Skocz do zawartości
Forum

Marcowe cudeńka 2014


Rekomendowane odpowiedzi

Ja do miejscowości mojego M.przeprowadziłam się w zeszlym roku i strasznie mnie wkurzają sąsiadki i babki w sklepie,które kurcze non stop pytają się,jak się czuję itp.Jakiś czas temu wracałam ze sklepu i taka starsza kobitka z mojej klatki spotkała mnie po drodze i z pytaniem do mnie,to Pani jeszcze chodzi?No myślałam,że jej zawinę!!!No glupia babo,skoro mnie widzisz z brzuchem,to znaczy,że jeszcze żyje,chodzę ,a tym bardziej nie urodziłam.To jest taki typ ludzi,którzy z nudów podpierają parapety,albo przesiadują na lawkach i znają każdy Twój ruch i w zeszycie wyjść i wejść odnotowują wszystko.W zeszłym tygodniu jak wróciliśmy z zakupów i akurat pod klatką bylo miejsce do zaparkowaniaa,to myślałam,że firanki z okien wywieje....Czułam się jak jakaś celebrytka,którą podgląda się w ciemnym oknie.I to jeszcze na zmianę ludzie biegali do tych okien,raz mąż,a później żona.No ja pierniczę sensacja wieczoru.Co to będzie jak się mamy urodzi,chyba będę w ciemnych okularach chodzić jak szczur,aby żadna zupełnie obca babka nie zaczepiła Nas.

http://www.suwaczki.com/tickers/atdctv73ju3a1kbs.png

Odnośnik do komentarza
Gość Leosiowa

Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.

Co do porodu rodzinnego. Przy pierwszym porodzie mąż był ze mną. Niestety wszystko widział, ale nie dlatego że celowo zaglądał, ale zmieniałam: pozycje, łóżka, sale, widział (niestety pomimo lewatywy) kupę i inne obrzydlistwa. Absolutnie nie zmieniło to stosunku do mnie. Pomógł mi jednak bardzo, podawał wodę, szminkę, pomagał wejść pod prysznic, na fotel, przejść. Na koniec nie pozwolił użyć lekarzom kleszczy i próżnociągów. Prosił żeby pozwolono mi mieć okulary przy cc, bo tracę równowagę bez okularów. Zakończyło się cc, ale jestem przekonana, że był potrzebny i uratował mój dół. Miał tylko zapowiedziane, że jak powie słowo "przyj" to go zabiję;)
Przepraszam, że tak dokładnie wszystko opisałam, ale chodzi mi o to, że mężczyźni są odporniejsi niż nam się wydaje, a jacy mogą być dumni, jak pomogą, przetną pępowinę. Ja żałuję, że mąż takiej nagrody nie miał. Teraz od razu będzie stał pod drzwiami.

Odnośnik do komentarza
Gość Leosiowa

Dodam jeszcze, że mój mąż nie był do końca zdecydowany, czy być przy mnie podczas porodu. Do ostatniej chwili się zastanawiał, a ja nie namawiałam. To miała być jego decyzja. najgorsza dla mężczyzny jest bezradność, że jego kobieta się męczy, a on nic nie może zrobić, a to się dłuży .... i dłuży....

Odnośnik do komentarza
Gość Leosiowa

Ja mam pytanie z innej beczki. Czy w obecnym czasie, nie boicie się prowadzić samochód? Potrzebuję przejechać 12 i 20 marca dosłownie 5-10 km samochodem w ciągu dnia. Nie chcę być uzależniona od kogoś. Czy bałybyście się jechać same samochodem? Ja się upieram, że dam radę. Rodzina się burzy, ale nikt nie ma czasu mnie obwieźć, bo pracują. Do autobusu tym bardziej nie wejdę.

Odnośnik do komentarza

Leosiowa jeśli będziesz się czuła na siłach to jedz, ale jak tylko działoby się cokolwiek, zbyt częste skurcze, jakiś ból w dole, silne zmęczenie to nie ryzykuj.
Ograniczam jazdę autem do minimum, poza tym jest mi już niewygodnie prowadzić, bo jednak brzuszek krępuje ruchy za kierownicą, do tego przeraża mnie, że kierownica jest tak blisko i w razie hamowania mogę się uderzyć o nią lub pasy za bardzo mnie przycisną.

http://www.suwaczki.com/tickers/82doanlinoshatyb.png

Odnośnik do komentarza

Witajcie,
Czytam Wasze opowieści...ja nie mam takich wspomnień bo cc było od razu planowane w pierwszej ciąży . Zobaczymy co się wydarzy tym razem.

Jazdę samochodem też ograniczam do minimum ale mam koleżanki w zaawansowanej ciąży, które prowadzą samochód. Kwestia samopoczucia. Pasów jako pasażer nie zapinam .

Oj, macanie brzuszka i rozczulanie się nad dzieckiem w wózku do przyjemnych nie należy. Jest to bardzo irytujące ale pewnie nas to nie ominie :)

Ja dziś czuję się można powiedzieć nawet bardzo dobrze, mniej skurczów. Moja niunia podobno waży 2700 więc się cieszę , że urosła ( mimo, iż nadal jest to niewiele w tym tygodniu ciąży )

http://www.suwaczki.com/tickers/relgrl68xycg179d.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Moja koleżanka urodziła bidoka po 19 godzinach od 1 w nocy 7 cm rozwarcie i trwało tak do 8 bez zmian jest wykończona mówi że następna chce mieć cesarkę na żądanie więc łatwo nie było .Waga jej synka to 3100 g i 51cm wiec nie duży więc boje się pomyśleć jak ja to przeżyje jak mój waży około 3600g. Ja samochodem dalej jeżdżę chociaż się już boję.

Odnośnik do komentarza

Cześć dziewczyny,
to już prawie na koniec i ja dołączę. Termin mam na 23 marca. Jak większość z Was mam podobne dolegliwości choć do połowy lutego czułam się świetnie, naprawdę było dobrze. Teraz każdego dnia z pewnością będę miała urojenia, że rodzę. Dziś już takie miałam:).

Odnośnik do komentarza
Gość Leosiowa

Diem, ja też jestem myślami z Tobą. Odezwij się, jak będziesz już mogła.
Co do zapinania pasów, ja jak siedzę, czy za kierownicą, czy na miejscu dla pasażera zapinam pasy. Zakładam jeden pod brzuchem, a drugi normalnie i tak jeżdżę. Czuję się bezpieczniej.

Odnośnik do komentarza

Ja właśnie wróciłam z badania i po wyjęciu pessara mam rozwarcie 1cm. Teraz będę chodzić jak bomba zegarowa. W czwartek jeszcze ktg, bo na razie skurcze się nie piszą, ale do tej pory byłam na lekach przeciw skurcz owych, które już odstawiam, także zobaczymy, co będzie. Jutro zaczynam 38 tydz, więc ciąża donoszona.

Odnośnik do komentarza

Hej ,obiecalam wief kilka pokazuje ;)
Diem.nie martw sie - bedzie dobrze ;)
Ja od kilku dni ciaaagle mhsle .ze rodze !

No i nie wiem.czy w sobote odszedl mi chyba czop. Byl przezroczysty taka mala ciagnaca sie kulka... ciekawe . Dzwobilam do lekarza mowi.ze jesli nie podbarwiony krwia to akcja moze sie zaczac za ok 2 tyg. No i w sobote mialam puerwsze bolesne skurcze najpierw co 15 min a potem kilka co 8 . Odpoczelam wypilam herbatke i przeszlo a moj m mial taka mine juz chcial jechac na IP ,ale ja jakos czulam.ze to nie to... a szkoda. Chyba chcialabym miec juz wszystko za soba ;(

monthly_2014_03/marcowe-cudenka-2014_8651.jpg

monthly_2014_03/marcowe-cudenka-2014_8652.jpg

monthly_2014_03/marcowe-cudenka-2014_8653.jpg

monthly_2014_03/marcowe-cudenka-2014_8654.jpg

Odnośnik do komentarza

malinowaaaa swietne fotki :):):)
Diem głowa do góry na nastepny raz sie uda:)
Ja caly czas jezdze samochodem :P nie dlugie trasy ale tak do 10 km :) Brzuch mam naprawde wielki ale jest problem tylko z wsiadaniem i wysiadaniem :P Ewentualnie cofaniem jak trzeba sie odwrocic :P
Właśnie skonczyłam robic ciasto i w sumie mam jakas energie i mysle co by tu jeszcze zrobic ;p

http://www.suwaczki.com/tickers/syy2i09kczkni8xy.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Co do jazdy samochodem to ja w pierwszej ciąży w dniu terminu porodu pojechałam sobie na zakupy do Ikei 100 km od domu. Oczywiście wzięłam męża, ale siedział obok w razie czego :) Wszyscy się śmiali, że szalona jestem, ale ja czułam, że do porodu jeszcze czas.
Także wszystko zależy od samopoczucia, uważam, że jak się dobrze czujemy to nie ma problemu żeby gdzieś pojechać.

Diem - pewnie czujesz się teraz strasznie rozczarowana, bo już się nastawiłaś... Ale z drugiej strony jak wszystko na KTG jest spokojnie, to może rzeczywiście warto jeszcze poczekać aż samo się zacznie.

Odnośnik do komentarza

Malinowa super foty!!!
jak ja patrze na swoje z ciazy to jestem rozczarowana..wygladam naprawde jak nie ja..mojego M. trudno napowic by pare fotek mi porobil:(

Ja tez bardzo by chciala by byl przy porodzie ale on osttanio wspomnial ze chyba nie chce..wiec chyba bede z polozna i pielegniarka:D

feliza ja tez mam termin na 23 marca i tez mam wrazenie ze zaraz sie zacznie...:D jesli dzidzia bedzie po terminie to mam nadzieje ze na moje urodziny:D
http://fajnamama.pl/suwaczki/rfvwfwp.png]Tekst linka[/url]

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...