Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pani'em

Choroba Bostońska

Rekomendowane odpowiedzi

Pomożecie? ::):

Moja córka przywlekła z przedszkola takie właśnie paskudztwo :leeee:

Nie miała typowiej wysokiej gorączki przed "wysypką" bo tylko troche ponad 37st przez 3 dni, wysypało ją tylko na raczkach i bardziej na stopach.
bylam z nią najpierw u dermatologa a pozniej u pediatry (bo dermatolog na ktorą akurat trafilam chyba była juz zmęczona pracą bo tylko zerkneła, rach ciach i wypisała recepte). Obie lekarki jednak stwierdziły to samo - wirusowe zapalenie skóry.
Dermatolog wypisala masc z antybiotykiem i tabletki a pediatra powiedziala ze wystarczy fiolet na spirytusie i puder płynny.

wybrałam opcję nr 2.

pomogło bo z raczek szybko zeszło a ze stópkami jest nieco gorzej, zaczeły pokazywać sie nowe plamki a z tych starych zaczęła strasznie schodzic skóra..... dlatego dzis wybrałam sie do pediatry (na naszą nie trafiłam wiec przyjeła nas inna) od razu stwierdzila że to choroba bostońska i zaleciła stosowanie Emolium i kąpiele z platkow owsianych..... powiedziala że to nic groźnego i że trzeba po prostu uzbroic sie w cierpliwosc.... tylko że w naszym przypadku trwa to już prawie 20dni!!

w aptece zamowilam tą masc z antybiotykiem ale nie wiem czy mogę ją stosować na taka już schodzącą skóre, bo nie ominę tego bo zaraz obok są świeże pęcherzyki....

czy któraś z mam miała podobny problem? długo to trwało?
jak najlepiej przygotować taką kąpiel z płatków?

z góry wielkie dzięki :wink:


Tyś moje dziecie, ja Twoja mama!!:wink:

Tyś mój mąż, ja Twoja żona!! :mdr:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej, moja córa miała w grudniu - ale leczenie totalnie inne, widać co lekarz to zalecenia.

Na wysypke nam nic nie dała- to samo zejdzie, najpierw się wyszuszaja a potem takie bąbelki sie robią, potem skóra pęka i schodzi- a potem nie ma śladu - u nas dość długo ta wysypka schodziła. - rączki, stopy, i na około ust.

u nas hmm trwało z 5 dni? a wysypka schodziła dłuuuuugo- ona zachorowała w mikołajki a przy wnikliwej obserwacji jeszcze niedawno było widać gdzie były krostki, ale nie wiem dokłądnie ile.

a gardło jak? bo przy bostońskiej ręce, stopy i gardło - u nas gardło to masakra była.

mam nadzieje ze choć troche pomogłam. pozdrawiam


http://suwaczki.maluchy.pl/li-58618.png

dlaczego sie nie wysypiam......... http://full--of--magic.blogspot.com/
magiczny sklepik :D
http://www.artillo.pl/shop/karolajna.html

http://s3.suwaczek.com/200610141241.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

Hej, u nas tez była bostonka, tyle że w październiku. Wszystko samo ślicznie zeszło bez żadnych smarowideł i kąpieli. Wręcz zalecali aby NIC z tym nie robić i nie smarować. Zalecenia jak u Szony. Nie wysuszać, nie smarować ani nic. To podobno przedłuża leczenie i gojenie. U nas to trwało 2 - 3 tygodnie. Gorączka 1 tydzień ponad 39 stopni plus pęcherze. Potem jeszcze około 2 tyg. samych pęcherzy. Najgorzej było z gardłem, bo mi dziecko odmawiało jedzenia. Kwaśnego nie można dawać, owoców, soków. Niczego co podrażnia gardło. Ale ja nic z tym nie robiłam i ładnie wszystko zeszło bez śladu.

Totalnie nie rozumiem maści z antybiotykiem na bostonke! To jest choroba wirusowa (Coxackie) więc po co antybiotyk? Tylko osłabi ukł. odpornościowy. Od kiedy daje się antybiotyk na wirusy :Szok:
Co prawda po ang. ale tutaj info CDC - HFMD - Home Page of Hand, Foot, and Mouth Disease Topic
Hand, Foot, And Mouth Disease In Children - Care Guide

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maja nie miala gorączki (pisalam wczesniej że byl tylko stan podgorączkowy), z gardłem wszystko wporządku, żadnych zmian..... i nawet Pani doktor powiedziala dzisiaj że jej zstopki wygladają najgorzej.....

ja jednej ze stron wyczytalam że właśnie pomagaja te maści i dlatego sie skusiłam bo Maja cały czas sie skarży że bolą ją palce u stóp.

masc odbiore ale nad uzyciem jeszcze pomysle......

a na dodatek chyba jakies choróbsko małą łapie bo wieczorem mówiła że boli ją głowa....

odkąd poszla do przedszkola to wiecznie jakies dziadostwo stamtąd przywlecze :nerw:


Tyś moje dziecie, ja Twoja mama!!:wink:

Tyś mój mąż, ja Twoja żona!! :mdr:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

Są różne "odmiany" bostonki. Jedne mają dominujące gardło, inne np. stopy. Lila miała na rękach tylko 1 pęcherz a gardło całe zawalone. Więc generalnie wszystko zależy. Głowa może ją bolec od bostonki. Lila ciągle się kładła i leżała. Te maści pomagają bo mają w sobie środek p. bólowy (tak słyszałam) ale antybiotyk to chyba jednak jest niepotrzebny, oczywiście zrobisz jak uważasz, ja się nie wtryniam :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie miał syn i mąz, zero smarowania, od gorączki podawać i nic więcej. Jak się pojawiało tak zniknęło, obaj mieli na rękach i stopach. Mąż najwięcej na stopy , bolało. No i w buzi mieli te krostki i też bolało, reszty czyli mnie, syna i córci nie dopadło.


http://fajnamama.pl/suwaczki/7zx85kc.pnghttp://emotikona.pl/gify/pic/10zyrafa.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość curry

Ja też się nie zaraziłam, ale moja mama jak najbardziej i ona z kolei miała wokół ust :Szok: Nie wyglądała zachęcająco i ją bolało bardzo ::(:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mmenka

Mam ta bostonke.
Dzien pierwszy -okropne bole nog I rak podobnie jak przy grypie plus wysoka goraczka,dreszcze-przeciwzapalnie I przeciwgoraczkowo I pomaga
Dzien drugi I kolejne -krosty w buzi,gardle,dloniach I stopach -pieka strasznie I swedza
Nic nie pomaga gecjana,anybiotykowe masci,hascoviry,ihtiolowe itd.swedzi piecze wsciec sie mozna.
Pomogla mi na razie soda.umylam rece na probe I jest ok.
Poza tym wymioty,silne bole glowy I brzucha.
Nie lekcewazcie tej choroby,jest okropnie bolesna.
Wspolczuje maluchom...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Serreth

Witam
Jestem dorosłą osobą i własnie przechodzę Bostonkę. U mnie zaatakowała dłonie, stopy i wnętrze nosa, początkowo też było gardło.
Piszę tu, żeby opowiedzieć o bólu, jaki przeżywać mogą maluchy.
Moje odczucia - dłonie i stopy to tak, jakbym je włożyła do wrzącego oleju i po wyjęciu jest taki ból i pieczenie nieznośne, potem dochodzi do bólu swędzenie.
Ból taki, że nie mogłam chodzić, z trudem docierałam do toalety, a leżący na dywanie kabel był jak wbicie gwoździa.
Dłonie - jak poparzone, podmuchy powietrza sprawiały nawet dyskomfort.
Najgorszy pomysł- włożyłam winylowe rękawiczki, żeby nie skazić w domu przedmiotów- momentalnie choroba jakby eksplodowała z ogromną siłą. Opuchlizna, rosnące wielkie bąble.

Moje rady:
1 - jak najmniej dotykać, ruszać, to pobudza chorobę do ataku w tych miejscach, najlepiej leżeć z otwartymi dłońmi i odkrytymi stopami. Broń boże nie chować w winyl/gumę/folię! Nie pozwolić drapać, czy masować.
2- Chłodzić - trzymać poza pościelą. Chłodzić w lodowatej wodzie małymi zanurzeniami, unikać powodowania przyspieszonego krążenia w tych miejscach, bo to zaraz powoduje zintensyfikowanie objawów
3- nie kazać dziecku być dzielnym, kiedy mówi, że boli. Nie przesadza ani odrobinę. Ból był w pewnym momencie taki, że sama na oczach mojego własnego synka beczałam jak owca. Dużo miłości i bezwarunkowego zrozumienia dla malca.
4 - serdecznie życzę Wam i Waszym dzieciom, żeby nigdy nie musiały przez to przechodzić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość milenkasrt

sama złapałam to paskudztwo od dzieci, wysypało mnie strasznie, łącznie z twarzą, na stopach też pojawiło się pełno wyprysków czułam się jakbym po igłach chodziła. Swędzenie przeokropnie nie przespałam nocy , lekarz przepisał leki przeciwhistaminowe i sporo pomogło. Najgorzej, że najprawdopodobniej doszło do zarażenia w oku, antybiotyki nic nie pomagały i przy kolejnej wizycie lekarz powiedział, że trzeba przeczekać a wirus minie. Ból, pieczenie, i swędzenie oka sprawiało duży dyskomfort, oko mega czerwone, zaropiałe i łzawiące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda44r

Witam mam takie pytanie. Moj syn choroje na te chorobe od tygodnia a mojej koleżanki corka dostala tej samej wysypki dzisiaj czy dzieciaki moga sie ze soba bawic? Czy to nie wydłuzy czasu tej choroby u mojego syna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Iszak

Mialem te chorobe.Jej harmonogram u mnie byl nastepujacy:
1 dzien-bol gardla i bol w potylicy oraz kregoslupie szyjnym
2. dzien-bol stawow kolanowych i lokciowych,bol glowy,bol gardla i temperatura do 40 stopni.
3. dzien-kompletnie bezobjawowy za wyjatkiem dwoch krwistych malych plam na reku.
4. dzien-wysypka na dloniach i stopach piekielnie swedzaca.
5. dzien-wysypka juz nie swedzi ale kluje i zmienia sie w podskorne wybroczyny kwotoczne.
6. dzien-lagodna wysypka pojawia sie tez na lokciach,kolanach i tulowiu.
7. dzien-skora na dloniach i stopach w miejscu wysypki twardnieje i napewno bedzie tutaj schodzic.....pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MamaDwójki

Moje dzieci też złapały tego wirusa. Jeden dzień gorączki, potem wysyp bąbli na rączkach, nóżkach, wokół ust. Po tygodniu nie było śladu po bąblach, przysnięte plamy tylko. Już cieszyłam się, że to koniec, ale następnego dnia katar i dosypuje bąbli codziennie po trochu, a to jeden, a to dwa, trzy, osiem i tak to trwa już 18 dni i końca nie widać. Dzieci prawdopodobnie mnie zaraziły, choć ja mam bardzo nietypowe objawy, kilka bąbli na rękach i jednej nodze. Ile to jeszcze potrwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mirek123653

Uwaga można ta chorobę rozpoznać w początkowej fazie, u mnie zaobserwowałem powiększone węzły!
Dzień pózniej gorączka 39 i ból głowy. Wymioty.
Na szczęście byłem na to gotowy i zaaplikowalem sobie 2 zastrzyki pyralgine, metoklopramid. Super efekt reszta dnia bez dolegliwości.
Niestety kolejny dzień to juz objawy wysypka ręce nogi ból gardła. Robie test na jednej ręce zostawiam bąble na drugiej zeskubuje. Póki co nieco lepszy efekt przy skubaniu płyn który swędzi sie nie zbiera pod skóra.
Choroba strasznie bolesna i męcząca !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Agala

Bostonka#sposobleczenia#wczesnadiagnoza#wodamorska
Właśnie konczymy wakacje na wyspach kanaryjskich, czwarty dzien po przylocie u Mlodego( 10 mies) gluty z nosa i gorączka, brak apetytu i za chiny nie chciał jeść. W ciągu dnia pierwsze plamki na nogach, jeszcze nie zaskoczylam. Gdy nocke całą przeplakal a ja zauwazylam więcej krostek od razu pomyślałam bostonka. Do męża-szukaj w necie. Doczytał o krostach na gardle i bingo. Dwa lata wcześniej u staszego na grupie było ogloszenie że panuje bostonka, poczytałam w domu i dlatego mnie olśniło. Rano kupilismy natychmiast ibuprofen, a ze pamietalam, ze woda morska leczy nawet egzemy i łuszczyce nie zważając na nic dwa razy dziennie kąpalismy Mlodego w oceanie. Nie doszło do rozwinięcia wysypki, nie było ropiejacych wybroczyn, o ktorych wyczytałam ku naszemu przerazeniu. Dziecko poza gardlem przez dwa dni, nie ciarpialo i nie mialo ropbiakow. Wniosek- wczesna diagnoza, lek przeciw zapalny i woda morska pomogły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcę się podzielić doświadczeniem po zarażeniu bostonką w wieku 32 lat 35tc. Zarazil mnie 2-letni syn. Sobota: Syn gorączka od rana, godzina 14 lekarz stwierdził anginę, antybiotyk, leki. Niedziela: gorączka przeszła dziecku, mnie boli gardło. Poniedziałek: Syn dostał czerwonych krostek na twarzy, po 5 na dłoniach a wieczorem na stopach. Godzina 22 jedziemy na pogotowie bo strasznie płacze, ja mam 2 swędzące krostki na dłoniach. Diagnoza bostonka...niestety ja też zarażona. Wtorek: Dziecku lepiej lekarka kazała smatowac poxclinem na ospę. Małego nic nie swędzi, u mnie coraz więcej krost na dłoniach, swędzą, nie śpię w nocy, nic nie pomaga, ulga jedynia moczenie dłoni w zimnej wodzie z dodatkiem KMnO4. Smarowałam sudokremem, żelem z oczaru wirgilijskiego, bepantenem, maściami na hemoroidy, przykładałam lodem-
nic nie działa. Środa: Dziecku nic nie dolega ktostki przyschły, u mnie krosty i bąble na stopach ledwo chodzę, dłonie straszne: krosty bąble nie mogę spodni podciągnąć, nie śpię, swędzi strasznie. Czwartek: jedziemy z Mężem do szpitala na oddział zakaźny, rozkładają ręce, nie ma lekarstwa trzeba przejść to...modlę się żeby nie rodzić bo ciąża zagrożona krótka szyjka i małe rozwarcie (wczesniej 3 tyg w szpitalu na patologii ciąży). Proponują wodny roztwór gencjany, paracetamol co 6 godz nie pomaga. Swędzenie przeszło w pieczenie i ból, dłonie gorące jak poparzone. Piątek: trochę lepiej bąble zamieniają się w czerwone plamy, nie swędzą. Sobota: mogę chodzić sama śniadanie sobie zrobiłam, nic mnie nie swędzi, nie piecze, nie boli. Na rękach i stopach czerwone plamy i wokół ust skóra się łuszczy. Niedziela: czuję że żyję:-) skóra na dłoniach marzzczy się będzie schodzić, na stopach już zaczyna się łuszczyć.

monthly_2018_11/choroba-bostonska_70218.jpg

monthly_2018_11/choroba-bostonska_70219.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...