Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
beata122

Lutóweczki 2014

Rekomendowane odpowiedzi

Halborg nasze chłopaki coś podobnie wszystko mają :D
Mój zaczyna przewracać się z plecków na brzuszek ale w drugą nie wie jak...
Dostałaś jakieś ćwiczenia do domu, bo ja jestem zawiedziona że fizjoterapeutka z nim ćwiczy a ja nie bardzo mam co robić w domu, a przecież każdy dzień jest ważny...


http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvhdgexxj5t3ng.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

loli86 jak odciągałam mleko przed wyjazdami na studia, jak postało trochę nie w lodówce to wyglądało niesmacznie- biały kożuszek na wierzchu i ściankach. A jak postało w lodówce np od rana do wieczora, i następnie było podgrzane, to Ala nie bardzo chciała je pić.


http://www.suwaczki.com/tickers/zem38iikgm0azy6b.png
[url=http://www.suwaczki.com/]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, proszę o pomoc!

Pisałam już, że odkąd Ala nauczyła się przekrecać na boczki i brzuszek ciągle się wierci. Początkowo dla niej i dla mnie było to korzystne- zmęczyła się gimnastyką i zasypiała sama, bez bujania ani nic. Wczoraj przed snem była istna walka, godzinę płakała i nie mogła zasnąć. Nie działał smoczek, noszenie, głaskanie, nic. Wrzask niesamowity. Dziecko wykąpane, ubrane w czyste ubranko, najedzone. Standardowo, jak zawsze. Próbowałam nawet wyjść na kilka minut z pokoju, ale nie wytrzymałam zbyt długo słysząc, jak moja dzidzia się zanosi a ja stoję za drzwiami. Po godzinnej walce zmęczona zasnęła. Przebudziła się dopiero ok 1 na stękanie, o 3 mleko, o 4 postękiwanie żeby ją odwrcić na plecki (na brzuszek układa się sama, ale nie umie jeszcze się odwrócić), i o 7.30 wstała zadowolona, wzięliśmy ją z mężem do naszego łóżka na poranną pogawędkę. Dziś ok 16.30 widać było, że chce jej się spać, walczyła, płakała, znów nic nie pomagało- ani smoczek, ani noszenie, nic, aż wpadła w taki ryk, jakiego jeszcze nie słyszałam. Łzy się leją, zaczęła się aż dławić sliną, roztrzęsła się, potem oczy wielkie jak 5 zł, serce waliło jak dzwon, oddech szybki, jakby ją coś bardzo przestraszyło. A nic jej nie mogło wystraszyć, w domu cisza i spokój, nic ją nie rozpraszało. Dzwonię do męża, poradził pobujać w foteliku samochodowym, zrobiłam turbo bujanie, aż przestała wrzeszczeć. Wzięłam ją na prosto jak do odbicia, pośpiewałam jej, wycałowałam upłakaną buźkę, jak się uspokoiła odłożyłam ze smoczkiem do łóżeczka, leżała spokojnie, przyglądała mi się, aż zasnęła po kilku minutach. Płaczu/wrzasku jakieś 45 min.

Co to za senne histerie? Dziewczyny, ja takiego płaczu jeszcze nie słyszałam! Nawet na szczepieniu tak nie płacze. Myślałam, że się udusi! Jestem sama w domu, mąż niedługo wróci, nie wiedziałam co mam robić! Dodam, że od jakichś 2 tyg są problemy ze snem- niektóre noce są spokojne, czasem płacze przez sen co pół godziny, lub co godzinę.


http://www.suwaczki.com/tickers/zem38iikgm0azy6b.png
[url=http://www.suwaczki.com/]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stokrotka90 jedyne co sobie skojarzyłam to może ząbki jej idą? Ona sama nie wie co się dzieje? Możesz ewent. zwrócić uwagę czy podałaś jej jakiś nowy pokarm? Dzieci w różny sposób mogą reagować. A może ma zbyt aktywny dzień? Czasami ze zmęczenia też nie można usnąć. Sama wiem po sobie, że jak mam ciężki dzień i padam na gębę i marzę tylko o łóżku...to później się okazuje. że walczę ze sobą, bo w rezultacie nie mogę usnąć. Tak samo myślę o Bruno tj. pisałam dzisiaj, że 2 ostatnie nocki miałam przekichane ze względu na komunie....dużo wrażeń i aktywności, mniej snu...
annaanna84 ćwiczę z nim na piłce jak leży na brzuszku przesuwam piłkę do przodu, do tyłu i na boki i leciutko uciskam aby był efekt odbijania się na piłce. Leżąc na pleckach złapać małego za kolanka i rączki równocześnie (rączki niech ma na swoich kolankach - będzie się wyrywał) i obracaj go na boki i za każdym razem pokazuj mu się z okrzykiem a kuku, dzień dobry itp ;-) zwracaj uwagę aby główka obracała się z ciałkiem w tym samym kierunku. Mój na początku stawiał się i w tą stronę co mu nie wygodnie było trzymać główkę to nie chciał, a teraz już jest ok. I jeśli próbuje się obrócić to podtrzymuj pupcię i bark. I jeśli leży np na brzuszku i się zmęczy nie podnoś go tylko przeturlaj na plecki. Turlanie na boki też dobre jest. Ja się kładę z moim na macie a on się odwraca w moją stronę i ciągnie mnie za sweter, ale dupcia ciężka i nie umie się sam obrócić z plecków na brzuszek, ale jeszcze troszkę i...:D We wtorek mam wizytę u fizio na pewno pokaże nowe ćwiczenia dla 4 miesięcznych maluchów więc dam Ci znać :)


http://www.suwaczki.com/tickers/relgqps6y21vyxps.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371eytw5xu8.png
http://www.suwaczki.com/tickers/pf0pegz2tz7vsgtp.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

halborg właśnie Ala ma spokojne dni. Pomijam dzień chrztu, wtedy faktycznie marudziła z nadmiaru wrażeń. Nowe produkty wprowadzam stopniowo, nie zauważyłam, żeby coś jej dolegało- po bananie była zielona kupka, ale Ala tego dnia nie marudziła ani nic jednak profilaktycznie odstawiam banana na jakiś czas. Myślałam też nad ząbkami. Ślini się potwornie, ciągle się po brodzie leje. Ale w buźce nic nie ma :/

Mnie się serce kraje, jak Ala płacze, a ja nie znam powodu i nie mogę pomóc :(


http://www.suwaczki.com/tickers/zem38iikgm0azy6b.png
[url=http://www.suwaczki.com/]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

halborg dziekuje będę próbować :) mój mamy tez spi z półzamkniętymi oczkami i sie smieje.
stokrotka moze zeby, u mnie przez 3 dni to samo bylo, straszny placz i w nocy, znów musialam wrocic do suszarki, teraz ma zdarte gardlo i chrypi strasznie. Polećcie mi jak i czym robić mu inhalacje z soli morskiej, jaki nebuliztor kupić?


http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvhdgexxj5t3ng.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno mnie tu nie było i mam nadzieje ze nadrobie wszystko. Zawaliła mi sie rodzinka mojego A z niezapowiedziana wizyta na 10 dni. Czasami miałam wrażenie ze mam w domu conajmniej trojaczki :/
Zero pomocy od szwagierki a jeszcze skakać koło niej musiałam. Masakra!!! Jestem taka wypompowana jakbym na roli pracowała od rana do nocy.


[url=http://www.rodzice.pl]http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/17088[/url

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra znalazłam odpowiedz na swoje pytanie, to taki enzym odpowiedzialny za trawienie tluszczu w mleku nazywa sie lipaza...no i pod jego działaniem zmienia sie smak mleka- a wcale sie ono nie psuje, tylko zmienia walory smakowe...no i czasem dzieci przez t nie chcą pic odciągnietego" lodowkowego" mleka...moja taka jest, toleruje tylko prosto z piersi :)
A ja chciałam jej niedlugo podać kleik ryżowy czy inną kaszke ryżową wlaśnie przygotowaną na moim mleku, i albo musze odciagnac i odrazu podawac albo probowac na mleku mm.

stokrotka90 juz czytam drugi raz to co napisalas i nie wiem jak Ci pomoc, kurcze, może to zęby, skok rozwojowy...dużo sie dzieje w jej maleńkim życiu i tak emocjonalnie do tego podchodzi, współczuje, bo jak dziecko płacze a mama bezradna to chyba nie ma nic gorszego!
Ja sobie tego nie wyobrażam nawet, moja na szczęście w ogóle nie płacze a jak by zaczeła robic takie sceny..masakra :(
Naprawde wspolczuje i życze duzo cierpliwosci, mam nadzieje ze szybko to minie... a może jakoś cień macie w pokoju, albo maskotke, jakiś ciuch zawieszony, coś czego może sie bac? Albo wlasnie spróbuj miec światlo calkiem zgaszone albo w drugą strone że calkiej jasno gdy usypia, nie mam pojecia, cos można probować- czy pomoże nie wiem. Tak czy siak trzymam za Was kciuki dziewczyny!

My wczoraj miałyśmy taki udany dzien, piekna pogoda, wrecz gorąco, mąż wrocił z pracy kolo południa i wybraliśmy sie pierwszy raz z Maleńką nad morze!
Małej ciepły piasek spodobał sie najbardziej, było tez moczenie nóżek w morzu, no ubawione obie byłyśmy i humorki dopisują do teraz. Wstawiam kilka foteczek z tak cudownego dnia, musze sie z Wami podzielić! :)

monthly_2014_06/lutoweczki-2014_12447.jpg

monthly_2014_06/lutoweczki-2014_12448.jpg

monthly_2014_06/lutoweczki-2014_12449.jpg

monthly_2014_06/lutoweczki-2014_12450.jpg


http://www.suwaczki.com/tickers/ug378u69530q8seb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stokrotka90- myślę, że to ząbki idą. Mój Szymonek też tak od kilku dni cierpi i jest strasznie niespokojny. Smaruję mu DENTINOXEM i wydaje mi się że jest jakaś poprawa. Od momentu kiedy boczek , chce się utulić a kończy się płaczem . Najgorzej jest wieczorem. Serce mi wtedy pęka i strasznie się stresuję jak malutki płacze  Łapię od czasu do czasu doła !!! Płakać mi się chce jak On tak marudzi i popłakuje. Jak na razie w wózku na spacerku zasypia bez problemu. Przedwczoraj zdarzyła mu się pierwsza niespokojna noc. Obudził się z płaczem ok. 24:00 – wypił troszkę mleczka … i dalej w płacz. W rezultacie włączyłam TV i oglądaliśmy do 3:00. Nakarmiłam go i zasnął . Ale w ciągu tych tych trzech godzin nieźle się naskakałam żeby jak najmniej płakał.
Dziewczyny bardzo cenne są Wasze wypowiedzi o zachowaniu Waszych pociech, bo wtedy jakoś lżej znoszę złe dni Szymonka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Loli Natalcia sliczna i widac ze jej sie podobalo nad morzem :)
stokrotka jedyne co mi przychodzi do glowy to albo cos zlego jej sie przypomina jak ma isc spac albo zeby.
Pamietam jak moj syn mial takie dziwne zachowania jak byl maly o nie wyjasnionej przyczynie.Najbardziej w pamiec mi zapadlo jak nagle zaczynal wrzeszczec wsadzony do kapieli, gdzie zawsze lubil wode ,potem mu sie odwidzialo i darl sie jakbym go ze skory obdzierala jak go wyciagalam z kapieli.Dajcie sobie czas dziewczyny a napewno wszystko sie unormuje chociaz wiem ze nie jest latwo.najwazniejsza w tych histeriach jest bliskosc mamy .


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sio4petdkqbvc.png
[url=http://[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eyojxhulx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję dziewczyny za rady. Postanowiłam spróbować metodę usypiania 3-5-7 i choć stosuję ją dopiero drugi dzień- widać postępy :) zobaczymy jak będzie w nocy.. we wtorek szczepienie, opowiem lekarzowi o ostatnim zachowaniu. A w środę obrona. Nie bardzo mi ona pasuje dzień po szczepieniu, ale nie miałam tu nic do gadania :/

loli86 super dzień miałyście, zazdroszczę :) od nas nad morze jest jakieś 6 h podróży :/

Ala za to zakochała się w kąpieli. Jak mąż jest w domu to zawsze kąpiemy Alę we dwoje, w wanience odwracamy na brzuszek i mała dostaje szału. Cieszy się i pluska jak szalona :) Postaram się nakręcić filmik i wam pokazać :) rozkoszny widok :)


http://www.suwaczki.com/tickers/zem38iikgm0azy6b.png
[url=http://www.suwaczki.com/]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anna84 lekarka poradziła mi aby ją instalować minimum 3, 5 min do max 5 min czyli to ok 3, 5 ml soli fizjologicznej, ja mam inhalator firmy microlife, mam go ok 3 lat i czekam aż się zepsuje bo to kiepski sprzęt głośny strasznie i początkowa faza pylenia jest tak silna ze trudno złapać oddech


http://www.suwaczki.com/tickers/3i498u69p7uzu87o.png
http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5er6dd4mtd.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć, dziś próbowałyśmy jedzenia łyżeczką, tylko mleczko i tylko odrobinkę, ale nie szło najlepiej, wszystko wypływa z buzi, jakoś nie da rady połknąć..
Mam pytanie do mam karmiących piersią, czy rozszerzacie już dietę swoim maluszkom? Od czego zaczynacie? Jak to robicie, po mleczku czy całkiem w innym czasie? Czy podajecie już gluten? Ja planuję za 2 tygodnie podać marchewkę


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37krhma51f6ub9.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gwiazdeczka123 ja czekam do niedzieli aż Natalcia zacznie 4 miesiąc. Jest karmiona tylko piersią a zaczne od podania łyżeczki marchewki jednego dnia, drugie dnia 2 łyzeczki i zobaczymy co z tego nam wyjdzie. Wczoraj jadłam jabłko i zeskrobałam na łyżeczce ociupinke i dalam jej na usteczka, bo buzi w ogole nie chciala otworzyc an łyżeczke, otworzyla dopiero jak wziełam to na palec i jej dalam ciut to skrzywiła sie jak po cytrynie :P Wiecej nie probowałam no i podobno lepiej zacząć od warzyw bo mają bardziej jałowy smak, a owoce są słodsze i może nie chciec po owocku próbować warzyw.
Ja jej dam jak bedzie dawała oznaki że jest już trochę głodna wiec godzinę do 2 po karmieniu... mam nadzieje ze bedzie ochoczo jadła bo przeczucia mam że nie bedzie latwo jak ona taki cycoch tylko buzie otwiera do piersi


http://www.suwaczki.com/tickers/ug378u69530q8seb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do glutenu to trzeba uważać , ja mam od pediatry ta liste warzyw i owocow i podkreślone zeby glutenu nie podawać do ukonczenia 6 miesiaca, a gdzies czytalam ostatnio że od 10miesiaca dopiero nalezy wprowadzac produkty z glutenem


http://www.suwaczki.com/tickers/ug378u69530q8seb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja planowałam rozszerzanie diety po 6 miesiącu ale we wtorek lekarka powiedziała ze jak ma już skończone 5 miesięcy to można zaczynać. Więc od 2 dni podaje jej troszeczkę marchewki ugotowanej a jutro spróbujemy też ziemniaka. Jeśli chodzi o gluten to mam gotować pół łyżeczki kaszki mannej na moim mleku ale z tym poczekam na przyszły tydzień.
Maja też ostatnio jest bardziej marudna i niespokojna. Czasem popłakuje przez sen i właśnie podejrzewam że zęby się szykują do wyjścia.

monthly_2014_06/lutoweczki-2014_12477.jpg


http://www.suwaczki.com/tickers/bhywf71x0n847o2o.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czekam do 4 miesiąca i to akurat będzie po chrzcinach, abym nie miała jakiś niezapowiedzianych rewolucji na uroczystości ;)
Zacznę podawać warzywka (tak jak pisała loli) no i jabłuszko marchewkę, gdyż mój jest tylko na cycu i ma problemy z kupką, bo mam strasznie tłuste mleko. Nie jem wcale słodyczy ani innych produktów co by mogło być powodem zaparcia. Mam nadzieję, że jabłuszko pomoże :-)
Kupiłam też już kaszki ryżowe z dodatkiem kukurydzy i banana, są do przygotowania na wodzie więc taką kaszkę też raz dziennie będę chciała podawać łyżeczką np. po kąpaniu, później może dopić cyckiem. Buziaczka otwiera ładnie jak daję mu kropelki na łyżeczce więc może będzie ładnie jadł.


http://www.suwaczki.com/tickers/relgqps6y21vyxps.png
http://www.suwaczki.com/tickers/relgh371eytw5xu8.png
http://www.suwaczki.com/tickers/pf0pegz2tz7vsgtp.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od półtora tygodnia daje małej łyżeczka wazywa, zaczęłam od kupnego słoiczka marchewki . Pierwszego dnia zjadła 1 łyżeczkę , drugiego dnia 2 łyżeczki a na trzeci dzien pół słoiczka . Natala pije mleko co około 4 godziny wiec łatwo mi jest miedzy mlekami dawać jej inne jedzonko. Potem ugotowałam jej ziemniaczkami i go blenderem potraktowałam u zrobił sie taki dziwny , ciągnący i mocno w smaku było czuć skrobie. Jak próbowałam widelcem go porozgniatac to zostawały małe grudki i Natalka nie radziła sobie z nimi . Dużo wypluwa ja to zbieram łyżeczka i jej daje , pół słoiczka to z pół godziny jadła. Potem kupiłam inne sloiczki i narazie dałam jej zielony groszek ale jej nie smakowal . Dzisiaj jej odpuściłem i dałam jabłuszko to zjadła dwie łyżeczki . Pisałam ostatnio ze Natala nie chce nic pic , kupiłam jej soczek jabłkowy po 4 miesiącu to wypija po 100 ml dziennie . Jutro czas na brokula , zobaczymy jak sie bedzie czuła po nim bo jak karmiłam piersią i jadłam brokuły to zawsze były coś nie tak .


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sio4petdkqbvc.png
[url=http://[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eyojxhulx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My tak po 3 dni jemy jakiś smak. Jak sprawdziłam, że toleruje np. jabłko, marchewkę, to daje jej teraz inne deserki z kombinacjami tych sprawdzonych warzyw/owoców. Jabłko z dynią chyba bardzo smakowało, przy tym deserku nauczyła się otwierać dzioba na widok łyżeczki nie pluła, pięknie przełykała i zjadła 3/4 słoika- rekord :) Ja zauważyłam, że po bananie i soku bananowym ma zielone kupki, ale nie ma żadnych zaparć ani problemów brzuszkowych, może banan po prostu takie powoduje? Po marchewce znowu są z domieszką marchwi. Czytałam, że na początku maluszki wydalają część nowych pokarmów niestrawionych.

majka0209 po brokułach Ala miała kupki z czarnymi "nitkami", dziwnie to wyglądało, drugiego dnia nie dawałam jej dużo więcej niż pierwszego, też były nitki więc dałam sobie spokój.

Ala za nic nie chce pić wody :/ soczku wypije nawet 100ml, wody nic.


http://www.suwaczki.com/tickers/zem38iikgm0azy6b.png
[url=http://www.suwaczki.com/]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natala tez nie chce pic wody , dałam sobie spokój z meczeniem jej i wole dawać soczki . Moja niunia wkoncu nauczyła sie przywracać z pleców na brzuch i robiła to dzisiaj cały dzien , co sprawiło ze usypianie było mordenga . Mam nadzieje ze w nocy nie bedzie sie przekręcala.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sio4petdkqbvc.png
[url=http://[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eyojxhulx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi. Ja właśnie też mam zamiar zacząć od marchewki, słyszałam, że powinno się zacząć od warzyw, właśnie tak jak loli pisała. Także, my zaczniemy jak skończymy 5 miesięcy, a z glutenem faktycznie jeszcze się wstrzymamy.
Majka ja w ten sposób kiedyś chciałam zrobić kluski śląskie:) i już wiem, że blenderem się ziemniaków nie robi :P
Ja mam zamiar gotować sama. Jak to robicie, w wodzie czy na parze? Oczywiście bez doprawiania?


http://www.suwaczki.com/tickers/ug37krhma51f6ub9.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stokrotka tak mi sie przypomniało odnośnie dziwnych ataków histeri u twojej Ali ze są takie czopki uspokajające które używałam jak mój Robert zabkowal Viburkol , polecam . Są bezpieczne i pomagają dzieciaczkom. Natala miała ciężka noc co sie przebudziła to próbowała sie na brzuch przekręcić jak jej sie udało to zaraz sie rozbudzają i płakała . Nie mogę sie doczekać jak nauczę sie na plecy przywracać ,moze bedzie trochę łatwiej.W nocy sie obudziłam z takim bólem gardła i zatkanym nosem , temperatury nie mam ale czuje sie jakbym miała z 39 . Nocka do tylu i jeszcze mój M miał wychodne do kolegów i musiałam sie sama męczyć w nocy.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sio4petdkqbvc.png
[url=http://[url=http://www.suwaczki.com/]http://www.suwaczki.com/tickers/zrz63e5eyojxhulx.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

majka0209 dziękuję za radę. Ataki histerii związane z zasypianiem się już zakończyły, stosuję metodę 3-5-7 i jest ogromna poprawa, zasypianie trwa obecnie ok 5 min a nie 45 do godziny. Ala jest znów radosna i wypoczęta. Ale z racji tego, że podobnie jak Twoja Natalka nie umie się z brzuszka odwrócić na plecki (tzn czasem jej się uda), a bardzo lubi spac na brzuszku, budzi się w nocy i "prosi" żeby ją odwrócić :)


http://www.suwaczki.com/tickers/zem38iikgm0azy6b.png
[url=http://www.suwaczki.com/]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...