba, ale to po prostu niedojrzały układ nerwowy
KTOŚ o szczepionkach 6w1 sorki, zapomniałam kto :-) ja szczepiłam tak moją, jestem bardzo zadowolona, mała nie płakała, bez gorączki, tylko na drugi dzień była tak śpiąca, że nawet kąpiel jej nie wybudziła. Zaszczepiłam ją też na pneumokoki.
Pozdrawiam
Mała już się nudzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...