Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
supermonikas23

Prezent dla nauczycielki/opiekunki na odejście z przedszkola

Rekomendowane odpowiedzi

Media, rówieśnicy, owszem, mają wpływ na dziecko, ale nie uwierzę, że większy niż rodzice. Jeśli nasz wpływ zaczyna maleć, znaczy, że coś w relacjach jest nie tak. Jeśli rodzice zapewniają dziecku miłość, poczucie bezpieczeństwa i akceptacje, to ono staje się na nich otwarte i siłą rzeczy mają na nie wpływ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Tom_Dan_1

Przecież nikt nie napisał, że media i znajomi mają większy wpływ na dziecko niż rodzice. Padło stwierdzenie, że cytuję: " bo jednak nie tylko my - rodzice mamy na dzieci wpływ edukacyjny. Zarówno środowisko,media i w końcu koleżanki i koledzy edukują nasze dziecko". Czytanie ze zrozumieniem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Rita_O

Chodziło mi przede wszystkim o to, że trzeba mieć na oku czym się interesuje nasze dziecko, jakich ma znajomych, co robi w wolnym czasie, jakich informacji wyszukuje w internecie. Nie chodzi też o pełną kontrolę, aczkolwiek myślę, że to również pozwoliłoby lepiej zrozumieć potrzeby dziecka i będzie służyło zbudowaniu mocnych więzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Włąsnoręcznie wykonane coś przez dzieci także się sprawdzi np: kwiatki z bibuły umieszczone na drucikach również owiniętych zieloną bibułką, każde dziecko robi po kilka i zbiera się je w bukiet, który otacza się folią do kwiatów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Rita_o

A są tu jakieś mamy pierwszaczków? jak Wasze pociechy przeżyły ten stresujący dzień?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

pamiętam że moja mała nie za bardzo rozumiała co się właściwie dzieje bo w przedszkolu było kilka przedszkolanek które często się zmieniały zmianami tak że była ciągła rotacja więc jak jedna z nich odeszła a przyszła inna to po chwili przełamania lodów dzieciaki zapomniały o poprzedniej cioci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rita_0, w przyszłym roku chętnie odpowiem na Twoje pytanie.
Choć akurat mój synek miał już kilka zmian, i nie sprawiły mu one żadnego kłopotu.
Jak miał 3 lata to chodził do pierwszego przedszkola, w wieku 4 lat, poszedł do innego, a w tym roku jest w nowej grupie z nowymi paniami w tym drugim przedszkolu. Budzi się ok. 6:00 i szepcze w taty ucho: "Tato, jedziemy już do przedszkola? Ja już chcę." :) Mam nadzieję, że w szkole odnajdzie się równie dobrze.
Rozumiem, że Ty masz pierwszaka? Zatem podziel się swoim doświadczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

to zawsze cieszy jak dziecko z radością biegnie do swojego przedszkola, niestety nie mam porównania między placówką prywatną a publiczną bo ze względu na rejon zamieszkania musieliśmy korzystać z prywatnego przedszkola. Czy dzieciaki równie chętnie chodzą do publicznych przedszkoli co do prywatnych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mirabelka80, dziecko wszędzie się odnajdzie. Wszystko zależy od towarzystwa dzieci i nauczycieli. Mniej chętniej rodzice idą do publicznego, jeżeli wcześniej byli w prywatnym ;)
Ale tak jak napisałam wszystko zależy od ludzi, którzy miejsce tworzą. Bo sam wygląd nie jest najważniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Jurtynka

wychowawczynie w prywatnej placówce chyba mają więcej energii i pomysłów bo dostają większe wynagrodzenie ;) ale też mają większy budżet na zajęcia dodatkowe, wycieczki do ciekawych miejsc itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie zgodzę się, że w prywatnych panie się bardziej starają. To naprawdę wszystko zależy od ludzi. Znam osobę, która nie przyjęła posady w prywatnym przedszkolu z wyższym wynagrodzeniem, bo nie chciała zostawiać "swoich" dzieci w placówce publicznej. Były to dzieci niepełnosprawne. Choć wiedziała, że one za rok, dwa odejdą, to ona i tak wolała dla nich zostać...
W przedszkolach prywatnych fajne jest to, że jest dużo materiałów plastycznych (przynajmniej tak sądzę). Widziałam kiedyś reklamę jednego przedszkola, że u nich papieru i kredek jest pod dostatkiem. Uśmiechnęłam się do tego, nie rozumiałam. Zrozumiałam, jak mój syn poszedł do przedszkola publicznego i już na pierwszym spotkaniu zaczęto prosić rodziców o przyniesienie papieru do rysowania (może być z jednej strony czymś nadrukowane, jakieś odpady biurowe, ścinki, makulatura), ponadto na początku roku mówiono, że nie ma już kredek. I zaczynały się pierwsze składki. Ja byłam przerażona i w pierwszym tygodniu września przygotowałam wyprawkę dla grupy mojego syna z naszych domowych zapasów, bo się zmartwiłam, że moje dziecko będzie się w przedszkolu nudziło :P
Za to jeżeli chodzi o wyjścia/wycieczki/zwiedzane, to obecnie widzę, że mój syn ma więcej atrakcji niż znane mi placówki prywatne.
Każda instytucja ma swoje plusy i minusy. I powtórzę się, dla mnie ważniejsi są ludzie, którzy tworzą tam zespół.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Grabek

Ciekawa dyskusja się wywiązała. Mnie jako byłego harcerza - opiekuna wielu kolonii najbardziej dziwi konieczność posiadania ogromnego budżetu żeby fajnie spędzić czas z dzieciakami. Kierując się takim podejściem obozy w środku lasu tracą sens, a chętnych na nie nigdy nam nie brakowało :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość do nikawa

W przedszkolu do którego uczeszczałam, a obecnie chodzi moje dziecko nie ma żadnych wyjść, niestety - wieś, nie ma gdzie pójść. Jedyne co było to raz w roku topienie marzanny i dzień sprzątania śmieci, gdzie dzieci szły i sprzątały wszystko co leżało na ulicy. A jakie atrakcje zapewniają przedszkola Waszym dzieciom? Może trzeba namówić resztę rodziców.
Zzuzia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Przedszkolanka

Dla dzieci dobrze jak mają dobrą zabawę niezależnie od tego co robią. Warto przejść się chociażby do parku/lasu nazbierać liści kasztanów czy szyszek i poskładać z nich zwierzątka, z liści zielnik czy cokolwiek. Dobra zabawa nie musi wiązać się z drogim wyjazdem, a z dziećmi na prawdę można duuużo nawymyślać w czasie wolnym i na świeżym powietrzu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość całaona

Tak, ale większość rodziców chce by ich pociecha wyjechała dalej jak do miejskiego parku, do którego codziennie uczęszcza z rodzicami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Hubert5

zawsze można pozbierać liście i poprzyklejać je na kartkę we wzory jakichś ptaszków, kwiatków czy innych smoków-cudaków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość aniołek24

albo ulepić coś z modeliny, jest ona trwała i stanowi niepowtarzalną pamiątkę na przyszłość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość Felippe

Jak odchodziła nasza ulubiona nauczycielka w liceum kilkanaście lat temu to pojechaliśmy na wspólną wycieczkę na pożegnanie. Oczywiście oficjalnie w ramach szkolnego wyjazdu i było super. Do tej pory jej uczniowie odwiedzają ją w nowej szkole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość SamNaSam

zdecydowanie wspólna wycieczka szkolna jest fajnym pożegnaniem w tej sytuacji bo w szkole to zawsze jest taka bariera między uczniami a nauczycielami a na wyjeździe ta bariera nieco blednie na rzecz koleżeńskości co pozwala zbudować bardziej luźną relację

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość ELizka_maj

my byliśmy 3 lata temu na koniec przed maturami na 1 dzień w lunaparku i poczuliśmy się jak przedszkolaki z panią wychowawczynią :) bardzo mile wspominam tą wycieczkę do tej pory. Może taka jednodniowa wycieczka pozwoliła by na utrzymanie relacji także na poziomie przedszkolnym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...