Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mika.k

Jak przekonać dziecko do jedzenia owoców

Rekomendowane odpowiedzi

Widzę, że zostałam źle zrozumiana. Gdzie ja napisałam, że miśka pasie dziecko słodyczami? Chciałam tylko zaznaczyć, że cukier jest w wielu produktach, nie tylko w słodyczach. Również we wszelkich serkach, herbatkach granulowanych, sokach dla dzieci, kaszkach dla dzieci, budyniach, kisielach, nawet parówkach itd.
Może twojemu synkowi teraz nie smakują owoce, bo są po prostu niesmaczne o tej porze roku? Jak pojawią się świeże to może wtedy znów załapie?
Jeśli chce jeść suchy chleb, to daj mu pełnoziarnisty, razowy. Może zamiast surówek będzie wolał duszone warzywa?
Daj mu trochę czasu, niech widzi, że wy też jecie warzywa, owoce (wspólne posiłki).
Jak piszesz, dziecko jest spore, więc nie da się zagłodzić. Odpuść na jakiś czas, może mu się te owoce, warzywa źle kojarzą, bo ciągle jest o nie problem.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A synek chodzi do przedszkola? Tam też nie je? Jakie maja menu? Czasem przedszkole robi "krecia robotę" bo ma wszystko słodzone własnie, bo "dzieci tak lubią"


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marzen@
Widzę, że zostałam źle zrozumiana. Gdzie ja napisałam, że miśka pasie dziecko słodyczami? Chciałam tylko zaznaczyć, że cukier jest w wielu produktach, nie tylko w słodyczach. Również we wszelkich serkach, herbatkach granulowanych, sokach dla dzieci, kaszkach dla dzieci, budyniach, kisielach, nawet parówkach itd.
Może twojemu synkowi teraz nie smakują owoce, bo są po prostu niesmaczne o tej porze roku? Jak pojawią się świeże to może wtedy znów załapie?
Jeśli chce jeść suchy chleb, to daj mu pełnoziarnisty, razowy. Może zamiast surówek będzie wolał duszone warzywa?
Daj mu trochę czasu, niech widzi, że wy też jecie warzywa, owoce (wspólne posiłki).
Jak piszesz, dziecko jest spore, więc nie da się zagłodzić. Odpuść na jakiś czas, może mu się te owoce, warzywa źle kojarzą, bo ciągle jest o nie problem.

napisałaś: "jak mu wywalisz z diety cukier, słodycze..." chodziło mi o to właśnie:) ale chyba nie będziemy się tu nad tym roztrząsać, jeśli czujesz się urażona, to przepraszam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie zrobiłaś nadinterpretację mojej wypowiedzi wyrywając dwa wyrazy z kontekstu. Zrobiło mi się przykro po prostu, ale już ok, nie będę się dąsać, pewnie to hormony ciążowe :)

Ale skoro mam sygnał, że moja wypowiedź może być źle zrozumiana poprawiam się: "Istnieje możliwość, że jeśli odrzucisz potencjalne źródła cukru (mam na myśli nie tylko słodycze, ale wiele innych produktów dedykowanych dla dzieci np. danonki, bakusie, soki, deserki, kaszki błyskawiczne) to jest szansa, że synek sięgnie po owoce, aby uzupełnić cukier. Jeśli takowych nie podajesz to powyższe zdanie wykreśl :)" teraz chyba jasno wyraziłam się.

Miśka, a od dawna synek nie chce warzyw, owoców? Bo moja ma fazy po prostu, czasem je tylko suchą bułkę i makaron prze kilka dni i ja z tym nie walczę, bo wiem, ze za jakiś czas wróci do w miarę normalnego jedzenia. Moja dla odmiany mięsem zwykle gardzi, więc zastąpiłam je warzywami strączkowymi. Wyniki ma super, miała ostatnio robioną morfologie i żelazo i mimo, że tej zimy sporo chorowała (pierwszy rok w p-kolu) to wyniki są książkowe.


Z. 2011, J. 2014

Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marzena przepraszam raz jeszcze:) też miałam takie humory ciążowe, że coś strasznego, mąż to bał się czasem do mnie odezwać...
u nas kłopoty z jedzeniem zazwyczaj są przed chorobami, wtedy ma spadek apetytu i ogólnie to widze, że jednego dnia zjada więcej, to drugiego mniej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja trochę marzenę rozumiem bo faktycznie cukier mamy wszędzie - w obiedzie, w owocach, w napojach etc. więc trzeba pamiętać ile się tego wszystkiego daje
co do owoców- próbuj co jakiś czas a może faktycznie warto zmieniać sposób podania owocu - np pieczone jabłka z cynamonem


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z doświadczenia wiem,że ciężko jest początkowo nakłonić dziecko do jedzenia owoców,jednak warto podawać je jako deser,często w postaci sałatek owocowych z bitą śmietaną- starsze dzieci po prostu za tym przepadają:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja właśnie też robiłam sałatkę owocową z różnych owoców jak Miko był mniejszy i teraz powolutku sama robię młodszemu w postaci przecierków ale to właśnie ten sam sen ma


http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość joanna 19

Kiedy dziecko chce próbować jest łatwiej, mój starszy syn niestety spojrzał i nie chciał a młodszy próbuje i dopiero okazuje się czy lubi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas też z jedzeniem owoców jest różnie, ale staram się, by co najmniej raz dziennie coś 'owocowego' było w w posiłku. Od jakiegoś czasu robię mus z jabłek i bananów ( taki jak dla malucha) i moja córka chętniej to zjada niż pokrojone w plasterki jabłko czy banana. Za jednym razem mam co najmniej dwa owoce. Wystarczy do tego blender i mus gotowy. Ja dodaję jeszcze odrobinę brązowego cukru, ale i bez tego mus jest naprawdę słodki. Kiwi ma bardzo dużo witamin i Ola chętnie zjada pokrojone w plasterki.


http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hngltyenz.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość noka7

U nas najbardziej pomogła przede wszystkim cierpliwość i to, że raz na jakiś czas staraliśmy się wracać do tych warzyw, których nasza córka nie chciała jeść. Podawaliśmy jej dane warzywo różnych postaciach - surowe, ugotowane w wodzie, w domowym rosole, pieczone, pokrojone na mniejsze/większe kawałki... Czasami prób było nawet kilkanaście, ale za kolejną bardzo często się udawało i jednak smak powoli zaczynał odpowiadać. Zdrowym nawykiem - było nie wmuszanie w nią jedzenia, ale i tak serwowanie kolorowych i pożywnych posiłków, które nie tylko zaspokoiły jej głód, ale miały też ją zaciekawić - http://blog-juniorangin.pl/zdrowy-przedszkolak-4-sprawdzone-sposoby-na-ksztaltowanie-zdrowych-nawykow-u-dziecka/. Poza tym sami jedliśmy z Niną i na naszych talerzach gościły praktycznie takie same warzywa jak u niej, tylko u nas w nieco większej ilości. Jemy nadal mniej więcej i stałych porach, chociaż teraz już córa lubi całkiem sporo produktów, które na początku odrzuciła. Dodatkowo, na wyjazdach na wakacje czy do rodziny, również staraliśmy się modyfikować jej dietę i nie brać z domu całego prowiantu, tylko dawaliśmy jej próbować nowych smaków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...