Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Panda Weranda

Czerwcątka 2014

Rekomendowane odpowiedzi

Wreszcie znalazłam chwilę żeby zajrzeć na dłużej. Jak nie Iśka to albo coś do zrobienia albo coś zacznę na tel pisać i nie skończę "bo coś tam" no i ogólnie - brak czasu - Mała w dzień w zasadzie nie sypia, chyba że na spacerze lub działce, ewentualnie w domu jakaś 30min max godzinna drzemka, którą wykorzystuję maksymalnie bo zawsze jest coś do zrobienia, a i tak masa domowych zaległości. Napiszę ogólnie o tym co pamiętam, że pisałyście, bo czytam oczywiście jak zwykle regularnie :)

Chirurg dziecięcy.
Byłyśmy w czwartek, pani doktor zdiagnozowała lekki kręcz anatomiczny, który może wynikać z jej ułożenia w brzuszku. Na szczęście obyło się (przynajmniej na razie) bez rehabilitacji, mam nadzieję że zalecone domowe ćwiczenia wystarczą. Pochwaliła że tak wcześnie z tym przyszłyśmy, bo im później tym ciężej to wyplenić i więcej pracy to wymaga. Mam podejść do kontroli za miesiąc.

Szczepienie.
W końcu nie byłyśmy w środę, nie będę się wdawać w szczegóły, w skrócie nie dogadałam się z babką w rejestracji jak wcześniej dzwoniłam i koniec końców szczepienie mamy 6 sierpnia, akurat jak Iza będzie kończyć 2 miesiące.

Bioderka.
Nie wiem czy miałybyśmy zaleconą kontrolę stawów biodrowych gdyby w szpitalu u Małej nie zdiagnozowano lekkiej nieprawidłowości. Z tego co wiem to raczej nie. Akurat trafiło nam się tak, że tam gdzie rodziłam był specjalista od bioderek więc wszystkie maluchy były badane. Z racji tego że jeszcze te bioderka nie są idealne będziemy też pod koniec sierpnia ponownie badać, już trzeci raz.

Gin.
Tak czytam o Waszych wdzięcznościach do lekarzy i się tak cieplutko robi na serduszku. Ja bezwzględnie zmieniłam gina (dzisiaj miałam wizytę), stwierdziłam że nie ma sensu iść tylko do tego "starego" na poporodowy przegląd techniczny i płacić 150zł jak i tak z nim nie porozmawiam o antykoncepcji (ma podpisaną deklarację wiary), a za chwilę będę szła do innego po antykoncepcję. Poszukałam więc na necie i znalazłam bardzo polecanego w Gliwicach. I powiem Wam... że ja na niego wcześniej nie trafiłam! Zrobił dzisiaj na mnie super wrażenie, dokładnie wszystko wyjaśniał, przesympatyczny, zrobił mi standardowe badanie, cytologia, usg, zbadał piersi, no i doradził czym się zabezpieczyć jak nie planuję w najbliższym czasie dzieci. Przy karmieniu piersią dał mi do wyboru minipigułkę, krążek lub 2 rodzaje wkładek (standardowa 5-letnia i nowego typu 3-letnia). Zdecydowałam się na standardową 5-letnią, bo jakoś nie jestem przekonana do nowości, wolę sprawdzone sposoby :) A mirenę ma moja siostra i jest bardzo zadowolona. Jedyne to muszę poczekać jeszcze z miesiąc aż wewnątrz się wszystko dokładnie pogoi, bo powiedział że na zewnątrz super, ale w środku jest jeszcze niewielka opuchlizna, którą mi pokazał na usg. Zalecił też badania krwi i krzywą cukrową z obciążeniem 75g - z racji tego że miałam trochę podwyższony cukier w ciąży zalecane jest powtórzenie krzywej cukrowej po porodzie - słyszałyście może o tym? Ogólnie mega pozytywne wrażenie, jedyne co to na wizytę czeka się ok. miesiąca, bo ma takie obłożenie, ja miałam szczęście, bo czekałam tydzień tylko dlatego że ktoś się z dzisiaj wykruszył.

Sen.
Tak jak pisałam na początku, jak Iśka jest w domu to praktycznie nie śpi. Tak jak u Dziubali albo super krótka drzemka 5-10 min, albo szaleństwo 30 min do godziny ale to z raz dziennie. No ale cóż, widocznie taki jej urok :) Dzisiaj miałyśmy pierwszą trudniejszą nockę, nie wiem z czego to wynikało, mam nadzieję, że to było jednorazowe - budziła się co godzinę, dwie... raz usypiałam ją 2 godziny... A dzisiaj chodzę śnięta, pewnie zaraz padnę.

Światło w pokoju.
Jeżeli maluszek się boi po ciemku to też bym zostawiała, ewentualnie wymieniłabym żarówkę na najsłabszą jak to możliwe. Weszła mi też do głowy taka myśl, że jeżeli jest taka możliwość to codziennie robić w pokoju coraz ciemniej - potrzebna tylko lampka ze ściemniaczem - aż dojdziemy do kompletnej ciemności. Może to jest jakiś sposób :)

Faceci.
U mnie to jakaś kompletna sinusoida - raz jako tako ładnie tatusiuje, a później znowu olanie. Długo by się rozpisywać, wiadomo że z tym też trzeba się dotrzeć, w końcu to dla nas zupełnie nowa sytuacja. Staram się pogodzić jak najlepiej potrafię rolę mamy i kobiety, chociaż zmęczenie czasami bierze górę. Najbardziej mnie wkurza to, że jak nie powiem to I. w zasadzie nic nie zrobi w domu... mało tego, muszę po nim sprzątnąć czasami talerzyk czy ubranie które zostawi... ech... Fakt faktem ostatnio usłyszałam, że bardzo mnie kocha i że mamy najwspanialszą córeczkę na świecie. A takie wyznania z jego strony w trakcie 6-letniego związku mogłabym policzyć na palcach jednej ręki więc jakby nie było wzruszyłam się.

Uff... to chyba na razie na tyle. Zmykam pod szybki prysznic i mykam do łóżeczka, Iśka coś niespokojnie śpi, oby nie było powtórki z rozrywki...


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do swiatla jesli dziecko chce to niech spi przy lampce komu to szkodzi? Ja mam lampke solna wiec jej swiatlo jest stlumione ale mozna tez inne lampki wlaczasz zeby juz zywcem nie wlaczac duzego swiatla, mniej swiecace lub bardziej,nie oduczalabym spania przy lampce bo z czasem dzieciom samo to przechodzi. Chyba kazda moja kolezanka to przechodzila i kazde dzuecko ok 2roku juz normalnie zasypialo. Wiec po co stresowac dziecko i siebie:)przynajmniej wstawajac w nocy nie zabije sie czlowiek o cos:)
Beacia tak czytam i wszyscy maja inaczej z tymi bioderkami az zwariowac mozna:) eh faceci zadko sa wylewni :)
A ja do spirali jakos nie chetna jestem ,jakos takie cialo obce nie pasuje mi:)


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomocy 2. Nie moge spac z powodu bolu piersi. jest to palacy bol calych piersi, od pach po sutki, odczuwalne klucie/szczypanie kanalikow, wrazenie obrzmienia. Czyzbym pobudzila sobie laktacje czestym stosowaniem laktatora? Pzystawienie laktatora teraz boli mocno. Wole przystawic Pulpeta mimo tego, ze zle chwyta i czasem gryzie sutki. :( Boli nawet dotyk materialu bluzki. Spuszczenie mleka (nie ma go jakos szczegolnie wiecej) troche pomaga, ale na krotko. Wiec moje pytanie brzmi, co sie w ogole dzieje?


http://www.suwaczki.com/tickers/tb739vvj2mx19c44.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bia, zapalenie Cię chyba niestety dopadło... może być przez laktator, piersi nie poradziły sobie z nadprodukcją mleka. Już parę razy była o tym mowa bo kilka mam się z tym borykało. Na pewno przed karmieniem ciepły masaż prysznicem, po karmieniu chłodny. Odstawić na razie laktator i jak najczęściej przystawiać malucha. Jeszcze możesz przeciwbólowe łyknąć. Nie pamiętam co tam jeszcze mamusie radziły...

Monika1709, moja była całą ciążę w jednej pozycji ułożona, na dodatek pośladkowo, więc te jej problemy najprawdopodobniej są z tego. Grunt że niewielkie i wszystko do wyćwiczenia w domu :-)
Spanie z lampką też moim zdaniem krzywdy nikomu nie zrobi. Do Iśki do pokoju wpada przytłumione światło podszafkowe z kuchni, które się świeci całą noc, dzięki temu jak do niej wstaję w nocy to nie muszę nic dodatkowego zapalać, wystarczy do zmiany pieluchy i karmienia.


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jejuś, mamusie, staram się do Was zaglądać, ale średnio mam czas, bo Gosia znów marudkuje. Już jest tylko na mm. Niestety nie chce spać w dzień. Wiem, że już wiele z Was miało ten problem i może mi poradzicie? Nic już nie skutkuje u niej. W dzień śpi maks godzinę, całe szczęście po kąpieli jest lepiej.
Brzuszek nie boli, kolek nie ma, kupka normalna, pierdki idą, ładnie odbija. Tylko u mnie na rękach jest lepiej, ale tylko w pionie lub brzuszkiem na przedramieniu. Ale ileż można nosić? Kto chałupę ogarnie? Może to kolejny skok rozwojowy - choć nieco szybko po poprzednim.
I w dodatku jest Panią Nietykalską. Tylko mama, mama. Babcia jej nie umie zabawić na dłuższą chwilę. Śpiewanie szybko się nudzi.
Pomóżcie mi kochane!


http://www.suwaczki.com/tickers/l22npx9immnk2xo8.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/cbprb2019hzn8nho.png[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika - ale po tamtym marudzeniu rzeczywiście inaczej odbiera świat. Tak jak napisali "mądrzy uczeniu" o skokach rozwojowych w internecie. Gosia zaczęłą 6 tż, a skok następuje między 7 a 9. Jednak z racji urodzenia w tydzień po terminie uważa się, że ma mózg dojrzalszy o tydzień wprzód. Taka subtelna różnica, a podobno u takiego malucha to ma wielkie znaczenie.

Dodatkowo nie wiem co na tą odparzoną pupę, bo dalej nie schodzi.
Niestety nie pomaga jej nic. Dostałam już dwie maści i jeden antybiotyk od lekarza pediatry i tylko troszeczkę zmniejszył się stan zapalny. I się zatrzymało.
Kąpię małą w nadmananianie, w krochmalu, wietrzę pupę ile się da (bo nie lubi bez pieluchy) i wypróbowałam tonę kosmetyków do pupy ogólnie dostępnych. Został linomag zielony i bepanthen - jeszcze nie próbowałam.
Pupa myta praktycznie po każdej kupce pod kranem. Ograniczyłam chusteczki do minimum.
Już świra dostaję.


http://www.suwaczki.com/tickers/l22npx9immnk2xo8.pnghttp://www.suwaczki.com/tickers/cbprb2019hzn8nho.png[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mamuśka738

Witajcie
Wreszcie mam czas by coś napisać.
Wybaczcie że nie odniosę się do każdej z osobna.Ale wiem co u Was bo zaglądam codziennie,:D

Macosia Moj Jasio odkąd zaczęły się upały to śpi w dzień Maks 2h,a nawet 1 h, w nocy masakra budzi się co 1 h.Może ze 2 razy było 5 h w nocy jak zrobilo się ciepło.
Może to o to chodzi.Po prostu jest mega upał i dziecko też to czuje więc gorzej śpi bo upał i pot mu nie daje.
Z tego co piszesz to mała chce być przy Tobie.
Dzisiaj się położyliśmy z Jasiem razem i powiem Ci że zadziałało.Spał troszkę dłużej.Chciał po prostu się napić z piersi i przytulić do mamy.Też często go noszę do odbicia a potem szczęśliwy zasypia na moim brzuszku :D Pieknie sie przy tym usmiecha taki zadowolony.Dzieci bardzo potrzebują bliskości z mama.W końcu jesteśmy dla nich najukochańsza osobą ;) Przy mamie czują się bezpieczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcosia, u mnie ze spaniem w dzień jest dokładnie to samo i nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, szczerze mówiąc wątpię czy coś da radę. Na spacerze, na działce, owszem śpi, ale zależy mi czasami żeby się chociaż tą godzinkę (bo u mnie nawet tyle to byłoby dużo) przespała. W domu mam syf :D Nawet nie mam kiedy prania ogarnąć, ale już dzisiaj jakoś muszę, bo rzeczy nam się kończą :D Tyle, że wieczorem "na noc" teraz trochę wcześniej zasypia, już nie o 23, a między 20 a 21.30, aczkolwiek zamiast 2 wstaję zwykle 3 razy, no ale coś za coś :D
No i przez ten upał walczymy z potówkami, masakra jakaś. Najgorzej jest na karczku jak jej się włoski kończą i ma tam mały wałeczek... wiadomo, miejsce które najbardziej się poci... Jak ją karmię to teraz kładę sobie na ramię pieluszkę tetrową i jest trochę lepiej, bo tak to w ten gorąc i ja po karmieniu byłam mokra i ona.
Iśka ma też tak, że w 90% chce być przy mnie, tata ją zabawi na chwilę i już się niecierpliwi, na bujaczku poleży max 10 min, karuzela w łóżeczku też ją zainteresuje na max 10 min i to włączona oczywiście, czyli co 3,5 min i tak nakręcanie :D Zresztą tatuś jak Mała zaczyna płakać to najczęściej kapituluje i oddaje ją w moje ręce...
Kurde, na środę mi się zapowiedzieli goście, tzn. 2 prababcie... Trochę nie na rękę mi termin, bo idziemy na szczepienie i nie wiadomo jak to będzie później. No ale to I. jest od tego, żeby to załatwić, bo to jego babcie, a się do tego nie kwapi, bo oczywiście dla niego to nie problem. Jak mi Mała będzie w środę marudzić i jeszcze będę miała latać wokoło babć to wyjdę z siebie... W razie czego usiądę z Małą w jej pokoju i będę mieć w nosie, a I. będzie latał z herbatkami i ciasteczkami, a co.
Dzisiaj kolejny upalny dzień, popołudniu jak zwykle wybywamy na działkę, mam nadzieję, bo zapowiadają burze...

Miłego dnia Mamusie!


http://www.suwaczki.com/tickers/uch5e6yd0cq7vxma.png

http://www.suwaczki.com/tickers/y5iaxzdv6sr7mh7j.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała usnęła, więc zdążyłam przeczytać co u Was i właśnie zaczyna się budzić :-)
Żałuję, że wcześniej nie wpadałam na forum. Jak poczytałam że u innych są niemal te same problemy to przestałam się tak strasznie przejmować.
Moniko, jeśli chodzi o znieczulenie na płacz, to mam chyba to samo. Wcześniej nawet do wc chodziłam z małą bo płakała (kładłam ją na pralce, żeby móc ją od razu polulać) a teraz o wiele spokojniej, już jestem w stanie zrobić jej mleko nie trzęsąc się z nerwów, że płacze a ja jestem za wolna. Po dwóch miesiącach zrywania się na każde stęknięcie małej, wreszcie udaje mi się spokojnie wstawać w nocy rzadziej, jakieś 5-6 razy a nie naście :-)
Karmienie na żądanie, ale u nas to i cyc i laktator i mieszanka. Najważniejsze, że mała rośnie jak na drożdżach i wszystko ok.
Dziubala - nawet nie wiedziałam,że dobrze robię usypiając małą w łóżeczku, po prostu skubana jak jest na rękach i nawet przyśnie, to natychmiast się budzi jak ją odkładam do łóżeczka, więc zaczęłam ją tam usypiać i jest ok.
Światło w pokoju - ja mam trzy gniazdka na wys. 120 cm i w każdym mam taką małą, różową lampkę ledową - daje to bardzo mało światła, ale wystarczy, żeby bez włączania górnego małą zobaczyć czy ok i przebrać.
A co do faceta - co tu gadać, jak ktoś już pisał - sinusoida.
No nic, Basia się obudziła, znowu cyc, pielucha etc.
Pozdrawiamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała usnęła, więc zdążyłam przeczytać co u Was i właśnie zaczyna się budzić :-)
Żałuję, że wcześniej nie wpadałam na forum. Jak poczytałam że u innych są niemal te same problemy to przestałam się tak strasznie przejmować.
Moniko, jeśli chodzi o znieczulenie na płacz, to mam chyba to samo. Wcześniej nawet do wc chodziłam z małą bo płakała (kładłam ją na pralce, żeby móc ją od razu polulać) a teraz o wiele spokojniej, już jestem w stanie zrobić jej mleko nie trzęsąc się z nerwów, że płacze a ja jestem za wolna. Po dwóch miesiącach zrywania się na każde stęknięcie małej, wreszcie udaje mi się spokojnie wstawać w nocy rzadziej, jakieś 5-6 razy a nie naście :-)
Karmienie na żądanie, ale u nas to i cyc i laktator i mieszanka. Najważniejsze, że mała rośnie jak na drożdżach i wszystko ok.
Dziubala - nawet nie wiedziałam,że dobrze robię usypiając małą w łóżeczku, po prostu skubana jak jest na rękach i nawet przyśnie, to natychmiast się budzi jak ją odkładam do łóżeczka, więc zaczęłam ją tam usypiać i jest ok.
Światło w pokoju - ja mam trzy gniazdka na wys. 120 cm i w każdym mam taką małą, różową lampkę ledową - daje to bardzo mało światła, ale wystarczy, żeby bez włączania górnego małą zobaczyć czy ok i przebrać.
A co do faceta - co tu gadać, jak ktoś już pisał - sinusoida.
No nic, Basia się obudziła, znowu cyc, pielucha etc.
Pozdrawiamy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć mamusie!
Nie miałam jak pisać, gdyż od czasu jak wróciłyśmy ze szpitala odsyłałam wszystkich potencjalnych gości. Niestety co się odwlecze to nie uciecze i jak plaga egipska wszyscy zapowiedzieli się na zeszły tydzień. Tak więc codziennie była wizyta. Udało mi się przeżyć i nie powiem mimo, że jest to akrobatyka z maleństwem gościć kogoś, było naprawdę miło. No....oprócz weekendu. Przyjechała ciotka i od progu : "gdzie ona ma czapeczkę"! Od razu mnie szlak trafił bo upał 32 stopnie ja ledwo chodzę a mam się pastwić nad dzieckiem??Dodatkowo jej synowa urodziła miesiąc wcześniej i co mnie wiedziała to słyszałam: czemu ona tak płacze, nasza tak nie płacze. Czemu ty ją nosisz, później nic nie zrobisz. Jak to nie jesz wszystkiego u nas Madzia karmi i je wszystko!!!Dziewczyny to, że nie zabiłam ani nie pogryzłam uważam za mój wielki sukces tego weekendu.
A tak w ogóle opisy zachowań waszych maleństw idealnie pasują do Lili. Czasem mam jakieś wątpliwości ale później jak Was czytam, okazuje się, że macie tak samo i kamień mi spada z serca. Jestem zakochana bez pojęcia w swojej córeczce do tego stopnia, że często się sama z siebie śmieję. Np. idę przez park i widząc inne dzieci myślę sobie: ładne, no ok...a później spoglądam na moją córeczkę i stwierdzam, że mam najpiękniejsze dziecko.....hahahaha.... eh ta mądra matka natura.
Uciekam mam tylko chwilę żeby troszkę posprzątać i uciekamy na spacer. Miłego dnia.


https://www.suwaczki.com/tickers/34bwyx8dmttlf2w4.png

https://www.suwaczki.com/tickers/km5scwa1byylgvv9.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam poniedziałkowo :)

My po weekendzie u teściowej i siostry K. Nawet odpoczęłam i byłam na zakupach ze szwagierką :D. Kupiłam sobie 2 sukienki, takie na teraz, aż K. mi nie wierzył, bo ja totalnie antysukienkowa :D. Ale w ciąży chodziłam w sukienkach i mi się spodobało :))
Dziś wracają Starszaki z obozu, nie mogę się ich doczekać :)


Monika, czyli Tobie chodzi o to czy to normalne, że przez 5 minut miałaś „znieczulicę” (to nie za dobre słowo, ale wiemy o co chodzi), bo nie ruszał Cię płacz synka? Tak, to normalne :). Mamy rozróżniają płacz dziecka i na pewno gdyby to był płacz z bólu, to wiadomo, że nie miałabyś tej „znieczulicy”. Wiem, że czasem ciężko coś wytłumaczyć pisząc tutaj (też tak mam), bo na żywo lepiej się rozmawia i tłumaczy ;)
U mnie Jaś też potrafi 6h w ciągu dnia nie spać ;), ale grunt, że w nocy śpi :)

Beacia, moja bratowa ma kręcz. Urodziła się pośladkowo i nie od razu to wyłapali, a jak już mama zauważyła, że coś nie tak z główką i szyją, to miała tak bolesną rehabilitację, że się poddała, bo to było niczym tortury. To teraz rzutuje u niej też na problemy z kręgosłupem, więc całe szczęście, że u Iśki tak szybko to wyłapali i że nie jest to bardzo poważne, skoro ćwiczenia w domu wystarczą. Buziaki dla Małej!
Super, że zmieniłaś gina, świetny ten nowy! :) A ile bierze za wizytę?
O krzywej cukrowej po porodzie nic nie wiem, ale fajnie, że tak się Tobą zajął ten nowy gin.

Bia, jak piersi? Wygląda na to, że masz zapalenie piersi, współczuję :(. A coś po radach Beaci się polepszyło? Dobrym sposobem jest też użycie liści kapusty białej, po schłodzeniu w lodówce, "naciera" się je widelcem, by puściły sok i przykłada do obolałej piersi.

Marcosia, coś długo Gosia ma to odparzenie. Wiesz co – najpierw zmień od razu pieluchy na inną firmę i całkowicie odstaw chusteczki nawilżające. Po zrobieniu qpy od razu ściągaj pieluchę, nie czekaj nawet minuty, bo kał podrażnia każdą kropkę z odparzenia. I nie stosuj na raz tyle maści na pupę, bo efekt może być odwrotny. Zostań przy jednej przez np. 3 dni i dopiero zmieniaj, a wieczorem kąp w 3-4 tabl. nadmanganianu potasu, tak by pupa była przez te min. 3 min. w wodzie. Potem delikatnie pupę osuszaj, ale nie przez pocieranie ręcznikiem tylko delikatne przykładanie ręcznika papierowego aż do całkowitego osuszenia.
Mój Jaś też ma „problemy” ze spaniem w dzień. Tak naprawdę to nie problem, bo dzieci tak mają w tym wieku. Ja się cieszę, że w nocy cały czas ładnie śpi, choć nie ukrywam, że chciałabym żeby w każdy dzień pospał okrągłą godzinę, a nie 5-10 min., no ale nie można mieć wszystkiego :D. Byle do 4-5mż., wejdą wtedy w regularne drzemki i znów będą więcej spać :)

Blan, z usypianiem każda mama robi jak jej jest najlepiej, wiadomo :). Ja będąc w ciąży z pierwszym synkiem czytałam jak to robią inne mamy i dzięki ich doświadczeniu już wiedziałam jak ja będę nie będę usypiać. Od pierwszego synka kładłam po kąpaniu i jedzeniu od razu do łóżeczka i tak się sami „nauczyli” spania samodzielnego :). Nie było żadnych płaczów, stresów, terroru, bo nie było żadnego usypiania na rękach czy w wózku, czego nie mogłam oduczyć teściowej, bo co u niej byliśmy to od razu bujanie na rękach, ehh, no ale babcie tak mają ;). Oczywiście zawsze są wyjątki, np. jak przychodzi ząbkowanie, to może robić się problem ze spaniem, wtedy ręce mamusi czy tatusia bezcenne do ukojenia bólu.

Alhena, rzeczywiście goście pokroju takiej Ciotki są chyba najgorsi, ale trzeba wyjść z założenia, że są tylko na chwilę, całe szczęście ;). Ja rad nawet lubię słuchać, pod warunkiem, że są sensowne, a nie typu „gdzie ma czapkę?”, wtedy od razu ripostuję, bo mnie trafia ;)


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny !
Przepraszam Was ale ostatnio miałam ciężki okres. Co chwila gdzieś trzeba było pojechać i załatwiać. Ale dzis mam chwilke i nawet wyciągnęłam kompa (caaaaały zakurzony) od porodu pisałam do Was z tel więc dziwie mi się Was czyta z kompa :D.
Co do UPAŁÓW...
wczoraj byliśmy na plaży i mały przespał całą !!!!
Upały znosi nawet dobrze , cały czas w pieluszce,popija rumiankiem i śpi normalnie. Co prawda ma swoje godziny "obserwowania świata" i kończy się to wybicie ze snu i tak dochodzi do 5 godzi nie spania zazwyczaj na wieczór. Mały kladzie sie spać tak 21/22 i budzi się tylko raz koło 4:00 a później 6/7 :)
Co do małego wiedze,że z dnia na dzień coraz lepiej mu idzie z zabawkami. Tzn więcej je obserwuje,jest nimi zainteresowany, częściej sie do mnie uśmiecha :)
Ze zdrowiem , nienarzekamy . Mamy troszkę potówek ale KUPKA zamiast jedna na dwa dni zamieniła się na 3/4 dziennie !!!!
Beacia
O syfie mi nic nie mów. Ja mam taki ,że aż wstyd gości zaprosić . Jak tylko maóly śpi to oganiam na bierząco to co trzeba. gary,pranie,podłogi. Ale nie wspomne o brudnej lodówce,syfie za łózkiem i tym podobne.
Dziubala
Super ! Sukienki są napawde na taką pogodę zajebiste :D. Fajnie,że się do nich przekonałaś , bo kobieta w kiecce jest o niebo lepsza niż dzinsy :)
Alhena
Atak gości hmmm w miarę . Ja go tez przeżyłam i powiem Ci ,że tez nie narzekałam :)
Miło czytać,że taka zakochana jestes w córci , w końcu to Twoje oczko w głowie.


https://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jljs8gkw6.png
https://www.suwaczki.com/tickers/m3sxcsqv36exycxd.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc Dziewczyny

ja z pytaniem. myslalam ze szczepionka infarix hexa to to samo co 5w1 ale nie:p szczerze- to nie czytalam nci nt. sczepiinek. powiedzcie mi prosze bo polozna kazala wziac 5w1 a KArole szepilam hexa do tej 5w1 sa dwa wklucia prawda bo dochodzi zoltaczka? ja kompletnie nie wiem co poczac bo za 3 tyg. pzenisimy sie do Darmstadt a na srode mam umowiona wizyte:/ szrpic tu czy nie i czym?? mam pediatre w niemczech w rodzinie ale jak na zlosc nie moge sie do nigo dodzwonic://


http://www.suwaczki.com/tickers/ijpbclb1yjo0b8f3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas była wichura, teraz mamy burzę i ulewę. Mam nadzieję, że Starszaki bezpiecznie wracają do Krakowa…


Blania, ale Ci zazdroszczę, że mieszkasz nad morzem, super że możesz być codziennie na plaży :), choć jako dla mieszkanki pewnie nie jest to już taką atrakcją dla Ciebie jak dla przyjezdnych ;)

Tusia, ja szczepię Jasia 5w1 (tak jak Starszaków), żeby mieć tego dnia tylko 1 wkłucie na jak najmniej chorób. Na żółtaczkę będę szczepić osobno kilka tygodni później. Chcę jak najmniej szczepień i jak najrzadziej. I żadnych dodatkowych ponad program szczepień. Ta szczepionka 5w1 jest bez żółtaczki, a jak chcesz mieć szczepionkę z żółtaczką to albo musisz mieć szczepionkę 6w1 i to jest 1 wkłucie, albo 5w1 i osobno żółtaczkę, wtedy są 2 wkłucia.
Jak ja bym miała wybierać gdzie szczepić, to już w PL bym nie szczepiła. Wolałabym później szczepić, żeby niemowlę było jak najstarsze. A jeśli w PL, to takim "trybem" jak pisałam wyżej (osobno 5w1 i w inny dzień osobno żółtaczka).


2005 :), 2007 :), 2014 :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej dziewczyny,
Jak przeczytałam wasze posty to jak bym czytała o nas... Mamy ten sam problem, brak snu za dnia. Mała śpi tyle ile jest na rękach, kiedy ja odkładam oczy otwiera. Potrafi się uspokoić tylko u mnie, przez co mąż wczoraj skapitulował... Dziś była u nas pediatra, udało nam się zwalczyć potówki ale stwierdziła że mała jest blada i podejrzewa anemie. Poza tym wszystko ok. Nadal mamy problem z brzuszkiem, dokładnie z robieniem kupy ale lekarka nie widzi problemu. Nawet w tym że kupy są zielonkawe.Położna sugerowała że to alergia na nabiał, przez 3 tyg go nie jadłam i żadnej poprawy. Tak mi jej szkoda jak widzę jak się męczy i płacze przy załatwianiu. Wg lekarki to minie do 3 m-c ale to tyle czasu jeszcze. Dziś wyczytałam w internecie że przyczyną anemii może być alergia pokarmowa, która może się objawiać częstym ulewaniem, bólem brzucha, bolesnym oddawaniem stolca, zielonym stolcem itd. Wiec podobnie jak u nas, ale skoro lekarz twierdzi że to nie to... z drugiej strony problem jest tylko przy załatwianiu, noce ładnie przesypia, budzi się tylko do karmienia a przy alergii brzuch bolał by chyba cały czas... Już sama nie wiem co o tym myśleć... może któraś z was miała podobny problem?
http://www.suwaczki.com/tickers/klz9gu1rwr9nnn6t.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ULA -jak podejrzewa anemie to czemu nie zrobi morfologi. Po drugie czytalam ze dzieci jesli robia sie jak buraczki , preza sie itp to nie oznacza ze nie moga zrobic kupki tylko to ze kupka chce wyjsc a one zaciskaja, przez to wydaje nam sie ze maja zaparcia. Jeszcze nie umieja sie wyprozniac normalnie:)Ale u Ciebie definitywnie cos jest jesli mowisz ze odstawilas nabial i nadal nic. A jesz wszystko czy ograniczasz sie w jedzeniu? Ja ostatnio zjadlam nektarynki i moj mial zielone kupki:) Moze u was faktycznie sa te dolegliwosci ktore przechodza po 3m. Ja mialam wszystko co pisalas i teraz juz to przeszlo. A karmisz piersia czy mm tez?


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, teraz coraz więcej mam czasu, bo małej udaje się przesypiać kilka razy po pół godzinki w ciągu dnia. Jeśli chodzi o płacz, to specjalnie kupiłam chustę, bo były takie dni, że od 14 do 20 wyła bez przerwy. Dopiero w chuście się uspakajała i wtedy mogłam coś zrobić.
Teraz daje mi na tyle odetchnąć, że mogę nastawić rosół, pobawić się z małą, wrzucić warzywa, przewinąć małą, odkurzyć i umyć podłogę i nawet chwilę posiedzieć przy kompie. Ale moja gwiazda ma już 10 tygodni, waży sporo ponad 5 kg, i staje się coraz bardziej samowystarczalna - karuzelka "wkręca" ją nawet na 20 minut :-)
Niestety mój baby blues nie minął w 100% Wczoraj oglądaliśmy jakiś film, o kościelnej szkole dla chuliganów, jak była scena w której sadystyczny ksiądz katuje małego chłopca to się rozryczałam i wyłączyłam kompa, mój trochę się zmartwił bo to sama końcówka filmu, ale nie byłam w stanie. To samo się dzieje, gdy mówią o czymś złym związanym z dziećmi w tv. Kiedyś reagowałam tak tylko na maltretowanie zwierząt, a teraz po prostu nie mogę oglądać wiadomości (a tvn24 było zawsze moją ulubioną stacją).
A może to już tak zostanie, może to taki "skutek uboczny" posiadania dziecka?
Szczepionki - my wzięłyśmy 6 w 1 plus pneumokoki. tak doradzał nasz pediatra i jestem zadowolona. Basia zniosła je bardzo dobrze. Bez gorączki.
No nic panna się obudziła Więc muszę kończyć. Pozdrawiamy

monthly_2014_08/czerwcatka-2014_14223.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziubala, Blan dzieki;)

udalo mi sie skontaktowac z kuzynem. W Niemczech 6w1 mam za darmo wiec zabieram karte szczepień i Hania dostanie szczepionki w De.

Spanie za dnia
moja Młodsza od kiedy skończyła 3tyg. to bardzo malo spi w ciagu dnia. Teraz- kiedy sa upaly zostala przyzwyczajona do spania podczas spacerkow. Wczesniej nie bylo problemow zeby zasnela w lozeczku.
Potrafi natomiast od karmienia do karmienia przelezec w lezaczku rozgladajac sie dookola:) dostala rewelacyjny lezaczko bujaczek 3w1 tiny love na chrzest;) fajna sprawa. u Rodzicow z kolei mam taki zwykly po Karolce ale rowniez dake rade;)

wózek
Czy ktoras z Was ma quinny moodd? i jest w stanie szczera opinie o nim wyrazic?:) bo musze kupic drugi wozek:/

wysyp malin u babci mej w ogrodzie. Dzisiaj 10kg jak nic zerwalam;) dzemy sa teraz robie sok!:)

pozdrawiam malinowo:*


http://www.suwaczki.com/tickers/ijpbclb1yjo0b8f3.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blan identycznie mam, ostatnio w Szczecinie facet pobil 3m dziecko ,ba pobil prawie zakatowal na smierc i roczne czy 1,5 roczne dziecko. MAsakra ale plakalam ....spojrzalam na swoje dziecko i uswiadomilam sobie ze to taka mala nie pozorna kluska ktora nawet nie jest wstanie nic zrobic by sie obronic,nawet teraz piszac to naplywaja mi lzy do oczu. Wydaje mi sie ze dzieje sie tak poniewaz juz z wlasnego doswiadczenia wiemy jakie te dzieci sa kruszynkami ktorym tak latwo zrobic krzywde nawet nie chcacy. Co innego dziecko u kogos a co innego jak same spedzamy z dzieckiem 24godziny wtedy widzimy wszystkie niedoskonalosci w malym cialku(zabraklo mi odpowiedniego slowa, chodzi mi o to ze widac to jak np kruche sa kosteczki, stawy itp) No i na pewno jeszcze hormony nam buzują:)
Blan a co to za faworyzowanie mamy? mam nadzieje ze ladna corka ma tez body z tata:) heheeh


http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlclb15ksjtmsj.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tusia
To fakt ,nad morzem jestm moze ze 2 razy na seaon :P..Za to kocham góry !

Przed chwila mialam 2 godzinny atak placzu a na sam koniec byl NAWAŁ RYKU !
Maly o 17:00 jadl mm 3 miarki na 90 ml ,po nawale ryku po 2 h dalam mu 4 miarki na 90 (a 4 sa na 120ml) i maly usnal jak aniolek. I tu nawija sie moje pytanie czy ja Go nie przekarmie ? Mamusie ktore maja starszaki pomocie !
Ewidentnie dla malego za malo jest 3 miareczki ale nie chce go przekarmic. Czu jest mozliwe ze taki malec 5,400 kg moze chciec jesc czesciej niz ustawa przewiduje czyli 90 ml co 3 h ? Ten najlepiej jadl by co 2 godziny lub wiecej miarek na 90-tke.... Juz sama nie wiem.
Ale powiem Wam ze mial taki ryk ze zrobil sie bordowy,az sie zanosil ,tak glosno plakal ze mi w uchu piszczalo a gdy dostal bytle po 2 godInach usnal jak susel.


https://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jljs8gkw6.png
https://www.suwaczki.com/tickers/m3sxcsqv36exycxd.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bia
Na zapalenie moj sposob,sprawdzony. Apap 2 x dziennir bo moze dopaac Cie goracKa ja mialam do 41°…zimnr oklady mokry recznik lub tetra w zamrazalke i na biust ,absolutnie cieplego !!!! Pobudza laktacje. Oklady z kapusty z lodowki,jak najczesciej karm ! I mozesz napic sie szalwi ale pol szklanki tak ze 2 dni nie wiecej ! Na zmiejszenie pokarmu. Ale tylko 2 dni po pol szklanki bo inaczej Ci zaniknie.


https://www.suwaczki.com/tickers/82doj44jljs8gkw6.png
https://www.suwaczki.com/tickers/m3sxcsqv36exycxd.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...