Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gotika1

Jestem już zmęczona wychowywaniem i prowadzeniem domu...

Rekomendowane odpowiedzi

a w tym my niestety nie pomożemy :D tego sama musi chcieć


Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Otka
a w tym my niestety nie pomożemy :D tego sama musi chcieć

tak na dobrą sprawę
to, że sama musi chcieć tyczy się wszystkiego


http://davf.daisypath.com/nuLVp1.png http://lb2f.lilypie.com/VHQ3p1.pnghttp://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86355161396c0f824.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałam cały wątek i gdybym była gotiką to odebrała bym całą ta rozmowe jako atak na swoja osobe, więc nie dziwię się, że zniknęła. Ja ją rozumiiem, też mam od jakiegoś czasu dość siedzenia w domu, i tłumaczenie, ze wystarcza chęci i nastawienie- niestety nie ma tu nic do rzeczy. Mam 3 wspaniałych dzieci- tak dokładnie wspaniałych- córa w 4 klasie, syn w zerówce, najmłodsza za 2 tygodnie roczek. Mieszkam w 80 tyś miescie, mam mnóstwo koleżanek- rodzine w tym samym mieście, i też jakoś nie mam jak wyjśc z kim i gdzie... Zrezygnowałam z pracy, od ciązy siedzę w domu. Mam koleżanki pierwsza Koleżanka Iza- przyjaciółka od 11 lat - ma 14 latka z porażeniem mózgowym, miesięczną córkę i 2,5 latka- jak chcę do niej wpaść- to dzieci spią, to mała jest po szczepieniu i boi sie zarazków, to jest u niej położna- ciągle ma wymówki, 2 przyjaciółka Madzia- mieszka wioskę niedaleko mnie, przyjaciółka od dzieciństwa- jest w 23 tygodniu ciąży, ma prawo jazdy i auto- a jak ja pytam czy wpadnie- to, a to chce jej się spać, to idzie do lekarza, to jedzie do teściów a to na zakupy, a to znów idzie spać,więc czasami jak już nie wytrzymam jej wymowek- to pakuje mała i do niej jadę- ale ona wstaje o 11- wiec jade do niej przed 12, a o 13 juz musze odebrac syna z zerowki- wiec to takie siedzenie, ze zanim teraz w zimie mala rozbiore- to pije kawe na szybkiego i wychodze, nastepna przyjaciolka bratowa, z tej samej wioski (wszystkie 4 z niej jesteśmy, tylko ja i iza poszlysmy za mezami w miasto) brat w pracy do 18, bratowa w 32 tygodniu ciązy- teoretycznie ma dużo czasu- praktycznie ma fioła na punkcie wyglądu- jak nie kosmetyczka, to fryzjer, to zakupy w odziezowym, na fb dodaje tylko zdjecia nowego kolorku wlosow i fryzury- wiec odpada, 5 przyjaciolka Dagmara- z czasow podstawowki i liceum- chyb najbardzioej dostepna- mieszka 2 wioski dalej ale w przeciwnym kierunku od pozostalych- ma 4 latka i roczniaka. Pracuje po 10 godzin dziennie, odwiedzam ją zawsze jak ma wolne, o ile dzieci nie sa chore- teraz akurat jej synek- roczniak- leży w szpitalu, ma zapalenie oskrzeli i silne duszności. Wiec widzimy się raz, dwa w miesiacu. Tak więc miszkam w mieście mam koleżanki a i tak nie mam na nic czasu. Rano odprowadzam dzieci, mała zasypia o 9 spi do 12 ja w tym czasie robie pranie, sprzatanie, gotowanie i sie kapie, mala wstaj- daje jej obiad i ide po syna, wracamy zjadaja obiad- mala 2 raz- bo to lakomczych na obiadki, i przychodzi cora, zjada obiad ja w tym czasie ogarniam i robie szlaczki z synem, jak starsza konczy jesc to pomagam jej w lekcjach, klade mala spac, zbieram jej zabawki, nastawiam zmywarke- tak robi sie 16- 17 maz wpada na obiad, wychodzi zeby wrocic ok 21 albo i nie wrocic na noc- bo tak tez sie zdarza- ja znow ograniam- wyciagniete talerze, porozrzucane zabawki, wycieram wylane jogurty i napoje. Do tego dzieci na zmiane chore- teraz córa ma bakteryjne zakazenie gardła, i mimo to musialam z nia dzisiaj wyjsc bo było zebranie w szkole. Później ja jestem chora. Rodzice pracuja, mama czasem wpada ale to tak raz na jakiś czas, ma padaczke od urodzeni a im starsza tym jest gorzej- i nie jest w stanie zając się moimi dziećmi, żebym mogła gdzies wyjść. Brat pracuje, tesciowa mieszka i pracuje 900 km z tad, tesc jest nalogowym alkoholikiem. Babcie i dziadki są już sędziwi i zchorowani i czasami jak ich poprosze to posiedza chwilke z dziecmi ale to tylko jak musze do lekarza czy cos- a nie bd dzieci po przychodniach ciagac zeby czegos nie zlapali- i ledwo wyjde a juz mam telefon Paulus wracasz juz? Bo Mała chyba zmeczona, bo Dorianek głodny a ja nie mam mu co dać... Reszta rodziny-w tym kuzyni i kuzynki minimum 80- 1200 km odemnie. Tak wiec nie wiem co to fryzjer, nie wiem gdzie u mnie w miescie sa kosmetyczki- kino czy teatr to tylko z dziecmi- tylko bajki- i zawsze ja sama +3, bo maz zapracowany. I mimo, że studiowałam pedagogikę z naciskiem na wychowanie przedszkolne i edykacje artystyczną, i mimo, że kocham swoje dzieci nad zycie, i mimo że bardzo lubie dzieci od małego- to jestem zmęczona i mam dość! I nie da się na to nic poradzić, nie zmuszę koleżanki do wstawania przed 11, nie oducze bratowej chodzenia po fryzjerach, nie zmusze nastepnej do rzucenia pracy i nie naucze kolejnej, ze dziecko po sczepieniu nie musi siedziec w sterylnych warunkach, nie mog zabronic mezowi pracowania- bo 3 dzieci, 4 w drodze, plus nasza 2, 3 psy i kot musimy cos jesc! Nie mam też wpływu na odporność moich dzieci- dostaja witaminki, krople i zujki biogaia i tran moller- ale widac to za malo, tak samo nie mam wplywu na starosc i jej konsekwencje. Niby dzieci juz duże- ale jak nie odprowadzic do szkoly, to przyprowadzic, to odrobic lekcje, to ktores spi, to ktores chore i brakuje dnia zeby wyjsc nawet z nimi- corka starsza chodzi na warsztaty plastyczne do mnie do pracy, na harcerstwo i na kolko przyrodnicze- wszystko w centrum poniedzialek, wtorek i piatek musze ja odbierac- bo trwaja do 19 i o tej porze roku jest juz ciemno. Syn chodzi na agielski i na logopedię, od wiosny do jesieni jezdzil na zajecia korekcyjne na basen, do tego ma Celiakię, alergie, jest pod kontrola gastroeneorologa- 80 km odemnie, kardiologa, ortopedy, psychiatry, 2 razy w roku trafia do szpiotala, raz w roku kontrola w klinice- wszedzie jezdze sama z dziecmi i Ciąża też mi nie ułatwia- jestem zmęczona, wszystko idzie mi bardzo wolno, nawet wieszanie prania zdaje sie trwac w nieskonczonosc. Dlatego reasumujac rozumiem Gotikę, że mimo świadomego macierzyństwa ma dość- tylko że troche mnie martwi, że można mieć dość 1 dziecka? Ja już nie pamiętam jak to jest mieć 1, ale wydaje mi się, że łatwiej niż z 2 czy 3?


http://www.suwaczki.com/tickers/klz98ribd5csxlwk.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c2n0a0ey39b9t.png
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhs1mq2tg5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bejbelaczek
reasumujac rozumiem Gotikę, że mimo świadomego macierzyństwa ma dość- tylko że troche mnie martwi, że można mieć dość 1 dziecka? Ja już nie pamiętam jak to jest mieć 1, ale wydaje mi się, że łatwiej niż z 2 czy 3?

KOCHANA Cb to wypadałoby podziwiać i absolutnie się nie dziwię, że masz czasem dość, tym bardziej , że nie masz na kogo liczyć.
Dajesz jednak sobie radę i to jest najważniejsze.

Jednak dziwi mnie jak młoda mama 1 dziecka ma dość...

Masz rację łatwiej jest z jednym, ale Ty pokazujesz , że i z 3 da się radę wszystko zrobić.

A teraz też jesteś w ciąży?
Tak zrozumiałam z jednego zdania, że w ciąży jesteś wolniejsza itd...


http://www.suwaczki.com/tickers/xrots65g3rdz5uhv.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9jm9rjjgst2xc7oz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przeczytałam jeszcze raz wypowiedzi gotiki

nie wiem czy wszyscy to czytali:

ojej, mnie złapał zwyczajny chandrowy dołek i tkwię w melanżu, a tu zaraz morały na temat rodzicielstwa, dzięki za pokrzepienie, tego mi było potrzeba.

A ja z kim zostawię dziecko? nie stać mnie na niańkę, a jak pójdę do pracy to moja wypłata będzie wypłatą niani, to nie wiem czy jest sens zostawiać dziecko z obcym by potem oddać zarobione pieniądze niani..
Nie tak całkiem jest ze mną źle, nie spoczęłam zupełnie na laurach, mam w planie wziąć się za siebie, tylko teraz ten okres przejściowy daje mi już bardzo popalić. Umówiłam się z doradcą zawodowym w Warszawie, muszę poczekać na polepszenie pogody, by móc szybko i sprawnie dojechać autem, potem ciągłe konsultacje z doradcą, może się przekwalifikuję, może zrobię coś z sobą-zobaczymy, ważne że coś się będzie dziać. Doświadczenie zawodowe też mam, nie jest tak, że nigdzie nie pracwałam wcześniej,ale dla mnie mało znaczące, chcę robić coś innego, pracować z zadowoleniem. Mam inżyniera, ale w ścisłym kierunku, doświadczenie w zupełnie innym a chciałabym robić jeszcze zupełnie coś innego, zawiłe, ale prawdziwe. Dlatego mam niełatwe zadanie, a teraz ten zastój ze wszystkim, to czekanie, mały brzdąc ( co nie oznacza, ze nie kocham go najbardziej na świecie,a jakże by inaczej) zima, do tego świętokrzyski rynek pracy sam mówi za siebie...
ale plany są, tylko ten marazm...codzienność i rutyna dobijające.

pozwoliłam sobie zacytować

czyli to nie jest tak do końca, że chęci nie ma


http://davf.daisypath.com/nuLVp1.png http://lb2f.lilypie.com/VHQ3p1.pnghttp://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86355161396c0f824.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje za miłe słowa. Tak, tak jestem w ciąży- dopiero 12 tydzień tym razem wpadliśmy, ale juz pokochaliśmy nasze maleństwo. I właściwie najbardziej dokucza mi to, że wszystko idzie mi wolniej- jak pod górkę, mdłości, bóle, dretwienie nóg... a mąz nie dość, że pracuje zawodowo- to jeszcze mamy swoje szklarnie- dokładnie 17, mamy 3 psy więc w zasadzie nie zawsze musi zostawać na noc, żeby dopilnować wszystkiego- ale teraz akurat sadzi pmoidory z nasionek- i musi pilnować, żeby w nocy nie zgasły lampy, dorzucić do pieca. Paczka nasion - 500 szt to koszt 500 zł- wydsadzamy ok 12 paczek- wiec szkoda by było, żeby wszystko szlag trafił. Latem jest łatwiej bo piece i lampy odchodzą. wtedy pomaga mi przy dzieciach, ale zima jest straszna...


http://www.suwaczki.com/tickers/klz98ribd5csxlwk.png
http://www.suwaczki.com/tickers/qb3c2n0a0ey39b9t.png
http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhs1mq2tg5.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Yvone

A ja z kim zostawię dziecko? nie stać mnie na niańkę, a jak pójdę do pracy to moja wypłata będzie wypłatą niani, to nie wiem czy jest sens zostawiać dziecko z obcym by potem oddać zarobione pieniądze niani..

czasami warto , bo jeśli dziecko ma mieć zmęczoną,sfrustrowaną, zdenerwowaną i smutną mamę, to lepiej niech mama się rozwija zawodowo, wychodzi do ludzi, pracuje, ale wraca do dziecka uśmiechnięta i stęskniona z uwaga skupioną tylko na dziecku.
Ludzie są różni i to, że ja lubię siedzieć w domu z dzieckiem i wolę to niż pracę zawodową nie znaczy, że Ty masz być taka sama.

a jeśli to tylko chwilowa chandra to zagryź zęby i zaraz będzie wiosna, słoneczko i może optymistycznie spojrzysz na sprawę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stokrotka_87
czasami oddałabym wszystko co teraz mam żeby na chwilę móc zamieszkać na polskiej wsi...
piec własny chleb.. mieć swoje kury... nawet i świnie.. mieć własne warzywa i owoce... i robić z nich zdrowe przetwory na zimę.. aby moje dzieci nie musiały jeść świństw na GMO.... a ja nie musiała wydawać majątku na eko spożywkę....

mieć całkowity czas na poleżenie latem na hamaku z dziećmi.. pokazanie mu ile miłości dają hodowane zwierzątka... i pieski latające po ogrodzie...

moim zdaniem nie doceniasz tego co masz...
i musisz się odnaleźć w miejscu w którym się właśnie znalazłaś....

gdybym się znalazła w takim położeniu jak Ty.. to obróciłabym to właśnie w pozytyw.. i zaczęła żyć inaczej.. skoro ta Twoja wieś jest na takim końcu świata że nie masz nawet gdzie pojechać.. i czym...
Sto to znaczy że jak tylko rozbuduję dom to do mnie przyjeżdżasz ??

Ja mieszkam na wsi .. jestem ( na pewno nie mogę powiedzieć że siedzę ) w domu od 4 lat , córka ma 3 lata ale w ciąży musiałam przestać pracować i pójść na L4 ..
nie mam blisko nikogo ... nie mam z kim zostawić dziecka .. za to wszędzie chodzimy , jeździmy razem ..
Na zakupy tez calą rodzinką , potem na obiad gdzieś blisko placu zabaw aby mała miała frajdę ..

Nie mam prawka i też mogłabym siedzieć uwięziona bo autobus jest 7 km od mojego domu .. ale kupiłam rower i przyczepkę joggerową .. czekam tylko aż będzie cieplej ( mam nadzieję ze w poniedziałek ) i ruszamy na wycieczkę ..

Nie znam nikogo we wsi ale kilka km stąd mam szkołę podstawową a tam aerobik za 5 zł .. mogę przyjść z dzieckiem i poćwiczyć , wyładować się .. w szkole są różne zajęcia bezpłatne .. siatkówka koszykówka itp , można tam poznac ludzi z okolicy ....

Zabawę z dzieckiem akurat lubię i wiem ile to znaczy dla malucha .. wiem że inwestycja w dobrą zabawę to inwestycja w rozwój dziecka , w jego przysżłość...

Mi się wydaje że podstawą jest nastawienie .. Ja usłyszałam że jestem bezpłodna .. walczyłam o bycie mamą , może stąd moje podejście , może dlatego że od dłuższego czasu staramy sie o drugie dzieciątko ..

Wieś jest fajna jeśli umie sie to wykorzystać ...

a oprócz dziecka mam też małe zoo więc mam o wiele więcej obowiązków ...


http://www.suwaczki.com/tickers/relguay3vocefj8j.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kw6ykdy3q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RACUSZEK ale Ty masz śliczną królewnę na zdjęciu, wow i jeszcze raz wow :)
Super podejście pokazujące co można...

BEJBI gratuluję maleństwa. Teraz to na pewno ciężej i jeszcze jak piszesz, że mąż mus być zajęty pracą.
Ale dajesz radę. to jest super.


http://www.suwaczki.com/tickers/xrots65g3rdz5uhv.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9jm9rjjgst2xc7oz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jbio
RACUSZEK ale Ty masz śliczną królewnę na zdjęciu, wow i jeszcze raz wow :)
Super podejście pokazujące co można...

BEJBI gratuluję maleństwa. Teraz to na pewno ciężej i jeszcze jak piszesz, że mąż mus być zajęty pracą.
Ale dajesz radę. to jest super.

dzieki :) to dość stare zdjęcie :P muszę jakieś aktualne wrzucić :)


http://www.suwaczki.com/tickers/relguay3vocefj8j.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kw6ykdy3q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też jestem w domu z dzieckiem i zauważyłam, że odkąd siedzę w domu, to jestem bardziej nieśmiała w kontaktach z innymi ludźmi, ale wiem, że jak dzieci pójdą do przedszkola, to zacznę rozglądać się za jakąś pracą, zobaczymy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MOSIU ale to nie był pierwszy post, ale odpowiedzi na posty juz poniżej.
W pierwszym poście sprawa wyglądała inaczej.
Siedzę w domu i mam dość.
Jakby napisała od razu
kobiet mam chandrę, dołka czy jak to nazwać i potrzebuję pomocy , bo mam ochotę poużalać się nad sobą odpowiedzi mogłyby być inne.
Nie raz u nas na wątku, narzekamy i mówimy, uwaga dzisiaj mam marudera i jest inaczej...

A to jej inna odpowiedź;;

To znaczy mam siedzieć w domu zamknięta bom matką i tak wybrałam tak?
i jeszcze gotować, sprzątać prać zmywac wychowywac dziecko mi nikt za to nie zapłąci i jeszcze mam czelność się buntować?No tak, przecież jestem matką, to jak mogę inaczej postąpić? Miałby mąż se wziąć wolne bym ja pojechała odwiedzić swoją starą koleżankę i jeszcze wypić lampkę wina? eee tam użalam się nad sobą.
No tak, przecież nikt mnie nie uwiązał. Przepraszam bardzo, ale mam inne zdanie.

No niestety tak wybrała i tak ma.
A ten bunt czemu w naszym kierunku? i dlaczego do nas wyrzuty.
Jeśli ma inne zdanie niech robi w/g niego i nie pyta o rady czy podpowiedzi.


http://www.suwaczki.com/tickers/xrots65g3rdz5uhv.png

http://www.suwaczki.com/tickers/9jm9rjjgst2xc7oz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jbio
MOSIU ale to nie był pierwszy post, ale odpowiedzi na posty juz poniżej.
W pierwszym poście sprawa wyglądała inaczej.
Siedzę w domu i mam dość.
Jakby napisała od razu
kobiet mam chandrę, dołka czy jak to nazwać i potrzebuję pomocy , bo mam ochotę poużalać się nad sobą odpowiedzi mogłyby być inne.
Nie raz u nas na wątku, narzekamy i mówimy, uwaga dzisiaj mam marudera i jest inaczej...

A to jej inna odpowiedź;;

To znaczy mam siedzieć w domu zamknięta bom matką i tak wybrałam tak?
i jeszcze gotować, sprzątać prać zmywac wychowywac dziecko mi nikt za to nie zapłąci i jeszcze mam czelność się buntować?No tak, przecież jestem matką, to jak mogę inaczej postąpić? Miałby mąż se wziąć wolne bym ja pojechała odwiedzić swoją starą koleżankę i jeszcze wypić lampkę wina? eee tam użalam się nad sobą.
No tak, przecież nikt mnie nie uwiązał. Przepraszam bardzo, ale mam inne zdanie.

No niestety tak wybrała i tak ma.
A ten bunt czemu w naszym kierunku? i dlaczego do nas wyrzuty.
Jeśli ma inne zdanie niech robi w/g niego i nie pyta o rady czy podpowiedzi.

po części się z Tobą zgadzam.

ale teraz to nam chyba pozostaje poczekać na nią, na jakąś odpowiedź, bo my się tu dochodzimy jedna przed drugą, a jej nie ma.


http://davf.daisypath.com/nuLVp1.png http://lb2f.lilypie.com/VHQ3p1.pnghttp://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86355161396c0f824.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzieki :) jestem teraz farmakologicznie nastrajana na maj ... lekarz obiecał mi maj max czerwiec .. dodał "A jak nie to... eee... a nieważne wiem że sie uda " boski lekarz hehe daje siłę :P


http://www.suwaczki.com/tickers/relguay3vocefj8j.png

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3kw6ykdy3q.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

racuszek
dzieki :) jestem teraz farmakologicznie nastrajana na maj ... lekarz obiecał mi maj max czerwiec .. dodał "A jak nie to... eee... a nieważne wiem że sie uda " boski lekarz hehe daje siłę :P

ale to nie ten co ci powiedział, że bezpłodna jesteś? he he

a przepraszam za wścibstwo, farmakologicznie czyli jak?
ciekawa jestem bo mnie też to czeka, ale w przyszłym roku :ehhhhhh:


http://davf.daisypath.com/nuLVp1.png http://lb2f.lilypie.com/VHQ3p1.pnghttp://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86355161396c0f824.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

racuszek
nie , od tamtej pory 4 x zmieniałam lekarza ..
dostałam stos leków mających mi pomóc... luteina i inne takie

aha.
no to raz jeszcze kciukasy zaciśnięte - mam nadzieję, ci się uda


http://davf.daisypath.com/nuLVp1.png http://lb2f.lilypie.com/VHQ3p1.pnghttp://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86355161396c0f824.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja tak myślę, choć doświadczenia nie mam, wiec jakby co to sprostujcie, że przy większej ilości dzieci jest większa szansa na chwilę dla siebie, bo te dzieci sobą się zajmą. A przy jedynaku potrzebującym ciągłej uwagi trudniej. Wiadomo, sporo zależy od charakteru dziecka, ale bardziej atrakcyjnym partnerem do zabawy będzie brak lub siostra, przynajmniej do czasu bójki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czytam watek na bierzaco,ale postanowiłam sie nie udzielać
napisze tylko bejbelaczek i racuszek wielkie brawa za podejście,nastawienie i zorganizowanie

udowadniacie,ze mozna

bejbelaczek gratuluje kolejnej fasolki

znam kobiety tu z forum i nie tylko co maja własnie liczne poromstwo ,a czasem i chore dzieci wymagajace częstych wizyt lekarskich,pobytów w szpitalu...a słowa żalu od nich nie usłyszy się

ja sama tez mam za soba okresy "zmeczenia materiały"
ale jak sie chce to mozna wszystko


Joasia
http://s7.suwaczek.com/200905264565.png
Emilka
http://s4.suwaczek.com/200405064765.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Helena

lutka
A ja tak myślę, choć doświadczenia nie mam, wiec jakby co to sprostujcie, że przy większej ilości dzieci jest większa szansa na chwilę dla siebie, bo te dzieci sobą się zajmą. A przy jedynaku potrzebującym ciągłej uwagi trudniej. Wiadomo, sporo zależy od charakteru dziecka, ale bardziej atrakcyjnym partnerem do zabawy będzie brak lub siostra, przynajmniej do czasu bójki ;)

Lutka, juz nie dlugo,przekonasz sie sama,jak to wyglada:wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...